Oświadczenie w sprawie oskarżeń wobec demonstrantów

  • środa, 10 marzec 2010
W związku z pojawiającymi się nieprawdziwymi lub jednostronnymi oskarżeniami wysuwanymi przeciwko uczestnikom demonstracji na MTP jaka odbyła się 8 marca chcieliśmy wyrazić nasze stanowisko. Policja przedstawiając wydarzenia w czasie protestu przed główną bramą MTP, a następnie na terenie targów, wymienia, jako powód uzasadniający interwencję, m.in. "pobitego gościa targowego". Sytuacja przedstawiała się następująco: jeden z kierowców, który widząc szpaler ludzi blokujących wjazd na teren targów, starał się jednak sforsować go samochodem, wjeżdżając wprost w nich. Po paru nieudanych próbach “przebicia się” przez grupę wysiadł z pojazdu i zachowując się agresywnie, m.in. napluł stojącemu przed nim demonstrantowi w twarz, a potem ściągnął z głowy czapkę jednemu z uczestników i nie chciał jej zwrócić. Wywiązała się niewielka szarpanina. Jeżeli kierowca ten poniósł jakieś obrażenia (ani policja, ani mężczyzna nie przedstawili na to dowodu), to musimy stwierdzić, iż do takiej sytuacji dojść oczywiście nie powinno, ale wynikała ona z agresji także z jego strony i była skutkiem przepychanki. Mówienie o “pobiciu gościa targowego” jest nadużyciem oraz próbą zrzuceniem odpowiedzialności za agresywne zachowanie na demonstrantów i “na siłę” szukaniem uzasadnienia dla brutalnej interwencji policji.


W czasie blokady żaden samochód nie był przepuszczany, jednakże żaden inny kierowca nie próbował sforsować pikiety. Należy przy okazji podkreślić, że wstępu na konferencję nie blokowano gościom w ogóle, a jedynie autom. Część pojazdów została skierowana do innych bram, natomiast część uczestników wysiadała przed blokadą, a następnie, otrzymawszy ulotkę informacyjną, wchodziła swobodnie na teren MTP.  

Wejście demonstrantów na teren targów po skutecznej blokadzie bramy określane jest przez policję jako "nielegalne wtargnięcie". Po pierwsze trzeba podkreślić, że droga wjazdowa nie była zamknięta, żadna ochrona nie próbowała powstrzymać protestujących, teren nie był w żaden sposób oznakowany, zatem nie można mówić o wtargnięciu. Korzystając jedynie z okazji, protestujący weszli przez otwartą bramę i bez przeszkód zbliżyli się do wejścia na salę konferencyjną.  

Po drugie przez cały czas trwania protestu ze strony policji nie padło żadne wezwanie do rozejścia się. Przypominamy, że w Polsce mamy prawo do swobody demonstrowania. Mimo to zmierzających w kierunku budynku, gdzie odbywał się kongres, bez stosownego ostrzeżenia, zaatakowali policjanci. W myśl obowiązujących norm, demonstracja od początku do końca miała charakter legalny.  

Kolejna nieprecyzyjna informacja przekazana przez policję i media dotyczyła uszkodzonych samochodów. Jeden z nich doznał defektu na skutek prób sforsowania grupy ludzi blokujących wjazdu na teren targów. Drugi natomiast w czasie, gdy po agresywnym ataku na demonstrantów przed wejściem na salę konferencyjną, funkcjonariusze zacisnąwszy krąg wokół części osób, popychając ich i nie dając im możliwości wydostania się, przycisnęli z dużą siłą do zaparkowanego tam pojazdu.

Należy przede wszystkim podkreślić, że osobom, które zostały zatrzymane przez policję i zdecydowały się wnieść zażalenie na zatrzymanie i brutalne zachowanie policji, natychmiast postawiono zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza. Powodem, dla którego sąd uznał ich zatrzymanie za uzasadnione, było właśnie oskarżenie o napaść na funkcjonariusza, co nie oznacza, jak napisała jedna z gazet, iż generalnie wszystkie zatrzymania były zgodne z prawem. Naszym zdaniem nie były.

Jak wynika z naszych informacji jedna z przetrzymywanych do tej pory osób doznał poważnego urazu nogi i miał być wzywany dla niego ambulans, który w końcu nie dojechał. Ponieważ nawet adwokatowi przetrzymywanych w areszcie demonstrantów komisariaty nie chcą udzielić informacji na ich temat, nieznany jest pełny obraz sytuacji.  

Poważnie rannych, obok ww. przetrzymywanego, jest jeszcze trzech innych uczestników protestu. Poddali się oni obdukcji. Dodatkowo urazy (opuchnięte kończyny, rozbite nosy) ma jeszcze kilka innych osób. O tym, jak brutalna była interwencja służb prewencji świadczą zrobione przez część poszkodowanych demonstrantów zdjęcia, na których widać fragmenty pałek policyjnych połamanych na demonstrantach. Brutalność przy zatrzymaniu widać też na materiałach nakręconych za pomocą komórek i umieszczanych w Internecie np.:

Odpowiadając też na wypowiedź Ryszarda Grobelnego udzielonej Głosowi Wielkopolskiemu, pragniemy zacytować nasze oświadczenie, które umieściliśmy kilka tygodniu temu na stronie internetowej, w związku z planowaną demonstracja w dniu 20 marca: “Od stycznia ub. roku wykonaliśmy wiele kroków w kierunku porozumienia się z miastem odnośnie naszej sytuacji. Rozbrat odwiedził nieżyjący już wiceprezydent Maciej Frankiewicz, który nie był w stanie nic nam zaoferować, choć twierdził przed mediami, że ma alternatywną propozycję. Na wysłane w maju 2009 roku do władz miasta zapytanie, jaka konkretnie to propozycja - do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi”. Dodajmy, że przedstawiony przez Miejską Pracownię Urbanistyczną miejscowy plan zagospodarowania Sołacza, potraktował Rozbrat jako “nieużytki” i przewiduje w to miejsce ekskluzywną zabudowę willową.

Nasz protest był jednak wyrazem sprzeciwu w ogóle wobec polityki władz polskich miast, które nie liczą się z realnymi potrzebami społecznymi i ignorują głos obywateli. Kontenery zamiast mieszkań komunalnych, stadiony zamiast taniego transportu publicznego, marketing polityczny i ciosy policyjnych pałek zamiast realnego dialogu z mieszkańcami - oto prawdziwe oblicze dzisiejszych samorządów w 20 lat po ich odbudowie.

10 marca 2010r.

Federacja Anarchistyczna s. Poznań / Kolektyw “Rozbrat”

Napaść

Policja na swojej stronie interentowej opublikowała min. zdjęcie zatytuowane "napaść na gościa Targów", na którym jednak widać agresywne zachowanie kierowcy samochodu.

palka

palka policja

Na zdjęciach widoczne są fragmenty policyjnych pałek - policjanci bili demonstrantów z taką siłą, że nie wytrzymało specjalne tworzywo, z której były one wykonane.

103_3851


Ludzie czytają....

Biji Rojava! - Kurdowie się nie poddają

11-10-2019 / Walka klas

Od kilku dni z całego świata płyną doniesienia o tureckiej agresji na położoną w północnej Syrii Rożawę, multietniczy, autonomiczny region...

Jesteśmy, działamy, Rozbratu nie oddamy - relacja z demonstracji

18-09-2019 / Rozbrat zostaje!

14 września o godzinie 13:00 na ulicy Pułaskiego, tuż przy istniejącym już 25 lat skłocie Rozbrat, rozpoczął się protest w...

Business as usual

21-10-2019 / Poznań

W poprzedni weekend postanowiliśmy przypomnieć o roli banku PKO BP, w inwestycji która będzie mieć katastrofalny wpływ na nasz klimat...

Mniej mitów, więcej faktów o Rozbracie

09-10-2019 / Rozbrat zostaje!

Rozmowa na temat sytuacji prawnej skłotu z Antonim Wiesztortem, działaczem warszawskiego i poznańskiego ruchu lokatorskiego, członkiem Kolektywu Rozbrat.