ROZBRAT

historia
skłot

kolektyw

biblioteka
galeria

INICJATYWY
ACK
Antywojenna
Obiadki filmowe
FC Rozbrat
Jedzenie Zamiast Bomb

Oficyna "Trojka"

Pracownicza
Region

Rowerowa
Samba
SIS "Ulica"
ARCHIWUM

kalendarium
relacje imprezy
foto.rozbrat
.org
przegląd prasy
publicystyka
ulotki
wydawnictwa

HURTOWNIA
KONTAKT
LINKI











katalog i informacje







główna
zapowiedzi
english
2005 2006
1990-1994 1995 1996 1997 1998

KALENDARIUM WAŻNIEJSZYCH WYDARZEŃ
2000 r.


15.I.00 r. - W lokalu FA Poznań odbywa się "Pierwszy synod anarchistyczny", który ma na celu osiągnięcie kompromisu w sprawach programowych wśród poznańskich anarchistów i stworzenie deklaracji ideowej. Pomimo bardzo zażartej dyskusji, która przeciągnęła się do godzin rannych dnia następnego, nie udało się nam omówić wszystkich tematów. Póˇniej deklaracja opracowywana była w mniejszych grupach tematycznych. Jednakże od 23 lutego nasza grupa przyjęła bardziej "zorganizowany" charakter (lista adresowa, spotkania oddzielne od tzw. biesiad wolnościowych itp.).

23.I.00 r. - W rocznicę powstania styczniowego 1863 r. odbywa się demonstracja zorganizowana przez Komitet "Wolny Kaukaz". Dzięki dobrej reklamie zjawiło się sporo ludzi. Po tradycyjnym wiecu pod konsulatem rosyjskim większość demonstrantów przeszła do centrum miasta, aby tam agitować na rzecz "Wolnej Czeczenii". Całą akcję poprzedziła tygodniowa "wojna psychologiczna" prowadzona z pracownikami konsulatu.

11.II.00 r. Tomasz Giryń, znany w Poznaniu jako "Giernaś", działacz Lewicowej Alternatywy i Dyskusyjnego Koła Marksistów został skazany przez Sąd Rejonowy w Poznaniu na karę 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata + 600 zł grzywny za publiczne znieważenie prezydenta RP Aleksandra K. w czasie akcji ("Trójkąt TAK, ale w łóżku") zorganizowanej przez FA-Poznań podczas spotkania 3 prezydentów (Chiraca, Kohla i Kwacha) w Poznaniu w ramach Trójkąta Weimarskiego. 1 grudnia 1998r. sąd, wobec braku dowodów winy oskarżonego, uniewinnił go. Wyrok ten został w całości zaskarżony przez prokuratora, który po jednej z rozpraw prywatnie powiedział Giernasiowi, że go wsadzi do więzienia. W uzasadnieniu decyzji Sądu i tym razem nie zabrakło elementów absurdalnych. Stwierdzono w nim m.in. to, iż nie ma najmniejszego znaczenia to, że poglądy polityczne oskarżonego nie pozwalały mu lżyć Kwaśniewskiego. Jak stwierdził Wysoki Sąd, oskarżony pod wpływem emocji związanych z demonstracją mógł wznosić okrzyki wbrew swoim poglądom (sic!).

12.II.00 r. - W naszym pięknym mieście pojawił się sam Javier Solana (były sekretarz generalny NATO, a wówczas odpowiedzialny za struktury obrony Unii Europejskiej), aby odebrać tytuł doctora honoris causa, który nadał mu
poznański uniwersytet. Udaje się nam zdobyć kilka zaproszeń na tę szopkę i w trakcie wystąpienia laureata wywieszamy z balkonu transparent "NIE dla Unii Europejskiej" w języku angielskim i czerwono-czarną flagę. Większość mediów w swoich wiernopoddańczych relacjach "zapomniało" podać informację o incydencie.

23.II.00 r., w 56 rocznicę przeprowadzonej przez Stalina deportacji narodu czeczeńskiego, kilkunastu członków Komitetu "Wolny Kaukaz" przeprowadziło kolejną demonstrację przed Konsulatem Generalnym Federacji Rosyjskiej w Poznaniu, przeciwko ludobójstwu, jakiego dopuszcza się ona w Czeczenii. Wobec biernej postawy możnych tego świata, którzy barbarzyństwo, jakie dokonuje się w tej kaukaskiej republice, uznają za wewnętrzną sprawę Rosji, a także wobec ostatnich doniesień z rejonów zajętych przez armię federalną, protest nasz przyjął formę bardziej radykalną. Siedmiu uczestników Komitetu przedostało się przez bramę na eksterytorialny teren konsulatu. Na drodze prowadzącej do budynku ustawiliśmy z palących się zniczy literę V (symbol zwycięstwa). Następnie na frontowej ścianie namalowane zostały napisy: "Mordercy", "Precz z Putinem", "23.02.44 - 23.02.00", "Wolny Kaukaz". Zamalowana została także tablica z herbem Federacji Rosyjskiej, a pod nią pojawiła się hitlerowska swastyka. Z masztu została zerwana flaga rosyjska, a na jej miejsce wciągnięta flaga Czeczenii. Flaga Rosji została póˇniej podeptana i podarta. Przed bramą konsulatu cały czas odbywała się pikieta. Trzymano transparent z napisem "Zbombardować Kreml" a przez tubę informowano o celu wydarzenia. Przybyła na miejsce policja nie interweniowała (spóˇnili się ok. 15 minut, a po przyjeˇdzie byli w zbyt dużym szoku). Tak mniej-więcej wyglądał przebieg tej demonstracji. Dzień póˇniej rozpętała się dyplomatyczna burza. Cała akcja wykonana została z pełną premedytacją jako przejaw obywatelskiego nieposłuszeństwa (uczestnicy mieli świadomość konsekwencji i nie uchylają się od odpowiedzialności karnej - taką mamy oficjalną wersję). W prasie pojawiły się różne komentarze. Już pierwszego dnia pojawiły się kłamstwa i pomówienia na temat Komitetu Wolny Kaukaz. Styl, w jakim Gazeta Wyborcza relacjonowała wydarzenia związane z naszą akcją jest doprawdy żenujący. W wielkopolskim dodatku G.W. drukowano w rubryce Telefoniczna Opinia Publiczna jedynie nieprzychylne nam glosy. Ludzie dzwoniący z poparciem dla naszej akcji informowani byli, iż nie zgadza się to z linią programową gazety i nie zostanie wydrukowane. Bzdury i kłamstwa drukowały też inne gazety (np. Trybuna twierdziła, że jesteśmy skrajną prawicą a Nasz Dziennik pisze o Komitecie, że to lewacy i anarchiści, skrajnie prawicowa gazeta "Nasza Polska" pisała natomiast: "lewicowa FA i anarchiści z Naszości). Próbowano nas ośmieszyć, a protest sprowadzić do chuligańskiego wybryku bandy szczeniaków lub innych ekstremistów. Rosyjskie władze organizowały demonstracje (największa manifestacja przed polską ambasadą w Moskwie została najprawdopodobniej zorganizowana przez rosyjskie służby specjalne - w TV pokazano demonstrację przygotowaną przez "niezidentyfikowanych organizatorów", w której uczestniczyło kilkuset podobnych wiekiem młodych ludzi, podwiezionych zresztą autobusami, z których część ubrana była w wojskowe kurtki).
Nasz protest miał na celu obudzenie polskiej i światowej opinii publicznej, która jako jedyna może wpłynąć na władze, żądając zdecydowanego działania na rzecz mordowanego narodu czeczeńskiego. Zrobiliśmy to w imię najważniejszych dla nas wartości. Nie uznajemy podwójnej moralności współczesnego świata. Zbrodnie trzeba nazywać zbrodniami. Federacja Rosyjska dokonuje zbrodni ludobójstwa, a prezydent Władimir Putin jest mordercą. Nie będzie naszego przyzwolenia na barbarzyństwo dokonywane przez armię Federacji Rosyjskiej w Czeczenii.

17.III.00 r. - Na poznańskim Placu Wolności organizujemy demonstrację przeciwko służbie wojskowej. Początkowo miała to być część "Tygodnia Objectora" organizowanego przez Pacyfistyczną Komendę Uzupełnień (w której to sieci byliśmy). Jednak jak się okazało, w oświadczeniu wydanym z tej okazji przez inne grupy PKU znalazło się stwierdzenie m.in. o tym, że celem PKU jest walka o służbę zawodową, co dla nas jest nie do zaakceptowania. Sama demonstracja przebiegła spokojnie. Zostały rozłożone transparenty z antywojskowymi hasłami, na wietrze powiewały czarno-czerwone flagi. Zarówno przechodniom, zgromadzonym gapiom, jak i mediom rozdano ulotki. Ludzie z inicjatywy "Jedzenie zamiast bomb" rozdawali "antyżołnierską" grochówkę, ujawniła się również nowa grupa happeningowa. Nowością była masowa obecność policji, która od tej pory stanie się zmorą większości organizowanych przez nas ( i nie tylko) akcji ulicznych.

17.III.00 r. Wolnościowy Klub Dyskusyjny zorganizował kolejny wykład - tym razem odbył się on na Wydziale Nauk Społecznych poznańskiego uniwersytetu. Tematem prelekcji wygłoszonej przez R. Okraskę była "Idea agraryzmu jako alternatywa dla polskiego rolnictwa w dobie integracji z UE"
Remigiusz Okraska (ur.1976), absolwent socjologii na Uniwersytecie Śląskim. Autor licznych publikacji na łamach prasy politycznej i ekologicznej (min Mać Pariadka, Zielone Brygady, Robotnik Śląski) współredaktor pism Obywatel, "zaKORZENIEnie" i Dzikie Życie". Autor książki "W kręgu Odyna i Trygława. Neopoganizm w Polsce i na świecie - wczoraj i dziś".

Adam Mucha znany też jako "Bzyk" jest uczestnikiem krakowskiej sekcji Federacji Anarchistycznej. Jego zatrzymanie nastąpiło 4 marca podczas akcji wymierzonej przeciw bankietowi krakowskich elit w tamtejszym Magistracie. Został mu przedstawiony zarzut czynnej napaści na policjanta z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Adam dostał sankcję do 4.V.2000 r. Podczas postępowania doszło do kilku typowych dla polskiego wymiaru "sprawiedliwości" zachowań: rodzina Adama nie została dopuszczona do widzeń, problemy miał z tym również adwokat. Co dziwniejsze Adama przesłuchiwał również UOP.

20.III.00 r. - Pod prokuraturą rejonową w Poznaniu zorganizowaliśmy pikietę, podczas której domagaliśmy się zwolnienia z aresztu Adama. Wysłaliśmy również kilka listów z protestami.

26.III.00 r. - Podczas gdy Rosjanie wybierali sobie na przywódcę mordercę Putina, pod konsulatem w Poznaniu Komitet "Wolny Kaukaz" zorganizował demonstrację. Była ona po raz pierwszy legalizowana, co wywołało sprzeciw rosyjskiego MSZ. Manifestacja rozpoczęła się w centrum miasta, skąd przeszliśmy pod konsulat. Dzięki szumowi wywołanemu poprzednio, tym razem zjawiło się o wiele więcej osób niż zwykle, a podczas przemarszu dołączało się wielu przechodniów. Konsulat otoczony został barierkami, a w bocznych uliczkach czekały więˇniarki oraz oddziały prewencji w pełnym rynsztunku. Obyło się jednak bez incydentów.

1.V.00 r. - Grupa anarchistów z poznania bierze udział w demonstracji 1-majowej w Krakowie. dochodzi do starć z policją. >>> zobacz więcej

11.V.00 r. - trzech anarchistów z FA s. Poznań wdarło się do siedziby poznańskiego oddziału Agencji Budowy i Eksploatacji Autostrad i przez prawie godzinę okupowało biuro dyrektora Domagali się uniewinnienia Damiana Kaczmarka oraz zaprzestania dalszej realizacji programu budowy autostrad w Polsce. Okupację przerwała policja, która odwiozła anarchistów na komisariat. Tymczasem dyrektor ABiEA zgłosił policji "zaginięcie" z jego gabinetu drogiego aparatu fotograficznego i telefonu komórkowego sugerując, że kradzieży dokonali członkowie FA. Po krótkiej rozmowie z szefem poznańskiej prewencji odwołał jednak swoje absurdalne zarzuty stwierdzając, że "zaszła pomyłka". 26 czerwca, poznańskie Kolegium ds. Wykroczeń orzekło wobec nich kary po miesiącu ograniczenia wolności.

15 maja Sąd Rejonowy w Strzelcach Opolskich skazał Damiana Kaczmarka (FA s. Poznań) na 8 miesięcy ograniczenia wolności i zapłacenie 400 zł kosztów sądowych za to, że 1 lipca 1998r miał jakoby użyć przemocy wobec atakujących, zajęty przez anarchistów i ekologów budynek (przeznaczony do rozbiórki pod budowę autostrady A4 przez Górę św. Anny), ochroniarzy firmy "Gwarant" z Brzegu, wynajętych przez niemiecką firmę Illbau Kirchner do brutalnego rozbijania antyautostradowych protestów anarchistów i ekologów. Damianowi zarzucono także, iż oblewał ochroniarzy moczem (przeciwko bandyckim atakom ochroniarzy anarchiści używali tzw. "koktajli moczotowa")

1.VI.00 r. przed Konsulatem Federacji Rosyjskiej w Poznaniu odbyła się demonstracja Komitetu "Wolny Kaukaz". Obchodzony w tym dniu Międzynarodowy Dzień Dziecka wykorzystano by zaprotestować przeciwko zbrodniom popełnianym przez wojska rosyjskie w Czeczenii, które nie oszczędzają również niewinnych dzieci.

7.VI.00 r. przed Sądem Okręgowym w Poznaniu miał się rozpocząć proces przeciwko pięciu członkom Komitetu Wolny Kaukaz biorącym 23 lutego udział w proteście przeciwko wojnie w Czeczenii. Prokuratura zarzuciła im m.in. zniszczenie mienia znacznej wartości (ponad 5 tys. zł), naruszenie miru domowego, zbezczeszczenie symboli narodowych Federacji Rosyjskiej. Tymczasem adwokat członków KWK, Małgorzata Heller-Kaczmarska wniosła o umorzenie tego ostatniego zarzutu ze względu na to, iż polskie prawo chroni symbole narodowe tylko tych krajów, które także prawnie chronią symbole innych krajów (zasada wzajemności). Rosyjski kodeks karny nie zawiera natomiast takiego zapisu. Sędzia Sądu Okręgowego przyznał rację obronie i skierował całą sprawę do Sądu Rejonowego. Na czas rozprawy w sądzie wprowadzone zostały nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Do Poznania przyjechał również przedstawiciel prezydenta Czeczenii Ali Ramzan Ampukajew.

Represje wobec KWK
25.V.00r. - Kolegium ds. Wykroczeń skazało dwóch członków KWK na zapłacenie grzywny po 450zł za "zaśmiecenie chodnika" skorupką od jajka które zostało rzucone w policjanta podczas jednej z demonstracji (23.XI.99) pod Konsulatem Rosyjskim (policjanci zatrzymali wtedy dwóch członków KWK).
12.X.00r. - Kolegium ds. Wykroczeń ukarało jednego z członków KWK absurdalnie wysoką grzywną 3500 zł za rozlanie przed bramą Konsulatu Rosyjskiego, podczas demonstracji 12.XII.99, wody zabarwionej farbką plakatową.
23.XI.00r. - Sąd Rejonowy w Poznaniu skazał Macieja Roszaka, członka KWK, na pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata oraz ponad 500 zł grzywny na rzecz Konsulatu Rosyjskiego w Poznaniu i 100 zł kosztów sądowych za to, iż podczas jednej z demonstracji przeciwko wojnie w Czeczenii (grudzień 1999) pomalował farbą tablicę informacyjną Konsulatu (czym miał spowodować straty w wysokości 2600 zł)
28.VIII.01r. uczestnik KWK otrzymał naganę od Kolegium ds. Wykroczeń za powieszenie plakatu - listu gończego za W. Putinem w maju 2000 r.

9.VI.00 r. przed Sądem Okręgowym w Poznaniu zorganizowaliśmy pikietę w obronie zagrożonej eksmisją lokatorki kamienicy mieszczącej się przy ul. Sienkiewicza 6 (szczegóły w naszej gazetce ulicznej TEJ #2).

Choć ta sprawa nie dotyczy bezpośrednio "Rozbratu", niemniej napawa ona nas tak wielkim oburzeniem, iż postanowiliśmy umieścić ją w Kronice, tym bardziej że dotyczy ona naszych w miarę bliskich sąsiadów. Chodzi oczywiście o wydarzenia które dotknęły klasztor o. Dominikanów przy al. Niepodległości. Nieznani wandale i zapewne sataniści przez długi czas umieszczali na jego elewacji napisy, które aż wstyd tutaj przytaczać. Policja, pomimo powiadomienia jej o tych wydarzeniach, nie potrafiła ująć sprawców, co jest kolejnym dowodem na dyskryminację kościoła kat. w Polsce. Przypomnijmy, że związany z o. Dominikanami ruch walki z sektami służył nam zawsze pomocą min. w reklamowaniu akcji "Jedzenie zamiast bomb", której to plakat umieścił nawet w raporcie dla polskiego rządu.

W dniach 17-19 VI.2000 r. w Klubie Anarchistycznym na skłocie Rozbrat odbyło się spotkanie międzynarodowej sieci "No Border" (Bez Granic). Przez trzy dni przedstawiciele organizacji walczących z deportacjami i nowym podziałem Europy (m.in. z Niemiec, Holandii, Francji, Wlk. Brytanii, Szwajcarii, Bułgarii, Ukrainy, Hiszpanii i Polski) rozmawiali o prowadzonej przez UE polityce oddzielenia się szczelnymi granicami od reszty świata.
Dyskutowaliśmy o wspólnych kampaniach przeciwko budowaniu "europejskiej fortecy" i deportacjom "nielegalnych" cudzoziemców. Ustalono szczegóły mających odbyć się latem obozów protestacyjnych wymierzonych w restrykcyjną politykę graniczną i imigracyjną. Obozy zaplanowane zostały na granicach polsko-ukraińsko-słowackiej, niemiecko-czesko-polskiej, włosko-albańskiej i meksykańsko-amerykańskiej.

20.VI.00 r. w Klubie Anarchistycznym wystąpił z wykładem "Idea Wolnych Związków Zawodowych jako element samoorganizującego się społeczeństwa; NSZZ Solidarność - geneza" Andrzej Gwiazda (ur.1935), publicysta, działacz Solidarności, inżynier. Był on założycielem Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża w 1978 . W sierpniu 1980 wiceprzewodniczącym Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej, działaczem podziemnej Solidarności. Internowany po wprowadzeniu stanu wojennego. Po ponownej legalizacji Solidarności izolowany od prac związku przez "ekipę Wałęsy". Przeciwnik Okrągłego Stołu. Od połowy lat '90 wycofał się z polityki.

22.VI.00 r. protestowaliśmy przeciwko likwidacji jednego z tanich barów mlecznych w centrum Poznania, który mieścił się w budynku Poznańskiej Kurii Biskupiej chcącej rozszerzyć swoją księgarnię o pomieszczenia baru. Dzięki szerokiej akcji propagandowej prowadzonej przez nas Kuria, aby zachować twarz, musiała wycofać się z tej inwestycji W rezultacie bar został przeniesiony, a na jego miejsce powstała jadłodajnia "Caritasu". Jak widać, czasami niewielkim nakładem sił można uzyskać lepsze wyniki od zamierzonych.

W dniach 12-19 lipca w Ustrzykach Górnych na styku granic polsko-ukraińsko-słowackiej współorganizowaliśmy obóz antygraniczny, który zgromadził ok. 200 przeciwników państwowych granic.
Miejsce naszego obozu nie zostało wybrane przypadkowo. Niedaleko Ustrzyk łączą się granice Polski, Ukrainy i Słowacji. Był on protestem przeciwko nowej polityce imigracyjnej naszego kraju i UE (polegającej na prawie całkowitym zamykaniu się przed imigrantami), przeciwko "uszczelnianiu" naszej wschodniej granicy (polityka wizowa) i przeciwko deportacjom z naszego kraju "nielegalnych" cudzoziemców.
Odbyło się kilka demonstracji, warsztatów, wykładów, pokazów filmów. Dyskutowaliśmy o przeciwstawianiu się rasistowskiej polityce europejskich rządów wobec imigrantów. Uczestniczyli w nim zarówno goście ze wschodu jak i z zachodu. Całość przebiegała w przyjaznej atmosferze. Zakłóciły ją jedynie niemiłe incydenty w przedostatnim dniu obozu, kiedy to podczas jednej z demonstracji policja zatrzymała kilkoro jej uczestników. Wieczorem Straż Graniczna aresztowała i deportowała trzy osoby z Czesko-Słowackiej Federacji Anarchistycznej, którzy na obóz dostali się przez zieloną granicę.

1.IX.00 r. na Placu Wolności w Poznaniu odbyła się organizowana przez FA/ACK pikieta solidarnościowa z więzionym antyfaszystą Tomkiem Wilkoszewskim. Zbierane były podpisy pod petycją w sprawie kasacji wyroku. Po kilkudziesięciu minutach przemaszerowano pod Sąd Okręgowy gdzie wznoszono okrzyki i rozdawano ulotki przechodniom.

23-26.IX.2000 r. Duża grupa anarchistów z Poznania bierze udział w protestach podczas szczytu Banku Światowego i MFW w czeskiej Pradze
Zobacz więcej:
Relacje z praskiej jesieni
Foto relacja na foto.rozbrat.org
Krzysztof Rytel - Siedem dni w Pradze

2.X.00 r. cztery osoby z FA sekcja Poznań przez ok. 1.5 godziny okupowały Konsulat Honorowy Republiki Czeskiej w Poznaniu, na znak protestu przeciwko zatrzymaniom uczestników demonstracji, jakie miały miejsce podczas spotkania przedstawicieli Banku Światowego i MFW we wrześniu w Pradze. Przekazane zostało pismo do Konsula Czech z żądaniem natychmiastowego uwolnienia wszystkich uwięzionych w Pradze i rozpoczęto okupację. Po nieudanych negocjacjach policji anarchiści zostali usunięci siłą z konsulatu. Stanęli przed Kolegium ds. Wykroczeń za zakłócenie porządku publicznego i wywieszenie transparentu na widok publiczny bez zgody zarządzającego placówką. 4 stycznia 2001 r. kolegium uznało nas za winnych i ukarało grzywnami w wysokości od 150 do 200 zł. Dwójce anarchistów po rozprawie odwoławczej sąd anulował kary ze względu na "szlachetne pobudki" popełnienia wykroczeń.

11.XI.00 r. - rocznicę zakończenia I wojny Światowej uczciliśmy na Rozbracie jak zwykle hucznie - tym razem z naszymi białoruskimi przyjaciółmi. Zanim rozpoczął się bal, Stas z Grodna opowiedział zebranym w "@-raju" poznaniakom o trudnej sytuacji anarchistów na Białorusi - ruch jest tam jeszcze dość młody, ale działa jak na te warunki prężnie, stanowiąc razem z Młodym Frontem jedyną sensowną opozycję w tym kraju. Po tej rozmowie bal rozpoczął się na całego pokazem mody z odzieży używanej projektantki ukrywającej się pod pseudonimem Koźle. Zagrały dwie dość różne grupy: Biez' Bilieta z Białorusi i Nell' Ambiente z Warszawy. Po chwili relaksu imprezę zakończył nad ranem rewelacyjnym sound system DJ Krzaka.

17.XI.00 r. na zaproszenie zaprzyjaźnionych Palestyńczyków uczestniczyliśmy w demonstracji na rzecz pokoju na terenach okupowanych przez państwo Izrael.

19.XII.00 r. wspieraliśmy zorganizowaną przez poznańskie pielęgniarki blokadę Ronda Kaponiera, gdzie rozdawaliśmy ulotki z wyrazami poparcia dla protestów służby zdrowia