Powstańcy spod czarno-czerwonych sztandarów

  • Rafał Górski
  • piątek, 24 lipiec 2009
Kto dziś pamięta, że w Powstaniu Warszawskim walczyli także anarchiści oraz sprzymierzeni z nimi syndykaliści? Podczas walk na Starówce zginęła połowa spośród żołnierzy Kompanii Syndykalistów. Ci, którzy przeżyli kontynuowali walkę w Śródmieściu do samego końca powstania. W związku z 65 rocznicą tamtych wydarzeń chcemy przekazać garść informacji na temat ich dokonań.Już jesienią 1939 powstał, zrzeszający ponad trzy tysiące bojowników, wojskowo-polityczny Związek Syndykalistów Polskich (ZSP), którego program stanowił mieszaninę różnych idei: anarchizmu, rewolucyjnego syndykalizmu, antyklerykalizmu, piłsudczykowskiego prometeizmu oraz „państwa pracy” tworzonego przez samorządy pracownicze i lokalne. Celem ZSP był ustrój, w którym nie będzie kapitalistycznych władców i pracujących niewolników. Nie prosimy o nic, sięgamy po wszystko – głosili syndykaliści. Z kolei w 1940 utworzono kilkusetosobową i zdecydowanie antypaństwową Syndykalistyczną Organizację Wolność (SOW), w której skupili się przedwojenni anarchosyndykaliści czyli anarchiści działający w związkach zawodowych. Program organizacji zakładał, że zarządzanie uspołecznionymi przedsiębiorstwami przejdzie w ręce samych pracowników, a państwową administrację zastąpi federacja wolnych gmin. Władza miała być sprawowana przez zebrania mieszkańców i delegatów z wiążącymi mandatami.
Oddziały bojowe obu organizacji okazywały sobie pomoc, były też podporządkowane dowództwu AK na szczeblu dowodzenia, z zachowaniem politycznej autonomii.

Najważniejszym wydarzeniem w dziejach anarchosyndykalistycznej konspiracji był niewątpliwie udział w Powstaniu Warszawskim. Członkowie SOW-y i ZSP walczyli w dwóch dzielnicach miasta. Na Starówce już 1 sierpnia 1944 została sformowana Samodzielna 104 Kompania Syndykalistów ZSP/AK, licząca 280 żołnierzy. Byli jedynym oddziałem w dzielnicy, który posiadał własną wytwórnię broni, szpital, piekarnię, transport żywności i leków. Kuchnia kompanii wydawała darmowe posiłki dla ludności cywilnej. Kontynuowano też druk czasopism. Na hełmach i czapkach noszono czarno-czerwone wstążki, co prowokowało zatargi z żandarmerią AK, nie uznającej stosowania przez oddziały powstańcze różnych symboli politycznych. Kompania syndykalistów uczestniczyła m.in. w zdobywaniu Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych i Pałacu Krasińskich, broniła kilku barykad, a jej żołnierzy wysyłano na najbardziej zagrożone punkty oporu. Po 32 dniach walki przy życiu pozostała zaledwie połowa członków kompanii. 2 września byli ostatnim oddziałem, który kanałami wycofał się z dzielnicy.

Pod koniec sierpnia utworzono w dzielnicy Śródmieście Brygadę Syndykalistyczną, do której wstąpili członkowie SOW-y, ZSP i uratowani z getta działacze Anarchistycznej Federacji Polski (AFP), wcześniej walczący w oddziałach AK lub Polskiej Armii Ludowej (PAL). Czarno-czerwoną flagę uznano za oficjalną barwę oddziału i wywieszono nad wejściem do głównej kwatery. 2 września dołączyły do nich niedobitki Kompanii Syndykalistów ZSP i grupa węgierskich Żydów. Stan osobowy brygady wzrósł do 256 ludzi. Utworzono kolegialne kierownictwo w ramach Syndykalistycznego Porozumienia Powstańczego (SPP), w którym przewagę uzyskali anarchosyndykaliści. Uruchomiono stołówkę dla ludności. Wydawano gazetę „Syndykalista”, której redaktorem został Paweł Lew Marek, przedwojenny sekretarz krajowy AFP. Dowództwo AK powierzyło brygadzie jedną z barykad do obrony. Do ostatnich dni powstania ponoszono straty w ludziach, zabici byli między innymi wśród oficerów brygady i kolporterów „Syndykalisty”.

5 października 1944 powstanie skapitulowało, więc żołnierzy pochodzenia żydowskiego ukryto w dobrze zamaskowanym bunkrze, a pozostali udali się do niewoli. 18 stycznia 1945 ujawnili się przed wojskami sowieckimi, które zdobyły obóz w Pruszkowie, gdzie byli przetrzymywani.

W ciągu pierwszych lat po wojnie anarchosyndykaliści próbowali legalnej działalności w ramach ruchu spółdzielczego lub startując w wyborach do rad zakładowych w fabrykach. W latach 1947-49 poddano ich represjom, niektórych aresztowano, innych powyrzucano z pracy lub objęto zakazem publikowania.

W związku z 65. rocznicą powstania warszawskiego przygotowana została jednodniówka "Ulotne lekcje historii" o syndykalistach walczących podczas okupacji. Pismo zawiera min. reprint wydawnictwa "Syndykalista" z września 1944 r., wydawanego podczas powstania warszawskiego przez Brygadę Syndykalistyczną. Pismo można pobrać w postaci pliku PDF, wydrukować i rozdawać podczas oficjalnych uroczystości 1 sierpnia na ulicach miasta.

Pobierz plik PDF

Ludzie czytają....

Guzik dostaniesz, Rozbrat zostaje!

17-06-2019 / Rozbrat zostaje!

Poniedziałkowe popołudnie na pewno zostanie zapamiętane przez komornika Bartosza Guzika. Zgodnie z medialnymi szacunkami nawet kilkaset osób zgromadziło się przed...

„Alarm!” Fałszywe informacje dziennikarzy z TVP

06-06-2019 / Poznań

5 czerwca TVP wyemitowała „reportaż” z serii „Alarm!”. Jak podaje TVP jest to: „Reporterski program telewizyjnej Jedynki, w którym pojawiają...

Licytacja Rozbratu: najczęściej zadawane pytania

04-07-2019 / Rozbrat zostaje!

Teren Rozbratu jest zagrożony licytacją za długi pewnej prywatnej firmy. Poniżej znajdziesz odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania wokół tego problemu.

Co dalej z Rozbratem? Dyskusja w WTK

15-06-2019 / Rozbrat zostaje!

Wartość terenu Rozbratu szacowana jest na sześć milionów złotych. Przy zbudowaniu tam budynków mieszkalnych zysk deweloperski może wynieść kilkanaście milionów...