Publicystyka

Tekst został napisany w marcu 2013 r. i pochodzi ze strony gongchao.org 工潮 gongchao (wymawiaj: gong czao) w języki chińskim oznacza strajk, ruch strajkowy czy falę strajków, mobilizację pracowników lub ruch pracowniczy. Gongchao.org została stworzona we wrześniu 2008 r. jako projekt mający analizować i dokumentować niepokoje pracownicze i ruchy społeczne w Chinach z perspektywy walki klasowej, migracji i płci społeczno-kulturowej. Obok pisania i tłumaczenia tekstów i książek, gongchao.org bierze udział w projektach badawczych, przeprowadza wywiady w Chinach i organizuje wykłady i dyskusje o walce chińskich pracowników w całej Europie jak i poza nią. Poza polską podstroną, na gongchao.org znajduje się obszerna baza tekstów m.in. w języku angielskim i niemieckim). Druga część tekstu jet fragmentem książki „Niewolnicy Apple'a. Wyzysk i opór w chińskich fabrykach Foxconna”, wydanej w grudniu 2013 r. przez wydawnictwo Bractwo Trojka.
sobota, 14 grudzień 2013 Marek Piekarski Kontrola społeczeństwa

Gentryfikacja pod choinkę

Środa, godzina 15.00. Dostaję sms-a "Tej, ponoć dziś o 17 w Technikum Kolejowym jest spotkanie o naszym fyrtlu, pseudo rewitalizacja puka do naszych drzwi. Pójdziesz?". Kończę robotę, wsiadam na rower i jadę na złamanie karku, myśląc, kto też na 17. robi spotkanie? Jadąc wybieram telefony do sąsiadów. Słyszałeś o spotkaniu? Nie! - odpowiadają wszyscy po kolei. Wchodzę do sali. Rzut oka: architekci, Zarząd Dróg Miejskich (ZDM), dyrektorzy, radni... Na 50 osób pięciu normalsów. Bryluje radny Wiśniewski. Widać, że bierze przykład z mistrza tego typu ceremonii Ryszarda Grobelnego. Widać jak aspiruje do prezydenckiej schedy, jak uczy się na podrzędnych eventach. Bez żenady testuje tu swoje socjotechniki. Jakaś prezentacja historyczna i poglądowa, a później już sedno mitingu. Prezentacja projektu (co było mocno podkreślane przez doktora, a nawet dwóch) przebudowy ul. 27 Grudnia plus okolic. Jak to na prezentacjach: sześć poglądówek i barokowa gadka. Lansujący się przez całe spotkanie wodzirej Wiśniewski dochodzi do sedna i zadaje pytanie: - Co państwo na to? Unosi się smrodek koterii, wszyscy niemal, którym oddawany jest głos, wymieniani są po imieniu. Takie też są i wypowiedzi. Powierzchowne, opiniujące projekt jako ciekawy, spójny z otoczeniem architektonicznym... I te błyskotliwe uwagi. Drogi rowerowe, OK, „ale rowerzyści nie mogą jeździć w…
czwartek, 12 grudzień 2013 Jakub Skibiński Analizy

Nacjonalizm w służbie komunizmu

 Wygląda na to, że kolejna rocznica wprowadzenia stanu wojennego stanie się dla środowisk nacjonalistycznych okazją do organizowania ulicznych przemarszów. Owe manifestacje będą częścią szerszego nurtu, w ramach którego nacjonaliści próbują zbijać kapitał polityczny, ukazując siebie, a przede wszystkim – swoich ideowych poprzedników – jako bezkompromisowych antykomunistów, zwalczających system PRL-owski przez cały czas jego istnienia. Na tę okoliczność warto przypomnieć, że historia nie była bynajmniej taka prosta. Wszak nawet akademickie podręczniki – nie wspominając o tekstach źródłowych i monograficznych opracowaniach – zadają kłam tezie o jednoznacznie antyPRL-owskim nastawieniu nacjonalistów w II połowie XX w.
Tytuł wykładu prof. Bortkiewicza – „Gender – dewastacja człowieka i rodziny” – w wyniku presji pracowników uczelni i studentów został zmieniony na „Czy gender to dewastacja człowieka i rodziny?”. Delikatna korekta nosiła znamiona wymuszonej poprawności politycznej. Szum wokół „ideologii dżender” – terminu propagowanego przez środowiska konserwatywne – nie ma nic wspólnego z naukowością, a jest jedynie niebezpieczną propagandą, która m.in. postuluje zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej, wspiera stereotypy płciowe, uprawomocnia przemoc wobec kobiet, czy osób homoseksualnych. Postuluje, by kobiety zamiast pracy wybierały wychowywanie dzieci i służbę mężowi. Głoszenie dyskryminacyjnych tez i nadawanie im miana nauki już przynosi konsekwencje – chociażby zakazy edukacji równościowej w szkołach i przedszkolach. Prof. Bortkiewicz mówi o „ideologii dżender”, która deprawuje dzieci i niesie wielkie zagrożenie cywilizacyjne. Na uniwersytecie nie powinno być miejsca na rozsiewanie tak niebezpiecznych dla równości tez.
poniedziałek, 09 grudzień 2013 Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza Walka klas

Pracownicy kultury i sztuki żądają podwyżek

W zeszłym tygodniu pracownicy kultury i sztuki zrzeszeni w trzech poznańskich komisjach Inicjatywy Pracowniczej przyjęli wspólne stanowisko w sprawie podwyżki wynagrodzeń i położenia socjalnego pracowników tego sektora. W dokumencie czytamy:Sytuacja materialna i socjalna pracowników poznańskiej kultury i sztuki ulega pogorszeniu. Poznańska OZZ Inicjatywa Pracownicza zrzesza zatrudnionych w Galerii Miejskiej Arsenał, Teatrze Ósmego Dnia oraz osoby pracujące jako „wolni strzelcy” w różnych projektach kulturalnych finansowanych przez miasto. Związek nasz przeprowadził odpowiednią analizę. We wszystkich tych przypadkach główny wpływ na wysokość zarobków i sytuację socjalną pracowników ma polityka miasta w zakresie finansowania różnego typu zadań z zakresu kultury. Od lat jednak Urząd Miasta Poznania wywiera naciski na kierownictwa rożnych placówek (w postaci wytycznych i instrukcji przekazywanych w pismach i na spotkaniach z kierownictwem instytucji kultury), aby nie zwiększali funduszu płac. Jednocześnie ewentualne dodatkowe dochody uzyskane przez daną placówkę, nie mogą zostać w żadnej części przeznaczone na podniesienie wynagrodzeń. Polityka ta ma negatywne konsekwencje dla pracowników i pracownic tego sektora.
niedziela, 08 grudzień 2013 Kinga Krzysztowiak Kontrola społeczeństwa

Walka z gender – ani dobra, ani prawdziwa

Dawno, dawno temu, antropolodzy ruszyli w świat badać inne kultury. I gdy wrócili ze swoich dalekich wypraw okazało się, że kobieta nie zawsze jest miłą i czarującą strażniczką ogniska domowego, a mężczyzna niekoniecznie musi być silnym i walecznym zdobywcą. Jak to? - spytali. - Czyli kobieca kobieta i męski mężczyzna nie wynikają z natury?  Próbując opisać otaczający ich świat wymyślili między innymi pojęcie gender, po polsku tłumaczone między innymi jako płeć kulturowa. W odróżnieniu od sex – płci biologicznej, płeć kulturowa to sposób, w jaki w danej kulturze powinni zachowywać się kobieta i mężczyzna (jak myśleć, jak chodzić, gdzie pracować i wiele innych). Gender jest teoretycznym i metodologicznym narzędziem, które pozwala nam zrozumieć, że kobiety w wiktoriańskiej Anglii zachowywały się zupełnie inaczej niż kobiety z Nowej Gwinei opisane przez Margaret Mead, pomimo iż każda z nich miała podobny układ rodny. 
sobota, 07 grudzień 2013 Stanisław Krastowicz Kontrola społeczeństwa

Jego Magnificencja Paralizator

Osobiście jestem zwolennikiem anarchizmu metodologicznego Paula Feyerabenda. Każdy ma prawo głosić co mu się podoba i twierdzić, że to prawdy naukowe. Profesor Paweł Bortkiewicz i jego teza o ideologicznym charakterze gender nie jest tu wyjątkiem. Jeżeli więc ktoś uznał za stosowane głosić te tezy na Uniwersytecie Ekonomicznych – wolna droga. Widać, że w obliczu załamania się neoliberalnej gospodarki, uczelnia szuka nowych obszarów naukowej eksploracji.
środa, 04 grudzień 2013 Jakub Skibiński Analizy

Nowy nacjonalizm. Dlaczego trup wyszedł z szafy?

Celem tekstu jest znalezienie odpowiedzi na pytanie, dlaczego idee i organizacje nacjonalistyczne czy też faszyzujące przeżywają obecnie rozkwit. Oczywiście jest to jedno z tych pytań, na które chyba nie można udzielić w pełni satysfakcjonującej i wyczerpującej odpowiedzi.
Właśnie opublikowaliśmy drugi raport „Drapieżny biznes - konsekwencje hodowli norek dla ludzi, zwierząt oraz środowiska” (do ściągnięcia tutaj) Stowarzyszenia Otwarte Klatki opisujący rzeczywistość hodowli zwierząt na futro w Polsce.W listopadzie 2012 roku powstała nasza pierwsza publikacja: „Cena futra. Rzeczywistość polskich ferm futrzarskich” (do ściągnięcia tutaj), owoc dwuletniego śledztwa na polskich fermach. Opiera się on na zapisie filmowym i fotograficznym z 52 ferm lisów, jenotów i norek z całej Polski. Skupia się na analizie warunków utrzymania tych zwierząt, w centrum uwagi stawiając wpływ warunków hodowlanych na ich kondycję psychofizyczną. Analiza materiału nie tylko ujawniła liczne przypadki łamania przepisów dotyczących utrzymania zwierząt oraz norm sanitarno-środowiskowych, ale przede wszystkim stanowi dowód na powszechność okaleczeń i chorób zwierząt na fermach, które nie naruszają obowiązujących regulacji – tym samym potwierdzając, że cierpienie zwierząt jest nieodłącznym elementem hodowli na futro.
Spółka Kamienice Wielkopolskie, bezpośrednio odpowiedzialna za bezprawną eksmisję dwóch kobiet zamieszkałych przy ulicy Jackowskiego 27, grozi, że jeżeli nie zabiorą one swoich rzeczy do końca bieżącego miesiąca, to mogą liczyć się z ich przepadkiem. Miasto i ZKZL w sprawie lokali socjalnych przyznanych przez sąd, milczy, choć jeszcze kilka tygodni temu kontaktowało się w ich sprawie z „czyścicielami kamienic”.
17 listopada w kinie Muza odbył się premierowy pokaz filmu pt „Papusza”. Po seansie filmowym widzowie mieli okazję uczestniczyć w panelu dyskusyjnym zorganizowanym przez Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów pt: „Nie tylko Papusza – dyskusja na temat aktualnej sytuacji emigrantów romskich”. Pomimo późnej pory (film rozpoczynał się o godzinie 19.15, a całe wydarzenie zakończyło po 22 ) sala była prawie pełna! Widownia miała też okazję zapoznać się z wystawą fotografii autorstwa dzieci Romskich. Fotografie wykonywał między innymi Nicoleae – 12 letni chłopiec, którego historię dyskryminacji w kontaktach ze służbą zdrowia opisaliśmy tutaj
niedziela, 24 listopad 2013 Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów Sprawy lokalne

Winni są czyściciele kamienicy i miasto - oświadczenie

Kamienica przy ul. Jackowskiego 27 stała się kolejnym przykładem działań czyścicieli kamienic. Od 2002 r., kiedy zmienił się właściciel, lokatorzy obawiali się eksmisji i szykan. Podwyższano im znacznie czynsze. Ofiarami padły w dużej części osoby starsze i schorowane. Doszło do ludzkich tragedii. Jedna z lokatorek nie wytrzymała i w czerwcu 2010 r., po informacji o kolejnej podwyżce czynszu, popełniła samobójstwo. Z relacji, którymi dysponujemy i którym – jako WSL – dajemy wiarę, bezpośrednim powodem targnięcia się na życie było zagrożenie utraty mieszkania i wypłacalności.
sobota, 23 listopad 2013 Jarosław Urbański Walka klas

Praca na peryferiach, praca w centrum

Od zarania kapitalizm warunkowany był przez sprzeczności między centrum i peryferiami, co pociągało za sobą także przekształcenia w relacjach pomiędzy pracą a kapitałem, określając między innymi lokalne stosunki między pracownikami i pracodawcami. Podział ten był i pozostał istotny nie tylko z punktu widzenia społeczno-ekonomicznego, ale także ideologicznego. Praca wykonywana w centrum kapitalizmu była przeważnie przedstawiana jako bardziej znacząca, a co więcej, miała ona wyznaczać ścieżkę rozwoju dla krajów znajdujących się na peryferiach.
poniedziałek, 18 listopad 2013 Andrzej W. Nowak Walka klas

Czekając na Stalingrad

Niedawno obchodziliśmy dzień odnowy narodowej. Odbywała się ona w duchu przyśpieszonej faszyzacji. Czciciele wynalezionej tradycji, zamiast walczyć o lepsze warunki pracy, manifestować w obronie praw lokatorskich, łazili z kamieniami w rękach i świętowali szemranych „bohaterów”.Młodzi często bezrobotni kolesie (to raczej byli tylko faceci), nie mający co zrobić ze swoją frustracją i bezsilną wobec Systemu przemocą, mogliby chociaż wybić szyby w jakimś banku, albo pomalować sprejem jego elewację. Nie, oni krzyczeli: “a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści” i zaatakowali skłoty i miejską zieleń. Brawo, to prawie jak w PRLu, tyle że na odwrót. Wówczas walka klasowa miała się zaostrzać, wraz z krzepnięciem ustroju. Dziś, wraz z postępami neoliberalnego kapitalizmu, wzrasta zapotrzebowanie na walkę z komunizmem.
środa, 13 listopad 2013 Jarosław Urbański Polityka

Kto zapłaci za obietnice skrajnej prawicy?

Sytuacja z warszawskiego Marszu Niepodległości potwierdza niezbicie, że stoimy u progu ważnych wyborów. Albo dokona się głębokich zmian na płaszczyźnie politycznej i ekonomicznej, albo społeczna frustracja znajdzie ujście w nacjonalizmie, co wzmocni skrajne prawicowe ugrupowania polityczne. Jak będzie wyglądała Polska po przejęciu władzy przez prawicę, nietrudno sobie wyobrazić. Kryzys nie będzie bowiem w żadnym przypadku sprzyjał demokratycznym i polubownym rozwiązaniom.