ROZBRAT

historia
skłot

kolektyw

biblioteka
galeria

INICJATYWY
ACK
Antywojenna
Obiadki filmowe
FC Rozbrat
Jedzenie Zamiast Bomb

Oficyna "Trojka"

Pracownicza
Region

Rowerowa
Samba
SIS "Ulica"
ARCHIWUM

kalendarium
relacje imprezy
foto.rozbrat
.org
przegląd prasy
publicystyka
ulotki
wydawnictwa

HURTOWNIA
KONTAKT
LINKI











katalog i informacje







główna
zapowiedzi
english

policja rasizm represje SIS ulica wojny wolny Kaukaz wybory

Manifestacja z okazji Dnia Kobiet w Poznaniu w dniu 8 marca 2007 r.
/czwartek/ godz. 16.00

START: Plac Andersa
PRZEMARSZ: ul. Półwiejska i ul. Podgórna
WIEC: Plac Wolności

O godne warunki życia kobiet, przeciw ustawie antyaborcyjnej!

Manifestacja z okazji Dnia Kobiet sięga korzeniami do protestów robotnic z początków XX w., które pod hasłem "Chleba i Róż!" domagały się godnych warunków pracy. Tradycja polskich feministycznych manif, które powoli zmieniają patriarchalną mentalność, ma już 10 lat. W Poznaniu wyrusza już po raz czwarty.

Dziś najważniejsza jest solidarność. Dlatego poznańska manifestacja z okazji Dnia Kobiet stała się elementem szerszego ruchu społecznego, zorganizowanego wokół "Demonstracji trzech dat". W ich skład wchodzą: Marsz Równości (z okazji Międzynarodowego Dnia Tolerancji - 16 listopada), Manifa (8 marca) oraz demonstracja pracownicza (1 maja).


Domagamy się godnego życia dla kobiet! - GODNOŚĆ oznacza dla nas: równy dostęp do edukacji i służby zdrowia, swobodny wybór sposobu życia (w tym posiadania dzieci lub nie, bycia w formalnym związku lub nie) oraz sprawiedliwość ekonomiczną (godne warunki pracy i płacy). Ze względu na projekt poprawki do Konstytucji w sprawie tzw. "ochrony życia poczętego", jak też w związku z rządową dezinformacją polegającą na promowaniu jedynie tzw. naturalnych metod antykoncepcji - uważamy za konieczne zabranie głosu w sprawie praw prokreacyjnych, jak też przemocy seksualnej wobec kobiet.


Dlatego:


Domagamy się sprawiedliwości w kwestiach ekonomicznych. Wszyscy wiemy, że bieda ma przede wszystkim twarz kobiety: kobiety na tych samych stanowiskach co mężczyźni statystycznie o 36% zarabiają mniej, częściej są dotknięte trwałym bezrobociem, samotne matki pozbawione są świadczeń z funduszu alimentacyjnego, studentki zmuszone są do wykonywania podrzędnych prac za granicą. Wzrastające ubóstwo, łamanie praw pracowniczych, zatrudnienie na "śmieciowe" umowy uniemożliwia kobietom i mężczyznom godne życie w poczuciu stabilizacji i bezpieczeństwa.
Co rząd robi w tych sprawach? Nieustannie szuka agentów, buduje kolejne świątynie Opatrzności Bożej czy wydaje pieniądze na zbrojenia (zakup F-16, czy udział polskich wojsk w Iraku i Afganistanie). Te fundusze można i trzeba wykorzystywać inaczej!

Domagamy się skutecznej i taniej antykoncepcji oraz rzetelnej i obiektywnej edukacji seksualnej. Promowanie tylko tzw. naturalnych metod antykoncepcji, czy raczej "metod określania płodności" (termin Światowej Organizacji Zdrowia), znanych z niskiej skuteczności jest celowym, opartym na ideologii, wprowadzaniem społeczeństwa w błąd. Poziom świadomości seksualnej nastolatek z małych miejscowości i wsi jest zatrważająco niski, a i w miastach nie brakuje mitów na temat metod zabezpieczania się przed ciążą, jednocześnie młode matki są napiętnowane (wymóg ministra edukacji o obowiązku informowania dyrektora szkoły o zajściu w ciążę).


Przeciwstawiamy się narzucaniu wszystkim tradycyjnego podziału ról, który zrzuca na kobiety większość ciężarów bezpłatnej pracy w domu oraz pracy opiekuńczej. A przecież dzieci mają również ojców! Kobiety mają problemy z godzeniem życia zawodowego i rodzinnego, przez co są eliminowane ze sfery życia publicznego. Kobiety jak i mężczyźni mają pełne prawo do wszechstronnego rozwoju jako ludzie. Nie ograniczajmy tej wolności!

Przeciwstawiamy się oficjalnej, wykorzystywanej politycznie homofobii! Domagamy się identycznego traktowania par hetero- i homoseksualnych. Homoseksualne kobiety w warunkach panującej w Polsce homofobii często czują się zastraszone i zaszczute.

Domagamy się dofinansowania ośrodków dla samotnych matek oraz domów dziecka, ochrony dla kobiet wracających po urlopie wychowawczym do pracy, przywrócenia funduszu alimentacyjnego.


Domagamy się skutecznych programów przeciwko przemocy seksualnej wobec kobiet. Przemoc seksualna jest zjawiskiem nie tylko częstym, lecz też marginalizowanym i bagatelizowanym. Według Amnesty International, jedna na pięć kobiet jest w swoim życiu ofiarą gwałtu lub próby gwałtu. 37% badanych zna przynajmniej jedną kobietę, która padła ofiarą przemocy ze strony partnera, ponad połowa ciąż wśród nastolatek to wynik przemocy seksualnej, która ma miejsce w ich domach. Ofiary przemocy są ośmieszane i wytykane, a sprawcy usprawiedliwiani, przez co wiele maltretowanych kobiet nigdy się do tego nie przyznaje. Na policji, w sądach i kościołach wciąż utrwala się stereotyp kobiety-prowokatorki, winowajczyni gwałtu, który utożsamia się z aktem seksualnym, a nie z przemocą, strachem i zagrożeniem życia.

Przy braku powyższych zaostrzanie ustawy antyaborcyjnej jest hipokryzją! Karygodną i katastrofalną w skutkach. Tym bardziej, że większość Polaków (69%) uważa, iż w określonych warunkach aborcja powinna być dopuszczalna. Łącznie z osobami opowiadającymi się za dopuszczalnością aborcji bez ograniczeń stanowią oni trzy czwarte społeczeństwa (76%)! (CBOS, grudzień 2006). Domagamy się liberalizacji ustawy antyaborcyjnej! Domagamy się prawa do wolnego wyboru!


Tak zwana "obrona życia" jest polityczną manipulacją, zwłaszcza w obliczu śmierci dziesiątków tysięcy cywilów, najczęściej dzieci i kobiet będących ofiarami wojny; śmierci żołnierzy wysyłanych do Iraku oraz Afganistanu. Manipulacja dotyczy również języka dyktowanego przez Kościół. Opiera się on na emocjach i ideologii, nazywając płód "życiem nienarodzonym", a zapłodnienie "poczęciem" (w samym Kościele katolickim zakaz aborcji jest zjawiskiem stosunkowo nowym, istnieją tu też organizacje pro-choice "Katolicy na rzecz wolnego wyboru").

Również obecnie funkcjonująca ustawa antyaborcyjna jest wyrazem hipokryzji i przedmiotowego traktowania kobiet. Nagminnie odmawia się badań prenatalnych, co jest sprzeczne ze światowymi standardami. W wyniku strachu panującego wśród lekarzy kobiety odsyłane są od jednego specjalisty do drugiego, dopóki nie minie okres dozwolonej legalnej aborcji. Narażane są przy tym na utratę zdrowia, wstyd i upokorzenie. Często ci sami lekarze, którzy odmawiają dokonania aborcji powołując się na "klauzulę sumienia", przeprowadzają go w prywatnych gabinetach za kwotę sięgającą nawet 3 tys. zł, nieosiągalną dla wielu osób.

Ustawa antyaborcyjna nie oznacza, że w Polsce aborcji się nie dokonuje! Wręcz przeciwnie! W Polsce przeprowadza się ok. 80- 200 tys. zabiegów rocznie (według oficjalnych statystyk w roku 2005 odnotowano ich 225). Jednym ze skutków zakazu prawa do aborcji, a także braku odpowiedniej edukacji seksualnej i poradnictwa antykoncepcyjnego, są dramaty kobiet, które urodziły dziecko wbrew swej woli - dramaty prowadzące czasem do dzieciobójstwa lub porzucenia noworodków.


W większości krajów europejskich prawo do przerywania ciąży wywalczono już w latach 60. i 70. XX w. i jest ono traktowane jako podstawowe prawo obywatelskie. Tam, gdzie zniesiono ustawę antyaborcyjną, nie zanotowano wzrostu ilości zabiegów. W Polsce zaś wciąż skazuje się zrozpaczone, pozostawione samym sobie kobiety decydujące się na aborcję na samotność i strach.

Liberalizacja ustawy antyaborcyjnej, prawa reprodukcyjne, edukacja seksualna, tanie środki antykoncepcyjne, efektywne programy przeciwko wykorzystywaniu seksualnemu - oto czego naprawdę potrzebują kobiety!


Chcemy chcianych dzieci!
O godne życie kobiet!
Matka-Polka idzie na Manifę!
Solidarnie przeciw dyskryminacji!

 

Kontakt medialny: Magda Malinowska - 609486340, Marta Jermaczyk- 509 097 716


UFA - Ugrupowanie Feministyczno-Anarchistyczne. Dołącz do nas, dlatego że:

Dlatego że nasza praca nigdy się nie kończy, jest źle płatna, nieodpłatna i nudna
I jesteśmy pierwsze do wylania z roboty
I to jak wyglądamy jest bardziej istotne od tego co robimy
I jeśli zostaniemy zgwałcone to nasza wina
I jeśli zostałyśmy pobite to pewnie sprowokowałyśmy to
I jeśli mówimy głośno to jesteśmy narzekającymi dziwkami
I jeśli kochamy kobiety to dlatego, że nie umiemy zdobyć prawdziwego faceta
I jeśli spodziewamy się opieki socjalnej dla dzieci, jesteśmy egoistkami
I jeśli stajemy w obronie naszych praw, jesteśmy agresywne i niekobiece, a jeśli nie, jesteśmy typowymi, słabymi kobietami
I jeśli chcemy wyjść za mąż, to wychodzimy z domu żeby zastawić sidła na mężczyznę,a jeśli nie chcemy, jesteśmy nienaturalne
I dlatego, że ciągle brak taniego bezpiecznego środka antykoncepcyjnego
I jeśli nie potrafimy sobie poradzić albo nie chcemy ciąży sprawiają, że czujemy się winne aborcji
I z wielu wielu innych powodów
Jesteśmy częścią Ruchu Wyzwolenia Kobiet

Odezwij się: ufa@rozbrat.org

UFA - jesteśmy kosmitkami. Do tego każda z inej planety (UFA 1. stolica dawnej Republiki Baszkirskiej; 2. rzeka w Eurazji, ujście w Ufa; 3. ugupowanie feministyczno-anarchistyczne; 4. bliski kontakt z kosmosem; 5. głębokie zaufanie; 6. (...); 7. (...)


Oświadczenie Inicjatywy 8 Marca

Manifestacja z okazji Dnia Kobiet w Poznaniu w dniu 8 marca 2006 r.

Manifa, czyli przemarsz i wiec zaplanowany na 8 marca 2006 r. jest kontynuacją odbywających się w Poznaniu od dwóch, a w Polsce od pięciu lat, manifestacji z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet. Jest to oddolna inicjatywa osób, które występują przeciw wszelkim formom dyskryminacji, a zwłaszcza ze względu na płeć i orientację seksualną.

Co roku Manifa porusza inne problemy kobiet, których istnieniu zaprzecza się lub marginalizuje, uważając za nieistotne.

Pierwszy raz święto 8 marca obchodzono w Stanach Zjednoczonych w 1908 roku odwołując się do wydarzeń z 1857 r., kiedy to w nowojorskiej fabryce bawełny szwaczki zorganizowały strajk po to, by domagać się krótszego dnia pracy, ubezpieczenia zdrowotnego i wyrównania zarobków z pensjami mężczyzn. 8 marca 1913 r., uczestniczki przemarszu, z których największą grupę stanowiły robotnice przemysłu tekstylnego, protestowały przeciwko nieludzkim warunkom pracy, 12- godzinnemu dniowi pracy i głodowym stawkom. Z hasłami "Chleba i Róż!" domagały się prawa do godnego życia.

Głównym celem tegorocznej Manify w Poznaniu jest powrót do korzeni Międzynarodowego Dnia Kobiet- zwrócenie uwagi na problemy socjalne kobiet, na czynniki uniemożliwiające im aktywny udział w życiu publicznym oraz na traktowanie kobiet na rynku pracy jako płci drugiej kategorii.

Kobiety zarabiają mniej, rzadziej awansują, częściej są dotknięte trwałym bezrobociem, pracują w gorszych warunkach, często nie mają możliwości powrotu do pracy po urlopie macierzyńskim, otrzymują niższe emerytury. Praca w sfeminizowanych zawodach np. nauczycielek czy pielęgniarek ma niski prestiż społeczny, a prawa pracownic sfeminizowanych zakładów pracy- np. supermarketów, zakładów przemysłu spożywczego, są nagminnie łamane. Zbyt wiele kobiet nie otrzymuje godnej płacy za swoją ciężką pracę. Uelastyczniany kodeks pracy ignoruje potrzeby pracownic i pracowników przyczyniając się do zubożenia ogółu, podczas gdy bogaci się uprzywilejowana mniejszość. Coraz większa część społeczeństwa podlega coraz mocniejszej presji ekonomicznej.

Do tego dochodzi fakt, że kobiety pracują na dwa etaty (dodatkowy bezpłatny w domu). Tradycyjny podział ról zrzuca na kobiety niemal cały ciężar pracy w domu oraz racy opiekuńczej. Te zaś wciąż uważane są za mniej ważne, choć bez nich społeczeństwo nie mogłoby normalnie funkcjonować. Wysokie ceny przedszkoli oraz tendencja do ich likwidowania utrudniają kobietom powrót do pracy. Pogorszeniu ulega sytuacja samotnych matek. Po likwidacji Funduszu Alimentacyjnego wiele z nich znalazło się w sytuacji tragicznej. Powoduje to, że kobiety mają problemy z pogodzeniem życia zawodowego i rodzinnego, oraz prowadzi do ich eliminacji ze sfery życia publicznego.

W Polsce od lat trwa walka o prawo kobiet do decydowania o swoim życiu - o prawo do bezpiecznej aborcji, edukacji seksualnej, refundacji środków antykoncepcyjnych. Jest to walka o podstawowe prawa człowieka. Nie znamy wszystkich tragicznych skutków funkcjonującej obecnie ustawy, media informują o przypadkach skrajnych, które trzeba powiązać z tą ustawą, o porzucanych na śmietnikach noworodkach, o śmierci młodej dziewczyny z Sędziwojewa po przeprowadzeniu nielegalnej aborcji czy kobiety z Piły, która zmarła, gdyż lekarze odmówili jej badań i leczenia ze względu na ciążę.

W obecnej sytuacji w Polsce coraz bardziej niepokojący jest wzrost homofobii oraz tendencje do łamania praw obywatelskich grup mniejszościowych (np. prawa do manifestowania - zakaz Marszu Równości w Poznaniu). Protestujemy przeciwko dyskryminacji i wykluczeniu lesbijek i kobiet biseksualnych z życia publicznego. Prawa kobiet są również ich prawami.

W polskiej polityce problemy kobiet uznawane są za sprawy drugiej kategorii i nie są traktowane poważnie. Depolityzacji problemów kobiet dokonuje zarówno prawica, która mówi: "to są sprawy prywatne", w odniesieniu do np. problemu przemocy domowej, a głosząc pronatalizm ubezwłasnowolnia kobiety (nie liczy się kobieta tylko płód), jak i lewica, która jedynie udaje, że obchodzą ją sprawy kobiet i nabiera wody w usta, gdy pojawiają się tematy kontrowersyjne, takie jak aborcja. Jeśli się pojawiają, to jako "kiełbasa przedwyborcza".

Celem Manify jest wywołanie otwartej debaty społecznej na te tematy - debaty, która nikogo nie wyklucza z powodu płci, jak też statusu, wieku, orientacji seksualnej czy koloru skóry.

Chcemy zainicjować dyskusję, która powinna toczyć się publicznie i być otwarta. Aby mogło do niej dojść nikt nie powinien mieć monopolu na hasła walki z dyskryminacją, ani zastępować, co często się zdarza obecnie, rzeczowej debaty i rozwiązywania konkretnych problemów, promowaniem swoich interesów politycznych.

Jako organizatorki chcemy określić charakter i formę przemarszu oraz kończącego go wiecu. Serdecznie i gorąco zapraszamy każdego bez względu na rodowód polityczny, komu bliskie są problemy kobiet i kto chce zaprotestować przeciw niesprawiedliwości.

Podkreślamy, że manifestacja jest wydarzeniem politycznym, ale bezpartyjnym i nie chcemy, żeby w tłumie pojawiły się transparenty, tablice, flagi na których widnieją loga lub nazwy partii politycznych, stowarzyszeń, organizacji. Wszystkie osoby z takimi banerami będą proszone o ich zwinięcie lub opuszczenie przemarszu.

Przemarsz pod hasłami: "Równość płac, wolność wyboru", "Równy głos, równe płace", "Solidarne przeciw dyskryminacji", "Otwartej debaty, godnej wypłaty" rozpocznie się o godz. 17 na ul. Półwiejskiej (przy pomniku Starego Marycha), skąd ulicą Podgórna, alejami Marcinkowskiego oraz ul. Paderewskiego dojdziemy z pochodniami do Starego Rynku, gdzie o godz. 18 w pobliżu Pręgierza odbędzie się wiec oraz rozdawane będzie darmowe jedzenie.


Tak - dla równouprawnienia, dla wolnego wyboru, dla wolności wypowiedzi!

Nie - dla dyskryminacji, niższych płac, ograniczania praw pracowniczych!


Więcej informacji uzyskać będzie można na konferencji prasowej, która odbędzie się 3 marca 2006 roku o godz. 12 w klubokawiarni "Meskal" na ul. ul. Nowowiejskiego 17 w Poznaniu. Serdecznie zapraszamy.

Inicjatywa 8 Marca

 


STOIMY W CISZY, PONIEWAŻ ŻADNE SŁOWA NIE SA W STANIE WYRAZIĆ TRAGEDII, JAKIE NIOSA WOJNY I NIENAWIŚĆ. LECZ NASZA CISZA JEST SŁYSZALNA.

Stoimy w tym miejscu w ciszy w imieniu WSZYSTKICH ofiar wojen...Na całym świecie są miliony zapomnianych ofiar konfliktów. Stoimy by przypomnieć o nich. Stoimy w imieniu każdego cywila i żołnierza, ofiary dalekiej czy bliskiej wojny. Jesteśmy matkami, żonami i córkami. Solidaryzujemy się z kobietami na całym świecie- z bezbronnymi ofiarami wojen. Chcemy przypomnieć o ich cierpieniu.

KOBIETY W CZERNI to międzynarodowy ruch kobiet przeciwko wojnie, zbrojeniom i innym formom przemocy. To niepartyjna sieć kobiet, które nie wierzą, że przemoc zapobiega dalszej przemocy. To nie jest organizacja, ale zrzeszenie kobiet, które stojąc w czerni na ulicach miast całego świata, chcą przypomnieć wszystkim, że na świecie ciągle toczą się wojny, w których giną setki czy nawet tysiące kobiet i dzieci.

Gwałty, przymusowa prostytucja czy wykorzystywanie seksualne kobiet i dzieci to codzienna rzeczywistość wojny, która utrzymuje się na wysokim poziomie nawet po jej zakończeniu. 80% uchodˇców wojennych to właśnie kobiety i dzieci, handel kobietami i dziewczętami jest potwierdzony w 85 % strefa konfliktowych. Masowe gwałty są używane systematycznie jako broń wojenna. Na dodatek w czasie konfliktu kobiety są fizycznie i finansowo zmuszane do podjęcia pracy jako prostytutki, czasem aby zaspokoić podstawowe potrzeby rodziny. Wojna wpływa na kobiety także w inny sposób - kobiety i dzieci stanowią większość uchodˇców i przesiedlonych osób.

Zaledwie kilka teraˇniejszych przykładów wojen czy konfliktów:
ˇ Trwający od ponad pięciu lat konflikt zbrojny w Republice Czeczenii charakteryzuje się naruszeniami praw człowieka i międzynarodowego prawa humanitarnego, popełnianymi na szeroką skalę przez obie strony konfliktu. Władze Federacji Rosyjskiej pod pretekstem walki z terroryzmem przeprowadzają pozasądowe egzekucje, "zaginięcia" i tortury, w tym gwałty i morderstwa. Od czasu wybuchu jesienią 1999 r. drugiego konfliktu w Czeczenii "zaginęły" tam tysiące Czeczenów. W pierwszym okresie obecnego konfliktu zbrojnego udokumentowano kilka przypadków Czeczenek, które były przez członków sił zbrojnych torturowane, gwałcone, brutalnie traktowane lub "zaginęły".

ˇ W Iraku wciąż trwa wojna! Codziennie ginie 50 cywili w wyniku działań wojennych. Mimo sprzeciwu blisko 70% obywateli polscy żołnierze uczestniczyli w wojnie w Iraku. Obecnie nie bacząc na koszty (blisko 30 mln dolarów) nasze wojska nadal tam stacjonują. Polska wielokrotnie w historii doświadczona przez rozbiory i okupacje, teraz sama jest okupantem. Z państwa objętego kryzysem gospodarczym, dużym bezrobociem, borykającego się z narastającymi problemami społecznymi, mamy stać się "mocarstwem" odbudowującym Irak. Raczej należało by powiedzieć "eksploatującym" Irak. Żadne działania wojenne nie służą poprawie sytuacji na świecie. W Iraku od kwietnia 2003 co najmniej zostało zgwałconych 400 kobiet i dziewczynek w wieku od 8 lat.

ˇ Zabójstwa, uprowadzenia i gwałty to codzienność konfliktów zbrojnych w Demokratycznej Republice Konga, Somalii, Sudanie i Ugandzie. W Sudanie (region Darfur), ponad 1,65 miliona ludzi zostało siłą przesiedlonych, a więcej niż 50.000 zostało zabitych, gdy grupy zbrojne rozpoczęły protest przeciwko marginalizacji pozycji ludzi osiadłych w rejonie zachodniego Sudanu. W Republice Demokratycznej Kongo w rejonie Uvira kobiece stowarzyszenie potwierdziło od paˇdziernika 2000 roku 5 000 przypadków gwałtu, co daje średnią 40 gwałtów dziennie. W krajach Azji i Afryki ponad pół miliona chłopców i dziewcząt do 14 roku życia walczy jako żołnierze. Liberia (Kongo) jest zamieszana w wojnę domową od 15 lat. Ponad 800.000 ludności jest w obozach dla uchodzców. Co 14 dni jedna kobieta w Kolumbii jest ofiarą wymuszonego "zaginięcia"...

Ruch KOBIETY W CZERNI (WOMEN IN BLACK) został zapoczątkowany w 1988 r. przez izraelskie i palestyńskie kobiety, które protestowały w Jeruzalem przeciwko trwającej 20 lat izraelskiej okupacji Gazy i Zachodniego Wybrzeża. Obecnie to międzynarodowy ruch, który zrzesza około 10 000 kobiet na całym świecie. Grupy KOBIET W CZERNI widoczne są na ulicach dużych miast Anglii, Australii, Austrii, Azerbejdżanu, Belgii, Danii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Indii, Irlandii Północnej, Izraela, Japonii, Kanady, na Maladiwach, Meksyku, Niemczech, Stanów Zjednoczonych, Szwajcarii, Szwecji, Turcji i Włoszech...teraz i Polski.


KOBIETY W CZERNI- KOBIETY PRZECIW WOJNIE

Dołącz do nas! Przyjdz ubrana na czarno i wez przyjaciółkę ze sobą. kontakt: ufa@rozbrat.org,
tel. (0) 504550857

-------------------------------------------------------------------

5.11: Kobiety w Czerni w Krakowie

Women in Black - www.womeninblack.net
Poznańska Koalicja Antywojenna - www.pka.most.org.pl


Oświadczenie w sprawie Marszu Równości

Środowisko anarchistyczne i wolnościowe w Poznaniu kategorycznie domaga się respektowania prawa do wolności zgromadzeń i wypowiedzi. Ewentualne zdelegalizowanie Marszu Równości zaplanowanego na 20 listopada uznamy za zamach na podstawowe prawa człowieka i spotka się ono z naszą zdecydowaną odpowiedzią. Nie mamy zamiaru dalej tolerować samowoli urzędników i lokalnych polityków reglamentujących wolność według swojego widzimisię.

Ostrzegamy też polityków, którzy starają się wykorzystać - wzorem niedawnych wydarzeń krakowskich - ugrupowania nazistowskie i skrajnie prawicowe do rozprawy z osobami o odmiennym światopoglądzie: siejąc nienawiść będziecie osobiście odpowiedzialni za ataki na demonstrantów, a jeżeli ucierpi choć jedna osoba, to do tej odpowiedzialności zostaniecie pociągnięci. Federacja Anarchistyczna - choć sama nie jest organizatorem Marszu - jeżeli zajdzie taka potrzeba, czynnie będzie się starać zagwarantować bezpieczeństwo demonstrantom.

Poznań, 9 listopad 2004 Federacja Anarchistyczna s. Poznań



KOBIETY kontrATAKUJA
czyli kobiecy Rozbrat z...

Problem dyskryminacji kobiet istnieje, a co gorsze, istnieje często wewnątrz nas i stanowi problem zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. Budowanie zamkniętych grup, barier i okopów, atak, czy forsowanie wyższości którejkolwiek płci nic nie zmieni - potrzebna jest integracja i budowanie od nowa partnerskich więzi. Po prostu robienie czegoś wspólnie i inspirowanie się nawzajem- tym razem do tego "PANIE PROSZˇ PANÓW- I INNE PANIE"- do wspólnej zabawy, dyskusji i nauki.

Nie chcemy, by kobiety występowały w roli maskotek, by agresywnie emancypowały i we wszystkim tropiły przejawy dyskryminacji, by zmieniały się w facetów, przejmowały ich sposoby działania i myślenia. Nie chcemy też by stały cicho na uboczu lub wykonywały stereotypowe czynności tylko, dlatego, że są kobietami i takie narzucono im role.

Chcemy by kobiety były wolne i szczęśliwe i by mogły żyć w wolnym od dyskryminacji, władzy, dominacji, ignorancji świecie- oraz żeby walka o taki świat była wspólna, partnerska ale też różnorodna, bo przecież każdy z nas na inny sposób się realizuje. Kobiety są różne - jedne wolą rzucać koktajle mołotova, inne gotować obiady - dla rewolucji (życia codziennego) wszystko jest tak samo ważne. Zatem nie bójmy się być po prostu sobą!


29- 30 pazdziernika 2004:
FILMY "Wiedzmy"; "Anarchistki"; "Godziny"; "Inna przyszlość" i inne
, warsztaty sitodruku, warsztaty- Igła z Nitką- D.I.Y,

wykład pt.: "Wegetarianizm i wegetariańskie wychowanie dzieci"- by walce z dyskryminacją kobiet towarzyszyło wyzwolenie wszystkich istot (Niektórzy uzsasadniają swoją decyzję o jedzeniu mięsa argumentem o ich wolności do wyboru. Nie lubią, gdy ktoś wpycha im nos do talerza. Nie widzą paradoksu w tym, że to właśnie ich decyzja jest bezpośrednią przyczyną niewoli, cierpienia i okrutnej śmierci ogromnej rzeszy zwierząt. Zwierząt, które o wiele mniej różnią się od ludzi niż im się to wydaje. Dla nas sprawa wyzwolenia zwierząt nierozerwalnie zwiazana jest z dążeniem do równouprawnienia kobiet, mniejszosci seksualnych i innych uciskanych grup. Czym byłaby bowiem wolność, gdy wyłączymy z niej tak wielkie grono istot? Ten wykład poświęcimy będzie etycznym i zdrowotnym korzyściom płynącym z wegetariańskiej diety, a także jak prawidłowo planować dietę dla małych wegusków.),

film o kobietach Armii Zapatystowskiej-- también sabemos luchar, y con nuestro hombre, junto a él, codo con codo y mano a mano hemos sabido resistir y luchar contra el tirano (też potrafimy walczyć z naszym mężczyzną, razem z nim, ramię w ramię i ręka w ręke potrafiłyśmy wytrwać i walczyć przeciwko tyranowi)- "Jestem z dumą kobietą", manifest opowiadający o roli kobiet w walkach w Ameryce Łacińskiej
wykład pt: "Kobiety w Chiapas"--(...) to co zawsze podobało mi sie w Chiapas to, że owszem, bardzo dużo uwagi poświęca się kwestii kobiecej, dużo się mówi i robi w kierunku zwalczania dyskryminacji, ale jednak robi sie to razem, zawsze się podkreśla, że tylko kobiety i mężczyzni wspólnie są w stanie coś sensownego zrobić...

dyskusja: Czy partnerstwo w ruchach wolnościowych jest możliwe?
Dlaczego kobiety rzadziej niż mężczyzni biorą czynny udział w życiu publicznym, swobodnie zabierają głos, podejmują strategiczne decyzje, prowadzą kampanie i otwarte spory... Czy role, jakie często wybierają, również w grupach wolnościowych - obserwatorki / słuchaczki - tak naprawdę wynikają z kobiecej "natury" czy może jednak procesu socjalizacji?... Czy to mężczyzni nie dopuszczają kobiet do głosu, czy one same ulegają stereotypom? A może właśnie partnerstwo, a nie podziały- to właściwa droga do rewolucji?


warsztaty- "Przezroczyste kobiety, czyli jak odebrać babie głos" - metody wykluczania i dominacji. Warsztat będzie próbą zdiagnozowania najczęściej stosowanych w dyskusjach publicznych technik i metod dominacji. Odbieranie głosu jest praktyką stosowaną nie tylko w relacjach kobiety - mężczyˇni. W taki sam sposób traktuje się w systemie wszystkich o słabszej pozycji w grupie - czy w przestrzeni publicznej, czy też prywatnej.
Czy jednak zawsze to my jesteśmy niewidzialni? A może sami nakładamy innym czapkę niewidkę?


dziewczyny z Lublina w przedstawieniu "Nie Tylko Ciało" na podstawie głośnej powieści pt.:"Monologi Waginy"

koncert- Klinika, Dobry Dzień, Czarne tango- DJ Patronella, VJ Marcelina


"Nikt tak nie wygląda. To nawet nie jest zdrowe. Jednak miliony kobiet malują się, głodzą, decydują na operacje plastyczne by sprostać społecznemu standardowi piekna. Kto ustala te normy? My. (...)"