Wolny Kaukaz wygrał w sądzie z władzami Poznania

  • czwartek, 21 październik 2004
Po czterech latach Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uznał, że prezydent Grobelny i wojewoda Nowakowski, nie mieli prawa zakazywać manifestacji przeciw wojnie w Czeczenii pod rosyjskim konsulatem Komitetowi "Wolny Kaukaz". Poniżej publikujemy nieznacznie skrócone uzasadnienie WSA do wyroku.UZASADNIENIEW dniu 24 czerwca 2002 r. M. R. zawiadomił w formie pisemnej Prezydenta Miasta Poznania o zgromadzeniu, jakie miało odbyć się w dniu 3 lipca 2002 r. w godzinach od 16.00 do 17.00 przed Konsulatem Generalnym Federacji Rosyjskiej w Poznaniu. Zgromadzenie miało stanowić pikietę "...przeciwko zbrodniom, jakich dopuszczają się siły zbrojne Federacji Rosyjskiej w Czeczenii". (...)
Decyzją z dnia 27 czerwca 2002 r. Prezydent Miasta Poznania, powołując podstawę prawną z art. 8 ustawy z dnia 5 lipca 1990 r. - Prawo o zgromadzeniach, zakazał przeprowadzenia zgromadzenia.

W uzasadnieniu decyzji przedstawiono dokonane na podstawie publikacji prasowych ustalenia, według których M. R. nieprawomocnym wyrokiem z dnia 17 czerwca 2002 r. został skazany w sprawie dotyczącej zgromadzenia przed Konsulatem Generalnym Federacji Rosyjskiej w dniu 23 lutego 2000 r., kiedy to członkowie Ruchu "Wolny Kaukaz", a także M. R. mieli wedrzeć się na teren Konsulatu, zerwać flagę i dokonać znieważenia flagi oraz godła Federacji Rosyjskiej oraz zniszczyć elewację budynku Konsulatu. Powołano się też na list Ruchu "Wolny Kaukaz" zamieszczony w gazecie "Express Poznański" z dnia 22-24 kwietnia 2000 r., podpisany między innymi przez M. R., w którym to liście potwierdzić miano wskazane okoliczności. (...)

Powołując się na te ustalenia organ I instancji uznał, że istniało zagrożenie naruszenia art.51 ustawy z dnia 20 maja 1997 r. - Prawo wykroczeń w zakresie zakłócania spokoju i porządku publicznego oraz ustaw karnych. Podniósł też, że czyny, jakich dopuścił się M. R. nie dają rękojmi pokojowego przebiegu zgromadzenia. Przytoczono art. 8 i 2 prawa o zgromadzeniach wskazując, że przepisy te znajdowały w pełni zastosowanie w sprawie.

M.R. wniósł odwołanie od tej decyzji, skutkiem, którego to odwołania Wojewoda Wielkopolski decyzją z dnia 2 lipca 2002 r. utrzymał w mocy decyzje organu pierwszej instancji. Z uzasadnienia decyzji organu odwoławczego wynikało, że podtrzymał on w pełni stanowisko Prezydenta Miasta Poznania.

M. R. wniósł skargę do Sądu Administracyjnego domagając się uchylenia decyzji organów obu instancji. Uzasadniając skargę skarżący kwestionował dokonane ustalenia podnosząc, że zdarzenia z dnia 23 lutego 2000 r. nie miały związku ze zgromadzeniem gdyż liczba uczestników protestu nie przekraczała 15 osób. Zarzucił też, że po dniu 23 lutego 2000 r. zezwolono mu na przeprowadzenie 9 różnych zgromadzeń, co sprzeciwiało się przyjęciu, że "nie dawał rękojmi pokojowego przebiegu zgromadzenia". Zarzucił też organowi pierwszej instancji, że "dokonał zamachu na demokrację i porządek Konstytucyjny w naszym kraju". Powołał się na zasady konstytucyjne w zakresie wolności zgromadzeń i wolności wyrażania poglądów.(...)

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Interpretację unormowań w zakresie zgromadzeń wyprowadzać należało od przepisu najwyższej rangi, to jest art.57 konstytucji RP, zgodnie, z którym każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich, przy czym ograniczenie tej wolności może określać jedynie ustawa. Podkreślenia wymaga, że w konstytucji wprowadzono instytucję wolności zgromadzeń, a nie jedynie prawa do organizowania zgromadzeń i uczestniczenia w nich, co w szczególności wyłącza rozszerzającą wykładnię przepisów niższej rangi ograniczającą tę wolność w tym doszukiwanie się podstaw uzasadniających daleko idącą ocenę a tym bardziej działanie w ramach uznania administracyjnego organów administracji publicznej uprawnionych do zakazywania odbywania zgromadzeń.

Już ze wskazanej normy konstytucyjnej wyprowadzić należy wniosek, iż akty normatywne niższego rzędu względnie akty i czynności z zakresu administracji publicznej formułowane i interpretowane mogą jedynie w ten sposób, że na organizatorach spoczywa obowiązek dopełnienia niezbędnych formalności przed odbyciem zgromadzenia i zapewnienie pokojowego jego przebiegu zgodnie z prawem i przyjętym programem natomiast na władzach publicznych ciąży obowiązek zapewnienia spokojnego przebiegu zgromadzenia

Odnosząc dotychczasowe uwagi do interpretacji przepisów ustawy z dnia 5 lipca 1990 r. - Prawo o zgromadzeniach stwierdzić należało, że kompetencje organów właściwych w sprawach dotyczących zgromadzeń w okresie poprzedzającym ich odbycie są bardzo ograniczone, obejmują, bowiem badanie czy spełniono warunki formalne, o jakich mowa w art.7 prawa po zgromadzeniach, to jest czy dokonano zawiadomienia zawierającego prawem przewidziane elementy i czy zachowano przepisane terminy oraz czy organizator spełnia wymogi z art.3 ust. 1 tejże ustawy (pełna zdolność do czynności prawnych, ewentualnie osobowość prawna względnie odpowiadanie pojęciu innych organizacji lub grupy osób), w tym samym okresie właściwy organ dokonuje oceny czy mają miejsce okoliczności uzasadniające zakaz zgromadzenia, co zachodzi tylko w dwóch przypadkach, to jest wtedy gdy cel lub odbycie zgromadzenia sprzeciwiają się ustawie - Prawo o zgromadzeniach lub naruszają przepisy ustaw karnych i wtedy gdy odbycie zgromadzenia może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi albo mienia w znacznych rozmiarach.

W przedstawionym stanie prawnym nie znajdowało uzasadnienia badanie właściwości osobistych organizatora zgromadzenia spełniającego wymogi z art.3 ust. 1 ustawy, w szczególności odnoszenie się do kwestii karalności i innych okoliczności z życiorysu pod kątem oceny czy organizator "daje rękojmie pokojowego przebiegu zgromadzenia". Stanowisko organów obu instancji wskazywało zaś, że prowadziły swego rodzaju test we wskazanym zakresie jako warunek braku sprzeciwu wobec zamiaru odbycia zgromadzenia. W istocie oznaczało to uznanie, że organizator obowiązany był wykazać szczególne cechy osobiste, co równoznaczne było z uzależnieniem dopuszczenie do zgromadzenia od ocennych poglądów administracji publicznej i godziło w samą istotę wolności zgromadzeń.(...) Należało zauważyć, że ani cel ani odbycie zgromadzenia, określone w zawiadomieniu, nie sprzeciwiały się prawu o zgromadzeniach czy ustawom karnym. Sąd oczywiście nie dokonuje oceny poglądów, jakie miały być prezentowane w trakcie zgromadzenia, stwierdza jedynie, że brak było w tym zakresie elementów zakazanych przez prawo. Również odbycie zgromadzenia samo przez się nie naruszało prawa o zgromadzeniach ani ustaw karnych, jeżeli odwoływało się do niebezpieczeństw naruszeń porządku publicznego i tym samym prawa o wykroczeniach, to oznaczało powołanie się art.8 pkt 2 prawa o zgromadzeniach.

Błędnie powołano art.2 prawa o zgromadzeniach, zapewne w związku z art.8 pkt 1 tej ustawy, jako podstawę prawną zakazu odbycia zgromadzenia. Przepis ten precyzujący regułę z art.57 zdanie drugie Konstytucji RP przewiduje dopuszczalność ograniczania wolności zgromadzeń jedynie przez ustawy z przyczyn określonych w przepisie. W żadnym wypadku natomiast nie oddaje organom administracji publicznej kompetencji do ograniczenia wolności zgromadzeń, w szczególności skutkiem oceny, że zachodzi zagrożenie dla porządku publicznego. (...)

Powoływane przez organy obu instancji okoliczności nie uzasadniały jednoznacznie przyjęcia by zachodziła możliwość ziszczenia się przesłanek z art.8 pkt 2 prawa o zgromadzeniach. Nie wnikając w ocenę takich zachowań jak naruszenie eksterytorialności placówki dyplomatycznej, zerwanie i zniszczenie flagi państwowej oraz godła państwa obcego czy uszkodzenia elewacji budynku zauważyć należało, że udział w zgromadzeniu jednej osoby, której przypisano takie czyny sprzed dwóch lat, choćby w charakterze organizatora, dostatecznie nie uzasadniał twierdzenia, co do daleko idącego prawdopodobieństwa powtórzenia czy zintensyfikowania naruszeń porządku publicznego.

Podkreślenia wymagało, że skarżący nie był ograniczony w zakresie praw i wolności obywatelskich. Zatem i do jego osoby odnieść należało określony w art. 32 ust.2 Konstytucji RP zakaz dyskryminacji w życiu politycznym i społecznym.

Nadto, powoływanie się na nieprawomocny wyrok sądu powszechnego w sprawie karnej jako podstawę oceny cech skarżącego naruszało domniemanie niewinności z art. 42 ust.3 Konstytucji RP.

Z wymienionych powodów uchylono decyzje organów obu instancji (...) Bezprzedmiotowym było orzekanie o wykonalności zaskarżonej decyzji wobec upływu terminu planowanego zgromadzenia.

Zaznaczyć należało, że naruszenie prawa materialnego powodowało konieczność uchylenia decyzji. Fakt rozpoznawania skargi po terminie zgromadzenia na zwalniał sądu z obowiązku kontroli zgodności decyzji z prawem. Okoliczność orzekania po terminie zgromadzenia spowoduje natomiast bezprzedmiotowość powtórnie prowadzonego postępowania administracyjnego ( art. 105 § 1 kpa ).

Ludzie czytają....

Jesteśmy, działamy, Rozbratu nie oddamy - relacja z demonstracji

18-09-2019 / Rozbrat zostaje!

14 września o godzinie 13:00 na ulicy Pułaskiego, tuż przy istniejącym już 25 lat skłocie Rozbrat, rozpoczął się protest w...

Biji Rojava! - Kurdowie się nie poddają

11-10-2019 / Walka klas

Od kilku dni z całego świata płyną doniesienia o tureckiej agresji na położoną w północnej Syrii Rożawę, multietniczy, autonomiczny region...

Business as usual

21-10-2019 / Poznań

W poprzedni weekend postanowiliśmy przypomnieć o roli banku PKO BP, w inwestycji która będzie mieć katastrofalny wpływ na nasz klimat...

Mniej mitów, więcej faktów o Rozbracie

09-10-2019 / Rozbrat zostaje!

Rozmowa na temat sytuacji prawnej skłotu z Antonim Wiesztortem, działaczem warszawskiego i poznańskiego ruchu lokatorskiego, członkiem Kolektywu Rozbrat.