Rok w kulturze okołorozbratowej. Podsumowanie 2012 cz. 2

  • rozbrat.org
  • piątek, 11 styczeń 2013
Kilka dni temu podsumowaliśmy rok 2012 w kulturze okołorozbratowej: działania w przestrzenni publicznej, udział w debacie na temat poznańskiej kultury, powołanie Anarchistycznej Klubo-Ksiegarni „Zemsta” , działalność wydawnicza Bractwa Tojki. Dziś prezentujemy cześć drugą podsumowania.

 „Nasze” czasopisma

2012 rok to też ciekawy czas w publicystyce „papierowej”. Przez blisko pół roku Romanowi Kurkiewiczowi, a także m.in. aktywistom związanym z Kolektywem Rozbrat czy Wielkopolskim Stowarzyszeniem Lokatorów, udawało się skutecznie anarchizować tygodnik „Przekrój”, który podejmował tematykę „prawa do mieszkania”, „buntu miast” czy wyzwolenia zwierząt. Punktem zapalnym i konsolidacyjnym był sprzeciw wobec wydawaniu publicznych pieniędzy na organizację mistrzostw Euro 2012, których społecznym koszt właśnie zaczynamy spłacać. „Przekrój” obszernie wspierał kampanię obywatelskiego protestu „Chleba Zamiast Igrzysk”, publikował polityczne komiksy m.in. krytykujące korporacyjny kapitalizm i neoliberalizm, włączał się w dyskusję na temat demokracji uczestniczącej i współczesnej myśli wolnościowej. Zachęcamy do odwiedzenia archiwum. Niektóre artykuły ze „starego” „Przekroju” wciąż możecie przeczytać na stronie rozbrat.org.

Niestety, w wyniku nacisków wydawcy (spółka Presspublika, wydająca też konserwatywno-prawicowy dziennik „Rzeczpospolita”) pismo zostało zmuszone do radykalnych zmian redakcyjnych oraz, co istotniejsze, swego profilu. Obecnie „Przekrój” prezentuje optykę liberalną, wspiera interesy pracodawców i popiera proces reformowania edukacji w kierunku oczekiwań tzw. rynku.

Minione 12 miesięcy to też nowe numery bliskich nam pism „Furia”, „Rita Baum”, „Miasta”, anarchistyczno - punkowego zine`a „Chaos w mojej głowie” ,  wreszcie – zupełnie „naszych” wydawnictw: „Inny świat” i „Przegląd Anarchistyczny”. Wszystkie te publikacje zostały ciepło przyjęte przez czytelników, a nam pozwoliły skutecznie prowadzić debaty na ważne tematy społeczne i polityczne.

„Nasz” teatr

Miniony rok powitaliśmy wywiadem z Michałem Kmiecikiem, autor dramatu „Śmierć pracownika”, wystawianego na deskach Teatru Polskiego w Poznaniu. O samej sztuce pisaliśmy: „Śmierć pracownika” to polski spektakl, który miał swoją premierę 16 grudnia w Teatrze Polskim w Poznaniu. Sztuka ma bardzo antykorporacyjny i antysystemowy przekaz a niedawne protesty oburzonych na całym świecie nadały jej aktualny kontekst. Sami twórcy, autor tekstu Michał Kmiecik oraz reżyser Iwo Vedral, podkreślają, że przedstawiają świat sklejony z klisz i schematów, w którym nieistotne jest prawdopodobieństwo, ponieważ głównym motorem działania jest czysty bunt i potrzeba odreagowania świata, systemu, który został nam dany jako jedyny i sprawiedliwy” (więcej czytaj TUTAJ).

Obszernie pisaliśmy o zaprzyjaźnionym Teatrze Ósmego Dnia, przede wszystkim o ważnej sztuce „Osadzeni” oraz o 20-leciu działalności tegoż przy ulicy Ratajczaka    (czytaj TUTAJ). Z tej okazji przypomnieliśmy słynny manifest „Powinność aktora”: „Winien być anarchistą, winien być czcicielem wolności, winien być bałwochwalcą wolności. Nieosiągalnej w życiu, niepojętej dla budowniczych społeczeństw, niebezpiecznej dla strażników niewoli” – pisała kilkadziesiąt lat temu Ewa Wójciak, a my uważamy słowa te za ciągle aktualne.

Warto też wspomnieć o sztuce „Firma” Pawła Demirskiego. 2 października w Teatrze Nowym odbyło się spotkanie przedpremierowe, wprowadzające w tematykę spektaklu. Jednym z panelistów był działacz Inicjatywy Pracowniczej i reprezentant Kolektywu Rozbrat – Jarosław Urbański. Sam autor tak pisze o swej sztuce: "Najnowsza historia polityczna Polski naznaczona jest pasmem rozmaitych afer. Większość z nich pozostaje nierozwiązana. Polskie afery żyją tyle, ile gazety codzienne. Emocjonują przez kilka dni i odchodzą w zapomnienie. Bezsilność polskiej demokracji względem tych wydarzeń to słabość, a może istota, obecnego systemu. Uwaga ludzi skupia się wokół przejawów, a nie powodów. Ile zakulisowych, korupcyjnych rozmów i niezgodnych z prawem zachowań nie ujrzało światła dziennego? Z iloma stenogramami nigdy się nie zapoznamy? Zresztą po co nam one, jeżeli nic z nich nie wyniknie?". Na stronach TVP można zobaczyć obejrzeć wypowiedzi uczestników FA  Jarosława Urbańskiego i Marka Piekarskiego  (spektakl „Dyskretny urok burżuazji”).

Również sam Rozbrat gościł w tym roku spektakle. Dzieci i ich rodziców zaprosiliśmy na „Dziwna gwiazdkę Louisa” , francusko – polski spektakl, który spotkał się z wyjątkowo ciepłym przyjęciem. Pisaliśmy o nim tak:   „To historia Świętego Mikołaja, niepodobnego do tego z reklam. To historia o Różowym Kapturku który chce uratować święta. Spektakl jest po polsku, ale i po francusku (dlatego, że jej autorka jest francuską - Anais)jest kierowany dla dzieci małych i dużych, ale zapewne dorośli też wyciągną z niego wiele mądrości.”.

Z kolei dla widzów poszukujących teatru nietypowego, alternatywnego zagrał Teatr Węgajty – o spektaklu „Ziemia B” można poczytać TUTAJ. Spektakl był częścią II Festiwalu Sztuki DIY w ramach którego wyświetliliśmy też film dokumentalny o The Living Theatre, legendarnej anarchistycznej grupie teatralnej działającej nieprzerwanie od końca lat 40. XX w.

Kino

Zeszły rok przyniósł też sporą obecność problematyki LGBT w kinie. Były to zarówno pojedyncze premiery, jak i całe przeglądy i festiwale. My rozpoczęliśmy 2012 recenzją niezależnego filmu „Zupełnie inny weekend”, piętnującego homofobiczne postawy we współczesnym społeczeństwie i wspierające walkę LGBT o własną podmiotowość .

W ramach Czwartkowych Spotkań Filmowych zapraszaliśmy na „Styczeń z filmami LBGT” [link do wydarzenia i plakatu], w ramach, którego wspólnie obejrzeliśmy cztery pozycje filmowe z najróżniejszych części świata. Były to "Yossi i Jagger"(2002) z Izraela, "Drugie życie Lucii"(2010) produkcji włosko-argentyńskiej, japońsko-brytyjski "Bent"(1997) oraz "Sekret Saszy"(2010) produkcji niemieckiej. Pokazy były jednocześnie okazją do integracji i wsparcia dla środowiska LGBT, wciąż muszącego walczyć o równość i poszanowanie swych praw.

Zorganizowaliśmy w maju pierwszy Q FEST, czyli projekcje filmów LGBTQ i nie tylko. Oprócz pokazów filmów z zaprzyjaźnionej z nami dystrybucji Tongariro Relaising odbyła się  prezentacja medioznawczyni i kulturoznawczyni Karoliny Sikorskiej o New Queer Cinema, wernisaż prac malarskich (olej na płótnie) artystki Dominiki Rzychoń oraz Żywa Biblioteka LGBTQ będąca projektem Stowarzyszenia Dni Równości i Tolerancji.

Staramy się monitorować rozwój queer ciemna. Dlatego opublikowaliśmy recenzję dwóch nowych obrazów z tego nurtu: „Zostań ze mną” oraz „Na zawsze Laurence” (czytaj TUTAJ). O filmach pisaliśmy: „To fabuły mocne, błyskotliwe i podchodzące do tematyki LGBTQ nowatorsko i niestandardowo – w jednym przypadku („Zostań ze mną”, polska premiera 26.10.12.) ukazujące losy bohaterów w sposób uniwersalny, w drugim („Na zawsze Laurence” polska premiera 09.11.12.) stwarzając postmodernistyczną hiperbolę, która przy jednoczesnym nawiązaniu do konwencji kina queer, autor je analizuje, stawiając mu wyzwania pod względem treści.”

Polecaliśmy film „Diaz: Don`t Clean Up This Blood” , w reżyserii Daniele Vicari opowiadającego o demonstracjach podczas szczytu państw G8 w Genui w 2001 r.  Diaz to nazwa szkoły, która pełniła funkcję centrum niezależnych dziennikarzy i noclegowni dla uczestników demonstracji. W noc z 20/21 lipca 2001 roku stała się ona areną bestialskiego najazdu oddziału policji, którzy dosłownie zmasakrowali 93 śpiące tam osoby. O filmie pisaliśmy: „Daniele Vicari odpowiadając na pytanie o to kiedy przyszedł mu do głowy pomysł nakręcenia filmu o tych wydarzeniach powiedział:  „Dokładnie pamiętam ten dzień. W lipcu 2008 roku zakończyła się pierwsza część procesu w sprawie szefów policji oskarżonych o masakrę w szkole Diaz. Wszyscy podejrzani zostali uniewinnieni. W tym momencie obecni na sali uczestnicy tej rzezi i ich rodzice zaczęli krzyczeć, że ten wyrok to hańba. Najbardziej utkwiła mi w pamięci pewna Niemka, która powiedziała, że już nigdy nie postawi stopy we Włoszech. To była chwila w której poczułem ogromny wstyd za moją ojczyznę. Nie mogłem uwierzyć, że coś takiego stało się w moim kraju.”

Realizacja filmu napotykała jednak na wiele trudności, w wywiadzie udzielonym serwisowi stopklatka.pl reżyser wspomina: „Przyznaję: nie było łatwo zrobić ten film. Domenico Procacciemu, który jest teraz być może najpotężniejszym producentem we Włoszech, pierwszy raz w historii inwestorzy odmówili pomocy jeszcze zanim przeczytali scenariusz. Wielkim wytwórniom wystarczyło poznać temat filmu, żeby nas przegonić. Ta sytuacja skończyła się zresztą na tym, że zdjęcia do "Diaz: Don't Clean up this Blood" nakręciliśmy w Rumunii.”. Film pokazało poznańskie Kino Muza, zebrał też bardzo pozytywne recenzje w prasie kulturalnej i filmowej.

More than music, more than food

Pod szyldem Jedzenie Zamiast Bombs / Food Not Bombs od lat wspieramy najbiedniejszych, wykluczanych mieszkańców, rozdając im w chłodne zimowo – jesienne, niedzielne popołudnia gorące wegańskie posiłki (w tym miejscu dziękujemy wszystkim tym, którzy nas w tym wspierają, pomagając gotować bądź dzieląc się produktami spożywczymi).

Uważamy, że najlepsza odpowiedzią na antyspołeczną politykę miasta i państwa jest oddolna samoorganizacja, oparta na zasadzie solidarności i pomocy wzajemnej. Pojawiamy się ze swym przekazem podczas ważnych wydarzeń społeczno – politycznych, takich jak demonstracja Chleba Zamiast Igrzysk. Jako antyfaszyści nowy sezon otwarliśmy pod hasłem „Nacjonalizm wywołuje wojny”, współpracę z mieszkańcami przeciwstawiając brutalnej sile odradzającej się skrajnej prawicy.

FNB wspierają też artyści i wykonawcy, związany z kultura ulicy. Znaczek JZB (i co za tym idzie wsparcie dla tej inicjatywy) możecie znaleźć na płytach:Miraho/DJ – Feel X „Rebelia Świadomości”, GaGa/Zielone Żabki "Alternatywne światy”, AJKS "Żółć", Kroolik Underwood "Gentelman Flow", Carper "Personalizacja krzyku". Sporym wydarzeniem było tez wydanie komiksowego zbioru „Czarne Papirochy”. Jego autor, Janek, od lat wspiera FNB i Kolektyw Rozbrat, projektując plakaty czy przygotowując okolicznościowe komiksy, związane z aktualnie toczonymi kampaniami społeczno – politycznymi. Pisaliśmy o jego twórczości tak: „Komiksy Janka mają niepowtarzalny charakter, często oparte są na prawdziwych wydarzeniach z życia poznańskiego środowiska wolnościowego i anarchistycznego, choć na swój sposób jest to zakamuflowane to jednak wielu naszych sympatyków rozpozna na pewno charakterystyczne wątki. Nie oszczędza nikogo i tak, obrywa się anarchistom, szkiełom, ćpunom, klechom, skłotersom, urzędasom i politykom.”.

Poza tym aktywiści FNB nakręcili też krótkie dokumentalne filmy, min. relacjonujące krótką historię skłotu Warsztat (FILM)

Nie możemy nie wspomnieć tez o innej inicjatywie spod znaku „more than music”: anarchistycznej sambie Rytmy Oporu. Chętnych do muzykowania zapraszamy w każdy poniedziałek o 20ej na Mała Koncertownię.

DIY

Wspieramy sztukę i kulturę DIY. W tym roku zaprosiliśmy na kolejne edycje Graffiti Festu oraz Festiwalu Sztuki DIY. Odbyła się też pierwsza edycja Dancers Jamu http://www.rozbrat.org/kultura/muzyka/3252-breakdance-na-rozbracie. O kulturze ulicy pisaliśmy tak: „Jest to nasza odpowiedź na rosnącą komercjalizację i utowarowienie graffiti oraz innych przejawów kultury i sztuki ulicznej, nasza odpowiedź na wszechobecne reklamy, które w bezpardonowy sposób wkraczają w nasze życie i naszą przestrzeń miejską.

Jest to wydarzenie 100% D.I.Y. bez dotacji i bez sponsorów organizowane dla ludzi zajaranych wolnością, niezależnością i możliwościami jakie daje graffiti!”. Oba te wydarzenia to część nowej inicjatywy: Rymy Oporu/ Rythms of Resistance. Na sam koniec roku pod tym szyldem zrealizowano koncert „Rebelia Świadomości”.

DIY to też niezależne koncerty zespołów z całego świata. W tym roku na deskach Rozbratu wystąpiły takie zespoły i wykonawcy jak: Kakofonikt (muzyka eksperymentalna, w ramach II Dnia Sztuki DIY), Iskra (anarchistyczny black metal), Dj Feel – X (hip hop/mesh-up, w ramach „Rebelii Świadomości”) czy Doom (legenda politycznego crust punka, w ramach 18. Urodzin Rozbratu). To także setki niezależnych wydawnictw, z różnych względów nam bliskich (np. „Na uschod!” kolektywu R.U.T.A., płyta zaopatrzona w ponad 100 – stronnicową książeczkę m.in. na temat Nestora Machno). 

Poza tym, wierni hasłu Emmy Goldman „if i can`t dance, it`s not my revolution”, zorganizowaliśmy szereg imprez tanecznych, w tym kolejne odsłony “Squat the electricity” – przedostatnia z nich poprzedzona została projekcją filmu nt. eksmisji, a dochód z niej przeznaczyliśmy na wsparcie dla eksmitowanych lokatorów.

Ukoronowaniem działań, tak w dziedzinie polityki, jak i kultury jest dla nas zawsze „lecie”, czyli nasze „urodziny”. W tym roku zaczęliśmy już w czwartek od pokazu filmów i spotkania w zaprzyjaźnionym Kinie Muza. Kolejne dni to pokazy filmów, koncerty, warsztaty, potańcówki i spotkania. Szczegóły TUTAJ. Odnotowaliśmy największą od lat frekwencje na urodzinowej imprezie. Dziękujemy! Jest to dla nas wyrazem wsparcia dla naszej wspólnych działań, na polu tak społeczno – politycznym, jak i kulturalnym. Walka trwa!

Czytaj część 1 podsumowania

Ludzie czytają....

Biji Rojava! - Kurdowie się nie poddają

11-10-2019 / Walka klas

Od kilku dni z całego świata płyną doniesienia o tureckiej agresji na położoną w północnej Syrii Rożawę, multietniczy, autonomiczny region...

Jesteśmy, działamy, Rozbratu nie oddamy - relacja z demonstracji

18-09-2019 / Rozbrat zostaje!

14 września o godzinie 13:00 na ulicy Pułaskiego, tuż przy istniejącym już 25 lat skłocie Rozbrat, rozpoczął się protest w...

Business as usual

21-10-2019 / Poznań

W poprzedni weekend postanowiliśmy przypomnieć o roli banku PKO BP, w inwestycji która będzie mieć katastrofalny wpływ na nasz klimat...

Mniej mitów, więcej faktów o Rozbracie

09-10-2019 / Rozbrat zostaje!

Rozmowa na temat sytuacji prawnej skłotu z Antonim Wiesztortem, działaczem warszawskiego i poznańskiego ruchu lokatorskiego, członkiem Kolektywu Rozbrat.