System pracy najemnej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
Piotr Kropotkin

Szef radnych PO mówi Rozbratowi „nie” - prezydent jednak mięknie

JK
debataWczoraj odbyła się debata, zorganizowana przez lokalną Gazetę Wyborczą, w związku ze sprawą Rozbratu. Z jednej strony udział w niej wzięli prezydent miasta Ryszard Grobelny oraz  przewodniczący największego klubu radnych PO Wojciech Kręglewski, z drugiej Jarosław Urbański i Krzysztof Król. Gazeta Wyborcza ogłosiła „na wyrost” w czwartkowym wydaniu, że miasto gotowe jest „pomóc Rozbratowi”. Deklaracja ta padła przede wszystkim pod silną presją działań podjętych w obronie skłotu, jak też poparcia ze strony znacznej części opinii publicznej.

Ostatnia demonstracja 20 marca zaostrzyła polemikę. Niektórzy przedstawiciele poznańskich elit władzy chwytali się momentami tak abstrakcyjnych argumentów, jak oskarżenie osób z Rozbratu o terroryzm z powodu dwóch napisów na budynku urzędu, jakie pozostawiono po wspomnianej manifestacji. Było to tym bardziej kuriozalne, że sama policja określiła protest jako spokojny. Chociaż Ryszard Grobelnym przyjmował w debacie ostatecznie bardziej ugodowe stanowisko, tonując wypowiedzi swojego kolegi z partii, to Wojciech Kręglewski  dalej ostro atakował z konserwatywno-klerykalnych pozycji poznańskie środowisko anarchistyczne, stwierdzając m.in. że nie pozwoli, „aby Poznań stał się Mekką światowego anarchizmu”. Suponował również, iż Rozbrat obraża jego katolicki światopogląd i próbował zdyskredytować ruch cytując wyrwane z kontekstu wypowiedzi osób, wg niego związanych z Rozbratem, oraz opinie dziennikarzy Rozbratowi nieprzychylnych. Zebrana dość licznie publiczność zareagowała na to w jedynie możliwy sposób – salwami śmiechu.

Przedstawiciele Ratusza podnosili argumenty dotyczące przede wszystkim władzy i własności. My postrzegamy Rozbrat, jako kwestię pewnej lokalnej wspólnoty będącej częścią tego miasta: są to nie tylko funkcjonujący na Rozbracie mieszkańcy, aktywiści, wszyscy, którzy regularnie z kulturowej i edukacyjnej oferty Rozbratu korzystają, ale także liczni sympatycy. Likwidacja tego miejsca to naruszenie pewnej substancji społecznej, tkanki miejskiej. Zakładamy, że to problem miasta i jego zarządu czy administracji. Tymczasem w obliczu zagrożenia likwidacją tej przestrzeni, przedstawiciele Ratusza najpierw udają (np. na planach zagospodarowania przestrzennego, pomijając w konsultacjach społecznych itd.), że Rozbratu nie ma, a potem stwierdzają, że jako anarchiści nie powinniśmy się do nich w ogóle zgłaszać, wszak negujemy władzę. Powiadają, że gdybyśmy zaakceptowali rolę „klienta”, zaakceptowali wyznaczone reguły gry, to podano by nam pomocną rękę (Kręglewski często powołuje się w tym miejscu na hołubione przez niego Stowarzyszenie „Lepszy Świat”, które „potrafi współpracować z miastem”). Radni PO, albo ich część związana z Wojciechem Kręglewskim czy Ryszardem Grobelnym, stawia się na pozycji „lokalnego rządu”, paternalistycznej władzy, co oczywiście kłóci się z naszą wizją demokracji i samorządu.

Po drugie środowisko PO forsuje argument, że zajęliśmy cudzą własność i działamy nielegalnie. Trzeba przede wszystkim stwierdzić, iż w części skłot leży na działce miejskiej. Grunty te w większości mogłyby należeć w dalszym ciągu do miasta. W dość niejasnych okolicznościach zostały sprywatyzowane. Jako wspólnota mieszkańców, Poznaniacy, ponieśliśmy z tego tytułu straty, ale dzisiejsza władza będąca formalno-prawną kontynuacją poprzednich ekip, nie poczuwa się ani do odpowiedzialności prawnej, ani politycznej za ewidentne zaniedbania. Dodatkowo powołując się na „święte prawo własności”, sama władza potrafi się z nim obchodzić nonszalancko bez zbędnych ceregieli, wywłaszczając kiedy trzeba i oddając komu się podoba (np. kościołowi). Ostatecznie za takie podejście, co podkreślił w jednej z wcześniejszych telewizyjnych debat z Wojciechem Kręglewskim nasz aktywista, to nie działacze z Rozbratu siedzą na ławie oskarżonych, ale dzisiejsi i byli przedstawiciele Ratusza.

W istocie rzeczy, chwytając się argumentacji przedstawicieli władzy, nielegalny charakter Rozbratu to domniemanie. Nigdy, nikt nie chciał nas usunąć. Nigdy nie było żadnych skarg na nasze tu przebywanie. Nikt nas nie chce eksmitować, bo nie ma do tego podstaw, nie ma stosownego orzeczenia sądu, czy nawet wniesionego pozwu w tej sprawie. Dodatkowo pamiętajmy, iż poza prawem własności, są jeszcze obowiązki wynikające z własności, z których jeden z podmiotów się absolutnie nie wywiązywał i nie wywiązuje. Gdyby nie było nas na Rozbracie, to miasto musiałoby włożyć wiele wysiłku w uporządkowanie sytuacji na tym terenie np. zabezpieczając go i chroniąc.

Wreszcie prawo własności nie jest jedynym prawem zapisanym w Konstytucji, do której z uporem nawiązywał Wojciech Kręglewski, na podstawie którego buduje się stosunki społeczne. Jest jeszcze np. prawo do posiadania dachu nad głową. Z tego prawa miasto-firma się nie wywiązuje. Faktem jest natomiast, iż w dzisiejszej Polsce jedno prawo (własności) stoi ponad innymi (np. do mieszkania w godnych warunkach, powszechnej opieki medycznej czy zatrudnienia). Jest to kwestia praktyki ustrojowej, którą – nie ukrywamy – krytykujemy i w miarę możliwości zwalczamy. Oczywiście władzom miasta, reprezentującym przede wszystkim kręgi biznesu i drobnych właścicieli, nasze podejście się nie podoba – ale przecież nie musi, jeżeli prawdą jest to, co mówi się o naszej demokracji.

Broniąc prawa własności, w tym firmy Darex formalnego właściciela największej działki na Rozbracie, Ratusz stawia interesy aferzysty z Pruszkowa przed interesem szerokiej grupy mieszkańców. Przypomnijmy, że Darex to spółka „wydmuszka”, która powstała tylko po to, aby okraść spółdzielczy bank i prawdopodobnie inne podmioty, a następnie jej właściciel znikł zagranicą, unikając odpowiedzialności. Mimo tego firma ta cieszy się większą ochroną ze strony państwa (np. w procesie sądowym) i władz lokalnych niż np. 20 stałych mieszkańców Rozbratu.

Należy w tym miejscu dodać, że w przeciwieństwie do innych grup, których interesów strzegą władze lokalne, m.in. forsując miejscowy plan zagospodarowania “Sołacz”, Rozbrat nie wysuwał żadnych „ekspansywnych” roszczeń wobec samorządu. Jedyne czego domagamy się, to zaprzestanie działań zmierzających do zniszczenia prowadzonego przez nas centrum kultury oraz uwzględnienia w planie zagospodarowania przestrzennego faktycznego stanu, czyli działalności społeczno-kulturalnej i politycznej rozwijanej na Rozbracie. Czy, póki co mgliste, obietnice miasta to tylko przedwyborcza propaganda, czy faktyczne poważne potraktowanie problemu, przekonamy się w najbliższych miesiącach. W dalszym ciągu jesteśmy zdeterminowani bronić Rozbratu wszelkimi metodami zarówno bezpośrednimi, jak też politycznymi i prawnymi.

JK

Debata w obiektywie (foto:kawa)

Tego samego autora

Brak pasujących artykułów


Dodaj komentarz

Komentarze użytkowników niezalogowanych podlegają moderacji, mogą pojawić się dopiero po zatwierdzeniu przez administratora systemu.


Publicystyka

Edytuj

Ilość skrótów artykułów:

Ilość linków:

Możesz zmienić kolejność wyświetlania przesuwając tytuły na liście poniżej:

  • Publicystyka
  • Kultura
  • Historia
Zapisz
Anuluj
Resetuj

Budżet Poznania

Image - Likwidacja szkół i droga do nikąd. O demograficznych prognozach

Likwidacja szkół i droga do nikąd. O demograficznych prognozach

Pod toporem cięć budżetowych padają podstawówki i gimnazja. W skali kraju likwidowanych jest setek placówek. Zamach na szkoły przeprowadził też w tym roku prezydent Grobelny proponując zamknięcie kilkunastu gimnazjów. Wywołało

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Analizy

Image -

"Oburzenie" - echa konferencji

Tydzień temu, 15 maja 2012 w sali C2 w Collegium Novum (UAM), odbyło się interdyscyplinarne seminarium dotyczące zeszłorocznych wydarzeń, które miały miejsce w Hiszpanii. Organizacją jednodniowej konferencji zajęło się Koło

wtorek, 22 maja 2012

Sprawy lokalne

Image - Romowie są wśród nas

Romowie są wśród nas

Przedstawiciele społeczności rumuńskiej Romów byli, są i będą. To po prostu poznaniacy, nasi sąsiedzi, legalni obywatele Unii Europejskiej. Mimo tego na co dzień traktowani są tak, jakby zaprzeczano ich istnieniu!

sobota, 28 kwietnia 2012

Kultura

Edytuj

Ilość skrótów artykułów:

Ilość linków:

Możesz zmienić kolejność wyświetlania przesuwając tytuły na liście poniżej:

  • Publicystyka
  • Kultura
  • Historia
Zapisz
Anuluj
Resetuj

Przestrzeń

Image - Artysto! Nie gentryfikuj!

Artysto! Nie gentryfikuj!

W sobotę 16 kwietnia odbyła się na poznańskim Chwaliszewie konferencja pt. „Alternatywne know-how” jako część Nowych Sytuacji (w ramach Malta Festival 2011). Zaplanowana jako kameralne wydarzenie przyciągnęła dużo zainteresowanych, którzy

środa, 20 kwietnia 2011

Książki

Image - Ekonomia uczestnicząca Michael Alberta

Ekonomia uczestnicząca Michael Alberta

„Ekonomia uczestnicząca” Michaela Alberta spoczywa na mojej półce od dwóch lat, ale jak to czasem bywa, do rąk wpadła mi dopiero niedawno. Z jednej strony żałowałem, że

wtorek, 13 marca 2012

Bibliotekoznawstwo

Image - Biblioteki anarchistyczne na świecie

Biblioteki anarchistyczne na świecie

W ciągu ponad półtorej wieku historii międzynarodowego ruchu anarchistycznego główną osią jego działalności była walka. Walka, w której w ruch szły nie tylko pięści i broń, ale także

wtorek, 31 maja 2011

Historia

Edytuj

Ilość skrótów artykułów:

Ilość linków:

Możesz zmienić kolejność wyświetlania przesuwając tytuły na liście poniżej:

  • Publicystyka
  • Kultura
  • Historia
Zapisz
Anuluj
Resetuj

Walki społeczne na świecie

Image - Walka z anarchizmem w Europie

Walka z anarchizmem w Europie

Nie ulega wątpliwości, że żaden z ruchów społecznych, które rzuciły wyzwanie dziewiętnastowiecznym realiom polityczno-ekonomicznym nie wywołał tak ostrej i jednolitej reakcji, jak właśnie ruch anarchistyczny. Żaden z nich nie potrafił

piątek, 11 czerwca 2010

Walki społeczne w Polsce

Image - Galicyjskie divide et impera. Czego nie zauważył P.

Galicyjskie divide et impera. Czego nie zauważył P.

Utrzymany w antypańszczyźnianym tonie tekst Przemysława Wielgosza nt. Jakuba Szeli jest – jak każdy artykuł historyczny, pisany z lewicowej perspektywy – niewątpliwie potrzebny w zdominowanej przez prawicowy dyskurs o przeszłości

wtorek, 8 maja 2012

Walczący Poznań

Image - Rocznica protestu kolejarzy z 1920 roku

Rocznica protestu kolejarzy z 1920 roku

Dziś mija kolejna rocznica tragicznego w skutkach protestu poznańskich kolejarzy. Bezpośrednią przyczyną demonstracji były rosnące ceny. Sejm w Warszawie zadecydował pod koniec stycznia 1920 r. o przyznaniu kolejarzom tzw. dodatku

czwartek, 26 kwietnia 2012

Reklama
Włącz obsługę Java Script w swojej przeglądarce lub skorzystaj z innej przeglądarki, aby wyświetlić ten film. Konieczna może być również aktualizacja Twojego Flash Playera.

Najnowsza publicystyka

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

"Oburzenie" - echa konferencji

Analizy :: 22 maja :: Komentarze (0)

Tydzień temu, 15 maja 2012 w sali C2 w Collegium Novum (UAM), odbyło się interdyscyplinarne seminarium dotyczące zeszłorocznych wydarzeń, które miały miejsce w Hiszpanii. Organizacją jednodniowej konferencji zajęło się Koło Naukowe Hispanistów UAM. Wykłady na tę okazję przygotowali: Przemysław Wielgosz z polskiego „Le Monde Diplomatique”, hispaniści dr Alfons Gregori i...

Więcej...

Kaszel artysty. Dlaczego strajkują robotnicy sztuki?

Aktywizm :: 21 maja :: Komentarze (0)

Kaszel artysty. Dlaczego strajkują robotnicy sztuki?

Od ponad dwóch dekad osoby uprawiające zawody twórcze są pozbawione realnej możliwości uczestnictwa w systemie ubezpieczeń społecznych. Bo trudno za taką uznać możliwość samodzielnego opłacania pełnych składek przez cały okres aktywności zawodowej. Po prostu w ten sposób to nigdzie nie działa - praktycznie w każdym kraju tzw. starej Europy ta...

Więcej...

Pracownice żłobków: 10 czerwca wychodzimy na ulicę!

Walka klas :: 19 maja :: Komentarze (0)

Pracownice żłobków: 10 czerwca wychodzimy na ulicę!

Musimy zacząć się organizować i walczyć o to, aby nasze potrzeby były  zaspokojone! – mówią pracownice miejskich żłobkówJaki jest Wasz stosunek do mistrzostw UEFA EURO 2012? – Wśród nas są zapalone fanki piłki nożnej, mimo to uważamy, że decyzja o organizowaniu w Polsce mistrzostw była błędem. Naszego kraju po prostu...

Więcej...

Stracić zdrowie w kontenerze socjalnym

Kontrola społeczna :: 13 maja :: Komentarze (0)

Stracić zdrowie w kontenerze socjalnym

Jak donosił z początkiem roku Dziennik Polski  w Graboszycach i Frydrychowicach pięć rodzin mieszka w kontenerach socjalnych. Woda cieknie po ścianach, a dzieci chorują z powodu grzyba, który pojawił się w pomieszczeniu. Cierpią na duszności, kaszel i mają niepokojące plamy na ciele. Lekarze mieli stwierdzić, iż to efekt wilgoci. Urzędnicy...

Więcej...

Zaskoczmy polityków i Europę. O ruchu studenckim

Aktywizm :: 09 maja :: Komentarze (1)

Zaskoczmy polityków i Europę. O ruchu studenckim

Los przeciętnego studenta i mizerna kondycja samego ruchu studenckiego w ponad dwadzieścia lat po transformacji nie doczekały się niemal żadnych rzetelnych opracowań. Kwestie takie, jak „uniwersytet zaangażowany” czy „demokracja na uczelniach” po dziś dzień stanowią niemal temat tabu w kręgach akademickich. Równie kiepsko prezentuje się większość organizacji zrzeszających studentów, które...

Więcej...
  • Alterinfo
  • Oficyna Trojka

š! #5 December 2009 After Snowfall

Nowości książkowe :: 21 maja

  š! #5 contains comics from international cartoonists about the freezing theme "After Snowfall"   Artists: Aisha Franz (Germany), Anna Sailamaa (Finland), Ernests Kļaviņš (Latvia), Hironori Kikuchi (Japan), IgnCena: 25,00 zł (5% VAT)

Więcej...

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian
Pogoda