GW: Na UAM humaniści mają być apolityczni

  • rozbrat.org
  • wtorek, 08 maj 2012
Dzisiejszy poznański dodatek Gazety Wyborczej pisze o cenzurze politycznej na UAM: „Anarchiści z Inicjatywy Pracowniczej zarzucają UAM cenzurę. Bo dziekan wydziału nauk społecznych, prof. Zbigniew Drozdowicz, nie pozwolił aktywistom wieszać plakatów przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego. Mogę powiesić plakat z informacją o proteście przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego? - pytam w portierni Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.
- Może pan, ale jeżeli wydarzenia nie organizuje uniwersytet, plakat zaraz zniknie - słyszę. Kto go zdejmie? - My, woźne albo sprzątaczki. Ale o wszystkim decydują władze wyższe - mówi portierka.

Te władze to prof. Zbigniew Drozdowicz, dziekan WNS. Jego podpis decyduje co zawiśnie na tablicy ogłoszeń na parterze budynku C - pomiędzy czytelnią, a korytarzem z pokojami dziekanów.

Przekonała się o tym Ilona Rabizo, studentka I roku pracy socjalnej. Pod koniec marca przyniosła na uczelnię plakaty z hasłem "Godna emerytura dla każdego!", przekreśloną liczbą 67 i logo związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza. Portierki pogroziły Ilonie, że jeśli nie będzie zgody dziekania, afisz zerwą. - Prof. Drozdowicz plakatu wieszać nie pozwolił. Uznał, że szkoła jest apolityczna i w toczące się dyskusje o przedłużeniu wieku emerytalnego mieszać się nie chce. Boli to, tym bardziej że gdzie, jak nie na wydziale kształcącym np. przyszłych socjologów i politologów, rozmawiać na ważne społecznie tematy. Cały kraj protestuje, a nasz UAM - bez krzyków i plakatów jest totalnie oderwany od rzeczywistości - żali się Ilona.”

Cytowany przez dziennikarzy dziekan tłumaczy się pokrętnie: „Niech się pan postawi w mojej sytuacji. Pod sejmem Solidarność urządza manifestację. I tego samego dnia studentka I roku przynosi do mnie plakat z takimi samymi postulatami jak związkowców. To opowiedzenie się po określonej stronie sceny politycznej. A my - jako wydział - nie stoimy po żadnej stronie, ani prawej, ani lewej - tłumaczy prof. Drozdowicz. - Poza tym, gdybym w tym przypadku pozwolił powiesić plakat, to nie miałbym argumentów przeciwko innym propozycjom. A te pojawiają się nieustannie, nawet od skrajnych prawicowych fundamentalistów i sekt religijnych - dodaje.”

Jednak „Tablice w jadłodajni pojawiły się kilka dni po wizycie studentki u dziekana. Anarchistka przypomina jednak, że problem nie dotyczy tylko zakazu wieszania plakatów: - Nie pozwolono nam zorganizować panelu dyskusyjnego w sprawie podniesienia wieku emerytalnego. A w listopadzie przegoniono naszą akcję wsparcia dla białoruskich więźniów politycznych.

Dziekan twierdzi jednak, że od dyskusji jest wspomniany hyde park, a aktywistów przegoniono dlatego, że wcześniej swego zgromadzenia nie zgłosili władzom wydziału.”

Cały artykuł: http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,11677427,Na_UAM_humanisci_maja_byc_apolityczni.html

Artykuły powiązane

Ludzie czytają....

Guzik dostaniesz, Rozbrat zostaje!

17-06-2019 / Rozbrat zostaje!

Poniedziałkowe popołudnie na pewno zostanie zapamiętane przez komornika Bartosza Guzika. Zgodnie z medialnymi szacunkami nawet kilkaset osób zgromadziło się przed...

„Alarm!” Fałszywe informacje dziennikarzy z TVP

06-06-2019 / Poznań

5 czerwca TVP wyemitowała „reportaż” z serii „Alarm!”. Jak podaje TVP jest to: „Reporterski program telewizyjnej Jedynki, w którym pojawiają...

Licytacja Rozbratu: najczęściej zadawane pytania

04-07-2019 / Rozbrat zostaje!

Teren Rozbratu jest zagrożony licytacją za długi pewnej prywatnej firmy. Poniżej znajdziesz odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania wokół tego problemu.

Co dalej z Rozbratem? Dyskusja w WTK

15-06-2019 / Rozbrat zostaje!

Wartość terenu Rozbratu szacowana jest na sześć milionów złotych. Przy zbudowaniu tam budynków mieszkalnych zysk deweloperski może wynieść kilkanaście milionów...