Wysiedlał wiceprezydent, wysiedla miasto

  • Kinga Krzysztowiak
  • środa, 20 maj 2015
Wraz z dniem zakończenia okresu ochronnego w polskich miastach dochodzi do masowych eksmisji „na bruk”. Poznański Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych zapowiedział 150 wysiedleń na rok 2015, choć mówiło się także o 300 rodzinach zagrożonych eksmisją. To oznacza, że kilkaset osób, z samych tylko zasobów miejskich, pozbawionych zostanie dotychczasowego dachu nad głową.

Działający „w świetle prawa” urzędnicy przyczyniają się tym samym do nasilenia zjawiska bezdomności. Wysiedlaniom towarzyszy ogólne uzasadnienie dotyczące zadłużenia czynszowego, w którym nie bierze się pod uwagę indywidualnych sytuacji lokatorów takich jak: utrata pracy, niewypłacalność pracodawcy czy problemy zdrowotne.

Jednym z wielu przykładów jest eksmisja pani Barbary.  Poznanianka w 2009 roku otrzymała pismo informujące o rozprawie sądowej, która zostanie wszczęta przeciwko niej z powodu zadłużenia czynszowego. Nieuregulowane rachunki opiewały na kwotę 2099 zł plus odsetki. Kobieta zareagowała błyskawicznie – udała się do Urzędu Miasta chcąc wyjaśnić sprawę. Urzędnicy, z którymi przyszło jej rozmawiać zapewniali, że z chwilą wpłacenia żądanej sumy postępowanie zostanie umorzone. Pani Barbara, zawierzając pracownikom miasta, zaciągnęła kredyt na spłatę zaległości.

– Spłaciłam całą kwotę i zgłosiłam ten fakt do administracji oraz w Urzędzie Miasta – mówi kobieta. – Wówczas usłyszałam, że jest trochę za późno, bo  sprawa jest już w sądzie. Zadłużyłam się na 3 lata; kredyt spłacałam do 2012 r. – kończy z rezygnacją. W tym czasie lokatorkę pozbawiono prawa do lokalu komunalnego, wręczono rozwiązanie umowy najmu i podwyższono czynsz. Podczas rozprawy w sądzie kobieta nie została dopuszczona ani razu do głosu, a jej ówczesne dochody (ok. 550 zł) w oczach sądu były wystarczające do opłacenia wynajętego na wolnym rynku pokoju. Bezwzględność wymiaru sprawiedliwości ujawniła się podczas ogłoszenia wyroku – pani Barbara z dwójką dzieci miała zostać eksmitowana „na bruk”.

Dochody rodziny nie są stabilne – pani Barbara przebywa na rencie (choruje na ciężką astmę), syn pracuje dorywczo, a wynagrodzenie córki przeznaczane jest na zapewnienie bieżących potrzeb. Dług rodziny wynosi aktualnie 30 tys. zł, dlatego w podziale rodzinnych dochodów uczestniczy także komornik. – Możemy płacić rachunki, ale wówczas przestaniemy funkcjonować. Nie będzie za co kupić chleba – podsumowuje pani Barbara.

Od wyroku eksmisji minęły dwa lata – termin wysiedlenia wyznaczono na lipiec 2015 r. W tym czasie córka zadłużonej kobiety urodziła dziecko, co natychmiast zgłoszono w ZKZL i administracji. Prawo polskie nie zezwala na eksmitowanie dzieci „na bruk”. Wnuczka pani Barbary nie figuruje w dokumentacji eksmisyjnej. Byłoby to nielegalne. Ale miasto do tego dąży i wraz z komornikiem grozi odebraniem praw rodzicielskich.

Los tej czteroosobowej rodziny nie jest wyjątkiem – podobne tragedie spotykają każdego roku tysiące ludzi w Polsce. W Poznaniu zmieniły się władze, ale nie zmieniły się praktyki. I trudno nie zauważyć, że wiceprezydent Wudarski, który sam wysiedlał rodziny z własnej kamienicy, dziś firmują podobną politykę w mieście.

Ludzie czytają....

Solidarnie z represjonowanymi po Czarnym Protescie

14-12-2019 / Aktywizm

9 grudnia b.r odbyła się ostatnia rozprawa, w procesie osób, oskarżonych po tzw Czarnym Proteście. Przypomnijmy, że 6 listopada 2017...

Solidarni z migrantami i skłotersami w Grecji - relacja…

06-12-2019 / Ruch wolnościowy

Dziś w samo południe, kilkanaście osób, protestowało na Starym Rynku w Poznaniu. Pikieta zorganizowana przez poznańską sekcję Federacji Anarchistycznej dotyczyła...

Grecka wojna przeciwko migrantom i aktywistom

29-11-2019 / Świat

Ostatnie wybory w Grecji skończyły się porażką Syrizy (Koalicji Radykalnej Lewicy), która uzyskała wprawdzie 31,5%, ale przegrała o 8% z...

ROZPOCZYNAMY NABÓR WOLNEJ SZKOŁY NA ROZBRACIE

12-01-2020 / Poznań

Inicjatywa oddolnej edukacji i wymiany wiedzy, jaką jest Wolna Szkoła wznawia swoje działanie.