Kontrola społeczeństwa

Neoliberalne media odnoszą kolejny sukces. Jak donosi Gazeta Wyborcza po jej interwencji małżeństwo państwa Jencz najpewniej uzyska pomoc od urzędników i po planowanej eksmisji nie wyląduje w obskurnym hotelu robotniczym. Taki nowy adres byłby o tyle niekorzystny dla państwa Jencz, iż pani Katarzyna jest osobą niepełnosprawną, a tymczasowe lokum zapewnione przez właściciela kamienicy, z której mają być eksmitowani jest niedostosowane do jej potrzeb. Gratulujemy gazecie, niestety jej optymistyczny ton jest zdecydowanie przedwczesny.
wtorek, 04 październik 2011 Krastowicz, Stanisław Krastowicz Kontrola społeczeństwa

Agent jego królewskiej mości

Jak donosi Głos Wielkopolski, dyrektor ZKZL ma nową pasję, najwyraźniej odłożył w kąt układanie przyśpiewek, pisywanie na forum Wiary Lecha i postanowił zrealizować marzenie nie jednego chłopca… być jak Bond, James Bond.
środa, 28 wrzesień 2011 Federacja Anarchistyczna s. Poznań Kontrola społeczeństwa

Popieramy Marsz Wyzwolenia Konopi. Oświadczenie

Federacja Anarchistyczna s. Poznań popiera działania oddolnego ruchu domagającego się swobody wyboru w zakresie posiadania i użycia tzw. „miękkich narkotyków”. Wzywamy uczestników i sympatyków ruchu do poparcia Marszu Wyzwolenia Konopi, jaki odbędzie się w Poznaniu w dniu 1 października 2011 r.
niedziela, 25 wrzesień 2011 Federacja Anarchistyczna s. Poznań Kontrola społeczeństwa

Oświadczenie w sprawie listy ZKZL

W związku z wyciekiem imiennej listy osób, którym ZKZL wymówił umowy najmu i trwającymi masowymi eksmisjami pragniemy stwierdzić, że:1. Opublikowanie listy miało zapobiec arbitralnemu i wybiórczemu ujawnianiu danych osobowych lokatorów eksmitowanych przez miasto. Dyrekcja ZKZL przekazywała lub oferowała dane osobowe przedstawicielom mediów manipulując listą, w celu uzasadnienia swoich szkodliwych decyzji politycznych dotyczących wysiedleń. Podsuwano albo adresy pustych lokali lub adresy tych najemców, którzy pogodzili się ze swoim losem. Czasami oferowano mediom adresy tzw. „trudnych lokatorów”, aby wykazać słuszność podjętych decyzji dot. budowy osiedla kontenerowego. Zachowanie anonimowości pozostałej większości rodzin, sprzyjało polityce ZKZL. Opublikowanie listy, do której dostęp miało wielu urzędników, kładzie kres tym machinacjom. Opinia publiczna mogła zweryfikować, kto w rzeczywistości jest ofiarą tej represywnej polityki miejskiej, a dziennikarze mogli dotrzeć do rodzin, którym ZKZL groziła eksmisjami, aby przedstawić ich punkt widzenia.
czwartek, 22 wrzesień 2011 Łukasz Weber Kontrola społeczeństwa

Kto ma dane osobowe, ten ma władzę

Nie można przyjąć innej konkluzji, dane osobowe to realne narzędzie władzy. Całe zamieszanie związane z masowymi eksmisjami w Poznaniu, doskonale to unaocznia. Dysponujący listą wyznaczonych do eksmisji umiejętnie ją dysponują, szefostwo ZKZL za przyzwoleniem i zgodą prezydenta Ryszarda Grobelnego, stosuje wyszukane zabiegi by ukryć całą brutalność procesu, który wyrzuca ludzi na bruk. W pierwszej kolejności i w świetle fleszy, przeprowadzane są wiec mało konfliktowe interwencje, gdzie komornik najczęściej dokonuje egzekucji w już opuszczonym mieszkaniu. Nawet w takim lokalu, który przez 16 lat stał pusty i którym urzędnicy ZKZL najwyraźniej niespecjalnie się interesowali.
„Wykonywałem tylko polecenia”, „To tylko biznes”, „Nie wiem, o co chodzi. Ja tylko chciałem zarobić” Oto standardowe formy usprawiedliwiania się, tych którzy wspierają antyspołeczne działania. Skala owych antyspołecznych poczynań jest oczywiście różna, czasem nawet drastycznie różna, jednak forma tłumaczenia się bywa podobna i powinna być uznana za niedopuszczalną.
Obwieszczenie Federacji Anarchistycznej s. Poznań! Mieszkańcy Poznania! Powstrzymajmy eksmisje, przepędźmy darmozjadów z ratusza! Władze miasta rozpoczęły bezwzględne działania wymierzony we wszystkich z nas. Przy coraz gorszej sytuacji w zakładach pracy, rosnących kosztach utrzymania, większym bezrobociu, każdemu może zabraknąć na czynsz czy opłaty. Zawiśnie nad nim groźba eksmisji. Jednak biurokratów z ratusza to nie obchodzi! Tego lata zapadła decyzja o przymusowym wysiedleniu z komunalnych mieszkań ok. 300 rodzin, w tym kobiet w ciąży, dzieci i osób schorowanych. Brutalna akcja eksmisyjna do hoteli robotniczych, a potem „pod most” – trwa! Po cichu cały czas trwają eksmisje z lokali należących do prywatnych właścicieli, a liczba ich nie jest znana. Za powód podaje się zadłużenie lokatorów. Ale czy miejscy biurokraci i prywatni kamienicznicy patrzą skąd się to zadłużenie wzięło? Nie! Może trzeba było wybierać między lekarstwami dla dzieci, a czynszem? Między łapówka dla lekarza, a rachunkiem za prąd? Ci którzy zarabiają wielokrotnie więcej niż przeciętny Poznaniak – miejscy wyżsi urzędnicy, prezydenci, radni i biznesmeni – są na to obojętni. Liczy się tylko rachunek, choćby nawet kosztem zdrowia czy życia. Prezydent Grobelny twierdzi, że nad wszystkimi eksmitowanymi ciąży wyrok sądu. Ale czy tych, którzy stracili mieszkanie wyrokiem sądu, stać było na swojego adwokata? Nie! Czy…
Kim jest Jarosław Pucek? Oceniając go na podstawie prowadzonej przez niego – przy wsparciu prezydenta Ryszarda Grobelnego – polityki mieszkaniowej, można łatwo zauważyć kim chciałby być: sędzią, urzędnikiem, pracownikiem socjalnym i “panem na włościach” w jednej osobie. To ostatnie określenie doskonale oddaje jego lekceważący stosunek do miejskich radnych, jak i zachowanie w stosunku do urzędników Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie – co wykażemy w dalszej części tekstu. Jeśli jednak zatrzymać się na najistotniejszych cechach dyrektora ZKZL, to dla mieszkańców Poznania powinno być ważne, iż Pan Jarosław Pucek jest przede wszystkim....realizatorem antyspołecznej polityki miasta!
Jak pisał niedawno Jarosław Urbański, rozpoczęła się kolejna ofensywa Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych (ZKZL), który zapowiedział masowe eksmisje osób zalegających z płatnościami czynszów wobec miasta. Zgodnie z zapowiedziami ZKZL eksmitowane nie zostaną bynajmniej kobiety z dziećmi czy osoby starsze. Oczywiście, po zweryfikowaniu tych informacji przez dziennikarkę lokalnego dodatku Gazety Wyborczej1, okazuje się, że… oczywiście ZKZL mija się z prawdą! Jak łatwo było się domyśleć urzędnicy, nie zdają sobie nawet sprawy jaka jest faktycznie sytuacja wśród ponad 300 rodzin, które chcą eksmitować. A są, wśród nich i osoby niepełnosprawne i kobiety w ciąży i osoby obłożnie chore. I jak zwykle urzędnicy miejscy, gdy wytknie się ich niewiedzę czy niekompetencje, szybko zapewniają, iż błędy oraz wypaczenia antyspołecznej polityki zostaną naprawione. Nawet jeśli lista osób, które mają zostać eksmitowane faktycznie jeszcze raz zostanie zweryfikowana (według ZKZL taka weryfikacja już wcześniej miała miejsce – jak widać z marnym skutkiem) to nadal zostanie problem antyspołecznej polityki miejskiej.
środa, 10 sierpień 2011 Federacja Anarchistyczna s. Poznań Kontrola społeczeństwa

Przetarg na antyspołeczną politykę miasta

Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych ogłosił w dniu wczorajszym przetarg odnośnie robót budowlanych polegających na „przygotowaniu terenu wraz z uzbrojeniem pod posadzenie 10-ciu kontenerów socjalnych w Poznaniu przy ulicy Średzkiej 20.” W ten sposób Zarząd wdraża antyspołeczną politykę miasta, politykę agresji i jednocześnie ignorancji z czego miejscy urzędnicy doskonale zdają sobie sprawę! W takich okolicznościach w trakcie kolejnej sesji Rady Miasta po raz wtóry przypomnimy władzy o naszym braku zgody na tworzenie miejskiego getta. Firmy startujące w przetargu ogłoszonym przez ZKZL (otwarcie ofert odbędzie się 22 sierpnia) jako wykonawcy antyspołecznej polityki miasta, winny się liczyć z tym, iż ich działania również spotkają się z naszym stanowczym sprzeciwem. Wykorzystamy w tym przypadku wszelkie możliwe kroki, a związki zawodowe wezmą realizujące inwestycję przedsiębiorstwa pod swoją lupę. Wszyscy pracownicy pracujący na budowie kontenerowych osiedli wzywani są do odmowy pracy, a w przypadku niedostosowania się do wezwania, będą traktowani jak łamistrajki.
czwartek, 04 sierpień 2011 Stanisław Krastowicz Kontrola społeczeństwa

Breivików ci u nas dostatek…

Pierwsza reakcja mediów głównego nurtu na zamach i masowy mord dokonany w Norwegii, była całkowicie jednorodna, zamachu dokonali islamscy radykałowie.  Media umiarkowane i liberalne, „rzetelnie informowały” o norweskich islamistach, publicyści prawicowi zdołali w ciągu kilku godzin wyprodukować setki megabajtów islamofobicznego bełkotu. Kiedy w końcu norweska policja ogłosiła, że sprawcą masakry na obozie partii socjaldemokratycznej i zamachu na budynki rządowe jest Anders Breivik, rodowity Norweg, do tego radykalny prawicowiec, islamofob i chrześcijański fundamentalista, brak było oznak jakiejkolwiek konsternacji. Dziennikarze czuli się usprawiedliwieni faktem, że islamscy ekstremiści  „są sprawcami większości ostatnich aktów terroru w Europie”, akcentowanie właśnie tego „tropu” zadaje się być więc jak najbardziej racjonalne. Przeczy temu przekonaniu zwykła matematyka, według Europolu w latach 2007-2010, na 1890 wydarzeń zakwalifikowanych jako „akty terrorystyczne” jedynie 6 przypisywanych jest islamskim radykałom.
niedziela, 31 lipiec 2011 Mikołaj Iwański, Rafał Jakubowicz Kontrola społeczeństwa

Czas dezynsekcji i deratyzacji

W czwartek, 29 sierpnia, w poznańskim „Teleskopie” wyemitowano materiał zatytułowany „Czas Porządków”1. Reportaż Agnieszki Bylicy poprzedza wprowadzenie prezentera w studio, który mówi, że wskutek interwencji ekipy „Teleskopu” specjaliści od dezynsekcji i deratyzacji unieszkodliwili w zaniedbanym lokum, przy ulicy Ułańskiej w Poznaniu, larwy much. Prowadzący wydanie zastanawia się, jak długo utrzymany zostanie tam porządek, bo lokatorzy wydają się być – jak to określił – „niereformowalni”. „Niestety, podobnych przypadków w mieście – oznajmił – jest więcej”. Akcja przenosi się do bloku.
Debata społeczna wokół masakry, której dopuścił się norweski nacjonalista, została wciśnięta w ciasne portki. Jedną nogawką poszło w stronę kontroli społecznej, drugą w stronę psychologii społecznej. W pierwszej, trwa (kontrowersyjna) debata wokół potrzeby nieustannego zwiększania kontroli państwowej jako (rzekomo) jedynej gwarancji bezpieczeństwa społecznego. W drugiej nogawce miotają się chęci zrozumienia psychologicznych procesów, które doprowadzają ludzi takich jak Anders Breivik do takich czynów. Zarówno bezpieczeństwo jak i psychologiczny background są bardzo istotne. Jednak zwiększenie kontroli internetu i ostęplowanie Breivik’a jako świra nie załatwiają tematu. Osób niezrównoważonych psychicznie żyje wśród nas wiele, a jednak, nie każda z nich zachowuje się jak hybryda Klausa Barbiego z Rambo i nie każda dobiera swoje ofiary według pewnych specyficznych kryteriów.
"Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć,gdyż tylko w ten sposób można wykryć to,czego podważyć się nie da".Prof. Tadeusz Kotarbiński, pierwszy rektor Uniwersytetu Łódzkiego W powyższym motcie, Tadeusz Kotarbiński pięknie i zwięźle ujął etos nauki, jako krytycznego, rozumowego podejścia do otaczającej nas rzeczywistości, wymuszający bycie w ciągłym intelektualnym „stanie gotowości”. Nic więc dziwnego, że znajduje się ono w zakładce „Misja UŁ” na stronie internetowej Uniwersytetu Łódzkiego. Staje się to zaskakujące dopiero, gdy uświadomimy sobie, jak bardzo na bakier z tym mottem może być praktyka instytucjonalna i naukowa Uniwersytetu. Świadczy o tym sprawa nadania tytułu doktora honoris causa Rudolphowi Giulianiemu – pokazuje ona, jak łatwo dochodzi na polskich uczelniach publicznych do zjawiska „fabrykowania konsensusu”: naturalizowania ściśle określonych poglądów politycznych jako naukowych oraz obiegowych prawd.
11 marca tego roku w Poznaniu odbyło się spotkanie członków Komisji Gospodarki Komunalnej i Polityki Mieszkaniowej. Przebieg spotkania w doskonały sposób obrazował brak partycypacji społecznej w procesie decyzyjnym. Jako mieszkańcy miasta, zostaliśmy pozbawieni możliwości przeprowadzenia realnej debaty, poprzedzonej konkretnymi informacjami oraz analizami.