Anarchia, tak jak ja ją rozumiem, to skłonność do takiego myślenia i działania, które próbuje rozpoznać struktury władzy i dominacji, domaga się, by wykazały swoją prawomocność, a jeśli nie może tego zrobić, stara się władzę ominąć.
Noam Chomsky

Lokatorzy pod urzędem miasta. Prezydent Komorowski ucieka?

rozbrat.org
GarbaryDziś odbyła się demonstracja zorganizowana przez mieszkańców kamienicy przy ulicy Piaskowej, którym nowy, prywatny właściciel grozi eksmisjami. Pomimo medialnych doniesień władze miasta biernie przyglądają się rozwojowi sytuacji. Protest miał charakter spontaniczny. Na Placu Wolności zebrało się ok. 150 osób, które następnie przemaszerowały pod urząd miasta na Pl. Kolegiackim, gdzie trwała feta w 400 rocznicę powstania Uniwersytetu A. Mickiewicza z udziałem prezydenta B. Komorowskiego.

Na początku października kamienica z mieszkańcami (36 rodzin, ok. 100 osób) została sprzedana firmie Kappa Invest, której udziałowcem jest Neobank. Jak relacjonowała poznańska prasa mieszkańców „odwiedziła grupa odzianych w czarne skóry osiłków”. Przedstawili się jako „ekipa rozbiórkowa”. Poinformowali mieszkańców, że muszą wynieść się do końca roku z budynku i rozpoczęli demontaż instalacji. Odcięto m.in. internet i telewizję, a częściowo również gaz. Wszystkie te działania są nielegalne, bowiem zastraszani lokatorzy nawet nie otrzymali wypowiedzeń dotychczasowych umów najmu. (Więcej czytaj TUTAJ)

Mieszkańcy kamienicy zorganizowali się i postanowili przeprowadzić demonstrację. Nawiązali jednocześnie kontakt z anarchistycznymi działaczami z Rozbratu, prosząc o wsparcie. Na Placu Wolności pojawili się też aktywiści i aktywistki z innych środowisk. W proteście brali udział lokatorzy innych kamienic, którym grozi się masowymi eksmisjami. Po kilku krótkich przemówieniach  opisujących sytuację w kamienicy i mieście, nawiązujących też do blokady wtorkowej eksmisji niepełnosprawnej kobiety, protestujący postanowili przejść pod urząd miasta, gdzie przebywał prezydent RP Bronisław Komorowski.

Skandując hasła „Mieszkanie prawem, nie towarem”, „Najpierw ludzie, potem zyski” oraz „Miasto to nie firma. Eksmisje stop” protestujący doszli pod oddalony o ok. 1000 metrów urząd, przed którym ustawił się już szpaler policji. Protestujący domagali się, aby z magistratu wyszedł kompetentny urzędnik, który zagwarantuje mieszkańcom, iż nie zostaną pozostawieni sami sobie. Nikt jednak się nie pofatygował. Przypadkowo wyszła tylko posłanka Krystyna Łybacka, która początkowo nie zwracała uwagę na pikietujących („Myślałam, że to kibice”). Jedyne co miała do powiedzenia to to, że będzie o sprawie pamiętać „po świętach” i sposobem „starej lewicy”, tłumaczyła zebranym, że poprzez protest, niczego nie uda im się osiągnąć. Bronisław Komorski miał wyjść, wg informacji uzyskanych od dziennikarzy, innymi drzwiami.

Zebrani postanowili się rozejść zapowiadając, iż jeżeli miasto nie zainteresuje się sprawami kamienicy przy piaskowej, to ponownego protestu dojdzie niebawem. Nie dalej jak do 15 listopada odbędzie się prawdopodobnie posiedzenie rady miasta, które będzie znakomitą okazją dla przypomnienia problemu.

Po zakończeniu protestu, ubeckim zwyczajem, do wybranych osób podeszli policjanci legitymując je. Nikt jednak nie został zatrzymany.

Inna relacja prasowa i zjęcia

Komentarze

+7| 2 | Stanisław2011-10-28 17:32
JanekW - twoja obrona Łybaciej jest oderwana od jej zachowania, najpierw pani poseł uciekała machają rączką do "plebsu". A jeśli pomyliła jej się pikieta lokatorów z akcją kibiców to widać, że ani nie wie jak wyglądają kibice (pewnie dla niej to wszyscy jak jeden mąż banda bandytów), ani jak wyglądają zwykli mieszkańcy Poznania na zupełnie normalnej i spokojnej pikiecie. Wiadomo jak już mandat się ma to na ludzi przez kolejne 4 lata można nie zwracać uwagi. Lanie wody w wykonaniu Łybackiej to tylko typowe gadanie polityka - pomożemy, załatwimy, ale po świętach (po wyborach). Lokatorzy nie mogą się dać zwieść takiej gadaninie. A ilość niespełnionych przyrzeczeń Pani Łybackiej i jej politycznej formacji to temat dla jakiejś księgi rekordów
-4| 1 | JanekW2011-10-28 16:57
Rozumiem, że nie lubicie polityków (ja też), ale relacja z pojawienia się Łybackiej jest nierzetelna i nieuczciwa. Akurat ona zachowała się tam bardzo w porządku i nie powiedziała wcale, że o sprawie "będzie pamiętać po świętach". Powiedziała natomiast, że sprawę mieszkańców zna z obejżanego wczoraj reportażu i jest nią poruszona. Przyrzekła (!), że po świętach (1.XI) doprowadzi do spotkania władz z mieszkańcami oraz zwróci się do policji o zainteresowanie się łamaniem prawa przez nowego właściciela kamienicy.

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Reklama

Najnowsza publicystyka

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Prawo do miasta, czy parcie do władzy?

Sprawy lokalne :: 13 lutego :: Komentarze (0)

Prawo do miasta, czy parcie do władzy?

Zbliżają się wybory samorządowe, to tworzą się komitety. Niby to oczywiste, ale jednak życie ciągle potrafi nas w większym lub mniejszy stopniu zaskakiwać. Otóż komitet, którego twarzami są żona urzędującego prezydenta i jeden z wiceprezydentów, bez żenady prezentować się nam będzie w kampanii jako „społecznicy” –  pod logiem „Prawo do...

Więcej...

Podsumowanie działań FA-Poznań w minionym 2017 roku

Aktywizm :: 12 lutego :: Komentarze (0)

Podsumowanie działań FA-Poznań w minionym 2017 roku

W minionym roku działania poznańskiej sekcji Federacji Anarchistycznej skupiały się głównie na kontynuacji własnej aktywności, jak i wspieraniu takich inicjatyw jak Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów, Komisja Międzyzakładowa OZZ IP, Poznaniacy Przeciwko Myśliwym czy Jedzenie Zamiast Bomb Poznań

Więcej...

Symbole państwowe, abstrakcje i małe ptaszki.

Alternatywy :: 07 lutego :: Komentarze (0)

Symbole państwowe, abstrakcje i małe ptaszki.

  O prezentowanej w Zemście wystawie pt. “Abstractions in orange, pink and yellow”, która w środę o 19.30 będzie miała swój finisaż, z jej autorem, Antonym Zmyślonym, rozmawia Marek Piekarski.

Więcej...

Czy urzędnik może być pazerny? Komentarz

Sprawy lokalne :: 02 lutego :: Komentarze (0)

Czy urzędnik może być pazerny? Komentarz

  W zeszłym tygodniu poznańska prasa ujawniła, że obecny dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej S.A. (MPGM), Paweł Kaczmarek, zmieniając swoje stanowisko w strukturach władzy w mieście (wcześniej był szefem ZKZL), przez trzy i pół miesiąca pobierał dwa wynagrodzenia: ze swojej wcześniejszej firmy oraz z nowej. ZKZL nie zażądało od niego –...

Więcej...

Puder odpada coraz bardziej

Sprawy lokalne :: 24 stycznia :: Komentarze (0)

Puder odpada coraz bardziej

Media w ostatnich dniach odkryły, że polski nacjonalizm odwołuje się do spuścizny nazizmu. Odkrycie to nastąpiło dopiero po tym, jak nacjonaliści uderzyli w liberalnych polityków, wieszając ich wizerunki na szubienicy. Gdy środowiska wolnościowe przez lata ostrzegały, że patriotyzm jest jedynie pretekstem do napaści, pogromów na tle rasowym czy po prostu...

Więcej...

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian