Parlamentaryzm jest najodpowiedniejszą formą organizacji dla społeczeństwa opartego na pracy najemnej i wyzysku mas ludowych przez posiadaczy kapitału.
Piotr Kropotkin

Dołożyć do ognia – wspomnienie o Rafale Górskim

Marek „Sancho” Piekarski
rafalsan_copyZawsze, gdy myślę o Nim, widzę jak ucieka do przodu, w obawie, że zadam niepoprawne pytanie. Rozumieliśmy się bez słów, mimo ciemnych chmur wątpliwości i problemów z bezsilnością. Kiedy byliśmy, byliśmy do końca. Wspólnota anarchistycznego ducha? Cholera wie co to jest, ale tak można to nazwać.

Poznaliśmy się na blokadzie budowy zapory z Czorsztynie. On już wtedy miał za sobą tuzin takich akcji. Nie robiła na nim wrażenia napięta atmosfera niebezpieczeństwa i agresja mundurowych, policji. Wchodził z nią w konfrontacje, nawet wtedy, gdy sytuacja wydawała się beznadziejna. Do dziś mam przed oczyma telewizyjny „Express Reporterów” i program o blokadzie występów Corridy w Chorzowie. Grupka ludzi wraz z Rafałem wchodzi na arenę, a organizatorzy wypuszczają byka i to przy aplauzie widowni i bierności policji. Tamta historia obrazuje całe jego życie. Chęć zrobienia czegoś wartościowego, ważnego nawet przeciw wiwatującemu tłumowi, bez wahania, z potrzeby serca.

To była pierwsza akcja, w której go widziałem. Inspiracja, podziw za wariactwo, ale też determinację. Wtedy go jeszcze nie znałem, ale było dla mnie oczywiste, że się kiedyś na siebie natkniemy. Ferwor walk ściągał nas w te same miejsca, a cisza po nich dała miejsce do wspólnych dyskusji o tym co dalej. Co poza konfrontacją? Jaka alternatywa? W późniejszych latach zaprzątało nam to głowę niemal w każdej rozmowie. Potrafiliśmy rozmawiać o tym godzinami przez telefon i całe noce przy alkoholu. Im bardziej poznawałem Rafała, tym  czułem się bogatszy, tym bardziej widziałem, że wiemy co, jak i dlaczego chcemy zmieniać. Nie tylko ze światem, ale ze sobą w tym świecie.

Kiedy to Kraków huczał od rewolucyjnych inicjatyw, mnie szarpały wątpliwości gdzie się przeprowadzić. Rozważałem Kraków, wybrałem Poznań. Kiedyś mówiłem o tym Rafałowi. Zareagował impulsywnie: „nienawidzę Krakowa, tej mieszczańskiej konserwatywnej zgnilizny, która nie potrafi widzieć niczego poza czubek własnego nosa. Najchętniej wyprowadziłbym się stad”. Nigdy jednak nie przekroczył tej bariery, samozasysającego się miasta. Znał je bardzo dobrze i myślę, że jedyną z jego najważniejszych potrzeb było udowodnienie  sobie, że można inaczej żyć i funkcjonować w relacjach społecznych. Dlatego uciekł od bogoojczyźnianego patosu niepodległościowców, w objęcia mateczki anarchii rozpoczynając długoletnią współpracę z Markiem Kurzyńcem.

Ten team to jedna z legend Krakowa. Sam miałem okazję kilka razy widzieć ich w akcji. Kiedy na jednej z demonstracji zaczęła się poruchawka, wyskoczył policyjny wąsal i poganiał innych: „…brać Górskiego i Kurzyńca…”. Czuć było, że dobrze ich znają i darzą niewytłumaczalnym szacunkiem. „Marek, Rafał dajcie spokój…” mówił jakiś koleś, podczas akcji przeciwko bankietowi charytatywnemu, organizowanemu przez władze miasta. Bankiet charytatywny, ale oczywiście za pieniądze podatnika, a nie bawiących się notabli. Dlatego Federacja Anarchistyczna organizowała coroczny na niego atak. Podchodzi do mnie Rafał i mówi: „Sancho, kopnij go dupę, bo ja nie mogę”. „Kogo?”, pytam. „Wiceprezydent Krakowa wykorzystuje to, że mam zawiasy…”

W tym gorącym okresie lat 90., krakowscy anarchiści mocno „dokładali do ognia”. Niemal zawsze razem Górski i Kurzyniec. Cały ten czas wkomponowywał się w naszą powszechną wiarę w mit solidarności i etos walki o wolność. Ta wiara trzymała nas i pchała do działania. Jednak brakowało czasu na nasze przyziemne rzeczy, rozmowy o nich i choć próby wyjścia z obłędu, jaki nas otacza na co dzień.

Rafał próbował „odnajdować się” w studiach. Wybór historii sztuki delikatnie sugerował, do czego miał naprawdę serce. Ucieczka w wykopaliska, jeżdżenie po zamkach, dawało mu jakby równowagę. Pamiętam kilka takich zamkowych wypadów przy okazji zadym, za każdym razem Rafał napełniał się innym życiem. Miał niesamowitą wiedzę. Na uniwersytecie był jednym z ulubionych studentów. Nie dość, że pracowity, to można było z nim pogadać o tym, co się dzieje w kraju i na ulicach Krakowa. Kadra to uwielbiała. Nie tylko kadra. Pamiętam jak Rafał przyjechał kiedyś do mnie, przy okazji wyjazdu na jakieś wykopaliska, z gromadą dziewczyn. Po latach dowiedziałem się, że była wpośród nich Dorota, z którą spędził ostatnie lata swojego życia. Chyba jednocześnie najbardziej dramatyczne i najszczęśliwsze.

Działalność społeczno-polityczna i historia, sztuka - dwa światy, które ciężko było połączyć, bo ciężko połączyć mieszczańskie kaprysy, z walką ludzi wykluczonych o podstawowe prawa. Pamiętam jak ucieszyła go rozmowa na Rozbracie z profesorem Piotrem Piotrowskim. Powiedział mi wtedy: „ten gość u nas na studiach jest bogiem za postmodernizm, a tu się okazuje, że jeszcze facet kuma, jak to jest w życiu”.

Kiedy Rafał trafił po raz kolejny do pierdla Piotr Piotrowski podpisał za niego poręczenie, by można go było wyciągnąć z pudła. Rafał szanował sztukę, ale nie mógł pogodzić się z tym, że jej twórcy tkwią w hipnotycznym zawieszeniu. Pamiętam jak razem próbowaliśmy z tej hipnozy wyrwać m.in. Komunę Otwock. Nasze pomysły, by wygenerować platformę artystów wspierających ludzi w ich realnych problemach np. strajkach, roztrzaskały się o niemoc  i przekonania artystów.

Tak to sobie przypominam. Rafał wracał do tematu studiów wtedy, kiedy miał dość „rewolucji”. Taka naturalna odskocznia. Tu odnajdywał spokój. Kiedy jednak coś trzeba było zrobić, zawsze tam był. Strajk, blokada, demonstracja… Pogodzenie tych dwóch światów nigdy mu się nie udało. Tak naprawdę brakowało mu jednego egzaminu, by osiągnąć tytuł magistra. Niestety mimo tego, że była to formalność, nie zrobił tego.

Pod koniec lat 90., było już jakoś inaczej. Ruch jakby nie wiedział, co robić dalej. Razem z Krakowem zainicjowaliśmy Komitet „Wolny Kaukaz”. Pewnego dnia zadzwonił Rafał i spytał, czy nie mógłbym załatwić kontaktów z ludźmi w Czeczenii „dla znajomego”. Wtedy nie rozumiałem o co chodzi. Rafał cisnął mnie dość długo, a kiedy się spotkaliśmy, oznajmił mi, że jedzie. Powiedziałem mu wtedy, że to desperacja, że znacznie bardziej potrzebny jest tutaj. Nie było jednak mowy, aby go od tego pomysłu odwieźć. Mam poczucie, że nie było takiej atmosfery w kraju, która mogła go powstrzymać od tej decyzji. Mało kto wiedział, gdzie jest. Siedział niemal rok w Gruzji, licząc, że uda mu się znaleźć kontakty i przejść przez wąwóz Pankiski do Czeczenii. Nie udało się. Dwa razy niemal nie zginął w utarczkach z miejscowymi bandziorami. Być może efekt jednej z bójek zaważył później na jego stanie zdrowia. Jego desperacki wyjazd skończył się znowu w Polsce. Bez pieniędzy i pomysłu, co dalej.

Ruch był już gdzie indziej. Znowu powróciły do łask stare nie podnoszone od lat tematy: samorząd, syndykalizm, sprawiedliwość naprawcza. To wszystko w tle antyglobalizacyjnej debaty. Pojawiła się też próba opisania historii polskiego anarchizmu. Rafał włączył się w te działania. Jego liczne opracowania, artykuły, wywiady dały impuls do pracy intelektualnej i wyprowadziły ruch anarchistyczny z dołka. Sam Rafał zaczął na nowo widzieć świat, odżywać… kiedy niestety dopadła go choroba.

Tego samego autora

Brak pasujących artykułów


Komentarze

0| 6 | Gość2010-07-17 13:54
heh zazdroszczę Wam że znaliście Rafała :) im więcej o nim czytam tym bardziej żałuję że mi nie było dane Go poznać.
0| 5 | Gość2010-07-15 16:00
karol.k. niestety kwk powstal nieco pozniej kiedy kurzynciec zadzwonil
do mnie po naszej akcji pod konsulatem (ktora robilismy jako fa)zaraz po
tym jak wybuchła 2 wojna czeczenska. do kwk zaprosilismy naszosc
(zdradzali zainteresowanie tematem po porwaniu marka, gala,
chojnackiego, papkina i thiela) dodatkowo zadzwonilismy do ekip fa z
gdanska i warszawy. tak powstal kwk. co bylo pozniej mozesz przeczytac w
broszurce wydanej przez biblioteke anarchistyczna i trojke.
co do kontaktow z czeczenami... szkoda ze rafal nie zyje, moglbys sie go
spytac jak to lecialo.
0| 4 | Gość2010-07-15 15:59
dorota. reke bym sobie dal odciciac ze rafal byl wtedy, i pilismy
czerwone wino...

tomek. ja tez nie chce byc kojazony z badziewiem gazata.pl to przypadek
ze taka fota - pochodzi ona z czatu z nami o antyszczycie ekonomicznym w
warszawie - warto przeczytac, gdzies to w necie jest, wazna jest tresc a
nie to ze fota. do samej tresci wspomnienia, jak widze nie masz zarzutu,
bo nie kwestionuje tego ze rafal byl z toba/wami zwiazany.
0| 3 | Gość2010-07-09 17:12
Byla gromada dziewczyn, ale nie bylo z nami Rafała :) Jechalismy na wykopaliska a Rafał poprosił, zebys przenocowal jego znajome, ale jego samego tam nie bylo. To nie ma znaczenia, na studiach faktycznie go starsznie wszyscy lubilismy. Rafał był swietnym historykiem sztuki.
Bardzo Ci Sanczo dziękuję za ten tekst.
0| 2 | Gość2010-07-09 10:59
No bez jaj, z Rafałem znaliśmy się od czasów FMW i OM KPN, potem nasze drogi się rozeszły, ale nie wierzę aby aby Rafał chciał dziś byc kojarzony z badziewiem typu gazeta.pl.

Dodaj komentarz

Komentarze użytkowników niezalogowanych podlegają moderacji, mogą pojawić się dopiero po zatwierdzeniu przez administratora systemu.


Informacje

Edytuj

Ilość skrótów artykułów:

Ilość linków:

Możesz zmienić kolejność wyświetlania przesuwając tytuły na liście poniżej:

  • Informacje
  • Kultura
  • Historia
Zapisz
Anuluj
Resetuj

Kraj

Image - Pogrzeb Jolanty Brzeskiej

Pogrzeb Jolanty Brzeskiej

Poznańska Międzyzakładowa Komisja OZZ Inicjatywa Pracownicza, Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów oraz Kolektyw Rozbrat i Federacja Anarchistyczna s. Poznań składają szczere kondolencje i wyrazy współczucia rodzinie Jolanty Brzeskiej, wszystkim

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Poznań

Image - Mimo mrozu Wuchta wiary przeciw ACTA!

Mimo mrozu Wuchta wiary przeciw ACTA!

Mimo kilkunastostopniowego mrozu, prawie 1 tys. osób przeszło dziś w kolejnym proteście przeciwko podpisaniu przez polski rząd porozumienia ACTA. Demonstracja rozpoczęła się na pętli na Ogrodach i przeszła ulicą Dąbrowskiego

czwartek, 2 lutego 2012

Ruch wolnościowy

Image - Konkurs na recenzję

Konkurs na recenzję

Księgarnia internetowa Bractwo Trojka oraz redakcja Przeglądu Anarchistycznego ogłasza z dniem 1 grudnia 2011 r. konkurs na recenzję książki, lub pisma, będącego w naszej ofercie umieszczonej na naszej

czwartek, 1 grudnia 2011

Kultura

Edytuj

Ilość skrótów artykułów:

Ilość linków:

Możesz zmienić kolejność wyświetlania przesuwając tytuły na liście poniżej:

  • Informacje
  • Kultura
  • Historia
Zapisz
Anuluj
Resetuj

Film

Image - „Zupełnie inny weekend”

„Zupełnie inny weekend”

We wtorek, 24 stycznia, o godzinie 21.00 w poznańskim kinie Muza odbyła się prapremiera „Zupełnie innego weekendu”, który krytyka okrzyknęła jednym z najbardziej wyjątkowych filmów zeszłego roku. Właśnie wchodzi na

niedziela, 29 stycznia 2012

Muzyka

Image - Wywiad z Sole – raperem związanym z ruchem Occupy

Wywiad z Sole – raperem związanym z ruchem Occupy

Legenda niezależnego rapu – Sole, znany również jako Tim Holland, od ponad 22 lat tworzy głęboki, politycznie ukierunkowany, awangardowy hip-hop. Wszystko zaczęło się od wydania taśmy magnetofonowej w 1993 roku,

czwartek, 29 grudnia 2011

Teatr

Image - Widmo krąży po siedzibie firmy, widmo pracownika... Wywiad z Michałem

Widmo krąży po siedzibie firmy, widmo pracownika... Wywiad z Michałem

Czy w dzisiejszym teatrze jest miejsce na politykę? Jak rysuje się przyszłość sztuki krytycznej w Polsce? Czy obecna sytuacja na rynku pracy powinna stać się jej istotnym tematem? Na te

środa, 11 stycznia 2012

Historia

Edytuj

Ilość skrótów artykułów:

Ilość linków:

Możesz zmienić kolejność wyświetlania przesuwając tytuły na liście poniżej:

  • Informacje
  • Kultura
  • Historia
Zapisz
Anuluj
Resetuj

Walki społeczne w Polsce

Image - Robotnicy, niepodległość i początki II

Robotnicy, niepodległość i początki II

Najbardziej rozpowszechniona wśród społeczeństwa polskiego interpretacja wydarzeń powiązanych z zakończeniem pierwszej wojny światowej skupia się przede wszystkim na fenomenie państwowotwórczym. Większość narracji omawiających kwestię powstania II Rzeczpospolitej dotyczy więc przede

sobota, 24 grudnia 2011

Walczący Poznań

Image - Rewolucja, Powstanie Wielkopolskie i endecki marsz po

Rewolucja, Powstanie Wielkopolskie i endecki marsz po

Wydaje się, że każda kolejna rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego przynosi coraz większe uproszczenia. Staje się z jednej strony „zrekonstruowanym” eventem, który nie tyle ma zachęcać do myślenia, ile dawać rozrywkę

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Walki społeczne na świecie

Image - Walka z anarchizmem w Europie

Walka z anarchizmem w Europie

Nie ulega wątpliwości, że żaden z ruchów społecznych, które rzuciły wyzwanie dziewiętnastowiecznym realiom polityczno-ekonomicznym nie wywołał tak ostrej i jednolitej reakcji, jak właśnie ruch anarchistyczny. Żaden z nich nie potrafił

piątek, 11 czerwca 2010

Włącz obsługę Java Script w swojej przeglądarce lub skorzystaj z innej przeglądarki, aby wyświetlić ten film. Konieczna może być również aktualizacja Twojego Flash Playera.
  • Alterinfo
  • Oficyna Trojka

Boivin Michel - Indie. Zarys historii

Nowości książkowe :: 02 lutego

  Książka jest syntetycznym, profesjonalnym i zarazem bardzo przystępnym opracowaniem historii Indii. Na zaledwie 140 stronach Michel Boivin zawarł opis bez mała pięciu tysięcy lat dziejów Indii, od czasów przedhistorycznych aż...

Więcej...

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian
Pogoda