Anarchia, tak jak ja ją rozumiem, to skłonność do takiego myślenia i działania, które próbuje rozpoznać struktury władzy i dominacji, domaga się, by wykazały swoją prawomocność, a jeśli nie może tego zrobić, stara się władzę ominąć.
Noam Chomsky
rozbrat.org

g20-maleW dn. 6-8 lipca trwają w Hamburgu obrady G20. W kontrze do nich na ulice miasta wyszło tysiące osób protestujących przeciwko szczytowi, na którym zgromadzili się politycy zarządzający globalnym kapitalizmem. W proteście biorą też udział uczestnicy i uczestniczki poznańskiej Federacji Anarchistycznej oraz aktywiści z innych polskich miast.

Jarosław Urbański

stachowiak-maleW ostatnich dniach cała Polska dowiedziała się, że Igor Stachowiak był torturowany i został zabity przez funkcjonariuszy policji. Środowisko anarchistyczne wielokrotnie alarmowały, że dochodzi do tego typu nadużyć, nie tylko na komisariatach, ale też np. w trakcie protestów społecznych. W Poznaniu systematycznie organizowano pod sądami i komisariatami pikiety i akcje protestacyjne tego dotyczące (np. 19 sierpnia i 20 czerwca ubiegłego roku). W oświadczeniach podkreślaliśmy, że Igor Stachowiak nie jest pierwszą, ani niestety ostatnią ofiarą policji.

rozbrat.org

Bez nazwy maleOrganizacje nacjonalistyczne i neofaszystowskie zawsze starają się uchodzić za organizację o charakterze politycznym. Dzieje się tak nawet wtedy, gdy całe spektrum ich aktywności sprowadza się do działań czysto bojówkarskich (np. bicia i zastraszania swoich oponentów) i propagandowych, których celem jest wyłącznie podsycanie nienawiści do określonych grup społecznych (kiedyś do Żydów, dziś do osób o innej orientacji seksualnej czy uchodźców).

Sasza Berskin

17757297 1300949669952327 9071512921896510007 nScena - miejsce gry aktorów w teatrze, oddzielone od widowni kurtyną. To pierwsza definicja słowa scena, jaką podaje Słownik Języka Polskiego, chyba najbardziej oczywista i jako pierwsza przychodząca na myśl osobom niezaangażowanym w żaden sposób w ruch wolnościowy, squaterski, działalność anarchistyczną czy lewicową.

Jednak w przypadku w/w osób słowo to w codziennym użyciu oznacza całą otoczkę kulturowo-obyczajową dla środowisk, które swoją tożsamość osadzają w mniejszym lub większym stopniu w muzyce, czy szerzej pojętej kulturze scenowej. Genezą zespolenia z tego rodzaju kulturą są wpływy muzyki Punk, czy później HardCore Punk, na których fali odrodził się ruch wolnościowy nad Wisłą i choć czasem staje się już post-scenowym, to wpływy kulturowe czy subkulturowe nadal są znaczące.

Sprawa jednak dotyczy zarabiania na scenie i wykorzystywania niegdyś wiele znaczących haseł dla własnych partykularnych interesów.

O ile nie jest problemem, że ktoś jeździ na koncerty, gdzie sprzedaje koszulki, przypinki czy inne gadżety, o tyle zdarza się, że czasem ktoś wpada na pomysł, że można to zrobić w wydaniu kapitalistycznym - ktoś pracuje na mnie. Wchodzi w ten sposób w znoszone buty symbolicznego szefa, przejmuje tę rolę z całym „dobrodziejstwem inwentarza” i choć lubi pośpiewać na koncercie „zabij swego szefa w pracy, bóg na pewno to wybaczy”, całkiem dobrze czuje się w tej roli.

Schody zaczynają się w momencie, kiedy to nasz antysystemowy szef chce, jak to szef, dokręcić trochę śrubę. Okazuje się, że wśród kolegów-pracowników (tych, którzy stoją obok niego pod sceną na sobotnim koncercie) znajdują się tacy, dla których to nie tylko zabawa i wyżej od relacji z kolegą cenią swoją godność i mówią głośne "nie". Zresztą w to, że to kolega, wierzą już tylko pracownicy, bo szef dawno pojął, że takie relacje się wykorzystuje, żeby pracownicy szli na rękę wielu kwestiach.

Nauczył się bardzo dobrze wchodzić w swoje role i pod płaszczykiem koleżeństwa wprowadzać niekorzystne dla pracowników rozwiązania, ale kiedy pracownik chce rozwiązać sprawę z klucza koleżeństwa, nie musi się martwić - szef przypomni, że to praca, a on ma wykonywać polecenia.

W pewnym momencie rodzi się jakże oczywisty w takim przypadku konflikt klasowy.

Okazuje się, że dawny kolega już nie jest działaczem, a wyzyskiwaczem, bardzo dobrze rozumiejącym mechanizmy relacji pracownik-„pracodawca”. Tworzą się dwa obozy: do pierwszego należą ci, dla których owa scena to fajne ciuchy, drogi napój, kozackie dziary, wege żarcie. Z całą swoją powierzchownością i bezrefleksyjnym przyjęciem skutków bez świadomości przyczyn swojego działania.

I druga, która też może w mniejszym lub większym stopniu ma ten sam background kulturowy, ale ma świadomość, że to tylko skutek, a nie przyczyna wszystkich innych działań i mechanizmów ruchów wymienionych w pierwszym akapicie tekstu.

Efektem takiej polaryzacji staje się fakt, że gdy rodzi się konflikt na tle pracownik-pracodawca, np. w wegańskiej knajpie (co miało miejsce nie raz), pierwsza grupa widzi próbę zorganizowania puczu na ich ulubioną knajpę, gdzie mają najlepsze wegańskie buły w mieście, gdzie chodzą w każdy piątek z kolegami wcielać w życie swój weganizm i zwiększać zaangażowanie w walkę o emancypację zwierząt, a przez to także ludzi (sic!).

Druga grupa widzi próbę instrumentalnego wykorzystania pewnych ideałów dla maksymalnego zmniejszenia kosztów pracy i maksymalnego dokręcenia śruby byłym już towarzyszom spod sceny, bo z czasem nawet szef, widząc bezsens takiego dualizmu, przestaje na te koncerty przychodzić.

Wartym zaznaczenia jest fakt, że gdy konflikt na tej samej linii rodzi się gdzieś dalej, z szefostwem jakiejś dużej firmy, które personalnie jest odległe, wtedy nie ma problemu, żeby stanąć po stronie pracowników, bo przecież szef nie jest czyimś kolegą i nie powiedział, „że tak naprawdę to burzą się obiboki, bo im się pracować nie chce, w sumie te wszystkie rzeczy, o których słyszałeś, że się u nas dzieją, to nieprawda”. Kiedy się usłyszy coś takiego, to wypada nawet współczuć koledze, że ktoś chce zburzyć to, co on tak ciężko wypracował.

Dopóki wszyscy nie będą potrafili rozstrzygać takich konfliktów przez pryzmat klasowy, a nie koleżeński, dopóki zasadność działalności związkowej w takich miejscach będzie deprecjonowana przez ludzi uważających się za część rzeczonej sceny, dopóty nie zrobimy jako scena kroku naprzód w walce o jakąkolwiek emancypację.

Jarosław Urbański

jarek 804Rządząca partia, PiS, nie może uniknąć odpowiedzialności za wzrost fali przemocy wobec osób innej narodowości. PiS jest odpowiedzialny za atmosferę pogardy dla obcych i za strach przed obcymi.

Anna Karolina Kłys

anna-karolina„Lokal tylko dla chrześcijan”, „Żydów nie przyjmujemy”, „Tylko dla aryjczyków! – tablice tej treści wisiały w witrynach kawiarni, restauracji i hoteli, Zarząd Związku Restauratorów, Związek Towarzystw Kupieckich, Związek Właścicieli Domów i Nieruchomości głosiły oficjalnie, że nie będą zatrudniać ani obsługiwać osób nie będących aryjczykami, że Żydom nie można wynajmować mieszkań, prowadzić z nimi interesów, został wprowadzony i przyjęty paragraf aryjski w klubach sportowych , w związkach prawników i lekarzy, a na uczelniach obowiązywał numerus nullus – czyli zakaz przyjmowania osób narodowości żydowskiej.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza

wywiad-wypWywiad z działaczem OZZ Inicjatywa Pracownicza nt. sytuacji pracowników gastronomii. 


Jak doszło do powołania komisji gastronomicznej IP?

Pomysł powołania komisji narodził się po wybuchu konfliktu w „Krowarzywa”, gdzie w reakcji na założenie komisji związku zawodowego na terenie zakładu właściciele próbowali zwolnić całą załogę i dokonać lokautu. Tamta sprawa nabrała mocno wymiaru towarzyskiego, o co na pewno chodziło właścicielom, którzy próbowali grać na tym, że wywodzą się w większości z tego samego środowiska, co zwolnione osoby.
Przez pewien czas w Poznaniu brakowało impulsu do założenia komisji, mimo iż odbyło się nawet na ten temat spotkanie z warszawską Komisją Pracujących w Gastronomii. Później były kolejne spotkania z byłymi pracownikami warszawskiej burgerowni, którzy starali się przybliżyć sytuację, która zaczęła obrastać mitami. Ostatecznie ich sprawy skończyły się w sądzie pracy.

Jarosław Urbański

mst 1Wszystko ciągle się zmienia czy nic nie ulega zmianie? To jeden z socjologicznych dylematów, na jakie wskazuje Immanuel Wallenstein w swojej książce „Koniec świata jaki znamy”. Dotyczy on zagadnień przeobrażeń klasowych i walki klas. Czy klasy ulegają transformacji, czy też zasadnicze podziały pozostają trwałe? Konflikty klasowe nasilają się czy zanikają? A może zmieniają swoją formę? Jedni mówią, że mamy do czynienia z nową formacją – prekariatem. Inni argumentują, że coś takiego jak prekariat nie istnieje. Albo, że istniał zawsze, choć nie zawsze był tak nazywany.

Jarosław Urbański

bombowe-ataki-maleSiły amerykańskie i ich sojusznicy z NATO w latach 2015-2016 dokonały ataków lotniczych w krajach muzułmańskich na Bliskim i Środkowym Wschodzie, podczas których zrzucono przynajmniej 63.185 bomb. W 78% było to dziełem armii USA. Natężenie ataków wyraźnie rośnie, co wypadałoby łączyć ze znaczącym wzrostem liczby uchodźców z regionów objętych nalotami. Prawica jednak wierzy, że to wina samych uchodźców i popierających ich lewaków.

Jarosław Urbański

tekst-mysliwiOsoby śledzące doniesienia na temat organizowania blokad polowań, z pewnością dochodzą do wniosku, że głównym ich powodem jest sprzeciw wobec "rozrywkowego" pozbawiania życia dzikich zwierząt. Kwestie etyczne stanowią istotny czynnik motywujący aktywistów i aktywistki do działania. Jednak występowanie przeciwko myślistwu ma rozleglejszy sens, także walki ekonomicznej. Jest sprzeciwem wobec rosnącej eksploatacji przyrody dla doraźnych komercyjnych celów.

Reklama

Najnowsze informacje

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Pikieta lokatorska pod Urzędem Wojewódzkim w Poznaniu

Poznań :: 17 lipca :: Komentarze (0)

Pikieta lokatorska pod Urzędem Wojewódzkim w Poznaniu

Dziś przedstawiciele Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów, zorganizowali pikietę, pod poznańskim Urzędem Wojewódzkim. Celem zgromadzenia było zwrócenie uwagi władz wojewódzkich na niepokojące działania, z ostatnich dni, niosące wszelkie znamiona procederu czyszczenia kamienic.

Więcej...

Kolejna czyszczona kamienica – woda zalała mieszkania na Małeckiego 25

Poznań :: 16 lipca :: Komentarze (0)

Kolejna czyszczona kamienica – woda zalała mieszkania na Małeckiego 25

16 lipca zostały zalane mieszkania w kamienicy przy ulicy Małeckiego 25 (Łazarz). Pięć dni wcześniej u jednej z lokatorek wybito – od strony klatki schodowej – dziurę w ścianie łazienki, a innym zasypano przewody wentylacyjne od dwufunkcyjnego pieca gazowego, co wykluczyło go z eksploatacji. Kamienicę w połowie czerwca przejął nowych...

Więcej...

Artyzantka miejska: Amazon – wyzysk bez granic

Poznań :: 13 lipca :: Komentarze (0)

Artyzantka miejska: Amazon – wyzysk bez granic

W nocy 13 lipca w centrum Poznania przy ul. Św. Marcin zawisł baner dotyczący podziałów zysków w korporacji Amazon, w ramach akcji solidarnościowej z pracownikami korporacji. Zdjęcie billboardu umieściła na swojej stronie poznańska grupa Manufaktura:

Więcej...

Cały Hamburg przeciw G20. Zamieszki w odpowiedzi na politykę zaciskania pasa

Świat :: 10 lipca :: Komentarze (0)

Cały Hamburg przeciw G20. Zamieszki w odpowiedzi na politykę zaciskania pasa

Organizacja szczytu G20 w Hamburgu miała być pokazem siły globalnych elit. To miasto jest portowym ośrodkiem skupiającym robotników i tradycyjnie ważnym ogniskiem buntów społecznych w Niemczech. Decyzja o jego wyborze na miejsce, w którym odbywa się G20, miała potwierdzić, że jego uczestnicy są w stanie zdusić wszelki opór wobec swoich...

Więcej...

Nacjonaliści u Pallotynów - relacja z akcji

Poznań :: 02 lipca :: Komentarze (0)

Nacjonaliści u Pallotynów - relacja z akcji

Dziś pod kościołem p.w. św. Wawrzyńca w Poznaniu odbyła się akcja informacyjna mająca zwrócić uwagę na problem szerzenia się nacjonalizmu w Polsce.

Więcej...

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian