ROZBRAT

historia
skłot

kolektyw

biblioteka
galeria

INICJATYWY
ACK
Antywojenna
Obiadki filmowe
FC Rozbrat
Jedzenie Zamiast Bomb

Oficyna "Trojka"

Pracownicza
Region

Rowerowa
Samba
SIS "Ulica"
ARCHIWUM

kalendarium
relacje imprezy
foto.rozbrat
.org
przegląd prasy
publicystyka
ulotki
wydawnictwa

HURTOWNIA
KONTAKT
LINKI











katalog i informacje







główna
zapowiedzi
english
2005 2006
1990-1994 1995 1996 1997 1998

KALENDARIUM WAŻNIEJSZYCH WYDARZEŃ
1999 r.

26.I.99 r. Delegacja poznańskiej FA wyjeżdża do Łodzi na spotkanie historyczne, z wystawą o rewolucji hiszpańskiej która staje się tłem do wykładu i filmu "Ziemia i Wolność".

03.II.99 r. Dwóch delegatów poznańskiej FA wybyło do Białej Podlaskiej z wystawą prac Kain Maya i wykładem Katedry Metafizyki Społecznej o tworzeniu i życiu społeczności wolnościowych, oraz z zadaniem nawiązania z tamtejszymi federastami brackich związków przyjaźni. Efekty ich misji można było docenić już podczas lutowego spotkania porozumienia w Poznaniu, na które zjechała m.in. doborowa załoga Białopodlasian.

06.II. 99 r. Na Rozbracie organizujemy koncert z założenia benefitowy, dla naszych przyjaciół ze squatu Kopie w Berlinie.

12-14.II.99 r. Bratni wyjazd do Berlina na Kopie, oraz udział ludzi z poznańskiej F.A. w demonstracji solidarnościowej w obronie Kopie. W demonstracji brało udział mniej więcej 1500 osób i kilka ciężarówek. Policja rewidowała prawie wszystkich wchodzących na plac gdzie była zbiórka. Nie można było mieć żadnych ciężkich przedmiotów, kominiarek, a nawet ciemnych okularów. Potem też były akcje z policją. Gdy demonstracja wchodziła w wąską zamkniętą ulice, policja zatrzymała czoło pochodu, z bocznych uliczek wysypały się kolejne oddziały i odcięły grupę ok. 100-150 osób po czym nastąpiło bicie tej grupy i aresztowania wyciąganych ludzi. Pozostali z tylu mało widzieli i nie wiele mogli robić. Generalnie czołówka dostawała regularny wpierdol. Sama demonstracja trwała bardzo długo cos ok. 5 godzin. Organizacja była całkiem niezła. Wszyscy mieliśmy podany telefon gdyby kogoś aresztowano. Jak potem się okazało jedna osoba z Polski trafiła na 6 godzin do aresztu za to, że miała szalik na twarzy. 16.02. odbywać się miała licytacja budynków Kopie (tego dnia była pikieta pod ambasadą w Warszawie), do sprzedaży squatu jednak nie doszło gdy aukcję zaczęło oblegać ok. 400 osób.

12.II.99 r. Jeden z uczestników poznańskiej FA zostaje oskarżony o stawianie czynnego oporu i lanie fekaliami "ludzi" z firmy ochroniarskiej podczas squatowania i blokady budowy autostrady przez górę Anny. Czekamy na proces. Grozi mu za to do 3 lat więzienia. >>>Zobacz więcej

20.II.99 r. Poznańska delegacja FA. brała udział w spotkaniu porozumienia lokalnych grup i jednostek wolnościowych zorganizowanego przez naszych przyjaciół ze Szczecina w ich lokalu. Przedstawiliśmy wystawę kolaży "O korcze Ge" związaną z twórczością wydalniczą około-szelestową.

25.II.99 r. Pokaz filmu Kena Loacha "Ziemia i Wolność" w poznańskim kinie "Malta", które w tym celu zostało przez nas wynajęte. Na projekcję przybyło ponad 120 osób z braku miejsc część widowni rozsiadła się na podłodze. Atmosfera sympatyczna ludzie żywo i spontanicznie reagowali na film. Dwukrotnie pojawiają się gromkie oklaski. Raz jak rozstrzeliwany jest ksiądz faszysta,a za drugim razem gdy główny bohater drze swoją książeczkę komunistycznej partii mówiąc, że partia jest do dupy. Imprezę można uznać za udaną.


27.II.99 r. Ma miejsce kolejne Spotkanie Porozumienia grup i jednostek wolnościowych z regionu Wielkopolski. Jak zazwyczaj sporo znajomych i przyjaciół, pchli targ i fruwające czek/ rewolucyjne, ciekawy wykład o szkodliwości olimpiad zimowych na górską przyrodę połączony z dyskusją i pokazem filmu o tej tematyce. Następnie wykład dla joginów o fizyce kwantowej podczas którego trzeba było wykazać się olimpijskim spokojem, oraz pogadanka o ACK, pokazy slajdów i mała wystawa obrazów olejnych o tematyce ekologicznej.

Od 04.III.99 r. ruszyły na poważnie co tygodniowo akcje Jedzenie Zamiast Bomb na placu Wolności co czwartek o godz 16. Odbijają się one pozytywnie w śród potrzebujących jak i w mediach. Jako ciekawostkę można podać, że jakiś maniak umieścił plakaty poznańskiego JZB w raporcie o polskich sektach skierowanym min. do premiera Buzka.

13. III.99 r. Odbyło się na terenie "Rozbratu" i salach UAM sympozjum "Kolej na kolej". Przedsięwzięcie całodzienne, bardzo zróżnicowane, bogate w wykłady i wystawy. Na sympozjum oprócz maniaków i hobbistów kolejnictwa, modeli, ekologów, anarchistów, studentów, sprejowców i kolejarzy przybyła posłanka byłej kadencji do sejmu z łona SLD oraz dyrektor ZDOKP.

Tego samego dnia o godz.18 została przeprowadzona akcja sabotażowa świątecznej szopki zorganizowanej z okazji pierwszego dnia Polski w NATO. Mały dym przed złożeniem przez oficjeli kwiatów pod pomnikiem Poznańskiego Czerwca, skandowanie "NATO precz!", "Chcemy Polski neutralnej!" Próba rozwinięcia transparentu tak do końca się nie powiodła, ale przy zatrzymaniu przewracają się żołnierze z warty honorowej. Gdy ma udzielamy wywiadu do TV pozostała w obwodach zjednoczona koalicja gości i rodzimych federastów wznosi gromkie okrzyki co budzi konsternację u władz i daje do myślenia. Wiadomość o dymie przebija się w większości stacji TV. 6 osób zostaje zatrzymanych przez policję.

14. III.99 r. Związana z sympozjum kolejowym wycieczka parowozem do Wolsztyna i zwiedzanie ostatniej parowozowni w Europie, po powrocie dla extremów zwiedzanie i gonitwy z sokistami po stacji rozrządowej Poznań-Franowo.

25. III.99 r. Akcja hapeningowa "Pijemy tam gdzie chcemy" będąca naszą reakcją na planowane przez rade miejską wprowadzenie w życie ustawy o zakazie picia alkoholu w miejscach publicznych. Ludzie naprawdę się postarali: marynarki, garnitury, krawaty, nasze panie umalowane, szampany, kieliszki, winogrona, ciacha, świeczniki, serwety. O godz. 20 na Starym Rynku rozstawiamy stół, gra muzyka, powiewają czarno-czerwone flagi, strzelają korki od Martinii sporo ludzi się przyłącza. Są tańce, śpiewy ludzie piją i gaworzą. Po pół godzinie pojawia się policja żądająca pozwolenia na stół co spotyka się z rubasznym śmiechem zgromadzonych oraz z przebogatą gamą docinek pod adresem panów podających się za stróżów porządku. Impreza się rozkręca a jej kulminacyjnym momentem jest spontaniczny roztańczony korowód oplatający struchlałych funkcjonariuszy pochowanych w swym samochodzie. Zwolna pojawiają się kolejne radiowozy, a my spotykamy się z rosnącym poparciem przechodniów. Policjanci ruszają do akcji próbują kogoś zwinąć ale natrafiaj na solidarny opór Siadamy w rezultacie na bruku, policja dewastuje stół w ich kierunku leci szkło i krzesła, siedzący na ziemi bronią się kopiąc. Ludzie zgromadzeni na rynku głośno stają w naszej obronie. Policja zwija 11 osób. Postronni ludzie wznoszą okrzyki "policja faszystowskie świnie", a pikanterii całemu zajściu dodaje fakt, że w tym czasie gdy my prowadzimy akcję większość ludzi przebywająca na Starym Rynku obalała swe trunki "z gwinta". Jedna osoba od nas trafia do szpitala po tym jak potraktowano ją gazem, wniesione zostały 3 skargi na funkcjonariuszy oraz 11 wniosków do kolegium. Do godz. 23.30. zwolniono wszystkich, a na wychodzących czekała 30 osobowa pikieta pod komisariatem. Akcję uważamy za jedną z bardziej udanych przez to, że spotkało się ono z szerokim poparciem i zrozumieniem mieszkańców, o czym świadczą listy Poznaniaków oburzonych na bezsensowne działanie i brutalność policji zamieszczone w lokalnej prasie.

27. III.99 r. Wystawa fotografii pt. "Walka i zabawa" sporo rozmaitych zdjęć, technik jak i poruszanej tematyki będących wspaniałą dokumentacją tytułowej walki i zabawy jak też formą artystycznych poszukiwań i realizacji twórców. Wystawie towarzyszyła spontaniczna zabawa oraz przy ogniskowa dyskusja o formie i przyszłości naszej społeczności. Sadzimy że ta impreza zainicjuje kolejne wystawy fotograficzne w naszych progach.

31. III.99 r. Akcja plakatowa skierowana do mieszkańców Poznania o czynną pomoc eksmitowanym rodziną wyrzucanym od kwietnia na bruk przez komorników.

Cały czas funkcjonuje nasza biblioteka, działa wolnościowa szkółka prowadząca zajęcia z angielskiego a od kwietnia również niemieckiego ukazuje się Biuletyn ACK., Robol, Szelest. Absolut, Czarny Pomidor, w przygotowaniu pismo artowe "Stułbia".

01.IV.99 r. Happening "Przeciwko wojnie" zorganizowany przez Jedzenie Zamiast Bomb. >>>Zobacz więcej

14.IV.99 r. Spotkanie założycielskie Kasy Pomocy Wzajemnej.

16.IV.99 r. Wyjazd naszej delegacji na rocznicową imprezę działalności wrocławskiego FNB połączone z wymianą doświadczeń i zacieśnianiem współpracy.

17.IV.99 r. II Festiwal Graffiti odbywający się w strugach deszczu. Oprócz tagersów pojawia się ekipa szabloniarska, która wprowadza w całą imprezę bliższe nam klimaty. Podczas festiwalu na terenie Rozbratu pojawia się policja i dochodzi do gwałtownego spięcia pomiędzy nimi, a tagersami wspieranymi przez anarchistów. Po krótkiej szarpaninie całość uspakaja "organizator" festiwalu. Dzień kończy się potańcówką.

24.IV.99 r. Zjazd ACK. Sporo gadania i ustaleń, wystawa prac Arka Bacha zrobionych w areszcie. Na koniec ognisko. Szczegółowe informacje w Biuletynie ACK.

25.IV.99 r. Spotkanie z założycielami i uczestnikami polskiej sekcji IWW, pozwalające wzajemnie się poznać i zrozumieć. Związek może być kolejną płaszczyzną do wykorzystania zarówno przy walce z systemem przymusu, jak i płaszczyzną porozumienia z innymi ludźmi i formą tworzenia społeczności.

29-30.IV.99 r. Ostre plakatowanie miasta przed 1 Maja.

1. V.99 r. Mimo początkowych przygotowań, do wyjazdu do Pragi w odpowiedzi na apel tamtejszych anarchistów nasz wyjazd nie doszedł do skutku z powodu napływających do nas informacji o tym, że rzekomy zjazd nazistów nie nastąpi. Jednak ta cała sprawa spowodowała, że nawet nie zastanawialiśmy się nad organizowaniem pierwszomajowego marszu u nas, a szkoda. W godzinach popołudniowych odbyła się na skłocie kameralna impreza literacko-poetycka okraszona dysputą i odczytami autorskich wierszy.

8.V.99 r. Wyjazd na spotkanie Porozumienia grup i jednostek wolnościowych tym razem do Szczecina. Na początek występ kapeli ekspresyjno-experymentalnej "Zamknij drzwi", tradycyjne slajdy, koncert Jacka Baraniaka, skromna giełda, wspólne gotowanie zupy, bal przebierańców, odczyty wierszy, dyskursy o ekologii, jak i wykład o JZB połączony z dyskusją, rozmowy o ACK-Życie oraz o syndykatach.

22.V.99 r. Wyjazd do Braniewa przedstawicieli naszej grupy z wykładem o społecznościach lokalnych. Miła impreza i spotkanie z ludźmi z gdańskiej FA.

25-30.V.99 r. Delegacja naszej grupy bierze udział w spotkaniu w Kolonii i jako kolektyw "Rozbrat" występuje z wykładem o polityce imigracyjnej państwa polskiego i akcji "Obcy". Biorą udział w spotkaniu z niemieckimi aktywistami JZB. W ostatnim dniu pobytu nasi federaści biorą udział w marszu w ramach antyfaszystowskiego bloku zdominowanego przez niemieckich autonomistów. Podczas demonstracji dochodzi starć z policją.

29.V.99 r. Festiwal Ukraina na Rozbracie. Sporo ludzi z zewnątrz, folkowe granie, wystawa nowoczesnych "ikon", zdjęć z terenów Beskidu niskiego, wystawa o U.P.A. i powiązany z nią wykład, Wykład o Nestorze Machno. Sporo mediów i późniejsze relacje, ognisko i instalacja o akcji "Wisła" darmowy barszczyk "ukraiński" rozlewany przez JZB... >>> zobacz relację z festiwalu

3.VI.99 r. Tego dnia w Poznaniu rozpocząć się miał cykl wydarzeń związanych z przyjazdem do Polski delegacji hinduskich rolników z Intercontinental Caravan, jednak Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, nie wydało zgody na wjazd delegacji na terytorium Polski. Był to czas radykalnych blokad rolniczych, więc państwowi urzędnicy obawiali się, kontaktów pomiędzy rolnikami. Demokracja istnieje tylko wtedy gdy nie zagraża rządzącym.

 

Indyjscy chłopi przyjeżdżają do Europy by nawiązać kontakty z Europejczykami i pokazać im jak ekonomia "wolnego" rynku wpływa negatywnie na ich własne życie i życie milionów ludzi w krajach rozwijających się. Światowa Organizacja Handlu nie pozwala krajom trzeciego świata chronić swoich gospodarek przed nieuczciwą konkurencją i niechcianymi produktami. Pod naciskiem WTO w Indiach wprowadzono prawo, umożliwiające korporacjom patentowanie nasion, nawet tych, używanych przez chłopów od setek lat. Chłopi odrzucają patentowanie żywych organizmów, ponieważ jest to niemoralne i rujnuje ich tradycje.

Sytuacja indyjskiego rolnictwa (i całego społeczeństwa) pogorszyła się ostatnio dramatycznie z powodu procesów globalizacji. Fala samobójstw rolników - bankrutów, zabicie przez policję 23 chłopów podczas demonstracji - to tylko niektóre objawy problemu. Jego przyczyną jest Porozumienie o Rolnictwie Światowej Organizacji Handlu. Liberalizacja importu olei roślinnych spowodowała dramatyczny spadek cen orzeszków ziemnych i upadek wielu gospodarstw. Jednocześnie liberalizacja w eksporcie cebuli - podstawowego składnika miejscowej diety - zwłaszcza niezamożnych, spowodowała znaczne zmniejszenie podaży na rynku wewnętrznym i wzrost cen (z 10 do 100 rupii za kilogram w ciągu kilku tygodni).

Dzięki karawanie chłopi indyjscy chcą pokazać, że ideologia wolnego rynku prowadzi do ubóstwa milionów ludzi i destrukcji środowiska naturalnego na Ziemi. Chcieliby widzieć nas zjednoczonych na całym świecie w tworzeniu gospodarki służącej potrzebom ludzi i respektującej naturę.

Ale dla nas nie są to odległe problemy. We wszystkich krajach wąskie elity polityczne i finansowe wprowadzają tę samą strategię opartą na tych samych schematach deregulacji, prywatyzacji, redukcji świadczeń publicznych, ale jednocześnie dotacji dla transportu drogowego, ulg dla bogatych, zwolnień dla dużych inwestorów. Na całym świecie prowadzi to do przejmowania lokalnych rynków przez korporacje transnarodowe (np. supermarkety), redukcji zatrudnienia, ubożenia coraz szerszych kręgów społeczeństw.

Dotowane przez programy rządowe autostrady obniżają koszty transportu, co skutkuje wożeniem towarów po całym świecie i znacznym zniszczeniem środowiska.

Mechanizmy globalizacji powodują promowanie dużych, wydajnych gospodarstw rolnych, stosujących intensywne, chemiczne technologie, produkujących niezdrową żywność, co powoduje skażenie środowiska, likwidację milionów małych, tradycyjnych gospodarstw, masowe bezrobocie.

Porozmawiajmy o przyszłości rolnictwa! Porozmawiajmy o globalizacji! Porozmawiajmy o Unii Europejskiej!
Zapraszamy wszystkich zainteresowanych współczesnymi problemami społecznymi, rolników, ekologów, kupców, naukowców, partie polityczne...

Mimo braku gości z Indii, pod barem McDonald odbyła się pikieta i blokada wejścia do niego.

8.V.99 r. Akcja na Górze Św. Anny jako wspomnienie akcji rok wcześniej. Jednodniowa blokada budowy wiaduktu na trasie budowanej autostrady >>> zobacz dłuższą relację

10.VI.99 r. Spotkanie z Kolektywem Rozbrat w Teatrze Ósmego Dnia. Po parodniowych przygotowaniach zaprezentowaliśmy się poprzez wystawę naszych zdjęć, plakatów i transparentów, oraz wydawnictw wolnościowych, wydawanie jedzenia w ramach FNB, przydługimi wykładami o społecznościach wolnościowych i skłotingu, kramik z literaturą wolnościową, występem drugiej edycji kabaretu "Żenada", pokazem slajdów i żywiołową potańcówką. Spotkanie dało możliwość zapoznania się przybyłych gości z naszą aktywnością. Ciekawe czy ten występ przybliży do nas jakieś nowe osoby? Na wspomnienie zasługują znajomi grafficiarze którzy okrasili wspaniałym freskiem klatkę schodową teatru, przedstawiający działalność naszego kolektywu, jak i na uwagę zasługuje cierpliwość i wyrozumiałość naszych gospodarzy.

VI.99 r. Plakatami na mieście witamy naszego papieża, który przybywa do Polski.

7-15.VIII.99 r. Bierzemy udział w Obozie Antygranicznym w niemieckim mieście Zittau. Na początku obozu, po polskiej stronie granicy zorganizowana zostaje mała pikieta pod hasłem "Naprawdę obca jest tylko władza" >>> Zobacz relację

18-19.IX.99 r. XX zjazd Federacji Anarchistycznej zorganizowany w Poznaniu >>> Zobacz relację

24.IX.99 r. Warszawa - demonstracja antyrządowa
24 września około 30 osób z FA pojawiło się na demonstracji antyrządowej, zorganizowanej przez Komitet Międzyzwiązkowy (m.in. OPZZ, Solidarność '80, WZZ "Sierpień '80", Samoobrona). Przybyli anarchiści z Warszawy, Poznania, Krakowa, Białegostoku i Trójmiasta. Chociaż stanowiliśmy znikomą część ponad 30-to tysięcznego tłumu, to zostaliśmy zauważeni przez większość demonstrantów i przez media. Kolportowaliśmy kilka rodzajów ulotek. Wznosiliśmy okrzyki: "Ani Balcera, ani Millera", "Kapitalizm musi zginąć", "Ani lewica, ani prawica", "Każda władza żyć przeszkadza", a pod biurem PPS-u: "PPS Millera pies'". Dla wielu przyjezdnych była to pierwsza okazja do zapoznania się z ideą anarchizmu (na rozmowy było dużo czasu, w tej poruszającej się żółwim tempem manifestacji). OPZZ wyraźnie panikował na widok czarnych i czerwono-czarnych sztandarów, grzał do przodu, byle tylko znaleźć się, jak najdalej od anarchistów. Ludzie z Samoobrony, którzy kroczyli tuz za nami, byli trochę skonsternowani faktem, że również niosą czarne flagi, ale ich nastawienie było raczej przyjazne. Sama demonstracja była dość monotonna, przypominała leniwy spacer: słonko grzało, sprzedawcy napojów i kanapek ustawili się wzdłuż trasy przemarszu, a policja nie prowokowała. Nasze okrzyki: "Kto strzelał w Bartoszycach!" też nikogo nie poderwsły do walki. Pewną ciekawostką było napotkanie członka PPS-u z czerwono-czamą flagą, który dowodził, że cała młodzieżówka jego partii to anarchiści. Byliśmy zbyt rozleniwieni, by zrobić mu krzywdę, więc uszedł cały.

29.IX.99 r. - W związku z bandycką działalnością wojsk rosyjskich w Czeczenii organizujemy pikietę konsulatu rosyjskiego. Protest odbył się pod hasłem "Precz z rosyjskim imperializmem".

"Przeciwko obsesji na punkcie stolicy, restrukturyzacji i polityce czystek w Berlinie" pod takim hasłem 30 pazdziernika odbyła się demonstracja w obronie zaprzyjaznionego z nami skłotu Kopi. Była to już druga taka akcja. 2 listopada skłot miał być po raz kolejny wystawiony na sprzedaż. Wśród kilku tysięcy demonstrantów nie zabrakło oczywiście anarchistów z Poznania.

9.XI.99 r. - W Urzędzie Wojewódzkim składamy list protestacyjny przeciwko organizowanym przez policję i straż graniczną łapankom na cudzoziemców. Pod urzędem w tym czasie odbył się wiec "Deportacje stop!". Akcje poprzedziła szeroka kampania reklamowa (plakaty, ulotki, napisy na murach), co zdenerwowało władze miejskie, które wysłały specjalne ekipy porządkowe do zrywania naszych (i tylko naszych) plakatów, usunięto również wiele napisów, które krytykowały władze za politykę imigracyjną. Różnego typu bohomazów i haseł kibiców piłkarskich oczywiście nie ruszono.

9.XI.99 r. w ramach Wolnościowego Klubu Dyskusyjnego odbył się wykład Marka Kurzyńca "Kaukaz w ogniu - Kaukaska droga do wolności."
Marek Kurzyniec (ur.1966), mieszkaniec Krakowa. W latach '80 czynny uczestnik ruchu Wolność i Pokój, po jego rozwiązaniu działacz Akcji Studenckiej WiP, Międzymiastówki Anarchistycznej i stworzonej na jej bazie Federacji Anarchistycznej- sekcja Kraków. Studiował prawo i ukrainistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim, studia przerwał. Kilkakrotnie przebywał w Czeczeni i na bliskim wschodzie. Współzałożyciel Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Czeczeńskiej. Organizator trzech konwojów z pomocą humanitarną do Czeczenii. Korespondent PAP-u w Azerbejdżanie. Jeden z pięciu Polaków porwanych w Czeczenii w 1997/98 roku. Redaktor pisma "MARSHO- znaczy wolność".

23.XI.99 r. - Inauguracyjna akcja Komitetu "Wolny Kaukaz". Podczas wiecu pod konsulatem spalona zostaje kukła przedstawiająca Borysa Jelcyna, a jej szczątki wylądowały za ogrodzeniem konsulatu. Pikieta przeradza się w przepychanki z policją. Lecą petardy, policja nie szczędzi razów pałką. Dwie osoby zostają zatrzymane, pozostali udają się pod komisariat, aby domagać się wypuszczenia zatrzymanych. Tam jeden z uczestników musi salwować się ucieczką po tym, jak rzucona petarda ląduje pod nogami wychodzącego policjanta.
Powstanie poznańskiego oddziału KWK wyszło z inicjatywy przedstawicieli ruchu "Naszość" dla nas propozycja ta była o tyle sensowna że jako FA nie byliśmy w stanie prowadzić w miarę ciągłej kampanii przeciwko wojnie w Czeczenii, a tak większą część problemów organizacyjnych zeszła na inne ugrupowania ("SODA", "Naszość", "Solidarność Walcząca"). FA Poznań postanowiła nie wchodzić do komitetu jako grupa, jednakże większość członków bierze aktywny udział w jego działalności.

30.XI.99 r. - Legendarny już cykl demonstracji i starć ulicznych w amerykańskim mieście Seattle odbił się echem również w Poznaniu. W ramach solidarności z rozpoczynającymi się protestami przeciwko szczytowi Światowej Organizacji Handlu (WTO) oraz skazanym na karę śmierci politycznym aktywistą Mumią Abu Jamalem anarchiści obrzucili elewację amerykańskiej placówki konsularnej przy ul. Paderewskiego pojemnikami z czerwoną farbą.

8.XII.99 r. - Dwóch uczestników poznańskiej FA przedostaje się na teren konsulatu rosyjskiego i przykuwa się do jego drzwi z transparentem "Mordercy - zostawcie Czeczenię w spokoju". Po ponad godzinie na teren konsulatu wkracza policja i po odkuciu zatrzymuje protestujących.

12.XII.99 r. - Pod konsulatem odbywa się kolejna pikieta przeciwko wojnie w Czeczenii zorganizowana przez Komitet "Wolny Kaukaz". Podczas akcji niszczymy tablicę i gablotkę informacyjną, na chodniku wylewamy czerwoną farbę symbolizującą krew zamordowanych Czeczenów, a na płocie wieszamy podobizny Jelcyna z podpisem "Morderca". Kilka dni wcześniej wydaliśmy oświadczenie, w którym domagaliśmy się opuszczenia przez pracowników rosyjskiego konsulatu w Poznaniu. Oświadczenie dostarczone zostaje do redakcji poznańskich gazet oraz do placówki konsularnej, a miało ono związek z ultimatum wydanym przez rosyjskie wojsko wobec mieszkańców Groznego.

13.XII.99 r. - W rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w siedzibie poznańskiej FA występuje z wykładem "Stan wojenny jako początek walki władzy z samoorganizującym się społeczeństwem" Jany Waluszko (ur. 1962 r.) - działacz społeczny z Gdańska, w 1983 roku współtwórca Ruchu Społeczeństwa Alternatywnego - pierwszej powojennej grupy anarchistycznej w Polsce. Obecnie aktywista Federacji Anarchistycznej.

22.XII.99 r. - Bierzemy udział w zorganizowanej przez Teatr "Ósmego Dnia" demonstracji przeciwko wojnie w Czeczenii. Na Placu Wolności zapłonął wielki napis " Grozny" ułożony ze zniczy.