Polski antymilitaryzm w latach 80. XX wieku

  • Przemysław Miler
  • poniedziałek, 08 czerwiec 2009
Chcąc opisać jak najpełniej i, w miarę możliwości, jak najdokładniej zjawisko walki z przymusem służby wojskowej w Polsce w latach 80., należałoby zacząć od jej początku, co w przypadku każdego tekstu pretendującego do miana rysu historycznego jest nie tylko mało oryginalne, ale też w pełni uzasadnione. Początek zjawiska wyprzedza bowiem powstanie Ruchu "Wolność i Pokój" o parę lat. I mimo, iż WiP był niewątpliwie największą i najgłośniejszą organizacją anty-militarną w Polsce, wolnościową krytykę wojska jako instytucji zapoczątkowali uczestnicy zawiązanego w czerwcu 1983 r. w Gdańsku Ruchu Społeczeństwa Alternatywnego. Niniejszy rys historyczny zaczynam więc od stanowiska RSA, nie wykluczając jednak wcześniejszych aktów sprzeciwu wobec militarnej machiny Ludowego Wojska Polskiego (na początku lat 80. działali np. hippisi skupieni wokół "Wydawnictwa Pacyfistycznego" z Krakowa). Indywidualne postawy obywatelskiego nieposłuszeństwa z pewnością miały miejsce wcześniej, zwłaszcza pośród świadków Jehowy, jednakże nie one (same) są tematem tego tekstu. To, co stara się on opisać, to sprzeciw zorganizowany, to ruch społeczny, który zawiązał nieformalną organizację w celu reprezentacji siebie i który na sprzeciwie nie poprzestał - wręcz przeciwnie, stał się on punktem wyjścia i metodą walki dla osiągnięcia konkretnie postawionych postulatów. Dlatego właśnie ta wspólna, skoordynowana walka, której elementem (inna sprawa, że kluczowym) były jednostkowe akty sprzeciwu, zajmie tutaj najwięcej miejsca.
Tak też pierwszym zorganizowanym głosem sprzeciwu wobec armii staje się, podpisana przez Janego Waluszkę (A. Rabe), Wojciecha Jankowskiego - Jacoba (J. Delimski), Cezarego Waluszkę (P. Łubik) i Krzysztofa Skibę (M. Pecko) "deklaracja ideowa" RSA. Idee szybko przekształcają się w jasny postulat: zniesienia przymusu służby wojskowej. Pierwszym etapem miało być wywalczenie prawa do cywilnej służby zastępczej. Kolportowana wówczas ulotka kończy się słowami: "(...) Walkę o zniesienie przymusu służby wojskowej i możliwość odpracowania jej wygrali już nasi bracia w NRD. O tym, czy uda się to również nam - zadecyduje Twoja postawa. RUCH SPOŁECZEŃSTWA ALTERNATYWNEGO".

W późniejszej, znacznie rozszerzonej wersji Jerzy Delimski (czyli Jacob) postuluje jako cel likwidację wojska w ogóle, szeroko argumentując go względami:
1. etycznymi
2. społeczno-politycznymi
3. ekonomicznymi
4. egzystencjonalnymi

W tym czasie następuje już pewne zacieśnienie współpracy wokół sprawy wojska między działaczami z różnych miast. Jest rok 1985. Prawdziwą zadymę rozpoczyna skazanie na 2,5 roku więzienia Marka Adamkiewicza za odmowę złożenia przysięgi niezgodnej z jego sumieniem i przekonaniami. Wiosną '85 zawiązuje się w Krakowie RUCH "WOLNOŚĆ i POKÓJ". Dołącza do niego grupa głodująca w Podkowie Leśnej w obronie Adamkiewicza. Ośmiu jego kolegów inicjuje akcję odsyłania książeczek wojskowych na ręce Ministra Obrony Narodowej, jako protest przeciwko uwięzieniu Marka, jednocześnie domagając się jego uwolnienia oraz wprowadzenia zasady dobrowolności przysięgi jak i umożliwienia tym, którzy ze względów etycznych lub politycznych nie chcą służyć w wojsku - odbycie służby cywilnej. Akcja robiona jest już pod szyldem WiP-u.

Latem '85 WiP kontaktuje się z gdańskim RSA, którego uczestnicy przyłączają się do akcji odsyłania książeczek, protestując przy tym nie tylko przeciw rocie przysięgi, ale i służbie wojskowej w ogóle, do czego z czasem przekonał się ruch WiP. Do października '85 książeczki wojskowe odesłało 10 osób: J. Czaputowicz, J. Dubiel, K. Galiński, W. Jankowski, A. Miszk, T. Klincewicz, M. Kuroń, J. Nakielski, P. Niemczyk, J. Taran. Jednocześnie gdańskie RSA przekazuje WiP-owi swoje propozycje n.t. wypracowania wspólnej płaszczyzny ideowej wraz z konkretnymi postulatami i swoim stanowiskiem. WiP akceptuje postulaty gdańszczan i dochodzi do spotkania w Krakowie oraz Machowej k. Tarnowa, gdzie 17 listopada '85 r. zostaje podpisana Deklaracja Ideowa Ruchu "Wolność i Pokój". Podpisują ją przedstawiciele z Gdańska, Krakowa, Warszawy i Wrocławia. Deklarację otwierają słowa:

"Ruch 'Wolność i Pokój' powstał jako wyraz przekonania, że cele stawiane sobie dotąd przez istniejące instytucje i organizacje niezależne nie obejmują wielu zjawisk, wobec których nie powinni zostać obojętni ludzie dobrej woli".

Dalej Ruch dokonuje samookreślenia ideowego prezentując trzy podstawowe fundamenty swojego działania. Pierwszym staje się walka o prawa obywatelskie, wolność religijną i niepodległość narodową. Drugim - uświadomienie Polakom zagrożenia wojną jądrową, problemu militaryzmu i militarystycznego wychowania, a także dążenie do ograniczenia tych zjawisk w kulturze. Trzecim zaś fundamentem była dla WiP-u popularyzacja wiedzy ułatwiającej człowiekowi odnalezienie sensu życia i swego miejsca w świecie, którą to wiedzę Ruch pragnął czerpać z osiągnięć etyki chrześcijańskiej, psychologii humanistycznej, filozofii Wschodu i innych kierunków myśli ludzkiej traktujących człowieka podmiotowo.

Dokument, (choć, jak na WiP, to nieco zbyt poważna nazwa) przyjęty został w Machowej w swej dalszej części wymieniał siedem głównych zagadnień, którymi chce się zajmować organizacja. Były to:

1. Prawa człowieka
2. Wyzwolenie narodowe
3. Zagrożenie wojną, międzynarodowy ruch na rzecz pokoju
4. Ochrona środowiska
5. Głód na świecie, pomoc charytatywna
6. Rozwój człowieka
7. Tolerancja

Jak widać ramy światopoglądowe i programowe Ruchu "WiP" były bardzo szerokie, jednak, jak często podkreślali sami działacze, różnorodność wewnątrz Ruchu była jednym z jego głównych atutów. WiP-owi nigdy nie chodziło bowiem o "czystość w łonie partii" lecz o skupienie jak największej ilości ludzi z różnych środowisk wokół konkretnego, palącego problemu - militaryzmu oraz jasnych postulatów - np. służby zastępczej. Wystarczała więc wspólna zgoda co do kluczowych kwestii oraz zaakceptowanie i przestrzeganie pewnych reguł postępowania, przede wszystkim sposobów wywierania nacisku na Ruch. Szczególną bowiem wagę przykładał WiP od samego początku istnienia do metod działania i ich jednej podstawowej zasady, tj. postawy non-violence, działalności pokojowej, bez użycia siły i przymusu, których połączeniem jest przemoc. W deklaracji ideowej zapisano:

"Ruch "Wolność i Pokój" uważa za podstawowy środek walki ze złem, walkę bez przemocy. Stanowi ona najtrudniejszą, ale najsłuszniejszą drogę do wywalczenia przez społeczeństwo swoich praw. Konieczne jest wypracowanie metod walki bez przemocy, które byłyby skuteczne w warunkach komunistycznego totalitaryzmu".

Deklarację tą uzupełniało jednak w następujących linijkach stwierdzenie, że "w sytuacjach wyjątkowych, np. zagrożenia życia, zwłaszcza kiedy dochodzi do masowej eksterminacji (jak narodu żydowskiego podczas II wojny światowej czy kambodżańskiego podczas rząd Pol Pota) człowiek ma moralne prawo odwołać się do przemocy".

Jednakże takich wyjątkowych sytuacji w drugiej połowie lat 80. w Polsce nie napotykano, toteż działalność WiP-u była utrzymana całkowicie w duchu non-violence (no, może z wyjątkiem "szkoły krakowskiej"...). aktywność obejmowała więc wszystkie pokojowe środki: myśl, mowę, uczynek i zaniedbanie. Akcje uliczne WiP-u przybierały głównie postać pikiet pokojowych, sittingów, czasem uczestnicy używali formy happeningu, jak np. w przypadku zadym przeciwko budowie elektrowni atomowej w Żarnowcu. Ani razu, żadna akcja WiP-u nie wywołała zamieszek ani bijatyk, co w warunkach ulicy PRL lat 80. często było nie lada osiągnięciem. Kilka razy dochodziło do sytuacji, w której WiP-owcy musieli pertraktować z niepacyfistycznie nastawionym tłumem, aby pozwolono ich spokojnie zwinąć. Taka konsekwentna postawa wywoływała nierzadko mieszane uczucia pośród wielu podziemnych zadymiarzy, WiP jednak nigdy nie zszedł z obranej drogi. WiP-owcy twardo stali na stanowisku, ze tylko zdeterminowana i konsekwentna postawa pokojowa może ukształtować jasny i przede wszystkim pozytywny obraz Ruchu jako organizacji autentycznie pacyfistycznej. I taki obraz niewątpliwie wypracowali.

Powróćmy jednak do roku '85. wkrótce po podpisaniu deklaracji ideowej uczestnicy WiP napotykają na pierwsze represje ze strony władz, związane z akcją odsyłania książeczek wojskowych. Do więzień aktywiści trafiają już jako WiP-owcy. Ponieważ niektórzy odmawiali tez służby wojskowej, wyroki bywają duże. W Gdańsku oprócz Miszka i Gala siedzi Wojtek "Jacob" Jankowski, który dostał 3,5 roku + 3 miesiące (bonus za książeczkę). Przeciętny wyrok za odesłanie dokumentu wynosi 3 miesiące. Represje przybierają różna formę - we Wrocławiu np. zostaje relegowany z Akademii Medycznej Marek Krukowski za odmowę złożenia przysięgi. Do października '86 trwa walka o uwolnienie zatrzymanych (akcje uliczne - sittingi, petycje itp.), kiedy to, na mocy amnestii, wychodzą wszyscy uwięzieni jeszcze działacze WiP-u. W więzieniach pozostają jednak nadal setki "anonimowych" świadków Jehowy, co WiP od początku stara się nagłośnić. W listopadzie '86 r. wychodzi w Gdańsku pierwszy numer nieregularnika WiP-u "A Cappella". Na pierwszej stronie pod zdjęciem z warszawskiego sittingu zamieszczony zostaje wstęp - motto: "CHODZI O TO ażeby urzeczywistniał się swobodnie ten idealny wzór życia, który nosimy w sobie, ażeby nasze potrzeby i nasz sposób pojmowania nie były hamowane i wypaczane przez interwencję obcego przymusu. Chodzi mi o to nie dlatego, że uważamy swoje ideały za bezwzględnie rozumne, doskonałe i obiecujące powszechne zbawienie, lecz dlatego tylko, że są nasze, ze stanowią naszą własną naturę moralną, która dla nas przez nic innego zastąpiona być nie może i którą przez to samo musimy bronić od zagłady. Dobro, w które wierzymy nie przedstawia się wtenczas jako absolutne, bezwzględne, lecz jest nim dlatego tylko, ze tkwi w potrzebach naszych, ze jest tym wzorem życia, którego zaparłszy się musielibyśmy zarazem zaprzeć się samych siebie, tj. zginąć moralnie". Tyle Edward Abramowski. Próżno i darmo, ale niektórzy ludzie w swoim idealnym wzorze życia nie maja miejsca na wojsko. I nie pomaga tu tupanie tradycjonalistów ani ględzenie starych bab o prawdziwym mężczyźnie, którym zostaje się dopiero "po wojsku" (tak jakby w wojsku uczono kama-sutry, a nie regulaminów). Nie chcemy iść do wojska. I mamy nadzieję, ze w tym pisemku uda nam się wyjaśnić - dlaczego".

"A Cappella" ukazywała się do samego końca działalności trójmiejskiego WiP-u, a ostatni 19 numer wyszedł jesienią '89. nakład pisma wahał się od 1 do 3 tysięcy egz., zaś jego objętość od 4 do kilkudziesięciu stron. Ukazało się też wraz z "A Cappellą", bądź jako kolejny numer, kilka wydań w formie ulotki, np. w związku ze strajkiem w stoczni gdańskiej, w którym uczestniczył WiP Trójmiasto. Oprócz publikowania artykułów "programowych", polemik, tekstów historycznych oraz okołotematycznych (anarchizm, kultura alternatywna, poezja, feminizm, ekologia, kontakty zagraniczne, wywiady itp.) "A Cappella" była przede wszystkim forum prezentacji działalności WiP-u w całej Polsce i przekaźnikiem rzetelnych informacji o ludziach odmawiających służby i o aktualnie siedzących więźniach sumienia. A było o czym informować, wraz z rozwojem WiP-u więcej jest odmawiających osób, więcej akcji i kolegiów. W grudniu '86 odbywa się demonstracja "Rock dla pokoju, 2-3 lata w woju" przed gdańską halą Olivia, w której trwa koncert "Rock dla pokoju". 10 osób dostaje kolegia. W styczniu '87 odbywa się konferencja prasowa rzecznika MON, która jest pierwsza odpowiedzią władz na działania prowadzone przez WiP od niemalże 2 lat. Padają tajemnicze słowa o "stwarzaniu różnych możliwości", "pójściu na rękę" i "kierowaniu do służb zastępczych". Nie ma jednak żadnych zmian w ustawie, sprzeciw sumienia jest wciąż karalny. List z lutego '87 do rady Konsultacyjnej MON podpisany przez 11 objectorów z WiP-u, proponujący konkretne rozwiązania prawne zostaje przekazany... Ministerstwu Spraw Wewnętrznych. Trwa więc "alka na pisma" ludzi z całej Polski, którzy składają oświadczenia, domagają się, motywują itd. W odpowiedzi grozi im się tzw. konsekwencjami prawno-administracyjnymi, często podając nieprawdziwe informacje. W Polsce odbywa się dużo akcji ulicznych WiP-u. "Kolegia nie zniszczą Ruchu WiP" - Kraków, "Przysięga wojskowa ważniejsza od przysięgi Hipokratesa?" - Wrocław, "Ekstra mocne - Police bez filtra" - ekologiczna w Szczecinie, WiP trójmiejski zaczyna organizować kampanię antyżarnowiecką, odbywa się pierwsze zbieranie podpisów na mieście. Zgodnie ze złymi przeczuciami WiP-owców i wbrew styczniowym oświadczeniom MON-u lato '87 przynosi nową, największą w historii Ruchu fale aresztowań. We wrześniu odbywa się w Bydgoszczy siedmiodniowa głodówka w sprawie uwolnienia więzionych działaczy WiP-u. Uczestniczy w niej 79 osób z całej Polski. Do końca roku liczba skazanych i zamkniętych WiP-owców wzrasta do kilkunastu. Organizowane są liczne akcje protestacyjne: demonstracje, odsyłanie książeczek wojskowych. W grudniu '87 dzięki współpracy z Partią Radykalną w ośmiu krajach Europy ma miejsce dwutygodniowa głodówka w obronie uwięzionych. Do maja '88 mnożą się protesty, zadymy. Ekipy WiP-owskich zadymiarzy jeżdżą po całym kraju, dlatego okres ten był chyba czasem największej konsolidacji Ruchu "WiP". Ale i sytuacja była nie na żarty, mnóstwo ludzi za kratami, z czego najpoważniejsza była sprawa Sławka Dutkiewicza z Bydgoszczy, który głodował od dnia aresztowania tj. 12 listopada 1987 i był przymusowo dokarmiany. Oprócz Sławka pozostałymi odsiadującymi wyroki WiP-owcami byli w tym czasie: Jacek Borcz, Marek Mazurek, Tomasz Żmuda-Trzebiatowski, Oskar Kasperek, Piotr Różycki, Piotr Bednarz, Mariusz Bajda, Rafael Budzbon, Krzystof Gotowicki, Leszek Klepacki, Piotr Zdrzynicki, Jan Ryl, Wojtek Woźniak, Kazimierz Sokołowski. Ruch "Wolność i Pokój" obejmował już wówczas kilkanaście ośrodków w całej Polsce: Gdańsk, Poznań, Warszawa, Kraków, Wrocław, Opole, Bydgoszcz, Szczecin, Łódź, Częstochowa, Kołobrzeg, Gorzów.

Wreszcie 13 lipca '88 władze nowelizują ustawę o powszechnym obowiązku obrony. Wszyscy więźniowie otrzymują propozycję odbycia cywilnej służby zastępczej i wychodzą na wolność. Zmiany zaczynają obowiązywać 1 września. Nie ulega wątpliwości, ze jest to ogromny sukces WiP-u, jednak droga administracyjna i sposób realizacji prawa do służby zastępczej szybko budzi sprzeciw działaczy Ruchu. Służba zastępcza trwa o połowę dłużej niż wojskowa (3 lata), a w przypadku absolwentów uczelni jeszcze raz tyle co studium wojskowe (2 lata). Ludzie kierowani są do miejsc odległych od swojego miejsca zamieszkania, otrzymują zaniżone stawki płac i przysługują im minimalne urlopy. Procedura realizacji prawa sprawia wrażenie represji, a nie rozwiązania kwestii społecznej. Ludzie odbywający służbę zastępczą organizują się w Gdańsku, Szczecinie i na Warmii w Zawodowy Związek Federacyjny, który działa na rzecz podwyżki płac (skutecznie, osiągając cel) i poprawy warunków odbywania służby zastępczej w ogóle, ale to już nieco później. Tymczasem wielu ludziom utrudnia się otrzymanie służby zastępczej wprowadzając w błąd i wykorzystując zawiłą procedurę podań, wielu też po prostu odmawia się przyznania służby zastępczej. Dlatego też najwięcej wątpliwości budzi sposób weryfikacji "przekonań moralnych i religijnych nie pozwalających poborowemu na odbycie przeszkolenia w armii", tj. arbitralna decyzja komisji wojskowej. WiP ogłasza drugi etap walki z armią, o korzystniejszą zmianę przepisów i usunięcie militaryzmu z wszystkich dziedzin życia społecznego. Grupy WiP-u zaczynają zakładać biura porad objectorskich, w Krakowie na uczelniach wyższych rozkręca się głośna akcja bojkotu studium wojskowego, cały czas wychodzi "A Cappella", w Gdańsku działa Klub Więźnia Granic (sprzeciwiający się ograniczeniom paszportowym), dochodzi także do ogólnopolskich zjazdów Ruchu "WiP". Mimo tego nie da się ukryć, że "Wolność i Pokój" wkracza w fazę schyłku.

Rok '89 to okres stopniowej dezintegracji WiP-u, przejawiającej się przede wszystkim w przejściu wielu z dotychczasowych działaczy w inne płaszczyzny aktywności. Mimo, iż rejony tych działań często pokrywały się z postulatami "Deklaracji ideowej" WiP-u, sam Ruch powoli schodził z areny społecznej. W grudniu '88 zawiązała się Federacja Zielonych, w czerwcu '89 powstała z kolei Federacja Anarchistyczna (jako kontynuacja istniejącej od maja '88 Międzymiastówki Anarchistycznej), niedługo potem powstał polski oddział Amnesty International, wszystkie te organizacje zakładane były w dużej części przez WiP-owców; w Gdańsku skupiono swą energię na walce z Żarnowcem, wielu z kluczowych działaczy wycofało się z działalności w ogóle, część odnalazła się w nowym, poczerwcowym, systemie politycznym. Trudno dokładnie oszacować datę końca istnienia Ruchu "WiP" w tej formule, lecz myślę, iż trafnym będzie stwierdzenie, że I generacja WiP-u skończyła się wraz z odejściem lat 80. i społeczno-politycznej rzeczywistości tej dekady. Doszukując się przyczyn upadku Ruchu na pewno trzeba wziąć pod uwagę fakt, iż był on przede wszystkim organizacją zadaniową, walczącą o realizację konkretnego postulatu. W sytuacji spełnienia głównego żądania ruchu, same niedociągnięcia administracji wojskowej nie były w stanie na dłużej utrzymać mobilizacji uczestników "WiP". Jasno określony cel czy przeciwnik zawsze konsoliduje grupę, zaś osłabienie tego bodźca zawsze wpływa demobilizująco. Książkowym przykładem jest tu sypnięcie się, rozdrobnienie i skłócenie postsolidarnościowej opozycji antykomunistycznej w Polsce po "upadku komuny". Analogia się narzuca, mam tylko nadzieję, że w WiP-ie było o tonę mniej chorych, ambicjonalnych jazd. Innym powodem rozkładu Ruchu była, jak sądzę, postępująca specjalizacja środowisk alternatywnych (głownie zadymiarzy WiP-u), co wiąże się tez niejako ze wspomnianą wcześniej różnorodnością grup wewnątrz ruchu. Doszło więc nie tylko do wyodrębnienia się poszczególnych ekip już w ramach nowopowstałych formacji, j.w., ale tez do zupełnego oderwania niektórych grup i działaczy o orientacji prawicowej z WiP-u, którzy po czerwcu '89 nie widzieli już zwyczajnie potrzeby bycia w opozycji. Niektórzy wylądowali w Unii Demokratycznej, UOP-ie itp. Dla wielu innych działaczy współpracujący dotąd z "Solidarnością" WiP (zwłaszcza wobec zdrady "okrągłego stołu") okazał się za mało radykalny, "szkoła krakowska" sięgała po walki uliczne itp. innymi nie mniej ważnymi czynnikami były chyba zmiany gruntu politycznego w '89 oraz, po prostu, wycofanie się z różnych przyczyn kilku działaczy "prowadzących", z Jacobem na czele. Tak czy inaczej WiP skończył się przechodząc do historii polskiego ruchu alternatywnego jako największa i najgłośniejsza, a przede wszystkim, najskuteczniejsza organizacja pacyfistyczna w Polsce.

ANEKS

DEKLARACJA IDEOWA RUCHU "WOLNOŚĆ I POKÓJ"


Ruch "Wolność i Pokój" powstał jako wyraz przekonania, że cele stawiane sobie przez dotychczas istniejące instytucje i organizacje niezależne nie obejmują wielu zjawisk, wobec których nie powinni zostać obojętni ludzie dobrej woli.

Słuszna jest walka o prawa obywatelskie, wolność słowa, druku, zgromadzeń, swobodę zrzeszeń. Słuszne są prowadzone przez związki zawodowe działania, które mają na celu obronę pracowników przed wyzyskiem i niesprawiedliwością.

Godną szacunku jest postawa kościoła katolickiego, który jest rzecznikiem aspiracji narodowych i uniwersalnych wartości moralnych pełniąc te rolę z godnością instytucji o najwyższym autorytecie społecznym. Niezbywalną częścią walki o prawa ludzkie jest domaganie się wolności religijnej, inicjatyw społecznych i kulturalnych związanych z kościołem.

Ruch "Wolność i Pokój" uważa wszelkie dążenia do niezależności narodowej za uprawnione. Ucisk narodowy jest złem, którego wyeliminowanie prowadzi do zdobycia wolności przez narody i pokoju między nimi.

Ruch "Wolność i Pokój" traktuje walkę o prawa obywatelskie, wolność religijną i niepodległość narodową jako pierwszy fundament swego działania.

W chwili obecnej świat staje wobec kolejnego zagrożenia wojną, której skutki mogą być nieodwracalne dla ludzkiej cywilizacji. Wielu Polaków nie dostrzega tego zagrożenia, traktując je jako twór komunistycznej propagandy. Nie dostrzega się w Polsce wagi zagrożenia wojną jądrową, problemu militaryzmu i militarystycznego wychowania. Dążenie do zmiany tej sytuacji stanowi drugi fundament działania ruchu "Wolność i Pokój".

Dotychczasowe doświadczenia wskazują, że zmiany polityczne, odczuwane powszechnie za niezbędne, są jednak niewystarczające. Nie gwarantują one bowiem, że miłość i prawda będą dominować w stosunkach międzyludzkich.

Ruch "Wolność i Pokój" chce popularyzować wiedzę ułatwiającą człowiekowi odnalezienie sensu życia i swego miejsca w świecie, wywodzącą się z osiągnięć etyki chrześcijańskiej, psychologii humanistycznej, filozofii Wschodu i innych kierunków myśli ludzkiej, traktujących człowieka podmiotowo.

To stanowi trzeci fundament, na którym chce oprzeć swoje działanie ruch "Wolność i Pokój".

ZAGADNIENIA

1. Prawa człowieka


Wywalczenie podstawowych praw ludzkich, jak swoboda wyrażania swoich opinii, możliwość nieskrępowanego tworzenia związków zawodowych i innych zrzeszeń, pełna wolność religijna jest podstawą jakichkolwiek głębszych zmian społecznych. Nieustanne naruszanie i negowanie tych spraw stanowi cechę charakterystyczną porządku politycznego, w którym żyjemy. Specjalne miejsce zajmują w tym względzie prawa więźniów.

Celem, na którym chce skupić swoje wysiłki ruch "Wolność i Pokój" jest uzyskanie przez więźniów sumienia w Polsce i na świecie odpowiedniego statusu. Niedopuszczalne jest stosowanie wobec więźniów przemocy fizycznej i presji psychicznej. Ruch "Wolność i Pokój" będzie walczył o prawa więźniów, rozpowszechniał informacje o ich łamaniu, organizował akcje pomocy na ich rzecz.

Jesteśmy przeciwko karze śmierci stanowiącej hańbę współczesnych systemów prawa.

W tych sprawach pragniemy współpracować z organizacjami i instytucjami stawiającymi sobie podobne cele - jak np. "Amnesty International".

2. Wyzwolenie narodowe

Ruch "Wolność i Pokój" popierać będzie walkę narodów zniewolonych przez przemoc o charakterze obcym narodowo bądź ideologicznie. Nie do pomyślenia jest we współczesnym świecie sytuacja, kiedy wola uzyskania niepodległości przez narody nie znajduje odzwierciedlenia w rzeczywistości politycznej.

Godne poparcia są dążenia grup etnicznych i mniejszości narodowych do uzyskania autonomii i większego wpływu na swoje losy.

Ruch "Wolność i Pokój" będzie organizował akcje solidarnościowe z tymi narodami i mniejszościami, które upominają się o swoje prawa.

Będziemy popierać mniejszości narodowe w Polsce w ich dążeniu do uzyskania autentycznej instytucji kultury i stowarzyszeń.

Jednocześnie przy każdej okazji działać będziemy na rzecz Polaków w innych krajach, gdzie stanowią oni mniejszość.

3. Zagrożenie wojną, międzynarodowy ruch na rzecz pokoju

Wobec faktu, że największym zagrożeniem dla współczesnego świata jest atomowa zagłada, działać będziemy na rzecz uświadomienia polskiemu społeczeństwu ogromu tego zagrożenia. Konieczna jest zmiana militarystycznego wychowania młodzieży, podtrzymywanego przez dom jak i szkołę.

Ruch "Wolność i Pokój" uważa za podstawowy środek walki ze złem, walkę bez przemocy. Stanowi ona najtrudniejszą ale najsłuszniejszą drogę do wywalczenia przez społeczeństwo swoich praw. Konieczne jest wypracowanie metod walki bez przemocy, które byłyby skuteczne w warunkach komunistycznego totalitaryzmu.

Uznajemy, że w sytuacjach wyjątkowych, np. zagrożenia życia, zwłaszcza kiedy dochodzi do masowej eksterminacji /jak narodu żydowskiego podczas II wojny światowej czy kambodżańskiego podczas rządów Pol Pota/ człowiek ma moralne prawo odwołać się do przemocy. Czas, aby - wobec nieskuteczności działań podejmowanych przez rządy - same społeczeństwa Wschodu i Zachodu, mające stanąć naprzeciwko siebie w ewentualnej wojnie, rozpoczęły działania prowadzące do dialogu i wzajemnego poznania. Szczególnie dla nas ważne jest zbliżenie z Niemcami, z narodem, od którego dzieli nas przepaść najnowszej historii, a z którym łączy wspólna sytuacja zagrożenia.

Ruch "Wolność i Pokój" uważa za niezbędne zdemilitaryzowanie i utworzenie strefy bezatomowej w Środkowej Europie, której istnienie zmniejszyłoby groźbę, pod warunkiem zdemokratyzowania krajów Wschodu.

W obecnej sytuacji sankcjonowany prawem nakaz służby wojskowej stanowi, wobec rozbieżności celów państwa i narodu, akt łamania ludzkich sumień.

Obowiązujący tekst przysięgi wojskowej w Ludowym Wojsku Polskim, który nakazuje wierność rządowi, a także sojuszowi z tzw. "bratnimi armiami" często nie jest zgodny z sumieniem żołnierzy.

Ruch "Wolność i Pokój" zamierza działać na rzecz zmiany roty przysięgi wojskowej, aby ci, którzy pragną być w zgodzie z własnym sumieniem - jak Marek Adamkiewicz - nie trafiali do więzień.

Niejednokrotnie względy moralne, polityczne czy religijne nie pozwalają zgodzić się człowiekowi na odbycie służby wojskowej. Ruch "Wolność i Pokój" zmierza do uzyskania przez każdego poborowego w Polsce prawa zamiany służby wojskowej na niezagrażającą życiu innych służbę cywilną, tak jak to ma miejsce w wielu innych krajach.

Z najwyższym szacunkiem i uznaniem traktujemy wysiłki wielu organizacji i instytucji oraz grup ludzi na rzecz zaprowadzenia na całym świecie pokoju. Ruch "Wolność i Pokój" chce aby jego działalność stała się trwałą częścią tych wysiłków. Dlatego tak cenne są przekazane nam wyrazy poparcia i solidarności przez organizacje pokojowe w Europie Zachodniej takie jak: Commite pour le Desarmement Nucleaire en Europe /CODENE/, Interkerkelijk Vredesberaad /IKV/, European Nuclear Disarmament /END/.

Chcemy współdziałać z międzynarodowym ruchem na rzecz pokoju. We współdziałaniu tym jest dla nas szczególnie ważne docenienie tej podstawowej prawdy, że nie przeciwstawimy się skutecznie wojnie, jeśli nie zwalczymy systemów politycznych opartych na wewnętrznej przemocy państwa wobec obywateli.

Dla nas - mieszkających w warunkach jednego z takich systemów - jest to pierwsza i najważniejsza droga prowadząca do powszechnego pokoju. Chcemy iść tą drogą ze wszystkimi niezależnymi ruchami pokojowymi w Europie i świecie.

4. Ochrona środowiska

Wobec rosnącej groźby zniszczenia biosfery, powietrza, wody i ziemi, wolność powinna być również możliwością wyboru życia w niezdewastowanym środowisku naturalnym. W chwili obecnej bogactwa przyrody są marnowane, a krótkowzroczna polityka władz przynosi naturalnemu środowisku nieodwracalne zniszczenia. Głównym źródłem jest w tym przypadku przemysł, często szukający oszczędności w braku urządzeń chroniących przed zanieczyszczeniami. Nieprzemyślana gospodarka prowadzi do wyjaławiania gruntów, zanikania lasów i wód. Ruch "Wolność i Pokój" będzie walczył o pełne informowanie społeczeństwa na temat niszczenia naturalnego środowiska.

Polsce nie grozi dynamiczny rozwój energetyki atomowej, jednak próby jej przeniesienia na polski grunt wzbudzają - po doświadczeniach innych krajów - nieufność.
Ruch "Wolność i Pokój" będzie współpracował ze wszystkimi ludźmi działającymi, którzy sprzeciwiają się zagrożeniu środowiska i próbom nuklearnym na całym świecie.

5. Głód na świecie, pomoc charytatywna


Ruch "Wolność i Pokój" traktuje głód we współczesnym świecie jako hańbę współczesnej cywilizacji. Demilitaryzacja Europy Wschodniej służyć ma nie tylko poprawie losu narodu polskiego i sąsiednich, ale także zaoszczędzić środki na pomoc dla krajów dotkniętych nędzą i masową śmiercią głodową.

Chociaż pomoc charytatywna nie zastąpi nigdzie strukturalnych przemian, zapewniających człowiekowi życie, ale nic - z drugiej strony - nie jest w stanie zastąpić ochotniczej pomocy na rzecz potrzebujących.

Dotyczy to również ludzi dotkniętych niedostatkiem, chorobami, samotnością w Polsce.

Ruch "Wolność i Pokój" deklaruje pomoc i współdziałanie ze wszystkimi organizacjami, które stawiają sobie za cel pomoc potrzebującym.

6. Rozwój człowieka

Człowiek współczesny staje wobec pytań podstawowych: jaki jest sens życia ludzkiego, jak kształtować swoje relacje z najbliższymi i z ludźmi w ogóle, jak dawać sobie radę z problemami osobistymi ludzkiej osobowości.

Ruch "Wolność i Pokój" chce inicjować i wspomagać działalność odczytową, wydawniczą i inną, mającą na celu pomoc ludziom poszukującym swojej drogi życia.

7. Tolerancja

Podstawom pozwalającym działać w ramach ruchu ludziom o różnych światopoglądach jest tolerancja i wzajemne zrozumienie dla różnych dróg wiodących do rozwiązania istotnych problemów współczesnego świata.
Łączyć nas natomiast będzie niezgoda na zło, ucisk, nietolerancję, obojętność wobec cierpienia.

17 listopada 1985 r.
Machowa k. Tarnowa.
Ruch "Wolność i Pokój" Gdańsk, Kraków, Warszawa, Wrocław.

Ludzie czytają....

Nasz opór trwa. 14 września demonstracja w obronie Rozbratu

28-08-2019 / Rozbrat zostaje!

Oświadczenie Kolektywu Rozbrat: Kolektyw Rozbrat cały czas prowadzi działania mające na celu obronę skłotu i centrum społeczno-kulturalnego przed likwidacją. Jak informowaliśmy...

O równość, wolność i tolerancję musimy walczyć razem

25-07-2019 / Aktywizm

O równość, wolność i tolerancję musimy walczyć razem - solidarność intersekcjonalna odtrutką na faszyzm. Solidaryzujemy się z osobami, które brały udział...

Poznań bez eksmisji, wyzysku i biedy! 25 lat Rozbratu…

02-08-2019 / Rozbrat zostaje!

Od 26 lipca do 22 września w poznańskiej Galerii Miejskiej Arsenał można oglądać wystawę/info punkt dokumentujący ćwierćwiecze działalności i walk...

Nie żyje Eugeniusz Poczta

10-08-2019 / Poznań

W sobotę 10 sierpnia br. pożegnaliśmy długoletniego członka Inicjatywy Pracowniczej Eugeniusza Pocztę. Zmarł 7 sierpnia. Eugeniusz Poczta całe swoje życie...