Sądzę, że niesprawiedliwie ocenia się większość tzw. zwykłych ludzi. Nie widzę niczego co mogłoby wskazywać, że są oni bardziej podatni na wpływ propagandy niż elita intelektualna. Za to mam pewne powody podejrzewać, że może być właśnie odwrotnie.
Noam Chomsky

Przed nami kolejne protesty pracownicze

rozbrat.org
Kilka głośnych ostatnich strajków i protestów pracowniczych spowodowało, iż pojawiły się opinie o znaczącym wzroście aktywności środowisk robotniczych, o nowej fali walk. Na ile takie opinie są uzasadnione? Czy faktycznie mamy do czynienia z jakimś zrywem pracowniczym? Jak można zinterpretować bieżącą sytuację ruchu pracowniczego w Polsce?

Od wiosny 2006 roku, kiedy strajk służby zdrowia, doprowadził do podwyżek sięgających 30%, w Polsce przybrała fala pracowniczych żądań rewindykacyjnych, spowodowana poprawą sytuacji na rynku pracy. Łączy się to ze spadkiem poziomu bezrobocia, na co wpływ miała zarówno możliwość podjęcia przez Polaków pracy za granicą, po przystąpieniu kraju do Unii Europejskiej w kwietniu 2004 roku, jak też przede wszystkim z poprawą koniunktury, zwłaszcza w tradycyjnych dla naszej gospodarki sektorach, na którą wpłynął dynamiczny rozwój gospodarek azjatyckich i rosnące globalne zapotrzebowanie na surowce i maszyny. Polska gospodarka, której struktura w dalszym ciągu w sporej części oparta jest na wytwarzaniu środków produkcji, odczuła poprawę sytuacji na rynku globalnym bardzo wyraźnie. Sprzyjało to także, ulokowanym w Polsce przez zachodnich inwestorów, typowo fordystycznym gałęziom przemysłu, jak np. przemysłowi motoryzacyjnemu, i oznaczało wzrost strukturalnej siły tradycyjnej wielkoprzemysłowej klasy robotniczej, która dodatkowo jest najlepiej zorganizowana. Zatem, nawiązując do kategorii stosowanych przez wybitną kanadyjska badaczkę, Beverly Silver(1), wzrost akcji rewindykacyjnej polskiej klasy pracowniczej, bierze się z jej wzmocnienia strukturalnego (zapotrzebowanie na siłę roboczą o odpowiednich kwalifikacjach), a w pewnym stopniu także organizacyjnego (wzrost znaczenia uzwiązkowionych branż).

Z drugiej strony pracodawcy (kapitał) nie zdołali odpowiedzieć na nową sytuację równie szybko. Pojawiające się jeszcze niedawno w liberalnej prasie informacje o możliwości ściągnięcia do Polski taniej siły roboczej z Ukrainy i Chin póki co się nie potwierdziły. Próby otwarcia polskiego rynku pracy dla pracowników ze Wschodu (co mogło zaowocować powstrzymaniem żądań płacowych polskich robotników) nie spowodowały to tej pory znaczących zmian na rynku pracy. Wręcz przeciwnie - przystąpienie Polski do strefy Schengen spowodowało raczej uszczelnienie wschodniej granicy. Ugrzęzły także w martwym punkcie, rozpoczęte przed trzema laty, prace nad dalszym uelastycznieniem kodeksu pracy. Nowe prawo mogłoby doprowadzić do osłabienia pozycji robotników, a zahamowanie tych prac to efekt głębokiego konfliktu w łonie elit władzy, obserwowany w czasie rządów PiS. Dopiero obecna względnie mocna pozycja PO, mogłaby skutkować próbą przeforsowania planowanych zmian ustawowych, o czym liderzy PO czasami wspominają. Przed podjęcie podobnych kroków paraliżuje ich jednak niebezpieczeństwo powrotu do rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Obserwowany zatem w ostatnich 2-3 latach wzrost wynagrodzeń, który jest szybszy niż wzrost PKB i inflacji, dowodzi zatem, że pracowniczy ruch rewindykacyjny, odnosi w walce z kapitałem konkretne sukcesy. Protesty pielęgniarek, czy ostatnio górników i pracowników hipermerketów, są tylko medialnymi przykładami bardzo wielu walk, których większość nie przeradza się jednak w otwarty konflikt (często wystarcza tylko groźba porzucenia pracy). Nie podważając oczywistego znaczenia ruchu rewindykacyjnego dla poprawy położenia robotników, trzeba stwierdzić, iż nie ma on jednak znamion ruchu antysystemowego. Opiera się on na drobniejszych konfliktach, w obrębie poszczególnych zakładów pracy, nie jest natomiast generalną odpowiedzią klasy pracowniczej na ustrojowe ograniczenia systemu kapitalistycznego. Mówiąc inaczej, poza żądaniami wzrostu płac, które oczywiście są słuszne i stanowią ważny element walki pracowników z pracodawcami, nie mamy do czynienia z próbą zmian ustrojowych, a nawet ze sformułowaniem ogólnych postulatów. Dlatego też polityczne znaczenie tych walk jest ograniczone, a konflikt nie ma charakteru otwartej konfrontacji z systemem. Już teraz potwierdzają to dane liczbowe, choć pełen statystyczny obraz pojawi się dopiero za jakieś 2 lata. Jeśli za wskaźnik wzrostu aktywności klasy pracowniczej przyjęli strajki to w ostatnich latach liczba ich wg Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wprawdzie wzrosła (z 2 w 2004 r., 8 w 2005 r. i 27 w 2006 r. ), ale w dalszym ciągu są to przypadki incydentalne. Przypomnijmy, że ostatnia największa fala strajków w Polsce wydarzyła się w latach 1992 i 1993 kiedy to wybuchły, wg GUS, kolejno 6362 i 7443 strajki. Jest to zatem, jak widzimy, różnica zasadnicza, której nie zmieni fakt, że między rokiem 2005 i 2006 wzrosła liczba sporów zbiorowych o ponad 70% (z 385 do 659). Wzrost ten może co najwyżej sugerować znaczne strukturalne osłabienie pozycji pracodawców, o czym wcześniej wspominałem.(2)

Obecna aktywność protestacyjna, wbrew potocznym odczuciom, jest także mniejsza niż w czasach całkiem niedawnej fali niezadowolenia społecznego w latach 2002-2003. Wówczas najważniejszym sposobem walki ruchu pracowniczego (czy szerzej społecznego) nie były strajki (wybuchło ich w 2002 roku jeden, a w 2003 roku - 26), ale demonstracje, manifestacje, blokady itd. W 2002 roku miało miejsce 600 zgromadzeń (manifestacje, pikiety, wiece) i 142 blokady, okupacje budynku i inne formy protestu. W rok później liczby te gwałtownie wzrosły; 2054 zgromadzenia oraz aż 2100 blokad i okupacji! Potem ilość tego typu protestów zaczęła gwałtownie spadać. W 2005 roku mieliśmy 1184 zgromadzenia i tylko 87 blokad i okupacji. To wprawdzie w dalszym ciągu znacznie więcej niż w roku 2000, 2001 czy nawet 2002, ale zdecydowanie (o blisko 3/4) mniej niż w 2003, a co ważniejsze, widać tu trend spadkowy.(3)

Jak widzimy, dostępne dziś dane statystyczne nie potwierdzają tezy o szczególnych napięciach społecznych, chociaż mamy do czynienia z ogólnym wzrostem poziomu walk społecznych w Polsce, obserwowanym od kilku lat w całej Europie. Obecne walki rewindykacyjne związane są z poprawą koniunktury gospodarki kapitalistycznej, ale nie przybierają potencjału rewolucyjnego, w tym sensie, że nie pociągają za sobą prób wymuszenia zmian ustrojowych. W przeciwieństwie do protestów z lat 1992-1993 i 2002-2003 nie wysuwa się dziś żadnych żądań politycznych, a konfliktu przebiega nie na linii pracownicy-państwo, czy pracownicy-państwo-pracodawcy, ale prawie wyłącznie na linii pracownicy-pracodawcy, poza wyjątkiem, kiedy państwo występuje w roli pracodawcy (np. służba zdrowia czy KWK Budryk).

Co dalej? Osobiście jestem przekonany o cykliczności występowania konfliktów pracowniczych, a łączy się to oczywiście z cyklicznością koniunktury i kryzysów systemu kapitalistycznego w ogóle. Badania na tą problematyką mają bardzo długą historię. Obok analizy cykli długoterminowych, prowadzonych np. przez Kondriatiewa, wielu ekonomistów i socjologów podnosiła rangę występowania cykli krótszych ok. 10-letnich. Możemy wymienić tu choćby prace L. Mendelsona czy J. Schumpetera. Cykliczność konfliktów społecznych w Polsce jest bardzo dobrze widoczna, o czym pisałem w artykule: "Anatomia polskich protestów pracowniczych". O ile nie damy się uwieść niebezpieczeństwom jednostronnego ujęcia deterministycznego, analiza cykli pozwala na podtrzymanie mojej wcześniejszej tezy (patrz wspomniany artykule), która mówi, że następny przypływ niepokojów pracowniczych będzie miał miejsce prawdopodobnie ok. 2012 roku. Z każdym rokiem widzimy, jak nabrzmiewa kolejny kryzys gospodarki kapitalistycznej, który także w naszym regionie doprowadzi do wzrostu poziomu walk społecznych. Prawdopodobnie przybiorą one nie mniejszych zakres i natężenie niż walki jakie wybuchły w latach 1992-1993 i 2002-2003, ale możemy być też pewni, że pod wieloma względami będą one też od nich różne.

Na co powinniśmy zwrócić moim zdaniem uwagę? Obecnie system ma charakter stabilny: spada bezrobocie, rosną wynagrodzenia i spożycie, rozwija się produkcja mieszkaniowa, otwarły się nowe rynki pracy, panuje ogólna koniunktura, nie tylko w Polsce ale na świecie itd. Standard materialny życia ludności podniósł się jednak nie dzięki wyższym zarobkom, ale przede wszystkim kredytom (zadłużenie Polaków gwałtownie wzrosło w ciągu ostatnich 3-4 lat i już milion osób ma kłopoty ze spłatą rat). W literaturze socjologicznej wielokrotnie zastanawiano się na tym, jakie okoliczności poprzedzają wybuch społeczny. Jedna z tez głosi, że dochodzi do tego nie wtedy, gdy sytuacja ekonomiczna jest wyjątkowo zła, albo, tym bardziej, gdy jest wyjątkowo dobra, ale kiedy ma miejsce pewna sekwencja zdarzeń: najpierw poprawa materialnego położenia ludności, a potem - gwałtowne pogorszenie. Istnieją przesłanki, by twierdzić, iż właśnie tą drogą rozwija się sytuacja w Polsce. Ważnym symptomem jest oczywiście obserwowany kryzys finansowy globalnej gospodarki kapitalistycznej, seria bankructw banków i kryzys na rynku kredytów hipotecznych. Jest on już nieuchronny, a spór trwa tylko o to, na ile okaże się głęboki i jakie przyniesie konsekwencje. Z jednej zatem strony mamy wzrost materialnego poziomu życia i związanych z tym oczekiwań społecznych, a z drugiej - nadciągający kryzys. Niektórzy liberalni publicyści już ostrzegają władze, że retoryka cudu gospodarczego obecnego neoliberalnego rządu tylko zaognia sytuację, a nastroje raczej trzeba raczej studzić, bo zbliża się recesja. Wydaje się, że reakcją społeczeństwa na nieuniknioną i prawdopodobnie gwałtowną zmienię sytuacji, będzie kolejna falą niezadowolenia społecznego. Dzisiejszy ruch rewindykacyjny jest zaś to tylko preludium.

Jarosław Urbański

Przypisy

1) Patrz: "Wywiad z Beverly J. Silver", Biuletyn Poznańskiej Biblioteki Anarchistycznej, nr 5, maj 2007, str. 4-13

2) Źródło: Roczniki Głównego Urzędu Statystycznego

3) Dane za Komendą Główną Policji


Artykuł ukazał się na łamach polskiej edycji Le Monde Diplomatique w kwietniu 2008 roku

Tego samego autora

Brak pasujących artykułów


Dodaj komentarz

Komentarze użytkowników niezalogowanych podlegają moderacji, mogą pojawić się dopiero po zatwierdzeniu przez administratora systemu.


Informacje

Edytuj

Ilość skrótów artykułów:

Ilość linków:

Możesz zmienić kolejność wyświetlania przesuwając tytuły na liście poniżej:

  • Informacje
  • Kultura
  • Historia
Zapisz
Anuluj
Resetuj

Kraj

Image - Strajk artystów – 24 maja dniem bez

Strajk artystów – 24 maja dniem bez

24 maja polscy artyści zamierzają przeprowadzić strajk. Zamkniętych zostanie ponad 50 galerii, sal wystawowych i muzeów. W Poznaniu do strajku przyłączyły się Galeria Miejska Arsenał, Pies, Stereo i Ego. Domagają

poniedziałek, 21 maja 2012

Poznań

Image - Będą sądzić za udział w protestach w obronie lokatorów z

Będą sądzić za udział w protestach w obronie lokatorów z

Jutro, 24 maja,  o godzinie .13:30 w sali nr 300 Sąd Rejonowego przy ulicy Młyńskiej rozpocznie się proces aktywisty związanego z Federacją Anarchistyczną. Zarzuca mu się przewodzenie nielegalnemu zgromadzeniu w

środa, 23 maja 2012

Ruch wolnościowy

Image - Pierwsze urodziny Syreny

Pierwsze urodziny Syreny

Warszawski Kolektyw Syrena obchodzi pierwsze urodziny swojego istnienia – z tej okazji Kolektyw Rozbrat składa czarno-czerwone życzenia urodzinowe wszystkim uczestniczkom i uczestnikom Waszego kolektywu. Gdybyśmy mieli przyznawać „Rozbratowe Oskary” dostalibyście w ty

sobota, 21 kwietnia 2012

Kultura

Edytuj

Ilość skrótów artykułów:

Ilość linków:

Możesz zmienić kolejność wyświetlania przesuwając tytuły na liście poniżej:

  • Informacje
  • Kultura
  • Historia
Zapisz
Anuluj
Resetuj

Film

Image - Ku przyszłości

Ku przyszłości

Zaledwie w ubiegłym tygodniu mieszkańcy Mielna - pomimo finansowanej z podatków nas wszystkich rządowej propagandy proatomowej - jasno powiedzieli NIE dla budowy elektrowni w ich miejscowości. Zdrowy rozsądek zwyciężył, ale

czwartek, 23 lutego 2012

Muzyka

Image - Breakdance na Rozbracie

Breakdance na Rozbracie

28 kwietnia na poznańskim skłocie Rozbrat odbył się Dancers Jam, który ściągnął zajawkowiczów z całego miasta. Była to świetna okazja by potańczyć, czy po prostu poobserwować kilkanaście osób dzielących się

wtorek, 15 maja 2012

Teatr

Image - Osadzeni - po obu stronach muru (w Teatrze Ósmego

Osadzeni - po obu stronach muru (w Teatrze Ósmego

Kiedy w latach 80. działacze i działaczki opozycji masowo byli skazywani za polityczną aktywność, pojawiła się pewnego typu (nie u wszystkich oczywiście) wrażliwość na los kryminalistów, z którymi przyszło się

poniedziałek, 6 lutego 2012

Historia

Edytuj

Ilość skrótów artykułów:

Ilość linków:

Możesz zmienić kolejność wyświetlania przesuwając tytuły na liście poniżej:

  • Informacje
  • Kultura
  • Historia
Zapisz
Anuluj
Resetuj

Walki społeczne w Polsce

Image - Galicyjskie divide et impera. Czego nie zauważył P.

Galicyjskie divide et impera. Czego nie zauważył P.

Utrzymany w antypańszczyźnianym tonie tekst Przemysława Wielgosza nt. Jakuba Szeli jest – jak każdy artykuł historyczny, pisany z lewicowej perspektywy – niewątpliwie potrzebny w zdominowanej przez prawicowy dyskurs o przeszłości

wtorek, 8 maja 2012

Walczący Poznań

Image - Rocznica protestu kolejarzy z 1920 roku

Rocznica protestu kolejarzy z 1920 roku

Dziś mija kolejna rocznica tragicznego w skutkach protestu poznańskich kolejarzy. Bezpośrednią przyczyną demonstracji były rosnące ceny. Sejm w Warszawie zadecydował pod koniec stycznia 1920 r. o przyznaniu kolejarzom tzw. dodatku

czwartek, 26 kwietnia 2012

Walki społeczne na świecie

Image - Walka z anarchizmem w Europie

Walka z anarchizmem w Europie

Nie ulega wątpliwości, że żaden z ruchów społecznych, które rzuciły wyzwanie dziewiętnastowiecznym realiom polityczno-ekonomicznym nie wywołał tak ostrej i jednolitej reakcji, jak właśnie ruch anarchistyczny. Żaden z nich nie potrafił

piątek, 11 czerwca 2010

Reklama
Włącz obsługę Java Script w swojej przeglądarce lub skorzystaj z innej przeglądarki, aby wyświetlić ten film. Konieczna może być również aktualizacja Twojego Flash Playera.
  • Alterinfo
  • Oficyna Trojka

š! #5 December 2009 After Snowfall

Nowości książkowe :: 21 maja

  š! #5 contains comics from international cartoonists about the freezing theme "After Snowfall"   Artists: Aisha Franz (Germany), Anna Sailamaa (Finland), Ernests Kļaviņš (Latvia), Hironori Kikuchi (Japan), IgnCena: 25,00 zł (5% VAT)

Więcej...

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian
Pogoda