ROZBRAT

historia
skłot

kolektyw

biblioteka
galeria

INICJATYWY
ACK
Antywojenna
Obiadki filmowe
FC Rozbrat
Jedzenie Zamiast Bomb

Oficyna "Trojka"

Pracownicza
Region

Rowerowa
Samba
SIS "Ulica"
ARCHIWUM

kalendarium
relacje imprezy
foto.rozbrat
.org
przegląd prasy
publicystyka
ulotki
wydawnictwa

HURTOWNIA
KONTAKT
LINKI











katalog i informacje







główna
zapowiedzi
english
2005 2006
1990-1994 1995 1996 1997 1998

KALENDARIUM WAŻNIEJSZYCH WYDARZEŃ
1995 r.

21.III.1995 r. Manifestacja antyfaszystowska, potem wtargnięcie ok. 100 osób z tubą, transparentami etc. do baru Mc Donald's Śpiewano piosenki, wznoszono hasła. Uświadamianie + mała dewastacja.

5.VI.1995 r. Z okazji Dnia bez samochodu kilkudziesięciu rowerzystów krążyło przez godzinę po Rondzie Kaponiera domagając się budowy ścieżek rowerowych.

28.IV.1995 r. Na skłocie odbywa się koncert, pokaz slajdów i pogadanka pod hasłem "AUTOSTRADA STOP!"

29.IV.1995 r. Otwarcie Targów motoryzacji - generałowie, ministrowie... A tu przed wejściem Federacja Zielonych (i nie tylko) rozdają ulotki, wieszają na płocie transparenty (transparent AUTOSTRADA - STOP opuszczony zostaje również z targowej wieży). Koronacją akcji był happening - domki, drzewka (z kartonów), ludkowie (prawdziwi) po środku - sielanka; a tu nagle ludzie w maskach p-gaz ("budownictwo autostrady") rozwalają to wszystko "budując" (rozwijając) autostradę - czarną szmatę z białymi pasami (jak to na autostradzie). Pozytywny oddźwięk w mediach.

Kwiecień 1995 r. Osoby związane z Federacją Zielonych otwierają, drugi po Rozbracie, skłot w Poznaniu. Przetrwa jedynie kilka miesięcy.

Kwiecień 1995 r. Kilkadziesiąt osób zaatakowało bar Mc Donald's przy ul 27 grudnia. Elewacja budynku obrzucona została jakami, zniszczone zostały stoły i parasole. Akcje przerwała interwencja ochrony z bronią.

1.V.1995 r. Obchody święta pierwszomajowego w Warszawie, na których nie zabrakło anarchistów z Poznania. Doszło do starć z policją.

2.V.1995 r. Manifestacja "Młodzi przeciwko nacjonalizmowi" Ludzie wracający całą noc z Warszawy przyjechali i poprowadzili demonstrację w stolicy Wielkopolski. Cała impreza mocno nagłośniona, ok. 500 osób, b. dużo transparentów (m.in. Jedna Rasa - Ludzka Rasa, Niszcz Faszyzm, Nie Dopuśćmy By Historia Się Powtórzyła itp.). Manifestacja nie była legalizowana, jednak policja jej nie zaatakowała - wolała przepuścić przez centrum nielegalną demonstrację niż mieć w sercu miasta jatkę. Był przemarsz z pod Zamku (św. Marcin) i wkoło aż do opery. Krzyczane hasła, przemówienia. Sztampa. O dziwo dobry oddźwięk w mediach - dużo nawet w Wiadomościach, co się praktycznie nie zdarza. Pewnie odreagowanie 1.V. w Warszawie. Po marszu najbardziej aktywni zaatkowali restaurację McDonald's (tu interwencja policji).
W ogóle to spokojnie, kolorowo. W Poznaniu faszyzm nie przejdzie...

4 VII.1995 r. Z okazji światowego dnia walki z McDonaldem w Poznaniu zamknięto na kilka godzin dwie restaurację. Powód - nieznośny fetor niewiadomego pochodzenia. Interweniowała straż pożarna i pogotowie chemiczne. U McDonalda stale ginie papier toaletowy i zatyka się ubikacja, po restauracji kręcą się bardzo dziwni młodzi ludzie i trzeba ciągle wzywać ochronę i policję... Nie ma lekko...

20.X.1995 r. Po wieczornej akcji antyfaszystowskiej aresztowany zostaje działacz antyrasistowski, mieszkaniec skłotu "Rozbrat" Artur Ates "Kudo". Artura oskarżono z 3 paragrafów (m.in. o pobicie) co znacznie utrudnia prowadzenie akcji o jego zwolnienie. Dostał areszt do 20.I.1996 r.

25.X.1995 r. odbył się w Poznaniu wiec antywyborczy. Został on zorganizowany przez FA-Poznań i RSA (Ruch Sympatycznych Anarchistów). Wiec odbył się pod DH. "Okrąglak" w centrum miasta. Na akcję przybyło około 100 osób + przechodnie. W ramach akcji antywyborczej były rozdawane ulotki, "Ulica", a ponad głowami pikietujących powiewały flagi anarchistyczne, transparenty z hasłem "Wybory *95 - nie daj się nabrać". Cała impreza trwała ok. 0,5 godziny, a zakończyła ją interwencja poznańskiej policji, która jak zwykle pokazała się od najbardziej chamskiej strony. Aresztowała dwóch uczestników, których przetrzymała kilka godzin w areszcie. Cała akcja odbiła się pozytywnym echem w poznańskich mediach: gazety, radio, telewizja.

7.XI.1995 r. Zrobiliśmy małą akcję na rzecz uwolnienia Artura Atesa - w centrum miasta (pod DT Okrąglak) był mały wiec, następnie krzycząc m.in. "Sprawiedliwość równa dla wszystkich", "Uwolnić Kudiego", "Prokuratura to niezła bzdura" etc. poszliśmy do prokuratury, gdzie zostawiliśmy ulotkę dla pani prokurator, a następnie przeszliśmy pod więzienie (niestety, nie wpuszczono nas ha ha) gdzie ostro pokrzyczeliśmy m.in. "Artur trzymaj się", "Kudo nie daj się" etc. Spod więzienia przeszliśmy pod komisariat i na jego podwórko skąd był lepszy widok na więzienie i znów pokrzyczeliśmy, pogadaliśmy z więźniami (okazało się, że mamy te same problemy). Psy nie interweniowały tylko dlatego, że ich nie było - wszystkie siły obstawiały spotkanie Wałęsy na UAMie. Ludzi było mało (ok. 30) ale to i tak dużo biorąc pod uwagę fakt, iż akcja nie była zapowiedziana. Cały czas robimy specjalne plakaty i ulotki, naklejki, szablony itp. by jak najbardziej nagłośnić w mieście sprawę Artura.

25.XI.1995 r. Z okazji "Dnia bez futra" kolektyw Rozbrat organizuje pikietą pod sklepem z futrami w centrum miasta.

22.XII.1995 r. Spod Okrąglaka wyruszyła kolejna manifestacja popierająca Artura Atesa. Poznańskie "środowisko" rozszerzyło akcję o kampanię przeciwko brutalności i bezprawiu policji i prokuratury. Mimo wczesnej pory (godz. 13.00) i przedświątecznego terminu zjawiło się ok. 50 osób, rozdawano ulotki, były 2 transparenty, przemówienia przez tubę, petardy, sztuczne ognie, dymy. Następnie skandując hasło m.in. "Ty masz święta - Artur siedzi", "Dzieci prokuratury - do więzienia za bzdury", "Policja chroni faszystów" etc. przeszliśmy pod prokuraturę wojewódzką gdzie złożyliśmy list z żądaniem wyjaśnienia sprawy Artura. Następnie poszliśmy pod sąd wojewódzki, gdzie u prezesa złożyliśmy podobną skargę. Spod sądu próbowaliśmy przedostać się na dziedziniec komisariatu (skąd jest piękny widok na więzienie) i częściowo nam się to udało (okrzyki "Artur - trzymaj się", "Kudo - nie daj się"), no ale tu policja postanowiła zaatakować demonstrację. Policja pobiła jednego z organizatorów, 4 osobom postawiono zarzuty o udział w nielegalnym zgromadzeniu.