Blisko cztery tysiące związkowców manifestowało dziś w Poznaniu w obronie miejsc pracy. Pretekstem do protestu były masowe zwolnienia w zakładach Cegielskiego. W proteście uczestniczyli działacze Inicjatywy Pracowniczej i ruchu anarchistycznego.Protestujący zebrali się na trenie zakładów HCP, po czym ruszyli w kierunku Urzędu Wojewódzkiego. Blok Inicjatywy Pracowniczej i Sierpnia’80, do którego dołączyli działacze m.in. ruchu anarchistycznego, skandował: „Rząd na bruk, bruk na rząd”, „Raz, dwa, trzy, cztery, dość już zwolnień do cholery”, „Robotnik zwolniony, dyrektor powieszony”, „Kapitalizm nie działa! Zakłady w ręce pracowników!” itp. Rytm wykrzykiwanym hasłom nadawała poznańska Samba Hałastra. Na trasie przemarszu z jednego z budynków wywieszono transparent: "Robotnik zwolniony dyrektor powieszony".
Pod urzędem liderzy Solidarności, przy płonących oponach, deklarowali podjęcie radykalnej walki w obronie miejsc pracy i „podpalenie Urzędu”. W tym czasie grupa gdańskich stoczniowców z Solidarności napierała na broniących Urząd Wojewódzkich policjantów. Kiedy do stoczniowców dołączyli działacze z IP i anarchiści doszło do starć z policją, które zakończyły się wycofaniem stoczniowców na wezwanie ich liderów.
Po rozwiązaniu demonstracji konna policja otoczyła grupę anarchistów i działaczy IP w tym Marcela Szarego, przewodniczącego Komisji Międzyzakładowe Inicjatywy Pracowniczej w zakładach Cegielskiego. Spisano kilka osób. W tym czasie jeden z aktywistów IP przerwał szefowi Solidarności Januszowi Śniadkowi wywiad dla TVP Info i w dramatycznych słowach powiedział: "Tam zatrzymali i spisują członków naszego związku, a ludzie z Solidarności nic z tym nie robią, gdzie jest wasza solidarność!!?" Zdarzenie to emitowane było na żywo na antenie TVP. Nikogo z demonstrantów nie zatrzymano.
Twitter
Myspace
Wykop
Facebook
Grono
Flaker
Śledzik
Zakładki Google
Blip
Buzz
Del.icio.us
Yahoo
Licencja CC





