Strajk głodowy uchodźców

  • rozbrat.org
  • czwartek, 18 październik 2012
 Siedemdziesiąt trzy osoby osadzone w Strzeżonych Ośrodkach dla Cudzoziemców w Białymstoku, Białej Podlaskiej, Przemyślu i Lesznowoli przystąpiły dziś (16.10) do strajku głodowego. Część osadzonych mówi o braku odpowiedniego wsparcia prawnego i językowego co w znacznym stopniu utrudnia im proces ubiegania się o swoje prawa przed sądem.

Inni zwracają uwagę na łamanie praw dzieci przebywających w ośrodku (brak edukacji i dostępu do opieki lekarskiej z prawdziwego zdarzenia) i oczekują poprawy warunków socjalnych. Przebywający w strzeżonych ośrodkach podkreślają problem braku kontaktu ze światem zewnętrznym, który staje się powodem bezkarności pracowników straży granicznej dopuszczających się licznych nadużyć: stosowania przemocy psychicznej i fizycznej, molestowania seksualnego kobiet, nieregulaminowego karania i poniżania.

Wszyscy protestujący podkreślają: „Czujemy się jak ludzie drugiej kategorii, zepchnięci przez przepisy migracyjne na margines, całkowicie wykluczeni, pozbawieni praw, które należą się nam choćby jedynie z tytułu naszego człowieczeństwa.”

Wśród migrantów przybywających do Europy istnieje grupa osób ubiegających się o status uchodźcy, czyli tych, którzy w Europie starają się o azyl. W myśl zasady non-refoulement zawartej w Konwencji Genewskiej, (oraz w polskich ustawach z dnia 13 czerwca 2003 r. o cudzoziemcach i o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej), państwa Unii są zobowiązane do rozpatrzenia ich wniosków.  Istnieją również regulacje, które dają podstawy prawne do wydawania decyzji odmownych w tego typu sprawach.

Przykładem może być rozporządzenie Dublin II, które stanowi, że miejscem złożenia wniosku powinien być ten kraj członkowski, w którym cudzoziemiec przekroczył granicę Strefy Schengen, czyli zwykle jednym z państw obrzeżnych Unii. Jeżeli ktoś stara się o azyl w innym państwie europejskim, zazwyczaj spotyka się z odmową i odesłaniem do pierwszego kraju przyjazdu. Tam ponownie występuje o azyl, ale na decyzję musi już czekać w ośrodku strzeżonym, nawet przez rok. Biorąc pod uwagę przykład Polski, pozytywnie rozpatruje się ok 1,6% podań osób ubiegających się o status uchodźcy, a ok 18% otrzymuje jedynie tzw. ochronę uzupełniającą na okres dwóch lat. W efekcie, skonstruowane w ten sposób przepisy zapewniają jedynie iluzję prawa do ubiegania się o azyl i w wielu przypadkach są instytucjonalnym pogwałceniem zasady non-refoulement.

Ze względu na niejasność przepisów, w przypadku większości osób cofniętych do Polski na mocy regulacji dublińskich, sąd niemal automatycznie wnioskuje o osadzenie ich w jednym z ośrodków strzeżonych. Należy pamiętać, że pozbawienie wolności powinno być środkiem ostatecznym, stosowanym w przypadkach najpoważniejszych naruszeń prawa i porządku. Migranci nie popełnili przestępstwa ani nie zagrażają bezpieczeństwu państwa i obywateli; zatem nie istnieją żadne przesłanki do ograniczania ich wolności, która jest niezbywalnym prawem każdego człowieka. Ośrodki detencyjne nie różnią się niczym od więzień (kraty w oknach, druty kolczaste, wysokie mury, ograniczony dostęp do terapii oraz edukacji), a w niektórych kwestiach panujący w nich reżim jest dużo surowszy niż więzienny. Niewinne osoby są osadzane w ośrodkach  i tym samym stawiane w roli przestępców odsiadujących karę.

Podyktowana uwarunkowaniami gospodarczymi i politycznymi państw członkowskich strategia podziału migrantów na „pożądanych” i „niepożądanych” pozwala dowolnie kategoryzować ludzi w zależności od aktualnej sytuacji ekonomiczno-politycznej państw. Również „szczęście” znalezienia się w grupie „pożądanych” migrantów nie równa się zalegalizowaniu pobytu. Osoby przebywające w kraju nielegalnie, pracują za stawki niższe od najniższej krajowej. Pracodawcy nie płacą składek ubezpieczeniowych, a brak możliwości domagania się praw pracowniczych, rekompensuje im zagrożenia związane z nielegalnym zatrudnieniem.

Oficjalną polityką Unii Europejskiej jest walka z „nielegalną migracją”. Decyzja przyporządkowania osób do którejkolwiek z kategorii podyktowana jest przez sztucznie wytworzone kryteria, które są elastycznie dopasowywane do chwilowego zapotrzebowania rynku. Z moralnego punktu widzenia jest to całkowicie przedmiotowe traktowanie ludzi, którzy z powodu wojen, prześladowań, kataklizmów, tragicznej sytuacji ekonomicznej zdobyli się na desperacki krok porzucenia swojego domu i wszystkiego, co dotąd było im bliskie, aby  innym miejscu na świecie odnaleźć bezpieczne życie. W ich sytuacji uzyskanie możliwości legalnego wjazdu do Europy jest prawie niemożliwe. Zatem liczba legalnych migrantów jest znikoma, a pozostali migranci uzyskują status nielegalnych.

Skandaliczne pogwałcenia praw migrantów przebywających zarówno w ośrodkach, jak i na wolności w Europie, są jedynie kwestią wtórną. Prawdziwym powodem ich osobistych dramatów jest systemowa segregacja i odczłowieczenie, które w języku prawnym noszą nazwę polityki migracyjnej Unii Europejskiej.

Więcej na stronie protestu

Ludzie czytają....

Business as usual

21-10-2019 / Poznań

W poprzedni weekend postanowiliśmy przypomnieć o roli banku PKO BP, w inwestycji która będzie mieć katastrofalny wpływ na nasz klimat...

Biji Rojava! - Kurdowie się nie poddają

11-10-2019 / Walka klas

Od kilku dni z całego świata płyną doniesienia o tureckiej agresji na położoną w północnej Syrii Rożawę, multietniczy, autonomiczny region...

Mniej mitów, więcej faktów o Rozbracie

09-10-2019 / Rozbrat zostaje!

Rozmowa na temat sytuacji prawnej skłotu z Antonim Wiesztortem, działaczem warszawskiego i poznańskiego ruchu lokatorskiego, członkiem Kolektywu Rozbrat.

Przeciwko tureckiej inwazji! Stop rzezi Kurdyjek i Kurdów!

10-10-2019 / Świat

Pod cyniczną nazwą „Źródło pokoju” 9 października wojska tureckie, na rozkaz prezydenta Erdogana rozpoczęły inwazję militarną w północnej Syrii. W...