Wystąpienie i proces A. Wróblewskiego w latach 1912-1913

  • poniedziałek, 21 styczeń 2008
Proces(1) dr Augustyna Wróblewskiego i Kazimierza Czechowskiego dzięki rozgłosowi, jaki nadał oskarżonym i ich ideom jest jednym z nielicznych, bardziej znanych wystąpień polskiego teoretyka anarchizmu w okresie jego maksymalnego nasilenia wpływów w ostatnich latach XIX wieku i w okresie przed I Wojną Światową. Ruch anarchistyczny nie uzyskał na ziemiach polskich takich wpływów jak chociażby w Hiszpanii, Włoszech, czy Francji, zaznaczył jednak swoją obecność na polskim ruchu robotniczym i socjalistycznym.

Proces Augustyna Wróblewskiego stanowi ciekawe świadectwo działalności grupy anarchistycznej, zarazem jest dokumentem ukazującym działalność policji i sądownictwa w Galicji w schyłkowym okresie panowania Austro-Węgierskiego, niezłym przykładem fachowości, zamiłowania do polemiczności i dużej wiedzy, (czego możemy dzisiaj pozazdrościć przyglądając się przebiegowi głośnych procesów III RP) ówczesnych ludzi palestry zwłaszcza obrońców Dr Józefa Drobnera i Dr Józefa Moskwy, dla których cała sprawa była nie skrywanym wyzwaniem: "Szarzyznę przestępstw codziennych, zwykłych, wynikających z nędzy i namiętności ludzkiej, której to przestępstwa poniżają i bezczeszczą winnych, zrozpaczają sędziów i ubliżają ludzkości, przerywa ten proces..".(2)

Jest to w końcu zapis myśli i idei Wróblewskiego — jednego z przedstawicieli nurtu pacyfistycznego polskiego anarchizmu zdominowanego przez grupy typu rewolucyjno-terorystycznego(3). Występuje tu on obok Edwarda Abramowskiego, Wacława Machajskiego i Józefa Zielińskiego(4). Zeznanie Wróblewskiego przed trybunałem sędziów przysięgłych ("Podstawą naszego anarchizmu jest Miłość wszechludzka") stanowi istotny przykład polskiej myśli anarchistycznej początku wieku(5).

Praca składa się z dwóch części. W pierwszej zostaje nakreślona historia anarchizmu na ziemiach polskich w interesującym nas okresie. Druga to próba określenia miejsca i roli Augustyna Wróblewskiego i jego grupy w polskim ruchu anarchistycznym, oraz opis mających znaczenie dla naszego tematu fragmentów samego procesu i wydarzeń go poprzedzających. Obok niezbyt dużego, ale rzetelnego zbioru opracowań (patrz Bibliografia) mamy do dyspozycji materiały archiwalne: stenogram z obu procesów Wróblewskiego wydany przez Sprawę Robotniczą po zamknięciu sprawy pod tytułem "Dwa procesy anarchistyczne w Krakowie" (Kraków 1913), zbiór raportów ochrany oraz artykułów i innych wystąpień anarchistów zbieranych przez carską policje ("Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich do 1914 roku"; zebrał i opracował H. Rappaport, Warszawa 1981) i ulotki wydane przez grupę Wróblewskiego, które były główną osią oskarżenia (patrz Aneks i Bibliografia).

Polski ruch anarchistyczny na przełomie XIX i XX wieku
Pierwszą znaną organizacją polską powiązaną doktrynalne z ruchem anarchistycznym było Polskie Towarzystwo Socjalno-Rewolucyjne działające w Zurychu w roku 1872 (6) założone przez grupę emigrantów z kraju "nieprzyjaciół wszelkiej władzy państwowej, nie uznających praw historii i polityki" (7) nie powiązanych w żaden sposób w czasie swej krótkiej historii z żadną organizacją w Polsce ani z podobnymi grupami anarchistycznymi w Europie Zachodniej. Pod względem doktrynalnym Towarzystwo nawiązywało do dominującego wtedy w ruchu anarchistycznym bakuninowskiego anarchokolektywizmu(8).

Pierwszą organizacją(9) działającą na ziemiach polskich był Międzynarodowa Grupa — Walka powołana do życia w 1903 prze żydowskich tkaczy w Białymstoku. Powstanie tej grupy było związane z działalnością kółek organizacji Chleb i Wolność (od 1902 r.) związanej z emigracją rosyjską skupioną wokół Piotra Kropotkina i wydawanego przez niego pisma o tym samym tytule(10). Walka, tak nazywana w skrócie, zasilona członkami Bundu(11), nawiązywała bezpośrednio do ideałów Kropotkina i jego anarchokomunizmu, wokół, którego skupiała się ówczesna myśl anarchistyczną(12), w działalności skłaniała się do akcji bezpośredniej(13) i terroru indywidualnego. Bezwzględna walka, jaką prowadzili była powodem rozbicia grupy, większość jej członkowie zginęła w czasie walki lub została stracona po schwytaniu(14). Za najgłośniejsze akcje należy uznać zwycięski atak na urząd powiatowy w Krynkach i zdobycie dużej ilości blankietów paszportowych, "postrzelenie szefa policji białostockiej oraz próbę zasztyletowania w 1904 r. fabrykanta Kogana zatrudniającego łamistrajków".(15)

Nowa fala aktywności nastąpiła po wybuchu rewolucji 1905 roku, znowu w Białymstoku, powstały grupy Czarnego Sztandaru (anarchokomuniści) skupiające w okresie rewolucji około 500 osób. W roku 1906 została utworzona federacja Czarnego Sztandaru skupiająca głównie polskich i żydowskich tkaczy, garbarzy, stolarzy, krawców itp. Prowadziła też nasiloną działalność rdzennie polska federacja skupiająca około piętnastu kilkunasto osobowych kółek zajmujących się głównie propagandą i przygotowywaniem strajków(16).

W Warszawie już w styczniu 1905 roku kółka dyskusyjne robotniczej młodzieży żydowskiej tworzą organizację Międzynarodówka, która wydaje odezwy wzywającą do strajku powszechnego. Członkowie dzielą się na sekcje zajmujące się odpowiednio propagandą, drukiem, sabotażem i akcją bezpośrednią(17). Do ulubionych "exów"(18) grupy należały napady na piekarnie i rozdawanie biednym zdobytego w ten sposób chleba(19). Za posiadanie ulotki Międzynarodówki groziło w tym czasie rozstrzelanie(20).

W sierpniu 1905 roku rozproszone dotychczas środowiska anarchistyczne w Warszawie tworzą Warszawską Grupę Anarchistów-Komunistów "Internacjonał". Swoje cele wyłuszczają w jednej z ulotek:

"Powszechne internacjonalne strajki powinny być odpowiedzią proletariatu na żądanie burżuazji, pracować i tworzyć produkty dla zabytkowego i sytego życia burżujów. Ale strajki zarówno częściowe, jak i powszechne nie mogą i nie powinny być pokojowe(...). Strajki powszechne proletariat musi obracać w powstania, musi dostać w swoje ręce miasta i ogłaszać komuny bezrządowe, komuny anarchistyczne, gdzie nie będzie głodnych i sytych, ciemiężonych i ciemiężących, gdzie wszyscy będą równi; dezorganizować, wnieść zgrozę w szeregi wszystkich triumfujących, każdego, kto cieszy się życiem, kiedy na ulicach jest masa oszalałego od głodu ludu robotniczego. To jest zadaniem proletariatu. (...) Terror we wszelkiej formie, walka rewolucyjna za swoje interesy klasowe — to jest hasło proletariatu".(21)

Podobne grupy powstają wkrótce w Łodzi, jednak do roku 1909, wraz ze spadkiem fali rewolucyjnej i nasileniem represji(22), wszystkie organizacje zaboru rosyjskiego zostają rozbite, a ich członkowie ukrywają się lub zostają straceni(23).

Odpowiedzią na te niepowodzenia jest nasilenie terroru. W listopadzie 1910 r. niedobitki różnych organizacji anarchistycznych i niektórzy członkowie Organizacji Bojowej PPS, a także SDKPiL tworzą Grupę Rewolucjonistów Mścicieli (marzec 1911) nastawioną już jedynie na szerzenie terroru(24). Ich "dziewiczą" akcją był napad na pociąg, "skonfiskowanie pieniędzy i pozostawienie pokwitowania opatrzonego pieczęcią z napisem 'grupa rewolucjonistów-mścicieli'"(25).

W tym czasie powstaje szereg organizacji wzorujących się na ideach anarcho-bandytyzmu, jednak trudno określić, które z nich miały naprawdę charakter ideowy(26), a które tylko dorabiały sobie image á la Ravachol(27).

Oczywiście ta krótka charakterystyka większych organizacji nie może wyczerpać tematu, a ma służyć jedynie przedstawieniu obrazu anarchisty kształtującego się w świadomości społecznej(28) w czasach działalności i procesu Augustyna Wróblewskiego, jednego z teoretyków polskiego ruchu anarchistycznego przed I Wojną Światową.

Główne miejsce wśród "świętych" polskiego anarchizmu tego okresu zajmuje bezspornie Józef Edward Abramowski (1868-1918). Socjolog znany ze swoich prac propagujących kooperatywizm ("Idee społecznego kooperatyzmu" — Warszawa 1907; "Kooperatywa jako sprawa wyzwolenia ludu pracującego" — Warszawa 1912) będący twórcą podstaw polskiego ruchu spółdzielczego. W młodości działacz socjalistyczny (1889 próbuje reaktywować "Proletariat") w 1891 tworzy "Zjednoczenie", w 1892 udaje się na emigracje, gdzie w Paryżu, w listopadzie tego roku współtworzy Zagraniczny Związek Socjalistów Polskich.

Rokiem przełomowym jest jednak, 1891 kiedy to umiera jego ukochana żona Maria, po tej stracie przechodzi poważne załamanie, próbuje popełnić samobójstwo, depresje zwalcza morfiną, od której pozostanie uzależniony już do końca życia, nie bez wpływu na swoją działalność.

Od roku 1894 mieszka w Genewie, gdzie odchodzi od socjalizmu i zaczyna tworzyć własną koncepcję anarchizmu określanego Etycznym lub Chrystusowym. W 1897 wraca do kraju próbując zakładać w Zakopanym tzw. "komuny duchowe" i "organizacje braterskie". Po załamaniu się Rewolucji 1905 roku poświęca się psychologii (w 1915 zostaje powołany na katedrę psychologii Uniwersytetu Warszawskiego).

Za jego główne prace anarchistyczne można uznać "Zagadnienia Socjalizmu" (Londyn 1899), "Etyka a rewolucja" (Londyn 1900), "Socjalizm a Państwo" (Lwów 1904). Należy też wspomnieć o jego, chyba największym, dziele "Metafizyka doświadczalna" (Warszawa 1980). (29)

Klasycznym przedstawicielem anarchosyndykalizmu w Polsce był dr Józef Zieliński (1861-1927). Lekarz, współpracownik I Proletariatu, założyciel na emigracji w Paryżu Towarzystwa Robotniczego "Solidarność". W 1899 r. w Kalendarzu Robotniczym ukazuje się jego pierwszy tekst "Strajk powszechny" ostro zaatakowany przez socjalistyczny "Naprzód" (11 Styczeń 1901, nr 11), w odpowiedzi Zieliński pisze "Obłudny socjalizm".

W latach 1903-1905 kieruje Polskim Uniwersytetem Robotniczym. W roku 1907 jest delegatem na Kongres Anarchistyczny w Amsterdamie, pisze także i wystawia dramaty o tematyce rewolucyjno-społecznej ("Za wolność", "Lokaut", "Strejk"). Po wojnie pracuje w Ministerstwie Pracy i Opieki Społecznej, współtworzy Ligę Ochrony Praw Człowieka i Obywatela i jest członkiem PPS.

Jego główna prace teoretyczne zakresu anarchosyndykalizmu: "Bojowe robotnicze związki zawodowe" (Paryż 1906) i "Czy w Polsce anarchizm ma rację bytu" (Paryż 1906).(30)

Za najbardziej kontrowersyjnego ideologa uznaje się Jana Wacława Machajskiego (1866-1926), dla jednych jest on tylko radykalnym, zbuntowanym marksistą(31), dla drugich konsekwentnym anarchistą(32), dla innych machajszczyzna to nowy kierunek w anarchizmie - anarchizm antyinteligecki(33).

Przyjaciel Stefana Żeromskiego, przedstawiony w "Syzyfowych pracach" jako Karol Radek, od czasów szkolnych angażujący się w działalność najpierw Zetu i Ligi Polskiej(34), później kółek socjalistycznych. W końcu trafia na Syberię, gdzie na zesłaniu pisze pracę "Robotnik umysłowy"(35), krytykującą socjalizm, jako ideologie inteligencji wykorzystującej rewolucję proletariacką dla swoich celów. Wysuwa na pierwszy plan hasła walki ekonomicznej i antyinteligenckiej, to właśnie założona przez niego jeszcze na zesłaniu Zmowa robotnicza będzie wzorem dla Mścicieli(36). Po powrocie do Kraju w 1905 rozpoczyna szeroką działalność publicystyczną, w 1908 uchodzi do Galicji. Po aresztowaniu w 1911 jest zmuszony do emigracji, kiedy podróżuje po Europie Zachodniej, po Rewolucji Lutowej 1917 r. wraca do Rosji, osiedla się w Moskwie gdzie umiera(37).

Ten krótki rys biograficzny "świętych" polskiego anarchizmu ma na celu jedynie przedstawić pewien typ osobowości niespokojnej, targanej namiętnościami charakterystyczny dla tej formacji, pewien sposób bycia i działania, w którym mieścił się także Augustyn Wróblewski

Proces Augustyna Wróblewskiego i Kazimierza Czchowskiego
Augustyn Wróblewski urodził się w Wilnie(38) 20 lipca 1866 r.(39) w rodzinie szlacheckiej(40) w spadku po niej otrzymał spory majątek, dzięki czemu mógł się poświęcić działalności społeczno-politycznej(41). Dodatkowym źródłem utrzymania była emerytura za pięcioletnie urzędowanie w charakterze inspektora środków spożywczych dla Galicyi(42). Miał być człowiekiem uzdolnionym, lecz wyjątkowo impulsywnym i niezrównoważonym psychicznie(43). Reszty obrazu dopełniają dane personalne podane przez niego w czasie procesu:

"(...) przynależny do gminy Kraków, bezwyznaniowy (szmer wśród sędziów przysięgłych i publiczności), żonaty; zatrudnienie—literat, wykształceni—szkoły średnie, uniwersytet, stopień doktorski (...). poprzednio karany grzywną 10 koron za przekroczenie prasowe".(44)

Studia średnie odbył w Wilnie, uniwersytet i politechnikę w Petersburgu, Rydze, Zurychu i Berlinie, gdzie się doktoryzował z chemii. W Krakowie był asystentem na katedrze chemii, później fizjologii. W 1901 habilitował się z fizjologii i zapewne pędziłby nadal spokojny żywot naukowca (jego dorobek obejmował około dwudziestu prac z dziedziny chemii spożywczej i fizjologii), gdyby nie typowe intrygi w środowisku uniwersyteckim, których padł ofiarą — w celu zwolnienia etatu został ubezwłasnowolniony.

"(...) Z akt kurateralnych wynika, że badany, uznany orzeczeniem lekarzy sądu krakowskiego umysłowo chorym, cierpiącym na pomieszanie umysłu chroniczne 1, w r. 1902, pozostawał przez szereg miesięcy w leczeniu, w Krakowie i w Tworkach. Później wyjechał do Szwajcaryi, gdzie samowolnie dał się badać w zamkniętych zakładach dla umysłowo chorych, Kilchbergu koło Zurichu przez dr Kesselringa oraz w Burghölzli przez prof. Bleulera. Orzeczeniem obu tych lekarzy uznany został za umysłowo zdrowego Chcąc uzyskać zniesienie kurateli, poddał się badaniu lekarzy sądowych w Wiedniu, prof. Fritscha i dra, Hintersteissera, którzy badanego uznali zdrowym, w szczególności wykluczyli, jakoby w chwili badania cierpiał na przewłoczne pomieszanie umysłu (paranoia).(45) W sumie spędził w różnych szpitalach półtora roku".(46)

Niestety nie został przywrócony na swoje miejsce na uniwersytecie, lecz wyjechał do Paryża, gdzie w Instytucie Pasteura zajmował się badaniem enzymów mózgu(47). To tam też zetknął się najprawdopodobniej z ideami anarchistycznymi(48). Po powrocie do Krakowa zajmował się zwalczaniem alkoholizmu i prostytucji, oraz zaczął organizować grupę anarchistyczną.

Wkrótce zebrał wokół siebie grono sympatyków, należy wymienić m.in.: Stanisława Łańcuckiego — późniejszego działacza komunistycznego, Jana Wiktora — wybitnego współczesnego pisarza, Tadeusza Seweryna — Etnografa, artystę malarza.(49) W początkach roku 1912 grupa Wróblewskiego zaczęła wydawać dwa pisma: "Sprawę Robotniczą" — przeznaczoną dla robotników i "Przyrodniczy pogląd na świat i życie".

Współ oskarżonym w pierwszym procesie był także Kazimierz Czechowski, o którym wiemy nie wiele:
"(...) urodzony w Koniuszej (Królestwo polskie, gub. Kielecka, powiat Miechowski) 28 lutego 1891 r.; przynależny do Królestwa, religii rzymsko-katolickiej, stanu wolnego; wykształcenie — 2 klasy normalne; utrzymania niema żadnego. Poprzednio karany, za zbrodnię obrazy religii, miesiącem więzienia, w Jaśle".(50)

Jak zwykle nieocenionym źródłem danych są dokumenty policji politycznej w tym wypadku agentury Ochrany operującej w Galicji:

"(...) notowany od 23.09.1908 r., członek PPS-F.R., poszukiwany od 28.02.1910 listem gończym w gub. Kieleckiej, w przeszukaniu [mieszkania? — M.B.] znaleziono u niego rewolwer "Buldog" i 4 Ładunki [wybuchowe?]"(51)

A ponad to:

"[...] poeta(52) [...] pomocnik cukierniczy, chociaż sam anarchista, dopomógł jednak szczerze do odnowienia i zorganizowania w Krakowie Związku kucharzy, [?] napisał na ich zgromadzenie referat. Po czem zaraz wybuchł strejk kucharzy".(53)

Strajk rozpoczął lawinę zdarzeń, która doprowadziła do omawianego procesu.

W dniach 28 i 29 czerwca 1912 r. przebywał w Krakowie arcyksiążę austryjacki Karol Stefan(54). Społeczeństwo miasta zorganizowało mu owacyjne przyjęcie. W owym czasie parlament wiedeński uchwalił ustawę o zwiększeniu poboru rekruta i podatku na wojsko.(55) W lipcu przygotowując nowy numer Sprawy Robotniczej Wróblewski przygotował z tej okazji dwa artykuły, a Ciechowski jeden (patrz Aneks), które odbili na hektografie w ilości po 10-15(56) egzemplarzy w celu przeprowadzenia dyskusji redakcyjnej(57).

"Wskutek tego strejku [chodzi o wspominany wcześniej strajk kucharzy — przyp. M.B.] aresztowano kucharza Rutkowskiego, znaleziono przy nim odezwę, pt. "Arcyksiążę w Krakowie", dowiedziano się, że otrzymał ją od tow. Czechowskigo[Czechowski i Rutkowski mieszkali razem na Dębince, ul.: Rybacka 13(58)], zrobiono u niego rewizyę i znaleziono tam rękopisy i odbitki odezw. Rutkowski pochodził z Królestwa. Ważnym jest fakt, że poprzednio była już u niego zrobiona rewizya, wskutek doniesień anonimowych do policyi, oskarżających go o anarchizm i knowania, rewizya niczego nie wykazała. Oskarżenie anonimowe, które znajduje się w aktach sądowych, daje bardzo brzydkie świadectwo tym z obywateli krakowskich, którzy do takich sposobów się uciekają[nie jest wykluczone, że był to donos z Ochrany, ale brak informacji potwierdzających taką teze]. Rutkowski przesiedział w więzieniu dwa miesiące i został wypuszczony za kaucyą 200 koron, po czem wyjechał. Do odpowiedzialności sądowej wcale pociągniętym nie został.
Tow. Wróblewski pozostawał 7 tygodni w więzieniu, poczem wypuszczony za kaucyą 500 koron. Czechowski — 4 miesiące, bo za kaucyą go nie wypuszczono, jako obcego poddanego."(59)

Taki był oficjalny prolog omawianej sprawy, jednak jak wykazał przewód drugiego procesu, już samego Wróblewskiego, policja interesowała się nim wcześniej utrudniając mu życie i działalność na wszelkie dostępne sposoby przekraczając przy tym niejednokrotnie swoje uprawnienia(60). Sprawa ta pokazuje, że możliwości działalności Polaków w zaborze austryjackim były nie małe w porównaniu zwłaszcza z Królestwem, gdzie oskarżonych spotkałby niechybnie los innych anarchistów(61), jednakże nie był to okres, aż tak przyjemny jak to się często przedstawia.

Oczywiście cała sprawa ulotek była tylko pretekstem do wytoczenia procesu, o czym przekonamy się studiując akt oskarżenia. Nie były też pozbawione tu znaczenia ataki na grupę ze strony kół prawicowych i klerykalnych "'Głos Narodu"(62), a także PPSD z Daszyńskim na czele w głównym organie partii "Naprzód"(63).

Akty oskarżenia (omówię łącznie przebieg obu procesów) brzmią dla nas dzisiaj dziwnie, wręcz groteskowo, lecz wtedy były zagrożone sankcją od 1 do 12 lat więzienia.(64) Warte są na pewno przytoczenia tu w obszernych fragmentach:

"C.k. Prokuratorya Państwa w Krakowie oskarża:

I. A) Dra Augustyna Wróblewskiego,(...)
B) Kazimierz Czechowskiego,(...)
1) że w lecie 1912 r., w Krakowie w dwóch pismach drukowych, (...)
a) cześć cesarzowi winną naruszyli
b) cześć członkowi domu cesarskiego, arcyksięciu Karolowi Franciszkowi Józefowie winną naruszyli,
c) do pogardy i do nienawiści przeciw osobie cesarza i przeciw formie rządu podburzyć usiłowali;

II) że w lecie 1912 r., w Krakowie w piśmie drukowem (...), przez lżenie, szyderstwa i przekręcanie faktów, drugich do nienawiści i do pogardy względem poszczególnych organów rządu, w odniesieniu do ich urzędowych czynności, podburzyć usiłowali;

III) że w lecie 1912 r., w piśmie drukowem(...) przez lżenie, szyderstwa i przekręcania faktów, drugich do nienawiści i do pogardy względem armii cesarskiej podburzyć usiłowali.

IV Nadto Kazimierza Czechowskiego,
a) że w maju 1912 r., w Galicyi, posługiwał się w celach podróży obcym dokumentem legitymacyjnym, a mianowicie kartą legitymacyjną z daty: Słomki dnia 6 marca 1912 r., Nr 37051, na nazwisko Kaspra Podsiadły wystawioną, i
b) o to, że będąc wyrokiem c. K. Sądu obwodowego w Jaśle z dnia 13 marca 1911 r.,(...) skazanym z powodu zbrodni na wydalenie ze wszystkich krajów w Radzie państwa reprezentowanych, w maju 1912 r., do Galicyi powrócił.(...)

Powody.
[Odezwy napisali — przyp. M.B.](...) aby dać wyraz przekonaniom anarchistycznym, do których obaj się przyznają i aby przekonania te czynną agitacją poprzeć.

Sposób, którym się posłużyli do tego celu, przekroczył o wiele granice obiektywnego wyrażania osobistych przekonań i wszedł w sferę czynów zabronionych ustawą karną.(...) [w] swej tendecyi zdążają do wzniecenia wśród ludności uczuć pogardy i nienawiści, tak względem osoby władcy, jak i względem monarchicznej formy rządu.(...)

W odezwie trzeciej, zatytułowanej "Antymilitaryzm" wyrażono o armii szereg kłamliwych, przekręconych i obelżywych twierdzeń, jak np., że armia demoralizuje i wynaturza młodzież, że ją mechanizuje w zbrodni i że jest tresurą morderców, i dodano gwałtowny apel przeciw dalszemu istnieniu armii i przeciw służbie wojskowej.(...)

Obwiniony Wróblewski odmówił w śledztwie wyjaśnień(...)

Do czynów objętych ustępem II a, b tenoru oskarżenia, przyznał się obwiniony Czechowski(...)

Kraków, dnia 30 września 1912 r.
C.k. Radca Dworu i Pierwszy Prokurator państwa
L. Doliński."(65)

"C.k. Prokuratorya państwa(...) oskarża(...)1) że (...) w czasie między 1 listopada 1911r., a 31 stycznia 1912 r. mową Bogu bluźnił, 2) że w tymże czasie i miejscu przed więcej ludźmi, z nauki uznanego prawnie w Państwie kościoła rzymsko-katolickiego szydził i ją poniżyć usiłował, 3) że (...) funkcyonaryuszów c.k. polcyi krakowskiej zmusić do zaniechania ewentualnie wydać się mających co do niego służbowych zarządzeń, tymże ustnie bezpośrednio i pośrednio groził (...), 4)że dnia 17 lutego 1912 r., w Krakowie, rozmyślnie, w zamiarze uszkodzenia na ciele c.k. ajenta policyjnego Antoniego Czupila(...) godził (...) laską(...), 5) że (...) c.k. Dyrecyę policyi w Krakowie na pośmiewisko wystawił, 6) że dnia 23 marca 1912 r., w Krakowie, publicznie i przed więcej ludźmi, do czynów nieobyczajnych i przez ustawy zakazanych, a mianowicie do niedawania posłuchu władzom policyjnym w wypadku aresztowania bez nakazu pisemnego, wzywał, pobudzał i nakłonić usiłował, 7) że równocześnie ajenta policyjnego, Jana Schimsheimera, zajętego pełnieniem swej służby, słownie znieważył, 8) że (...) treść pisma drukowego, pomimo zakazu orzeczonego przez Sąd i należycie ogłoszonego drukiem, rozgłaszał, 9) że(...) pomimo (...) zakazu [kolportowania — przyp. M.B.], orzeczonego przez sąd i należycie ogłoszonego, część egrzęplarzy (...) czasopisma spakował i opatrzył markami pocztowemi, oraz adresem przysłego odbiorcy,(...) 10) że dnia 14 lutego 1912 urządził zgromadzenie dla wszystkich przystępne, nie ograniczone na zaproszonych gości, a nie zawiadomił o tem władzy na trzy dni przed odbyciem zgromadzenia, wraz z podaniem celu, miejsca i czasu zgromadzenia, 11) że przed przyjęciem do wiadomości przez władzę jego zamiaru wydania peryodycznego pisma drukowego "Sprawa Robotnicza", względnie przed upływem 8 dni od oznajmienia, że czasopismo to drukowane będzie w drukarni Józefa Fischera, rozpoczoł dnia 23 lutego 1912 r. Wydawnictwo tegoż pisma.(...)

Kraków, dnia 30 września 1912 r.*

C.k. Radca Dworu i Pierwszy Prokurator państwa
L. Doliński."(66)

(* Oba akty mają tę samą datę wystawienia, jednak były rozpatrywane osobno przed sądem przysięgłych i trybunałem sędziowskim, kiedy obydwa powinny być rozpatrywane przez sąd przysięgłych. Co stanowiło naruszenie obowiązującego wówczas prawa. Por. Dwa procesy anarchistyczne w Krakowie. Kraków 1913, s. 9.)

Przedstawiam powyższe akty oskarżenia, dla ukazania specyficznej sytuacji, w jakiej znajdowali się oskarżeni. Sprawa wydalenia Wróblewskiego z Uniwersytetu, perypetie z różnymi zakładami dla psychicznie chorych, ciągłe szpiegowanie ze strony policji austryjackiej, także Ochrany, notoryczne kłopoty z wydawaniem swoich pism, w końcu niedorzeczne oskarżenia przed sądem (posiadanie zaadresowanej paczki z naklejonymi znaczkami, ośmieszanie policji przez bycie anarchistą), taki natłok problemu musi w każdym nawet średnio wrażliwym człowieku wzbudzić, nie obce też chyba nikomu poczucie głębokiego absurdu rzeczywistości. Mimo tego, jak można się o tym przekonać studiując jego mowę, nie wyzbywa się swojej miłości wszechludzkiej, o czym niżej. Nie zostaje zafascynowanym fanem destrukcji, chaosu nienawidzącym ludzi i świata, jakimi stawało się wielu działaczy w podobnych momentach.

Oskarżycielem w pierwszym procesie był dr Makowski w drugim dr Ujejski; pierwszemu przed ławą przysięgłych przewodniczył radca Olszewski, w drugim w skład trybunału orzekającego wchodzili: c.k. radca sądu krajowego wyż. Jasiewicz (przewodniczący) oraz radcy Obtułowicz i Ajdukiewicz, a także sędzia dr Gniewosz.(67) W obu role obrońców pełnili wspomniani dr J. Moskwa i dr J. Drobner (brat Bolesława).(68) To właśnie ich pracy oskarżeni zawdzięczają pomyślne zakończenie obydwu postępowań. W sądzie przysięgłych:

"1) Kazimierz Czechowicz winien jest, że będąc wyrokiem c.k. Sądu obwodowego w Sanoku wydalony (...) do Galicji powrócił(...) za co skazany zostaje na karę aresztu przez 6 tygodni, która aresztem śledczym bieżącego roku umorzoną została. Dalej, skazany zostaje(...) na zwrot kosztów postępowania karnego, i (...) wydalony z granic Monarchii Austryacko-Węgierskiej.

2) Dr Augustyn Wróblewski, jakoteż Kazimierz Czechowski, zostają od innych czynów, aktem oskarżenia objętych, uwolnień." (69)

Przez trybunał sędziowski w drugim procesie Wróblewski został uznany winnym jedynie zarzutów 10 i 11 za co został skazany na 30 koron grzywny(70).

Brak tu miejsca i nie to ma być tematem tej pracy, ale warto zaznaczyć zaangażowanie obrońców w obalaniu aktu oskarżenia przy pomocy czasem zaskakującej argumentacji(71).

Po zakończeniu procesu Wróblewski udał się do Paryża, gdzie wszelki ślad o nim zaginał i nie znamy jego dalszych losów.

Nasze zainteresowanie całą sprawą wiąże się przede wszystkim z wystąpieniem na procesie Wróblewskiego z mową przedstawiającą jego poglądy wyłuszczone z prostotą, która miała być swoistą agitacją.

"Może panowie przysięgli sądzą, że anarchista rozbija, rzuca bomby, strzela do przechodniów itd. Muszę, więc w paru słowach przedstawić, czem jest anarchizm."(72)

Wróblewski zdaje sobie sprawę ze sprzeczności, jakie występują pomiędzy poszczególnymi kierunkami ruchu anarchistycznego, który łączy dla niego wszystkie idee społeczne odrzucające państwo i władzę jako taką, dążące do bezpaństwowej (samo)organizacji życia politycznego, a także "najgłówniejsze religie".(73) Za pierwszych anarchistów na ziemiach polskich uznaje Arian (Piotr z Godziądza), "którzy nie uznawali państwa, władzy, sądów, wojen, byli antymilitarystami, uważali wszystkich ludzi z rozmaitych narodów za braci, za jedną rodzinę, nad którą jest tylko jedna władza boska. Bracia polscy nie uznawali sprzeciwiania się złu za pomocą gwałtu, nie uznawali rewolcyi".(74) Dla Wróblewskiego kontynuatorem tej myśli jest Lew Tołstoj.(75)

Sam rozróżnia dwa kierunki w anarchizmie: indywidualistyczny i komunistyczny. Indywidualizm i jego twórcy – Stirner(76), Tucker, Nietzsche(77) - mają wskazywać drogę zupełnego wyzwolenia jednostki z pod wszelkiej władzy, lecz zarazem wzbudzają w niej poczucie wielkiej mocy niezależnej, prometejskiej, ale [co — M.B.] "pozwala na gnębienie tą mocą słabszych". Siebie uznaje za "contr-nietzscheaniste", przypisuje się do drugiego kierunku — kropotkinowskiego(78) anarchokomunizmu. Nowy ustrój społeczny ma być oparty na stowarzyszeniach i kooperatywach obejmujących całość życia społecznego i to właśnie ruch kooperatystyczny przygotowuje grunt pod przewrót mający urzeczywistnić tę wizje. Podążając za Piotrem Kropotkinem Wróblewski tworzy ideał społeczny na podstawach naukowych i rewolucyjnych, dowodzi, że solidarność w przyrodzie "gra o wiele większą rolę niż walka o byt". Ma to być czynnik nieuwzględniony w ogóle przez Drwina. Anarchizm komunistyczny musi być zbudowany także na etyce, na wyeliminowaniu egoizmu i nienawiści, oraz triumfie solidarności i miłości wzajemnej. W swojej działalności naśladuje Braci Polskich, "uzupełniając (...) nowemi zdobyczami postępu i rozwijając, stosownie do chwili obecnej. Podstawą naszego anarchizmu jest Miłość wszechludzka".(79)

W tej mowie spotykają się wszystkie wątki przewodnie myśli Wróblewskiego z innych prac: "Czerwona religia" (Paryż 1912), "Listopadówka" (Kraków 1911), "Manifest człowieczeństwa" (Kraków 1912), "Krzywda. Szkice psychologiczne" (Kraków 1913). Wspomniany przewrót dokona się w sposób żywiołowy i spontaniczny kierowany odwiecznymi prawami natury. Ludzie będą organizować stopniowo w jedną harmonijną masę, w syndykaty żywiołowe, które będą funkcjonowały na zasadach federacyjnych. Role organizacji syndykalistycznej widzi w walce bezpośredniej z władzą, akcji bezpośredniej — sabotażu, obstrukcji i strajku. Zgodnie z teorią syndykalistyczną poszczególne strajki cząstkowe powinny przejść w ogólnokrajowy strajk powszechny, który wstrzyma całe życie państwa i doprowadzi do przewidywanej rewolucji. Zniesiona zostanie wszelka własność prywatna, a środki produkcji, ziemia i fabryki będą dobrem wspólnym społeczeństwa.(80)

Ten ma szansę powodzenia tylko i wyłącznie wtedy, kiedy ludzie zostaną uświadomieni w otaczającym ich źle. "Zwalczamy nie tyle klasy, nie tyle partie, nie tyle ludzi, lecz same objawy zła"(81), a także krzywdy prowokowane istnieniem państwa i władzy. "Najgorszą jest krzywda utrzymywania ludzi w nieświadomości swego stanu upośledzenia i hipnozie, że im się dobrze żyje (...) Musimy wyzwolić ludność od tych krzywd".(82)

Występuje też z ostrą krytyką socjalistów. Uważa, że PPS ignoruje interesy robotników i tak naprawdę wykorzystuje ich do walki rewolucyjnej, a kiedy już nie są potrzebni zostawia ich bez pomocy, skazując na śmierć głodową.(83) Generalnie dzieli socjalizm na nurt "socjalizmu państwowego i socjalizmu anarchistycznego". Kiedy socjalizm anarchistyczny daje szansę na stworzenie ustroju zapewniającego wolność jednostki, to socjalizm państwowy może dać jedynie scentralizowane państwo, gdzie policja socjalistyczna nadzorować będzie wszelkie możliwe przejawy życia, co oznacza nową niewolę społeczną.(84)

Mimo swego uznania dla pierwiastków wolności w poszczególnych religiach odrzuca ich cały dorobek kosmologiczny i eschatologiczny. Uznaje ich istnienie za oznakę zacofania społecznego, wykorzystywanego przez duchowieństwo do zniewalania ludzi dla utrzymania systemu kapitalistycznego. Uznawał potrzebę zastąpienia Boga "Miłością wszechludzką. Występujcie z Kościoła. Nie bądźcie obłudnikami, porzućcie hipokryzję, wy ludzie niewierzący, wy poglądy, których przeczą zasadom Kościoła. Precz z kłamstwem w życiu".(85) Odrzucał tez istnienie szkół wyznaniowych. Za ideał szkoły uznawał "Escuela Moderna" (Szkoła Nowoczesną) stworzoną przez Francisco Ferrer y Guardia w Barcelonie w latach 1901-1909.(86)

Poglądy Wróblewskiego mają na pewno charakter eklektyczny, starają się syntetyzować różne elementy myśli anarchistycznej powstające na różnych etapach jej rozwoju (anarchosyndykalizm, anarchokomunizm, anarchokolektywizm), w swych twierdzeniach bywa sprzeczny (religia, rewolucja). Zawdzięczamy mu jednak wprowadzenie oryginalnego pomysłu odwołania się polskiego anarchizmu do renesansowych i reformacyjnych korzeni. Dzisiejszy ruch anarchistyczny zarówno w Polsce(87), jaki i na świecie(88) poszedł w całkiem innym kierunku, ale mimo pewnej naiwności niektóre elementy jego koncepcji zachowują po dziś dzień aktualność.

ANEKS (89)

Kazimierz Czechowski "Arcyksiążę w Krakowie"

Lud Polski, okpiwany przez wieki, zmuszony do czołgania się u stóp wrogów, duchowo przez kler paraliżowany, staje się naprawdę nie narodem w swej ziemi, ale obojętnym tułaczem, nie mającym już nic do stracenia. — I kędyż drogi nasze? Wsłuchani w pieśni kramarzy handlujących wolą ludu, idziemy za pięknemi narodowemi frazesami w przepaść. — Szarpią nas, jak łachman, a ci, którzy mają nas bronić, kupczą naszą wolą, strojąc się w ordery i krzyże. — I znowu przeszliśmy przez bagno nowego spodlenia. — Serce Polski witało przyszłego następcę tronu — przyszły autorytet rządu. — Burżuje polscy wezwali lud, aby okazał swą "serdeczność staropolską", strojąc się w emblema narodowe, zgodnie z burżuazyą w błazenskich czapkach dzwonili radosną nowinę przybycia wnuczka FR. Józefa, "przyjaciela i opiekuna polskiego narodu"? I cóż Ty, ludu polski, na to? Dalej słuchasz, jak ci błazeńskie dzwonki grają pieśń spodlenia i ty straciłeś wstyd i godność człowieka? Ty z okrzykiem: "Niech żyje"! witasz przyszłego następcę tronu, przyszłego przedstawiciela rządu, rządu, co w roku 1848 żelaznym butem zdeptał bujnie rozwijającą się wiosnę Rewolucyi, któren depce wolę Twoją, który gwałtem rządzi, krwią i przemocą przeprowadza ustawy takie, jak dla niego są dobre, nie licząc się z wolą twoją, zapewnia podporę swego tronu, opartą na bagnetach i krzyżach. — O polska wieczna głupoto! Przepełniona bolesną ironią bezwstydu.... Sztandarami Chrystusa witasz człowieka, który jest autorytetem zbrodni, chylisz kornie czoła przed tym dla którego wydzierają ci syna, nieraz podporę, która ci daję możność egzystencji, dlatego, ażeby zrobić z niego moralnego mordercę, któren nie zawaha się w Tobie utopić bagnet, gdybyś chciał kiedyś zostać człowiekiem. — O biedny ludu! Czyż w Tobie do szczętu zniszczono świadomość, za pomocą której mógłbyś raz poznać prawdę. — czy czarne kruki kleru wyżarły ci do cna zdrowe komórki mózgu — zapełniając je jadem strachu, spodlenia? Ludu polski? Zbyt wcześnie zapominasz historyę swoją. — Ręka, która cię katowała knutem poddaństwa, dziś smaga cię biczem głodu, wiedzie córki twe do domów rozpusty, a synów w nory więzienne, a Ty, ludu, ją liżesz; czarnemi wychudłemi piersiami tamujesz pęd prometejskiej pochodni, która by w łuny strawiła wspaniałe zamki Twych katów! Czas już najwyższy, ażebyś zrozumiał, że jesteś człowiekiem, iż obowiązkiem Twoim jest podnieść sztandar odrodzenia, czas, aby w Twoich wynędzniałych piersiach zagrzmiał hymn wyzwolenia, prawdy, to jest broń, którą wywalczysz sobie twój śniony raj, bo droga do odrodzenia nie leży w narzędziach mordu ni też spełni ją cud, lub za pomocą czarów, żądnych krwi i bałwochwalczych pokłonów, staniesz się wolnym narodem. — W jakżesz wielką wepchali cię odchłań zbawcy Twoich dusz wraz z kliką królewsko-magnacką, jakżesz czarną utkali ci przez wieki oponę, przez którą nie może się przedrzeć promień wschodzącej jutrzni, zwiastującej ci wyzwolenie, w jakże nikczemny i podły sposób zabito w tobie człowieka! Ludu! Zbudź się z wiekowego snu! Zegary dziejów biją godzinę wielkiego Czynu! Zrozum, że ażeby być dobrym, trzeba być człowiekiem! Patrz w swoją duszę, jak życie ją koszlawi, jak wskutek złej woli twych obrońców — kwitnie straszne zło! Ludu! Rzuć czarną oponę strachu, a zobaczysz w przepięknym obliczu słońca prawdę, a wówczas na przywitanie Cezarom zagrasz pieśń czynu, od której w gruzy rozleci się kłam, a ty na ruinach spodlenia zatkniesz sztandar czerwony Człowieczeństwa!!!

Augustyn Wróblewski "Arcyksiążę w Krakowie"
Wstrętne wrażenie robi lizuństwo biurokracyi polskiej. Ohydnem jest wytrawne, dworskie płaszczenie się szlachty polskiej. Płytką jest jowialna uczuciowość uniżoność mieszczaństwa, ale najbardziej przygnębiająco i rozpaczliwie smutno wygląda wiernopoddańczy jubel tłumu miejskiego. Te okrzyki radosne, zachwyt, rzucanie czapek w górę, kwiek wizy, tupanie nogami z radości, że nasz Arcyksiążę przyjechał.

W szpalerach stojących stowarzyszenia rzemieślnicze, deputacye, uczniowie szkół średnich, szkoły ludowe, dziewczątka, panie sypia deszcze kwiatów i bukietów.

Parada, przystrojenie miasta — płaszczenie się przed Arcyksięciem — Gdyby Mickiewicz lub Kościuszko przyjechali do Krakowa, nie było by im większej chwały okazano.

Kimże jest ten, co się tak arcy nazywa i taki paroxyzm radości w tłumach wzbudza?

Ten młodzieniec lubiący wesołe życie, o wyglądzie leitnanta i umysłowości leitnanta, przedstawia sobą lalkę symboliczną, reprezentacyę władzy najwyższej Państwie, jest on bowiem wskutek przypadkowego zbiegu okoliczności — Następcą Następcy Tronu.—

Inni przedstawiciele tronu, których tu nie było, jak np.: ministrowie, główni naczelnicy wojsk, prezes najwyższego trybunału — są wykonawcami okrutnej maszyneryi władzy państwowej. Lecz Arcyksiążę, Następca Następcy, jest tylko lalką, symbolem.—

I właśnie w nim czcił lud krakowski nie osobę, człowieka, nawet nie samą władzę, a tylko manekina tej władzy.—

Tak samo czczono by i wielbiono z c.k. austryjackim patryotyzmem kukłę woskową, odzianą w kapelusz cesarski, przywiezioną z Wiednia.

Ta kanalia polska, rozstawiona na ulicach z kokardami straży honorowej i tłumnie zgromadzona w strojach odświętnych, wśród [niej] nie brakło demokratów, ludowców, członków T.S.L.(90), wysadzała się na okazanie najpoddańszej miłości do naszego Arcyksięcia i Pana, jadącego w otoczeniu autonomicznych polskich satrapów.

Do ucałowania ręki leitnanta na audyencyach dociskał się poeta Bizuń i redaktorowie demokratyczno-monarchistycznych dzienników. — Arcyksiążę jest jednym z symbolów władzy cesarskiej, jednym z uosobień winy nędzy ludu naszego, biedy w chatach włościańskich, głodu na przednówku, obciążenia milionów mas pracujących strasznemi podatkami, trapienia ich służbą wojskową i uciskaniem militarno-policyjnym, a obok tej lalki jadą żywi działający ciemięzcy polscy: prezydent miasta, kariyerowicz o miałkiej duszy — i wielkiej przebiegłości, twórca drożyzny mieszkań; jedzie namiestnik, niszczyciel szkół i wychowania dzieci; jadą c.k. psy w rodzaju marszałka krajowego i dyrektora policyi... A w około chorągwie, dekoracye, kwiaty, barwy czarno-żółte cesarskie, splecione z czerwono-białymi narodowo-polskiemi w dziwnej harmonii, wiernopoddańczej szczerości lizustwa. Czyż ludność Krakowa nie rozumiała swej hańby płaszczenia się ?... Przed kim? I radowała się... Z czego? Czyż krakowianie nie dorośli jeszcze, aby szanować swą godność osobistą człowieczą aby rozumieć położenie swoje? Czyż krakowianie nie chcą dążyć po drodze szybkiego rozwoju do lepszego życia w ustroju, gdzie nie będzie ani władzy, ani państwa, ani militaryzmu, ani ucisku? Czyż krakowianie nie rozbudzą w sobie ducha Rewolucyi? Czyż nie rozpłomienią swych dążeń do wolności? Trzeba życie własne prowadzić według ideałów swoich, a więc nie płaszczyć się przed władzą. Trzeba zwartą masą dążyć do przewrotu społecznego. Liczyć na siebie, na złączoną potęgę rozhukanego ku wolności tłumu! Czytaj i daj dalej!

Augustyn Wróblewski "Antymilitaryzm"
Wojna sprowadza nieszczęścia: tysiące synów ludu ginie na polach bitew, tysiące srodze okaleczonych wraca; wojna niszczy pola i zasiewy, pozostawia zgliszcza, ruiny, strumienie serdecznej krwi ludzkiej, potok gorzkich łez sierocych, masę nędzy, gwałtów ohydnych, okropności. Wojna pochłania olbrzymie sumy, wyciska straszne podatki z ludu. Proletaryat francuski, niemiecki, angielski protestował przeciw wojnie, grożąc strajkiem generalnym. I my przyłączamy nasz głos do tych protestów. — Armia stała jest przygotowaniem do wojny. Państwo odbiera corocznie z ognisk rodzinnych kwiat młodzieży, tresuje ich na morderców, mechanizuje ich w zbrodni, ćwiczy ich w psim, beznamiętnym posłuszeństwie i karności władzy, wytwarza w z nich ślepe i mimowolne narzędzie rządu i klas panujących, używając wojsko częściej przeciw strajkom i manifestantom, tj. przeciw obrońcom wolności, niż przeciw wrogom “zewnętrznym", którzy przecież też są naszymi braćmi proletariuszami. Cała prawie młodzież męska przechodzi tę tresurę demoralizującą, która na niej niezatarte piętno wynaturzenia pozostawia. Żądamy zniesienia wojen, militaryzmu, armii. Tymczasem w parlamęcie uchwalono ogromny fundusz, 540 mln koron na wojsko, a w jesieni mają jeszcze uchwalić 274 mln. Lud musi ze swej krwawicy zapłacić te sumę. A w dodatku zwiększono koszty— rekruta. Lud musi dać swoją krew i od ust. Swych odjąć pożywienie na podatek, który zostanie na jego zgubę użyty. Posłowie socjalistyczni wcale tym uchwałom nie przeszkadzali, nie robili żadnej obstrukcji, owszem, na uderzenie szpicrutą rządową odpowiedzieli do tej chwili: "My nie przeszkadzamy". Daszyński radził tylko, aby lepiej zorganizować armię na wroga. Za to nie uchwalono nawet pomocy drożyźnianej kolejarzom. Socjaliści dostali ustawę wojskową, a przeciw drożyźnie dla ludu nie dostali nic...

Precz z parlamentaryzmem! Precz z wojną! Precz z armią! Precz z militaryzmem! Precz ze służbą wojskową!

Michał Bogusz

Przypisy

1) Właściwie dwa procesy: jeden toczący się przed sądem przysięgłych przeciw obu oskarżonym, drugi wytoczony jedynie A. Wróblewskiemu przed trybunałem. Dwa procesy anarchistyczne w Krakowie. Kraków 1913.
2) Fragment mowy Dr Drobnera. Dwa procesy anarchistyczne w Krakowie. Kraków 1913; s 65.
3) A. Kruczkiewicz; Ruch anarchistyczny w Polsce — Program i działalność 1983-1997, s 3-9.
4) D. Grinberg; Z dziejów polskiego anarchizmu, "Mówią Wieki" 1981, nr 11.
5) Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich do 1914 roku; zebrał i opracował H. Rappaport, Warszawa 1981.
6) W dokumentach mówiących o sprawie polskiej w działaniach I Międzynarodówki pada takie oto stwierdzenie: "Wśród emigracji polskiej w Szwajcarii, gdzie szczególnie silne były wpływy Bakunina, powstała sekcja polska międzynarodówki anarchistycznej. Jej dzieje nie są dotychczas znane."[Pierwsza Międzynarodówka a sprawa polska. Dokumenty i materiały. Warszawa 1964, s. 473 przypis.(za) H Rappaport; Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich do 1914 roku. Z pola walki, 1981 nr 3-4.] Zapewne jest tu mowa o bakuninowskiej Jurajskiej Federacji I Międzynarodówki, ale brak przesłanek by utożsamiać tę grupę z omawianym Towarzystwem. D. Grinberg, Ruch anarchistyczny w Europie Zachodniej 1870-1914; Warszawa 1994, s. 198.
7) D. Grinberg; Z dziejów polskiego anarchizmu, Mówią Wieki 1981, nr 11.
8) D. Grinberg, Ruch anarchistyczny w Europie Zachodniej 1870-1914; Warszawa 1994, s. 111-116.
9) J. Buszko [Ruch socjalistyczny w Krakowie 1890-1914. Kraków 1961. (za) H Rappaport; Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich do 1914 roku. Z pola walki, 1981 nr 3-4.] mówi o tajnej organizacji Wolnych Braci założonej w Krakowie w 1897 roku przez anarchizujących sympatyków socjalizmu i narodowej demokracji (sic!) wydających pismo "Wolność", ale eklektyczność tej grupy decyduje o nie możności jej jednoznacznego przypisania do ruchu anarchistycznego.
10) W. Kołodziej, Anarchizm i Anarchiści w Rosji i Królestwie Polskim; Toruń 1992, s. 38-39.
11) Jak wyżej, s. 39.
12) D. Grinberg, Ruch anarchistyczny w Europie Zachodniej 1870-1914; Warszawa 1994, s. 116-127.
13) To właśnie "action directe" grupa zawdzięcza swą złą sławę ulegając egzaltowanemu urokowi "czynu" opiewanego później przez zachodnich działaczy w stylu Arnolda Rollera — "Na początku był czyn". D. Grinberg, Ruch anarchistyczny w Europie Zachodniej 1870-1914; Warszawa 1994, s. 136.
14) A. Kruczkowski, Ruch anarchistyczny w Polsce — Program i działalność 1983-1997; Mielec 1997, s. 4.
15) D. Grinberg; Z dziejów polskiego anarchizmu, "Mówią Wieki" 1981, nr 11.
16) Jak wyżej.
17) "Według pomocnika generał-gubernatora warszawskiego ds. policyjnych została zorganizowana przez anarchistów przyjezdnych drogą propagandy wśród ludności, głównie żydowskiej, ale częściowo polskiej. Jej struktura organizacyjna była następująca: Cała grupa dzieliła się na kilka samodzielnych federacji, z których każda składała się z czterech wydziałów (...): wydział broni — zajmował zdobywaniem broni i materiałów wybuchowych; wydział techniczny — drukowaniem literatury anarchistycznej; wydział literacki — zdobywaniem literatury anarchistycznej, głównie przywożonej; wydział organizacyjny — propagandą i agitowaniem do grupy nowych członków". H Rappaport; Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich do 1914 roku. "Z pola walki", 1981 nr 3-4.
18) "Ex" od expriopacji.
19) A. Kruczkowski, Ruch anarchistyczny w Polsce — Program i działalność 1983-1997; Mielec1997, s. 5.
20) D. Ginberg, Z dziejów polskiego Anarchizmu (Publikacje zebrane); Zielona Góra 1996, s 13.
21) Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich do 1914 roku; zebrał i opracował H. Rappaport, Warszawa 1981, s. 20-21.
22) Rewolucja 1905-1907 roku na ziemiach polskich. Materiały i studia. Warszawa 1955.
23) A. Kruczkowski, Ruch anarchistyczny w Polsce — Program i działalność 1983-1997; Mielec 1997, s. 6.
24) T. Szczepański, Grupa Rewolucjonistów — Mścicieli; "Mać Pariadka"; 1994 r. Nr 20, s. 16.
25) H Rappaport; Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich do 1914 roku. "Z pola walki", 1981 nr 3-4.
26) Tamże.
27) Patrz "Bandytyzm ideowy" D. Grinberg, Ruch anarchistyczny w Europie Zachodniej 1870-1914; Warszawa 1994, s. 299-306.
28) Oczywiście jeśli uznamy fakt istnienia takiego bytu.
29) Polski słownik Biograficzny; Kraków 1935, t. 1, s. 16-18. A. Malinowski, Mit o Wolności. Szkice o anarchizmie; Warszawa 1982, s. 144-145.
30) Wielka Encyklopedia PWN; Warszawa 1969, t. 12, s. 704. H. Rappaport; Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich do roku 1914, Z Pola Walki 1981, nr 3-4. D. Grinberg, Ruch anarchistyczny w Europie Zachodniej 1870-1914; Warszawa 1994, s. 273.
31) D. Grinberg; Z dziejów polskiego anarchizmu, Mówią Wieki 1981, nr 11.
32) W. Kołodziej, Anarchizm i Anarchiści w Rosji i Królestwie Polskim; Toruń 1992, s. 31-37.
33) H. Rappaport; Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich do roku 1914, "Z Pola Walki" 1981, nr 3-4.
34) Jak wyżej.
35) Jak podaje W. Kołodziej była to praca Ewolucja socjaldemokracji składająca się z dwóch części właśnie "Robotnik umysłowy" 1898 i "Socjalizm naukowy" 1899;, Anarchizm i Anarchiści w Rosji i Królestwie Polskim; Toruń 1992, s. 31.
36) D. Grinberg; Z dziejów polskiego anarchizmu, "Mówią Wieki" 1981, nr 11.
37) P. Frankowski; Rzecz o Machajskim — Życie i poglądy Jana Wacława Machajskiego. Gdańsk 1997
38) Większość działaczy w Galicji pochodziła z Królestwa, może to tłumaczyć robotniczy i rewolucyjny charakter tamtejszych organizacji, tak odmienny od czeskiego ruchu anarchistycznego, z którym, wydawałoby się, polscy działacze w ramach tego samego przecież państwa powinni ściśle współpracować. V. Tomek; Ceska anarchismus 1890-1925. Praga 1996.
39) Dwa procesy anarchistyczne w Krakowie. Kraków 1913, s. 8.
40) Informacja agenturalna 6(12)04.1912 pt. Anarchosyndykalista. Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich do 1914 roku; zebrał i opracował H. Rappaport, Warszawa 1981, s. 169
41) P. Frankowski; Rzecz o Machajskim — Życie i poglądy Jana Wacława Machajskiego. Gdańsk 1997, s. 34.
42) Dwa procesy anarchistyczne w Krakowie. Kraków 1913, s. 8.
43) M. Śliwa: Odezwy anarchistów krakowskich z 1912 roku. "Z pola walki". 1980 nr 2(90).
44) Dwa procesy anarchistyczne w Krakowie. Kraków 1913, s. 8.
45) Jak wyżej, s. 51-59. Sprawozdanie z badań stanu umysłowego Dra Augustyna Wróblewskiego, w jego sprawie karnej zbrodnię gwałtu publicznego. Prof. Dr Horoszkiewicza i dr Jankowskieg — biegłych sądu krajowego w Krakowie (fragment orzeczenia).
46) Jak wyżej, s. 31.
47) Jak wyżej.
48) Innym znanym chemikiem i fizykiem sympatyzującym w tym okresie z anarchizmem była Maria Curi-Skłodowska. Kobiety anarchii, Koszalin 1997.
49) M. Śliwa: Odezwy anarchistów krakowskich z 1912 roku. Z pola walki. 1980 nr 2(90).
50) Dwa procesy anarchistyczne w Krakowie. Kraków 1913, s. 8.
51) 6(12).04.1912 W-wa agenturalna informacja pt. "Anarch-syndyk" dotycząca dr Wróblewskiego działania. Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich do 1914 roku; zebrał i opracował H. Rappaport, Warszawa 1981, s. 174.
52) Dwa procesy anarchistyczne w Krakowie. Kraków 1913, s. 120.
53) Tamże s. 4.
54) Karol Stefan Habsburg (1877-1922), arcyksiążę i następca tronu Austro-Węgier, a w latach 1916-18 ostatni cesarz Austrii i król Węgier, abdykował 11.11.1918 r. Wielka Encyklopedia PWN, t. 5, s. 483.
55) M. Śliwa: Odezwy anarchistów krakowskich z 1912 roku. Z pola walki. 1980 nr 2(90).
56) Według informacji Ochrany mieli odbić po 200 sztuk, ale wydaje się to mało prawdopodobne w świetle postępowania procesowego i możliwości technicznych — maksymalna ilość odbitek z hektografu wynosi około 100. 20.08(2.09)1912 W-wa — informacja agenturalna o działalności koła anarch-syndyk. Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich do 1914 roku; zebrał i opracował H. Rappaport, Warszawa 1981, s. 180.
57) Dwa procesy anarchistyczne w Krakowie. Kraków 1913, s. 37 i dalsze.
58) 20.08(2.09)1912 W-wa — informacja agenturalna o działalności koła anarch-syndyk. Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich do 1914 roku; zebrał i opracował H. Rappaport, Warszawa 1981, s. 180.
59) Dwa procesy anarchistyczne w Krakowie. Kraków 1913, s. 4-5.
60) Jak wyżej s. 121-184.
61) Bogaty materiał na te temat w Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich do 1914 roku; zebrał i opracował H. Rappaport, Warszawa 1981, s. 302-330.
62) Dwa procesy anarchistyczne w Krakowie. Kraków 1913, s. 27.
63) Naprzód, nr 55 z 28.02.1912, [także] M. Śliwa: Odezwy anarchistów krakowskich z 1912 roku. "Z pola walki". 1980 nr 2(90). [także] H. Rappaport; Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich do roku 1914, "Z Pola Walki" 1981, nr 3-4.
64) Dwa procesy anarchistyczne w Krakowie. Kraków 1913, s. 26.
65) Jak wyżej s. 12-17.
66) Jak wyżej s. 122-132.
67) Jak wyżej s. 7 i 123.
68) Bolesława Drobner (1883-1968), działacz ruchu robotniczego, członek PPSD, III Proletariatu i PPS-Lewica, założyciel w 1922 Partii Niezależnych Socjalistów, a od 1928 członek Rady naczelnej PPS. W czasie drugiej wojny członek Związku Patriotów Polskich w ZSRR. Od 1948 w PZPR. Wielka Encyklopedia Powszechna PWN, Warszawa 1982 t. 3, s. 142.
69) Dwa procesy anarchistyczne w Krakowie. Kraków 1913, s. 118-119.
70) Jak wyżej s. 182-183.
71) Jak wyżej s. 7 i następne.
72) Jak wyżej s. 27.
73) Wróblewski rozwija tę myśl i proponuje stworzenie nowej wiary w Czerwonej Religii — Paryż 1911.
74) Nie jest to zresztą pogląd odosobniony w historii polskiego ruchu anarchistycznego. J. Waluszko. RSA. Sopot 1992.
75) Szerzej o związkach Tołstoja z ruchem anarchistycznym — D. Grinberg, Ruch anarchistyczny w Europie Zachodniej 1870-1914; Warszawa 1994, s. 156-157.
76) M. Strner. Jedyny i jego własność. Warszawa 1995.
77) F. Nietzsche. Tako rzecz Zaratrusta. Gdynia 1992; A. Camus. Człowiek zbuntowany. Kraków 1993.
78) Omówienie działalności Kropotkina w D. Grinberg, Ruch anarchistyczny w Europie Zachodniej 1870-1914; Warszawa 1994, s. 116-127.
79) Dwa procesy anarchistyczne w Krakowie. Kraków 1913, s. 27-30.
80) A. Wróblewski; Co to jest Anarchizm. Kraków 1913, s. 289
81) A. Wróblewski; Listopadówka. Kraków 1911, s. 69
82) A. Wróblewski; Krzywda. Szkice psychologiczne. Kraków 1912, s. 69.
83) Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich do 1914 roku; zebrał i opracował H. Rappaport, Warszawa 1981, s. 169.
84) A. Wróblewski; Listopadówka. Kraków 1911, s. 53.
85) A. Wróblewski; Czerwona religia. Paryż 1911, s. 77.
86) Francisco Ferrer y Guardia (1859-1909), pedagog kataloński związany z ruchem anarchistycznym, w założonej przez niego szkole nauka oparta była na wiedzy przyrodniczej i racjonalistycznej etyce, co wywołało ataki barcelońskiej kurii biskupiej. Po zamieszkach barcelońskich 1909 roku został rozstrzelany po sfabrykowanym procesie. Szerzej o Escuela Moderna w T. Tomassi; Brewario del pensamiento educatiwo libertario. Madryt 1978.
87) A. Kruczkowski, Ruch anarchistyczny w Polsce — Program i działalność 1983-1997; Poznań 1997
88) D. Grinberg; Anarchizm w XX wieku. Sopot 1992.
89) Odezwy podaję za M. Śliwa: Odezwy anarchistów krakowskich z 1912 roku. "Z pola walki". 1980 nr 2(90). Odezwy, będące materiałem dowodowym skonfiskowanym podejrzanym, znajdują się w Archiwum Państwowym Miasta Krakowa w zespole akt Sądu Krajowego w Krakowie. Podaję formie oryginału
90) Towarzystwo Szkoły Ludowej założone w 1891 r. Z inicjatywy Adama Asnyka dla uczczenia stulecia Konstytucji 3 maja.[ przyp. — M. Śliwa]

BIBLIOGRAFIA:

Teksty źródłowe:

E. Abramowski. Metafizyka doświadczalna. Warszawa 1980.
Nietzsche; Tako rzecz Zaratrusta. Gdynia 1992
Dwa procesy anarchistyczne w Krakowie. Kraków 1913.
Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich do 1914 roku; zebrał i opracował H. Rappaport, Warszawa 1981.
M. Strner. Jedyny i jego własność. Warszawa 1995.
A. Wróblewski; Co to jest Anarchizm. Kraków 1913.
A. Wróblewski; Listopadówka. Kraków 1911.
A. Wróblewski; Krzywda. Szkice psychologiczne. Kraków 1912.
A. Wróblewski; Czerwona religia. Paryż 1911.

Słowniki i encyklopedie:
Polski słownik Biograficzny; Kraków 1935.
Wielka Encyklopedia PWN; Warszawa 1969.

Utwory literackie:

S. Zeromski. Syzyfowe prace. Warszawa 1973.

Opracowania:
Kobiety anarchii. Koszalin 1997.
Rewolucja 1905-1907 roku na ziemiach polskich. Materiały i studia. Warszawa 1955.
A. Camus. Człowiek zbuntowany. Kraków 1993.
D. Grinberg. Ruch anarchistyczny w Europie Zachodniej 1870-1914; Warszawa 1994.
D. Ginberg. Z dziejów polskiego Anarchizmu (Publikacje zebrane); Zielona Góra 1996.
D. Grinberg. Anarchizm w XX wieku. Sopot 1992.
P. Frankowski. Rzecz o Machajskim — Życie i poglądy Jana Wacława Machajskiego. Gdańsk 1997.
W. Kołodziej. Anarchizm i Anarchiści w Rosji i Królestwie Polskim; Toruń 1992.
A. Kruczkiewicz; Ruch anarchistyczny w Polsce — Program i działalność 1983-1997.
A. Malinowski. Mit o Wolności. Szkice o anarchizmie; Warszawa 1982.
M. Śliwa: Odezwy anarchistów krakowskich z 1912 roku. "Z pola walki". 1980 nr 2(90).
T. Tomassi; Brewario del pensamiento educatiwo libertario. Madryt 1978.
V. Tomek; Ceska anarchismus 1890-1925. Praga 1996.
J. Waluszko. RSA. Sopot 1992.

Artykuły:
D. Grinberg; Z dziejów polskiego anarchizmu, "Mówią Wieki" 1981, nr 11.
H Rappaport; Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich do 1914 roku. "Z pola walki", 1981 nr 3-4.
M. Śliwa. Odezwy anarchistów krakowskich z 1912 roku. "Z pola walki". 1980 nr 2(90).
T. Szczepański; Grupa Rewolucjonistów — Mścicieli; "Mać Pariadka"; 1994 r. Nr 20.
T. Szczepański; Od wybuchu rewolucji do pogromu w Białymstoku; "Mać Pariadka"; 1995 r. Nr 31.

Michał Bogusz (ur. 1977) - absolwent politologii na UG. Przygotowuje na UG doktorat na temat: Współczesnej chińskiej wizji porządku światowego w świetle teorii systemów. Po pobycie naukowym został w Chinach, gdzie pracuje. Zajmuje się tam teorią polityki, państwa i prawa, historią doktryn politycznych oraz tematyką krajów rozwijających się.