![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Wigilia "Jedzenie zamiast bomb" W sobotę przetransportowaliśmy z ryneczku wielkopolskiego na Rozbrat bardzo dużo warzyw. Dzięki wczesniejszej imprezie benefitowej i hojności ludzi stać nas było na zaplanowanie dania i zakupienie odpowiednich produktów. Bigos. Całe szczęście ktoś z nas wpadł na to by kapustę pokroić i zacząć gotować już w sobotę wieczorem, było jej duuużo, w sumie cały kocioł. Niedzielne popołudnie zdecydowanie zdominował bigos. Gotowanie, mieszanie, przyprawianie, przesmażanie, smakowanie - narrator nigdy wcześniej w życiu nie zjadł tyle tej wigilijnej potrawy. Oczywiście wpadła kapusta świeża, kiszona, grzyby, powidła, rodzynki, marchew, pomidory. Bigosik był jak ta lala a przygotowywanie go upłynęło w iście świątecznej pankowej atmosferze, bo zamiast kolęd z głośników sączył się punk rock. Jeden zaprzyjaźniony człowiek podrzucił wypchany bigosem termos i pyry na dworzec, a zaprzyjaźniona pani B. podwiozła tyłki części załogi. Na dworcu ruchu praktycznie nie było, chodnik pusty, ulice puste. Na dworze szaro i mokro, ale pyreczki i kapustka gorące. Zjawili się bezdomni, na których możemy zawsze liczyć, i paru biednych ludzi. Pani B. poczęstowała przybyłych makowcem. Szczególną personą okazał się Dziadek, który z dużą ekspresją złożył nam życzenia (naprawdę szczere), takie małe świąteczne kazanie, po czym łyknęliśmy z nim słodkiego trunku a kolega z czerwonym irokezem dał mu w prezencie spodnie. Policja nie omieszkała się pokazać, jednak w tym dniu ograniczyli się do obserwacji naszej niebezpiecznej grupy nie wysiadając z pałowozu. Okazało się, że bigosu jest naprawdę dużo i wszyscy razem nie daliśmy mu rady przez co paru z nas przez następne dni jadło sobie kapustę z kapustą i kapustę popijając kapustą. Choć nie było wielu potraw, choinki i opłatka wigilia była w dechę, a jedzenia dość dla armii niespodziewanych gości. (bas)
Zaobserwowane na poznańskich ulicach...
Czy to pomyłka firmy reklamowej, czy może żart sympatyków Inicjatywy Pracowniczej i Poznańskiej Koalicji Antywojennej?
Marlewo nadal walczy
Mieszkańcy Marlewa domagają się od władz Poznania "zajęcia jednoznacznego stanowiska w sprawie bazy na Krzesinach i podjęcia wszelkich działań z tego stanowiska wynikających". Pytają również w jaki sposób mają rozumieć całkowite milczenie władz kiedy decyzje zapadały "ponad głowami mieszkańców, bez publicznej dyskusji i konsultacji" i "setki tysięcy ludzi wykluczono z wpływu na istotne warunki ich życia". Pojawienie się mieszkańców na sesji wywołało poruszenie radnych i spore zainteresowanie mediów. Tymczasem nad Poznaniem pojawiły się już pierwsze F-16 i zyskały natychmiast kolejnych wrogów w postaci mieszkańców osiedla Rataje, które jak się okazało, także leży w zasięgu hałasu wywoływanego przez startujące maszyny. Zobacz
także
Jak sprzedaje się nam wojnę - nowa publikacja Oficyny "Trojka"
Książka
dostępna jest w dystrybucji
Oficyny "Trojka"
Solidarność z duńskim Ungdomshuset
Duńska policja zatrzymała 16 grudnia około 300 uczestników demonstracji przeciwko eksmisji osób zamieszkujących w skłocie Ungdomshuset w Kopenhadze. W proteście wzięło udział około tysiąca osób. Policjanci zagrodzili furgonetkami dostęp do budynku i ostrzelali manifestantów petardami z gazem łzawiącym. Władze miasta wydały w 1982 r. zezwolenie młodym bezdomnym na zajęcie czteropiętrowego domu ludowego, ale w 2001 roku został on sprzedany skrajnie prawicowej chrześcijańskiej wspólnocie Dom Ojca (Faderhuset), która od tego czasu próbowała eksmitować mieszkańców skłotu. Powstała nawet fundacja, która zebrała 15 mln koron (ok. 2 mln euro) celem odkupienia budynku. Faderhuset nie zgodził się jednak na sprzedaż. 28 sierpnia sąd nakazł dotychczasowym mieszkańcom opuszczenie Ungdomshuset. Zobacz także Lista
placówek dyplomatycznych Danii w Polsce
Prawicowa publicystka czyli donosy, kłamstwa i anarchiści
Na 3 stronie pisma zmieszczony został demaskatorski artykuł "Święte krowy z Rozbratu". Mogliśmy się z niego dowiedzieć, że "Poznańscy anarchiści to świetnie zorganizowana, lewacka grupa z rozbudowanym zapleczem logistycznym i finansowym jakiego nie powstydziłaby się niejedna patia polityczna". A także, że "działania tej grupy są finansowane z kasy miejskiej". No tak, poznaniacy dowiedzieli się w końcu gdzie lokuje się dywidendy z Kulczykowych inwestycji i dlaczego trzeba podnieść ceny biletów tramwajowych - to anarchiści potrzebują pieniędzy...
Kiermasz wydawnictw wolnościowych
13 grudnia rocznica wprowadzenia stanu wojennego, jest tez dniem księgarzy. Kiermasz był nawiązaniem do chlubnej tradycji podziemia wydawniczego w latach 80-tych. Od tego czasu ruch anarchistyczny prowadzi działalność wydawniczą tak drugo- jak i trzecio obiegową. Zaprezentowany został reprezentatywny wybór zinów, wydawnictw artowych, książek i broszur anarchistycznych, pism, biuletynów, oraz wydawnictw oficjalnych, do których przebiła się jakoś idea anarchistyczna. Nadal pomimo tzw. wolności istnieje cenzura, nadal niepodważalne autorytety wyznaczają prawdy i normy obowiązujące wszystkich. O tym co mamy czytać i w jakim nakładzie, dostępie decyduje "niewidzialna ręka rynku" która potrafi być nie gorszym cenzorem niż niejeden reżim. (Met)
Ambasada USA interesuje się łamaniem praw pracowniczych w Impelu W dniu 13 grudnia w Kostrzynie doszło do spotkania Daniela Gedachta, Drugiego Sekretarza ds. Politycznych Ambasady USA w Warszawie, z przedstawicielem OZZ Inicjatywa Pracownicza Jackiem Rosołowskim. Tematem rozmowy było przestrzeganie praw pracowniczych w Polsce. Do spotkania doszło z inicjatywy strony amerykańskiej, która przygotowuje raport dotyczący respektowania praw obywatelskich w Polsce. Daniela Gedachta interesowały w tym kontekście represje firmy Impel-Tom wobec czwórki działaczy Inicjatywy Pracowniczej. Ze
swojej strony Inicjatywa Pracownicza przekazała
Ambasadzie USA petycję w sprawie przypadków łamania
praw pracowniczych wobec działaczy Industrial Workers
of the World (IWW) w USA. Ostatni znany przypadek
zwolnienia działacza związkowego z IWW miał miejsce
zaledwie dwa miesiące temu i dotyczył firmy Starbucks
Coffees w Nowym Jorku. W petycji Inicjatywa Pracownicza
stwierdziła, iż spodziewa się, że rząd Stanów Zjednoczonych
zrobi wszystko, aby podobnego typu przypadki nie
miały miejsca.
Duński skłot "Ungdomshuset" potrzebuje pomocy - list poznańskiej FA do konsula Danii
Mimo, że budynek ma wysoką wartość historyczną i architektoniczną, dotychczasowi użytkownicy budynku przegrali sprawy w Sądzie Grodzkim i Sądzie Państwowym, bez możliwości odwołania do Sądu Najwyższego. Mimo, że jasne jest, w jaki sposób obie grupy chcą wykorzystać budynek - dotychczasowi użytkownicy prowadzili tam bogatą działalność kulturalną (w Ungdomshuset odbywał się m.in. corocznie festiwal K-Town, jedno z większych wydarzeń kultury alternatywnej w całej Europie), nie czerpiąc z tego korzyści finansowych; ponadto, mają tam miejsce koncerty, mają tam swoje sale prób zespoły, odbywają się rozmaite warsztaty, mieszczą się tam również pracownie, m.in. sitodruku. Faderhuset widzi w budynku jedynie sposób na zarobienie pieniędzy. Sądzimy, że władze tak postępowego kraju, jakim jest Dania, nie mogą pozwolić, by w jej stolicy kultura umierała, sprzedana za duże pieniądze. Nie zgadzamy się na takie działania, całą mocą potępiamy je i jesteśmy zdecydowani protestować przeciwko nim wszelkimi dostępnymi metodami. Federacja Anarchistyczna s. Poznań Zobacz także Lista
placówek dyplomatycznych Danii w Polsce
Przegląd prasy W dzisiejszym Głosie Wielkopolskim opublikowano reportaż "F-16 nadal straszy mieszkańców Krzesin": "Działki lotnikom tanio sprzedam", "strefa hałasu", czy "Nie F-16" - takie transparenty wywieszali w listopadzie protestujący ekolodzy i mieszkańcy Marlewa, osiedla mieszkaniowego koło jedynej polskiej bazy, w której stacjonują nowe myśliwce. Według nich wojsko za wszelką cenę chce uniknąć płacenia odszkodowań. W hangarach podpoznańskiej bazy w Krzesinach stoją cztery myśliwce, a w przyszłym tygodniu wylądują następne cztery. Na razie - nie latają. Docelowo na tym lotnisku mają stacjonować 32 z 48 samolotów zamówionych przez polskie lotnictwo. I właśnie tego boją się mieszkańcy okolicznych osiedli. Czytaj całość na witrynie Głosu Tygodnik "Nie" opublikował artykuł Piotra Ciszewskiego dotyczący przeszukania poznańskiego "Rozbratu" i sprawy billboardu z ul. Pułaskiego: "Hitler, Michnik i Kaczyńscy" - anarchiści kontra wielka polityka. Zobacz
skan artykułu na naszej stronie
Benefitowa składanka CD na Tomka Wilkoszewskiego
Cena
składanki: Więcej
nt. sprawy Tomka znajdziesz na stronie: www.tomek.most.org.pl.
ODZYSKAĆ NOC w Poznaniu W niedzielny wieczór 10 grudnia, pomiędzy godziną 21, a 22 odbyła się demonstracja środowisk kobiecych (Konsola, UFA) "Odzyskać Noc" będące akcentem kończącym kampanie "16 dni przeciwko przemocy wobec kobiet" w Poznaniu. Ideą tego typu akcji jest przełamanie bierności i strachu kobiet przed przebywaniem w miejscach publicznych po zapadnięciu zmroku w niektórych zaułkach miasta. Jest też mocnym, zbiorowym doświadczeniem odzyskaniem przestrzeni miejskiej przez kobiety i podjęciem tematu przemocy oraz społecznej bierności wobec niej. Nocne marsze, choć głównie walczące o prawa kobiet, maja na celu odzyskanie ulic dla wszystkich, którzy nie czują się na nich bezpiecznie. W demonstracji wzięło udział ok. 40 osób (w większości dziewczyn), które trzymając pochodnie, znicze i tablice z hasłami, przemaszerowały, przy dziarskim wsparciu rewolucyjnej Samby, spod pomnika "Starego Marycha", przez Wildę, na dworzec PKS. Skandowano hasła "Nasze Ulice!", "Widzisz przemoc, nie bądź bierny", "Nie dla przemocy!". Była to pierwsza w Poznaniu, tego typu akcja. Całości przyglądali się funkcjonariusze pilotujący akcję z 4 radiowozów. Mimo obstawy marszowi udało się swobodnie zawładnąć całą szerokością ul Ogrodowej. Musimy
krzykiem odzyskać ulice, bo mamy na nich prawo być
i nie chcemy dłużej się bać. To przemoc musi być
powstrzymana! Kobiety muszą pokazać, że nie będą
dłużej akceptować istniejącej sytuacji. (dag, szo)
Kobiety w Czerni przeciwko przemocy
"Niechaj nikt nie stoi bezczynnie, gdy niesprawiedliwie zabija się człowieka. Na każdego, kto widział, że jest to człowiek bezbronny, spadnie przekleństwo. Niechaj nikt z Was nie stoi bezczynnie, gdy niesprawiedliwie biją człowieka. Na każdego kto widział, że jest to człowiek bezbronny, spadnie przekleństwo." - Mahomet W sobotę 9 grudnia o godz. 13:00 pod "Marychem" w ramach "16 dni przeciwko przemocy ze względu na płeć" Kobiety w Czerni zorganizowały akcję, podczas której rozdawały ulotki oraz czarne balony z napisami antywojennymi i przeciwko przemocy. W pikiecie brało udział kilkanaście osób. Akcja cieszyła się dużym zainteresowaniem głównie dzieci, które z radością brały do rączek balony a mamy i tatusiowie ulotki. Akcja miała pozytywny wydźwięk, przebiegła bez zakłóceń i balony bardzo szybko się rozeszły i po ok. 40 min. z braku materiałów musiała się skończyć. (dag)
Ogólnopolskie spotkanie Inicjatywy Pracowniczej
Obrady IP poprzedziło spotkanie protestujących środowisk pracowników Poczty Polskiej. Po omówieniu problematyki protestów pracowników poczty rozpoczęła się debata na kwestiami dotyczącymi spraw wewnętrznych IP. W dyskusji wzięli udział przedstawiciele IP z Gdańska, Szczecina, Śląska, Poznania, Kostrzyna, Gorzowa, Łodzi, Otwocka. Ustalono m.in. że Krajowy Zjazd Delegatów IP odbędzie się 17-18 marca 2007 roku w Poznaniu. Podczas zjazdu będzie dyskutowana problematyka deklaracji ideowej IP oraz taktyka działań związku. W tym celu IP organizuje ogólnopolską dyskusję nad zasadami funkcjonowania IP. Omówiono także takie zagadnienia jak: stosunek IP do Komitetu Pomocy i Obrony Represjonowanych Pracowników; działania prawne wobec Impel-Tom w związku ze zwolnieniem 4 działaczy IP z tej firmy; działania, które zostaną podjęte w związku z sytuacją w przemyśle stoczniowym; omówiono sytuacje i działania w zakładach H. Cegielski. Na
spotkaniu przyjęto w poczet związku kolejne 4 komisje
zakładowe (z Raciborza, Gdańska, Poznania, Warszawy).
Omówiono sytuację finansową i rozpoczęto dyskusję
na temat działań związku, w której podkreślono m.in.
wolę związku do tworzenia kolejnych biur regionalnych,
otwartych także dla zewnętrznych wobec związku ruchów
społecznych.
Spotkanie protestujących listonoszy
Zebrani
wyrazili niezadowolenie z negocjacji prowadzonych
z dyrekcją Poczty Polskiej przez związki zawodowe,
które przyjęły kontrolę na ruchem protestu pracowniczego
nie mając poparcia i zgody protestujących. Zebrani
uznali za konieczne powrócić do postulatów, które
zostały wysunięte przez strajkujących i protestujących
pracowników Poczty Polskiej w tym przede wszystkim:
Zebrani postanowili powołać Ogólnopolskie Porozumienie Protestujących Pracowników Poczty Polskiej, które będzie dążyć do spełnienia ww. postulatów i ustalono, że następne spotkanie odbędzie się w Gdańsku w drugiej połowie stycznia 2007 roku. Zobacz
więcej na www.ozzip.pl
Książki dla więźniów z Rawicza Trwa ogólnopolska zbiórka książek dla więźniów z Rawicza. Biblioteki w tych instytucjach zawierają przestarzałe książki z czasów PRL-u a często więźniowie nie mają możliwości zapoznać z literaturą współczesną, nie mają książek popularno-naukowych, komiksów. Do
19.12 zbieramy na Rozbracie książki dla więźniów
osadzonych w Rawiczu. Jeśli chcesz ofiarować im
kilka swoich książek przyjdź do nas i zostaw je
w klubie anarchistycznym, jesteśmy tam we wtorek
od godz. 19, w środę, czwartek, piątek w godz. 17-20.
Nowy biuletyn Inicjatywy Pracowniczej
W numerze: Strajk listonoszy Gdańsk: Jak zaczął się strajk listonoszy, Listonosze porzucają pracę, Protest pracowników poczty z CNT we Francji; Łódź: Demonstracja w obronie działacza IP; Kostrzyn: Zemsta pracodawcy; Wywiad "Wegetariański wyzysk" cd.; Poznań: Sytuacja w Bridgestone; Poznań: Czy część HCP zmieni właściciela?; Poznań: Co z funduszem socjalnym w HCP?; Gorzów: Studenci i pracownicy; Śląsk: Była sobie "Solidarność"; PIP: 55% pracodawców nie wypłaca całości wynagrodzeń; Strajk generalny w Szwecji; Volkswagen zamyka fabryki; Koncern VW zarabia na niewolnikach w Czechach; Biuletyn
można otrzymać w zakładach pracy, w których działa
OZZ IP i w siedzibach komisji wojewódzkich. W formie
elektronicznej (plik PDF) możesz ściągnąć go
>>>tutaj
"Ostatnie ognie w Porto Marghera" w poznańskiej "Malcie"
Pokaz został poprzedzony prelekcją na temat warunków społecznych, politycznych oraz przebiegu protestów pracowniczych we Włoszech na przełomie lat 60. i 70. Tego samego dnia wcześniej w antykwariacie Pokój z widokiem (Śródka 1) odbyła się prelekcja Jarosława Urbańskiego pt. "Kto pisze o robotnikach?" na temat współczesnej literatury społeczno-filozoficznej i najważniejszych książkach o ruchu pracowniczym wydanych w ostatniej dekadzie.
Volkswagen
zamyka fabryki
W odpowiedzi pracownicy Volkswagena spontanicznie podjęli strajk. Inicjatywa Pracownicza solidaryzując się z walką pracowników brukselskiego VW zorganizowała 6 grudnia akcję ulotkową pod poznańskimi zakładami. Rozdano ponad 2000 ulotek nt. sytuacji w Brukseli. Strajk wybuchł 17 listopada. 21 listopada pracownicy rozpoczęli strajk okupacyjny, aby uniemożliwić wywóz maszyn i urządzeń. W rozmowach ze związkami zawodowymi dyrekcja VW odmówiła składania jakichkolwiek obietnic. Związkowcy zabiegali m.in. o możliwość objęcia świadczeniami pomostowymi pracowników, którzy ukończyli 50 rok życia - bezskutecznie. Na spotkaniu 23 listopada pracownicy WV w Brukseli podjęli decyzje o kontynuowaniu akcji strajkowej, aż do połowy grudnia. 2 grudnia odbyła się w Brukseli demonstracja poparcia dla strajkujących w której udział wzięło od 15 tys. (wg policji) do 30 tys. (wg organizatorów) osób. Działania koncernu pracownicy odebrali jako atak na ich warunki życiowe. Natomiast media określają ową walkę jako rozpaczliwy akt przeciw nieuchronnemu przeznaczeniu. W tle konfliktu w Belgii leży decyzja niemieckich związków zawodowych, które zgodziły się na przedłużenie oficjalnego czasu pracy z 28,8 godz. do 33 godz. tygodniowo, przy zachowaniu dotychczasowego wynagrodzenia. Związki zawodowe w koncernie robią obecnie wszystko by uniemożliwić radykalną walkę. Ich gadanina i paplanina z pozycji negocjacyjnej pokazuje, że dawno już zaakceptowały likwidację miejsc pracy w obrębie koncernu. W
skali całego VW retoryka związków zawodowych wyraża
troskę i zmartwienie tylko o narodowe lokalizacje,
a nie o wszystkich pracowników VW. Oczywiście taka
polityka prowadzi do nikąd i pozwala na likwidacje
zakładu po zakładzie. W dłuższej zaś perspektywie
czasowej działania władz koncernu zagrażają wszystkim
europejskim miejscom pracy. Dlatego jedynym wyjściem
jest sprzeciw wobec narodowym ograniczeniem związków
zawodowych i na bazie samoorganizacji pracowników
prowadzić wspólną walkę ponad podziałami narodowymi.
Policja wyznaniowa znowu w akcji W dniu 4 grudnia wczesnym rankiem policja dokonała rewizji w domu jednego z działaczy poznańskiej sekcji Federacji Anarchistycznej. Potem został on zatrzymany, przewieziony na komisariat i przesłuchany. Po upływie 2 godzin został wypuszczony. Policja zarekwirowała również komputer. Akcja policji ma związek z dochodzenie w sprawie "znieważenia przedmiotów kultu religijnego". Kilka miesięcy temu na jednej z poznańskich ulic pojawił się plakat przedstawiający Matkę Boska z twarzą Adama Michnika, trzymającą na rękach braci Kaczyńskich. Prokuratura wszczęła gigantyczne śledztwo na żądanie działacza PiS Jana Libickiego. 29 listopada podobnego najścia policja dokonała na skłot Rozbrat. Podczas trwającej ponad godzinę rewizji kilkudziesięciu funkcjonariuszy niczego obciążającego nie znalazło, a dodatkowo same najście okazało się bezprawne, ponieważ nakaz rewizji był błędnie wystawiony. Na
przesłuchania wzywane są kolejni działacze poznańskiego
środowiska wolnościowego.
POLICJA PRZESZUKUJE POMIESZCZENIA KLUBU I BIBLIOTEKI ANARCHISTYCZNEJ!!!
"Tomasz Zatyczyc prokurator Prokuratury Rejonowej Poznań - Stare Miasto w sprawie publicznego znieważenia przedmiotu czci religijnej tj. o przestępstwo z art. 196 kk Postanowił 1. Dokonać przeszukania pomieszczeń zajmowanych przez organizację anarchistyczną "ROZBRAT" znajdujących się w budynkach położonym w Poznaniu przy ul. Rozbrat, usytuowanej przy salonie PEUGEOT mieszczącym się przy ul. Pułaskiego, w celu znalezienia przedmiotów mogących stanowić dowód w sprawie, a w szczególności nośników elektronicznych, plakatów zawierające treści znieważające przedmioty kultu religijnego. 2. Zlecić wykonanie postanowienia Komendzie Miejskiej Policji w Poznaniu UZASADNIENIE Prokuratura Rejonowa Poznań Stare Miasto prowadzi dochodzenie w sprawie publicznego znieważenia przedmiotu czci religijnej, tj. o przestępstwo z art. 196kk. V toku prowadzonego postępowania przygotowawczego zaistniało uzasadnione podejrzenie, iż w pomieszczeniach organizacji anarchistycznej "ROZBRAT" mogą znajdować się przedmioty związane z przedmiotowym przestępstwem. W takiej sytuacji wydanie niniejszego postanowienia było w pełni uzasadnione." Przeszukanie nie przyniosło spodziewanych przez organa represji rezultatów, policjanci po spisaniu protokołu, nie zarekwirowali żadnych przedmiotów. Zatrzymany i przewieziony na komisariat został urzędujący właśnie bibliotekarz, po przesłuchaniu został zwolniony. Zobacz
AŻ DO SKUTKU - dzisiejsza Gazeta Poznańska o strajku listonoszy
Strajk wciąż jest nielegalny, ale systematycznie się rozszerza. W Poznaniu bierze w nim już udział urząd pocztowy przy ul. Chociszewskiego, Piątkowskiej, Głogowskiej 132, 28 Czerwca 1956, na os. B. Śmiałego i os. Przyjaźni oraz urząd w Swarzędzu i Antoninku. Trwają rozmowy z listonoszami w Lesznie i Kaliszu. - Strajk jest spontaniczny. Inne działy jeszcze do niego się nie przyłączyły, ale atmosfera jak najbardziej do tego skłania. Będziemy strajkować do skutku. Trwają spotkania z dyrekcją. Wczoraj zawiązał się międzyurzędowy komitet strajkowy - twierdzi Maciej Roszak z urzędu pocztowego nr 60. - Propozycja płacy minimalnej, która padła ze strony dyrekcji Poczty to 1100 zł brutto. Taka kwota nas nie satysfakcjonuje. Listonosze żądają, by średnia płaca podstawowa wynosiła 2500 zł brutto, czyli 30-40 proc. podwyżkę - informuje Jarosław Urbański z Komisji Krajowej Inicjatywy Pracowniczej.
Pismo informacyjne Inicjatywy Pracowniczej
Strajk listonoszy trwa Dziś zastrajkowała większość z poznańskich listonoszy. Strajkują doręczyciele z całego Trójmiasta. W rejonie Białegostoku nie wyszedł dziś poza pocztę żaden ze 160 listonoszy. W Olsztynie, decyzja o strajku listonoszy może zapaść w każdej chwili. Listonosze tworzą komitety strajkowe w poszczególnych urzędach pocztowych. W województwie łódzkim główne urzędy pocztowe w Bełchatowie, Opocznie, Piotrkowie Trybunalskim, Radomsku, Tomaszowie Mazowieckim i Wolborzu były wczoraj zamknięte, do pracy nie wyszli listonosze w Bełchatowie i Moszczenicy. Protestują listonosze w Częstochowie. W Warszawie strajkuje połowa doręczycieli. Strajkują listonosze z niektórych urzędów w woj. mazowieckiego np. Otwock i Karczew. Wczoraj strajkowali prawie wszyscy doręczyciele z Krakowa. We Wrocławiu, tylko część listonoszy nie roznosi listów. W Suwałkach listonosze poparli ogólnopolski protest kolegów, jednak czekają do piątku na wynik rozmów przedstawicieli "Solidarności" z dyrekcją Poczty Polskiej w Warszawie. Do
pracy wrócili, po trzech dniach strajku, listonosze
z Kielc i woj. świętokrzyskiego. Zapowiadają jednak,
że jak postulat płacowy nie zostanie spełniony,
podejmą protest ponownie. W dzisiejszym wydaniu
Gazeta Wyborcza pisze, że dyrekcja Poczty Polskiej
akceptuje wszystkie postulaty załóg oprócz płacowych;
proponuje jedynie podniesienie płacy minimalnej
listonosza z 900 do 1100 zł. brutto. Stanowisko
to zostało przez większość komitetów protestacyjny
odrzucone, po pierwsze dlatego, że żądają zdecydowanie
większej podwyżki, po drugie, ponieważ - wbrew temu
doniesieniu - nie wszystkie postulaty dot. warunków
i organizacji pracy zostały uwzględnione. Nie doszło
też do porozumienia między "Solidarnością"
a dyrekcją Poczty Polskiej.
Listonosze protestują drugi tydzień
W cały kraju planowane są także pikiety solidarnościowe z protestującymi. Dziś (20 listopada) odbędzie się o godz. 15.00. pikieta w Gdańsku (pod urzędem pocztowym nr 6 przy ul. Grunwadzkiej) organizowana przez Inicjatywę Pracowniczą i Federacją Anarchistyczną. W czwartek (23 listopada) odbędzie się pikieta pod pocztą główną we Wrocławiu organizowana przez WZZ "Sierpień'80". Na środę (22 listopada) planowane są demonstracje w Poznaniu i Warszawie. W Warszawie maja się dziś zacząć negocjacje prowadzone prze dyrekcję Poczty Polskiej ze związkami zawodowymi. Rzecznik Poczty Polskiej Radosław Kazimierski powiedział Polskiemu Radiu że są duże szanse na szybkie rozwiązanie sporu. Kazimierski zapewnił, że Poczta Polska wypłaci pracownikom wynegocjowane wcześniej w tym roku zaległe podwyżki i jest gotowa rozmawiać o podwyżce na przyszły rok. Rzecznik zastrzegł, że na razie jest za wcześnie mówić o konkretnych sumach podwyżek. Cześć pocztowców (ruch strajkowy w zasadzie odbywa się poza strukturami związkowymi) obawia się, że zostanie podpisanie fasadowe porozumienie, które w zasadniczy sposób nie wpłynie na polepszenie warunków pracy pracowników poczty, a zwłaszcza na poziom ich wynagrodzeń. Apelujemy do środowisk anarchistycznych i propracowniczych w kraju o nagłaśnianie postulatów strajkujących i organizowanie akcji solidarnościowych. Wydrukuj ulotkę i zorganizuj akcję poparcia w swoim mieście.
Grupa policjantów ponownie próbowała zakłócić akcję "Jedzenie zamiast bomb"
Podobnie jak w zeszłym tygodniu policja próbowała przerwać akcje rozdawania ciepłych posiłków przez grupę "Jedzenie Zamiast Bomb". Tym razem jednak na miejscu zastali ponad 60 osób, które przybyły wspomóc inicjatywę. Po kilku minutach od rozpoczęcia akcji pod Dworcem Zachodnim, kilku policjantów i jeden pracownik SOK podeszło do rozdających jedzenie i nakazało opuszczenie miejsca zbiórki. Jak stwierdzili "oni nic do nas nie mają, ale administracja obiektu nie życzy sobie tego typu demonstracji". Nakaz spotkał się z gwałtowną reakcją zebranych na miejscu ludzi, policjanci wycofali się, aby skonsultować się ze swoimi przełożonymi. Po dłuższej chwili powrócili, aby zakomunikować, że oni nie są od rozbijania tego typu pikiet, ale muszą pouczyć organizatorów i spisać ich dane osobowe. Całe zajście filmował policjant w cywilu. Przez cały czas jedzenie było rozdawane bez większych problemów, a obok odbywała się pikieta "Kobiet w czerni". Podczas akcji rozdawany był również 22 numer ulotnego pisemka "Tej", dotyczący idei "JZB" i szykan ze strony policji. Do
ściągnięcia "Tej" w formacie PDF (141
KB)
BEZPOŚREDNIA RELACJA Z MARSZU RÓWNOŚCI Zobacz fotorelację na foto.rozbrat.org 17.25 - Do tej pory nie otrzymaliśmy jakichkolwiek informacji o atakach wymierzonych w powracających do domów manifestantów, jak to zdarzało się w latach poprzednich. Jak podają oficjalne media, policja zatrzymała kilku kontrdemonstrantów, jednemu z nich postawiony będzie zarzut propagowania faszyzmu. Kontrdemonstracji z ugrupowań neonazistowskich wznosili min okrzyki: "Zrobimy z wami to, co Hitler z Żydami". 17.00 - Wszyscy demonstranci opuścili już plac Wolności, na razie wszystko przebiega szybko i sprawnie. 16.50 - Demonstracja dobiegła końca, manifestanci stoją jeszcze na placu, grupa wsparcia przygotowuje się do bezpiecznej ewakuacji demonstrantów. 16.35 - Na pl. Wolności rozpoczęły się przemówienia kończące marsz. Przedstawiciel Federacji Anarchistycznej J. Urbański w czasie przemówienia zwrócił uwagę na to, że kontrdemonstracji są także ludźmi wykluczonymi, wykluczonymi ekonomicznie. Natomiast politycy nie potrafiący rozwiązać realnych problemów społecznych, szczują tych ludzi na mniejszości, aby odwrócić uwagę od prawdziwych problemów tego systemu. Na wiec przybyło blisko 700 osób. 16.25 - Kordon policji ruszył w stronę kontrdemonstrantów, ci rozbiegli się uciekając przed policją. 16.15 - Policja zaczęła wzywać do rozejścia się kontrdemonstrantów, najprawdopodobniej będą oni usunięci z placu przez policję. 16.10 - Policja zatrzymała marsz kilkadziesiąt metrów od planowanego zakończenia demonstracji. 16.05 - Na końcu palcu wolności zebrało się ok. 50 kontrdemonstrantów min. członków Młodzieży Wszechpolskiej i NOP, wykrzykują groźby wobec demonstrantów. 16.00 - Czoło demonstracji dotarło już do Placu Wolności. Na wysokości baru Caritas, zebrało się kilku skinheadów, jednak zachowują się spokojnie. 15.45 - Demonstracja przemieszcza się planowaną trasą, za chwilę będzie skręcać w al. Marcinkowskiego, następnie uda się na pl. Wolności, gdzie odbędzie się wiec, kończący demonstrację. Przy ul. Ratajczaka pojawiła się grupa NOP, została jednak oddzielona przez kordon policji konnej. 15.30 - Do marszu cały czas dołączają kolejni demonstranci, jest już ok. 700 osób. Demonstracja jest w połowie ul. św. Marcin. Rytm do skandowanych haseł wybija grupa samby "Rytmy oporu". 15.20 - Ok. 500 demonstrantów przemieszcza się ul. Św. Marcin. Skandowane są hasła: "KAŻDY INNY, WSZYSCY RÓWNI", "CHODŹCIE Z NAMI, PONAD PODZIAŁAMI", "WOLNOŚĆ, RÓWNOŚĆ, SOLIDARNOŚĆ", "STOP DYSKRYMINACJI, NIE WYKLUCZENIU". Z przodu demonstracji umieszczony jest transparent "Solidarni przeciw dyskryminacji" 15.15 - Marsz po odczytaniu przewodniego oświadczenia rusza z Placu Mickiewicza ul. św. Marcin. Marsz obstawiony jest ze wszystkich stron oddziałami prewencji policji w pełnym rynsztunku, część policjantów ma psy. Do tej pory nie zanotowano większej aktywności kontrdemonstrantów. 15.00 - Na placu jest ok. 400 osób, za chwile marsz zostanie oficjalnie rozpoczęty, policja otoczyła pikietę NOP. 14.30 - Na miejscu rozpoczęcia marszu jest już ok. 100 osób, głównie anarchistów i anarchistek z tzw. grupy wsparcia marszu. Pod pomnikiem Mickiewicza stoi również 8 osób z NOP. Na miejscu są już zmasowane oddziały policji.
DZIŚ
MARSZ RÓWNOŚCI!
Prosimy o zgłaszanie się do uczestnictwa w tzw. grupie wsparcia marszu na e-mail: fa-poznan@rozbrat.org, lub bezpośrednio na marszu do osób w pomarańczowych opaskach. Grupa medyczna oznakowana będzie białymi opaskami z czarnym krzyżem. Podczas marszu czynny będzie telefon, na który będą mogły dzwonić osoby np. zatrzymane przez policję - weźcie marker, aby zapisać go sobie na ręce. Podczas trwania marszu na naszej stronie będzie można przeczytać bezpośrednią relację z przebiegu demonstracji. Osoby z innych miast, które nie przyjadą do Poznania zapraszamy do udziału w Marszu antyfaszystowskim w Toruniu (godz.18.00, pomnik Kopernika). Zobacz
także:
Akcja strajkowa listonoszy trwa Dziś o godzinie 11.00. rozpoczęły się w Warszawie rozmowy Generalnej Dyrekcji Poczty Polskiej z przedstawicielami strajkujących listonoszy i pocztowymi związkami zawodowymi. Od wyników tych rozmów i spełnienia przede wszystkim postulatów płacowych, jest uzależnione to, czy trójmiejscy listonosze podejmą pracę w poniedziałek. Żądają aby ich wynagrodzenia wzrosły do 2500 złotych brutto miesięcznie. Listonosze z Gdańska dostali pisemne deklarację, że w związku z udziałem w akcji strajkowej nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności służbowej. Wcześniej grożono im konsekwencjami dyscyplinarnymi. Tymczasem akcja protestacyjna cały czas trwa i się rozszerza. Drugi dzień strajkują listonosze z Kielc i kilkunastu urzędów pocztowych z innych miejscowości województwa świętokrzyskiego (np. Skarżysko Kamienna, Chęciny, Strawczyn). Wczoraj stanęli listonosze z ok. 50 urzędów pocztowych w Warszawie i okolic. Przynajmniej część z nich dziś kontynuuje protest np. w Karczewie. W Częstochowie listonosze odmówili noszenia druków reklamowych. W kontakcie z protestującymi są listonosze z innych miast, którzy zapowiadają, że w razie nie spełnienia postulatów włączą się w przyszłym tygodniu do akcji strajkowej.
Wieści ze strajku listonoszy
Wczoraj doszło do podpisania wstępnego porozumienia między Polską Poczta i strajkującymi listonoszami z trójmiasta, którzy protestowali trzy dni - od poniedziałku. Nie załatwione zostały postulaty płacowe. Swoje stanowisko w tym względzie dyrekcja ma przedstawić do 20 listopada. Trójmiejscy listonosze zapowiadają, że jeżeli ich postulaty płacowe nie zostaną spełnione podejmą na nowo akcję strajkową. Do protestu przyłączają się także listonosze z innych miast. Wczoraj - 15 listopada - doszło do kilkugodzinnego strajku i demonstracji listonoszy w Poznaniu (na zdjęciu)i Zielonej Górze. Dziś stanęli listonosze w Kielcach i Warszawie, a także w miejscowościach podwarszawskich (np. Otwock i Karczew). Protesty miały zostać podjęte w Łodzi, Szczecinie, Wrocławiu i Krakowie, ale nie mamy informacji o ich przebiegu. W Poznaniu w dniu 14 listopada Inicjatywa Pracownicza zorganizowała pikietę solidarnościową, w której wzięło udział ok. 20 działaczy IP i Federacji Anarchistycznej. Akcja miała na celu poinformowanie opinii publicznej o sytuacji pracowników Poczty Polskiej i ich postulatach. Dalsze pikiety solidarnościowe zapowiada nie tylko Inicjatywa Pracownicza, ale także WZZ Sierpień'80 (w najbliższych piątek w Wałbrzychu, w przyszłym tygodniu także w innych miastach Polski). Zła sytuacja pracowników Poczty Polskiej, zwłaszcza listonoszy, jest poważnym problemem od wielu lat. Do największych mankamentów należą: zadaniowy czas pracy, który powoduje, że bardzo często listonosze pracują więcej niż 8 godzin dziennie; nadmierne przeciążenie toreb (m.in. drukami reklamowymi, tam gdzie je jeszcze roznoszą listonosze); wreszcie niskie zarobki i nieprecyzyjny system płac. Obecne strajki mają charakter "dziki" i nie są kontrolowane przez żadne związki zawodowe, które od wielu miesięcy są w sporze zbiorowym z pracodawcą, ale nie udało im się osiągnąć spełnienia postulatów załogi. Polska Poczta zatrudnia 100 tys. pracowników. Zobacz
oświadczenie Inicjatywy Pracowniczej
STRAJK LISTONOSZY ROZSZERZA SIĘ NA CAŁY KRAJ!
Apelujemy również do środowisk anarchistycznych i propracowniczych w kraju o nagłaśnianie postulatów strajkujących i organizowanie akcji solidarnościowych.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||