![]() |
||||||||||||||||||||
KALENDARIUM
WAŻNIEJSZYCH WYDARZEŃ
23.I.00 r. - W rocznicę powstania styczniowego 1863 r. odbywa się demonstracja zorganizowana przez Komitet "Wolny Kaukaz". Dzięki dobrej reklamie zjawiło się sporo ludzi. Po tradycyjnym wiecu pod konsulatem rosyjskim większość demonstrantów przeszła do centrum miasta, aby tam agitować na rzecz "Wolnej Czeczenii". Całą akcję poprzedziła tygodniowa "wojna psychologiczna" prowadzona z pracownikami konsulatu. 11.II.00 r. Tomasz Giryń, znany w Poznaniu jako "Giernaś", działacz Lewicowej Alternatywy i Dyskusyjnego Koła Marksistów został skazany przez Sąd Rejonowy w Poznaniu na karę 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata + 600 zł grzywny za publiczne znieważenie prezydenta RP Aleksandra K. w czasie akcji ("Trójkąt TAK, ale w łóżku") zorganizowanej przez FA-Poznań podczas spotkania 3 prezydentów (Chiraca, Kohla i Kwacha) w Poznaniu w ramach Trójkąta Weimarskiego. 1 grudnia 1998r. sąd, wobec braku dowodów winy oskarżonego, uniewinnił go. Wyrok ten został w całości zaskarżony przez prokuratora, który po jednej z rozpraw prywatnie powiedział Giernasiowi, że go wsadzi do więzienia. W uzasadnieniu decyzji Sądu i tym razem nie zabrakło elementów absurdalnych. Stwierdzono w nim m.in. to, iż nie ma najmniejszego znaczenia to, że poglądy polityczne oskarżonego nie pozwalały mu lżyć Kwaśniewskiego. Jak stwierdził Wysoki Sąd, oskarżony pod wpływem emocji związanych z demonstracją mógł wznosić okrzyki wbrew swoim poglądom (sic!). 12.II.00
r.
- W naszym pięknym mieście pojawił się sam Javier Solana (były sekretarz
generalny NATO, a wówczas odpowiedzialny za struktury obrony Unii Europejskiej),
aby odebrać tytuł doctora honoris causa, który nadał mu 23.II.00
r.,
w 56 rocznicę przeprowadzonej przez Stalina deportacji narodu czeczeńskiego,
kilkunastu członków Komitetu "Wolny Kaukaz" przeprowadziło kolejną
demonstrację przed Konsulatem Generalnym Federacji Rosyjskiej w Poznaniu,
przeciwko ludobójstwu, jakiego dopuszcza się ona w Czeczenii. Wobec biernej
postawy możnych tego świata, którzy barbarzyństwo, jakie dokonuje się
w tej kaukaskiej republice, uznają za wewnętrzną sprawę Rosji, a także
wobec ostatnich doniesień z rejonów zajętych przez armię federalną, protest
nasz przyjął formę bardziej radykalną. Siedmiu uczestników Komitetu przedostało
się przez bramę na eksterytorialny teren konsulatu. Na drodze prowadzącej
do budynku ustawiliśmy z palących się zniczy literę V (symbol zwycięstwa).
Następnie na frontowej ścianie namalowane zostały napisy: "Mordercy",
"Precz z Putinem", "23.02.44 - 23.02.00", "Wolny
Kaukaz". Zamalowana została także tablica z herbem Federacji Rosyjskiej,
a pod nią pojawiła się hitlerowska swastyka. Z masztu została zerwana
flaga rosyjska, a na jej miejsce wciągnięta flaga Czeczenii. Flaga Rosji
została póˇniej podeptana i podarta. Przed bramą konsulatu cały czas odbywała
się pikieta. Trzymano transparent z napisem "Zbombardować Kreml"
a przez tubę informowano o celu wydarzenia. Przybyła na miejsce policja
nie interweniowała (spóˇnili się ok. 15 minut, a po przyjeˇdzie byli w
zbyt dużym szoku). Tak mniej-więcej wyglądał przebieg tej demonstracji.
Dzień póˇniej rozpętała się dyplomatyczna burza. Cała akcja wykonana została
z pełną premedytacją jako przejaw obywatelskiego nieposłuszeństwa (uczestnicy
mieli świadomość konsekwencji i nie uchylają się od odpowiedzialności
karnej - taką mamy oficjalną wersję). W prasie pojawiły się różne komentarze.
Już pierwszego dnia pojawiły się kłamstwa i pomówienia na temat Komitetu
Wolny Kaukaz. Styl, w jakim Gazeta Wyborcza relacjonowała wydarzenia związane
z naszą akcją jest doprawdy żenujący. W wielkopolskim dodatku G.W. drukowano
w rubryce Telefoniczna Opinia Publiczna jedynie nieprzychylne nam glosy.
Ludzie dzwoniący z poparciem dla naszej akcji informowani byli, iż nie
zgadza się to z linią programową gazety i nie zostanie wydrukowane. Bzdury
i kłamstwa drukowały też inne gazety (np. Trybuna twierdziła, że jesteśmy
skrajną prawicą a Nasz Dziennik pisze o Komitecie, że to lewacy i anarchiści,
skrajnie prawicowa gazeta "Nasza Polska" pisała natomiast: "lewicowa
FA i anarchiści z Naszości). Próbowano nas ośmieszyć, a protest sprowadzić
do chuligańskiego wybryku bandy szczeniaków lub innych ekstremistów. Rosyjskie
władze organizowały demonstracje (największa manifestacja przed polską
ambasadą w Moskwie została najprawdopodobniej zorganizowana przez rosyjskie
służby specjalne - w TV pokazano demonstrację przygotowaną przez "niezidentyfikowanych
organizatorów", w której uczestniczyło kilkuset podobnych wiekiem
młodych ludzi, podwiezionych zresztą autobusami, z których część ubrana
była w wojskowe kurtki). 17.III.00 r. - Na poznańskim Placu Wolności organizujemy demonstrację przeciwko służbie wojskowej. Początkowo miała to być część "Tygodnia Objectora" organizowanego przez Pacyfistyczną Komendę Uzupełnień (w której to sieci byliśmy). Jednak jak się okazało, w oświadczeniu wydanym z tej okazji przez inne grupy PKU znalazło się stwierdzenie m.in. o tym, że celem PKU jest walka o służbę zawodową, co dla nas jest nie do zaakceptowania. Sama demonstracja przebiegła spokojnie. Zostały rozłożone transparenty z antywojskowymi hasłami, na wietrze powiewały czarno-czerwone flagi. Zarówno przechodniom, zgromadzonym gapiom, jak i mediom rozdano ulotki. Ludzie z inicjatywy "Jedzenie zamiast bomb" rozdawali "antyżołnierską" grochówkę, ujawniła się również nowa grupa happeningowa. Nowością była masowa obecność policji, która od tej pory stanie się zmorą większości organizowanych przez nas ( i nie tylko) akcji ulicznych. 17.III.00
r.
Wolnościowy Klub Dyskusyjny zorganizował kolejny wykład - tym razem odbył
się on na Wydziale Nauk Społecznych poznańskiego uniwersytetu. Tematem
prelekcji wygłoszonej przez R. Okraskę była "Idea agraryzmu jako
alternatywa dla polskiego rolnictwa w dobie integracji z UE" Adam Mucha
znany też jako "Bzyk" jest uczestnikiem krakowskiej sekcji Federacji
Anarchistycznej. Jego zatrzymanie nastąpiło 4 marca podczas akcji wymierzonej
przeciw bankietowi krakowskich elit w tamtejszym Magistracie. Został mu
przedstawiony zarzut czynnej napaści na policjanta z użyciem niebezpiecznego
narzędzia. Adam dostał sankcję do 4.V.2000 r. Podczas postępowania doszło
do kilku typowych dla polskiego wymiaru "sprawiedliwości" zachowań:
rodzina Adama nie została dopuszczona do widzeń, problemy miał z tym również
adwokat. Co dziwniejsze Adama przesłuchiwał również UOP. 20.III.00 r. - Pod prokuraturą rejonową w Poznaniu zorganizowaliśmy pikietę, podczas której domagaliśmy się zwolnienia z aresztu Adama. Wysłaliśmy również kilka listów z protestami. 26.III.00 r. - Podczas gdy Rosjanie wybierali sobie na przywódcę mordercę Putina, pod konsulatem w Poznaniu Komitet "Wolny Kaukaz" zorganizował demonstrację. Była ona po raz pierwszy legalizowana, co wywołało sprzeciw rosyjskiego MSZ. Manifestacja rozpoczęła się w centrum miasta, skąd przeszliśmy pod konsulat. Dzięki szumowi wywołanemu poprzednio, tym razem zjawiło się o wiele więcej osób niż zwykle, a podczas przemarszu dołączało się wielu przechodniów. Konsulat otoczony został barierkami, a w bocznych uliczkach czekały więˇniarki oraz oddziały prewencji w pełnym rynsztunku. Obyło się jednak bez incydentów. 1.V.00 r. - Grupa anarchistów z poznania bierze udział w demonstracji 1-majowej w Krakowie. dochodzi do starć z policją. >>> zobacz więcej 11.V.00 r. - trzech anarchistów z FA s. Poznań wdarło się do siedziby poznańskiego oddziału Agencji Budowy i Eksploatacji Autostrad i przez prawie godzinę okupowało biuro dyrektora Domagali się uniewinnienia Damiana Kaczmarka oraz zaprzestania dalszej realizacji programu budowy autostrad w Polsce. Okupację przerwała policja, która odwiozła anarchistów na komisariat. Tymczasem dyrektor ABiEA zgłosił policji "zaginięcie" z jego gabinetu drogiego aparatu fotograficznego i telefonu komórkowego sugerując, że kradzieży dokonali członkowie FA. Po krótkiej rozmowie z szefem poznańskiej prewencji odwołał jednak swoje absurdalne zarzuty stwierdzając, że "zaszła pomyłka". 26 czerwca, poznańskie Kolegium ds. Wykroczeń orzekło wobec nich kary po miesiącu ograniczenia wolności. 15 maja Sąd Rejonowy w Strzelcach Opolskich skazał Damiana Kaczmarka (FA s. Poznań) na 8 miesięcy ograniczenia wolności i zapłacenie 400 zł kosztów sądowych za to, że 1 lipca 1998r miał jakoby użyć przemocy wobec atakujących, zajęty przez anarchistów i ekologów budynek (przeznaczony do rozbiórki pod budowę autostrady A4 przez Górę św. Anny), ochroniarzy firmy "Gwarant" z Brzegu, wynajętych przez niemiecką firmę Illbau Kirchner do brutalnego rozbijania antyautostradowych protestów anarchistów i ekologów. Damianowi zarzucono także, iż oblewał ochroniarzy moczem (przeciwko bandyckim atakom ochroniarzy anarchiści używali tzw. "koktajli moczotowa") 1.VI.00 r. przed Konsulatem Federacji Rosyjskiej w Poznaniu odbyła się demonstracja Komitetu "Wolny Kaukaz". Obchodzony w tym dniu Międzynarodowy Dzień Dziecka wykorzystano by zaprotestować przeciwko zbrodniom popełnianym przez wojska rosyjskie w Czeczenii, które nie oszczędzają również niewinnych dzieci. 7.VI.00 r. przed Sądem Okręgowym w Poznaniu miał się rozpocząć proces przeciwko pięciu członkom Komitetu Wolny Kaukaz biorącym 23 lutego udział w proteście przeciwko wojnie w Czeczenii. Prokuratura zarzuciła im m.in. zniszczenie mienia znacznej wartości (ponad 5 tys. zł), naruszenie miru domowego, zbezczeszczenie symboli narodowych Federacji Rosyjskiej. Tymczasem adwokat członków KWK, Małgorzata Heller-Kaczmarska wniosła o umorzenie tego ostatniego zarzutu ze względu na to, iż polskie prawo chroni symbole narodowe tylko tych krajów, które także prawnie chronią symbole innych krajów (zasada wzajemności). Rosyjski kodeks karny nie zawiera natomiast takiego zapisu. Sędzia Sądu Okręgowego przyznał rację obronie i skierował całą sprawę do Sądu Rejonowego. Na czas rozprawy w sądzie wprowadzone zostały nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Do Poznania przyjechał również przedstawiciel prezydenta Czeczenii Ali Ramzan Ampukajew. Represje
wobec KWK 9.VI.00 r. przed Sądem Okręgowym w Poznaniu zorganizowaliśmy pikietę w obronie zagrożonej eksmisją lokatorki kamienicy mieszczącej się przy ul. Sienkiewicza 6 (szczegóły w naszej gazetce ulicznej TEJ #2). Choć ta sprawa nie dotyczy bezpośrednio "Rozbratu", niemniej napawa ona nas tak wielkim oburzeniem, iż postanowiliśmy umieścić ją w Kronice, tym bardziej że dotyczy ona naszych w miarę bliskich sąsiadów. Chodzi oczywiście o wydarzenia które dotknęły klasztor o. Dominikanów przy al. Niepodległości. Nieznani wandale i zapewne sataniści przez długi czas umieszczali na jego elewacji napisy, które aż wstyd tutaj przytaczać. Policja, pomimo powiadomienia jej o tych wydarzeniach, nie potrafiła ująć sprawców, co jest kolejnym dowodem na dyskryminację kościoła kat. w Polsce. Przypomnijmy, że związany z o. Dominikanami ruch walki z sektami służył nam zawsze pomocą min. w reklamowaniu akcji "Jedzenie zamiast bomb", której to plakat umieścił nawet w raporcie dla polskiego rządu. W dniach
17-19 VI.2000 r. w Klubie Anarchistycznym
na skłocie Rozbrat odbyło się spotkanie międzynarodowej sieci "No
Border" (Bez Granic). Przez trzy dni przedstawiciele organizacji
walczących z deportacjami i nowym podziałem Europy (m.in. z Niemiec, Holandii,
Francji, Wlk. Brytanii, Szwajcarii, Bułgarii, Ukrainy, Hiszpanii i Polski)
rozmawiali o prowadzonej przez UE polityce oddzielenia się szczelnymi
granicami od reszty świata. 20.VI.00 r. w Klubie Anarchistycznym wystąpił z wykładem "Idea Wolnych Związków Zawodowych jako element samoorganizującego się społeczeństwa; NSZZ Solidarność - geneza" Andrzej Gwiazda (ur.1935), publicysta, działacz Solidarności, inżynier. Był on założycielem Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża w 1978 . W sierpniu 1980 wiceprzewodniczącym Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej, działaczem podziemnej Solidarności. Internowany po wprowadzeniu stanu wojennego. Po ponownej legalizacji Solidarności izolowany od prac związku przez "ekipę Wałęsy". Przeciwnik Okrągłego Stołu. Od połowy lat '90 wycofał się z polityki. 22.VI.00 r. protestowaliśmy przeciwko likwidacji jednego z tanich barów mlecznych w centrum Poznania, który mieścił się w budynku Poznańskiej Kurii Biskupiej chcącej rozszerzyć swoją księgarnię o pomieszczenia baru. Dzięki szerokiej akcji propagandowej prowadzonej przez nas Kuria, aby zachować twarz, musiała wycofać się z tej inwestycji W rezultacie bar został przeniesiony, a na jego miejsce powstała jadłodajnia "Caritasu". Jak widać, czasami niewielkim nakładem sił można uzyskać lepsze wyniki od zamierzonych. W dniach
12-19 lipca w Ustrzykach Górnych
na styku granic polsko-ukraińsko-słowackiej współorganizowaliśmy obóz
antygraniczny, który zgromadził ok. 200 przeciwników państwowych granic.
1.IX.00 r. na Placu Wolności w Poznaniu odbyła się organizowana przez FA/ACK pikieta solidarnościowa z więzionym antyfaszystą Tomkiem Wilkoszewskim. Zbierane były podpisy pod petycją w sprawie kasacji wyroku. Po kilkudziesięciu minutach przemaszerowano pod Sąd Okręgowy gdzie wznoszono okrzyki i rozdawano ulotki przechodniom. 23-26.IX.2000
r.
Duża grupa anarchistów z Poznania bierze udział w protestach podczas szczytu
Banku Światowego i MFW w czeskiej Pradze 2.X.00 r. cztery osoby z FA sekcja Poznań przez ok. 1.5 godziny okupowały Konsulat Honorowy Republiki Czeskiej w Poznaniu, na znak protestu przeciwko zatrzymaniom uczestników demonstracji, jakie miały miejsce podczas spotkania przedstawicieli Banku Światowego i MFW we wrześniu w Pradze. Przekazane zostało pismo do Konsula Czech z żądaniem natychmiastowego uwolnienia wszystkich uwięzionych w Pradze i rozpoczęto okupację. Po nieudanych negocjacjach policji anarchiści zostali usunięci siłą z konsulatu. Stanęli przed Kolegium ds. Wykroczeń za zakłócenie porządku publicznego i wywieszenie transparentu na widok publiczny bez zgody zarządzającego placówką. 4 stycznia 2001 r. kolegium uznało nas za winnych i ukarało grzywnami w wysokości od 150 do 200 zł. Dwójce anarchistów po rozprawie odwoławczej sąd anulował kary ze względu na "szlachetne pobudki" popełnienia wykroczeń. 11.XI.00 r. - rocznicę zakończenia I wojny Światowej uczciliśmy na Rozbracie jak zwykle hucznie - tym razem z naszymi białoruskimi przyjaciółmi. Zanim rozpoczął się bal, Stas z Grodna opowiedział zebranym w "@-raju" poznaniakom o trudnej sytuacji anarchistów na Białorusi - ruch jest tam jeszcze dość młody, ale działa jak na te warunki prężnie, stanowiąc razem z Młodym Frontem jedyną sensowną opozycję w tym kraju. Po tej rozmowie bal rozpoczął się na całego pokazem mody z odzieży używanej projektantki ukrywającej się pod pseudonimem Koźle. Zagrały dwie dość różne grupy: Biez' Bilieta z Białorusi i Nell' Ambiente z Warszawy. Po chwili relaksu imprezę zakończył nad ranem rewelacyjnym sound system DJ Krzaka. 17.XI.00 r. na zaproszenie zaprzyjaźnionych Palestyńczyków uczestniczyliśmy w demonstracji na rzecz pokoju na terenach okupowanych przez państwo Izrael. 19.XII.00 r. wspieraliśmy zorganizowaną przez poznańskie pielęgniarki blokadę Ronda Kaponiera, gdzie rozdawaliśmy ulotki z wyrazami poparcia dla protestów służby zdrowia |
|
|||||||||||||||||||