Od 6 czerwca w Berlinie trwają Dni Akcji przeciwko gentryfikacji, organizowane przez niemieckie środowiska autonomiczne i skłoterskie. W ich trakcie odbyły się dziesiątki spotkań, dyskusji oraz akcji bezpośrednich przeciwko zawłaszczaniu miasta przez finansowe elity i korporacje. Atakowane były luksusowe samochody, biura spekulantów gruntami i wspierających ich firm prawniczych, zajmowano pustostany. Dziś w kulminacyjnym dniu Akcji odbyć ma się demonstracja i symboliczne zajęcie nieczynnego lotniska Berlin-Tempelhof. Lotnisko zostało zamknięte 30 października 2008 decyzją Senatu Miejskiego, a jego teren ma zostać sprzedany prywatnym firmom i przeznaczony pod budowę ogrodzonego, gigantycznego osiedla luksusowych apartamentów. Plany Senatu Berlina dot. Tempelhof są ważnym punktem w projekcie neoliberalnej restrukturyzacji prowadzącej do postępującej prywatyzacji i gentryfikacji obszarów miejskich, która od wielu lat spotka się z czynnym sprzeciwem ubogich berlińczyków i działaczy skłoterskich (zob. więcej w artykule
Walka z gentryfikacją w berlińskiej dzielnicy Kreuzberg)
Grupa Squat Tempelhof organizująca dzisiejszą demonstrację, żąda przekazania terenu na cele społeczne. "Mamy wiele pomysłów, jak ta ziemia może zostać wykorzystana do celów niekomercyjnych, odzwierciedlających potrzeby społeczności lokalnej. Chcemy decydować o nowym wykorzystaniu terenu dla nas wszystkich" – piszą oni w zaproszeniu na demonstrację.
W akcji biorą udział również poznańscy anarchiści i skłotersi.