Kairos realisty

  • poniedziałek, 09 luty 2009
„A nie mówiłem?” – podobna tania satysfakcja w obliczu kryzysu ekonomicznego na pewno nie wyszłaby z ust Wallersteina. Mimo że to właśnie, między innymi, „globalny” lub – w poetyce bardziej Wallersteinowskiej „systemowy” – kryzys można było wyczytać z jego analiz rzeczywistości społeczno-ekonomicznej przeprowadzanych w planie tzw. długiego trwania. W tym przypadku badacz nie jest ani wróżką, ani ideologiem, lecz patrzy na dziś i jutro za pomocą narzędzi, do których należy zwłaszcza opis długookresowych tendencji, oglądanych z punktu widzenia setek lat, i zmian okresowych, jak choćby cykle koniunkturalne Kondratiewa.

Myślenie utopistyczne nie ma dziś dobrej prasy. „Ostatnia rzecz, jakiej potrzebujemy, to kolejne utopijne wizje” – pisze sam Wallerstein. Nauka co jakiś czas podpowiada nam wprawdzie kształt tego, co ma nadejść, ale ogranicza się najczęściej do mniejszych lub większych wycinków rzeczywistości, a na pewno nie proponuje jasnej alternatywnej wizji ludzkości w skali globalnej. Po „krótkim wieku XX” mało kto poważnie pokusiłby się dziś o Nową Atlantydę czy Państwo słońca – prędzej przeczytamy kolejny Rok 1984 albo Przygody Guliwera…  

Wallersteinowskie myślenie o przyszłości to nie tyle budowa utopii, lecz po prostu przedłużenie jego diagnoz na przyszłość; nie wizja przyszłości, lecz realne propozycje możliwych dziś do dokonania zmian, jakie należy przedsięwziąć ze względu na przyszłość, której nie da się uniknąć. Utopistyka to namysł na alternatywami stojącymi przed historycznie istniejącymi systemami – nie chodzi o abstrakcyjne wyobrażanie sobie „innego miejsca”, lecz o konkretne propozycje zmian wynikające z aktualnego stanu systemu-świata, badanie przestrzeni otwartych możliwości. Stawką jest złapanie byka o imieniu „teraz” za rogi i wyciągnięcie z tego wniosków na przyszłość, realizując materialnie nową organizację życia społeczno-ekonomicznego.  

I choć Wallerstein z pewnością daleki jest od wszelkiego myślenia w kategoriach mesjanistycznych, do których przyzwyczaili nas w ostatnich latach teoretycy spod znaku zwrotu postsekularnego, to jednak właśnie mesjanizm odbija się tu niejako echem. Autorowi Utopistyki chodzi wyłącznie o ustanowienie nowej „racjonalności materialnej” (nasze wartości, przekonania) dostosowanej do tego, w jaki sposób dzisiejsza rzeczywistość rozwinie się, biorąc pod uwagę tendencje określone mechanizmami obserwowanymi w długim trwaniu. Ale gdy czytamy diagnozę, że nowy system ma nastać za około 50 lat i dlatego już najwyższy czas zastanowić się nad jego kształtem – bo bez naszego udziału niewątpliwie nastanie, ale tylko z naszym udziałem będzie mógł przybrać pożądaną przez nas formę – to na myśl przychodzi od razu kluczowa kategoria, której sam Wallerstein używa na jednej z kart książki: „wolna wola”.  

Nie chodzi tu o prosty, naznaczony zawsze mniejszą lub większą skazą naiwności, woluntaryzm, lecz o to, by już dziś silnie poczuć, że znajdujemy się w „zagęszczonym czasie”, znanym z tekstów mesjanicznych – czasie wyboru, decyzji i konkretnych działań, które podejmuje świadome społeczeństwo, nie zaś „oni”, wymieniający między sobą eksperckie spojrzenia i uczone konstatacje potrzeby „radykalnych zmian” w zderegulowanym porządku kapitalistycznym. Trzeba złapać Kairosa za grzywkę właśnie teraz, w tej krótkiej chwili, bo gdy wypadną mu (i nam) ostatnie włosy, zobaczymy za sobą tylko niewykorzystaną szansę. Możemy zatem sądzić, że główne przesłanie Wallersteina, które słyszymy dziś, streszcza się w apelu, by za wszelką cenę przeciwstawić się mechanizmowi działającemu w myśl maksymy di Lampedusy – „jeśli chcemy, by wszystko zostało tak, jak jest, wszystko musi się zmienić”. Bo wcale nie pragniemy, by wszystko się zmieniło, a już na pewno nie chcemy, by wszystko zostało, jak jest.  

Maciej Kropiwnicki

Immanuel Wallerstein, Utopistyka. Alternatywy historyczne dla XXI wieku, przeł. Iwo Czyż, Oficyna Wydawnicza Bractwa „Trojka”, Poznań 2008.

Recenzja ukazała się na stronie Krytyki Politycznej http://www.krytykapolityczna.pl/

Ludzie czytają....

Jesteśmy, działamy, Rozbratu nie oddamy - relacja z demonstracji

18-09-2019 / Rozbrat zostaje!

14 września o godzinie 13:00 na ulicy Pułaskiego, tuż przy istniejącym już 25 lat skłocie Rozbrat, rozpoczął się protest w...

Biji Rojava! - Kurdowie się nie poddają

11-10-2019 / Walka klas

Od kilku dni z całego świata płyną doniesienia o tureckiej agresji na położoną w północnej Syrii Rożawę, multietniczy, autonomiczny region...

Business as usual

21-10-2019 / Poznań

W poprzedni weekend postanowiliśmy przypomnieć o roli banku PKO BP, w inwestycji która będzie mieć katastrofalny wpływ na nasz klimat...

Mniej mitów, więcej faktów o Rozbracie

09-10-2019 / Rozbrat zostaje!

Rozmowa na temat sytuacji prawnej skłotu z Antonim Wiesztortem, działaczem warszawskiego i poznańskiego ruchu lokatorskiego, członkiem Kolektywu Rozbrat.