Mieszkańcy Poznania nie jesteście sami!

  • Eryk Blerski
  • wtorek, 27 wrzesień 2011
Na przekór staraniom poznańskich polityków i niektórych mediów rzeczywistość codziennie dowodzi, że widmo eksmisji zagraża coraz większej liczbie „przeciętnych obywateli”. Wbrew mitom funkcjonującym w wśród tak zwanego „poznańskiego mieszczaństwa”, problem ten nie dotyczy tylko Grodu Przemysława, a jego ofiarami nie są jedynie alkoholicy dewastujący  mieszkania komunalne. Eksmitowani i zadłużeni mieszkańcy miasta protestują w całym kraju i Europie, tworząc nowe ruch społeczne i żądając zmian systemowych.
Przysłowiowa „gęba”  dorabiana osobą mającym trudności z opłaceniem czynsz wypada jeszcze mniej przekonująco gdy przyjrzymy się sytuacji w kontekście całego kraju. Oto bowiem „puckowe nieroby” z Gdańska, zrzeszone w ramach kampanii Nic o Nas Bez Nas są w stanie zorganizować kilka 500 osobowych manifestacji przeciw podwyżce czynszów i pomysłowi budowy getta kontenerowego w ich mieście, na który wpadł tamtejszy prezydent - odpowiednik Ryszarda Grobelnego. Co gorsza to „patologiczne środowisko” jako jedyne w mieście potrafi zdobywać i nagłaśniać niepopularne decyzje miejscowych polityków oraz bronić się przed atakami, które w ich stronę, w ramach pełnionych obowiązków służbowych. kierują podwładni prezydenta.

Informacje o podobnej aktywności docierają do nas również z Krakowa, gdzie na przekór wspomnianym powyżej stereotypom mieszkańcy Kazimierza wspólnie z lokalnymi artystami organizują akcje protestacyjne z udziałem samby i kuglarzy. Akcje te skierowane są przeciwko podwyżką czynszów oraz planowanej fali eksmisji dotychczasowych mieszkańców celem stworzenia miejsca dla działalności komercyjnej.

Kolejny kolejnym argument podważający twierdzenia pomysłodawców  i zwolenników eksmisji znajdziemy 200 km na zachód od Poznania.  Chodzi o działalność prowadzoną solidarnie przez większość mieszkańców berlińskiej dzielnicy Kreuzberg, niezależnie od wieku oraz pochodzenia (dzielnicę zamieszkuje wielu imigrantów). Protesty, happeningi i akcje bezpośrednie prowadzone w tej części stolicy Niemiec mają na celu zahamowanie na Kreuzbergu procesu gentryfikacji. Polega on masowych eksmisjach dotychczasowych mieszkańców dzielnicy i osiedlaniu na ich miejsce przedstawicieli tzw. nowej klasy wyższej, którzy gotowi są zapłacić więcej za mieszkanie w „alternatywnej”, ale też coraz bardziej elitarnej dzielnicy miasta.

Ostatnim przykładem działalności „nierobów, wandali i meneli”, który omówię w tym artykule jest hiszpański ruch 15 maja, który mam okazję obserwować z bliska. Inicjatywa wspierana przez około 70% hiszpańskiego społeczeństwa znana powszechnie jako „ruch 15 maja” lub ruch „oburzonych” rozpoczęła swoją działalność w trakcie wyborów do prowincjonalnych parlamentów Hiszpanii i szybo stała się platformą wymiany informacji oraz poglądów między obywatelami nastawionymi krytycznie do poczynań hiszpańskich polityków. Dziś niezależne od siebie grupy współpracujące  w ramach ruchu 15 maja spotkań można w każdym mieście i miasteczku Hiszpanii.  Grupy te prowadzą działania i służą za platformę debaty publicznej praktycznie na każdym polu polityki społecznej.
Jak nie trudno przewidzieć, jednym z istotniejszych problemów spowodowanych kryzysem ekonomicznym, upowszechnieniem elastycznych form zatrudnienia oraz spekulacją na rynku nieruchomości i nieuczciwą polityką banków,  jest postępujący proces eksmisji przedstawicieli klasy robotniczej i średniej z zajmowanych przez nich mieszkań.

Uczestnicząc w jednej z 60 odbywających się tego dnia w Hiszpanii manifestacji skierowanej przeciw obecnej sytuacji mieszkaniowej, trudno oprzeć się wrażeniu, że zarówno w Poznaniu, Gdańsku, Krakowie, Wrocławiu, Berlinie jak i tu w niewielkim miasteczku Alcala położonym 10 km od Sewilli powtarza się ten sam scenariusz. W całej tej sytuacji bez wątpienia najbardziej uderza fakt, że nawet okrzyki takie jak „Najpierw ludzie potem banki” lub „Jesteśmy tymi, których nikt nie reprezentuje”, różnią się jedynie językiem, w którym są wznoszone, a nie samą treścią. Tak więc niezależnie od siebie w różnych częściach Europy ludzie wychodzą na ulice by wyrazić dokładnie to samo: „Spekulanci, bankierzy, elastyczne formy zatrudnienia, oraz władze oderwane od problemów obywateli i brak jakiegokolwiek programu budownictwa komunalnego wpychają nas w bezdomność!”

W tym kontekście widać jak ambitnego zadania podjęli się zwolennicy polityki eksmisji, którzy ostatecznie będą musieli nas przekonać, że większość Europejczyków (w tym także my sami!) to banda „nierobów i meneli”, którzy sami wpędzili się w kłopoty...

hiszp-1

hiszp-2

hiszp-3

hiszp-4

Ludzie czytają....

Biji Rojava! - Kurdowie się nie poddają

11-10-2019 / Walka klas

Od kilku dni z całego świata płyną doniesienia o tureckiej agresji na położoną w północnej Syrii Rożawę, multietniczy, autonomiczny region...

Jesteśmy, działamy, Rozbratu nie oddamy - relacja z demonstracji

18-09-2019 / Rozbrat zostaje!

14 września o godzinie 13:00 na ulicy Pułaskiego, tuż przy istniejącym już 25 lat skłocie Rozbrat, rozpoczął się protest w...

Business as usual

21-10-2019 / Poznań

W poprzedni weekend postanowiliśmy przypomnieć o roli banku PKO BP, w inwestycji która będzie mieć katastrofalny wpływ na nasz klimat...

Mniej mitów, więcej faktów o Rozbracie

09-10-2019 / Rozbrat zostaje!

Rozmowa na temat sytuacji prawnej skłotu z Antonim Wiesztortem, działaczem warszawskiego i poznańskiego ruchu lokatorskiego, członkiem Kolektywu Rozbrat.