ROZBRAT

historia
skłot

kolektyw

biblioteka
galeria

INICJATYWY
ACK
Antywojenna
Obiadki filmowe
FC Rozbrat
Jedzenie Zamiast Bomb

Oficyna "Trojka"

Pracownicza
Region

Rowerowa
Samba
SIS "Ulica"
ARCHIWUM

kalendarium
relacje imprezy
foto.rozbrat
.org
przegląd prasy
publicystyka
ulotki
wydawnictwa

HURTOWNIA
KONTAKT
LINKI











katalog i informacje







główna
zapowiedzi
english

dzień litery
23 sierpnia - poniedziałek

Tego dnia chcielibyśmy przedstawić wszystko co ma coś wspólnego ze słowem pisanym. Zarówno proza jak i poezja, aktualna publicystyka i historycznymi dywagacjami. Oczywiście w pewnym konkretnym wymiarze pisarstwa - publicystki nie powielającej schematów "jedynej i słusznej" neoliberalnej linii programowej, poetów tworzących tak jak czują, a nie dla zdobycia profitów, wydawnictw działających poza oficjalnym rynkiem...

Poznańskie środowisko alternatywne skupione min. wokół skłotu Rozbrat od początku przykładało dużą wagę do rozpowszechniania wolnej myśli w formie pisanej. Działa u nas jedna z największych i najprężniejszych dystrybucji oraz wydawnictwo Oficyna Bractwa "Trojka". W 1997 r. powstała Biblioteka, z której zbiorów do tej pory skorzystały (bez przesady) tysiące ludzi, wspieramy (tekstami lub finansowo) większość niezależnych inicjatyw wydawniczych w całym kraju...

W Dniu Litery chcemy stworzyć płaszczyznę do dyskusji jak i integracji ludzi, którzy ze środowiskiem wolnościowym maja wspólnego więcej niż "trochę". By spotkanie miało bardziej usystematyzowany charakter postanowiliśmy podzielić je na trzy integralne ze sobą części:

12.00
Giełda wydawnictw wolnościowych
Zaczniemy od GIEŁDY WYDAWNICTW WOLNOŚCIOWYCH. Będzie tu można dowiedzieć się o historii, zakresie działalności jak i o planach wydawniczych. Do udziału w tej części zaprosiliśmy wszystkie niemal wydawnictwa mające charakter antysystemowy, alternatywny, niezależny...

W czasie Giełdy będziesz mógł nabyć publikacje i zapoznać się z ofertą miedzy innymi takich wydawnictw jak:

AIMC - CENTRUM NIEZALEŻNYCH MEDIÓW
Indymedia to międzynarodowa, niekomercyjna, niedochodowa sieć niezależnych ośrodków informacyjnych. Indymedia stworzyło kilkuset aktywistów, którzy zebrali się podczas protestów przeciwko WTO (Światowej Organizacji Handlu) w listopadzie 1999 r. w Seattle. Obecnie na całym świecie działa ponad sto lokalnych grup. Indymedia oparte są na wolontariacie, chcą decentralizować procesy decyzyjne, odrzucać struktury hierarchiczne i promować rozwiązywanie konfliktów w drodze kompromisu.
IMC mają stanowić alternatywę wobec mass mediów. Naszym celem jest stworzenie otwartego forum dla swobodnej wymiany informacji, pomysłów i idei ignorowanych lub przedstawianych w fałszywym świetle przez środki masowego przekazu.
Zaistnienie na rynku rozmaitych prywatnych i publicznych mediów nie jest niestety równoznaczne z dostarczaniem społeczeństwu rzetelnych informacji i opinii. Wprost przeciwnie - różnorodność istniejących na rynku środków masowego przekazu po głębszej analizie okazuje się pozorna, brak cenzury - fasadowy, zaś rzekoma wolność dziennikarskiej aktywności jest nieustannie ograniczana dobrym bytem i humorem politycznych oraz ekonomicznych elit. Dyktat kapitału może więc być równie nieznośny, jak dyktat cenzora.
IMC mają strukturę otwartą. Znaczy to, że każdy może współtworzyć je poprzez publikowanie informacji w otwartym serwisie. Szczególnie interesują nas: wiadomości regionalni relacje naocznych świadków, informacje dotyczące i pochodzące od grup marginalizowanych, historie zignorowane przez komercyjne media lub zaprezentowane w uproszczony bądˇ zafałszowany sposób.
http://www.pl.indymedia.org/pl/

RECYKLING IDEI - PISMO I SERWIS INTERNETOWY
"Recykling Idei" powstał, aby zapewnić forum dla szeroko rozumianej krytyki społecznej. Naszym celem jest poszukiwanie alternatyw dla obecnej rzeczywistości, a także sposobów działania na rzecz wolności, sprawiedliwości, praw człowieka, różnorodności oraz świata wolnego od dyskryminacji, dominacji, wyzysku i degradacji przyrody. W serwisie prezentowane są zarówno komentarze bieżące, jak i teksty o charakterze teoretycznym.
RI nie skupia się na jednej wybranej kategorii, która miałaby być pełnić centralną rolę dla zmiany społecznej - naszym założeniem jest ukazywanie możliwie wielu pól konfliktu. Dostrzegając autonomię każdego z nich, staramy się śledzić związki i punkty przecięcia różnych dążeń emancypacyjnych.
Dążymy do ukazywania istniejącej w obrębie ruchów społecznych wielości stanowisk, zawsze więc jesteśmy otwarci na polemikę. Nie będziemy jednak prezentować materiałów propagujących dyskryminację lub rozwiązania totalitarne. Staramy się także unikać publikowania artykułów czysto propagandowych, pozbawionych pewnego poziomu refleksji i wartości merytorycznej.
Ważnym założeniem naszego serwisu jest także pokazywanie, jeśli to tylko będzie możliwe, sposobów praktycznego włączenia się w działania związane z poruszanymi sprawami. Wynika to z naszej wiary w to, że społeczeństwo powinno składać się ze świadomych i aktywnych jednostek panujących nad swoim życiem, nie zaś oddających kontrolę nad sobą w ręce innych czy oczekujących, że inni będą działać w ich imieniu. Od każdego z nas zależy jak wygląda świat i jakim stanie się w przyszłości.

ULICA WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH- PISMO MAIL ARTU
"Ulica Wszystkich Świętych" powstała jako typowy art-zine w grudniu'89. Tej "pierwszej serii" ukazały się tylko 3 numery, numer 4 wydaliśmy dopiero po 10 latach przerwy, w lutym roku 2000.
Wydawcą pisma była do czerwca br. międzynarodowa ekipa fluxusu "Doble Travel", rozwiązana wraz ze śmiercią 2.06.2004 jednego z jej filarów, Marka Kłucińskiego - mail-artysty, poety, dziennikarza i informatyka.
Od tej chwili miesięcznik jest firmowany już tylko przez Central European Press Corporation of REGIOPOLIS, powstałą w grudniu 2002 r. w Niemczech.
Z pisma artowego "Ulica..." stała się z biegiem lat trybuną wymiany poglądów na sprawy kulturowe i społeczne, nie stroniąc od filozofii i socjologii. Tworzą ją ludzie z Polski, Niemiec, Litwy, USA, Białorusi czy Czech. Niekiedy texty publikowane są w rodzimych językach autorów. Zazwyczaj jednak ktoś je przekłada na polski.
"Ulica..." obrosła w ludzi, z których - na tym etapie - wymienić trzeba na pewno grafików: Ska-ina May'a, Bogdana "Anastazego" Wiśniewskiego, Andrzeja Kota i Jerzego Jakubów. Bez nich pismo (i wydawane niekiedy "na papierze" [m in. wspólnie z "Trojką" czy "Innym Światem"] i w Internecie książki) straciłyby na atrakcyjności.
Z piszących - tak kontrowersyjne postaci z Niemiec jak Henryk Sporoń i Alfred Bartylla-Blanke, braci Radczenko z Wilna, amerykańskich poetów: Davida Stone'a i Marka Sonnenfelda oraz polskie pióra: Michała Graczyka, Wojciecha Kajtocha, Mariana Karasia, Aldonę Kopkiewicz, Agnieszkę U. Przychodzką, Bartka Świderka, Krzycha Wojciechowskiego czy Vandę Zakrzewską.
Z ludzi "Ulicy..." - zmarli już: wspaniały czeski grafik i mail-artysta Ivan Preissler i Marek "Duże Człowieki" Kłuciński.
Kontakt: Lech "Lele" Przychodzki, ul. Skrzetuskiego 2b/11, 20-628 Lublin
e-mail:ulica@lublin.mm.pl

WYDAWNICTWO IM. PAWŁA MALIKA - FEDERACJA ANARCHISTYCZNA LUBLIN
przedstawia:
1. Albert Camus "Stan Oblężenia" - dramat algierskiego filozofa, zbudowany na motywie dżumy, w którym problemy władzy i buntu przeciwko niej splatają się z refleksjami nad śmiercią i miłością. Metaforyczny obraz rewolucji, stawiającej pytania o sens ludzkiego życia i wartość ofiary ponoszonej w imię lepszego świata
2. Sebastian Haffner "Zabójstwo Róży Luksemburg i Karola Liebknechta" - krótki i wierny opis ostatnich dni życia przywódców Związku Spartakusa oraz tajemniczych okoliczności ich śmierci.
3. Eugeniusz Ney "Anarchizm i syndykalizm u Żeromskiego" - przegląd twórczości pisarza pod kątem ideałów ruchu anarchistycznego. Charakterystyka postaci robotników-anarchistów, spółdzielców i wolnych społeczności przedstawionych w twórczości pisarza.
4. Globalizacja - korzenie, historia, analiza, opór. Podsumowanie ostatnich stu lat przemian ekonomicznych i walki klasowej na świecie.
FILMY
CD 1. protesty samotnych matek przeciw likwidacji Funduszu Alimentacyjnego: pod sejmem oraz w ramach lubelskiej akcji "Jedzenie Zamiast Kłamstw" (wywiady plus wypowiedzi samotnych matek); kontrdemonstracja FA Lublin przeciw UPRowskiemu marszowi dla kapitalizmu + Jedzenie Zamiast Bomb - 3 zł.;
CD 2."ANTYSZCZYT" - subiektywna relacja z protestów przeciw warszawskiemu Forum Ekonomicznemu- 3zł.;
CD 3. "TERRORYŚCI"- dzieciaki, które skazano" (napisy w j. ang.) - rozmowy z uczestnikami zamieszek w Goeteborgu, którzy otrzymali wyroki pozbawienia wolności. Próba przybliżenia ich poglądów, motywów działania, przebiegu wydarzeń itp.- 5 zł.
Kontakt: falublin@poczta.onet.pl

BEŁKOT - bydgoskie pismo kseropowielane.
Używamy komiksu, opowiadania, liryki, publicystyki, kolażu, foto i grafiki. Poszukujemy nowych tfu-rcuf. Publikowaliśmy dotychczas ulicznych tfurców BANKSYego, KLAYa, GORO, DAGe, QRDE, LOKATORa a także przedruki nieautoryzowane. Bełkot jest naszym celem, drogą i efektem, nie ograniczamy się. UWAGA! Nieważny dawny adres pocztowy! Pierwszy kontakt tylko przez e-mail: upadek.ikara@pf.pl lub osobiście z którymkolwiek z tfu-rcuf. Od sierpnia 2004 można zamawiać i czytać numer czwarty. Tradycyjnie przyjmujemy koszt ksera finalnego+wysyłki+conieco lub wymianę.

INNY ŚWIAT - PISMO NIE TYLKO DLA ANARCHISTÓW...
Mimo, iż INNY ŚWIAT określa się pismem anarchistycznym (wcześniej zwało się również niepoprawnym politycznie pismem anarchistycznym), to czytają go nie tylko anarchiści. I dobrze! Wszystko co chcemy przedstawić na łamach pisma, jak i w innych projektach przez nas tworzonych, określić można w czterech kategoriach.
Anarchizm - Anarchizm jest dla nas wciąż żywą ideą. Nie wstydzimy się być anarchistami, bo wiemy, iż mimo swej pozornej utopijności, jest to naprawdę jedyna droga ku wolności jednostki jak i społeczeństwa. Nie jesteśmy przywiązani do jakiejś konkretnej grupy anarchistycznej ani do określonego kierunku w szerokim wachlarzu tej idei. Anarchizm to dla nas przede wszystkim wolność w praktyce życiowej jak i też wolność w sferze intelektualnej. Anarchizm to porzucenie wszelkich jedynie słusznych idei i dogmatów, nawet tych anarchistycznych . W anarchizmie ważne jest dla nas zarówno to, co dzieje się dziś, jak i jego historyczne dziedzictwo, bez którego nie byłoby nas jak i całego współczesnego ruchu anarchistycznego.
Antyglobalizm- Mimo, iż termin antyglobalizm wymyślony został przez masmedia, to zdecydowanie wolimy go od popularniejszego ostatnio w środowiskach wolnościowych alterglobalizmu. Nie interesuje nas globalizacja w żadnej formie, wolimy lokalizm i poszanowanie różnorodności w każdej formie. Tworzenie jakiejś jednej jedynej ogólnoświatowej idei dla każdej szerokości geograficznej kojarzy nam się raczej z przewodnią rolą partii czy wyższością jednej rasy, niż z wolnościowym charakterem zmian społecznych. Ważna jest dla nas każda walka z neoliberalizmem na całym świecie, a nie tylko anty/alterglobalistyczne manifestacje, marsze, sympozja czy fora. Antyglobalizm to walka tu i teraz. Antyglobalizm to zasada myśl globalnie- działaj lokalnie!!!
Radykalna ekologia- Żyjemy w mieście i ono stało się dziś naszym środowiskiem naturalnym, w nim spędzamy większość swego życia, z nim jesteśmy związani od urodzenia aż chyba po śmierć, ale i odkrywamy je ponownie na nowo szukając ducha miejskości i należytego miejsca dla siebie. Człowiek jednak byłby niczym bez kontaktu z dziką przyrodą i dlatego radykalną obronę pozostałości tego, co kiedyś było nieokiełzaną dzikością, uważamy za sprawę ważną i bezdyskusyjną. Bliskie są nam idee eko-wojowników spod znaku Earth First! czy Earth Liberation Front choć nie jesteśmy aż tak radykalni by zniszczyć całą cywilizację przemysłową (tak jak tego chyba chcą anarchoprymitywiści i zieloni anarchiści spod znaku Green Anarchy). To co dzikiej, powinno takim pozostać, a nasze miasta winny się stać bardziej zielone, a nie zostać zniszczone.
Kontrkultura- Nasze pojęcie kontrkultury wychodzi daleko poza sztywne ramy tzw. sceny niezależnej hardcore/punk (z której się też wywodzimy...). Kontrkulturą jest dla nas wszystko to, co tworzone jest niezależnie od mód i oficjalnie uznawanych konwenansów. Muzyka, film, teatr, literatura, poezja, sztuki wizualne, malarstwo, fotografia i wszelkie inne działania artystyczne które niosą ze sobą coś więcej niż tylko chęć zysku i poklasku wśród szacownych krytyków znajdą wśród nas uznanie i wsparcie. Własną (kontr)Kulturę twórzmy sami!
Krótka historia...
Początki pisma sięgają 1993 roku. Początkowo INNY ŚWIAT miał charakter bardziej kontrkulturowego fanzina mieszczącego się w ramach niezależnej (od czego?) sceny hardcore/punk. Z biegiem lat charakter pisma ulegał zmianom by w konsekwencji stać się w pełnym wymiarze pismem nie tyle anarchistycznym, co bardziej wolnościowym (choć przywiązani jesteśmy nadal do określanie pismo anarchistyczne). Niektórzy mają nam za złe, że INNY ŚWIAT podejmuje tematyki nie-anarchistyczne, lub publikują na jego łamach ludzie o podejrzanym rodowodzie politycznym czy po prostu, nie będący anarchistami. Na swą obronę mówimy tyle: jesteśmy pismem otwartym i antydogmatycznym!, a kto nie chce niechaj nie czyta...
Dziś INNY ŚWIAT ukazuje się mniej więcej z półroczną regularnością i na dzień dzisiejszy wyszło go 20 numerów.
Wydawnictwo INNY ŚWIAT tudzież zwane manufakturą produkcyjno - dystrybucyjną INNY ŚWIAT
Kilkanaście wydanych pozycji ma na swym koncie Wydawnictwo INNY ŚWIAT które rozpoczęło swą działalność końcem 1997 roku. Owo Wydawnictwo czasem przybiera nazwę manufaktury produkcyjno – dystrybucyjnej INNY ŚWIAT, co jest chyba tylko oznaką naszego widzimisie. Wydajemy rzeczy zarówno teoretyczno- ideologiczne, jak i takie bardziej historyczne. W naszym Wydawnictwie, tak jak i w piśmie, staramy się być otwarci i nieszablonowi, stąd też znajdą się tu rzeczy nie mieszczące się w ciasnych umysłach anarchistycznych dogmatyków.
Mimo, iż nasze wydawnictwo w ostatnich latach trochę spuściło z tonu, to nadal działamy i robimy nowe rzeczy. W przygotowaniu m.in. praca poświęcona anarchistycznemu ruchowi oporu we frankistowskiej Hiszpanii i rzecz o nieortodoksyjnym rosyjskim anarchizmie.
Podbój sieci !!!
Internet stał się dziś rzeczą tak powszechną w środowisku wolnościowym, że błędem byłoby niewykorzystanie go i w naszej działalności. Minęło trochę czasu nim sam pomysł ruszenia z własną witryną internetową się zrealizował, ale dziś strona już działa i się rozwija. Staramy się systematycznie uzupełniać archiwalne numery INNEGO ŚWIATA, by z czasem każdy zainteresowany mógł sam zobaczyć jak pismo ewoluowało. Tak więc kto ciekaw niechaj zajrzy na www.innyswiat.most.org.pl
IKAR czyli Internetowa Księgarnia Anarchistycznej R-ewolucji
Coraz prężniej w Internecie robi się również interesy. Postanowiliśmy również i my zadziałać na tym polu. Do tej pory własne wydawnictwa (pismo jak i wydawane przez nas broszury i książki) jak i wydawnictwa zaprzyjaˇnionych z nami innych wydawców (m.in. Trojka, Red Rat, Obywatel, AIW, FA), rozprowadzaliśmy za pomocą dystrybucji pocztowej jak i bezpośredniej sprzedaży w czasie różnych imprez. Teraz rozszerzamy swą działalność poprzez otwarcie internetowej księgarenki którą odwiedzić można pod adresem: www.ikar.w.pl . Oczywiście nie oznacza to tego, iż rezygnujemy z prowadzonej dotąd działalności. Nasz katalog dostaniecie przysyłając na nasz adres znaczek na list, ale i możecie nasz szukać na różnorakich imprezach, od koncertów, festiwali, po spotkania grup wolnościowych etc.
Wszystkie osoby zainteresowane naszą działalnością, lub chcące nam w jakikolwiek sposób pomóc czy z nami współpracować (pomoc w dystrybucji naszych produktów, wolne datki, pomoc techniczna, tłumaczenia etc.) prosimy o kontakt.
Namiary na Nas:
Janusz Krawczyk Ul. Kędziora 2/8, 39-300 Mielec e-mail: innykrawat@wp.pl
www.innyswiat.most.org.pl

OFICYNA WYDAWNICZA RED RAT
Powstanie oficyny wydawniczej RED RAT datuje się na przełom 1990-91 roku. Założeniem RED RAT jest propagowanie idei myśli wolnościowej, autonomicznej oraz historii owej myśli. W katalogu znajdują się publikacje teoretyków szeroko pojętej myśli wolnościowej takich jak m.in.: Abramowski, Bakunin, Bookchin, Chomsky, Kropotkin, Proudhon, Machajski, Malatesta, Russell, Thoreau, Ward oraz badaczy owej, takich jak m.in.: Grinberg, Morawski, Rydzewski, Temkin, Żuk.
RED RAT wydał do tej pory około 100 broszur. Publikacje drukowane są techniką laserową na indywidualne zamówienie na papierze białym 80 gram na metr kwadratowy. Format broszur wynosi A5 i są zszywane.
Katalog wydawniczy jak i zasady zamawiania broszur znajdują się na stronie
www: http://red-rat.w.interia.pl
Zamówienia: e-mail: 48697226094@text.plusgsm.pl, sms: +48697226094
Inne: e-mail: amw@simplusnet.pl

RE-AKCJA - PISMO WOLNOŚCIOWYCH ANTYGLOBALISTÓW
Re-akcja ma poruszać ogólnie mówiąc tematykę związana z szeroko pojęta globalizacja, ale nie tylko, ma być tez szansa na bieżący komentarz ważnych społecznie tematów z punktu widzenia wolnościowego. Pismo skierowane jest głównie do osób z pogranicza, to znaczy takich, które potencjalnie mogą zainteresować się poruszanymi tematami, ale dotychczas nie miały dostępu do takich publikacji lub miały okazjonalnie.
Ps. Prawdopodobnie od drugiego numeru nastąpi zmiana nazwy pisma, to taka uwaga na marginesie.

WEGETARIAŃSKI ŚWIAT
Miesięcznik Wegetariański Świat to jedyne na naszym rynku wydawniczym ogólnopolskie pismo podejmujące tematykę wegetariańską. Zostało założone w 1994 roku przez Agnieszkę Olędzką. Adresowane jest do czytelników dbających o zdrowie i pragnących żyć w harmonii z Naturą. Także do osób otwartych na alternatywne spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość i wybierających pozytywne myślenie zamiast negatywnego. W każdym numerze znajdują się następujące działy: lekarz radzi (współpracuje z naszą redakcją już ponad 20 polskich lekarzy i kilku zagranicznych), wywiady pokazujące sylwetki interesujących osób, warto przeczytać i warto posłuchać, czyli informacje On ukazujących się książkach, kasetach, płytach, tłumaczenia ze światowej prasy wegetariańskiej, podawane przez światowe centra medyczne nowości dotyczące leczenia i zachowania dobrego zdrowia, a także naturalna kosmetyka, zdrowa żywność i prawa zwierząt.
W maju'04 otworzyliśmy w Warszawie na Mokotowie przy ul. Bruna 34 sklep "Żółty Cesarz" z literaturą, zdrową żywnością, etno itp. Od 10 lat, organizujemy głodówki lecznicze w marcu i wczasy wegetariańskie w czasie wakacji i w czasie świąt wielkanocnych, na które przyjeżdża każdorazowo po kilkaset osób, a także dosyć często okazjonalne spotkania - warsztaty z interesującymi osobami, które przedstawiamy w \"Wegetariańskim Świecie\". Wokół pisma i innych inicjatyw, które podejmujemy, tworzymy krąg osób zainteresowanych tym stylem życia.
Kontakt: Wegetariański Świat skr.poczt. 58, 02-514 Warszawa 12 tel. 22 849-86-00

ZIELONE BRYGADY - PISMO EKOLOGÓW
Nie nastawione na zysk wydawnictwo ekologiczne, istniejące już od maja 1989 r. Oferujemy szereg publikacji o tematyce: ekologia, ochrona środowiska i przyrody, alternatywna ekonomia, wegetarianizm, zdrowie, prawa ludzi, prawa zwierząt... w tym opiniotwórczy miesięcznik "Zielone Brygady. Pismo ekologów" oraz liczne książki własne i innych wydawców. Miesięcznik jest do nabycia w Salonach Prasowych Ruchu, EMPiKach, niektórych barach wegetariańskich, sklepach ekologicznych, księgarniach itd. Można je zamawiać korespondencyjnie lub przez internet: http://www.zb.eco.pl/ksiegarn. Większość naszych publikacji jest do obejrzenia w internecie pod adresem http://www.zb.eco.pl/czytaj.htm. Zapraszamy do reklamy na naszych stronach internetowych i papierowych! Sponsorzy mile widziani!
Poszukujemy też wolontariuszy oferuje bezpłatną pracę: łatwą, lekką, przyjemną i na pewno pożyteczną! Zamiast czekać, nudzić się, marnować czas i gnuśnieć wyjdˇ do ludzi! Możesz przy okazji zdobyć doświadczenie w pracy wydawnictwa i organizacji pozarządowej i przydatne w poszukiwaniu pracy zarobkowej referencje!
WYDAWNICTWO "ZIELONE BRYGADY"
Wydawnictwo "Zielone Brygady", Serwer MOST.org.pl / ECO.pl, Slawkowska 12 III p., PL 31-014 Krakow tel./fax: 48 12 4222264, 4222147, 0 603363721 zb@eco.pl http://zb.eco.pl http://www.most.org.pl gg 210891


FEDERACJA ANARCHISTYCZNA ŁÓDŹ PREZENTUJE:
Czarny Sztandar Rec. www.czsz-rec.prv.pl
To wydawnictwo stawiające sobie za cel promowanie ideałów anarchistycznych obrazem i dˇwiękiem. Zajmujemy się wydawaniem płyt muzycznych z pieśniami anarchistów całego świata jak i filmów propagandowych poruszających problematykę społeczną i ekologiczną.
Lord Terror www.lordterror.prv.pl
Anarchoanimalistyczne pismo z kręgów FA ukazujące się z przerwami już przeszło 12 lat. Piszemy o sprawach ważnych dla współczesnego społeczeństwa kładąc szczególną wagę na problemy globalizacji, walki o prawa zwierząt i prawa pracownicze. Prezentujemy stanowisko wielu nurtów anarchistycznych i ich pomysłów na organizację społeczną.
Czarny Sztandar www.czsz.org
Anarchistyczny portal internetowy który odwiedziło już ponad 10000 osób, a którego oglądalność wzrasta z dnia na dzień. Parę tysięcy zdjęć, filmów, artykułów oraz mp3 spowodowało że jesteśmy prawdziwą biblioteką wolnościową. Można tu znaleˇć praktycznie wszystko co dotyczy anarchizmu jak i radykalnych działań w obronie zwierząt. Historia, współczesność i przyszłościowe koncepcje anarchizmu.

LIBERATION ZINE
Liberation zine ukazuje się od 97 roku. Dotychczas ukazało się 11 numerów, a # 12 będzie gotowy na 10-lecie Rozbratu. Osoby tworzący gazetę mają bardzo różne zapatrywania na wiele spraw i różne gusty nie tylko muzyczne, przez co Liberation jest efektem kompromisów i wewnętrznych sporów. Dlatego też jest tworem bardzo eklektycznym, co można uznać zarówno za wadę jak i zaletę. Niemniej podstawą jest punk, rejony wolnościowe, dobra zabawa, prawa zwierząt.
Kontakt: Darek Po BOX 97 00-976 Warszawa 13 e-mail: liberatixxx@poczta.onet.pl

"Magazyn OBYWATEL" - kwartalnik poświęcony polityce, społeczeństwu i ekologii.
Podejmuje problem szeroko rozumianej jakości życia, przeciwstawionej wąskiej koncepcji tzw. wzrostu gospodarczego. Zajmuje się krytyką współczesnej rzeczywistości polityczno-gospodarczo-kulturowej. Przedstawia alternatywne rozwiązania. Jest otwarty na nieskrępowaną dyskusję o palących problemach społecznych, porusza tematy niepo-pularne i "ˇle widziane" w innych mediach. Wykracza poza standardowe podziały polityczne, w myśl zasady: "Nie jesteśmy z obozu lewicy ani z obozu prawicy jesteśmy z obozu zdrowego rozsądku". Pismo jest wydawane przez Stowarzyszenie "Obywatel" i powstało w 2000 roku. Głównym celem stowarzyszenia jest działalność wydawnicza. Wydało następujące książki:
David C. Korten, Świat po kapitalizmie. Alternatywy dla globalizacji; Debi Barker, Jerry Mander, ABC globalizacji; Czy globalizacja pomaga biednym?; Dave Foreman, "Wyznania wojownika Ziemi".
Stowarzyszenie realizuje również projekt "Filmoteka OBYWATELa". Celem projektu jest organizacja nie komercyjnych pokazów filmowych na terenie Polski połączonych z prelekcjami na tematy poruszane w filmach. W przypadku zagranicznych materiałów filmowych projekt zakłada ich tłumaczenie i podkładanie polskiej ścieżki dˇwiękowej. Najnowszy film z FILMOTEKI OBYWATELA: "Dwa kolory" Film opowiada o realiach powstania "Solidarności", jej ewolucji i przełomu politycznego końca lat 80. Pokazuje taką wersję najnowszej historii Polski, której próżno szukać w wielkich mediach i podręcznikach szkolnych. Reżyser filmu nie ukrywa, że jego obraz zjawiska jest subiektywny, wychodząc z założenia, że druga strona sceny politycznej rozpowszechniała swoją wersję zdarzeń przez kilkanaście lat, nie pozwalając na jakiekolwiek odchylenie od niej. W "Dwóch kolorach" mamy natomiast okazję obejrzeć, jak tamte wydarzenia widzą inni - ci z ludzi opozycji antykomunistycznej, którzy mieli odmienne wizje i poglądy. Widzowie mogli poznać liczne archiwalne materiały, które wykorzystano w filmie, a także komentarze m.in. Andrzeja Gwiazdy, Antoniego Macierewicza, Lecha Dymarskiego, Ryszarda Bugaja i braci Kaczyńskich. Z prezentowanych w filmie materiałów wyłania się rzadko prezentowany obraz opozycji antykomunistycznej i transformacji ustrojowej w Polsce oraz roli takich środowisk, jak elita dawnego KOR-u czy Lech Wałęsa i jego otoczenie. Zakulisowe rozgrywki, eliminacja konkurentów, dwulicowość, podejrzane interesy, prymitywizm, cwaniactwo, dogadywanie się z wrogiem za zasłoną radykalnych haseł i zaklęć o bezkompromisowości, a także kreowanie przez bezpiekę "dobrej" opozycji i eliminowanie "złej". Warto wspomnieć, że film powstał dzięki pomocy finansowej Jarosława Kaczyńskiego, jednak gdy był już gotowy, reżyser nie uzyskał zgody sponsora na publiczną dystrybucję.
Reżyseria: Jerzy Zalewski; Produkcja: studio filmowe Dr Watkins Czas trwania: 160 min.
Adres Stowarzyszenia "Obywatel": ul. Próchnika 1/301, 90-408 Łódˇ, tel./fax. /42/6301749, gorski@obywatel.org.pl, http://www.obywatel.org.pl

PIĘĆ LAT Z "ROBOTNIKIEM"
"Robotnik" obchodzi swoje pięciolecie. I co jakiś czas powraca to samo pytanie: po co i dla kogo? Zwłaszcza, gdy nikt z "Robotnika" nie ma profitów, a łatwiej o problemy z jego powodu. I odpowiedzi jest wiele... Związki zawodowe mogą liczyć na nasze wsparcie - ale bardzo, bardzo krytyczne. Bez pobłażania piętnujemy uwikłanie związkowców w podejrzane geszefty, wspierając jednak inicjatywy związkowe godne uwagi. Informujemy o protestach pracowniczych, społecznych, o których już zapomniały wielkie media (jak w przypadku wrocławskiej Jedynki). Bierzemy udział w debatach na temat strategii ruchu związkowego, pracowniczego w Polsce, czego przejawem jest współorganizowanie przez nas konferencji związkowych, czy ruchu pracowniczego (jak ostatnia w Poznaniu). Nie wstydzimy się lewicowości. Ale nasza lewicowość nie ma nic wspólnego z żałosnymi bojami o stołki. Wspieramy odbudowę lewicy w Polsce, ale lewicy społecznej, pracowniczej, a nie liberalno-koteryjnej.
Łapiemy liberałów za rękę, gdy próbują kolejny raz okraść społeczeństwo. Na liberalne propozycje staramy się przedstawiać nasze kontrpropozycje, analizujemy skutki liberalnych działań, wspieramy rozwój eksperckiego środowiska propracowniczego. Aktywnie uczestniczymy w rozwoju ruchu alterglobalizyjnego w Polsce, dążąc do "budowy mostów" między nim a ruchem związkowym. Bo obie strony mogą na tym tylko zyskać.
Pomagamy w nawiązywaniu kontaktów między związkowcami, protestującymi pracownikami z Polski i zagranicy (dlatego zapraszaliśmy związkowców z Zachodu, a w majowym numerze opublikowaliśmy "przewodnik po Europie" z adresami związków zawodowych UE). Nie można zostawić kultury prawicy. Dlatego z jednej strony interesuje nas dyskusja na temat przeszłości i przyszłości kultury robotniczej (stąd współpraca z Robotniczym Stowarzyszeniem Twórców Kultury), jak i promowanie kultury niezależnej, nieskomercjalizowanej. Sporo tego. I dlatego "Robotnik" wciąż istnieje, przestał być już tylko śląski i się rozwija.
Jan Czarski
Kontakt: www.robotnik.prv.pl
40-951 Katowice 2, skrytka pocztowa 180

POZNAŃSKA BIBLIOTEKA ANARCHISTYCZNA
powstała w roku 1997 na skłocie Rozbrat w małym pomieszczeniu, które dzisiaj służy jako kuchnia jednemu z mieszkańców. Małe gabaryty pomieszczenia nie przeszkadzały początkowo w funkcjonowaniu gdyż pomyślana ona była jako niewielki, podręczny zbiór dla społeczności skupionej wokół Rozbratu . Zbiory się jednak powiększały, a działalność Biblioteki nabierała rozgłosu. Zwiększała się zatem liczba korzystających, pojawiać zaczęły się osoby zainteresowane publikacjami związanymi z anarchizmem jako materiałem ˇródłowym do prac naukowych. Po przeniesieniu zbiorów do większego pomieszczenia powstaje oddzielny dział Biblioteki - Archiwum, w którym początkowo gromadzone są jednie dokumenty, a póˇniej również publikacje książkowe. Od początku istnienia staramy się nawiązywać kontakty z podobnymi tego typu placówkami w kraju i zagranicą. Kontakty te staramy się wykorzystywać do pozyskiwania i wymiany zbiorów. W 2002 r. pod szyldem Biblioteki przy współpracy z Oficyną "Trojka zaczęliśmy wydawać broszurowe opracowania z jej zbiorów. Nowości, które ukazały się w ostatnim czasie:

*Augustyn Wróblewski "Czerwona Religia" - Wybór tekstów oryginalnego, polskiego anarchisty w zakresie jego poglądów moralno-religijnych; uzupełniony szkicem życiorysu i szczegółowym omówieniem poglądów politycznych.
* "Nie w naszym imieniu" -4 zł (3,5 zł)
Dokumenty i teksty publicystyczne z kampanii przeciwko wojnie w Iraku prowadzonej przez Poznańską Koalicję Antywojenną z okresu pomiędzy lutym, a lipcem 2003 r. Benefit na PKA
* Początki anarchizmu polskiego -3,5 zł
Nieznane karty polskiej myśli anarchistycznej wśród polskiej emigracji popowstaniowej i młodych działaczy zafascynowanych działalnością anarchistów i nihilistów rosyjskich, z wyborem ciekawych materiałów ˇródłowych. (44 str. A5)
* Biuletyn Biblioteki Anarchistycznej - nr 1 - 5 zł
Pismo porusza tematy związane z działalnością Biblioteki. W numerze pierwszym m.in.: opisy książek, Bakuninalia, biografie tematyczne (Abramowski, Bakunin), literatura SF a anarchizm itp. (48 str. A5)

Wspólnie z Federacją Anarchistyczną zapoczątkowany został cykl Anarchizm*Idee*Praktyka w jego ramach ukazały się:
* Rafał Górski "Demokracja uczestnicząca" - 3 zł
Zbiór tekstów, dotyczących teorii i praktyki bezpośredniej demokracji na przykładzie samorządu Porto Alegre, zapatystowskich komun i wielu innych. (64 str. A5)
* "Samorządność pracownicza" -5 zł
Zbiór tekstów rożnych autorów porusza problem organizacji pracy w ogarniętym przez korporacje świecie (86 str. A5)

OFICYNA WYDALNICZA BRACTWA „TROJKA”
zaprasza:
Anarchizm, idee i historia, problemy globalizacji, komix, opowiadania, publicystyka społeczno -polityczna, film, kultura, poezja, art i inne (70 pozycji broszurowych).
Wydawnictwo przekształca się powoli w największą w Polsce "firmę" dystrybuującą materiały wydane w kręgach "trzeciego obiegu".
Dystrybuujemy pisma, broszury, książki oraz CD innych wydawnictw anarchistycznych i nie tylko.
Po katalog wyślij znaczek pocztowy na adres: Maciej Hojak os. Czecha 17/8, 61-287 Poznań lub zajrzyj na stronę: http://akonto.pl/red_rat/trojka.html oraz www.rozbrat.org/trojka
Ukazał się właśnie nowy katalog, w którym min. kilka nowych bardzo interesujących pozycji: Jakub Wicher "Trzecia Reszapospolita" -8 zł, "Anarchosyndykalizm w Europie i Polsce" - 2,5 zł, "Globalizacja -korzenie, historia, analiza, opór" - 1,8 zł, Łukasz Owczarek "Blok B -Duże" - 2 zł, inż. Albin Błaszkiewicz "Uprawa konopi" 2,3 zł (2 zł), "Pracownicy o związkach zawodowych, pracodawcach i państwie" - 2,5 zł (2,2 zł)


Podczas tej części będą również prezentowane książki z zakresu problematyki środowiska wolnościowego.

PREMIERA KSIĄŻKI
" Pod czarnym sztandarem. Ruch anarchistyczny w Polsce po 1980 roku".
Spotkanie z autorem - Radosław Antonów

Premierowa prezentacja książki
Przemysława Wielgosza "Opium globalizacji"
Jasne, niezbędne kompendium dla każdego kto interesuje się współczesnością, kto szuka konkretnej informacji i analizy o szerszym horyzoncie.
Mamy tendencję do myślenia o globalizacji jako zjawisku, które pojawiło się jakieś piętnaście lat temu, i które zresztą od razu zostało okrzyknięte jako szczęśliwy i uniwersalny "koniec historii". Wielgosz bardzo sprawnie rozwiewa opiumowy dym polskiego, obiegowego pojęcia współczesnej globalizacji, które w głowach naszych napalonych (!) na neoliberalizm ekspertów, polityków i dziennikarzy ogranicza się do utożsamienia jej z postępem technologicznym.

"Żywot Mężów Pomarańczowych"
Spotkanie z autorem - Waldemarem >Majorem< Frydrychem.
"Żywoty Mężów Pomarańczowych" są jedna z ciekawszych ostatnich lat. W tej oczekiwanej od dawna pozycji zawarte są istotne wydarzenia, jest utworem wybiegającym poza fikcję, historia ukazującą miłość człowieka do wolności. Książka zyskała wiele przychylnych recenzji, a także rzesze czytelników.

"Czeczenia. Rys prawdziwy"
Spotkanie z autorem - Piotr Grochmalski.
"Czeczenia - rys prawdziwy" Piotra Grochmalskiego jest pierwszym polskim kompendium wiedzy o historii - zwłaszcza najnowszej - stosunków rosyjsko- czeczeńskich (bliżej prawdy byłoby powiedzieć: historii rosyjskich zbrodni w Czeczenii!), w oparciu o olbrzymi materiał ˇródłowy, głównie czeczeński i rosyjski, oraz własne obserwacje autora, który przebywał tam w latach 90-tych.

Spotkanie z Rafalem Górskim autorem publikacji "Demokracja Uczestnicząca w samorządzie lokalnym" analizującej mechanizmy ustrojowe jakie faworyzują wybrane jednostki i grupy społeczne, marginalizując równocześnie inne. Mówiącej o skracaniu odległości pomiędzy obywatelem a decyzjami o wymiarze społecznym; o różnicach miedzy partycypacja a reprezentacja i o tym, jak demokracja pod wpływem różnych czynników ułatwia lub hamuje nadużycia ze strony rządzących i różnych grup wpływu...

Spotkanie z autorem publikacji "Miedzy Faszyzmem a anarchizmem. Nowe idee dla nowej ery" i "na tle przemocy politycznej" Jaroslawem Tomasiewiczem, doktorem nauk politycznych, publicystą.
W swoich artykułach i książkach mimo własnych sympatii ideowo-politycznych bez emocji i rzetelnie przedstawia postacie, ugrupowania i kierunki doktrynalne stojące na przeciwległych biegunach politycznych. Oraz - co szczególnie istotne - wydobywa na światło dzienne efemeryczne niejednokrotnie inicjatywy, które bez jego wysiłku pozostałyby nie znane polskiemu czytelnikowi. Nowatorski, a nawet "dziwaczny" charakter przedsięwzięć będących przedmiotem jego zainteresowania zmusza do zastanowienia, nie pozwala przejść obojętnie.

Spotkanie z Kwiatkiewiczem autorem książki
"Amerykańska krucjata. Konflikt w Zatoce Perskiej"

Wszechobecność amerykańskich interesów oraz bezpardonowe dążenie do ich realizacji coraz częściej odbierane są z dezaprobatą. Wywołują niechęć i lęk pozostałych podmiotów międzynarodowego życia politycznego i gospodarczego. Biały Dom postrzegany jest jako światowy żandarm strzegący własnych interesów. Pogląd ten jest wyrazem oporu przeciw naciskom politycznym Waszyngtonu i interwencjom zbrojnym dokonywanym przez Stany Zjednoczone na przestrzeni ostatnich lat... Jedną z mrocznych stron amerykańskiego oblicza jest aktualna sytuacja polityczna nad Zatoką Perską. Rzuca ona cień na twarz scenarzysty współczesnych dziejów Bliskiego Wschodu.

Spotkanie z autorem książki
"Opozycja polityczna w Krakowie 1988-89" Remigiuszem Kasprzyckim.
Porozumienie elit partyjnych i solidarnościowych poprzedziły strajki i manifestacje szczególnie burzliwe w Krakowie. Zaprotestowały wówczas nowe roczniki robotników i studentów. Opozycja w Krakowie była wyjątkowo silna i dobrze zorganizowana. Problem kondycji i polityki opozycji został przez autora przekonująco wpisany w kontekst miasta.


Prezentacja wydanej w tym roku (premiera miała miejsce również na Rozbracie w czerwcu b.r.) książki "Apostoł prawdy i miłości. Filozoficzna młodość Michała Bakunina" Antoniego Kamińskiego będącej w założeniu pierwszą częścią trylogii przedstawiającej ewolucję poglądów jednego z najważniejszych myślicieli XIX wieku i ojców anarchizmu.

16.00 Panel Dyskusyjny
Jeszcze podczas trwania Giełdy chcielibyśmy podyskutować i dokonać analizy polskiego dziennikarstwa. Wstępem i podstawowa płaszczyzna do rozmowy będzie artykuł Piotra Borodulin-Nadzieja "Między dezynwolturą a autocenzurą"(tekst niżej), zamieszczony pierwotnie w portalu poprostu.pl, w trochę zmienionej wersji znajdziesz go również w naszej gazetce. Interesuje nas aby dyskusja nie zamieniła się w "akademicka rozmowę", a bardziej wypracowanie koncepcji i pomysłów na zmianie stanu krajowego dziennikarstwa, które staje się coraz bardziej żałosne.
Czy jest możliwe wyjście z koniunkturalizmu politycznego i kulturowego mediów? Czy występuje, a jeśli tak to czym podyktowane jest "autoformatowanie" się środowiska dziennikarskiego. Gdzie podział się "bunt" generujący świeżość spostrzeżeń, komentarzy, poglądów tego wpływowego zawodu.
Do dyskusji zaprosiliśmy min.


- Jacek Karczmarek
(Polskie Radio, niegdyś redaktor III obiegowej "Na Pierwszej Linii" i muzyka "Guernica Y Luno"

- Arek Jastrzębski (Polskie Radio)
- Piotr Lisiewicz (Gazeta Polska)
- Jacek Podsiadło (Tygodnik Powszechny, Przekrój niegdyś Acapella, Brulion...)
- Paweł Dunin Wąsowicz
(publicysta - TVP,Przekrój; redaktor - Lampa, szef wydawnictwa lampa Iskra Boża)
- Przemek Wielgosz (redaktor kwartalnika "Lewa Noga", publicysta w "Trybunie")
- Janusz Waluszko (Homek, Acapella, Mać Pariadka)
- Piotr Grochmalski (publicysta, dziennikarz Głosu Wielkopolskiego )
- Jaroslaw Tomasiewicz
(publicysta wielu niezależnych pism, zarówno z prawej jak i lewej strony sceny politycznej)

- Jacek Kosiak (Radio Merkury)
- Kalina Olejniczak (Radio Merkury)
- Rafał Górski (a-tak)
- Janusz Krawczyk (Inny Świat)

- Mateusz Kwaterko ("Bez Dogmatu")
- Przemek Wielgosz (redaktor kwa
rtalnika "Lewą Nogą", publicysta w "Trybunie")
- Andrzej Żwawa (redakcja "Zielone Brygady")
- Lech Przychodzki (Ulica Wszystkich Świętych)

17.30 Poczet poetów Polskich
Przegląd krótkich filmików. Wojciech Maria Koronkiewicz.

18.30 "Slam" literacki
Wieczorem zapraszamy na spotkanie literackie. Cos co określane jest jako . Nie interesuje nas czy jest to amerykańskie czy "trendy", literacko nasze środowisko było zawsze płodne. Zarówno w czasach realnego socjalizmu jak i dziś. Poeci i pisarze byli aktywnymi uczestnikami zarówno Ruchu Wolność i Pokój jak i Miedzymiastówki Anarchistycznej czy Federacji Anarchistycznej. Dziś Ci starsi świeca triumfy, widnieją na pierwszych stronach gazet, a wydawnictwa zabijają się o ich twórczość. Postanowiliśmy wraz z nimi podelektować się słowem. Dlatego zaprosiliśmy takie persony jak:

Jacek Podsiadło
Dorota Masłowska
Kazik Malinowski
Tymon Tymański
Marcin Swietlicki
Wojciech Maria Koronkiewicz
Ziggy Sturdast

JACEK PODSIADŁO (ur. 1964 r.) poeta i prozaik. Działacz ruchu "Wolność i Pokój". Opublikował m.in. "Hej", "Nieszczęście doskonałe" (1987), "bruLion", "Można na mnie jeszcze polować", "Nie wiem" (1987), "W lunaparkach smutny, w lunaparkach śmieszny", "Wiersze dla ubeków" (1990), „Studnia” (1993), "Dobra ziemia dla murarzy" (1994), "Języki ognia" (1994), "To All The WhalesI’d Love Before" (1996), "Studnia" (1997), "Niczyje, boskie" (1998), "Wiersze, opowiadania", "Wychwyt Grahama" (1999), "I ja pobiegłem w tę mgłę" (2001). Od 2000 r. felietonista "Tygodnika Powszechnego".

WOJTEK KORONKIEWICZ (ur. 1969r.). Reżyser i główny odtwórca pastiżu "Pulp Fiction" pt.: "Fikcyjne Pulpety" i "Człowiek w cieniu. Poeta, prozaik, dziennikarz, inicjator "Grópy obłęd". Publikował mi. in. w "Kartkach", "Lampie i Iskrze Bożej".

DOROTA MASŁOWSKA (ur.1983 r.), pisarka i poetka. Laureatka konkursu miesięcznika Twój Styl "Dzienniki Polek 2000", Paszportu Polityki, "Złotego Pióro Sopotu". Przez Kazika Malinowskiego nazywana nastohańbą polskiej literatury, co jest określeniem wybitnie pozytywnym. Są tacy, którzy uważają, że jest geniuszem. Ale są też tacy, którzy podejrzewają, że jest szpiegiem. Jej debiutancka książka "Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną" uznana została za pierwszą polską powieść dresiarską.

MARCIN ŚWIETLICKI (ur.1961 r.) Poeta, muzyk rockowy. Laureat m.in. nagród Georga Trakla oraz Kościelskich (1996). Trzykrotnie nominowany do Nagrody Nike. Pracuje jako korektor w "Tygodniku Powszechnym", dorabia jako głos męski w zespole Świetliki. Mieszka w Krakowie. Poeta kultowy, zraniony i obcy, według własnego określenia - "nigdy naprawdę i do końca w środku". Odbiór twórczości Świetlickiego jest niezwykle intensywny na wszystkich obszarach życia literackiego.

KAZIK MALINOWSKI - głównie poeta, muzyk, malarz i rzeˇbiarz. Pisze wiersze nie tylko rymowane, ale w dodatku sentymentalne. "Kazik Malinowski wygrywa z większością współczesnych poetów. Za sprawą poczucia humoru" - pisał o nim Andrzej Stasiuk, dodając: "Ta poezja jest do czytania, a nie do roztrząsania".

ZIGGY STARDUST - lider zespołu Rozkrock, poeta (ma na swoim koncie tomik wierszy "Moja Szajba"), rysownik komiksów o Sidoraku (przerażające monstrum obracające w proch całe planety) oraz autor ciekawych opowiadań o wyraˇnych podtekstach erotycznych.

TYMON TYMAŃSKI (ur.1968 r.) - kompozytor, multi-instrumentalista, poeta, prozaik. W latach 80-tych współpracownik TOTART-u. Założyciel: jazzowej MIŁOŚĆI (1988 r.) alternatywno-rockowej grupy KURY (1992 r.). Oprócz prowadzenia swych dwóch sztandarowych formacji Tymański udzielał się również w grupach TYMON I TRUPY, CZAN, NRD, THE USERS i MASŁO oraz występował jako aktor; współtworzył alternatywną wytwórnię płytową BIODRO oraz komponował muzykę do filmów. W roku 2001 wydał mini-powieść "Chłopi 3", napisaną wspólnie z poetą Zbigniewem Sajnogiem (ex-TOTART) oraz nagrodzony został Paszportem Polityki za całokształt twórczości. Po rozwiązaniu zespołu KURY w grudniu 2003 roku, skoncentrował się na działalności solowej.

Wymiatamy z mętnej karczmy nieskończoności
nędzne histeryczne twory zwane poetami,
przywalone niedosytem bólem radością życia,
ekstaza, estetyka, natchnieniem, wiecznością.
Zamiast estetyki antygracja, zamiast ekstazy - intelekt.
Twórczość świadoma i celowa.

[Z manifestu polskich futurystów
]


Slam - gatunek poezji mówionej, nazwa zapożyczona z terminologii sportowej oznaczająca "starcie". W założeniu ma być to poezja żywa, interaktywna, cechująca się żywiołowością, dowcipem i prostota wyrazu. Ma stanowić przeciwwagę dla hermetycznej poezji akademickiej. Pierwsze slam poetry odbyło się w Ameryce 1985 r. Ojcem gatunku jest Marc Smith. Slam poetry to przede wszystkim zabawa. Wychodzi się tu z założenia, ze poeta może być każdy. Slam poetry dotarło do Polski stosunkowo niedawno, bo w roku 2003, ale od razu wzbudziło żywe zainteresowanie, zarówno mediów, jak i odbiorców oraz twórców poezji. Imprezy tego typu odbywają się regularnie m.in. w Poznaniu, Warszawie i Krakowie.

Na podstawie artykułu Michaliny Golinczak z serwisu "Recykling idei"

22.00 Koncert recitalowy
Tymon Band
Wduś Guzik
Brudne Dzieci Sida

sond system


Między dezynwolturą a autocenzurą


Dzisiaj żyje się trudniej. Niegdysiejsi ciemiężyciele przepotwarzyli się w system rozproszonej władzy. Otyli kapitaliści zmienili się w globalny system zależności finansowych. Zamiast prymitywnych carskich metod mamy represje wszędobylskie i rozmyte. Krótko mówiąc - System się skomplikował i skomplikowały się jego mechanizmy. Poniżej chciałbym się przyjrzeć jednemu z tych mechanizmów, wcieleniu dobrze znanej cenzury, które zajmuje poczetne miejsce obok niej w świecie współczesnych mediów.

Ponieważ będę operował pojęciami "mediów oficjalnych" i "niezależnych" śpieszę z -być może zbędnym -wyjaśnieniem, że pod tym pierwszym szyldem będę rozumiał zarówno media publiczne jak i prywatne (media głównego nurtu), natomiast mianem "mediów niezależnych" bądˇ "alternatywnych" będę opatrywał te media, które do powyższej grupy nie należą, w szczególności te związane z najszerzej pojętym ruchem wolnościowym. Kwestie pryncypialnych różnic między mediami "niezależnymi" a "zależnymi" wykraczają poza ramy mojego artkułu. Zostały one już dobrze przedyskutowane. Niewątpliwie media niezależne są wolne od przywar powodowanych faktem, że media głównego nurtu służą wielkiemu kapitałowi i państwu. O ile jednak media alternatywne nie służą ani Kulczykowi ani Millerowi, to jednak również obierają sobie pewne cele, również chcą prezentować pewną wizję rzeczywistości. I wpadają w wiele tych samych pułapek, które czyhają na media głównego nurtu. To właśnie tymi pułapkami chciałbym się tutaj zająć.

Jako uczestnik ruchu wolnościowego miałem okazję przyglądać się relacjom mediów z wydarzeń dotyczących tego ruchu -demonstracji, eksmisji skłotów, konferencji prasowych, etc. Jako wolontariusz jednego z mediów niezależnych (PoProstu.pl) mogłem też zakosztować też nieco -o ile nie zabrzmi to pretensjonalnie -dziennikarskiego fachu. W doświadczeniach tych zaobserwowałem pewien mechanizm zażynania informacji -taką rozmytą autocenzurę. Proces ten roboczo można nazwać autoformatowaniem. Pozwolę sobie zacytować tekst o tym właśnie tytule, w którym starałem się wyjaśnić, co mam na myśli.

"Autoformatowanie jest to pewna kłopotliwa funkcja w programie Microsoft Word. Jej działanie polega na wprowadzaniu przez program automatycznych poprawek i dopisków do powstającego tekstu. Program ustawicznie kontroluje to, co piszemy, przyrównuje nasz tekst do swoich wzorców i, gdy uzna to za stosowne, zmienia go na poczekaniu. Sprowadza się to do tego, że Word co chwilę usiłuje udowodnić nam, że jest od nas mądrzejszy -jeśli chcę napisać teraz paˇ Word automatycznie zaproponuje paˇdziernik, jeśli będę chciał napisać nazwę serwisu, który współtworzę -PoProstu Word automatycznie zmieni to, co napisałem na po prostu. Autoformatowanie można dostrzec jednak nie tylko w Wordzie. Tę jego zabawną funkcję, którą na szczęście można wyłączyć, można potraktować symbolicznie. Autoformatowanie jest wszędzie tam, gdzie tekst powinien pasować do określonych wzorców, a piszącemu zależy raczej na czasie niż na treści."

Ogólnie rzecz biorąc polega on na dopasowywaniu treści do schematów językowych i myślowych. Może to być używanie określonych słów (dla każdego autoformatującego dziennikarza można stworzyć coś na kształt "słownika banałów" Flauberta -np. w dzienniku "Fakt" synonimem więˇnia jest "zwyrodnialec" i""recydywista"), określonych zdań, automatyczne łączenie danego słowa z określonym epitetem, najczęściej kultywujące pewien stereotyp.

Trudno tu o ścisłość, poniżej podaję dwa przykłady takich nieśmiertelnych schematów, które pojawiają w oficjalnych mediach w relacjach z demonstracji.

- policja zatrzymała najbardziej agresywnych demonstrantów. W każdej PAP-owskiej notce o demonstracjach (lub meczach), podczas których doszło do walk z policją i nastąpiły zatrzymania, znajdziecie takie sformułowanie. Każdy, kto był kiedyś na demonstracji, na której pojawiła się przemoc, wie, że policja nie łapie najbardziej agresywnych, lecz po prostu takich, którzy się dają złapać (ci agresywni rzadko do nich należą) -najczęściej nie mają oni zbyt wiele wspólnego z zamieszkami, a zdarza się, że i z samą demonstracją

- demonstrują -tylko młodzi. Niemal żaden autor notki z akcji środowisk wolnościowych nie opiera się pokusie podkreślenia, że jej uczestnicy rekrutowali się raczej spośród młodszej części populacji, choćby informacja ta nie miała większego znaczenia. Pokusa ta okazuje się tak silna, że nawet uczestnicy pewnej pikiety Pomarańczowej Alternatywy, którzy w wieku chrystusowym byli jeszcze za komuny, zostali przez dziennikarzy określeni jako "młodzi ludzie".

Odnoszę się do tego typu artykułów, ze względu na moje doświadczenia, autoformatowanie dotyczy jednak oczywiście wszelkiego typu tekstów. Czytelnicy rubryk sportowych mogą np. zauważyć, że jeśli któryś ze sportowców lub trenerów -dajmy na to pan X - wypowie jakąś na poły kontrowersyjną na poły żartobliwą kwestię, bardzo często pojawia się po niej komentarz"... powiedział w swoim stylu pan X".

Inne przykłady znaleˇć można w cytowanym już tekście "Autoformatowanie", w którym przytaczane są cytaty z gazet relacjonujących ataki tortowe na prominentów, które odbywały się w Polsce parę lat temu. Aby znaleˇć takie przykłady, zamiast do tego artykułu można jednak sięgnąć do dowolnego egzemplarza dowolnej gazety codziennej.

Autoformatowanie wiąże się z innymi zjawiskami: tendencją do przeinaczania, opuszczania, przekręcania faktów, najogólniej mówiąc brakiem o nie dbałości, ich nadinterpretowania (zabawny i znamienny jest tu przykład pewnej mizantropicznej nastolatki, która udzielając -z jakiegoś nieistotnego tu powodu -wywiadu, na pytanie „jakie jest twoje marzenie" odpowiedziała szczerze „skoczyć z mostu" po czym zdumiona przeczytała w artykule: „jej marzeniem jest skoczyć z mostu -oczywiście na bangee"). Uwaga -nie mam tutaj na myśli niewinnych błędów, które są przecież nieuchronne. Zgodnie z Lichtenbergiem "Hańbi jedynie oszustwo, nie pomyłka". Tu oszustwo polega na tym, że z pomyłek, niedopowiedzeń i przeinaczeń czyni się zwyczaj, prawdę spychając na dalszy plan.

Zjawiska te są nader częste. Ileż to razy czytając relację z demonstracji, w której brałem udział, miałem wrażenie, że opisywane jest zupełnie inne wydarzenie. Dziennikarze potrafili pomylić nawet temat demonstracji, nie mówiąc o organizatorach, nie napisać ani jednego hasła z transparentów prawidłowo, pominąć najistotniejsze wydarzenia, a przeinaczenia robić w doprawdy kuriozalny sposób. Zamiast tego znajdowało się bardzo wiele gładkich zdań, które w zasadzie znaleˇć mogłyby się też gdziekolwiek indziej.

Czy wszystko to wynika z niechęci wobec demonstrantów, wpływom osób, chcących ośmieszyć opisywane wydarzenia, niskich zdolności umysłowych? Oczywiście w konkretnych przypadkach nie sposób z góry wykluczać żadnego wyjaśnienia, zwłaszcza tego ostatniego. Ogólnie rzecz biorąc powody są jednak inne. Otóż nie będę chyba daleki od prawdy pisząc, że wiele z tych zjawisk swoje ˇródło znajduje w pewnej inercji. Oto codziennie dziennikarz stoi przed zadaniem napisania najkrótszym nakładem energii największej ilości tekstu, który z jak najmniejszymi problemami zostanie przyjęty przez redaktora. Procesy autoformatowania bardzo mu to zadanie ułatwiają -skracają czas pisania artykułu, wpisują się w niegroˇną wizję świata. Po co wnikać, kogo zatrzymano, za co i czy słusznie, jeśli możemy napisać, że najbardziej agresywnych demonstrantów. Za jednym zamachem powstaje całe zdanie, które w dodatku nie przysporzy problemów i gładko przejdzie przez redaktora.

Dużą rolę gra tu także waga wydarzenia. Nie ukrywajmy -kilkudziesięcioosobowa demonstracja w obronie storczyków w Dolinie Rospudy jest dla przeciętnego czytelnika i przeciętnego dziennikarza może i równie ważna, co perypetie małżeńskie Anny Dymnej, ale z pewnością nie tak interesujące. Trzeba przyznać, że im bardziej znaczące było wydarzenie, w którym brałem udział, tym mniej w relacjach pojawiało się rażących przekręceń i pomyłek. Przekręcenia i pomyłki to jednak mniej groˇni bracia autoformatowania. A z nim niestety jest gorzej: bezpieczne, łatwe i bezsensowne sformułowania pojawiają się niemal zawsze.

Autoformatowanie żywi się także rutyną. Jeśli napisało się już w życiu sto relacji z demonstracji, pisząc następną siłą rzeczy cisną się na klawiaturę użyte już tyle razy zwroty -zwroty, które niewiele mogą mówić, skoro odnoszą się do tylu sytuacji.

Problem czasami tkwi w tym, że czasami jedyną motywacją pisania relacji dla dziennikarza jest fakt, że został tam wysłany i redaktor oczekuje od niego artykułu. Sam uważa dane zdarzenie za kompletnie nieistotne. Trudno się więc dziwić, że wpada na dziesięć minut, nie czekając na zakończenie demonstracji (być może ma już umówione spotkanie w sprawie innego tekstu), resztę sam sobie dopowiada i stosuje wypróbowane już wzorce.

Sprawy jednak nie przedstawiają się tak prosto. Relacje z działań grup wolnościowych często piszą osoby niegdyś związane z ruchem wolnościowym. Teoretycznie powinny one pisać bardziej wnikliwe artykuły. Niestety: potędze machiny autoformatowania może świadczyć, że i one jej ulegają i to w stopniu czasami zadziwiającym.

----

Czym się w tym względzie różnią media alternatywne? Na pozór wszystkim. Otóż ich twórcy nie otrzymują wynagrodzeń za pisanie artykułów, nie czuwa nad nimi groźny redaktor, znika więc imperatyw pisania dużo, szybko i "poprawnie". Mimo to opisane mechanizmy znajdują i tu dla siebie pożywkę. Co prawda bowiem wolontariusze nie zarabiają na artykułach, jednakże zazwyczaj zarabiają innymi, pochałaniającymi czas i energię, sposobami i w rezultacie znowuż artykuły tworzone są w pośpiechu. Nie czuwa nad nimi co prawda redaktor i wydawca, ale ich miejsce zajmuje nie mniej groˇny twór -określona politycznie część czytelników, którzy oczekują konkretnych treści i nie lubią, gdy zawodzi się ich oczekiwania.

Jak łatwo popaść w niedbalstwo wie każdy, kto uczestniczył w takich czy innych mediach. Pamiętam np. sytuację, gdy do PoProstu spłynęła relacja z demonstracji w Krakowie, na której został zatrzymany student socjologii. Po opublikowaniu odezwał się tenże student, który jednak zamiast adeptem socjologii okazał się być studentem filozofii i domagał się poprawienia tego faktu w naszym artykule. Mówiąc szczerze skrzywiłem się -o co, kurwa, gościowi chodzi, czymże jest rodzaj jego studiów wobec Tajemnicy Istnienia? Przecież wprowadzanie tak błahej poprawki to strata czasu. Kiedy jednak przeczytałem o sobie w gazecie, że mieszkam na skłocie, równie łatwo pomstowałem na ignorancję i dezynwolturę autora artykułu, który zamiast w przytulnym mieszkaniu, które zasiedlam nieprzerwanie od urodzenia umieścił mnie w skłocie.

W mediach niezależnych problemem jest często fakt, że są uzależnione od mediów zależnych. Chcąc opisywać jakieś wydarzenie bardzo często musimy z nich korzystać, ściślej mówiąc z ich zautoformatowanego przekazu. Kolejny kłopot, to fakt, że często relacje podsyłane nam przez naocznych świadków są pisane chaotycznie, skąpo i życzeniowo (dotyczy to w szczególności liczby uczestników demonstracji podawane przez ich organizatorów). Przebić się przez ten gąszcz, odkodować przekaz medium oficjalnego, wyważyć relację organizatora, napisać tekst bez kłamstw, a zawierający przy tym jakąś treść, mięso -sprawa to niełatwa. Krótko mówiać wymagająca czasu i energii. To w tym miejscu wyłania się zza rogu nasza zmora - autoformatowanie, to stąd biorą się błędy, przekręcenia faktów. W takim momencie najłatwiej użyć jakiegoś ogranego patentu, wyświechtanego i zdania, które będzie niosło tak mało informacji, że nikt się do niego nie przyczepi.

Dobrym przykładem są tu sytuacje, kiedy w grę wchodzą relacje z wydarzeń, podczas których doszło do aresztowań. W mediach oficjalnych możemy prawie zawsze przeczytać, że zatrzymano tych najbardziej agresywnych, w mediach niezależnych oraz relacjach uczestników, że tych najbardziej niewinnych. Z obu stron mamy do czynienia z grą - w pierwszym wypadku z utrzymywaniem dobrego imienia policji, w drugim -z kampanią na rzecz uwolnienia zatrzymanych.

---

Czy kwestie, o których piszę są poboczne? No cóż, kwestia cenzury, pisania na postronku wielkich korporacji bardziej przemawia do wyobraˇni. Ale o ile pogląd o współczesnych wcieleniach cenzury można wyrobić sobie oglądając zaraz po sobie "Fakty" na TVN i "Wiadomości" na TVP1, czy też analizując co o rekinach polskiej finansjery pisze "Wprost" a co "Polityka", to z formami fałszowania rzeczywistości, o których piszę, mamy do czynienia właściwie wszędzie - na każdym poziomie. I to fałszowanie również podszyte jest ideologią.

Problemem jest także fakt, że o ile klasyczna cenzura jest działaniem w pełni świadomym, to autoformatowanie już świadomym być nie musi. Najgorsze jest zaś, że dziennikarz przemyca nie tylko własną wizję świata (to jest nieuniknione), ale także obowiązującą wizję rzeczywistości, choćby jego poglądy od niej odbiegały i choć nie grożą mu smutni cenzorzy.
Gazety nie muszą już zatajać informacji czy kłamać, wystarczy przemielić wiadomość przez maszynkę, nazwaną tu autoformatowaniem i te przestaną być groˇne. Brutalna cenzura ustępuje miejsca dyskretniejszemu zjawisku, mającemu swoje wcielenie również w królestwie mediów niezależnych. Autoformatowanie to coś jakby alienacja warsztatu dziennikarskiego.

Zdaję sobie sprawę, że jego powyższe przedstawienie jest niepełne, być może samo ujęcie tematu nie jest najtrafniejsze, na pewno też nie dość dokładnie omówione zostały korzenie opisywanych mechanizmów. Myślę jednak, że funkcja tego tekstu - funkcja zaczynu pod dyskusję -wybacza takie ułomności. Niech nie wybaczają ich szanowni uczestnicy dysputy i niech od nich rozpoczną dyskusję.

ZAPRASZAMY DO WSPÓŁORGANIZACJI
kordynacja:damian & metys & sancho
(patronat Poznańska Biblioteka Anarchistyczna oraz Wydawnictwo Bractwa "Trojka")