![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
ARCHIWUM WIADOMOŚCI Maj - październik 2006 r
Komitet
Organizacyjny Dni Równości i Tolerancji poszukuje
wolontariuszy i wolontariuszek do grupy porządkowej,
która będzie dbała o porządek podczas Marszu Równości
w dniu 18 listopada 2006 w godz. 15.00-18.00. Grupa,
która nazwaliśmy Grupą Wsparcia, będzie się składa
z około 30 osób, kobiet i mężczyzn. Członkowie i
członkinie grupy wezmą udział w specjalnych przeszkoleniu
które odbędzie się 6 lub 7 lub 8 listopada. Jeżeli
chcesz wesprzec finansowo organizacje Komitet
Organizacyjny Dni Równości i Tolerancji Zaproszenie dla środowiska anarchistycznego do wzięcia udziału w marszu oraz oświadczenie Komitetu
Demonstracja pracownicza w Łodzi 26 października w Łodzi odbyła się demonstracja zwołana przez Komitet Pomocy i Obrony Represjonowanych Pracowników. Wzięli w niej udział przede wszystkim związkowcy z Sierpnia'80 i Inicjatywy Pracowniczej, ale także przedstawiciele rożnych innych organizacji propracowniczych (CK-LA) i politycznych (GPR, PPP). Około 400-500 osób ruszyło spod zakładów Uniontex SP i przeszło ulicą Piotrkowską najpierw pod agencję pracy tymczasowej Adecco (jednej z pięciu największych w Polsce), a potem pod Urząd Wojewódzki. Celem demonstracji było wystąpienie w obronie Sławka Kaczmarka, przewodniczącego komisji zakładowej Inicjatywa Pracownicza w firmie Uniontex SP, nielegalnie zwolnionego za działalność propracowniczą. Po 21 miesiącach procesu sąd pracy przyznał mu jednomiesięczne odszkodowanie i zmienił tryb zwolnienia z dyscyplinarnego na normalny. KPiORP oraz Inicjatywa Pracownicza uznały taki wyrok za nie do przyjęcia i zapowiedziano apelację. Pod zakładami Uniontex w obronie Sławka Kaczmarka wystąpił miedzy innymi Dariusz Skrzypczak, nielegalnie zwolniony w grudniu 2005 r. z poznańskiej Goplany działacz związkowy Solidarności, a po protestach ponownie przyjęty do pracy Skrzypczak stwierdził miedzy innymi, że akcje podobne do tej w Łodzi mają duże znaczenie solidarnościowe dla tych wszystkich działaczy związkowych, którzy chcą się upomnieć o prawa ludzi pracy. Wiedzą, że nie są sami i że upomną się o nich inni. W tym samym mniej więcej czasie w Mardycie, pod polska ambasadą, odbyła się solidarnościowa manifestacja Powszechnej Konfederacji Pracy (CGT). Hiszpańscy związkowcy domagali się od rządy polskiego respektowania praw związkowych. Na ręce ambasadora próbowano wręczyć petycje w tej sprawie, ale jej nie przyjęto. Łódzka
demonstracja odbywała się także w obronie pracowników
agencji pracy tymczasowej, a przeciwko wyzyskowi
prowadzonemu przez agencje i dzieleniu rynku pracy
na lepszy i gorszy, a także "uelastycznianiu"
przepisów, które służy tylko pracodawcom użytkującym
najemnych pracowników. Agencje pracy tymczasowej
trzeba zdelegalizować - nawoływał Marcel Szary,
przewodniczący IP z zakładów Cegielskiego, co wzbudziło
- jak zauważyła lokalna prasa - powszechny aplauz.
Bogusław Ziętek (przewodniczący Sierpnia'80), stwierdził,
iż od kilkunastu lat trwa antypracownicza kampania.
Jej ukoronowaniem jest odebranie ludziom nadziei
na bezpieczeństwo socjalne, stabilność zatrudnienia
i godne zarobki. Zobacz
zdjęcia na foto.rozbrat.org
22 października 2006 roku, w centrum Krakowa, na ul. M. Konopnickiej, niedaleko Ronda Matecznego pojawił się billboard, będący wyrazem solidarności z Tomkiem Wilkoszewskim, który obwiniony o śmierć prześladującego go wcześniej młodego człowieka został skazanym na 15 lat więzienia.
Nowy numer Biuletynu Inicjatywy Pracowniczej
22 października 2006 odbył się Turniej Piłki Nożnej zaatytułowany TURNIEJ PRZECWIKO RASIZMOWI oraz dyskusja o przeciwdziałaniu rasizmowi na stadionach.
W turnieju zagrały drużyny imigrantów, Viva Palestyna, Radia Afera i oczywiście druzyna FC Rozbrat- która zajęła drugie miejsce!
SOLIDARNIE PRZECIW DYSKRYMINACJI
Za niecały miesiąc - 18 listopada 2006 r. - po raz trzeci w Poznaniu odbędą się Dni Równości i Tolerancji oraz Marsz Równości. Jest to oddolna inicjatywa osób reprezentujących różne środowiska, w tym feministyczne, anarchistyczne, ekologiczne, lesbijsko-gejowskie, ludzi kultury, które chcą zwrócić uwagę na problemy związane z dyskryminacją oraz społecznym wykluczeniem. Po wydarzeniach w 2005 roku, gdy Marsz Równości został rozbity przez policję i wiele z nas zatrzymanych, poznańskie środowisko anarchistyczne aktywnie włączyło się we współorganizację Wiecu Równości tydzień później oraz postanowiło wysłać delegatów oraz delegatki do powołanego w tym roku Komitetu Organizacyjnego Dni Równości i Tolerancji w Poznaniu.
SOLIDARNIE PRZECIW DYSKRYMINACJI Z okazji Międzynarodowego Dnia Tolerancji (16 listopada), po raz trzeci w Poznaniu odbędą się Dni Równości i Tolerancji. Wśród szeregu spotkań, wystaw, warsztatów, imprez planowany jest także Marsz Równości, który odbędzie się 18 listopada. Dni Równości i Tolerancji, w tym Marsz Równości, są oddolną inicjatywą osób reprezentujących różne środowiska, w tym feministyczne, anarchistyczne, ekologiczne, lesbijsko-gejowskie, ludzi kultury, które chcą zwrócić uwagę na problemy związane z dyskryminacją oraz społecznym wykluczeniem. W tym roku naszym hasłem głównym jest SOLIDARNIE PRZECIW DYSKRYMINACJI. Chcemy poprzez nie podkreślić, że organizatorzy i organizatorki będą razem działać na rzecz równości wszystkich ludzi bez względu na płeć, pochodzenie etniczne i narodowe, wyznanie, pochodzenie społeczne i środowisko, wykształcenie, orientację seksualną, niepełnosprawność i stan zdrowia, zamożność albo biedę, kulturę, obyczaje, miejsce zamieszkania, wiek itd. Będą działać przeciwko próbom wykluczania jakichkolwiek grup za nawias społeczeństwa.
DZIAŁACZKA ANTYWOJENNA UNIEWINNIONA!
W uzasadnieniu wyroku uniewinniającego sąd stwierdził, że teza o winie oskarżonej nie została poparta żadnymi dowodami, natomiast zeznania policjantów nie były jednoznaczne. Zobacz także relacje z procesu z GW
W Tok FM o anarchistycznych książkach
Audycji
można posłuchać w sieci pod adresem
Spotkanie komisji środowiskowej IP
Na spotkaniu omówiono możliwości działania na UAM nie tylko w kwestiach pracowniczych. Pomysł na powołanie komisji środowiskowa IP przy UAM powstał pod koniec zeszłego roku akademickiego. Jest ona być przykładem tego, że związki zawodowe nie muszą być utożsamiane tylko z branżowymi molochami broniącymi pracowników fizycznych konkretnej branży. Przeciwnie - mogą stać się narzędziem do obrony praw pracowniczych młodych pracowników, wśród których bezrobocie jest wyższe niż w innych grupach społecznych, a przed wszystkim narzędziem do organizacji, wymiany informacji i budowania relacji opartych na solidarności. Do komisji środowiskowej UAM mogą należeć studenci wszystkich wydziałów i kierunków na UAM, jak też pracownicy uniwersytetu. IP
UAM: ip-uam@rozbrat.org
Nowy lokal i strona internetowa Inicjatywy Pracowniczej Otwarty został lokal poznańskiej komisji Ogólnopolskiego Związku Zawodowego "Inicjatywa Pracownicza", mieści się on przy ulicy Kościelnej 4. Otwarte spotkania IP odbywać się będą w każdy ostatni wtorek miesiąca o godz. 17.00. W niedalekiej przyszłości prowadzona będzie szersza działalności w oparciu o nową siedzibę, o wszystkich inicjatywach informować będziemy na bieżąco w dziale IP. OZZ IP zaprasza też na swoją stronę internetową pod nowym adresem www.ozzip.pl
CGT w Polsce
W Poznaniu spotkanie, na które przybyło ok. 30 osób, odbyło się w zakładach HCP S.A. Wzięli w nim udział przedstawiciele następujących zakładów pracy: H. Cegielski Poznań, Stocznie Szczecińska Nowa, Huta Cynku Miasteczko Śląskie, Volkswagen Polska, WTZ, przedstawiciele studenckich komicji środowiskowych oraz przedstawiciele komisji środowiskowych ze Śląska, Szczecina, Poznania, Gorzowa. W Łodzi związkowcy z CGT udali się do sądu na rozprawę Sławomira Karczmarka, działacza naszego związku niesłusznie zwolnionego z zakładów Uniontex Łódź. Potem odbyli spotkanie z łódzkimi działaczami IP. W Warszawie spotkanie odbyło się z inicjatywy tamtejszej Warszawskiej Grupy Anarchistycznej i CK-LA. CGT
jest związkiem zawodowym o anarchosyndykalistycznej
orientacji powstałym 20 lat temu i liczącym obecnie
ok. 70 tysięcy członków.
MOŻESZ WYPOWIADAĆ SIĘ NA TEMAT WOJNY - NO CHYBA, ŻE JESTEŚ JEJ PRZECIWNY!
Rozprawa odbędzie się 17.10 (wtorek) godz. 9.45 w sali 120, Sąd Rejonowy ul. Młyńska 1a, prosimy wszystkich o przybycie w charakterze publiczności.
Drugi numer "Rozbratu" już w sprzedaży
W
numerze min.: Do nabycia poprzez dystrybucję Oficyny "Trojka" www.bractwotrojka.prv.pl; podczas większych wydarzeń na skłocie "Rozbrat" oraz w Bibliotece podczas dyżurów.
23 września areszt opuścił Krzysztof Wantoch-Rekowski ("Pastor") działacz międzynarodowej sieci Jedzenie Zamiast Bomb (Food Not Bombs) który siedział od 9 sierpnia w poznańskim areszcie. Ten niezwykle groźny przestępca ścigany przez 2 lata listem gończym osadzony został na 6 tygodni w więzieniu za... naklejkę w dowodzie osobistym. Pastor dziękuje wszystkim za okazane wsparcie i stosy listów, jakie dostał podczas pobytu w areszcie. Na zdjęciu: "Pastor" podczas drugiego dnia festiwalu z okazji 12-lecia skłotu "Rozbrat". Więcej zdjęć z festiwalu na foto.rozbrat.org
Nowy numer Biuletynu Biblioteki Anarchistycznej
Koszt wydawnictwa 6 zł, 60 str. A5. Wewnątrz znajdziesz: WSPOMNIENIA: Paul Avrich 1931-2006, PREZENTACJE: Anarchistyczne biblioteki i archiwa na świecie, HISTORIA: Prasa anarchistyczna w PRL, KSIĄŻKI: Rewolucja widziana z Kronsztadu, NOWOŚCI WYDAWNICZE
Do nabycia poprzez dystrybucję Oficyny "Trojka" www.bractwotrojka.prv.pl; podczas większych wydarzeń na skłocie "Rozbrat" oraz w Bibliotece podczas dyżurów.
Cały zysk ze sprzedaży przeznaczony na działalność Biblioteki.
KRÓTKO - Igor antyfaszysta z Białegostoku, który został aresztowany 30 sierpnia, został przeniesiony do innego aresztu, w związku z tym zmienia się adres do wysyłania listów: Nowy
adres:
Rafał
potrzebuje Twojej pomocy!
Marsz kajdaniarzy "Obecny
porządek nie będzie trwał wiecznie; nie tylko skazańcy
zostaną uwolnieni i odzyskają swoje prawa, ale na
dodatek oskarżyciele zajmą ich miejsce. Nastanie
dzień strasznego sądu, gdy zbrodniarze i ich sędziowie
zamienią się miejscami: Nam, galernikom, wzgarda
w każdej stronie; nam złoto, w którym Boga umieścili.
To złoto kiedyś wpadnie w nasze dłonie, bośmy swym
życiem cenę zapłacili. Inszy im będzie zysk mieć
łańcuch, który nam każecie dzisiaj nieść. Kto dzisiaj
rab, ten pan, gdy się zaciśnie pięść i pośród innych
gwiazd wolności dojrzym błysk.. Żegnajcie, dosyć
nam waszych kajdan i praw"
Grupa więźniów zakutych w łańcuchy przeszła w rytm bębniących katów - przedstawicieli władz - spod siedziby PiS pod poznański areszt na ul. Młyńską wzbudzając niemałą atrakcję w oczach przechodniów. Tam skazańcy porzucili więzienne stroje i rozkuli się z łańcuchów... Przedstawiciele PiS zorganizowali swoje "wystąpienie" jednak nie wzbudzili żadnego zainteresowania kajdaniarzy, którzy bez słowa przeszli obok nich, a za nimi wszystkie poznańskie media... Happening oprócz wyrazu sprzeciwu wobec penitencjarnej polityki państwa był akcją solidarnościową z aresztowanym 9 sierpnia na 6 tygodni Krzysztofem Wantoch-Rekowskim /Pastorem/, działaczem związanym z poznańską Federacją Anarchistyczną i Food not Bombs. Pastor trafił do aresztu za uszkodzenie swojego dowodu osobistego. W happeningu brał udział także Paweł Klisiewicz, który został zatrzymany 16 sierpnia i osadzony na 24 dni aresztu, pomimo, iż przedstawił dowody zaświadczające o tym, że orzeczoną karę odbył. Licznie stawiła się także policja w asyście tajniaków i przygotowanych lodówek jednak nie wiedząc jak się zachować wobec zmierzających wprost pod areszt skazańców trzymali się na dystans... Akcja zorganizowała poznańska Federacja Anarchistyczna i ACK.
ZOBACZ WIĘCEJ: Oświadczenie Relacje
lokalnych mediów:
Co słychać u "Pastora"? Krzysztof Wantoch-Rekowski ("Pastor") działacz międzynarodowej sieci Jedzenie Zamiast Bomb (Food Not Bombs) został zatrzymany przez policję w dniu 9 sierpnia 2006 roku w Poznaniu i osadzony na 6 tygodni w więzieniu. Ciąży na nim wyrok za... uszkodzenie dowodu osobistego. Krzysztof podkleił anarchistyczną "wlepką" swój rozpadający się ze starości dowód. Wyrobienie nowego kosztuje, nie każdego na to stać. W rezultacie po wylegitymowaniu przez policję został oskarżony o złamanie art. 276 KK. Poznańskie środowisko anarchistyczne natychmiast podjęło działania zamierzające do uwolnienia "Pastora", nie przyniosły one jednak pożądanych rezultatów. Z funduszy Anarchistycznego Czarnego Krzyża, opłacona została adwokat, dba ona o możliwie najlepsze warunki pobytu w areszcie. Podjęła również próbę dokonania zamiany aresztu na grzywnę, jednak warunki, jakie trzeba spełnić, aby taki wniosek został dopuszczony do rozpatrzenia są krótko mówiąc skandaliczne (najpierw wpłata pieniędzy, następnie dwutygodniowe oczekiwanie na decyzje i bez względu na jej rezultat pieniądze przepadają). Po konsultacji z "Pastorem" odrzuciliśmy taką możliwość. Na dzień dzisiejszy wiadomo, że Krzysztof wyjdzie najprawdopodobniej 23 września.
Aresztowano białostockiego antyfaszystę! W
środę, 30 sierpnia policja aresztowała 24 letniego
antyfaszystę z Białegostoku. 24
letni Igor "Igi" został aresztowany na 3 miesiące
w związku z bójką, w której uczestniczył kilka lat
wcześniej. Za pobicie neofaszysty został skazany
na karę ograniczenia wolności. W międzyczasie zaczął
naukę w Białymstoku, a następnie również pracę,
z tego też powodu nie stawił się do wykonania robót
w rodzinnych stronach. Kara została zmieniona na
3 miesięczny areszt. Prosimy o wysyłanie do "Igiego" listów wsparcia, gazet, książek, znaczków pocztowych, kart telefonicznych (karty i cenniejsze rzeczy lepiej listem poleconym). Oczywiście pamiętajcie, że piszecie do więzienia, gdzie listy mogą być czytane. Nowy
adres: Kontakt
z grupa zajmującą się sprawą: ACK-Białystok
KOMPENDIUM WIEDZY O ANARCHOSYNDYKALIZMIE
Książka w cenie 18 zł do nabycia w dystrybucji Oficyny "Trojka":
Komentarz do oświadczenia Kurii Metropolitalnej
Poznańska Kuria Metropolitalna wydała oświadczenie w sprawie "prowokacji", jakiej dokonali autorzy plakatu, który w 26 sierpnia zawisł przy ul. Pułaskiego. Oświadczenie kończy się złowieszczym stwierdzeniem: "Wyrażamy nadzieję, że powołane do tego organa państwowe staną na wysokości zadania, przeciwdziałając obrażaniu uczuć religijnych", a więc dyrektywy zostały wydane. Teraz możemy być już pewni, że cały aparat represji zostanie postawiony na nogi, a smutni panowie z wąsami zawitają do domów poznańskich anarchistów. Na Rozbracie już zresztą byli, wtedy jeszcze nikt ich o to nie prosił, ale komendanci wiedzą, kto dziś rozdaje karty i co trzeba robić, aby zasłużyć na awans.
Kościół katolicki, który wszędzie wdziera się z religiną symboliką, znacząc niczym "swoje terytorium" obiekty użyteczności publicznej, szkoły, urzędy itd. Szermując tą symboliką podczas debat politycznych, domaga, się jednocześnie jej szczególnej ochrony. Tak manifestacyjna obecność w przestrzeni publicznej sprawia, że symbolika ta przestała być już tylko środkiem wyrazu dla zamkniętej grupy wiernych i stała się po prostu elementem kultury. Jako taka podlega, więc tym samym prawom, co portret Mony Lisy czy znane na całym świecie zdjęcie Che Guevary. Obojętnie czy się to Kościołowi podoba czy nie, będzie ona wykorzystywana do innych celów niż leżenie przed nią krzyżem, będzie zmieniana, przeinaczana, karykaturowana i wsadzanie artystów do więzień nic tu nie pomoże. W tego typu przypadkach jasno widać, że religijny fundamentalizm nie jest domeną jedynie świata muzułmańskiego, a zza misternie budowanego "imagu" dobrotliwego księdza śpiewającego oazowe pieśni wyziera policyjna pałka, której nie zawaha się użyć wobec tych, którzy niekoniecznie chcą padać na kolana przed kawałkiem płótna i drewna. Dzisiejsze
relacje prasowe:
Oświadczenie w sprawie billboardu przy ul. Pułaskiego w Poznaniu Co za czas? Znów się trzeba tłumaczyć. I to właśnie świadczy, że czas nie jest normalny. Zrobiliśmy coś strasznego, tak jak Picasso z Guernicą, Libera z klockami Lego... Opowiedzieliśmy pewną historię. Okazuje się, że ciężko na znalezienie dla niej miejsca w Polsce. Zarówno w przestrzeni fizycznej, jak i mentalnej. Atmosfera, która narosła wokół pracy "Z dzieciątkami", jest dla nas kwintesencją polskiego bagienka. Absurd władzy sięga zenitu. Chorobliwa chęć kontroli nad wszystkim, co się dzieje, spycha to społeczeństwo w przepaść. Zapewne ortodoksyjni katolicy chcieliby byśmy przeprosili za "obrazę uczuć religijnych", PIS za obrazę ich premiera i prezydenta. Bo to ich. Stawiamy zatem pytanie, co jest nasze? Niestety ulegamy też mediom. Jak ważna jest interpretacja naszej rzeczywistości, okazało się właśnie teraz. Neoliberalne media polujące na wszystko, co "przeciw" obecnej władzy, nawet w twarzy Adama Michnika widzą Adolfa Hitlera. Znamienne. Czy stać nas jako społeczeństwo na odrobinę więcej niż to, co mówią w mediach? To przykre, że artysta/obywatel musi spowiadać się z tego, co i dlaczego namalował/myśli. Tego typu przymus jest tylko w chorym kraju. W III Rzeszy malowali wrony, w PRL sierpy i młoty, teraz mamy malować orła w koronie i loga firm sponsorujących restauracje obiektów sakralnych. Autorzy
W dniach 24 - 27 sierpnia 2006 r. odbyło się - VII Spotkanie Środowisk Anarchistycznych "ABRAMOWSZCZYZNA 2006" Zobacz
program i relacje
W piątek, 18.08.06 r. przed więzieniem przy ulicy Młyńskiej odbyła się pikieta solidarnościowa z uwięzionym działaczem sieci Jedzenie Zamiast Bomb.
Przeciwko penitencjarnej dyktaturze W dniu 9 sierpnia 2006 roku w Poznaniu został zatrzymany przez policję i osadzony na 6 tygodni w więzieniu Krzysztof Wantoch-Rekowski (Pastor) związany ze środowiskiem Federacji Anarchistycznej i międzynarodowej sieci Jedzenie Zamiast Bomb (Food Not Bombs). Ciąży na nim wyrok za... uszkodzenie dowodu osobistego! Krzysztof spędzi półtora miesiąca tylko dlatego, że podkleił "papierową ilustracją" swój rozpadający się ze starości dowód. Wyrobienie nowego kosztuje, nie każdego na to stać. W rezultacie po wylegitymowaniu przez policję został oskarżony o złamanie art. 276 KK. W
tym miejscu musi zastanawiać sens zamykania w więzieniu
człowieka tylko dlatego, że najpierw jakiś policjant,
a później sędzia, za czyn szczególnie niebezpieczny,
uznał nonszalanckie traktowanie własnego dowodu
osobistego. Watro się zastanowić, czy faktycznie
ranga tej kary wynika z istoty czynu, czy też jest
pochodną tego, w jaki sposób aparat państwowego
przymusu traktuje dziś osoby niespełniające systemowych
rygorów "normalności". Jak odnosi się do bezdomnych,
bezrobotnych, żyjących - z wyboru czy konieczności
- na marginesie społeczeństwa, dla którego ideałem
stały się wartości polityczne, ekonomiczne i wreszcie
estetyczne, narzucane z jednej strony przez giełdę,
z drugiej przez kościół? Krzysztof tych rygorów
nie spełniał, dlatego właśnie - podobnie jak w wielu
innych przypadkach - uznano, że najodpowiedniejszym
dla niego miejscem będzie więzienie.
UWAGA WAŻNE!
Poznańska sekcja Federacji Anarchistycznej i Anarchistyczny Czarny Krzyż wzywa wszystkich do akcji solidarnościowej z uwięzionym. Apelujemy
o: Do Krzysztofa piszcie na następujący adres: Krzysztof
Wantoch-Rekowski Mogą to być kartki pocztowe, listy. Pamiętajcie, że wszystkie przechodzą prze cenzurę więzienną. Do Ministerstwa Sprawiedliwości piszcie następujące listy protestacyjne: "Ja niższej podpisany (podpisana) protestuję przeciwko uwięzieniu w Areszcie Śledczym w Poznaniu działacza Federacji Anarchistycznej i międzynarodowej sieci "Jedzenie Zamiast Bomb" Krzysztofa Wantoch-Rekowskiego i domagam się jego natychmiastowego uwolnienia". List indywidualne wyślijcie na adres: Ministerstwo
Sprawiedliwości Sygnatura akt WK 1481/03/4
LOKATORZY PRZEJMUJCIE KAMIENICE!
Na Rozbracie trwają właśnie prace remontowe, zbieramy, więc ekipę budowlaną i ruszamy na Matejki. Muszę przyznać, tego się nie spodziewałem. Ślady zalania rozpoczynają się już na drugiej kondygnacji, im wchodzimy wyżej, tym jest gorzej. Na schodach prowadzących na strych woda nie tyle kapie, co leje się strumieniami z praktycznie całej powierzchni sufitu. Razem z nią lecą kawałki rozmokniętego tynku. Poza stanem budynku, szokujące jest to, że mieszkańcy zalewani są już drugi dzień, a drzwi na strych zamknięte są na kłódkę. Nie podjęto, więc do tej pory żadnych prób zabezpieczenia dachu na własną rękę. Nasuwa się przy tej okazji analogia do tego, o czym pisał Piotr Kropotkin, który analizując proces kształtowania się organizacji państwowej na przestrzeni wieków, zauważał, jakie zmiany wywoływał on w umysłach ludzi. Wychowanie, któremu poddawani jesteśmy od dziecka, ma na celu oduczyć nas jakiejkolwiek wspólnotowej inicjatywy, od wszystkiego są przecież urzędnicy, szefowie, właściciele, administratorzy itd. Tutaj natomiast mamy do czynienia z sytuacją, w której wszystkie te schierarchizowane instytucje, mające być złotym panaceum na wszelkie problemy, bądź to działają na szkodę mieszkańców, bądź zasłaniając się przepisami zrzucają z siebie odpowiedzialność. Sytuacja wcale nie wyjątkowa. Z właścicielem budynku, Tomaszem Bekasem, nie można się skontaktować, podobno jest na wakacjach za granicą. Administrator budynku, sprawą się nie interesuje, może we wtorek przyjedzie, może nie. Wydział Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa Urzędu Miasta Poznania, zasłania się prawami własności, jedyne co ma do zaoferowania mieszkańcom to wyprowadzka. Straż miejska przychodzi, co jakiś czas sprawdzić czy budynek przypadkiem się nie zwalił! Mieszkańcy zrezygnowani przenoszą swój dobytek niżej i cierpliwie wylewają kolejne wiadra wody. Deszcz leje bez przerwy. Z zamkniętymi drzwiami radzimy sobie szybko, po ich otwarciu ukazuje się widok wyrywający z ust wszystkich niecenzuralny okrzyk. Cały strych pozbawiony jest całkowicie dachu! Deszcz pada bezpośrednio na drewnianą podłogę. Jakieś 2/5 powierzchni zakryte jest, nieudolnie położoną folią, zbyt rzadko położone deski powodują tworzenie się kieszeni napełnionych wodą, które co jakiś czas pod wpływem ciężaru opróżniają się na podłogę. Szybko oceniamy, że nad pewną częścią nie uda się nam rozpiąć prowizorycznego pokrycia. Na zmurszałym, częściowo rozbieranym murze stawianie jakiekolwiek konstrukcji mogłoby spowodować katastrofę. Szybko rozpoczynamy prace tam gdzie jest to możliwe, część grupy przygotowuje deski na dole, część tworzy z nich konstrukcję, na której rozpięta ma być folia. Prace przebiegają sprawnie. Mieszkańcy stopniowo włączają się w prace, po jakimś czasie uwija się na strychu kilkanaście osób. Na powierzchni, której nie dało się pokryć folią, rozkładamy ją na podłodze tworząc, częściowo nieprzemakalną powłokę, która w dużej mierze ogranicza skutki ulewy dla mieszkań poniżej. Gdy zaczyna się ściemniać prace dobiegają końca. Jemy jeszcze przygotowaną przez lokatorów kolację i przemoknięci do suchej nitki wracamy na Rozbrat. /Damian/ Fotorelacja
na foto.rozbrat.org Fotoreportaż
z Gazety Poznańskiej, z 11.08.06 Zdjęcia:
Relacje
prasowe: STOISKO ANARCHISTYCZNE NA PRZYSTANKU WOODSTOCK APEL W SPRAWIE TOMKA WILKOSZEWSKIEGO Tutaj możesz go ściągnąć do wydruku w formacie PDF (2,3 Mb).
Stanowisko
poznańskiej sekcji Federacji Anarchistycznej w sprawie
listu intencyjnego Niezależnego Porozumienia Społecznego
ZMIEŃMY POZNAŃ NIE PRZEJMUJĄC WŁADZY! Trzech młodych ludzi, zatrzymanych 4 lutego 2006 roku w Barcelonie, rozpoczęło strajk głodowy. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||