Kapitalizm kreuje warunki kontroli i dominacji na poziomie nigdy wcześniej niespotykanym poprzez technologię informacyjną, która nie może być używana do niczego innego, jak utrzymywania władzy.
Alfredo Bonanno

Pikieta zamiast spektaklu przygotowanego przez władze miasta

Federacja Anarchistyczna s. Poznań
sondazDzisiaj (21 czerwca) w Liceum Ogólnokształcącym św. Marii Magdaleny odbyły się „konsultacje” społeczne budżetu Miasta Poznań. Przed rozpoczęciem konsultacji uczestnicy Federacji Anarchistycznej sekcja Poznań oraz Stowarzyszenia My-Poznaniacy przeprowadzili pikietę i rozdali ulotki ponad stu mieszkańcom Poznania, którzy zostali wybrani przez władze miasta do uczestniczenia w zorganizowanym przez nie spektaklu. Poniżej treść ulotki.

To nie konsultacje tylko manipulacja – nie chcemy dzielić biedy

Poznań wchodzi w okres kryzysu. To oznacza, że większość z mieszkańców w przeciągu następnych lat może spodziewać się pogorszenia swojej sytuacji bytowej i materialnej. W poprzednich latach, władze lekką ręką przeznaczały setki milionów na „inwestycje”, których sensowność była co najmniej wątpliwa, nie pytając mieszkańców o ich zdanie. W wyniku takiej polityki mamy do czynienia ze wzrastającym zadłużeniem miasta, pogarszającą się sytuacją mieszkaniową, brakiem rozwoju komunikacji miejskiej. Czekają nas kolejne cięcia w dziedzinach opieki społecznej, oświaty, w kulturze. Dziś, kiedy odczuwamy oznaki kryzysu, władze miasta, które doprowadziły do takiej sytuacji, próbują przeprowadzić konsultacje budżetowe z mieszkańcami. Ci sami politycy, którzy w latach prosperity robili wszystko by zmarginalizować głos mieszkańców, a budżet przyjmowali w tempie ekspresowym, w momencie, kiedy zaczyna palić im się grunt pod nogami, odwołują się do grupy losowo wybranych 140 mieszkańców miasta.   

Oczywiste jest, że taka zmiana polityki nie ma na celu wzmocnienia obywatelskiej samorządności, a tym bardziej nie chodzi tu o realizację potrzeb przeciętnych mieszkańców Poznania. Powodem konsultacji budżetowych jest brak legitymizacji obecnych władz (zostały wybrane przez ok. 16 proc. mieszkańców uprawnionych do głosowania). Gorączkowo poszukują one sposobu uzyskania społecznego przyzwolenia na wprowadzanie kolejnych cięć w dziedzinach istotnych dla nas wszystkich. Wyjście z tej sytuacji upatrują w „konsultacjach” odbytych naprędce z ograniczoną liczbą mieszkańców.   

Idea konsultacji społecznych w przypadku planowanych konsultacji budżetowych przybiera formę zdegenerowaną. Nie mają one żadnej mocy sprawczej a o tym, które z ustaleń zostaną wdrożone w życie, ostatecznie zadecyduje prezydent miasta wedle własnego uznania. Władze zarówno decydują, co będzie dyskutowane, na jakich zasadach, oraz jakie ostatecznie zapadną ustalenia. Czyli zachowają one pełną kontrolę nad całym procesem decyzyjnym.

Wyraźnie to widać w materiałach przygotowanych na konsultacje. W wypadku szkół, przedszkoli, żłobków, polityki mieszkaniowej itp. pytania dotyczą jedynie tego jak zmniejszyć lub ograniczyć ich finansowanie (określane jako optymalizacja). Jedynie w przypadku sportu i turystyki, czy modernizacji infrastruktury i dróg możliwe zaznaczenie zwiększenia wydatków. Materiały wprowadzające do konsultacji przygotowane są w sposób sankcjonujący dotychczasową politykę poznańskiego samorządu. Nie znajdziemy w nich wyjaśnienia motywów finansowania dożywienia dla potrzebujących osób (w Polsce niedożywionych jest ponad 650 tys. samych dzieci, więcej jest tylko w Bułgarii i Rumunii). Nie ma też możliwości opowiedzenia się za zwiększeniem nakładów finansowych na takie działania socjalne. Możemy natomiast przeczytać dlaczego miasto powinno ponieść nieplanowane wydatki rzędu 30-40 mln zł na stadion (wyższe od całej kwoty przeznaczonej w budżecie na realizację polityki zdrowotnej! ), lub jak ważne jest budowanie w mieszkańcach poczucia dumy z Poznania. Z ostatnią kwestią wiążą się wydatki na promocje miasta i polityków.

Zamiast współdecydować o zasadniczych kierunkach rozwoju władze obecnie proponują mieszkańcom decydowanie o cięciach wydatków w celu uniknięcia odpowiedzialności za sytuację, do której same doprowadziły. Dzielenie biedy nie oznacza partycypacji tylko unikanie odpowiedzialności przez ekipę od lat rządzącą tym mieście. Obecne konsultacje to nie partycypacja ale manipulacja, na którą miasto zamierza wydać 150 tys. złotych. Czy naprawdę chcesz brać w tym udział?

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Reklama

Najnowsza publicystyka

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Prawo do miasta, czy parcie do władzy?

Sprawy lokalne :: 13 lutego :: Komentarze (0)

Prawo do miasta, czy parcie do władzy?

Zbliżają się wybory samorządowe, to tworzą się komitety. Niby to oczywiste, ale jednak życie ciągle potrafi nas w większym lub mniejszy stopniu zaskakiwać. Otóż komitet, którego twarzami są żona urzędującego prezydenta i jeden z wiceprezydentów, bez żenady prezentować się nam będzie w kampanii jako „społecznicy” –  pod logiem „Prawo do...

Więcej...

Podsumowanie działań FA-Poznań w minionym 2017 roku

Aktywizm :: 12 lutego :: Komentarze (0)

Podsumowanie działań FA-Poznań w minionym 2017 roku

W minionym roku działania poznańskiej sekcji Federacji Anarchistycznej skupiały się głównie na kontynuacji własnej aktywności, jak i wspieraniu takich inicjatyw jak Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów, Komisja Międzyzakładowa OZZ IP, Poznaniacy Przeciwko Myśliwym czy Jedzenie Zamiast Bomb Poznań

Więcej...

Symbole państwowe, abstrakcje i małe ptaszki.

Alternatywy :: 07 lutego :: Komentarze (0)

Symbole państwowe, abstrakcje i małe ptaszki.

  O prezentowanej w Zemście wystawie pt. “Abstractions in orange, pink and yellow”, która w środę o 19.30 będzie miała swój finisaż, z jej autorem, Antonym Zmyślonym, rozmawia Marek Piekarski.

Więcej...

Czy urzędnik może być pazerny? Komentarz

Sprawy lokalne :: 02 lutego :: Komentarze (0)

Czy urzędnik może być pazerny? Komentarz

  W zeszłym tygodniu poznańska prasa ujawniła, że obecny dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej S.A. (MPGM), Paweł Kaczmarek, zmieniając swoje stanowisko w strukturach władzy w mieście (wcześniej był szefem ZKZL), przez trzy i pół miesiąca pobierał dwa wynagrodzenia: ze swojej wcześniejszej firmy oraz z nowej. ZKZL nie zażądało od niego –...

Więcej...

Puder odpada coraz bardziej

Sprawy lokalne :: 24 stycznia :: Komentarze (0)

Puder odpada coraz bardziej

Media w ostatnich dniach odkryły, że polski nacjonalizm odwołuje się do spuścizny nazizmu. Odkrycie to nastąpiło dopiero po tym, jak nacjonaliści uderzyli w liberalnych polityków, wieszając ich wizerunki na szubienicy. Gdy środowiska wolnościowe przez lata ostrzegały, że patriotyzm jest jedynie pretekstem do napaści, pogromów na tle rasowym czy po prostu...

Więcej...

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian