Ten, kto nigdy nie zapomina, że jedynym właściwym postępowaniem w stosunku do siebie i innych jest ciągła radykalizacja - nie może się ani pomylić, ani zagubić.
Raoul Vaneigem

Budżet bez zmian. Nowa komisja czy konsultacje?

(xx)
deb-bud-gw5 stycznia w Café Gazeta odbyła się debata poświęcona budżetowi Poznania na 2011 r. Jej głównymi aktorami byli prezydent Grobelny oraz przedstawiciele klubów radnych – SLD, PiS, PO, JWDP. Dodatkowo zaproszeni zostali przedstawiciele organizacji społecznych Ryszard Rakower (Sekcja Rowerzystów Miejskich), Marcin Halicki (środowiska niepełnosprawnych), Kamil Hajdukiewicz (Stowarzyszenie Mobilny Poznań), Jarosław Nehring (Stowarzyszenie Inwestycje dla Poznania) im jednak przypadły miejsca po stronie publiki, podczas gdy zasadnicza debata toczyła się między miejskimi politykami zasiadającymi naprzeciw niej. Zorganizowane w ten sposób spotkanie było odbiciem relacji panujących w mieście.

W czasie trwania spotkania kolejni politycy poruszali te same problemy, na temat których od kilku tygodni debatują na posiedzeniach Rady Miasta i jej komisjach, używając tych samych argumentów. Według organizatorów spotkania: „Na razie te dyskusje nie docierały do mieszkańców”. Według nas po tej debacie nic w tej kwestii się nie zmieniło. Ogólny obraz rozkładu sił politycznych w odniesieniu do budżetu jest przekazywany przez media, szczegółowo można go zaobserwować podczas debat budżetowych. Jedno otwarte spotkanie przeprowadzone o godz. 10 rano nie wpłynie na jakościową zmianę. Trzeba też podkreślić, że problemem dotyczącym budżetu nie jest brak możliwości wypowiedzenia się w jego temacie przez polityków (reprezentujących nieco ponad 16 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców Poznania) czy też przekazanie ich racji i argumentacji reszcie mieszkańców. Podstawowym brakiem jest możliwość wypowiedzenia się przez mieszkańców, a taki sposób zorganizowania spotkania przez „Gazetę Wyborczą” ograniczył ich rolę do widza dyskusji „odegranej” przez polityków.

Od rozpoczęcia debat nad budżetem większość radnych porusza kwestie raczej szczegółowe w obecnym budżecie. Również w Café Gazeta wskazywali na problemy dotyczące wydatków niewielkiego rzędu. PO, SLD wraz z PiS są zgodne co do poprawek w kwestii zwiększenia wydatków na żłobki, przedszkola i domy dziecka. Proponowane przez nich zmiany w są rzędu kilkunastu mln, a w odniesieniu do niecałych 3,2 mld całości budżetu mają charakter kosmetyczny (co nie zmienia faktu, że istnieją grupy społeczne, których życie jest od nich uzależnione). Radni wszystkich klubów nie postulują znaczącego zwiększenia sum przeznaczanych na opiekę społeczną, mieszkalnictwo komunalne, transport publiczny itd. jak i nie kwestionują idących w miliony wydatków na wiadukt nad wirtualną „trzecią ramą” komunikacyjną, kolejnych wydatków związanych z budową stadionu czy tzw. promocję miasta. Prezydent zakłada, że nie ma możliwości przesunięcia większych środków np. na budowę domów dziecka, ale w przypadku wydawania znacznych sum na inne popierane przez niego projekty (jak w przypadku stadionu) stwierdza, że „zostały podpisane umowy i musimy wydawać kolejne pieniądze”. Wobec tych argumentów wszelka opozycja w Urzędzie Miejskim jest bezsilna, przy jednoczesnym schlebianiu prezydentowi ze strony radnych należących do stworzonego przez niego klubu. Na przykład poplecznik prezydenta grobelnego, Jan Chudobiecki, zgodził się, iż „Jeszcze Więcej dla Poznania” zrobić się nie da, wobec czego jego klub nie wniesie żadnej poprawki do budżetu.         

Ograniczenie wypowiedzi przedstawicieli organizacji społecznych do minimum pozwoliło jedynie na zaznaczenie przez Sekcję Rowerzystów Miejskich problemu zaniżonych sum przeznaczonych na budowę dróg rowerowych. Pomimo, iż w tej kwestii władze w 2008 r. sporządziły prognozę rowerową, to nie realizują jej założeń i zawieszają budowę drogi na odcinku ul. Bukowskiej. (wbrew zapisom prognozy nie zostanie ona wybudowana jako pierwsza w kolejności). PO i SLD wspólnie postulują podwyższenie wydatków na drogi rowerowe o jeden mln. Po zeszłorocznym nagłośnieniu przez SRM spadku wydatków w tej kwestii, w tym roku wydaje się ona okazją do podkreślenia „prospołecznych działań” tych ugrupowań. Kluby walcząc o dodatkowy milion (który pozwoli na wybudowanie jednego kilometra drogi rowerowej) stwarzają pozór zbliżenia swojej polityki do oczekiwań społecznych. Niestety „wywalczony” w zeszłym roku dodatkowy milion na drogi rowerowe nie uchronił dwójki rowerzystów od śmiertelnych wypadków. Tym samym można zakładać, iż dodatkowy milion w tym roku, w obliczu zeszłorocznych wypadków, jak i perspektywie następnych, jest sumą skandalicznie niską.  

Reprezentujący niepełnosprawnych Marcin Halicki podkreślił, iż ich potrzeby w mieście są od lat pomijane i co gorsza, następuje ciągły spadek nakładów na ten cel. Radnym jednak brak szerszej perspektywy w kwestii budżetu i nie są w stanie zdecydowanie przeciwdziałać, poprzez zasadniczą zmianę struktury budżetu, zawartym w nim antyspołecznym rozwiązaniom.

W ciągu całej debaty powtarzał się problem „konsultacji społecznych” dotyczących budżetu. Wydaje się, że w tej kwestii występują dwa różne stanowiska. SLD wraz z PiS twierdzą, iż budżet powinien od początku drugiej połowy roku podlegać konsultacjom, w których uczestniczyliby przedstawiciele organizacji społecznych. Natomiast prezydent wraz z PO zamiast konsultacji, proponują stworzenie nowej komisji rady miasta zajmującej się strategią rozwoju. Z jednej strony pojawiają się więc pomysły konsultacji, w których podmiotem są struktury pozarządowe, a z drugiej etatystyczna propozycja utworzenia nowej komisji Rady Miasta, w której moc decyzyjną będą posiadali jedynie radni. Trudno jednak stwierdzić czy obie pozycje się wzajemnie wykluczają, gdyż deklaracje radnych związane z konsultacjami są ogólnikowe i stanowią bardziej wynik dyskusji rozwijanych przez środowiska spoza Urzędu, niż świadomie określonego programu politycznego. Niewykluczone, iż wszystkie siły polityczne dążąc do zrealizowania tzw. konsultacji, poprzestaną na powołaniu kolejnej komisji Rady Miasta. Dla przypomnienia realne konsultacje społeczne oznaczają możliwość bezpośredniego wpływu na budżet miasta każdemu z jego mieszkańców (a nie strukturom pozarządowym w wielu przypadkach uzależnionym od władz miasta), o czym politycy zapominają, bądź w ogóle nie mają pojęcia.

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Najnowsza publicystyka

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

„Rewolucja w Rożawie. Demokratyczna autonomia i wyzwolenie kobiet” - wstęp

Aktywizm :: 20 kwietnia :: Komentarze (0)

„Rewolucja w Rożawie. Demokratyczna autonomia i wyzwolenie kobiet”  - wstęp

Przedstawiamy niewielki fragment wstępu Davida Graebera do książki „Rewolucja w Rożawie. Demokratyczna autonomia i wyzwolenie kobiet” autorstwa Michaela Knapp, Anji Flach i Ercana Ayboga, która ukaże się nakładem Oficyny Bractwo Trojka. Przypominamy też o trwającej wciąż zbiórce środków, dzięki której ta ważna pozycja będzie mogła się ukazać. Link do zbiórki: ...

Więcej...

Miasto kobiet i równości płac

Walka klas :: 09 kwietnia :: Komentarze (0)

Miasto kobiet i równości płac

W sobotę dobiegły nas informacje o tym, że Wielkopolski Kongres Kobiet okrzyknął Jaśkowiaka liderem tworzenia równych szans dla kobiet i mężczyzn. Możliwe, że z perspektywy kobiet o orientacji liberalno-konserwatywnej jest on tego rodzaju liderem. Niemniej kobiety to nie tylko polityczki, celebrytki i bizneswomen. Kobiety to również pracownice zmuszane do pracy...

Więcej...

Efekt domina, czyli ziemniaki i mandarynki

Walka klas :: 04 kwietnia :: Komentarze (0)

Efekt domina, czyli ziemniaki i mandarynki

W ostatnim tygodniu bardzo dużo mówi się o współczuciu, o pomaganiu. Wszystko za sprawą Dominiki Kulczyk – współwłaścicielki firmy Kulczyk Investments działającej w 30 krajach na świecie oraz prezeski Kulczyk Foundation, również obecnej w 30 krajach (przypadek?). W związku z tą drugą działalnością występuje ona w serialu dokumentalnym „Efekt domina”,...

Więcej...

Socjalny Kongres Kobiet - postulaty

Walka klas :: 04 kwietnia :: Komentarze (0)

Socjalny Kongres Kobiet - postulaty

3 marca w Poznaniu odbył się Socjalny Kongres Kobiet. Zainicjowały go poznańskie pracownice żłobków, instytucji kultury oraz lokatorki z Warszawy i Poznania. Zorganizowanie Kongresu wynikało z konieczności rozszerzenia walki o wyższe płace i niższe czynsze, którą wspólnie toczymy na gruncie związków zawodowych i stowarzyszeń lokatorskich. Walka ta jest często bezpośrednią...

Więcej...

Dziewczyny! Potrzebne są czyny!

Kontrola społeczna :: 06 marca :: Komentarze (0)

Dziewczyny! Potrzebne są czyny!

Patriotyzm to lifestyle. Kultura konsumpcyjna w dobie kapitalizmu podsuwa towary otagowane orłami i biało-czerwonymi pasami - koszulki z symbolem Polski Walczącej, opakowania na telefony z rycerzami husarii i patriotyczne butelki na alkohole. Media zalewają nas frazesami o zagrożeniach płynących z zewnątrz - z Syrii, Ukrainy i UE. System edukacji, będący...

Więcej...

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian