Recenzje i omówienia

Książki

W dniu 13 marca (środa) odbędzie się w Anarchistycznej Klubo-Księgarni „Zemsta” spotkanie z Antonim Kamińskim, filologiem i filozofem, znanym badaczem życia i myśli Michaiła Bakunina. Kamiński jest autorem książki opisującej koleje losu najbardziej znanego w historii rewolucjonisty, jednego z twórców anarchizmu i założyciela ruchu społeczno-politycznego opartego na jego założeniach. Właśnie ukazały się pierwsze dwa, z trzech planowanych, tomów.
czwartek, 14 luty 2013 rozbrat.org Książki

Michaił Bakunin – nowości

Od śmierci Michaiła Bakunina minęło ponad 130 lat, jednak do dziś inspiruje on kolejne pokolenia. Nakładem wydawnictwa wrocławskiego Uniwersytetu Ekonomicznego ukazały się dwa tomy, zaplanowanej na trylogię, pracy Antoniego A. Kamińskiego „Michaił Bakunin. Życie i myśl”. Jest to pierwsza tak pełna i kompletna (wydane dwa tomy to ponad 1200 stron) biografia Bakunina w polskiej literaturze. Tom pierwszy „Od religii miłości do filozofii czynu (1814-1848)” opowiada o początkach życia rewolucjonisty, jego pierwszych poszukiwaniach filozoficznych i próbach zaangażowaniu się w działalność polityczną. Tom drugi „Podpalacz Europy (1848-1864)” pokazuje Bakunina, który wypowiedział już posłuszeństwo carowi i z wielkim zapałem włączył się w działalność rewolucyjną podczas europejskiej Wiosny ludów, gdy nastał czas reakcji Bakunin trafił za kraty, ścigany przez większość rządów, ostatecznie trafił do rosyjskich kazamatów gdzie spędził 8 ciężkich lat. Wydanie tomu trzeciego pod tytułem „Anarchista. 1864–1876” planowane jest najprawdopodobniej na przyszły rok. Książka jest dostępna w dystrybucji Oficyny Trojka, można ją zakupić na Rozbracie oraz w Klubokawiarni Zemsta, choć ze względu na duże zainteresowania, prosimy skonsultować się wcześniej telefonicznie lub mailowo.
wtorek, 08 styczeń 2013 rozbrat.org Książki

Pisma rewolucyjne w czasach post-polityki

Różnice zdań występujące pomiędzy autorami z niniejszego zbioru są mniej ważne niż wspólna więź łącząca ich krytyczne badania. Dlaczego społeczny byt człowieka przyjmuje formę kapitalistycznych stosunków społecznych, w których społeczeństwo występuje jako zwykły zasób ekonomiczny? Czas to pieniądz. Jeśli jednak czas jest pieniądzem, to czy człowiek jest jedynie padliną czasu? Jak to możliwe, że byt człowieka przyjmuje postać systemu ekonomicznego, w którym akumulacja fikcyjnego bogactwa i jego zabezpieczenie podczas kryzysu za pomocą podłych cięć, co oznacza redystrybucję bogactwa od biednych do bogatych, jest ważniejsza od dobrobytu całej klasy ludzi? Autorzy z tego zbioru twierdzą, że dopóki jedna klasa jest w stanie bezkarnie głodzić inną, wolność pozostaje jedynie nic niewartym urojeniem. Mówią też, że dopóki bogaci zachowują prawo do decydowania o życiu i śmierci innych, równość pozostaje również nic niewartym urojeniem.
wtorek, 13 marzec 2012 Mateusz Pietryka Książki

Ekonomia uczestnicząca Michael Alberta

„Ekonomia uczestnicząca” Michaela Alberta spoczywa na mojej półce od dwóch lat, ale jak to czasem bywa, do rąk wpadła mi dopiero niedawno. Z jednej strony żałowałem, że nie pochłonąłem jej wcześniej, gdyż byłbym uzbrojony w arsenał argumentów przeciwko ślepym wyznawcom neoliberalnego TINA. Z drugiej jednak, w obliczu kryzysu książka nabiera szczególnego znaczenia i może być odczytywana w nowych kontekstach. Mowa o kapitalistycznym załamaniu gospodarczym, które wbrew życzeniowym proroctwom demagogów wolnego rynku, trwa już pół dekady, a w ostatnim roku wydało na świat dwie niespodziewane rewolucje: arabską „wiosnę ludów” i ruch Oburzonych. Żyjemy więc w czasach, gdy zapotrzebowanie na alternatywne teorie społeczno-ekonomiczne jest szczególnie pilne.
Hakim Bey w swoich rozważaniach o Tymczasowej Strefie Autonomicznej odnosi się często do pojęcia spektaklu. Niechaj więc ten spektakl posłuży nam teraz w sposób symboliczny, jako konstrukcja na której opierać się będzie ta (przyznaje nieco przerysowana tudzież lekko histeryczna nawet ) recenzja ( zakładając, że twór poniższy można tym mianem określić).I oto spektakl się rozpoczyna.
Kolejny, 13 numer Przeglądu Anarchistycznego ujrzał światło dzienne! Poniżej przedstawiamy redakcyjny wstęp oraz spis treści. Zapraszamy do lektury!W wyodrębnionych obszarach rzeczywistości możemy często lepiej dostrzec procesy istotne ze społecznego i politycznego punktu widzenia. Łatwiej zauważamy ich wpływ na nasze codzienne życie. W tym numerze Przeglądu Anarchistycznego zajęliśmy się np. edukacją i piłką nożną. Prezentowane analizy dotyczące tych wątków były wynikiem wielomiesięcznej pracy redakcji, ale ta tematyczna koincydencja jest dziełem przypadku. Można jednak zapytać, co one mają ze sobą wspólnego?
piątek, 08 kwiecień 2011 luk Książki

Poznań to miasto anty-inteligenckie

Poznań to miasto anty-inteligenckie- mówił prof. Piotr Piotrowski na poniedziałkowym spotkaniu na Rozbracie. Martwe Muzeum Narodowe w Poznaniu nie ma nic do zaoferowania nawet konserwatystom. Brak nawet jednej dobrej księgarni. Posucha intelektulna – wyliczał profesor. Zauważcie, mówił, jaką hierarchię wartości zawiera Stary Browar w samej swej nazwie jako Centrum Biznesu, Handlu i Sztuki. Co nam z elit intelektualnych, kulturalnych czy biznesowych, ktore doprowadziły do stworzenia i uwiarygodnienia tego systemu „zarządzania” miastem (jego kulturą)? Doprowadziły do kryzysu, a dziś uzurpują sobie prawo do nadzorowania oddolnie inicjowanych prób wyjścia z tego kryzysu. Oczywiście naszym kosztem. Czy to nie czas by poszukać innych koncepcji niż ta, którą znamy z historii – twórzmy nowe elity, mające lepiej zarządzać? Pytali zgromadzeni.
niedziela, 20 luty 2011 Paweł Michał Bartolik Książki

Obiektywizm to często konieczność stronniczości

18 lutego mięliśmy okazję zaprosić Was na spotkanie z Ewą Jasiewicz, działaczką i dziennikarką, i Przemysławem Wielgoszem, redaktorem Le Monde diplomatique. Odbyło się ono w klubokawiarni Meskalina z okazji wydania książki Ewy Jasiewicz „Podpalić Gazę”. Autorka już tradycyjnie przedstawiła najpierw swój wykład, następnie zaś podjęła otwartą dyskusję z osobami zgromadzonymi na sali.
niedziela, 25 lipiec 2010 El Książki

Widok cudzego cierpienia

Patrzcie, mówią zdjęcia, tak to wygląda. To dzieło wojny.I jeszcze to, to też jej dzieło. Wojna rozrywa, rozdziera. Wojna drze, patroszy. Wojna wypala. Wojna rozczłonkowuje. Wojna rujnuje.
W ramach nowego działu Cykle literackie zapraszamy do lektury Wspomnień rewolucjonisty Piotra Kropotkina, które pojawiać się będą w częściach, w cotygodniowych odstępach czasu. Wspomnienia... są autobiografią Kropotkina, choć dosyć nietypową z co najmniej dwóch powodów: po pierwsze do rzadkości należy taka forma pisarstwa wśród autorów anarchistycznych, po drugie niezbyt wiele dowiemy się z niej o życiu prywatnym autora, a o wiele więcej o tym co wokół niego się działo. To właśnie ta druga cecha sprawiła, że Wspomnienia... rewolucjonisty stały książką popularną w kręgach dalekich od ruchu anarchistycznego, była ona tłumaczona na wiele języków, publikowana w dziesiątkach wydań przez prestiżowe wydawnictwa. Wywarła duże wrażenie na wielu twórcach, jako ulubioną lekturę przytaczali ją m.in. Franz Kafka i Edward Stachura, a dla Zbigniewa Herberta stała się inspiracją jednej z przygód jego Pana Cogito. Pozycja stała się obowiązkową wśród wszystkich zafascynowanych historią carskiej Rosji.
Izmael jest pierwszą częścią książkowej trylogii napisanej przez Daniela Quinna, amerykańskiego pisarza, który znany stał się właśnie dzięki tej pozycji. Zrealizowany w 1999 r. film pt. Instynkt jest w luźny sposób oparty na jej fabule. Dzieło to stało się inspiracją dla wielu ruchów ekologicznych i anarcho-ekologicznych. Jest dużym wkładem w radykalną krytykę antropocentrycznego punktu widzenia. Zawiera się niewątpliwie w ramach idei przyświecających studiom postkolonialnym, obnażając panującą mitologię dominacji. Tak jak poniższe opracowanie dotyczące Izmaela sama książka jest silnie ukierunkowana ideologicznie. Można uznać, iż takie podejście jest jedynie alternatywnym sposobem opisu rzeczywistości, którego mainstream nie zamierza zaakceptować. Natomiast cały jazgot głównego nurtu idei zawsze dążącego do utrzymania status quo jest też jawnie ideologiczną postawą.
wtorek, 26 styczeń 2010 rozbrat.org Książki

Osiedla grodzone w Polsce – analiza dyskursu

Kiedy 20 lat temu upadał mur berliński, mieszkańcy Europy Środkowej dostali ostateczny sygnał, że klatka, w której wbrew swojej woli byli trzymani, rozpadła się. Mur nie zniknął od razu. Rozbiórka trwała kilka miesięcy i do dzisiaj na ulicach Berlina można spotkać jeszcze kawałki przypominające mieszkańcom niemieckiej stolicy o wcale nie tak dawnym przymusowym zamknięciu. Być może to właśnie duch muru odstrasza deweloperów od stawiania tam zamkniętych osiedli. W Polsce, dla odmiany, osiedla grodzone wyrastają jak grzyby po deszczu. Gated communities (osiedla zamknięte lub grodzone) to „osiedla otoczone murem lub płotem z ograniczonym dostępem publicznym, posiadające wewnętrzne regulacje prawne w formie umów wiążących mieszkańców oraz (zazwyczaj) wspólnie zarządzane”*. Pojawiły się w Stanach Zjednoczonych w drugiej połowie XX wieku, jako odpowiedź na wzrost przestępczości w coraz bardziej się rozrastających miastach. W przestrzeni publicznej zaczęły wyrastać kompleksy, które, dzięki ogrodzeniu i obecności strażników, miały stać się dla ich mieszkańców enklawami bezpieczeństwa. W Polsce pierwsze osiedle grodzone powstało pod koniec lat dziewięćdziesiątych. W 2008 roku, w samej tylko Warszawie, było ich już 400! Jak to się stało, że w ciągu zaledwie 10 lat od transformacji, mur z symbolu opresji stał się symbolem bezpieczeństwa? Tak naprawdę, w imię czego dajemy się zamykać? Jak coraz większa…
sobota, 21 listopad 2009 rozbrat.org Książki

Wytępić całe to bydło!

Kto dziś jeszcze pamięta kim byli Guanczowie? Poza wąskim gronem antropologów – niewielu. Lud ten zamieszkiwał w spokoju Wyspy Kanaryjskie od epoki kamiennej do 1478 roku, czyli do momentu przybycia na Gran Canarię ekspedycji wojskowej wysłanej przez Ferdynanda i Izabelę. Kiedy 63 lata później Girolamo Benzoni odwiedził La Palmę, spotkał ostatniego już Guanczę – zapijaczonego, 81-letniego starca. „Ten archipelag wschodniego Atlantyku był swego rodzaju przedszkolem europejskiego imperializmu. Pierwsi osadnicy nabrali przekonania, że ludzie, rośliny i zwierzęta sprowadzone z Europy świetnie aklimatyzują się na terenach, gdzie ich nigdy nie było.”– pisze Sven Lindqvist w wydanej u nas jesienią książce „Wytępić całe to bydło”. Całkowite wyniszczenie Guanczów to tylko jedna z przypomnianych przez szwedzkiego autora masowych zbrodni popełnianych przez europejczyków w imię rozwoju cywilizacji. Wytępić całe to  bydło, słowa wypowiedziane przez Kurtza (bohatera conradowskiego „Jądra Ciemności”), to zdanie pojawiające się w tekście niczym refren. Powtarzanie z uporem maniaka drażni i nie daje o sobie zapomnieć. Tak, jak nie daje zapomnieć o sobie ideologia, w imię której Żydzi byli kierowani do gazu. Nazizm nie narodził się w próżni. Lindqvist w swoim niby-reportażu, próbując odtworzyć źródła powieści Conrada, podąża tropami myślenia, które doprowadziło do zaakceptowania projektu wyniszczenia całych nacji. Relacja z podróży autora do…
niedziela, 01 listopad 2009 Aleksandra Tersa Książki

Fabryka muchołapek

Andrzej Bart, uznany za najbardziej tajemniczego polskiego pisarza, wprowadza nas tym razem w duszny i niepokojący świat, rodem z opowiadań Kafki.Główny bohater, będący port-parole autora, otrzymuje zlecenie. Ma wyruszyć do rodzinnego miasta Łodzi by uczestniczyć w procesie. Okazuje się, że głównym oskarżonym jest Cham Mordechaj Rumkowski, praworządna getta łódzkiego, notabene jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci Holocaustu, tak zwany, wysłannik śmierci. Proces ten, rzecz jasna, nigdy się nie odbył. Czytelnik zanurza się w świat literackiej fikcji, w której Bart zaprezentował alternatywną wersje historii powojennej Polski. W rzeczywistości Rumkowski w 1944 raku zginął w Auschwitz a po dziś dzień toczone są o „władcę” łódzkiego getta spory. Czy był on zbrodniarzem, otwarcie współpracującym z hitlerowcami, który przyczynił się do eksterminacji tysięcy rodaków? Czy może świetnym organizatorem, który ocalił najwięcej Żydów w Łodzi.
sobota, 17 październik 2009 rozbrat.org Książki

Terrorysta bohaterem?

Czy odpowiedź twierdząca na tak postawione pytanie może powstać tylko w umyśle fanatyka, który wysyłając niewiernych do piekła, gwarantuje sobie lot pierwszą klasą do rajskiego burdelu?Książka Rafała Górskiego "Polscy zamachowcy" przywołuje zapomniane wątki walki o niepodległość Polski z okresu 1862-1945, prowadzone za pomocą bomby i rewolweru. W drobiazgowy i barwny sposób opisuje przygotowania do zamachu, jego przebieg, jak i przybliża sylwetki bojowców- w tym ich pobudki moralne. Choć sam autor wystrzega się od jednoznacznej oceny ich czynów, postacie zamachowców niejednokrotnie urzekają swą inteligencją, odwagą i poświęceniem."Polscy zamachowcy" są także odtrutką na nacjonalizm wciskany nam w szkołach. Jak sie dowiadujemy z lektury książki, bojownikom o niepodległą Polskę przyświecały, bowiem również inne cele- obalenie despotyzmu i wyzysku klasy pracującej, szeroko rozumiana wolność.
Strona 1 z 3