ROZBRAT

historia
skłot

kolektyw

biblioteka
galeria

INICJATYWY
ACK
Antywojenna
Obiadki filmowe
FC Rozbrat
Jedzenie Zamiast Bomb

Oficyna "Trojka"

Pracownicza
Region

Rowerowa
Samba
SIS "Ulica"
ARCHIWUM

kalendarium
relacje imprezy
foto.rozbrat
.org
przegląd prasy
publicystyka
ulotki
wydawnictwa

HURTOWNIA
KONTAKT
LINKI











katalog i informacje







główna
zapowiedzi
english


Kolektyw Rozbrat liczy na wsparcie wszytskich grup, środowisk i osób, którym Rozbrat jest bliski. Już teraz zapowiadamy, że w dniu licytacji gruntu odbędzie się demonstracja, na którą wszytskich bardzo serdecznie zapraszamy. Na stronie rozbrat.org na bieżąco pojawiają się aktualne informacje o sytuacji prawnej Rozbratu oraz inicjatywach związanych z kampanią "Rozbrat Zostaje". Liczymy na Wasze wsparcie i pomoc. Jeżeli chcesz wspomóc zagrożony eksmisją Skłot "Rozbrat" istnieje możliwość wpłaty na konto: WBK 50 1090 1447 0000 0001 0910 8536, Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych Ulica, ul. Pułaskiego 21a, Poznań /temat: Rozbrat zostaje!/


Komornik przed sąd

Stowarzyszenie "Ulica" mające swoją siedzibę na poznańskim "Rozbracie" złożyło skargę na zaniechanie komornika sądowego I Rewiru Sądu Rejonowego Poznań Stare Miasto.

Przypomnijmy, że 8 stycznia b.r. na teren skłotu "Rozbrat" wkroczył komornik w asyście policji w celu dokonania wyceny działki. Stowarzyszenie "Ulica" w oficjalnym piśmie z 21 kwietnia zwróciło się o umożliwienie wglądu w akta sprawy postępowania egzekucyjnego i uzyskanie oficjalnej informacji dot. aktualnego etapu postępowania. Komornik Jadwiga Weigt odmówiła okazania akt i udzielenia informacji, tłumacząc to faktem, że Stowarzyszenie nie jest uczestnikiem postępowania egzekucyjnego, mimo że od ponad 10 lat posiada ono swoją siedzibę na spornym terenie. "Ulica" wniosła skargę do sądu domagając się zobowiązania Komornika do udzielenia zgody na wgląd do akt sprawy, bądź udzielenia informacji. Sprawa toczy się w Wydziale Egzekucyjnym Sądu Rejonowego w Poznaniu.

Sprawa działki, na której znajduje się "Rozbrat" jest chwilowo zawieszona, ze względu na przeciągające się procedury ustanowienia kuratora z urzędu, broniącego interesów nieobecnych prawnych właścicieli działki, z firmy "Darex".


Rozbrat w "Ósemkach"

13 maja w Teatrze Ósmego Dnia pod hasłem "ROZBRAT i co dalej?" odbyło się spotkanie z uczestnikami Kolektywu Rozbrat. To pierwsze takie spotkanie zainicjowane przez Teatr Ósmego Dnia, na które zaproszono zarówno sympatyków Rozbratu, zaprzyjaźnione z nim środowiska oraz dziennikarzy i włodarzy miasta Poznań.

Złośliwość rzeczy martwych, jak to 13-tego bywa, wywołała początkowe problemy techniczne. Z zaplanowanych dwóch filmów traktujących o działaniach na Rozbracie: "Władza Precz!" oraz "Rozbrat - Epizod 1" pokazano tylko drugi.

Po filmie przy pełnej sali odbyła się dyskusja z udziałem uczestników Kolektywu Rozbrat. W panelu ze strony T8D głos zabrała Ewa Wójciak, a całość poprowadził znany dziennikarz Włodzimierz Nowak. Niestety pomimo oficjalnych zaproszeń wysłanych zarówno do władz samorządowych, partii mających swoich przedstawicieli w Radzie Miasta oraz władz miasta, nikt z zaproszonych się nie pojawił i nie zajął oficjalnego stanowiska.

Podstawowe pytanie, jakie przewijało się podszas dyskusji to "co dalej z Rozbratem?

Zaproszeni goście opowiadali o Rozbracie, jego założeniach, idei i historii. Z widowni padło wiele słów poparcia, podnoszono kwestię znaczenia Rozbratu i jego roli w kształtowaniu niezależnej kultury i alternatywnych form społecznej samoorganizacji. To właśnie Rozbrat stanowi zarzewie poznańskiego obywatelskiego nieposłuszeństwa, nacisku i krytyki decyzji władz miasta. To tutaj odbywają się wystawy cenzurowane w innych miejskich "otwartych galeriach", liczne wykłady, spotkania, przedstawienia teatralne, koncerty i warsztaty.

Padły także pytania dot. obecnej sytuacji prawnej i problemów, z jakimi ostatnio Rozbrat się boryka w obliczu zagrożenia likwidaji tego miejsca. Padło wiele pytań dot. pomysłów oraz alternatyw czy strategii związanych z obroną Rozbratu. Skłotersi oraz wszystkie grupy działające na Robracie zapowiadają, że będą walczyć o utrzymanie tego miejsca wszelkimi metodami i nie oddadzą Rozbratu bez walki. Na dzień dzisiejszy nie dopuszczają innych alternatyw jak zachowanie Rozbratu takim, jaki jest. Uznano, że nikt inny w tym mieście, jak właśnie Rozbrat, swoją postawą i walką, powinien pokazać innym jak się broni własnych idei.

Spotkaniu towarzyszyła wystawa "Rozbrat w ogniu" będąca efektem współpracy czterech poznańskich fotografów: Katarzyny Jankowskiej, Beaty Ziemowskiej, Mariusza Foreckiego oraz Tomasza Reissa. Na zdjęciach Rozbrat wciąż "stoi w ogniu"- ogniu, który rozpala uczestników Rozbratu do aktywności. Czy rzeczywiście stanie w ogniu? - pytają fotografowie pokazując jak wielką stratą dla całego Poznania byłoby, gdyby faktycznie do tego doszło. Wystawę można oglądać we foyer teatru. /Więcej o wystawie/


Rozbrat w ogniu - wystawa w Teatrze Ósmego Dnia

Nie ma w Poznaniu innego takiego miejsca jak Rozbrat. Uczestnicy Kolektywu tworzą miejsce oparte na niezależnej aktywności społecznej i kulturalnej: bez dotacji, subsydiów, sponsorów, poza układami, poza koniunkturalizmem, dla siebie, dla szerzenia wolnej myśli, dla budowania społecznej świadomości. Organizowane są tu koncerty, wystawy, pokazy filmowe, festiwale, jak i wiele innych działań.

Rozbrat jest dla jednych miłym akcentem, dla innych zaś "solą w oku". Jego nieinstytucjonalny charakter przyciągnął i przyciąga nadal ludzi chcących w aktywny i niezależny sposób tworzyć kulturę, czy też podejmować inne działania w przestrzeni społeczno-politycznej.

Rozbrat to zarówno miejsce jak i ludzie. W jego skład wchodzi kilka autonomicznych, acz integralnych części, jak m.in. budynek mieszkalny, Biblioteka Wolnościowa, dwie sale koncertowe, narzędziownia, Klub Anarchistyczny, w którym siedzibę ma Federacja Anarchistyczna.

Od początku Skłot Rozbrat spełniał rolę domu opartego na idei komuny wolnościowej. Osoby związane z tym miejscem tworzą Kolektyw, łączy ich chęć budowania wspólnoty stanowiącej alternatywę do świata opartego na "wyścigu szczurów". Na co dzień starają się budować swoją rzeczywistość poprzez kreowanie świadomości oraz działania na rzecz oddolnego, niezależnego i samorządnego społeczeństwa.

Nad Rozbratem wiszą obecnie czarne chmury. Po blisko 14 latach teren, na którym leży, wkrótce ma zostać poddany pod licytację i istnieje niebezpieczeństwo eksmisji. Skłotersi zapowiadają, że nie poddadzą się bez walki.

Wystawa "Rozbrat w ogniu" jest efektem współpracy czterech poznańskich fotografów: Katarzyny Jankowskiej, Beaty Ziemowskiej, Mariusza Foreckiego oraz Tomasza Reissa. Na zdjęciach Rozbrat wciąż "stoi w ogniu"- ogniu, który rozpala uczestników Rozbratu do aktywności. Czy rzeczywiście stanie w ogniu? - pytają fotografowie pokazując jak wielką stratą dla całego Poznania byłoby, gdyby faktycznie do tego doszło.

Wystawa zakończy się 13 maja spotkaniem organizowanym przez Teatr Ósmego Dnia pod hasłem "Rozbrat w Ósemkach". Więcej informacji wkrótce.


19.04.08
Rozbrat zostaje!

W sobotni wieczór, 19 kwietnia, część poznańskiego Starego Rynku została na kilka godzin "odzyskana" i przekształcona w przestrzeń autonomiczną. Akcja odbyła się pod hasłem "Rozbrat zostaje!".

Kim jesteśmy?
Ruch skłoterski skupia wokół siebie ludzi, którzy szukając swego miejsca w świecie, zaczynają od prostych lokalowych spraw(zajmowanie pustostanów - zamieszkiwanie w nich), przekształcając często te lokale w prężnie działające ośrodki społeczno-polityczno-kulturalne, będące rodzajem alternatywy dla tego co proponuje nam otaczający nas świat.

Jest to odpowiedź na to co dzieje się wokół - jest to znak protestu na to co proponuje nam państwo i to czego nam nie daje.


Fotorelacja na foto.rozbrat.org

Jesteśmy wszędzie...
Od wieków ludzie zajmowali pustostany i tworzyli strefy autonomiczne, miejskie i wiejskie, aby przejąć kontrolę nad własnym życiem. Niezależnie od tego, czy mówimy o miejskich skłotach, czy o zakupionym gruncie, o wynegocjowanym, czy przywłaszczonym wiejskim terenie, o odnowionych fabrykach czy o budynkach zbudowanych przez kolektywy - wszystkie one są narzędziami, taktyką, praktyką, a także sposobami na życie.

Przez dziesiątki lat ruch skłoterski w Europie i poza nią walczył z kapitalistycznym systemem, miał swój udział w lokalnych ruchach społecznych dostarczając alternatyw wobec działań nastawionych na zysk czy wobec kultury konsumpcyjnej. Prowadził centra społeczne i działania nastawione na uczestnictwo poza głównym nurtem społeczno-ekonomicznym. Demonstrował możliwości samoorganizacji bez hierarchii, tworzył międzynarodowe sieci wymiany i solidarności. Organizował spotkania i debaty. Tworzył nowe projekty, kulturę niezależną, niezależne media, sieci wymiany dóbr, środków i wiedzy poza obiegiem monetarnym. Miejsca te zmieniły życie niejednej osoby.

Obecnie w całej Europie przelewa się fala represji wobec skłotów. Atakowane są miejsca działające od wielu lat, m.in. w Kopenhadze, Berlinie, Dijon, Londynie, Amsterdamie, Salonikach... W Niemczech przed szczytem G8 wiele centrów socjalnych zostało przeszukanych i zaatakowanych prze policję i służby specjalne. Choć nadal możliwe jest zajęcie pustych budynków w niektórych krajach, w innych stało się to przestępstwem.

11 i 12 kwietnia w obronie autonomicznych przestrzeni występowano w Amsterdamie, Bristolu, Pradze, Kopenhadze, Hamburgu, Rzymie, Mińsku, Atenach, Wilnie, Helsinkach, Wiedniu, Dijon, Dreźnie, Oslo, Dublinie i jeszcze kilkunastu miastach.

Poznań - miasto dla ludzi???
Władze miejskie Poznania, od wielu lat prowadza konsekwentnie politykę zmierzającą do całkowitej komercjalizacji przestrzeni publicznej w mieście. Działania te przebiegają w różny sposób: poprzez celowe uchwały rady miejskiej i zarządu miasta, zaniechanie regulowania niektórych kwestii, działalność służb porządkowych. Krok po kroku zabiera się poznaniakom wspólną, dostępną przestrzeń publiczną czyniąc ją martwą. Nie ma w nim miejsca na relacje społeczne inne niż klient-sprzedawca. Miasto przestaje być nasze, parki zmienia się na centra handlowe jak np. w przypadku sprawy tzw. Kulczykparku. Natomiast te miejsca, które pozostają w gestii władz miasta oddaje się w zarząd prywatnym spółkom, których celem jest maksymalizacja zysków. Coraz droższe są koszty życia w mieście, rosną ceny biletów, wody, żywności. Czy to miasto jest tylko dla ludzi z grubym portfelem?

Rozbrat - nie na sprzedaż!
Skłot Rozbrat w Poznaniu jest domem, miejscem spotkań, pracy i zabawy całej społeczności, która tworzy coś z niczego, dyskutuje, wydaje książki, tworzy bibliotekę, angażuje się w lokalny ruch społeczny (związkowy, ekologiczny, antywojenny), organizuje pokazy filmów, jeździ na rowerach, gra na bębnach, pali ogniska, organizuje koncerty, tworzy muzykę, prezentuje wystawy, generuje fundusze na działalność społeczną, razem żyje...

Jesteśmy zmotywowani przez tę samą pasję, czujemy tę samą determinację,. Zmagamy się z tym samym wrogiem co inni skłotersi na całym świecie pod postacią represji, paragrafów czy spekulacji. Jesteśmy zjednoczeni mimo granic, przez nasze pragnienie zbudowania świata równości i samostanowienia. Chcemy kontynuować solidarną walkę oraz umacniać międzynarodowe więzi.

Chcemy zarazić Was nasza pasją, chcemy dzielić się doświadczeniami, umiejętnościami. Chcemy inspirować do dyskusji, eksperymentów, zabierania głosu. Nie musisz do nas dołączyć - twórz sieci komunikacji i własną przestrzeń autonomiczną!

Po 13 latach teren, na którym leży Rozbrat wkrótce zostanie poddany pod licytację i istnieje niebezpieczeństwo jego ewikcji. Na razie sytuacja jest w zawieszeniu, dzięki przeciągającym się procedurom prawnym termin planowanej licytacji uległ przesunięciu. Na dziś nie jesteśmy w stanie powiedzieć, kiedy podjęte zostaną ostateczne decyzje co do jego losów. My nie czekamy biernie na ten czas, cały czas liczymy a wasze wsparcie. Pogotowie trwa! Informacje na bieżąco na naszej stronie.

www.april2008.squat.net


02.03.2008
Kopenhagę pamiętamy! Rozbratu nie oddamy!

Dziś na wiadukcie przy skrzyżowaniu ulic Roosevelta i Libelta pojawił się baner z hasłem "Kopenhagę pamiętamy! Rozbratu nie oddamy! Ungdomshuset 1983-1 III 2007, Rozbrat 1994-?". Ma on upamiętniać rocznicę ewikcji kopenhaskiego skłotu Ungdomshuset 1 marca 2007 r. i również przypomnieć o zagrożonej sytuacji poznańskiego Rozbratu.

1 marca 2007 w Kopenhadze miała miejsce eksmisja 24-letniego centrum kulturalnego Ungdomshuset (Dom Młodzieży). Pisaliśmy o tych wydarzeniach szeroko na naszych stronach. Były to dla ruchu skłoterskiego dni wstrząsające, z mapy europejskich autonomicznych centrów społeczno-polityczno-kulturalnych zniknął jeden z najważniejszych budynków w jego historii. Przez dwa dni po eksmisji trwały gwałtowne zamieszki na ulicach Kopenhagi, do starć dochodziło również w innych miejscach Europy w ramach akcji solidarnościowych. Aresztowano setki osób, które spędziły lub jeszcze spędzą (nadal trwają procesy) kilka miesięcy w więzieniach. W Kopenhadze ruch związany z Domem Młodzieży urósł do większych rozmiarów, stał się koalicją różnych grup, które nie zgadzały się z polityką miasta, która spychała kulturę niezależną na margines i ignorowała potrzebę stworzenia nowego miejsca dla niej.

W każdy czwartek (ewikcja odbyła się bowiem w czwartek) odbywają się w Kopenhadze demonstracje, o różnej tematyce, jednak zawsze tematem przewodnim jest żądanie nowego domu młodzieży. Demonstracje często spotykały się z represjami ze strony policji, były brutalnie atakowane, prowokowane, jednak bez przerwy je organizowano. Miasto nadal milczało. Do krytycznego punktu doszło 6 października, gdy wszystkie grupy związane z ruchem Ungdomshuset zorganizowały demonstrację skłotowania jednego pustostanu, żądając oddania go na nowe centrum. Czterotysięczna demonstracja została spacyfikowana, aresztowano rekordową w historii Danii ilość osób w ciągu dnia (476), a sam budynek został zajęty na jedyne 20 minut. Jednak p tych wydarzeniach, władze miasta rozpoczęły negocjacje, w których wyniku 13 grudnia podpisano porozumienie o przekazaniu budynku pod nowy Ungdomshuset. Negocjacje nadal trwają, musi dojść do porozumienia odnośnie wyboru konkretnego budynku. Ruch kopenhaskiej młodzieży nie spoczywa na laurach i nadal organizuje demonstracje, wydarzenia kulturalne, nie jest w stanie jednak zapomnieć i wybaczyć straty i krzywdy, jaką wyrządzono im 1 marca 2007.

My też nie zapominamy. I nie wybaczamy. Od 8 stycznia 2008 nasze miejsce - Rozbrat - jest w stanie alarmu. W ciągu kilku najbliższych miesięcy może zostać podjęta decyzja o dalszych losach gruntu, na którym znajduje się Rozbrat. Jednak w tej rozgrywce nikt nie bierze pod uwagę zdania osób związanych z tym miejscem, liczą się tylko bogaci inwestorzy z kapitałem. Nie ma znaczenia nieoceniona wartość, jaką Rozbrat stanowi dla sceny społeczno-polityczno-kulturalnej w Poznaniu, w Polsce czy w Europie w ogóle. Nie mamy złudzeń, że raczej nikt nie będzie chciał prowadzić z nami dialogu odnośnie pozostawienia nam tego miejsca. Dlatego będziemy starać się je utrzymać do końca. Jeśli ktoś ma wątpliwości czy oddamy Rozbrat bez walki, niech przypomni sobie wydarzenia z Kopenhagi.

Solidarność naszą bronią!


Komunikat "Rozbratu" z 21.02.2008

Dla wszystkich zainteresowanych kwestią obrony poznańskiego "Rozbratu" podajemy najnowsze informacje dotyczące naszej sytuacji. Tak jak podawaliśmy już wcześniej przed sądem toczy się postępowanie egzekucyjne w stosunku do Szymona Wojciechowskiego z firmy "Darex", właściciela działki, na której znajduje się większa część "Rozbratu" (sprawa ma sygnaturę akt: 1KM 2000/07). Jednym z wierzycieli w postępowaniu egzekucyjnym toczącym się, co do tej nieruchomości jest Mazowiecki Bank Regionalny (zobacz placówki Banku). Darex był winny temu Bankowi 218 tys. zł; dziś wraz z odsetkami ta kwota wynosi łącznie 372 tys. zł. Nie wykluczone, że wierzycieli jest więcej. Oczywiście kwota uzyskana z ewentualnej sprzedaży tej działki będzie wyższa. Decyzję co do ostatecznej wyceny gruntu podejmie sąd do 22 lutego 2008 r. NAJPRAWDOPODOBNIEJ W POŁOWIE MARCA ODBĘDZIE SIĘ LICYTACJA. Już dziś wzywamy do mobilizacji, gdyż planujemy wtedy DEMONSTRACJĘ! Liczymy na was! Spodziewajcie się kolejnych komunikatów dotyczących sytuacji "Rozbratu" na www.rozbrat.org.


Komunikat z 16.01.2008

Kolektyw Rozbrat dziękuje wszystkim, którzy w ostatnich dniach wyrazili poparcie i gotowość obrony tego miejsca. Dostaliśmy setki maili, telefonów i listów, tak od osób prywatnych, jak też organizacji i ruchów społecznych, z kraju i zagranicy.

Generalnie po ostatniej wizycie komornika nie wydarzyło się nic, co w sposób zasadniczy zmieniłoby naszą sytuację. Nadal wisi nad nami groźba likwidacji, której termin jednak trudno przewidzieć. W dalszym ciągu analizujemy naszą sytuację prawną, zarówno pod kątem działających na terenie licznych organizacji i przedsięwzięć, jak też mieszkających tu od lat osób. W ciągu przypuszczalnie 2-3 tygodni nasza sytuacja prawna będzie jasna i wydamy stosowny komunikat. Tym niemniej z góry zapowiadamy, iż będziemy bronić Rozbratu zarówno metodami prawnymi, jak też wszelkimi innymi dostępnymi nam środkami.

Na razie Rozbrat działa dalej! Zapraszamy wszystkich na liczne imprezy, które będą organizowane w styczniu i lutym: koncerty, wykłady, wystawy. Zapraszamy do odwiedzenia Poznańskiej Biblioteki Anarchistycznej i Infoszopy, gdzie można otrzymać komplet materiałów czy wypożyczyć książki. Zapraszamy na nasze strony internetowej - w dziale "zapowiedzi" będziemy na bieżąco informować Was o planowanych działaniach, a na stronie głównej, będziecie mogli dowiedzieć się wszystkiego co najważniejsze o naszej działalności kulturalnej, społecznej i politycznej oraz o aktualnej sytuacji na Rozbracie.


Komornik na Rozbracie

8 stycznia, około 10.00 na teren skłotu Rozbrat w Poznaniu wkroczył komornik w asyście policji. Funkcjonariusze policji rozwiercili zamek w bramie wejściowej, komornik posiadał postanowienie sądu zezwalające mu wejść na teren, w celu dokonania jego wyceny. Środkowa cześć działki, na której znajduje się Rozbrat była zastawem pod wzięty wiele lat temu kredyt przez firmę Darex (szczegóły zobacz Sytuacja prawna Rozbratu). Wycena dokonana przez komornika oznacza, że w ciągu 1-2 miesięcy teren ten może zostać wystawiony na licytację - może to oznaczać koniec skłotu Rozbrat. O sytuacji będziemy informować na bieżąco. Liczymy jednocześnie na gotowość zorganizowania kampanii wsparcia przez organizacje i osoby prywatne. Nie poddamy się bez walki.

English version