Wolność powinna i może bronić się sama i byłoby niebezpiecznym absurdem krępować ją pod pretekstem jej ochrony, ponieważ moralność nie ma innego źródła, bodźca, przyczyny i celu niż wolność, i ponieważ sama nie jest niczym innym jak wolnością.
Michał Bakunin

Książę na Starym Mieście. Relacja subiektywna

Jarosław Urbański
spotkanie_Stare_Misto4 listopada w LO nr III na ulicy Strzeleckiej odbyło się spotkanie prezydenta Grobelnego i jego urzędników z radą dzielnicy Stare Miasto, a następnie jego mieszkańcami. Punktem kulminacyjnym miała być rozmowa z lokatorami kamienicy przy ul. Piaskowej, o których problemie jest ostatnio głośno. W rzeczywistości w sprawie nie nastąpił żaden przełom. Miasto umiejętnie uchyla się od wzięcia odpowiedzialności za sytuację, odsyłając wszystkich do długiej kolejki oczekujących na przydział mieszkania komunalnego.

Zacznijmy jednak od początku. Zadecydowano na wstępnie, że omówione zostaną najpierw inne problemy mieszkańców Starego Miasta, a dopiero na końcu sytuacja na ulicy Piaskowej. Ten kontrowersyjny problem spowodował też wzmożoną czujność policji (pojawił się patrol), a prezydenta strzegło trzech goryli, którzy stali przy wejściu do auli szkoły. Zapewniono nas nieoficjalnie, że to Straż Miejska po cywilnemu (widać było w takim razie, że prezydent wykupił im karnety na siłownię). Grobelny, w asyście licznie zgromadzonych mediów, brylował. Gospodarzem spotkania był przewodniczący rady dzielnicy Stare Miasto. Wszystko przypominało raczej wizytę „księcia z bajki”, któremu część widzów,  rady i oczywiście bez wyjątku wszyscy urzędnicy, nadskakiwali, niż robocze spotkanie z mieszkańcami, którzy – irytując nieco księcia – momentami próbowali wyłamać się spod rygorów PRowej etykiety.

Kibice, kible i restauracje

Jedna z pierwszych osób, które zabrały głos podniosła dyskutowany już wcześniej w mieście problem tzw. „strefy kibica”, jaka ma powstać w centrum miasta na czas czerwcowych rozgrywek Euro 2012. Pytanie było proste: ponieważ dużą cześć mieszkańców tej dzielnicy stanowią osoby starsze, które niekoniecznie ekscytują się futbolem, a jednocześnie obawiają się, że „strefa kibica” będzie po prostu dużą uciążliwością, co prezydent Grobelny ma seniorom do zaproponowania, aby zminimalizować i zrekompensować negatywne skutki „kibicowskiej imprezy” w centrum. Grobelny nie podjął, jak to zwykle bywa w jego przypadku, tego problemu. Ściślej mówiąc nie uznał w ogóle tej kwestii za coś istotnego, bo wówczas musiałby poważnie podjąć dialog W zamian zaczął bagatelizować ewentualne uciążliwości oraz znaczenie samej imprezy. „To tylko trzy mecze” – powiedział. I zależy jaka narodowa drużyna będzie grała w Poznaniu, „bo jak Hiszpanie to przylecą, a zaraz po meczu odlecą samolotami”. Czyli, uspakajał, tych kibiców „nie będzie tak dużo”.

To ciekawy wniosek w zestawieniu z innymi opiniami, które dla podniesienia znaczenia ekonomicznego imprezy, utrzymują, że najedzie nas masa kibiców-turystów, którzy będą się bawić i pić w poznańskich restauracjach, pubach i hotelach do upadłego. Raport ekonomistów z 2010 roku utrzymywał, że Poznań odwiedzi w czerwcu łączenie 132 tys. osób, a średnio każdy z nich zostawi 1000 zł. Łatwo dostrzec, iż te dwie narracje są ze sobą sprzeczne, a miasto dobiera argumenty w zależności od potrzeby. W konsekwencji Grobelny zapewnił, że centrum w okresie Euro 2012 będzie najbezpieczniejszym miejscem w Poznaniu, co zagwarantuje masa skierowanej tu policji i Straży Miejskiej oraz szpicli. To też znamienne: im więcej mundurowych i tajniaków, kamer i inwigilacji – tym bezpieczniej, choć wydawać się mogłoby, że jest dokładnie odwrotnie. Tam gdzie bezpiecznie, policja nie jest potrzebna. Ale to zapewne archaiczny sposób myślenia o mieście jako wspólnocie, a nie twierdzy.

Jeszcze przed rozważaniami prezydenta o „strefie kibica”, jeden z mieszkańców Starego Miasta podniósł problem likwidowanych szaletów miejskich. Nawet, kiedy do miasta nie zjeżdżają masy kibiców, twierdzili zebrani, „nasze bramy i zaułki” zamieniają się w śmierdzące kible, a mimo to miasto zamiast stawiać nowe, likwiduje istniejące publiczne wychodki. Ostatnio w dzielnicy Stare Miasto zamknięto dwa. No tak – odpowiadal najpierw prezydent – bo budowa, a potem utrzymanie takiego szaletu jest kosztowne. A nas na to nie stać. Ale kilkanaście minut później, kiedy zaczął uspokajać seniorów ze Starego Miasta, że wszystko w „strefie kibica” będzie pod kontrolą, ogłosił, że postawi się wiele nowych wychodków, a część z nich może nawet zostanie na stałe. Czym się będą różnić od tych starych? A no tym, że trzeba je zakupić i staną się też nośnikami reklamy.

„Strefę kibica” w centrum miasta Grobelny uzasadniał tym, żeby się fani futbolu nie „rozeszli” po całym Poznaniu, bo kto ich upilnuje. Jednak forsowanie tej lokalizacji ma banalne tak naprawdę powody – chodzi o interesy ulokowanych w centrum właścicieli lokali usługowych i handlowych. Dla nich to będą być może złote żniwa, a przynajmniej zastrzyk dodatkowych dochodów. Mieszkańcy słusznie domniemują, że oni poniosą w większości koszty i doznają uciążliwości z tym związanych. I nikt się nie kwapi, aby im to jakoś zrekompensować.

Okna i ściana


Inną bulwersującą kwestią była sprawa podniesiona przez jedną z mieszkanek kamienicy sąsiadującej z działkami, na których mają powstać nowe obiekty między ulicą Krysiewicza i Półwiejską. Teren z oczywistych powodów wyjątkowy. Łakomy kąsek dla deweloperów i firmy, które prowadzą centra handlowe. W takim przypadku potrzeby mieszkańców są w Poznaniu najczęściej nie uwzględniane lub pomniejszane. Okazało się, że mieszkańcy kilkakrotnie wygrali procesy przed NSA, kwestionując politykę planistyczną miasta w tym rejonie, jako po prostu nielegalną i nie respektującą potrzeb i interesy mieszkańców. Kiedy urzędnicy nie dali rady przeforsować swojego, rozpoczęli starania o wykluczenia mieszkańców z postępowania administracyjnego.

Wiekowa już pani, która ten temat omawiała, stwierdziła, że mieszkańcy mają żal za takie traktowanie. Zarzuciła Grobelnemu, że broni interesów deweloperów, a ten ripostował, że „nie mam z nimi kontaktów”, choć kiedyś, któryś z jego współpracowników wprawdzie miał, itd.  Przekonywał, że miasto trzeba zabudowywać ściśle, czego akurat mieszkańcy omawianego kwartału dzielnicy chcieli uniknąć (plany przewidywały budowę obiektów w odległości zamiast 16 to 8 metrów od ich okien).

Piaskowa – nic nowego

Po kilku innych tematach zaczepiających też o budżet na 2012 rok, wreszcie stanęła sprawa lokatorów z Piaskowej (więcej czytaj TUTAJ). Zacznijmy od tego, że wychodząc niektórzy z nich podeszli do mnie i powiedzieli: „usłyszeliśmy to co i tak wiedzieliśmy, nic nowego się nie wydarzyło”. W tym przypadku taktyka Grobelnego była prosta i podobna jak poprzednio: po pierwsze realne bagatelizowanie problemu, po drugie przerzucanie go na inne instytucje, byleby tylko miasto nie musiało wziąć ciężaru sprawy na swoje barki. Stwierdził, że tak naprawdę mieszkańcy kamienicy nie mają się czym przejmować, wszak pan Śróba, który straszył lokatorów szybką wyprowadzką, nie miał tak naprawdę do niczego prawa. A zatem o co chodzi? Wstrzymano prace remontowe, z powrotem zamontowano drzwi i oka na klatkach, nadzór budowlany czuwa. Odsyłał mieszkańców do policji i rzecznika praw konsumentów. To była podstawowa myśl prezydenta Grobelnego: „Jesteście państwo konsumentami!” Ale są też obywatelami tego miasta! Owszem, była i o tym mowa: mogą się mieszkańcy wpisać na długą kolejkę oczekujących na mieszkanie komunalne, a jak spełnią wygórowane – czego nie ukrywano -  kryteria, to kto wie, może nawet i miasto poda im rękę.

Strategii przepychania problemu byle dalej od magistratu, dodaje pikanterii fakt, że jeszcze do 2004 roku mieszkania kamienicy przy Piaskowej należały do miasta, a w momencie ich przekazania spółdzielni piekarniczej „Fawor”, nawet nie poinformowano mieszkańców o tym fakcie. Większość z nich posiada komunalne przydziały. Mieli o to na spotkaniu do miasta żal, a nawet twierdzili, że mogą się domagać z tego tytułu odszkodowania. Grobelny, któremu nawet na chwilę uśmiech nie schodził z twarzy, stwierdził, iż wątpi, ale jeżeli okaże się to prawdą, to oczywiście miasto przyjmie wyrok sądu. Tego już wprost nie powiedział, ale było jasne, że po wielu latach z reguły nierównej batalii sądowej. Uśmiech.

Kilka zdań komentarza wymaga też reakcja policji na problem kamienicy przy Piaskowej. Cały czas sugerowano mieszkańcom, że tak naprawdę nie dość współpracują z policją (zwłaszcza w sprawie gróźb karalnych), nie składają dokładnych doniesień, zatem niewiele ona może zrobić (przyjęto wprawdzie dwa zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa i kilka dotyczących wykroczeń). Lokatorzy dowodzili opieszałości policji. Prawda jest taka, iż mieliśmy rażącą różnicę, kiedy policja postanowiła wesprzeć eksmisję niepełnosprawnej kobiety przy ul. Dąbrowskiego, a sprawą Piaskowej. Na Dąbrowskiego zmobilizowano niebywałe siły, aby komornik (na którego działania, jak też postępowanie policji, złożono skargę) wyegzekwował tytuł eksmisji z prywatnego lokalu. Kiedy trzeba było bronić stu lokatorów z Piaskowej przed napastliwymi „gośćmi”, o posturze ochroniarzy prezydenta, policja wykazała się inercją: rozkłada ręce, zasłania się niewiedzą lub przepisami.

Jak można podsumować to wydarzenie? Usłyszałem dziś jedno zdanie, które dobrze opisuje to, co można tutaj skonstatować. Parafrazując: „Zarząd miasta Poznania nie robi dla nas nic. Przestańcie zatem całować Grobelnego w dupę, bo będzie jeszcze gorzej”.

Komentarze

0| 1 | Adam Jagła2011-12-21 05:26
A kiedy zaczniecie razem ze mną normalną procedurę odwoływania Rady Miejskiej w Poznaniu. Tylko w ten sposób można doprowadzić do normalności w tym mieście. Teraz jest demokracja. Proszę zatem wszystkich niezadowolonych z życia w tym mieście o natychmiastowe skontaktowanie się ze mną poprzez internet.

Dodaj komentarz

Komentarze użytkowników niezalogowanych podlegają moderacji, mogą pojawić się dopiero po zatwierdzeniu przez administratora systemu.


Informacje

Edytuj

Ilość skrótów artykułów:

Ilość linków:

Możesz zmienić kolejność wyświetlania przesuwając tytuły na liście poniżej:

  • Informacje
  • Kultura
  • Historia
Zapisz
Anuluj
Resetuj

Kraj

Image - Strajk artystów – 24 maja dniem bez

Strajk artystów – 24 maja dniem bez

24 maja polscy artyści zamierzają przeprowadzić strajk. Zamkniętych zostanie ponad 50 galerii, sal wystawowych i muzeów. W Poznaniu do strajku przyłączyły się Galeria Miejska Arsenał, Pies, Stereo i Ego. Domagają

poniedziałek, 21 maja 2012

Poznań

Image - Będą sądzić za udział w protestach w obronie lokatorów z

Będą sądzić za udział w protestach w obronie lokatorów z

Jutro, 24 maja,  o godzinie .13:30 w sali nr 300 Sąd Rejonowego przy ulicy Młyńskiej rozpocznie się proces aktywisty związanego z Federacją Anarchistyczną. Zarzuca mu się przewodzenie nielegalnemu zgromadzeniu w

środa, 23 maja 2012

Ruch wolnościowy

Image - Pierwsze urodziny Syreny

Pierwsze urodziny Syreny

Warszawski Kolektyw Syrena obchodzi pierwsze urodziny swojego istnienia – z tej okazji Kolektyw Rozbrat składa czarno-czerwone życzenia urodzinowe wszystkim uczestniczkom i uczestnikom Waszego kolektywu. Gdybyśmy mieli przyznawać „Rozbratowe Oskary” dostalibyście w ty

sobota, 21 kwietnia 2012

Kultura

Edytuj

Ilość skrótów artykułów:

Ilość linków:

Możesz zmienić kolejność wyświetlania przesuwając tytuły na liście poniżej:

  • Informacje
  • Kultura
  • Historia
Zapisz
Anuluj
Resetuj

Film

Image - Ku przyszłości

Ku przyszłości

Zaledwie w ubiegłym tygodniu mieszkańcy Mielna - pomimo finansowanej z podatków nas wszystkich rządowej propagandy proatomowej - jasno powiedzieli NIE dla budowy elektrowni w ich miejscowości. Zdrowy rozsądek zwyciężył, ale

czwartek, 23 lutego 2012

Muzyka

Image - Breakdance na Rozbracie

Breakdance na Rozbracie

28 kwietnia na poznańskim skłocie Rozbrat odbył się Dancers Jam, który ściągnął zajawkowiczów z całego miasta. Była to świetna okazja by potańczyć, czy po prostu poobserwować kilkanaście osób dzielących się

wtorek, 15 maja 2012

Teatr

Image - Osadzeni - po obu stronach muru (w Teatrze Ósmego

Osadzeni - po obu stronach muru (w Teatrze Ósmego

Kiedy w latach 80. działacze i działaczki opozycji masowo byli skazywani za polityczną aktywność, pojawiła się pewnego typu (nie u wszystkich oczywiście) wrażliwość na los kryminalistów, z którymi przyszło się

poniedziałek, 6 lutego 2012

Historia

Edytuj

Ilość skrótów artykułów:

Ilość linków:

Możesz zmienić kolejność wyświetlania przesuwając tytuły na liście poniżej:

  • Informacje
  • Kultura
  • Historia
Zapisz
Anuluj
Resetuj

Walki społeczne w Polsce

Image - Galicyjskie divide et impera. Czego nie zauważył P.

Galicyjskie divide et impera. Czego nie zauważył P.

Utrzymany w antypańszczyźnianym tonie tekst Przemysława Wielgosza nt. Jakuba Szeli jest – jak każdy artykuł historyczny, pisany z lewicowej perspektywy – niewątpliwie potrzebny w zdominowanej przez prawicowy dyskurs o przeszłości

wtorek, 8 maja 2012

Walczący Poznań

Image - Rocznica protestu kolejarzy z 1920 roku

Rocznica protestu kolejarzy z 1920 roku

Dziś mija kolejna rocznica tragicznego w skutkach protestu poznańskich kolejarzy. Bezpośrednią przyczyną demonstracji były rosnące ceny. Sejm w Warszawie zadecydował pod koniec stycznia 1920 r. o przyznaniu kolejarzom tzw. dodatku

czwartek, 26 kwietnia 2012

Walki społeczne na świecie

Image - Walka z anarchizmem w Europie

Walka z anarchizmem w Europie

Nie ulega wątpliwości, że żaden z ruchów społecznych, które rzuciły wyzwanie dziewiętnastowiecznym realiom polityczno-ekonomicznym nie wywołał tak ostrej i jednolitej reakcji, jak właśnie ruch anarchistyczny. Żaden z nich nie potrafił

piątek, 11 czerwca 2010

Reklama
Włącz obsługę Java Script w swojej przeglądarce lub skorzystaj z innej przeglądarki, aby wyświetlić ten film. Konieczna może być również aktualizacja Twojego Flash Playera.
  • Alterinfo
  • Oficyna Trojka

š! #5 December 2009 After Snowfall

Nowości książkowe :: 21 maja

  š! #5 contains comics from international cartoonists about the freezing theme "After Snowfall"   Artists: Aisha Franz (Germany), Anna Sailamaa (Finland), Ernests Kļaviņš (Latvia), Hironori Kikuchi (Japan), IgnCena: 25,00 zł (5% VAT)

Więcej...

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian
Pogoda