Książki

Hakim Bey w swoich rozważaniach o Tymczasowej Strefie Autonomicznej odnosi się często do pojęcia spektaklu. Niechaj więc ten spektakl posłuży nam teraz w sposób symboliczny, jako konstrukcja na której opierać się będzie ta (przyznaje nieco przerysowana tudzież lekko histeryczna nawet ) recenzja ( zakładając, że twór poniższy można tym mianem określić).I oto spektakl się rozpoczyna.
Kolejny, 13 numer Przeglądu Anarchistycznego ujrzał światło dzienne! Poniżej przedstawiamy redakcyjny wstęp oraz spis treści. Zapraszamy do lektury!W wyodrębnionych obszarach rzeczywistości możemy często lepiej dostrzec procesy istotne ze społecznego i politycznego punktu widzenia. Łatwiej zauważamy ich wpływ na nasze codzienne życie. W tym numerze Przeglądu Anarchistycznego zajęliśmy się np. edukacją i piłką nożną. Prezentowane analizy dotyczące tych wątków były wynikiem wielomiesięcznej pracy redakcji, ale ta tematyczna koincydencja jest dziełem przypadku. Można jednak zapytać, co one mają ze sobą wspólnego?
piątek, 08 kwiecień 2011 luk Książki

Poznań to miasto anty-inteligenckie

Poznań to miasto anty-inteligenckie- mówił prof. Piotr Piotrowski na poniedziałkowym spotkaniu na Rozbracie. Martwe Muzeum Narodowe w Poznaniu nie ma nic do zaoferowania nawet konserwatystom. Brak nawet jednej dobrej księgarni. Posucha intelektulna – wyliczał profesor. Zauważcie, mówił, jaką hierarchię wartości zawiera Stary Browar w samej swej nazwie jako Centrum Biznesu, Handlu i Sztuki. Co nam z elit intelektualnych, kulturalnych czy biznesowych, ktore doprowadziły do stworzenia i uwiarygodnienia tego systemu „zarządzania” miastem (jego kulturą)? Doprowadziły do kryzysu, a dziś uzurpują sobie prawo do nadzorowania oddolnie inicjowanych prób wyjścia z tego kryzysu. Oczywiście naszym kosztem. Czy to nie czas by poszukać innych koncepcji niż ta, którą znamy z historii – twórzmy nowe elity, mające lepiej zarządzać? Pytali zgromadzeni.
niedziela, 20 luty 2011 Paweł Michał Bartolik Książki

Obiektywizm to często konieczność stronniczości

18 lutego mięliśmy okazję zaprosić Was na spotkanie z Ewą Jasiewicz, działaczką i dziennikarką, i Przemysławem Wielgoszem, redaktorem Le Monde diplomatique. Odbyło się ono w klubokawiarni Meskalina z okazji wydania książki Ewy Jasiewicz „Podpalić Gazę”. Autorka już tradycyjnie przedstawiła najpierw swój wykład, następnie zaś podjęła otwartą dyskusję z osobami zgromadzonymi na sali.
niedziela, 25 lipiec 2010 El Książki

Widok cudzego cierpienia

Patrzcie, mówią zdjęcia, tak to wygląda. To dzieło wojny.I jeszcze to, to też jej dzieło. Wojna rozrywa, rozdziera. Wojna drze, patroszy. Wojna wypala. Wojna rozczłonkowuje. Wojna rujnuje.
W ramach nowego działu Cykle literackie zapraszamy do lektury Wspomnień rewolucjonisty Piotra Kropotkina, które pojawiać się będą w częściach, w cotygodniowych odstępach czasu. Wspomnienia... są autobiografią Kropotkina, choć dosyć nietypową z co najmniej dwóch powodów: po pierwsze do rzadkości należy taka forma pisarstwa wśród autorów anarchistycznych, po drugie niezbyt wiele dowiemy się z niej o życiu prywatnym autora, a o wiele więcej o tym co wokół niego się działo. To właśnie ta druga cecha sprawiła, że Wspomnienia... rewolucjonisty stały książką popularną w kręgach dalekich od ruchu anarchistycznego, była ona tłumaczona na wiele języków, publikowana w dziesiątkach wydań przez prestiżowe wydawnictwa. Wywarła duże wrażenie na wielu twórcach, jako ulubioną lekturę przytaczali ją m.in. Franz Kafka i Edward Stachura, a dla Zbigniewa Herberta stała się inspiracją jednej z przygód jego Pana Cogito. Pozycja stała się obowiązkową wśród wszystkich zafascynowanych historią carskiej Rosji.
Izmael jest pierwszą częścią książkowej trylogii napisanej przez Daniela Quinna, amerykańskiego pisarza, który znany stał się właśnie dzięki tej pozycji. Zrealizowany w 1999 r. film pt. Instynkt jest w luźny sposób oparty na jej fabule. Dzieło to stało się inspiracją dla wielu ruchów ekologicznych i anarcho-ekologicznych. Jest dużym wkładem w radykalną krytykę antropocentrycznego punktu widzenia. Zawiera się niewątpliwie w ramach idei przyświecających studiom postkolonialnym, obnażając panującą mitologię dominacji. Tak jak poniższe opracowanie dotyczące Izmaela sama książka jest silnie ukierunkowana ideologicznie. Można uznać, iż takie podejście jest jedynie alternatywnym sposobem opisu rzeczywistości, którego mainstream nie zamierza zaakceptować. Natomiast cały jazgot głównego nurtu idei zawsze dążącego do utrzymania status quo jest też jawnie ideologiczną postawą.
wtorek, 26 styczeń 2010 rozbrat.org Książki

Osiedla grodzone w Polsce – analiza dyskursu

Kiedy 20 lat temu upadał mur berliński, mieszkańcy Europy Środkowej dostali ostateczny sygnał, że klatka, w której wbrew swojej woli byli trzymani, rozpadła się. Mur nie zniknął od razu. Rozbiórka trwała kilka miesięcy i do dzisiaj na ulicach Berlina można spotkać jeszcze kawałki przypominające mieszkańcom niemieckiej stolicy o wcale nie tak dawnym przymusowym zamknięciu. Być może to właśnie duch muru odstrasza deweloperów od stawiania tam zamkniętych osiedli. W Polsce, dla odmiany, osiedla grodzone wyrastają jak grzyby po deszczu. Gated communities (osiedla zamknięte lub grodzone) to „osiedla otoczone murem lub płotem z ograniczonym dostępem publicznym, posiadające wewnętrzne regulacje prawne w formie umów wiążących mieszkańców oraz (zazwyczaj) wspólnie zarządzane”*. Pojawiły się w Stanach Zjednoczonych w drugiej połowie XX wieku, jako odpowiedź na wzrost przestępczości w coraz bardziej się rozrastających miastach. W przestrzeni publicznej zaczęły wyrastać kompleksy, które, dzięki ogrodzeniu i obecności strażników, miały stać się dla ich mieszkańców enklawami bezpieczeństwa. W Polsce pierwsze osiedle grodzone powstało pod koniec lat dziewięćdziesiątych. W 2008 roku, w samej tylko Warszawie, było ich już 400! Jak to się stało, że w ciągu zaledwie 10 lat od transformacji, mur z symbolu opresji stał się symbolem bezpieczeństwa? Tak naprawdę, w imię czego dajemy się zamykać? Jak coraz większa…
sobota, 21 listopad 2009 rozbrat.org Książki

Wytępić całe to bydło!

Kto dziś jeszcze pamięta kim byli Guanczowie? Poza wąskim gronem antropologów – niewielu. Lud ten zamieszkiwał w spokoju Wyspy Kanaryjskie od epoki kamiennej do 1478 roku, czyli do momentu przybycia na Gran Canarię ekspedycji wojskowej wysłanej przez Ferdynanda i Izabelę. Kiedy 63 lata później Girolamo Benzoni odwiedził La Palmę, spotkał ostatniego już Guanczę – zapijaczonego, 81-letniego starca. „Ten archipelag wschodniego Atlantyku był swego rodzaju przedszkolem europejskiego imperializmu. Pierwsi osadnicy nabrali przekonania, że ludzie, rośliny i zwierzęta sprowadzone z Europy świetnie aklimatyzują się na terenach, gdzie ich nigdy nie było.”– pisze Sven Lindqvist w wydanej u nas jesienią książce „Wytępić całe to bydło”. Całkowite wyniszczenie Guanczów to tylko jedna z przypomnianych przez szwedzkiego autora masowych zbrodni popełnianych przez europejczyków w imię rozwoju cywilizacji. Wytępić całe to  bydło, słowa wypowiedziane przez Kurtza (bohatera conradowskiego „Jądra Ciemności”), to zdanie pojawiające się w tekście niczym refren. Powtarzanie z uporem maniaka drażni i nie daje o sobie zapomnieć. Tak, jak nie daje zapomnieć o sobie ideologia, w imię której Żydzi byli kierowani do gazu. Nazizm nie narodził się w próżni. Lindqvist w swoim niby-reportażu, próbując odtworzyć źródła powieści Conrada, podąża tropami myślenia, które doprowadziło do zaakceptowania projektu wyniszczenia całych nacji. Relacja z podróży autora do…
niedziela, 01 listopad 2009 Aleksandra Tersa Książki

Fabryka muchołapek

Andrzej Bart, uznany za najbardziej tajemniczego polskiego pisarza, wprowadza nas tym razem w duszny i niepokojący świat, rodem z opowiadań Kafki.Główny bohater, będący port-parole autora, otrzymuje zlecenie. Ma wyruszyć do rodzinnego miasta Łodzi by uczestniczyć w procesie. Okazuje się, że głównym oskarżonym jest Cham Mordechaj Rumkowski, praworządna getta łódzkiego, notabene jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci Holocaustu, tak zwany, wysłannik śmierci. Proces ten, rzecz jasna, nigdy się nie odbył. Czytelnik zanurza się w świat literackiej fikcji, w której Bart zaprezentował alternatywną wersje historii powojennej Polski. W rzeczywistości Rumkowski w 1944 raku zginął w Auschwitz a po dziś dzień toczone są o „władcę” łódzkiego getta spory. Czy był on zbrodniarzem, otwarcie współpracującym z hitlerowcami, który przyczynił się do eksterminacji tysięcy rodaków? Czy może świetnym organizatorem, który ocalił najwięcej Żydów w Łodzi.
sobota, 17 październik 2009 rozbrat.org Książki

Terrorysta bohaterem?

Czy odpowiedź twierdząca na tak postawione pytanie może powstać tylko w umyśle fanatyka, który wysyłając niewiernych do piekła, gwarantuje sobie lot pierwszą klasą do rajskiego burdelu?Książka Rafała Górskiego "Polscy zamachowcy" przywołuje zapomniane wątki walki o niepodległość Polski z okresu 1862-1945, prowadzone za pomocą bomby i rewolweru. W drobiazgowy i barwny sposób opisuje przygotowania do zamachu, jego przebieg, jak i przybliża sylwetki bojowców- w tym ich pobudki moralne. Choć sam autor wystrzega się od jednoznacznej oceny ich czynów, postacie zamachowców niejednokrotnie urzekają swą inteligencją, odwagą i poświęceniem."Polscy zamachowcy" są także odtrutką na nacjonalizm wciskany nam w szkołach. Jak sie dowiadujemy z lektury książki, bojownikom o niepodległą Polskę przyświecały, bowiem również inne cele- obalenie despotyzmu i wyzysku klasy pracującej, szeroko rozumiana wolność.
czwartek, 24 wrzesień 2009 Aleksandra Tersa Książki

Co nowego w księgarniach? Wilgotne miejsca

Debiut pisarski znanej ze stacji telewizyjnych VIVA2, ZDF czy Arte, prezenterki, Charlotte Roche. Książka stała się bestsellerem w licznych krajach Europy. Tekst napisany w sposób bezkompromisowy, odważny, drastyczny a równocześnie wzruszający.To historia osiemnastoletniej Helen, która po nieudanej depilacji intymnej leży na oddziale wewnętrznym szpitala Maria Hilf . Tam nieskrępowanie i szczegółowo opowiada o hemoroidach, tamponach własnej roboty, płynach ustrojowych i rozmaitych dziwacznych praktykach seksualnych – krótko mówiąc: o zainteresowaniu odkrywaniem własnego ciała. Główna bohaterka manifestuje swoją osobą prawo do bycia chorą i seksowną jednocześnie. Z jednej strony obolałą, z drugiej, pewną siebie. Helen to wcielenie swego rodzaju obietnicy wyzwolenia- bez wstydu mówi o byle czym i wszystkim. Ma odwagę poruszać tematy, które powszechnie uznawane są za społeczne (kobiece!) tabu. „Wilgotne miejsca” są podróżą do krainy ostatnich tabu współczesności. Powieść Charlotte Roche, odważna, bezkompromisowa i prowokacyjna, przeciwstawia się histerii higieny i sterylnej estetyce pism kobiecych, znormalizowanemu podejściu do kobiecego ciała i jego seksualności, a przy tym opowiada cudownie nieskrępowaną historię bohaterki równie zmysłowej, co wrażliwej i kruchej.
sobota, 29 sierpień 2009 Aleksandra Tersa Książki

Co nowego w księgarniach: Teresa

"Teresa", książka opatrzona dwoma wstępami. Pierwszy dla tych, którzy bezsprzecznie potępiają terroryzm (w tym szczególnym wypadku, terroryzm RAF'u), gardzą przemocą, kochają demokrację i bronią wolności jednostki. Drugi skierowany do tych odbiorców, którzy potrafią ujrzeć w działalności grupy Baader-Meinhof heroizm, romantyzm, dla tych, których historia niemieckich zamachowców jest pociągająca i godna uwagi. Obydwa wstępy napisał Sławomir Sierakowski, znany w Polsce aktywista Krytyki Politycznej.Sierakowski: "O historii Rote Armee Fraktion napisano wiele. Po latach pisze się już zazwyczaj jedno i to samo. Potępiamy przemoc i staramy się wziąć pod uwagę konkretne społeczne warunki, w jakich doszło do tego skrajnego buntu. A wszystko nie po to, żeby zrozumieć, ale żeby nie zrozumieć”. "Teresa"| napisana przez jednego z najciekawszych skandynawskich autorów, Steve Sem Sandberga (rocznik '58), to opowieść o Ulrike Meinhof pochodzącej z niemieckiej klasy średniej. Kobiecie, która wyrzekła się eleganckiego kostiumu na rzecz zbrojnej walki z systemem. Książka zaliczana jest do najlepszych szwedzkich powieści ostatnich trzydziestu lat.
niedziela, 02 sierpień 2009 Aleksandra Tersa Książki

Co nowego w księgarniach?: Globalna sprawiedliwość

„Globalna sprawiedliwość” to napisana w 2007 roku monografia Jona Mendle, profesora Wydziału Filozofii na Uniwersytecie w Albany.Nota wydawcy:Globalna sprawiedliwość stała się jedną z najbardziej palących kwestii naszych czasów. Kiedy połowa światowej populacji żyje za mniej niż dwa dolary dziennie, rośnie potrzeba demokracji, rozwoju i bezpieczeństwa dla wszystkich. Jon Mandle bada znaczenie pojęcia globalnej sprawiedliwości i dostarcza czytelnikom przystępnego wprowadzenia w podstawowe koncepcje i dyskusje na tym polu. Przekonuje, że globalna sprawiedliwość wymaga powszechnego respektowania praw człowieka. Prawa te należą się każdemu/każdej z nas i powinny być drogowskazem dla świadczących pomoc humanitarną oraz przeciwdziałających globalnej biedzie i recesji. Podkreślając znaczenie lokalnych instytucji politycznych chroniących prawa podstawowe i gwarantujących samostanowienie, Mandle proponuje reformy, które mogłyby pomóc chronić prawa człowieka na świecie. Analizuje i ostatecznie odrzuca teorie głoszące, że nie istnieją takie zasady sprawiedliwości, które można stosować globalnie; podobnie jak teorie głoszące, że istnieją takie zasady, które można stosować i lokalnie, i globalnie. Zamiast nich, autor rozwija własną koncepcję globalnej sprawiedliwości, inspirowaną pracami Johna Rawlsa.
czwartek, 23 lipiec 2009 Aleksandra Tersa Książki

Co nowego w księgarniach? Oblicza buntu.

„(...) nic z dziedziny radykalnej kultury młodziezowej nie sprzedaje się tak dobrze jak umiejętnie konfekcjonowany i politycznie poprawny bunt przeciw światu, w którym panuje polityczna poprawność i wszystko jest skonfekcjonowane na sprzedaż...”. Tak pisał Wiktor Pielewin w swojej „Generation P”, rzecz jasna, jak zwykle ze sporą dawką ironii. Paweł Rudnicki w pracy „Oblicza buntu w biografiach kontestatorów”, będącej publikacją książkową jego rozprawy doktorskiej, podchodzi do problemu zdecydowanie bardziej poważnie. Jednym z cytatów, które otwierają lekturę, jest wypowiedź Marka Hłasko:”Wierzę w bunt jako najwyższą wartość młodości. Wierzę w bunt jako najwyższą formę nienawiści do terroru, ucisku i niesprawiedliwości i wierzę rónież w to, że nie ma buntu bez celu...”.