Sztuka ulicy

wtorek, 05 sierpień 2014 rozbrat.org Sztuka ulicy

Grafik a żyje! Wywiad z Oskarem Kasperkiem

S: Pierwsze pytanie - dlaczego stemple? Jak to się zaczęło? OK: Z tymi stemplami to było w ten sposób, że w czasach studenckich, każdy student chciał się jakoś wyróżnić. Chciał być, mniej lub bardziej, ważną osobą. A bycie ważną osobą polegało na tym, że robiło się coś, co jarało innych, co innym się podobało. Ja sobie wymyśliłem taką sytuację, że będę projektował jakiś znaczek, właśnie taki stempel i będę go używał przez, powiedzmy miesiąc, dwa miesiące i będę go odbijał w różnych miejscach. Na przykład nad kontaktem, w kiblu w pociągu czy na serwetce w knajpie. Wyciągam i „pach”, „pach”, „pach”, a potem wkładam je z powrotem. Ludzie chcą sobie wyczyścić sztućce, a tam mają jakiś przekaz. Jak mi się po jakimś czasie znudzi, to rzucam ten stempel, w ogóle go zostawiam, nie kolekcjonuję tego. One poszły sobie w świat. I potem wymyślam następny stempel. Taka chęć studenckiej aktywności.
piątek, 30 maj 2014 Rafał Jakubowicz Sztuka ulicy

Skłoterska "jaskółka" na fasadzie Od:zysku

Moja praca nawiązuje do neonów Mody Polskiej z 1970 roku, które zdobiły ówczesną elewację budynku Od:zysku. Nowy neon został zamówiony i wykonany w tym samym miejscu, w którym powstały oryginalne, zaprojektowane przez Jerzego Treutlera, „jaskółki” Mody Polskiej oraz inne reklamy świetlne, które starsi poznaniacy pamiętają z okresu peerelu. Większości z nich nie zobaczymy już na ulicach Poznania.
Ludzie mają problem z interpretacją, czym jest w gruncie rzeczy graffiti. Jak to umieścić poza przeciwieństwem sztuka-wandalizm. W odpowiedzi na medialne dywagacje na temat istoty graffiti, publikujemy wywiad z jednym z najlepszych poznańskich writerów. Chcemy odrobinę przybliżyć to, co jest ważne w graffiti.
W piątek 12 października odbyło się oficjalne otwarcie Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. W cieniu skandalu o kwestie własnościowe zdarzył się inny. Firma AMS postanowiła ocenzurować wkład poznańskiej manuFAktury (mFA) w ekspozycję pt. „Warszawa w budowie”. Praca została zdjęta z wystawy.
poniedziałek, 25 kwiecień 2011 GF11crew Sztuka ulicy

Graffiti Fest 2011 już za nami!

W dniach 14-16 kwietnia 2011 odbył się na Rozbracie festiwal graffiti, szablonu, sitodruku, fotografii oraz grafiki - wypełniony słońcem, muzyką, dobrym jedzeniem i wzbogacony pokazami filmów. Czas zatem na krótkie podsumowanie.Wystartowaliśmy o 19:00 w czwartek (14.04) wraz z projekcją filmu „Bomb the system” (opis i recenzja w gazetce festiwalowej). Na pokazie pojawiła się spora publiczność zainteresowana tematem graffiti jak i sami „writerzy/ki” i „szabloniarki/rze”.W piątek (15.04) otworzyliśmy bramę o godzinie 15.00. Jednak pierwsi malujący pojawili się już wcześniej.
czwartek, 17 marzec 2011 Marlena, Bartek Sztuka ulicy

Z nadzieją na wygraną!

Dobrze, że we współczesnym świecie, w którym ludzie jako najwyższe wartości traktują sukces, pieniądze i sławę, są jeszcze artyści, którym zależy na prezentowaniu ważnych idei i komentowaniu rzeczywistości, która ich dotyczy. W ramach Festiwalu Sztuki DIY, który odbędzie się już w najbliższą sobotę (19 marca) w Pracowni Sitodruku oraz Galerii@ na skłocie Rozbrat zapraszamy na wernisaż prac Bartka Storoża.
Mimo padającego przez pół dnia deszczu (!*@#!/!!) w ostatnią sobotę (16.05.09) na Rozbracie odbył się festiwal graffiti. Duża część przybyłych, ta, której farba nie spływała po ścianach, dopięła swego i przelała zawartość puszek z farbą na rozbratowe mury. Podczas festu można było zobaczyć filmy nt. streetartu i graffiti. Rozdawano też gazetę o jakże krótkim tytule G. Treść jednego z artykułów poniżej. Mamy nadzieję, że po tak długiej przerwie uda się organizować takie akcje częściej. Co oczywiście nie zmienia faktu, że prawdziwe miejsce dla graffiti i street artu to ulice i przestrzeń miasta. Niech festiwal trwa cały rok! Odzyskajmy miasto! Ulice są nasze Żyjemy w systemie kapitalistycznym. Nie pracujemy tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla klasy rządzącej. Jesteśmy zmuszani, by to robić, bo w kapitalizmie nie ma innej możliwości. Jesteśmy własnością państwa, naszych szefów, właścicieli mieszkań, banków. To dla nich pracujemy. Nie możesz przed tym uciec. Kapitalizm przeszywa cały świat. W Europie czy Ameryce Północnej łatwiej jest zaakceptować to i ignorować śmierć, gwałt i zniszczenie, jakie on wywołuje oraz utrzymywać klasę rządzącą u władzy i najniższe warstwy społeczeństwa wystarczająco zadowolone, by się nie buntowały. Jesteśmy niewolnikami naszej płacy. Pracujemy tak ciężko, że wydaje się niemożliwe złapać oddech i zluzować. Klasa…
sobota, 17 styczeń 2009 rozbrat.org Sztuka ulicy

Muzyczna akcja bezpośrednia

Samba Hałastra jest częścią międzynarodowej sieci zespołów perkusyjnych Rhythms of Resistance (RoR) – Rytmy Oporu. Można nas zobaczyć i usłyszeć na demonstracjach i akcjach ulicznych. Wszędzie tam naszą muzyką wspieramy bezpośrednio tych, którzy walczą z dyskryminacją, wyzyskiem i uciskiem, wierząc, że inny-lepszy świat jest możliwy. Nasza taktyka wypływa z inspiracji karnawałową frywolnością. Gramy głównie rytmy afro-brazylijskie, a samba jest dla nas formą politycznego działania. Korzenie RoR sięgają lat siedemdziesiątych, gdy w Salwador da Bahia w Brazylii w protestach czarnych najbiedniejszych mieszkańców kraju uczestniczyć zaczęły zespoły perkusyjne. Skutecznie podgrzewały one atmosferę i mobilizowały protestujących, stając się silnikiem napędowym tych akcji. Tego typu formę działania przeszczepiono na grunt europejski przeszło dwadzieścia lat później.