Kultura

Pora na podsumowanie roku w kulturze. Z perspektywy okołorozbratowej był to czas ciekawy, obfitujący w wydarzenia i publikacje. Przyjrzyjmy się minionym 12 miesiącom i temu, jak podchodziliśmy do kulturalnych zagadnień z wolnościowej perspektywy. Kilkadziesiąt koncertów zespołów z całego świata, kilkanaście projekcji filmowych, wielkie otwarcia, wystawy niezależnych twórców, nietypowe imprezy taneczne oraz osiemnaste już urodziny najstarszego skłotu w Polsce! Oprócz wymienionych nie zapominamy również, o tych ważnych zjawiskach kulturalnych, które wydarzyły się poza przestrzenią Rozbratu. Ruszamy!
wtorek, 08 styczeń 2013 rozbrat.org Książki

Pisma rewolucyjne w czasach post-polityki

Różnice zdań występujące pomiędzy autorami z niniejszego zbioru są mniej ważne niż wspólna więź łącząca ich krytyczne badania. Dlaczego społeczny byt człowieka przyjmuje formę kapitalistycznych stosunków społecznych, w których społeczeństwo występuje jako zwykły zasób ekonomiczny? Czas to pieniądz. Jeśli jednak czas jest pieniądzem, to czy człowiek jest jedynie padliną czasu? Jak to możliwe, że byt człowieka przyjmuje postać systemu ekonomicznego, w którym akumulacja fikcyjnego bogactwa i jego zabezpieczenie podczas kryzysu za pomocą podłych cięć, co oznacza redystrybucję bogactwa od biednych do bogatych, jest ważniejsza od dobrobytu całej klasy ludzi? Autorzy z tego zbioru twierdzą, że dopóki jedna klasa jest w stanie bezkarnie głodzić inną, wolność pozostaje jedynie nic niewartym urojeniem. Mówią też, że dopóki bogaci zachowują prawo do decydowania o życiu i śmierci innych, równość pozostaje również nic niewartym urojeniem.
Zbigniew Libera: Jola Brzeska, czy Max Itoya nie ucierpieli przez takie zjawy jak kapitał francuski czy niemiecki tylko przez polski model kapitalizmu o faszystowskich rysach charakteru. W dniach 27-29 grudnia w galerii Raster w Warszawie można było obejrzeć wystawę Zbigniewa Libery "Nowe Historie". Stało się to okazją do rozmowy o współczesnych inspiracjach i dyskusji o możliwościach kultury w zmianie świata. Publikujemy poniżej wywiad ze Zbigniewem Liberą przeprowadzoną przez Tamarę Kluma specjalnie dla rozbrat.org
środa, 28 listopad 2012 Aleksandra Tersa Film

O gejach, którzy są i o płci, której nie ma

W przeciągu ostatnich kilku tygodni udało mi się wybrać do poznańskiego kina studyjnego na dwa filmy, których nie wypada pozostawić bez komentarza. To nie tylko obrazy przepiękne estetycznie, co bez wątpienia pozostaje ich największym atutem. To fabuły mocne, błyskotliwe i podchodzące do tematyki LGBTQ nowatorsko i niestandardowo – w jednym przypadku („Zostań ze mną”, polska premiera 26.10.12.) ukazujące losy bohaterów w sposób uniwersalny, w drugim („Na zawsze Laurence” polska premiera 09.11.12.) stwarzając postmodernistyczną hiperbolę, która przy jednoczesnym nawiązaniu do konwencji kina queer, autor je analizuje, stawiając mu wyzwania pod względem treści.
piątek, 23 listopad 2012 rozbrat.org Teatr

Powinność aktora

Teatr Ósmego Dnia obchodzi 20 lat odkąd zaczął działać w lokalu przy ulicy Ratajczaka. Z tej okazji wszystkim aktorom i osobom związanym z Teatrem ślemy anarchistyczne pozdrowienia. Jednocześnie pozwalamy sobie – poniżej – przypomnieć jeden z ważniejszych manifestów, jaki powstał w polskim teatrze. Napisany przez Ewę Wójciak z Teatru Ósmego Dnia tekst, ujrzał światło już jakiś czas temu, ale zachował – naszym zdaniem - swoją aktualność.
W najbliższy piątek odbędzie się polska premiera włoskiego dramatu „Diaz: Don't Clean up this Blood" w reżyserii Daniele Vicari opowiadającego o demonstracjach podczas szczytu państw G8 w Genui w 2001 r.  Diaz to nazwa szkoły, która pełniła funkcję centrum niezależnych dziennikarzy i noclegowni dla uczestników demonstracji. W noc z 20/21 lipca 2001 roku stała się ona areną bestialskiego najazdu oddziału policji, którzy dosłownie zmasakrowali 93 śpiące tam osoby. Po wielkich mobilizacjach społecznych przeciwko poprzednim szczytom G8, zainaugurowanym w Seattle w 1999 r., szefowie policji włoskiej wyprowadzili na ulice prawie 25 tys. funkcjonariuszy, nie licząc agentów wywiadu, których liczba pozostaje nieznana. W ciągu tygodni poprzedzających szczyt genueński większość mediów (nie wyłączając polskich) prezentowała przyszłych demonstrantów jako zdolnych do wszystkiego wywrotowców – zdolnych nawet do rzucania w policję workami z krwią zarażoną wirusem HIV… 
W piątek 12 października odbyło się oficjalne otwarcie Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. W cieniu skandalu o kwestie własnościowe zdarzył się inny. Firma AMS postanowiła ocenzurować wkład poznańskiej manuFAktury (mFA) w ekspozycję pt. „Warszawa w budowie”. Praca została zdjęta z wystawy.
Od kilku miesięcy trwa debata: czy sztuka coś zmienia? Tym razem wszystko z powodu kolejnego sukcesu polskiej kultury, bowiem to właśnie Polak został kuratorem 7. Berlin Biennale. Artur Żmijewski, artysta i redaktor artystyczny „Krytyki Politycznej” postawił sobie za zadanie stworzenie, jak je nazwał, „Biennale Polityki Współczesnej”. Nie jestem krytykiem sztuki, impreza ta jednak przyciągnęła moją uwagę jako działacza i anarchisty podejmującego na co dzień aktywność polityczną. Motto: "...gdy nie masz nic do powiedzenia, mów niewyraźnie."  Kaliber 44 Od kilku miesięcy trwa debata: czy sztuka coś zmienia? Tym razem wszystko z powodu kolejnego sukcesu polskiej kultury, bowiem to właśnie Polak został kuratorem 7. Berlin Biennale. Artur Żmijewski, artysta i redaktor artystyczny „Krytyki Politycznej” postawił sobie za zadanie stworzenie, jak je nazwał, „Biennale Polityki Współczesnej”. Nie jestem krytykiem sztuki, impreza ta jednak przyciągnęła moją uwagę jako działacza i anarchisty podejmującego na co dzień aktywność polityczną.  Pojechałem do Berlina, bo w maju to miasto lubię najbardziej. Chciałem odpocząć chwilę od zgiełku permanentnej rewolucji i zobaczyć, jak wygląda ona gdzie indziej. Czas był wyjątkowy, bo byliśmy właśnie w Polsce przed dużą mobilizacją ruchu na demonstrację 10 czerwca przeciw przerzucaniu kosztów organizacji Euro 2012 na mieszkańców i prywatyzacji zysków (politycznych i ekonomicznych) przez elity. W…
środa, 16 maj 2012 rozbrat.org Kultura

Drugi Festiwal Sztuki DIY za nami!

W dniu 13 maja na poznańskim skłocie odbył się drugi festiwal artystyczny, któremu przyświecało zacne hasło: "Zrób to sam!". Po raz kolejny nie zawiedliśmy się. Mimo złej pogody na feście zjawiło się wiele zainteresowanych programem osób. Zaczęliśmy w samo południe, wtedy też otworzyliśmy targ rękodzieła i wyrobów chałupniczych. Zjechało się sporo wystawców, a galeria, w której znajdowały się stoiska, pękała w szwach!
wtorek, 15 maj 2012 Rhymes of Resistance Muzyka

Breakdance na Rozbracie

28 kwietnia na poznańskim skłocie Rozbrat odbył się Dancers Jam, który ściągnął zajawkowiczów z całego miasta. Była to świetna okazja by potańczyć, czy po prostu poobserwować kilkanaście osób dzielących się swoimi umiejętnościami z publicznością. Wielu z uczestników wyraziło chęci dalszej współpracy, co mamy nadzieję zaowocuje kolejnymi imprezami!
wtorek, 13 marzec 2012 Mateusz Pietryka Książki

Ekonomia uczestnicząca Michael Alberta

„Ekonomia uczestnicząca” Michaela Alberta spoczywa na mojej półce od dwóch lat, ale jak to czasem bywa, do rąk wpadła mi dopiero niedawno. Z jednej strony żałowałem, że nie pochłonąłem jej wcześniej, gdyż byłbym uzbrojony w arsenał argumentów przeciwko ślepym wyznawcom neoliberalnego TINA. Z drugiej jednak, w obliczu kryzysu książka nabiera szczególnego znaczenia i może być odczytywana w nowych kontekstach. Mowa o kapitalistycznym załamaniu gospodarczym, które wbrew życzeniowym proroctwom demagogów wolnego rynku, trwa już pół dekady, a w ostatnim roku wydało na świat dwie niespodziewane rewolucje: arabską „wiosnę ludów” i ruch Oburzonych. Żyjemy więc w czasach, gdy zapotrzebowanie na alternatywne teorie społeczno-ekonomiczne jest szczególnie pilne.
czwartek, 01 marzec 2012 Marek Piekarski Kultura

Elity pchają się do władzy? Na marginesie OFK

Obywatelskie Forum Kultury (OFK) to kolejny etap dekonstrukcji władzy i milowy krok w kierunku demokracji partycypacyjnej – tak zapewne interpretują ostatnie działania w łonie poznańskiej kultury ich entuzjaści: inteligencja, twórcy, elity. Czy to się jednak rzeczywiście stało? Historia OFK jest krótka, dokonała się zaledwie w kilkanaście miesięcy: przegrany konkurs o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016, powołanie Sztabu antykryzysowego na rzecz poznańskiej kultury, Poznański Kongres Kultury, Obywatelskie Forum Kultury, a na finał jeszcze i powołanie Obywatelskiej Rady Kultury. Czym właściwie były te etapy? Jak je można odczytać, dawkując entuzjazm nieco oszczędniej, albo w ogóle bez entuzjazmu? Przyjrzyjmy się im chłodnym okiem.
Hakim Bey w swoich rozważaniach o Tymczasowej Strefie Autonomicznej odnosi się często do pojęcia spektaklu. Niechaj więc ten spektakl posłuży nam teraz w sposób symboliczny, jako konstrukcja na której opierać się będzie ta (przyznaje nieco przerysowana tudzież lekko histeryczna nawet ) recenzja ( zakładając, że twór poniższy można tym mianem określić).I oto spektakl się rozpoczyna.
czwartek, 23 luty 2012 Łukasz Weber Film

Ku przyszłości

Zaledwie w ubiegłym tygodniu mieszkańcy Mielna - pomimo finansowanej z podatków nas wszystkich rządowej propagandy proatomowej - jasno powiedzieli NIE dla budowy elektrowni w ich miejscowości. Zdrowy rozsądek zwyciężył, ale nie wolno popadać w przesadny optymizm. Ostatecznie po raz kolejny obywatele są postawieni w sytuacji gdzie to zwolennicy atomu mogą liczyć na rządowe pieniądze i środki masowego przekazu. To kolejny przykład tzw. „dyskusji” czy też „konsultacji społecznych” w której dwie strony debaty biorą udział na nierównorzędnych zasadach. Jedni mają za sobą siłę władzy, która wcale nie jest zobligowana traktować wyniki lokalnych referendum jako obligujących, drudzy muszą na własną rękę i własnym sumptem domagać się dostępu do informacji i prawa do wyrażenia swojego zdania. Być może dla tych drugich pomocnym źródłem wiedzy i argumentów przeciwko atomowemu lobby będzie film „Jądro wieczności”.
poniedziałek, 06 luty 2012 Jarosław Urbański Teatr

Osadzeni - po obu stronach muru (w Teatrze Ósmego Dnia)

Kiedy w latach 80. działacze i działaczki opozycji masowo byli skazywani za polityczną aktywność, pojawiła się pewnego typu (nie u wszystkich oczywiście) wrażliwość na los kryminalistów, z którymi przyszło się zetknąć. Wynieśli stamtąd przekonanie, że nie można pozostać obojętnym na cały gwałt kryjący się w więzieniach. Byli zbulwersowani kłamstwem resocjalizacji. Jednak po wyjściu pewne deklaracje składane współwięźniom spod celi - że nie może być tak, jak za czasów PRL - utonęły w odmętach bieżących spraw i „ważniejszych” problemów. Ostatecznie rząd Mazowieckiego przemocą spacyfikował bunty więźniów, jakie wybuchły po ogłoszoniu ograniczonej amnestii. Najwyraźniej nie zadowoliła tych, co pozostali po tamtej stronie murów. Najbardziej zatwardziałych kryminalistów pozbawiono nadziei i politycznych złudzeń.