Sprawy lokalne

sobota, 21 lipiec 2012 Stanisław Krastowicz Sprawy lokalne

Zajmujcie pustostany, miasto mięknie

W piątek po południu kobieta w zaawansowanej ciąży z trójką dzieci zajęła miejski pustostan. Włamała się do lokalu w jednym z baraków socjalnych na Krzesinach. Zarządzający w imieniu miasta, czyli MPGM oraz wynajęta firma ochroniarska, zareagowali jak zawsze – z zamiarem usunięcia lokatorki. Wyrzucenie jednak kobiety w ciąży, która nie ma gdzie mieszkać, „na bruk”, byłoby kolejnym skandalem. Na miejsce w sobotę dopołudnia przybył nawet sam szef ZKZL – Jarosław Pucek. Obiecał pomóc.
piątek, 20 lipiec 2012 Jarosław Urbański Sprawy lokalne

Stolarska bez wody, miasto bez przyszłości

Mieszkańcy kamienicy przy ulicy Stolarskiej już piątą dobę nie mają wody, a przed nimi wakacyjna sobota i niedziela. Jest to dalszy ciąg szykan jakie stosują przedstawiciele Fabryki Mieszkań i Ziemi wobec lokatorów. Miasto natomiast nie zdołało w odpowiedni sposób zagwarantować dostęp do bieżącej wody. Wczoraj i dziś nie dojechał także miejski beczkowóz.
Ostatnie konflikty lokatorskie jakie wybuchły między innymi w związku z działaniami Fabryki Mieszkań i Ziemi, dowodzą, że władze miasta, z prezydentem Grobelnym na czele, nie radzą sobie z polityką społeczno-mieszkaniową. Jedyną receptą jaką dysponują to aplikowanie i usprawiedliwianie eksmisji oraz ewentualnie zasłanianie się „niedoskonałym prawem”. Kompletnie ignorowany jest równocześnie głos opinii publicznej, która po szeregu brutalnych akcjach eksmisyjnych i atakach na lokatorów, zaczęła żądać od samorządu konkretnych działań i zmian.
Nowy dzień dostarcza nowe emocje, opłacanym przez społeczeństwo urzędnikom słońce i upał zaczyna chyba przyćmiewać rozsądek. Choć w tym wypadku podejrzewać i zakładać mogę cyniczną , polityczną grę, do której ten urzędnik nas przyzwyczaił. Otóż dyrektor ZKZL-u , pozwolił sobie zamieścić taki oto komentarz, dotyczący działań związanych z obroną lokatorów na ul Stolarskiej i Małeckiego podejmowanych przez Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów, cytuję:
Poniżej publikujemy apel środowiska kultury skierowany do prezydenta Poznania w sprawie polityki mieszkaniowej miasta oraz osiedla kontenerowego przy ulicy Średzkiej. Został on podpisany i poparty już przez kilkaset osób w tym Zygmunata Baumana, Izabelę Kowalczyk, Ewę Rewers, Piotra Piotrowskiego. Tomasza Polaka, Krzysztofa Wodiczko i wiele innych osób. Istnieje także możliwość podpisanie petycji elektronicznej.
czwartek, 28 czerwiec 2012 rozbrat.org Sprawy lokalne

Złomowanie Cegielskiego

Trzy lata temu Jarosław Lazurko objął funkcję prezesa zakładów Cegielskiego. Zredukował załogę o ponad 50 procent. Masowym zwolnieniom towarzyszyła fala protestów. Nowy prezes utrzymywał, że wyprowadzi zakład „na prostą” i HCP złapie „drugi oddech”. Media bezkrytycznie przyjmowały jego wypowiedzi. Tymczasem Cegielski upada. Dotychczasowa produkcja został wstrzymana, a nowej nie ma. Majątek został rozprzedany. Na portalu Inicjatywy Pracowniczej ukazał się wywiad z Eugeniuszem Pocztą, przewodniczącym Komisji Międzyzakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza i członkiem Rady Pracowników w Cegielskim. (Redakcja)
Jak głosił klasyk: „Kłamstwo powtórzone tysiąc razy, staję się prawdą”. Podobnie jest w kwestii Euro 2012 i bezprzykładnej propagandy sukcesu uprawianej przez media. W poznańskim dodatku Gazety Wyborczej prym w tym dziele wydaje się wieść redaktor Wesołek. Tym razem żurnalista zmaga się z twierdzeniem, że Poznań zyska na Euro prawie tyle, ile Barcelona na olimpiadzie.
poniedziałek, 04 czerwiec 2012 Jarosław Urbański Sprawy lokalne

Euro 2012 – buraczana propaganda sukcesu

Poniżej publikujemy tekst, który został niedawno odrzucony przez redakcję lokalnej Gazety Wyborczej. Artykuł był reakcją na szereg publikacji utrzymanych w hurraoptymistycznym tonie, które zaczęły się ukazywać na łamach dziennika i jego witryny internetowej. Najwyraźniej Gazeta Wyborcza, chce się poddać fali „kibicowskiej” euforii. Tego wydaje się żądać nie tylko rozentuzjazmowana część publiki, ale także reklamodawcy i władze polityczne. Krytyczny głos jest – jak przy początkach tego szaleństwa w 2007 roku – blokowany.
Władza znowu grozi palcem. Rada miasta wykorzystując pewne formalne zamieszanie związane z uchwalaniem nowych statutów placówkom kulturalnym, zagroziła Teatrowi Ósmego Dnia likwidacją. Niby nic, bo raczej nie zdobędzie się na ten krok, aby uderzyć, nie wahajmy się użyć tego słowa, w symbol miasta. Grożą, bo bez dotacji z budżetu Teatr w tej formule istnieć nie będzie mógł i chcą mu to dać odczuć - kto tu trzyma w ręce najważniejsze atuty. Żałosny szantaż.
sobota, 28 kwiecień 2012 Katarzyna Czarnota Sprawy lokalne

Romowie są wśród nas

Przedstawiciele społeczności rumuńskiej Romów byli, są i będą. To po prostu poznaniacy, nasi sąsiedzi, legalni obywatele Unii Europejskiej. Mimo tego na co dzień traktowani są tak, jakby zaprzeczano ich istnieniu! Ich obecność stanowi problem z powodu braku polityki migracyjnej, niewydolności i niewiedzy władzy, która jeżeli nie może sobie poradzić z pewnym problemem, udaje, że go nie ma.
Kamienica przy ulicy 28 Czerwca 150 to razem ok. 25 mieszkań. Spośród wielu, pozostało jeszcze tylko sześciu lokatorów, którzy posiadają umowy zawarte pierwotnie z Miastem Poznaniem (komunalny tryb najmu). Zajmowało się ono budynkiem jeszcze na początku lat 90. Potem okazało się, że zarząd przeszedł na Małgorzatę Pietkiewicz, która stała się - w nie do końca jasnych okolicznościach - właścicielką 1/3 udziałów. Kto posiada pozostałe 2/3 kamienicy? Tego nie wiadomo. Wszystko wskazuje na to, że nie ma spadkobierców pozostałej części nieruchomości i powinna ona zostać przejęta przez skarb państwa i skomunalizowana.
W Gazecie Wyborczej z dnia 19.04 ukazał się artykuł pt: „24 osobowa rodzina romska szuka domu” (czytaj TUTAJ). Na łamach dziennika głowiono się, jak pomóc rodzinie romskiej, która została zmuszona do wyprowadzki z niedawno zajętego pustostanu, należącego do prywatnego właściciela. Gazeta Wyborcza zaproponowała kontenery, gdyż sami Romowie chcieli: „czegokolwiek w czym mogliby zamieszkać”. W odpowiedzi, wykazując rażącą niewiedzę na temat sytuacji panującej zarówno w Rumunii, jak i statusu rumuńskich Romów w Polsce ( pragniemy przypomnieć, iż Rumunia należy do UE) dyr. Pucek stwierdził, iż na taki rodzaj mieszkań socjalnych trzeba sobie w naszym kraju zasłużyć... To wyjątkowo cyniczna, w zestawieniu z innymi dotyczącymi ewentualnych lokatorów kontenerów, wypowiedź Pucka. Romowie, wynika z niej, są zatem gorsi od tych tzw. „trudnych lokatorów”. Rasistowski kontekst jest tu aż nadto widoczny. W końcu dowiadujemy się też wprost, że ZKZL wprowadził nowy standard polskich mieszkań socjalnych! W kontenerach!
czwartek, 19 kwiecień 2012 Federacja Anarchistyczna s. Poznań Sprawy lokalne

Zapraszamy na demonstrację 10 czerwca. Oświadczenie FA

10 czerwca w Poznaniu odbędzie się demonstracja pod hasłem „Chleba zamiast igrzysk”. Jednym z głównym inicjatorów tego protestu jest Federacja Anarchistyczna s. Poznań. Zapraszamy i wzywamy do aktywnego udziału w poznańskiej demonstracji oraz imprezach towarzyszących całe środowisko anarchistyczne i anarchosyndykalistyczne. Liczymy, że w manifestacji wezmą udział przedstawiciele związków zawodowych, organizacji lewicowych i ruchów społecznych - wszyscy, którzy nie zgadzają się na obecną politykę władz.
wtorek, 17 kwiecień 2012 Jarosław Urbański Sprawy lokalne

Redaktor Wesołek będzie się bawił

W związku z demonstracją 10 czerwca (o której możesz więcej przeczytać na stronie protestu), na łamach Gazety Wyborczej pojawił się dwugłos redaktorów Michała Wybieralskiego i Marcina Wesołka. Dotyczył on nie tyle samej demonstracji, ale bardziej diagnozy (jak to określił Wesołek) naszej obecnej sytuacji społecznej, tak w kraju, jak i w Poznaniu. Rozumiem, że w ramach wypowiedzi dziennikarskiej nie można zawrzeć wszystkiego, ale redaktor Wesołek poszedł w swojej argumentacji wyjątkowo na skróty.
Organizacja EURO 2012 w Polsce miała przyczynić się do rozwoju polskich miast. Władze utrzymywały, iż w związku z turniejem nastąpi rozwój drobnej przedsiębiorczości, infrastruktury, turystyki i sportu jak również zwiększenie roli Polski na arenie międzynarodowej. Dobrodziejstwa płynące z organizacji mistrzostw porównywano do tych wynikających z realizacji powojennego Planu Marshalla. Taki medialny przekaz był potrzebny, żeby stworzyć społeczne poparcie dla igrzysk i ukryć ich rzeczywiste koszty.