Krótka historia Ruchu Animalistycznego

  • /bar./
  • czwartek, 05 kwiecień 2012
Każdego dnia na fermach przemysłowych, w ubojniach i laboratoriach całego świata w cierpieniach życie tracą miliony zwierząt. Bezbronne, uprzedmiotowione, nie posiadające głosu, zdane są w większości przypadku tylko i wyłącznie na pomoc człowieka. Od zarania dziejów w społeczeństwie pojawiali się ludzie, odrzucający styl życia oparty na niewolnictwie i eksploatacji istot nie-ludzkich, krytykujące upowszechniony „szowinizm gatunkowy”. Jednak swego rodzaju uprzemysłowienie procesu zabijania zwierząt, które nastąpiło wraz z intensywnym rozwojem technologii, sprawiło, iż luźne działania jednostek przestały być wystarczające. Pojawiła się potrzeba wykształcenia ruchu łączącego ludzi, chcących walczyć o prawa zwierząt. Ruch ten choć bardzo niejednolity, po dziś dzień stara się wpływać na przemysłowych potentatów, polityków, a także zwykłych ludzi w celu polepszenia sytuacji zwierząt, których całkowitego wyzwolenia możemy nigdy nie doczekać.


POCZĄTKI

Początków zinstytucjonalizowanego Ruchu Praw Zwierząt szukać należy dziewiętnastowiecznej Europie. Coraz powszechniej głoszone w tamtym okresie ideały wolnościowe związane z walką sufrażystek o prawa kobiet, a także abolicjonistów o wolność ciemnoskórych niewolników, stworzyły podatny grunt dla rodzącego się dopiero Ruchu Animalistycznego. Skutkowało to często faktem, iż skład personalny wszystkich trzech grup pokrywał się, czego przykładem są takie postaci jak Horace Greeley – redaktor The Tribune, znany abolicjonista i wegetarianin wspierający sufrażystki(1).

Pierwsze oficjalnie działające grupy, pojawiać zaczęły się w Wielkiej Brytanii, skąd rozpowszechniły się na pozostałe kraje europejskie oraz leżące po drugiej stronie oceanu Stany Zjednoczone. Ich podstawowym celem było wprowadzanie zmian legislacyjnych, które doprowadziłyby do poprawy sytuacji i statusu zwierząt, ale także edukacja i promocja wegetariańskiego stylu życia wśród społeczeństwa(2).

W roku 1800 w Brytyjskiej Izbie Gmin, pojawił się pierwszy projekt ustawy mającej zapobiegać znęcaniu się nad zwierzętami. Miał on na celu wprowadzenie zakazu organizowania bardzo popularnych w tamtym czasie walk pomiędzy psami a bykiem. Propozycja ta została jednak wyśmiana przez członków izby, a także opinię publiczną i w konsekwencji odrzucona(3).

W roku 1821 próba wprowadzenia kolejnej zmiany prawnej, tym razem dotyczącej zakazu znęcania się nad końmi, również zakończyła się fiaskiem. Dopiero rok później przeforsowany został zapis zakazujący znęcania się nad zwierzętami stanowiącymi cudzą własność(4). W celu zapewnienia egzekwowalności przepisu, jego pomysłodawca Richard Martin, wraz z grupą współpracowników założyli w roku 1824 Royal Society for the Prevention of Cruelty to Animals (RSPCA), pierwszą organizację zajmującą się ochroną praw zwierząt(5). Działalność RSPCA zaowocowała wprowadzeniem wielu rewolucyjnych jak na owe czasy przepisów dotyczących traktowania zwierząt, m.in. Cruelty to Animals Act z 1849 roku - nowego źródła brytyjskiego prawa, zakazującego znęcania się nad zwierzętami, określającego warunki ich transportu, uboju oraz wprowadzającego ograniczenia związane z przeprowadzaniem na nich badań naukowych(6).

Pierwsze przepisy prawne dotyczące ochrony zwierząt w Stanach Zjednoczonych pojawiły się w roku 1828 w Nowym Jorku i przewidywały konsekwencje dla osób w okrutny sposób zabijających oraz znęcających się nad bydłem, końmi i owcami. Inne przepisy tego typu pojawiały się także w pozostałych stanach w przeciągu kolejnych dziesięciu lat(7). Minusem tego typu prawodawstwa było jednak pomijanie w przepisach zwierząt domowych, a skupianie się jednie na tzw. „żywym inwentarzu”.

Za początek działalności prawdziwego Ruchu Animalistycznego w USA uważa się rok 1866, kiedy to Henry Bergh założył wzorowaną na brytyjskim RSPCA organizację American Society for the Prevention of Cruelty to Animals (ASPCA)(8).

Rozwój nauki w XIX wieku łączył się również rozwojem badań przeprowadzanych na żywych zwierzętach. Wzrost ich liczby, a także obecność w programach uniwersyteckich doprowadziło powstawania nowych organizacji skupiających swe działania ściśle wokół tego problemu. W roku 1878 w Wielkiej Brytanii powstało Victoria Street Society, założone przez irlandzką pisarkę i sufrażystkę Frances Power Cobbe. Działacze stowarzyszenia domagali się wprowadzenia obowiązku stosowania narkozy podczas wykonywanych zabiegów, a także usypiania zwierząt im poddawanych, zanim się z niej wybudzą. Domagali się również wprowadzenia zakazu przeprowadzania zabiegów wiwisekcyjnych na psach, kotach oraz koniach. Po wprowadzeniu w 1878 roku przepisów ograniczających możliwość wykorzystywania zwierząt do celów naukowych, poprzez konieczność uzyskiwania licencji na ich użycie, niezadowoleni z ich przestrzegania członkowie zmienili swe postulaty domagając się całkowitego zakazu prowadzenia tego typu eksperymentów. Gdy w 1898 roku wewnętrzne oddziały organizacji postanowiły powrócić do postulatów jedynie ich ograniczania, Frances Power Cobbe odeszła, zakładając nowy, skupiony na walce o ścisły zakaz przeprowadzania wiwisekcji związek British Union for the Abolition of Vivisection (BUAV)(9), która prężnie działa do dziś.

PRAWA ZWIERZĄT W WIEKU XX-TYM

Wiek dwudziesty to okres dalszego rozwoju badań na zwierzętach, których zakazanie wciąż stanowiło główny cel organizacji animalistycznych. W okresie tym powstają kolejne stowarzyszenia walczące z tym procederem takie jak National Anti-vivisection Society (NAVS), oraz Church Anti-Vivisection League. W Wielkiej Brytanii działania tego typu grup wspierane były coraz częściej przez sławne postacie świata polityki i kultury, takie jak George Bernard Shaw czy samą Królową Wiktorię(10).  Miało to bezpośredni wpływ na zwiększanie się zainteresowania tematem praw zwierząt w społeczeństwie, głównie wśród reprezentantów klasy średniej. Jej przedstawiciele stoczyli w roku 1907 na ulicach Londynu walkę ze studentami wydziału medycznego University College w obronie pomnika upamiętniającego psa będącego przedmiotem nielegalnych badań wiwisekcyjnych prowadzonych w ramach zajęć przez jednego z wykładowców(11).

Nadejście pierwszej oraz drugiej wojny światowej spowodowało, iż temat sytuacji zwierząt usunięty został na dalszy plan. Walki toczące się na całym świecie, powszechne łamanie praw człowieka, a w późniejszym okresie także tragedia związana z holokaustem znalazły się na pierwszym miejscu jako najistotniejsze problemy ówczesnego świata. Spowodowało to, iż na kilkadziesiąt lat Ruch Praw Zwierząt ucichł. Zjawisko to szczególnie dało się odczuć na terenie Niemiec, gdzie na rozkaz Adolfa Hitlera zdelegalizowane zostały wszystkie grupy oraz związki wegetarian(12).                     

Dopiero zbliżający się ociężałym krokiem koniec wojny sprawił, że ruch zaczął się na nowo odradzać. W roku 1944 w Wielkiej Brytanii Donald Watson założył nową organizację o nazwie Vegan Society, promującą całkowite odrzucenie wszelkich produktów pochodzenia zwierzęcego, również tych pochodzących z eksploatacji takowych,  jak miód, wełna, jedwab itp.(13).

Tragedia związana z zagładą Żydów w niemieckich obozach koncentracyjnych podczas drugiej wojny światowej, spowodowała zmianę w spojrzeniu na sytuację zwierząt wielu przedstawicieli środowiska żydowskiego. Isaac Bashevis Singer, pisarz, laureat nagrody Nobla,  który przez ostatnie trzydzieści pięć lat swojego życia był wegetarianinem, w jednej ze swych książek pisał: „Dla zwierząt wszyscy ludzie to naziści, a ich życie to wieczna Treblinka.”(14).

Także w Stanach Zjednoczonych, mimo bardzo konserwatywnej, powojennej polityki kwestia praw zwierząt zaczęła znów pojawiać się jako temat publicznej i politycznej debaty. W roku 1959 wprowadzono ustawę zwaną „Wild Horses Act” nakazującą ogłuszanie koni zabijanych do celów spożywczych, a także zakazującą trucia dzikich koni i osłów(15).
Sytuacja wywołana trwającą pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim zimną wojną, grożąca wybuchem ogólnoświatowego konfliktu zbrojnego, spowodowała, iż dopiero z początkiem lat siedemdziesiątym społeczeństwo amerykańskie zaczęło znów interesować się ochroną zwierząt w takim stopniu, w jakim miało to miejsce sto lat wcześniej. Wynikiem tego swoistego przełomu było powstawanie coraz to nowych organizacji, nie tylko tych działających na szeroką skalę jak Animal Rights International (ARI), której założycielem, był znany dziś aktywista Henry Spira, czy też założona w Kalifornii Animal Legal Defense Fund (ALDF), a także małych lokalnych grup zajmujących się ochroną zwierząt w najbliższym otoczeniu. Rozpoczęła się także era prawdziwych sukcesów dotyczących walki wiwisekcją. W roku 1977 sukces odniosła kampania prowadzona przez ARI, mająca na celu zakończenie badań prowadzonych na kotach w podziemiach Amerykańskiego Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku. Oprotestowane przez aktywistów badania polegające na wszczepianiu w mózgi kotów elektrod, w celu monitorowania ich zachowań seksualnych zostały zakończone, a laboratorium oficjalnie zamknięto.

Cztery lata później współzałożyciel People for the Ethical Treatment of Animals (PETA) Alex Pacheco, rozpoczął śledztwo związane z wykorzystywaniem naczelnych jako przedmiotów badań polegających na przecinaniu zwojów nerwowych, łączących ich rdzeń z kończynami, w celu wywołania paraliżu. Celem eksperymentów, było ustalenie wpływu niemożności używania kończyn na zmiany zachodzące w mózgu. By zdobyć materiały dowodowe w tej sprawie Pacheco zatrudnił się w Instytucie Badań Behawiorystycznych w Silver Springs jako asystent, dzięki czemu miał dostęp do pomieszczeń, w których znajdowały się zwierzęta. Zebrane przez niego dowody, doprowadziły do wstrzymania państwowych dotacji na rzecz instytutu oraz pomogły postawić jego pracowników przed sądem pod zarzutem znęcania się nad zwierzętami(16). Akcja ta, oraz kilka kolejnych przysporzyły ogromnej popularności PETA, która dzięki swym pokojowym kampaniom informacyjnym jest do tej pory najbardziej rozpoznawalną organizacją pro-animalistyczną na świecie.

W roku 1971 w Lutton członkowie Hunt Saboteur Association, grupy zajmującej sabotażem polowań na terenie Wielkiej Brytanii, założyli pierwsza radykalną komórkę zajmującą się walką o prawa zwierząt, wykorzystującą sabotaż ekonomiczny. Grupa nazwana Band of Mercy kilka lat później przeistoczyła się w Animal Liberation Front (ALF). ALF jest jedną z najbardziej interesujących grup działających w Ruchu praw zwierząt. Organizacja ta jako główne cele założyła sobie ujawnianie opinii publicznej obrazów i dokumentów związanych z codziennym życiem zwierząt w miejscach gdzie są one hodowane i eksploatowane, a także uwalnianie ich z miejsc w których były przetrzymywane. Jednak najczęściej realizowanym założeniem przyjętym przez grupę było niszczenie mienia należącego do potentatów przemysłu zwierzęcego, przy jednoczesnym zachowaniu ostrożności by w tego typu działaniach nie zostało narażone czyjekolwiek życie, bądź zdrowie.

Również specyficzna struktura czyni ALF bardzo ciekawym obiektem analiz. Całkowita decentralizacja, brak jakichkolwiek oficjalnych struktur, oraz otwartej współpracy pomiędzy lokalnymi komórkami, sprawia, iż powstrzymanie nielegalnej w świetle oficjalnego prawa działalności Animal Liberation Front, było i jest niemożliwe.

W roku 1989 po trwającej dziewięć lat kampanii prowadzonej przez Koalicję na rzecz Zniesienia Testu Draize’a zrzeszającej 400 organizacji animalistycznych, której celem było przekonanie producentów kosmetyków do rezygnacji z wykorzystywania zwierząt  w fazie testowania swych produktów, firmy Avon, Revlon, Faberge, Mary Kay, Amway, Elizabeth Arden oraz Christian Dior ogłosiły iż zaprzestają, lub zawieszają prowadzenie dalszych badań na zwierzętach. Decyzję o rezygnacji poprzedziły prace nad wynalezieniem alternatywnych metod testowania produktów, które pod naciskiem przedstawicieli organizacji pro-zwierzęcych sfinansowały same firmy, oddając co roku jeden promil swoich zysków(16).

W tym samym czasie naprzód posuwały się także zmiany legislacyjne. W roku 1981 w Szwajcarii, zakazana została hodowla kurczaków w klatkach bateryjnych. Podobny przepis znalazł się trzynaście lat później w prawie Holenderskim. Prawo dotyczące warunków hodowli oraz eksploatacji zwierząt zaostrzone zostało również w Wielkiej Brytanii, Australii, Kanadzie, Japonii, Danii oraz Niemczech(17).

NA PRZEŁOMIE WIEKÓW

W drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych w Wielkiej Brytanii, powołana została kolejna duża organizacja, skupiająca obrońców zwierząt. Stop Huntingdon Animal Cruelty (SHAC), założona w 1999 r. w celu przeprowadzenia kampanii przeciwko największemu w Europie kontraktowemu laboratorium zajmującemu się badaniami na zwierzętach - Huntingdon Life Science (HLS). Nakręcone dwa lata wcześniej przez prowadzących  śledztwo wewnątrz firmy aktywistów taśmy ukazujące bite przez jej pracowników  psy rasy beagle wykorzystywane do eksperymentów, w szybkim tempie obiegły opinie publiczną wywołując powszechny skandal i przysparzając nowej kampanii duże grono zwolenników, otwierających lokalne oddziały w wielu krajach.  Strategia przyjęta przez SHAC, kontynuowana po dziś dzień podejmuje walkę nie tylko z samym HLS, lecz także ze wszystkimi jego klientami, współpracownikami oraz  usługodawcami włączając w to nawet firmy zapewniające catering dla pracowników, w celu zniechęcenia ich do jakiejkolwiek formy wspierania giganta. Akcje prowadzone przez aktywistów SHAC często jednak balansują na krawędzi legalności. Oprócz pikiet pod siedzibami firm, obejmują one także demonstracje pod prywatnymi mieszkaniami ich pracowników, przesyłanie anonimowych listów, agresywne rozmowy telefoniczne. W kampanię prowadzoną przez SHAC włączyli się także działacze Animal Liberation Front, wykorzystujący sabotaż ekonomiczny obejmujący najczęściej dewastacje mienia należącego do HLS, jego klientów i współpracowników(18).

REPRESJE

Coraz prężniej działający Ruch Praw Zwierząt nie zdołał uchronić się przed represjami ze strony władzy, które dosięgają wszystkich wolnościowych aktywistów stających na drodze międzynarodowego kapitału. W ciągu ostatnich dziesięciu lat wielu aktywistów stanęło przed sądem, mierząc się często z absurdalnymi wręcz zarzutami. Zjawisko to w Stanach Zjednoczonych zostało określone mianem „Zielonego Strachu” (Green Scare). Nazwa nawiązywać miała do tzw. „Czerwonego Strachu” – okresu w historii USA, kiedy to w obawie przed społeczno-politycznymi zmianami represjom, oraz stygmatyzacji poddawani byli działacze lewicowych, w tym także anarchistycznych ugrupowań. W ramach tych działań w marcu 2006 pod zarzutem nawoływania do  agresji wobec współpracowników HLS za pośrednictwem strony internetowej, sąd w Trenton w stanie New Jersey skazał szóstkę aktywistów amerykańskiego oddziału SHAC, w tym także jej założyciela Kevina Kjonnasa na karę od jednego do sześciu lat pozbawienia wolności(19).

W styczniu 2009 r. założyciele organizacji Gregg Avery, Natasha Avery oraz Heather Nicolson wraz z trojgiem innych aktywistów z Wielkiej Brytanii, otrzymali wyroki więzienia od czterech do jedenastu lat za działania skierowane przeciwko HLS(20).
Także w Austrii Ruch Animalistyczny nie został oszczędzony, 21 maja 2008 roku, do mieszkań dziesiędziorga aktywistów wkroczyły policyjne oddziały antyterrorystyczne. Działacze pod zarzutem prowadzenia działalności terrorystycznej spędzili trzy miesiące w areszcie, a przed sądem wraz z nimi stanęły jeszcze trzy osoby. Ostatecznie po trwającym trzy lata procesie aktywiści zostali uniewinnieni, jednak poniesione koszty finansowe a w szczególności psychiczne były nieodwracalne zarówno dla oskarżonych jak i dla ich rodzin.

Ruch Animalistyczny wciąż rozwija się, kontynuując swą walkę i rozszerzając postulaty. Każdego roku na ulice wychodzą tysiące osób by wyrazić swój sprzeciw wobec przedmiotowego traktowania zwierząt. Sukcesy tych działań są coraz bardziej widoczne. W ciągu ostatnich lat wiele państw europejskich zmieniło swe prawodawstwo w celu polepszenia sytuacji zwierząt, szczególnie tych tzw. „hodowlanych”.  Również Polska znowelizowała swą ustawę o ochronie zwierząt, choć wprowadzone zmiany z perspektywy animalistów wydają się być niewystarczające. Jest to bodziec do dalszego działania dla ludzi, którym los innych istot nie jest obojętny. Jak powszechnie informują „Walka trwa”.


Przypisy:

1)Don R. Liddick, Eco-terrorism : radical environmental and animal liberation movements, Praeger, Westport, 2006, s. 27.
2) Ibidem, s. 29.
3) Peter Singer, Wyzwolenie, op.cit., s.  276.
4) Ibidem, s. 276.
5) About the RSPCA – History, URL http://tiny.cc/rspca_history, 11.11.2009.
6) Cruelty to Animals Prevention Bill, [w:] The British Almanac of the Society for the Diffusion of Useful Knowledge, Charls Knight, London, 1850, s. 142.
7)Don R. Liddick, Eco-terrorism, op.cit., s. 28.
8)Vaughan Monamy, Animal experimentation: a guide to the issues, Cambridge University Press, Cambridge, 2000, s. 23 – 24.
9)Helen Rapport, Queen Victoria: a biographical companion, ABC-CLIO, Santa Barbara, 2003, s. 38.
10)Keith Mann, From Dusk 'til Dawn: An insider's view of the growth of the Animal Liberation Movement, Puppy Pincher Press, London, 2007, s. 40.
11)Charles Patterson , Wieczna, op. cit., s. 150-151.
12)Obituary: Donald Watson, URL http://news.bbc.co.uk/2/hi/health/4450376.stm, 2.11.2009.
13)Charles Patterson , Wieczna, op. cit., s. 210.
14)Don R. Liddick, Eco-terrorism, op.cit., 31.
15) Peter Singer, Wyzwolenie, op.cit., s. 324.
16)Deborah Rudacille,The Scalpel and the Butterfly: The Conflict between Animal Research and Animal Protection, University of California Press, Berkeley, 2001 s. 145–147.
17)Don R. Liddick, Eco-terrorism, op.cit., s. 32
18)History of SHAC, URL http://www.shac.net/SHAC/history.html, 2.11.2009.
19)David Kocieniewski, Six Animal Rights Advocates Are Convicted of Terrorism, URL httpp://www.nytimes.com/2006/03/03/nyregion/03animals.html?_r=1, 2.11.2009.
20)Sentenced for life, URL http://www.schnews.org.uk/archive/news6632.php, 2.11.2009.

Ludzie czytają....

Nasz opór trwa. 14 września demonstracja w obronie Rozbratu

28-08-2019 / Rozbrat zostaje!

Oświadczenie Kolektywu Rozbrat: Kolektyw Rozbrat cały czas prowadzi działania mające na celu obronę skłotu i centrum społeczno-kulturalnego przed likwidacją. Jak informowaliśmy...

O równość, wolność i tolerancję musimy walczyć razem

25-07-2019 / Aktywizm

O równość, wolność i tolerancję musimy walczyć razem - solidarność intersekcjonalna odtrutką na faszyzm. Solidaryzujemy się z osobami, które brały udział...

Poznań bez eksmisji, wyzysku i biedy! 25 lat Rozbratu…

02-08-2019 / Rozbrat zostaje!

Od 26 lipca do 22 września w poznańskiej Galerii Miejskiej Arsenał można oglądać wystawę/info punkt dokumentujący ćwierćwiecze działalności i walk...

Nie żyje Eugeniusz Poczta

10-08-2019 / Poznań

W sobotę 10 sierpnia br. pożegnaliśmy długoletniego członka Inicjatywy Pracowniczej Eugeniusza Pocztę. Zmarł 7 sierpnia. Eugeniusz Poczta całe swoje życie...