10 akapitów przeciwko jednemu zgniłemu jabłku – iNiewolnictwo w Foxconnie

  • przyjaciele gongchao
  • sobota, 04 styczeń 2014
Tekst został napisany w marcu 2013 r. i pochodzi ze strony gongchao.org 工潮 gongchao (wymawiaj: gong czao) w języki chińskim oznacza strajk, ruch strajkowy czy falę strajków, mobilizację pracowników lub ruch pracowniczy. Gongchao.org została stworzona we wrześniu 2008 r. jako projekt mający analizować i dokumentować niepokoje pracownicze i ruchy społeczne w Chinach z perspektywy walki klasowej, migracji i płci społeczno-kulturowej. Obok pisania i tłumaczenia tekstów i książek, gongchao.org bierze udział w projektach badawczych, przeprowadza wywiady w Chinach i organizuje wykłady i dyskusje o walce chińskich pracowników w całej Europie jak i poza nią. Poza polską podstroną, na gongchao.org znajduje się obszerna baza tekstów m.in. w języku angielskim i niemieckim). Druga część tekstu jet fragmentem książki „Niewolnicy Apple'a. Wyzysk i opór w chińskich fabrykach Foxconna”, wydanej w grudniu 2013 r. przez wydawnictwo Bractwo Trojka.

1 | Prolog

Foxconn to największy na świecie producent elektroniki dla firm Apple, Sony, Google, Microsoft, Amazon i innych. Posiada wielkie fabryki w Chinach, a także innych krajach. Pracownicy Foxconna są iNiewolnikami (iSlaves), wytwarzającymi w fatalnych warunkach pracy nasze narzędzia komunikacji, takie jak iPhony, Kindle czy Playstation.

W 2010 r. chińskimi fabrykami Foxconna wstrząsnęła fala samobójstw pracowników, która przykuła uwagę świata. Wyrazy oburzenia doprowadziły do tego, że Foxconn obiecał poprawę warunków pracy i podwyżkę wynagrodzeń, ale od tego czasu sytuacja się nie poprawiła. Foxconn przyspieszył przenoszenie fabryk wgłąb Chin, zatrudnia uczących się praktykantów w charterze „jeszcze tańszej” siły roboczej, ukrywa wypadki przy pracy, aby zaoszczędzić jeszcze więcej i nadal czerpie korzyści z reżimu zarządzania opartego na wojskowej dyscyplinie (1).

Jednak pracownicy i pracownice Foxconna wcale nie są cichymi ofiarami wyzysku i represji ze strony firmy. Stosują codzienne formy oporu wobec rytmu linii montażowych, ale też organizują strajki i zamieszki.

2 | Model „podłej produkcji”

Podwykonawcy produkujący na zamówienie to firmy, które oferują swoje zdolności produkcyjne właścicielom marek nieposiadających fabryk. Model ten wypracowano w latach 70. i 80. nie tylko w branży elektronicznej, ale również w przemyśle włókienniczym i obuwniczym. Wiele z tych fabryk znajduje się w specjalnych strefach ekonomicznych w państwach o niskich płacach – w Azji, Ameryce Łacińskiej i Europie Wschodniej.

Od lat 80. Foxconn przekształcił się z małego podwykonawcy w największego na świecie producenta, zatrudniającego w samych Chinach ponad milion pracowników. W swoich fabrykach w całych Chinach, w których pracują dziesiątki tysięcy czy nawet setki tysięcy pracowników (np. w Shenzhen, Kunshan, Taiyuan, Hangzhou, Chengdu, Zhengzhou, Langfang), Foxconn obsługuje niemal sam wszystkie etapy rozwijania i produkcji urządzeń elektronicznych, produkując części zarówno przy wykorzystaniu tradycyjnych rozwiązań technicznych, jak i montując w zaawansowanych technologicznie montowniach. Foxconn udoskonalił system produkcyjny, postrzegany jako modelowy dla fabryk produkujących dla globalnego rynku i globalnych łańcuchów produkcyjnych.

3 | Zwyczajny wyzysk

Angielskie słowo „iSlave” (tłumaczone tutaj jako iNiewolnik) można również zapisać w postaci „I slave” – w polskim przekładzie: „ja służę, tyram, haruję”. Odnosi się do harowania dla szefa w dobie Internetu, do podległości kapitalistycznemu wyzyskowi i brutalnemu reżimowi fabrycznemu. Warunki pracy w Foxconnie charakteryzują się typowym dla tayloryzmu procesem produkcji przy liniach montażowych i stanowiskach pracy, systemem zmianowym z obowiązkowymi i częściowo niezapłaconymi godzinami nadliczbowymi, ścisłym i często despotycznym nadzorem, szybkim tempem pracy i jej intensywnością oraz niebezpiecznymi warunkami pracy – zarówno w odniesieniu do maszyn wysokiego ryzyka, jak również toksycznych surowców, co prowadzi do wypadków przy pracy i chorób zawodowych (3).

Autorytarny styl zarządzania oznacza m. in. ścisłą kontrolę w miejscu pracy, surowe kary nawet za drobne „przestępstwa” i przeszukiwania przez ochroniarzy. Przeludnione hotele robotnicze, w których mieszka większość pracowników, są przedłużeniem miejsca pracy i linii montażowej, ze strzeżonymi bramami, obowiązkowymi dla mieszkańców pracami porządkowymi i rozmieszczeniem pracowników z różnych działów i zmian w jednym pokoju, co prowadzi do izolacji, braku snu i konfliktów między pracownikami. Foxconn wykorzystuje tę politykę do tego, aby dzielić pracowników i przeciwdziałać zbiorowemu oporowi.

4 | Tańsi od tanich


Większość pracowników produkcyjnych to migranci w wieku od 16 do 25 lat, a 60 proc. z nich to mężczyźni (4). Zazwyczaj otrzymują od 1300 do 2300 juanów miesięcznie (łącznie z wynagrodzeniem za nadgodziny daje to od 160 do 280 euro, czyli od 650 do 1200 zł). Mimo że jest to teoretycznie więcej, niż wynosi ustawowa płaca minimalna w regionie, wciąż nie wystarczy, by osiąść w mieście, założyć rodzinę lub utrzymać się na poziomie, na jakim chcą żyć pracownicy.

Foxconn corocznie zatrudnia także dziesiątki tysięcy przeważnie 16-18-letnich uczniów szkół technicznych w charakterze tzw. praktykantów, aby obejść przepisy prawa pracy, w tym regulacje dotyczące płacy minimalnej (5). Często to szkoła zmusza ich do pracy dla Foxconna, traktując ją jako etap przeszkolenia zawodowego. Formalnie robią staż po to, by nabrać kwalifikacji zawodowych, choć w rzeczywistości pracują na liniach montażowych wraz z innymi pracownikami, za niższe płace. Można ich też łatwo zwolnić bez odszkodowania. Uczniowie ci są elastyczną rezerwową armią pracowników, z której pracy korzysta wiele innych firm w Chinach, nie tylko Foxconn.

5 | Rebelie i zamieszki

Historia iNiewolników to historia wyzysku i represji oraz codziennego oporu i walki. Walki przeciwko dominacji kapitału nad pracownikami, kontroli nad produkcją, o intensywność i tempo pracy (produkcję wartości wymiennej), jak i o jakość produkowanych towarów (produkcję wartości użytkowej).

Pracownicy Foxconna narzekają na szereg problemów: niskie płace, brutalny rytm maszyny, bezsensowność pracy i nudę, niebezpieczne środowisko pracy, despotycznych przełożonych i zatłoczone hotele robotnicze. Porównują Foxconn do więzienia, a jedzenie serwowane w stołówkach do paszy dla świń. Nienawidzą codziennego wykończenia. Mówią: „Będziesz głupi, jeśli zostaniesz dłużej w Foxconnie” lub „Foxconn mnie zdradził, nie podaruję mu tego!” (6).

Poza tym, że głosują nogami – w Foxconnie rotacja pracowników jest bardzo duża – pracownicy często stosują codzienne formy oporu, takie jak sabotaże lub spowolnienia pracy, a niekiedy wspólnie walczą, organizując strajki. Tak jak w zespole fabryk w Zhengzhou w październiku 2012 r. i w Fengcheng w styczniu 2013 r. Tam, gdzie te formy walki zostały zablokowane przez militarny reżim Foxconna, wybuchły również zamieszki, jak w Chengdu w czerwcu 2012 r. oraz w Taiyuan we wrześniu 2012 r. (7).

6 | Zapobiegając temu, czemu zapobiec się nie da

Od 2000 r. w wielu chińskich ośrodkach przemysłowych wzrosła liczba walk toczonych przez migrujących pracowników – ich pierwszym szczytem była fala strajków w przemyśle samochodowym latem 2010 r. Przedsiębiorstwa zostały zmuszone do podniesienia płac. Przyczyniło się do tego też to, że Komunistyczna Partia Chin (KPCh), obawiając się, że niepokoje pracownicze zdestabilizują jej panowanie, podnosiła corocznie oficjalną płacę minimalną w regionie średnio o 12,5 proc. od 2006 do 2011 r. Przewidywany dalszy roczny wzrost płacy minimalnej ma wynieść do 2015 r. co najmniej 13 procent (8).

Foxconn podniósł płace pod presją publiczną po fali samobójstw w chińskich fabrykach w 2010 r.(tylko po to, by obciąć dodatkowe świadczenia i płacę za nadgodziny), ale także przyspieszył przenoszenie jednostek produkcyjnych z południowo-wschodniego wybrzeża wgłąb Chin, gdzie płace są niższe nawet o połowę. W ten sposób wykorzystał konkurencję między chińskimi regionami czy gminami o inwestycje i otrzymał duże wsparcie finansowe ze strony państwa. Jednocześnie Foxconn wciąż inwestuje w nowe maszyny i nową technologię, jak dotąd nie po to, aby zastąpić pracę ludzi, lecz by jeszcze bardziej obniżyć jej kwalifikacje i wartość oraz zoptymalizować podporządkowanie pracy rytmowi maszyn. Jednak ani przestrzenne, ani technologiczne przesunięcia nie mogą zapobiec temu, czemu zapobiec się nie da: większość udokumentowanych walk po 2010 r. miała miejsce w fabrykach znajdujących się na nowo zagospodarowanych terenach.

7 | Taktyka dywersji


Od lat KPCh próbowała zapobiec niepokojom pracowniczym nie tylko poprzez podnoszenie płac minimalnych i poprzez represje, ale również przez skanalizowanie niezadowolenia pracowników. Wentylem bezpieczeństwa miały być instytucje mediacji, sądy pracy i bezpośrednie zaangażowanie urzędów pracy. Ponieważ te środki nie powstrzymały nawracających fal niepokojów pracowniczych w ostatnich kilku latach – przeciwnie, miała miejsce ich eskalacja latem 2010 r. – KPCh eksperymentuje z wprowadzeniem zmian w modelu związkowym. Chce częściowo zastąpić odgórne mianowanie oficjeli związków zawodowych i zezwolić na przeprowadzenie wyborów związkowych w niektórych zakładach pracy, gdzie w ostatnim czasie doszło do niepokojów pracowniczych (takich jak fabryka Hondy w Foshan, gdzie rozpoczęła się fala strajkowa w 2010 r.).

Na początku 2013 r. Foxconn poinformował, że do lipca przeprowadzi wybory na przedstawicieli związkowych w swoich zakładach pracy. Wybory mają się odbywać co pięć lat. Oficjalny związek partii komunistycznej działa w zakładach Foxconna od 2006 r., pod ścisłym nadzorem zarządu. „Demokratyczna” legitymizacja przedstawicieli związkowych w zakładach pracy ma na celu ocieplenie wizerunku Foxconna, o którym dziś mówi się jako o 'sweatshopie', czyli fabryce wyzyskującej pracowników. Foxconn chce osłabić niezależny od związków zawodowych opór pracowniczy, który doprowadził do strajków i innych działań. Dzięki reformie modelu związkowego zarząd uzyska więcej informacji na temat niezadowolenia pracowniczego, tak aby mógł podjąć środki zaradcze i zapobiec działaniom zbiorowym już na wczesnym ich etapie.

8 | Kampania (jedynie) oczerniająca


Foxconn zbiera dużo krytyki i ataków za brutalny wyzysk i fatalne warunki pracy – podobnie jak Apple: ta amerykańska firma i jej lśniąca marka symbolizuje globalną kapitalistyczną kulturę opartą na okrutnej formie zarobkowego niewolnictwa – w fabrykach dostawców takich jak Foxconn, w sklepach Apple i nie tylko.

Międzynarodowa kampania wymierzona w te firmy rozpoczęła się jeszcze przed samobójstwami w 2010 r. i ma na celu skompromitowanie firm, wywieranie presji opinii publicznej, organizowanie bojkotów konsumenckich – z nadzieją, że zmusi to Foxconna do poprawy warunków pracy (9). Trudno powiedzieć, jak duży wpływ miała ta kampania. Z pewnością Apple troszczy się o swój wizerunek po to, by utrzymać sprzedaż, ale do tej pory Apple i Foxconn składali jedynie teatralne obietnice i wprowadzali kosmetyczne zmiany. Czego innego możemy się spodziewać? Rzeczywistą presję wywiera duża rotacja pracowników, połączoną z niedoborem siły roboczej w centrach przemysłowych Chin i częstymi walkami pracowników w fabrykach Foxconna.

Jednak nie chodzi właściwie o efektywność kampanii oczerniających i nie tylko przeciwko określonym firmom. Większość z tych kampanii rodzi (lub pogłębia) następujące problemy: (1) ogranicza się do krytyki „nadmiernego wyzysku”, „chciwych szefów”, „niedemokratycznych firm” i „kampanii antyzwiązkowych”. Prowadzi to do żądania „społecznej odpowiedzialności” biznesu, „demokratycznych” mediacji w konflikcie między kapitałem a pracą, a nawet gorzej: do żądania interwencji (autorytarnego) państwa, by zaprowadzić czy przywrócić „sprawiedliwość społeczną”; (2) kampanie często promują (niezależne) związki zawodowe, układy zbiorowe i inne formy negocjacji między kapitałem a pracownikami; oraz (3) kampanie apelują o wsparcie walk pracowników z zewnątrz, do „konsumentów” w „bogatych krajach” mających wesprzeć „producentów”, których przedstawia się jako słabych/słabe (lub jako ofiary) z „biednych krajów”.

9 | Nigdy więcej iNiewolnictwa


Mimo dobrych intencji (1) ta krótkowzroczna (ideologiczna) krytyka kapitalizmu prowadzi do iluzji, że do głębokiej zmiany doprowadzą reformistyczne mediacje. W walce klasowej nie chodzi o wahadłowe następowanie po sobie okresów walki pracowniczych i manewrów kapitału, lecz o zniesienie wyzysku. Ponadto (2) pracownicy Foxconna poprawią swoje warunki pracy, jeśli będą polegać na swojej sile, która wyrażać się będzie w odmowie pracy w trakcie strajków i innych form walki na terenie fabryk Foxconna. Jakikolwiek związek zawodowy może negocjować korzystne porozumienia w trakcie negocjacji zbiorowych tylko jeśli pracownicy będą w stanie dalej prowadzić tego rodzaju wspólne działania. Wreszcie, (3) ta zgubna i błędna interpretacja tego, jak utorować drogę do zjednoczonej walki różnych proletariackich podmiotów na całym świecie pogłębia podziały między klasami pracowniczymi w różnych częściach świata.

W czasach głębokiego kryzysu kapitalizmu, gdy na całym świecie pojawiają się nowe ruchy klasowe, które pokazują, że są zdolne się samoorganizować, kampanie te mają sens, jeśli atakują wszystkie struktury kapitalistycznego wyzysku i nie domagają się mediacji między klasami, a także polegają na wzajemnej solidarności pomiędzy równymi sobie. Solidarność jest możliwa, gdy (potencjalnie) zbuntowane i wzmocnione podmioty dostrzegają wspólne cele i łączą swoje walki. W przypadku Foxconna oznaczałoby to, że robotnicy przemysłowi w fabrykach Foxconna w Chinach (lub w Czechach i w innych krajach), górnicy kopalniach koltanu w Kongo, sprzedawcy w sklepach Apple i pracownicy call center na całym świecie i inni, walczyliby przeciwko wyzyskowi ich samych oraz nawiązywaliby do wyzysku i walk w całym łańcuchu produkcyjnym.

10 | Epilog


Co szokuje, to nie ekstremalność i podłość wyzysku oraz zastraszania w Foxconnie, ale ich rutynowość i znormalizowanie. Termin iNiewolnik (iSlave) oznacza nie tylko tę szczególną formę niewolnictwa zarobkowego, ale i to, jak sama praca najemna prowadzi do wyzysku: podporządkowanie autorytarnemu reżimowi produkcji i wydzieranie wartości dodatkowej poprzez wyniszczający proces pracy. Innymi słowy, brutalny wyzysk w Foxconnie nie wynika z diabelskich pomysłów kapitalistów w tej firmie (choć pewnie takowe mają), lecz z logiki akumulacji kapitału. Despotyczne zarządzanie jest strategią dominacji i ucisku siły roboczej, i jako takie jest reakcją na codzienny opór i „oddolną” walkę pracowników.

W tej codziennej walce iNiewolników chodzi o to, jak bardzo i za jaką cenę wyzyskiwana będzie ich siła robocza, lecz także o to, czy w ogóle powinni wykonywać tę męczącą, monotonną i niebezpieczną pracę w fabryce. Oni nie są biednymi trybami w kapitalistycznej maszynie – jak widzą ich kapitaliści – lecz siłą, która nieustannie niszczy plan produkcji i reprodukcji kapitału. Pracownicy Foxconna reprezentują konflikt klasowy w globalnych fabrykach w Chinach i stąd ich walka jest częścią obecnie wzmożonych globalnych walk klasowych, które są źródłem i wynikiem kryzysu samego kapitalizmu. Wszystko będzie możliwe, jeśli siła pracowników w chińskich fabrykach wzrośnie do tego stopnia, że zniszczy dotychczasowy globalny łańcuch akumulacji kapitału. Nie poprzestańmy tylko na obserwowaniu i czekaniu w nadziei, że to nastąpi.

* * * * * * *

apple okładka-sredniaRelacja pracownika Foxconna w Chongqing
(fragment książki „Niewolnicy Apple'a. Wyzysk i opór w chińskich fabrykach Foxconna”)

„Panem i władcą jest maszyna”
Yang, student i pracownik produkcyjny

Normy produkcyjne i kontrole jakości dawały się pracownikom we znaki w równym stopniu jak przemoc werbalna. Najwyraźniej rzucało się to w oczy podczas porannych apeli. Na początku wyczytywano wszystkie nazwiska. Następnie kierownik linii wyjaśniał, jakie zadania są do wykonania i wskazywał na takie problemy jak brak czystości w miejscu pracy, nieporządek na
stołach montażowych, rozmowy w czasie pracy i niechlujne wykonanie. Co dzień rano musieliśmy najpierw wysłuchać krytyki. (…)
Przełożeni represjonują pracowników, a maszyny odbierają im poczucie sensu i wartości życia. Praca w fabryce nie wymaga żadnego zaangażowania umysłowego. Codziennie powtarzane są takie same, proste ruchy ciała, przez co ludzie stają się z dnia na dzień coraz bardziej apatyczni i nieczuli.

Myślami są zawsze gdzie indziej, nie na miejscu. Zauważyłem, że podczas pracy coraz częściej zdarzały mi się zaćmienia umysłu. Wszystkie swoje ruchy już zautomatyzowałem, a potem nagle zrywałem się przestraszony, nie pamiętając, czy już obrobiłem poprzednią część, czy też nie. (...) Często miewałem odczucie, że maszyna jest panem i władcą, a ja niewolnikiem, który musi czesać jej włosy. Nie mogłem czesać ani zbyt wolno, ani zbyt szybko. Musiałem czesać schludnie i porządnie, nie niszczyć włosów, uważać, żeby nie upuścić grzebienia, a jeżeli nie zrobię tego tak, jak należy, zostanę ukarany. (…)

Pewnego dnia jedna z koleżanek opowiedziała mi, że w styczniu tego roku nie zapłacono im za nadgodziny i w związku z tym pracownicy odmówili dalszej pracy. (...) Niektórzy podjęli inicjatywę i tego dnia odmówili pracy w nadgodzinach. Inni pracownicy od razu się przyłączyli i na koniec normalnej zmiany większość osób, zamiast zostać na nadgodziny, opuściła halę. Pewne osoby, które wówczas tę akcję zainicjowały, opuściły potem firmę lub zostały przeniesione do innych działów.

W halach produkcyjnych często obserwowałem, jak ludzie szukali okazji, aby poleniuchować. Pewnego dnia podszedł do mnie kolega Ming. Mimo że byliśmy w dobrych, koleżeńskich stosunkach, wyraziłem zdziwienie, dlaczego Ming w czasie pracy nie ma nic do roboty. „Zepsuła się maszyna”, powiedział. Odpowiedziałem: „No to super”. Postał przy mnie chwilę, a potem wyszeptał mi do ucha: „Zepsułem ją specjalnie. Wcisnąłem tylko przycisk alarmowy i maszyna się zatrzymała. Ustawiłem wyłącznik sieciowy w pozycji wyjściowej, żeby nikt się nie zorientował, co się stało”. Inny kolega przyznał mi się, że czasem kiedy jest za dużo pracy, albo kiedy chce odpocząć, części zgodne z normą traktuje jak wadliwe i uszkadza je, żeby potem móc montować je ponownie. W ten sposób może zredukować zaplanowaną normę produkcyjną i obniżyć tempo pracy. Powiedział też: „Kiedyś mój kolega na nocnej zmianie wyrzucił całe dwa kartony dobrych części”. Istnieje oczywiście również prosta i bardzo bezpośrednia forma oporu, to jest umowa z własnymi nogami, czyli: po prostu odejść. Kiedyś po zakończeniu zmiany dostałem od kolegi SMSa: „Wypowiadam umowę! Nic się nie stało, ale mam dość nocnych tortur”. Przepracował w Foxconn zaledwie 35 dni.

Przypisy

(1) Wniosek ten wynika z projektu badawczego na temat Foxconna udokumentowanego w książce: Pun Ngai, Lu Huilin, Guo Yuhua, Shen Yuan (2012): Wo Zai Fushikang (Me at Foxconn), Pekin. Polskie wydanie: Niewolnicy Apple'a. Wyzysk i opór w chińskich fabrykach Foxconna (2013) Poznań, Oficyna Wydawnicza Bractwa Trojka. Zobacz też: http://www.gongchao.org/pl/niewolnicy-apple-a/FrontPage

(2) Angielskie słowo „niewolnik” pochodzi od starofrancuskiego „sclave”, od średniowiecznego łacińskiego słowa „sclavus”, od greckiego bizantyjskiego σκλάβος (sklábos). Słowo σκλάβος z kolei pochodzi od słowiańskiego etnonimu Slav, ponieważ w czasie niektórych wojen we wczesnym średniowieczu wielu Słowian zostało schwytanych i dostało się do niewoli. (http://en.wikipedia.org/wiki/Slave). Przedrostek „i“ w słowie iPhone czy iPad odwołuje do internetu, ale również do indywidualności, zobacz: http://www.quora.com/History-of-Apple-Inc/How-did-Apple-choose-the-i-naming-convention-iMac-iPod

(3) Więcej informacji w języku angielskim: http://www.gongchao.org/en/islaves-struggles. Ciekawy wywiad z byłym pracownikiem Foxconna opisującym warunki pracy: http://www.youtube.com/watch?v=lhf0tgtXd8c&feature=youtu.be

(4) Zmieniło się to w ostatnim dziesięcioleciu. Wcześniej zdecydowaną większość pracowników stanowiły kobiety, ale ze względu na niedobór siły roboczej w ośrodkach przemysłowych, zwłaszcza w dolinie rzeki Perłowej, Foxconn zaczął zatrudnić więcej mężczyzn.

(5) Praktykanci w 2010 r. stanowili do 15 proc. całkowitej siły roboczej w Foxconnie, zobacz: Pun Ngai/Chan, Jenny: The Spatial Politics of Labor in China: Life, Labor, and a New Generation of Migrant Workers. The South Atlantic Quarterly 112:1, zima 2013.

(6) Zobacz historie pracowników w pozycji wymienionej w przypisie pierwszym.

(7) Lista strajków i zamieszek w zakładach Foxconna, zobacz tabela na: http://www.gongchao.org/en/Texts/2013/list-of-labor-unrest-at-foxconn

(8) Zobacz http://www.reuters.com/article/2012/02/08/us-china-economy-jobs-idUSTRE8170DY20120208; według innych obliczeń w Chinach „płace realne obliczone zgodnie zwartością dolara w 2005 r. wzrosły o 350 proc. w ciągu ostatnich 11 lat”: http://www.ft.com/intl/cms/s/0/7412b714-6fc3-11e2-8785-00144feab49a.html#axzz2LeN0U055

(9) Przykładem tej kampanii są Good Electronics http://goodelectronics.org/ i Make IT Fair http://makeitfair.org.

 

Ludzie czytają....

Biji Rojava! - Kurdowie się nie poddają

11-10-2019 / Walka klas

Od kilku dni z całego świata płyną doniesienia o tureckiej agresji na położoną w północnej Syrii Rożawę, multietniczy, autonomiczny region...

Business as usual

21-10-2019 / Poznań

W poprzedni weekend postanowiliśmy przypomnieć o roli banku PKO BP, w inwestycji która będzie mieć katastrofalny wpływ na nasz klimat...

Mniej mitów, więcej faktów o Rozbracie

09-10-2019 / Rozbrat zostaje!

Rozmowa na temat sytuacji prawnej skłotu z Antonim Wiesztortem, działaczem warszawskiego i poznańskiego ruchu lokatorskiego, członkiem Kolektywu Rozbrat.

Przeciwko tureckiej inwazji! Stop rzezi Kurdyjek i Kurdów!

10-10-2019 / Świat

Pod cyniczną nazwą „Źródło pokoju” 9 października wojska tureckie, na rozkaz prezydenta Erdogana rozpoczęły inwazję militarną w północnej Syrii. W...