Kapitał musi dla siebie zawłaszczać naszą przestrzeń. Jest to praktycznie jego obowiązek. Nie może on pozostawić miejsca dla kreatywności, naszej zdolności, aby zrobić coś samemu, naszego pożądania czegoś nowego.
Alfredo Bonanno

GW: Na UAM humaniści mają być apolityczni

rozbrat.org
uam-gwDzisiejszy poznański dodatek Gazety Wyborczej pisze o cenzurze politycznej na UAM: „Anarchiści z Inicjatywy Pracowniczej zarzucają UAM cenzurę. Bo dziekan wydziału nauk społecznych, prof. Zbigniew Drozdowicz, nie pozwolił aktywistom wieszać plakatów przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego.

Mogę powiesić plakat z informacją o proteście przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego? - pytam w portierni Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

- Może pan, ale jeżeli wydarzenia nie organizuje uniwersytet, plakat zaraz zniknie - słyszę. Kto go zdejmie? - My, woźne albo sprzątaczki. Ale o wszystkim decydują władze wyższe - mówi portierka.

Te władze to prof. Zbigniew Drozdowicz, dziekan WNS. Jego podpis decyduje co zawiśnie na tablicy ogłoszeń na parterze budynku C - pomiędzy czytelnią, a korytarzem z pokojami dziekanów.

Przekonała się o tym Ilona Rabizo, studentka I roku pracy socjalnej. Pod koniec marca przyniosła na uczelnię plakaty z hasłem "Godna emerytura dla każdego!", przekreśloną liczbą 67 i logo związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza. Portierki pogroziły Ilonie, że jeśli nie będzie zgody dziekania, afisz zerwą. - Prof. Drozdowicz plakatu wieszać nie pozwolił. Uznał, że szkoła jest apolityczna i w toczące się dyskusje o przedłużeniu wieku emerytalnego mieszać się nie chce. Boli to, tym bardziej że gdzie, jak nie na wydziale kształcącym np. przyszłych socjologów i politologów, rozmawiać na ważne społecznie tematy. Cały kraj protestuje, a nasz UAM - bez krzyków i plakatów jest totalnie oderwany od rzeczywistości - żali się Ilona.”

Cytowany przez dziennikarzy dziekan tłumaczy się pokrętnie: „Niech się pan postawi w mojej sytuacji. Pod sejmem Solidarność urządza manifestację. I tego samego dnia studentka I roku przynosi do mnie plakat z takimi samymi postulatami jak związkowców. To opowiedzenie się po określonej stronie sceny politycznej. A my - jako wydział - nie stoimy po żadnej stronie, ani prawej, ani lewej - tłumaczy prof. Drozdowicz. - Poza tym, gdybym w tym przypadku pozwolił powiesić plakat, to nie miałbym argumentów przeciwko innym propozycjom. A te pojawiają się nieustannie, nawet od skrajnych prawicowych fundamentalistów i sekt religijnych - dodaje.”

Jednak „Tablice w jadłodajni pojawiły się kilka dni po wizycie studentki u dziekana. Anarchistka przypomina jednak, że problem nie dotyczy tylko zakazu wieszania plakatów: - Nie pozwolono nam zorganizować panelu dyskusyjnego w sprawie podniesienia wieku emerytalnego. A w listopadzie przegoniono naszą akcję wsparcia dla białoruskich więźniów politycznych.

Dziekan twierdzi jednak, że od dyskusji jest wspomniany hyde park, a aktywistów przegoniono dlatego, że wcześniej swego zgromadzenia nie zgłosili władzom wydziału.”

Cały artykuł: http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,11677427,Na_UAM_humanisci_maja_byc_apolityczni.html

Komentarze

0| 6 | Bartezz2012-05-15 11:26
Nie wiem co nazywasz umowami śmieciowymi, na szczęście w naszym kraju obowiązuje dobrowolność zawierania umów. Daleki jestem również od twierdzenia, że państwo powinno dyktować obywatelom jak zadbać o swoją przyszłość (z niestety za pomocą przymusowego ZUS'u tak robi).
Na szczęście jest możliwość zadbania o emeryturę we własnym zakresie - III filar - rozwiązanie o niebo lepsze, bo odkładanie nawet śmiesznych składek i narastanie odsetek przez całe życie zawodowe może dać niezłe zabezpieczenie, z którego ponadto można w dowolny sposób skorzystać już po 60 roku życia.
Efekt? Zaledwie kilkaset tys. osób w Polsce z niego korzysta. Nie wiem czy winić należy małą akcję promocyjną, czy ignoranctwo ludzi (nieobowiązkowe =po co się kłopotać). Bo z pewnością nie dam sobie powiedzieć, że pozostałe miliony w jakiejkolwiek formie zarabiających obywateli nie jest wstanie odłożyć 50-100zł miesięcznie.
Jak ktoś zachowuje się jak to dziecko z testu, które od razu zje cukierka, nawet jeśli za chwilę poczekania mogłoby dostać drugiego, to może powinien przemyśleć swoje zachowanie zamiast mieć postawę roszczeniową do wszystkich wokół.
PS. Oczywiście nia mam na myśli osób chorych lub przedwcześnie niezdolnych do pracy, o tych należy zadbać w innym trybie.
+3| 5 | Steff2012-05-09 09:18
PS. To fakt, to nie widzimisie mojego szefa, żeby płacić tyle ile płaci. wiadomo, że jemu niezbędne do życia są dwa SUVy wymieniane raz na dwa lata, samochód wyścigowy i ścigacz Hondy na lato, 3 domy, jacht i dwa razy w roku wakacje na wyspach dziewiczych (a nie teraz jest chyba w Meksyku), wiadomo żę przy takim skromnym życiu nie stać go na opłacenia emerytur, czy choćby urealnienie płacy w stosunku do inflacji.
+2| 4 | Steff2012-05-09 09:09
Pitu, pitu. Ponad 80% zatrudnionych na umowach śmieciowych nie zarabia więcej niż 1500 zł, spora część zatrudniana jest pozakodeksowo po to aby uniknąć płacenia płacy minimalnej, więc te koszty pracy trafiają nie do kieszeni pracownika, tylko do kieszeni pracodawcy. To nie przypadek, że koszty pracy w Polsce wcale nie są najwyższe w Europie (wręcz są jedne z niższych), a jednocześnie z każdej złotówki zainwestowanej w pracownika polski pracodawca otrzymuje najwyższą górkę. W Polsce 60% zatrudnionych na umowę o pracę i jak pisałem ponad 80% na umowy śmieciowe (nie wspominając o bezrobotnych), zarabia o wiele zbyt mało, aby móc nawet pomysleć o odkładaniu na emeryturę. Ty po prostu należysz do niewielkiego odsetka osób które zarabiają na tyle dużo, żeby móc się utrzymać i jeszcze coś zaoszczędzić. To nie jest moja wina, że polityka gospodarcza jest w Polsce taka, żeby konkurować za pomocą niskich płac, a nie innowacji czy podnoszenia wydajności.

Jeżeli powiedzmy jutro zlikwidowano by składkę na ZUS, ja nadal bym zarabiał 1300 zł na rękę, tyle że nie miał bym odprowadzanej składki na ZUS i tyle, jeśli chciałbym (ja i z 70% obywateli) coś zaoszczędzić musiał bym przestać jeść i żyć powietrzem.
0| 3 | Bartezz2012-05-09 08:31
To nie szef z własnego widzimisię Cię okrada, tylko narzuca takie koszty pracy, jakie demokratyczny aparat państwowy mu każe kraść od każdego zatrudnionego na etat. A koszty pracy są jakie są i rosną żeby... Było na emeryturę dla wszystkich.
Ja też nigdy nie byłem zatrudniony na umowę o pracę, ba, sam preferuję pracę na kontrakty. Wolę jak najwięcej tzw "kosztów pracy" dostawać do własnej dyspozycji. I o tym ile przejem, ile odłożę na gorsze czasy i na emeryturę w postaci III filaru (swoją drogą do zrealizowania już po 60 roku życia), na ile ubezpieczę swoje zdrowie decyduję sam i tylko do siebie mogę mieć pretensje. A nie do całego świata i tzw "onych" reprezentującyc h "system".
0| 2 | Steff2012-05-08 13:51
A z jakiego powodu całe życie mój szef okrada mnie z wypracowanego zysku i dlaczego wielkość tej kradzieży ma decydować o tym czy na starość będę przymierał głodem? Ja do tej pory nie miałem jeszcze w życiu umowy o pracę, mimo że pracuję od 20 lat - nie dlatego, że nie chcę jej mieć, tylko mam wybór być bez pracy, lub godzić się na warunki jakie mi się "proponuje" - w tej chwili ilość osób w Polsce, które tak pracują dobija do 40%. Więc jesli dalej tak pójdzie, to nie dość że będę pracował do 67 roku życia - choć nie wiem jak, bo nie wyobrażam sobie noszenia ciężarów w tym wieku - to jeszcze te ostanie kilka lat (o ile je przeżyje), będę przymierał głodem w przytułku, bo w najlepszym razie dostanę na obecne pieniądze 700 zł.

To wina państwa, że tak prowadzi politykę, że pieniądze które powinny iść na emerytury trafiają po prostu do prywatnych kieszeni "pracodawców".

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Najnowsza publicystyka

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

"Wszyscy jesteśmy częścią uniwersytetu jako "szkoły-jako-fabryki" i chcemy mieć wpływ na nasze zakłady pracy, na decyzje, które nas dotyczą"

Kontrola społeczna :: 14 czerwca :: Komentarze (0)

Treść przemówienia wygłoszonego na wczorajszego Ogólnopolski protest przeciwko ustawie 2.0 / Poznań Reprezentuję Komisję Międzyzakładową OZZ IP przy Teatrze Ósmego Dnia, która wsparła protesty studentów i pracowników UAM oraz przede wszystkim studentów i pracowników UAP.Powiem kilka gorzkich słów.Nie będę mówił o uniwersytecie w kategoriach "wspólnoty", bo wiele razy udowodniliśmy, że nie...

Więcej...

„Rewolucja w Rożawie. Demokratyczna autonomia i wyzwolenie kobiet” - wstęp

Aktywizm :: 20 kwietnia :: Komentarze (0)

„Rewolucja w Rożawie. Demokratyczna autonomia i wyzwolenie kobiet”  - wstęp

Przedstawiamy niewielki fragment wstępu Davida Graebera do książki „Rewolucja w Rożawie. Demokratyczna autonomia i wyzwolenie kobiet” autorstwa Michaela Knapp, Anji Flach i Ercana Ayboga, która ukaże się nakładem Oficyny Bractwo Trojka. Przypominamy też o trwającej wciąż zbiórce środków, dzięki której ta ważna pozycja będzie mogła się ukazać. Link do zbiórki: ...

Więcej...

Miasto kobiet i równości płac

Walka klas :: 09 kwietnia :: Komentarze (0)

Miasto kobiet i równości płac

W sobotę dobiegły nas informacje o tym, że Wielkopolski Kongres Kobiet okrzyknął Jaśkowiaka liderem tworzenia równych szans dla kobiet i mężczyzn. Możliwe, że z perspektywy kobiet o orientacji liberalno-konserwatywnej jest on tego rodzaju liderem. Niemniej kobiety to nie tylko polityczki, celebrytki i bizneswomen. Kobiety to również pracownice zmuszane do pracy...

Więcej...

Efekt domina, czyli ziemniaki i mandarynki

Walka klas :: 04 kwietnia :: Komentarze (0)

Efekt domina, czyli ziemniaki i mandarynki

W ostatnim tygodniu bardzo dużo mówi się o współczuciu, o pomaganiu. Wszystko za sprawą Dominiki Kulczyk – współwłaścicielki firmy Kulczyk Investments działającej w 30 krajach na świecie oraz prezeski Kulczyk Foundation, również obecnej w 30 krajach (przypadek?). W związku z tą drugą działalnością występuje ona w serialu dokumentalnym „Efekt domina”,...

Więcej...

Socjalny Kongres Kobiet - postulaty

Walka klas :: 04 kwietnia :: Komentarze (0)

Socjalny Kongres Kobiet - postulaty

3 marca w Poznaniu odbył się Socjalny Kongres Kobiet. Zainicjowały go poznańskie pracownice żłobków, instytucji kultury oraz lokatorki z Warszawy i Poznania. Zorganizowanie Kongresu wynikało z konieczności rozszerzenia walki o wyższe płace i niższe czynsze, którą wspólnie toczymy na gruncie związków zawodowych i stowarzyszeń lokatorskich. Walka ta jest często bezpośrednią...

Więcej...

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian