Marsz żebraków - happening

  • czwartek, 28 maj 2009
W czwartek (28.05.) przed samym południem na Starym Rynku pod pręgierzem pojawiła się grupa 10 żebraków, którzy wzbudzili dość żywe zainteresowanie. Żebracy z wyboru przemaszerowali następnie pod Urząd Miasta na Pl. Kolegiackim. Happening był protestem przeciwko bezsensowi ogłoszonej właśnie przez władze miasta Poznania kampanii, mającej na celu pozbycie się z ulic miasta osób proszących o jałmużnę.„Żebracy z wyboru” najwięcej czasu spędzili pod Urzędem Miasta, gdzie rzucali się pod nogi interesantom, prosząc o datki. W ten sposób chcieli się wpisać w biznesową strategię: „Poznań – miasto know-how”. Szczególną hojnością odznaczył się pewien profesor Uniwersytetu A. Mickiewicza, ale i tak mitem okazało się to, iżby żebractwo było bardzo intratnym zajęciem. 10 żebraków w ciągu blisko godziny zdołało zebrać jedynie 18 zł i 80 gr, i to pomimo w pełni profesjonalnego podejścia. Każdy z żebrzących miał uwiązaną tabliczkę z podaniem powodu swojego położenia, aby uniknąć podejrzenia o bezpodstawne naciąganie ludzi, np.: „Spłacam kredyt”, „Straciłem zdrowie w Iraku”, „Ślepa z wyboru” itd. Kilku żebrzących wdarło się nawet do Urzędu, ale okazało się, że przychody uzyskiwane wewnątrz budynku są jeszcze mniejsze, co źle świadczy o wysokości poborów szeregowej kadry urzędniczej, albo o jej szczodrości. Skonfundowani strażnicy miejscy, przytłoczeni tym co zobaczyli, nie interweniowali.
Federacja Anarchistyczna sekcja Żebracza zastanawia się nad zorganizowaniem Żebraczej Masy Krytycznej. Czas i miejsce pozostaje tajemnicą, aby podstępny magistrat nie poinformował potencjalnych darczyńców i nie zniechęcił ich do jałmużny. Kolektyw żebraczy stwierdził, że aby uzyskać wyższe dochody, ewentualny target musi być zdecydowanie bardziej zamożny niż banda dzieciaków oglądających koziołki czy petentów i pracowników Urzędu Miasta.

* * *

W kampanii ogłoszonej przez władze miasta sugeruje się, że osoby proszące o jałmużnę czynią to wyłącznie z wyboru. Głównym jej hasłem jest: „Żebractwo to wybór, nie konieczność”. Między innymi na wielkofarmatowych plakatach władze apelują do Poznaniaków, aby ci nie dawali datków, co w konsekwencji miałoby doprowadzić do sytuacji, że nie byłoby też żebrzących. Kampania ta jest szczególnie kuriozalna w przypadku, kiedy w Polsce świadczenia socjalne są na bardzo niskim poziomie. Dziś z 1,7 mln. bezrobotnych tylko ok. 15% pobiera zasiłki w wysokości ok. 600 zł. miesięcznie. Do tego niskie renty i emerytury zmuszają wielu ludzi do imania się różnych zajęć, które miasto zakwalifikowało jako żebractwo (np. uliczni grajkowie, sprzedaż wiązanek kwiatów itp.).

W czasie happeningu przechodniom rozdawano ulotki ze stanowiskiem FA.

Fotorelacja

{phocagallery view=category|categoryid=191|limitstart=0|limitcount=0|detail=5|displayname=0|displaydetail=0|imageshadow=shadow1||bgcolor=#ffffff|bgcolorhover=#ffffff|imagebgcolor=#ffffff| bordercolor=#ffffff|bordercolorhover=#666666|displaydownload=0|displaybuttons=1}

Ludzie czytają....

Biji Rojava! - Kurdowie się nie poddają

11-10-2019 / Walka klas

Od kilku dni z całego świata płyną doniesienia o tureckiej agresji na położoną w północnej Syrii Rożawę, multietniczy, autonomiczny region...

Jesteśmy, działamy, Rozbratu nie oddamy - relacja z demonstracji

18-09-2019 / Rozbrat zostaje!

14 września o godzinie 13:00 na ulicy Pułaskiego, tuż przy istniejącym już 25 lat skłocie Rozbrat, rozpoczął się protest w...

Business as usual

21-10-2019 / Poznań

W poprzedni weekend postanowiliśmy przypomnieć o roli banku PKO BP, w inwestycji która będzie mieć katastrofalny wpływ na nasz klimat...

Mniej mitów, więcej faktów o Rozbracie

09-10-2019 / Rozbrat zostaje!

Rozmowa na temat sytuacji prawnej skłotu z Antonim Wiesztortem, działaczem warszawskiego i poznańskiego ruchu lokatorskiego, członkiem Kolektywu Rozbrat.