Obiektywizm to często konieczność stronniczości

  • Paweł Michał Bartolik
  • niedziela, 20 luty 2011
18 lutego mięliśmy okazję zaprosić Was na spotkanie z Ewą Jasiewicz, działaczką i dziennikarką, i Przemysławem Wielgoszem, redaktorem Le Monde diplomatique. Odbyło się ono w klubokawiarni Meskalina z okazji wydania książki Ewy Jasiewicz „Podpalić Gazę”. Autorka już tradycyjnie przedstawiła najpierw swój wykład, następnie zaś podjęła otwartą dyskusję z osobami zgromadzonymi na sali.
Na całym świecie jest wielu autorów i autorek, którzy przedstawili wartościowe i godne polecenia relacje, analizy i opinie dotyczące historycznej Palestyny i ucisku narodu palestyńskiego przez izraelskiego okupanta. Jasiewicz znacząco wyróżnia się jednak spośród nich tym, że w niezwykły sposób godzi „bezduszną” zimną analizę ekonomii politycznej okupacji z żarliwym zaangażowaniem na rzecz ludzi, z których wielu dobrze zna i wśród których wielokrotnie przebywała. 

W trakcie swego wykładu i dyskusji wspominała o jednostkowych losach znanych jej Palestyńczyków z Gazy czy swym udziale w niesieniu pomocy medycznej w trakcie „Płynnego Ołowiu” – 22 dni potwornego spektaklu śmierci i zniszczenia, jaki urządziła w Gazie izraelska soldateska. Czyniła to zarazem w taki sposób, że wyłaniał się również kolektywny obraz owego maleńkiego skrawka ziemi, doświadczonego przez wieloletni ucisk, periodyczne masakry, zniewolenie i będącą jawnym celem okupanta masową pauperyzację.

Jasna jest też druga strona medalu: zniewolone pozostaje również społeczeństwo izraelskie – i to nie „tylko” za sprawą jego przywodzącej na myśl starożytną Spartę militaryzacji i masowej indoktrynacji od przedszkola aż po starość. Izrael to jeden z kilku krajów na naszej planecie, w których występuje najwyższe rozwarstwienie społeczne oraz poligon doświadczalny kapitalizmu neoliberalnego, raj dla drapieżczych korporacji transnarodowych i modelowy wzór posunięć antypracowniczych i prokorporacyjnych dla rządów burżuazyjnych na całym świecie.

Jasiewicz przypomniała w tym kontekście o haniebnej roli kolejnych ekip rządowych w Polsce, w tym ekipy Donalda Tuska, która niedługo wybiera się do Izraela na spotkanie z ekipą Benjamina Netanjahu. Co więcej, odbędzie się ono nie w Tel Awiwie, lecz w Jerozolimie, co oznacza legitymizowanie przez rząd Polski trwającej w tym sztucznie rozbudowanym mieście pełzającej czystki etnicznej oraz judaizacji zaanektowanej po wojnie w 1967 r. Jerozolimy Wschodniej, jak wreszcie samej tej aneksji. Polska pozostaje być może krajem, prowadzącym bardziej proizraelską politykę niż którykolwiek inny w Unii Europejskiej. 

Kolejne polskie ekipy rządowe uczestniczą zatem w brudnej wojnie kolonialnej przeciwko narodowi palestyńskiemu – co stanowi jeden z elementów ich polityki neoliberalnej. Polscy żołnierze, uczestniczący w awanturach imperialistycznych w Iraku i Afganistanie, byli też szkoleni w dziedzinie pacyfikacji kolonialnych przez „specjalistów” z armii izraelskiej; Polska i Izrael prowadzą wreszcie zaawansowaną współpracę w dziedzinie produkcji wojskowej. Ponadto inwestycje w Polsce podjęły uwikłane w okupację kapitalistyczne molochy, takie jak na przykład Egged Mobilis, inwestujący właśnie w komunikację miejską w Warszawie i jednocześnie rozbudowujący sieć komukacyjną między nielegalnymi koloniami izraelskimi na Zachodnim Brzegu, czy Eden Springs Ltd., drugi największy dystrybutor butelkowanej wody mineralnej w Polsce, dokonujący grabieży wody z okupowanych i prawowicie należących do Syrii Wzgórz Golan.

Jasiewicz zwróciła uwagę, że woda ta dostępna była nawet w jednej z siedzib „Krytyki Politycznej” i – tradycyjnie już – przypomniała o niezwykle skutecznej, wymierzonej w apartheid izraelski kampanii na rzecz bojkotu, wycofania inwestycji i sankcji, popieranej także przez postępowych Izraelczyków.

Z sali padły różne pytania – jak na przykład to o środki walki, zastosowane przez palestyński ruch oporu, takie jak np. rakiety wystrzeliwane z Gazy i trafiające w miasta izraelskie. Jasiewicz i inni zwrócili uwagę na jałowość dyskursów o „terroryzmie”, za sprawą których znika fundamentalny obraz okupacji oraz dysproporcji środków, stosowanych przez tych, którzy walczą o utrzymanie swej dominacji, i przez tych, którzy walczą o wolność i obalenie tej dominacji.

Ta kwestia łączy się z odpowiedzią na kolejne pytanie: o stronniczość Ewy Jasiewicz. Odpowiedzieć na nie należy dokładnie tak, jak uczynił to współprowadzący spotkanie Przemysław Wielgosz: tak, oczywiście, że Ewa Jasiewicz jest zupełnie stronnicza! Ale potępianie jej za to oznacza uleganie mitowi „bezstronności”, jakiemu hołdują wielkie media mainstreamowe i który faktycznie również oznacza zakamuflowaną stronniczość – tj. faktyczne branie strony okupanta. Tymczasem właśnie ten, kto tak jak Jasiewicz jasno i bezwarunkowo opowiada się po stronie okupowanego, przedstawia prawdziwy obraz bliskowschodniej rzeczywistości. Stronniczość to obiektywizm – obiektywizm to stronniczość.

O tym i nie „tylko” o tym można przeczytać w książce „Podpalić Gazę”, ktorą można ukraść w eMpiku i innych dużych sieciach ksiegarskich, albo zamówic przez www.bractwo-trojka.pl

Ludzie czytają....

Jesteśmy, działamy, Rozbratu nie oddamy - relacja z demonstracji

18-09-2019 / Rozbrat zostaje!

14 września o godzinie 13:00 na ulicy Pułaskiego, tuż przy istniejącym już 25 lat skłocie Rozbrat, rozpoczął się protest w...

Biji Rojava! - Kurdowie się nie poddają

11-10-2019 / Walka klas

Od kilku dni z całego świata płyną doniesienia o tureckiej agresji na położoną w północnej Syrii Rożawę, multietniczy, autonomiczny region...

Business as usual

21-10-2019 / Poznań

W poprzedni weekend postanowiliśmy przypomnieć o roli banku PKO BP, w inwestycji która będzie mieć katastrofalny wpływ na nasz klimat...

Mniej mitów, więcej faktów o Rozbracie

09-10-2019 / Rozbrat zostaje!

Rozmowa na temat sytuacji prawnej skłotu z Antonim Wiesztortem, działaczem warszawskiego i poznańskiego ruchu lokatorskiego, członkiem Kolektywu Rozbrat.