Wolność powinna i może bronić się sama i byłoby niebezpiecznym absurdem krępować ją pod pretekstem jej ochrony, ponieważ moralność nie ma innego źródła, bodźca, przyczyny i celu niż wolność, i ponieważ sama nie jest niczym innym jak wolnością.
Michał Bakunin

GW: Jak się żyje mieszkańcom Jeżyc?

Jakub Łukaszewski (GW)
jezyceJeżyckie mieszkania są przeludnione. Czynsze rosną, wiele osób ma problem z ich płaceniem. Dlatego mają poczucie, że grozi im eksmisja. Wynika to z badań przeprowadzonych przez młodych socjologów.

- Chodziło nam o weryfikację obiegowej opinii, że Poznań jest sytym i zadowolonym z siebie miastem - Jarosław Urbański, socjolog i działacz Federacji Anarchistycznej, tłumaczy, co było powodem badań przeprowadzonych na poznańskich Jeżycach.

- Wybraliśmy obszar starych Jeżyc, między ul. Roosevelta, Niestachowską, Bukowską i torami kolejowymi. W opracowywanie ankiet, pisanie raportów i spotkania z mieszkańcami zaangażowanych było 10 osób. Każda z nich trafiła do konkretnego, losowo wybranego mieszkania. Tak przepytaliśmy 217 osób. Niestety, ze względów finansowych próba nie była reprezentatywna. Ale konkretne problemy, z jakimi stykają się na co dzień mieszkańcy Jeżyc, wypłynęły - mówi Urbański. Co ma na myśli? - Rosnące czynsze, bezrobocie, zubożenie, zagrożenie eksmisją. Zawsze o tym mówiłem, rozmawiając z miejskimi urzędnikami. A oni odpowiadali, że z żadnych badań to nie wynika.

Ale badanie pokazało też rzeczy, które Urbańskiego zaskoczyły: - Aż 40 proc. badanych twierdzi, że zna osoby zagrożone eksmisjami. Nie znaczy to od razu, że ciąży nad nimi wyrok eksmisyjny. Ale, że np. znają rodziny, które mają problemy z płaceniem czynszu.

Trzy czwarte badanych uważa, że mieszkańcy Jeżyc mają problemy z regularnym płaceniem czynszu. U osób powyżej 40. roku życia odsetek ten wynosi blisko 87 proc. Co jeszcze wynika z badań? 55 proc. badanych deklaruje dochód niższy niż tysiąc złotych netto na osobę w rodzinie. Na jedno jeżyckie mieszkanie przypadają 3,2 osoby, gdy dla Poznania ten wskaźnik wynosi 2,4. "Na swoim" żyje co trzeci mieszkaniec Jeżyc. Reszta (39 proc.) wynajmuje mieszkanie od osoby trzeciej, 27 proc. zajmuje lokal spółdzielczy, bądź wynajmuje od zakładu pracy lub gminy. Bezrobocie wśród osób "raczej biednych", czyli tych z dochodem poniżej tysiąca złotych, wynosi 23 proc.

Mieszkańcy najczęściej mówili o czterech problemach: braku parkingów, brudzie na ulicach, wysokich kosztach opłat, zdewastowanych domach i klatkach schodowych. Co ciekawe - brak terenów zielonych i placów zabaw bardziej przeszkadza mężczyznom (34,1 proc.) niż kobietom (22,7 proc.). - Problem złej polityki mieszkaniowej jest na Jeżycach bardzo widoczny. Pustostany czekają na sprzedaż latami. Nikt ich nie kupuje. Czy nie lepiej je wynająć i blokując czynsz zachęcać, by robiono w nich remont? - zastanawia się Stanisław Gorzelańczyk, osiedlowy radny. I dodaje: - Sporo ludzi nie płaci czynszu. Ponoć nie mają pieniędzy. Miasto powinno zaoferować im jakieś zajęcie, choćby sprzątanie. Wtedy byłoby widać, kto jest biedny z lenistwa, a kto naprawdę potrzebuje pomocy.

Co na temat badań przeprowadzonych przez federację Anarchistyczną myśli socjolog, prof. Krzysztof Podemski? - Takie badania mają wartość niekoniecznie akademicką. Ale pokazują problem. I to z perspektywy usuniętej z naukowego dyskursu, bo z perspektywy osób wykluczonych. Nie są przeprowadzane na zlecenie władzy, jak robi się większość badań. Dlatego badanie to zwraca uwagę na problemy, których oficjalne badania nie pokazują albo nazywają mniej wyraziście. To ich duży plus. Poza tym badanie ma niewątpliwą wartość etyczną i obywatelską. W wolnym czasie i za darmo, oddolnie, przeprowadzili je młodzi ludzie, przyszli socjologowie. Z dala od miejskich i ministerialnych pieniędzy. Takie zjawisko na świecie nosi nazwę socjologii publicznej. A jaka jest wartość metodologiczna badań? W tym przypadku ma to znaczenie drugorzędne. Trzy procenty w jedną czy drugą stronę nie robią większej różnicy. Badanie z pewnością nie trzyma standardów badań Polskiej Akademii Nauk, ale jest porównywalne z wieloma badaniami przeprowadzanymi przez władze lokalne.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań

Tego samego autora

Brak pasujących artykułów


Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Najnowsza publicystyka

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

„Rewolucja w Rożawie. Demokratyczna autonomia i wyzwolenie kobiet” - wstęp

Aktywizm :: 20 kwietnia :: Komentarze (0)

„Rewolucja w Rożawie. Demokratyczna autonomia i wyzwolenie kobiet”  - wstęp

Przedstawiamy niewielki fragment wstępu Davida Graebera do książki „Rewolucja w Rożawie. Demokratyczna autonomia i wyzwolenie kobiet” autorstwa Michaela Knapp, Anji Flach i Ercana Ayboga, która ukaże się nakładem Oficyny Bractwo Trojka. Przypominamy też o trwającej wciąż zbiórce środków, dzięki której ta ważna pozycja będzie mogła się ukazać. Link do zbiórki: ...

Więcej...

Miasto kobiet i równości płac

Walka klas :: 09 kwietnia :: Komentarze (0)

Miasto kobiet i równości płac

W sobotę dobiegły nas informacje o tym, że Wielkopolski Kongres Kobiet okrzyknął Jaśkowiaka liderem tworzenia równych szans dla kobiet i mężczyzn. Możliwe, że z perspektywy kobiet o orientacji liberalno-konserwatywnej jest on tego rodzaju liderem. Niemniej kobiety to nie tylko polityczki, celebrytki i bizneswomen. Kobiety to również pracownice zmuszane do pracy...

Więcej...

Efekt domina, czyli ziemniaki i mandarynki

Walka klas :: 04 kwietnia :: Komentarze (0)

Efekt domina, czyli ziemniaki i mandarynki

W ostatnim tygodniu bardzo dużo mówi się o współczuciu, o pomaganiu. Wszystko za sprawą Dominiki Kulczyk – współwłaścicielki firmy Kulczyk Investments działającej w 30 krajach na świecie oraz prezeski Kulczyk Foundation, również obecnej w 30 krajach (przypadek?). W związku z tą drugą działalnością występuje ona w serialu dokumentalnym „Efekt domina”,...

Więcej...

Socjalny Kongres Kobiet - postulaty

Walka klas :: 04 kwietnia :: Komentarze (0)

Socjalny Kongres Kobiet - postulaty

3 marca w Poznaniu odbył się Socjalny Kongres Kobiet. Zainicjowały go poznańskie pracownice żłobków, instytucji kultury oraz lokatorki z Warszawy i Poznania. Zorganizowanie Kongresu wynikało z konieczności rozszerzenia walki o wyższe płace i niższe czynsze, którą wspólnie toczymy na gruncie związków zawodowych i stowarzyszeń lokatorskich. Walka ta jest często bezpośrednią...

Więcej...

Dziewczyny! Potrzebne są czyny!

Kontrola społeczna :: 06 marca :: Komentarze (0)

Dziewczyny! Potrzebne są czyny!

Patriotyzm to lifestyle. Kultura konsumpcyjna w dobie kapitalizmu podsuwa towary otagowane orłami i biało-czerwonymi pasami - koszulki z symbolem Polski Walczącej, opakowania na telefony z rycerzami husarii i patriotyczne butelki na alkohole. Media zalewają nas frazesami o zagrożeniach płynących z zewnątrz - z Syrii, Ukrainy i UE. System edukacji, będący...

Więcej...

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian