ROZBRAT

historia
skłot

kolektyw

biblioteka
galeria

INICJATYWY
ACK
Antywojenna
Obiadki filmowe
FC Rozbrat
Jedzenie Zamiast Bomb

Oficyna "Trojka"

Pracownicza
Region

Rowerowa
Samba
SIS "Ulica"
ARCHIWUM

kalendarium
relacje imprezy
foto.rozbrat
.org
przegląd prasy
publicystyka
ulotki
wydawnictwa

HURTOWNIA
KONTAKT
LINKI











katalog i informacje







główna
zapowiedzi
english


CO TO JEST ANARCHIZM?
Jeśli nurtuje cię to pytanie przeczytaj broszurę "Wstęp do anarchizmu" - do pobrania na naszej stronie.

>>> POBIERZ BROSZURĘ (1,1 MB)


Aktualne kontakty na uczestników Porozumienia Regionalnego:

Bydgoszcz | Gniezno | Gorzów - FA | Jarocin | Łasin - FA |Myślibórz
Nakło | Piła | Poznań - FA | Szczecin - GSA | Szczecin - FA |
Świecie
|Toruń - Kolektyw Autonomistów | Złotów |

Jeśli twoja grupa chciałby dołączyć do Porozumienia Regionalnego napisz na adres miasta znajdującego się najbliżej.

>>> Zobacz relacje z akcji i spotkań Porozumienia Regionalnego


Ulotka Porozumienia Regionalnego "Nie daj się oszukać przez rząd!"

Rząd Polski po raz kolejny podejmuje decyzje dotyczące bezpieczeństwa kraju (tak jak w przypadku wojny w Iraku) nie licząc się z opinią obywateli. Obecnie chce umieścić na terenie Polski wyrzutnie rakiet, mające chronić USA przed atakiem rakietowym. Czego dotyczy ta propozycja? Jakie mogą być dla Polaków skutki decyzji? Co może zostać przy tej okazji przed nami ukryte? Co możemy zyskać, a co stracić?

Kto potrzebuje tarczy antyrakietowej?
Amerykanie. To im tarcza ma zapewnić bezpieczeństwo, a nie Polakom. W przypadku próby ataku na USA, ich przeciwnicy będą chcieli w pierwszym rzędzie zniszczyć systemy chroniące Amerykę przed atakiem - mamy więc szansę, że kolejna wojna znowu zacznie się "na Westerplatte". Bezpieczeństwa USA chronić będziemy kosztem własnego. Ameryka, prowadząca z pozycji siły politykę światowego żandarma i ekonoma, starannie zapracowała na to, by być zmuszoną bronić się przed atakami z różnych stron. Polska, niezależnie od swojej własnej polityki w kwestii pokoju, stanie się tarczą strzelniczą, w którą trafienie rozpoczynać będzie każdy konflikt militarny. Tarcza Polski nie broni, tylko jej zagraża! Świadczy to o naiwności albo zdradzie rządzących elit - co byłoby gorsze?

Pobierz całą ulotkę w formacie PDF | Zobacz tekst ulotki


Ulotka Porozumienia Regionalnego "Jeśli nie widzisz różnicy - bojkotuj wybory!"

Politycy fundują nam kolejne, przedterminowe, wybory parlamentarne. To znak, że poprzednie, dwa lata temu, na które wydano setki milionów złotych, nie dały stabilnej większości. W 2005 roku wybory prezydenckie i parlamentarne kosztowały ponad 200 mln złotych, a kampania wyborcza tylko dwóch największych partii PiS i PO, kosztowała ponad 50 mln złotych i była ostatecznie także finansowana z budżetu państwa.

Tymczasem pomimo tych wszystkich środków, poprzednie wybory ujawniły pogłębiającą się przepaść pomiędzy władzą i społeczeństwem. Tylko 40 procent uprawnionych do głosowania (najmniej od 1989 roku) wzięło udział w wyborach parlamentarnych. Większość nie widziała sensu głosowania na zdeprawowane i skompromitowane elity polityczne. Słuszną okazała się teza, że wybory nic nie zmieniają. Dziś, po dwóch latach, trzeba powtórzyć głosowanie, które z pewnością znowu nic nie zmieni, ale za to będzie kosztować kolejnych kilkaset milionów złotych.

System demokracji parlamentarnej przestał zatem działać i siłą rzeczy dryfujemy ku autorytaryzmowi. Władza, której społeczeństwo odmawia prawa do rządzenia, zawsze ostatecznie chwyta po środki przymusu, aby obronić układ, którego większość już nie aprobuje. Społeczeństwo, bowiem, oczekuje zwrotu radykalnego, w wielu kwestiach o 180 stopni. Ale zwrotu tego nie są w stanie dokonać polityczne elity. Może to się stać jedynie pod wpływem ruchu społecznego, który zażąda głęboko demokratycznych przemian; ruchu, który uczyni głos wszystkich grup społecznych słyszalnym; ruchu, który dom po domu, zakład po zakładzie, dzielnica po dzielnicy, gmina po gminie, "od dołu ku górze", przejmie demokratyczną kontrolę nad najważniejszymi aspektami życia społecznego. Będzie to zatem ruch przeciwny autorytarnym tendencjom obecnych rządów.

Oddając głos w wyborach przyczyniasz się do utrwalania obecnego, skompromitowanego systemu sprawowania władzy. Bojkotując wybory - opowiadasz się za koniecznością głębokich zmian.

Pobierz ulotkę w formacie PDF | Pobierz plakat w formacie PDF


Anarcho-regionalizm jest próbą budowania społecznej struktury od dołu ku górze. Jest też alternatywą wobec niewydolnej społecznie i opartej na centralizmie struktury o narodowym, czy państwowym charakterze. Próbą budowania wolnych i autonomicznych społeczności, gmin, które na poziomie lokalnym starają się rozwiązać swoje problemy i być rzeczywistymi strukturami samoorganizacji jednostek, opartymi na demokracji bezpośredniej.

Zrozumiałym jest to, iż małe gminy nie poradzą sobie często z wieloma problemami i zadaniami. Nie każda jest na tym samym poziomie, co druga, np. pod względem położenia, liczebności i wynikającej z tego skali problemów, jak i możliwości. Dlatego uważamy, że część rozwiązań, decyzji i konkretnej współpracy powinna się odbywać na szerszej płaszczyźnie niż gmina, tą płaszczyzną jest dla nas regionalizm.

Stanowczo odrzucamy centralizm jako strukturę nie wolnościową, niewydolną i ograniczającą bezpośredni wpływ lokalnych społeczności. Regionalizm, jakiego jesteśmy zwolennikami polega na autonomii każdej społeczności i jest oddolną ich organizacją na zasadach federalizmu ( Nic o nas bez nas) realizowanego poprzez przedstawicieli samorządnych społeczności, którzy są obierani na okres rozwiązania jakiegoś problemu, czy na jakiś określony czas. Przedstawiciele ci są związani instrukcjami i lojalni wobec postanowień zgromadzeń lokalnych. Mogą być odwołani w każdej chwili i są pod pełną kontrolą tych, których mandatem się posługują.

Taka struktura umożliwia pełen wpływ i kontrolę jednostkom i społecznościom lokalnym. Może ona przeciwdziałać bierności biorącej się z braku wpływu na życie swej społeczności. Umożliwienie społeczeństwu wpływu na lokalną rzeczywistość pod postacią odbywającego się raz na kilka lat głosowania faworyzującego partie polityczne jest żadnym wpływem, a nawet, jak praktyka pokazuje, jest budowaniem struktur destrukcyjnych, koleżeńsko-partyjnych koterii.

Mówimy dość takim praktykom, czas na zmianę nie tylko przy korycie.