![]() |
||||
Manifestacja
z okazji Dnia Kobiet w Poznaniu w dniu 8 marca 2007 r. START:
Plac Andersa O godne warunki życia kobiet, przeciw ustawie antyaborcyjnej! Manifestacja
z okazji Dnia Kobiet sięga korzeniami do protestów robotnic z początków
XX w., które pod hasłem "Chleba i Róż!" domagały się godnych
warunków pracy. Tradycja polskich feministycznych manif, które powoli
zmieniają patriarchalną mentalność, ma już 10 lat. W Poznaniu wyrusza
już po raz czwarty. Dziś najważniejsza jest solidarność. Dlatego poznańska manifestacja z okazji Dnia Kobiet stała się elementem szerszego ruchu społecznego, zorganizowanego wokół "Demonstracji trzech dat". W ich skład wchodzą: Marsz Równości (z okazji Międzynarodowego Dnia Tolerancji - 16 listopada), Manifa (8 marca) oraz demonstracja pracownicza (1 maja).
Domagamy się skutecznej i taniej antykoncepcji oraz rzetelnej i obiektywnej edukacji seksualnej. Promowanie tylko tzw. naturalnych metod antykoncepcji, czy raczej "metod określania płodności" (termin Światowej Organizacji Zdrowia), znanych z niskiej skuteczności jest celowym, opartym na ideologii, wprowadzaniem społeczeństwa w błąd. Poziom świadomości seksualnej nastolatek z małych miejscowości i wsi jest zatrważająco niski, a i w miastach nie brakuje mitów na temat metod zabezpieczania się przed ciążą, jednocześnie młode matki są napiętnowane (wymóg ministra edukacji o obowiązku informowania dyrektora szkoły o zajściu w ciążę).
Przeciwstawiamy się oficjalnej, wykorzystywanej politycznie homofobii! Domagamy się identycznego traktowania par hetero- i homoseksualnych. Homoseksualne kobiety w warunkach panującej w Polsce homofobii często czują się zastraszone i zaszczute. Domagamy się dofinansowania ośrodków dla samotnych matek oraz domów dziecka, ochrony dla kobiet wracających po urlopie wychowawczym do pracy, przywrócenia funduszu alimentacyjnego.
Przy braku powyższych zaostrzanie ustawy antyaborcyjnej jest hipokryzją! Karygodną i katastrofalną w skutkach. Tym bardziej, że większość Polaków (69%) uważa, iż w określonych warunkach aborcja powinna być dopuszczalna. Łącznie z osobami opowiadającymi się za dopuszczalnością aborcji bez ograniczeń stanowią oni trzy czwarte społeczeństwa (76%)! (CBOS, grudzień 2006). Domagamy się liberalizacji ustawy antyaborcyjnej! Domagamy się prawa do wolnego wyboru!
Również obecnie funkcjonująca ustawa antyaborcyjna jest wyrazem hipokryzji i przedmiotowego traktowania kobiet. Nagminnie odmawia się badań prenatalnych, co jest sprzeczne ze światowymi standardami. W wyniku strachu panującego wśród lekarzy kobiety odsyłane są od jednego specjalisty do drugiego, dopóki nie minie okres dozwolonej legalnej aborcji. Narażane są przy tym na utratę zdrowia, wstyd i upokorzenie. Często ci sami lekarze, którzy odmawiają dokonania aborcji powołując się na "klauzulę sumienia", przeprowadzają go w prywatnych gabinetach za kwotę sięgającą nawet 3 tys. zł, nieosiągalną dla wielu osób. Ustawa antyaborcyjna nie oznacza, że w Polsce aborcji się nie dokonuje! Wręcz przeciwnie! W Polsce przeprowadza się ok. 80- 200 tys. zabiegów rocznie (według oficjalnych statystyk w roku 2005 odnotowano ich 225). Jednym ze skutków zakazu prawa do aborcji, a także braku odpowiedniej edukacji seksualnej i poradnictwa antykoncepcyjnego, są dramaty kobiet, które urodziły dziecko wbrew swej woli - dramaty prowadzące czasem do dzieciobójstwa lub porzucenia noworodków.
Liberalizacja ustawy antyaborcyjnej, prawa reprodukcyjne, edukacja seksualna, tanie środki antykoncepcyjne, efektywne programy przeciwko wykorzystywaniu seksualnemu - oto czego naprawdę potrzebują kobiety!
Kontakt medialny: Magda Malinowska - 609486340, Marta Jermaczyk- 509 097 716 UFA - Ugrupowanie Feministyczno-Anarchistyczne. Dołącz do nas, dlatego że:
Odezwij się: ufa@rozbrat.org UFA - jesteśmy kosmitkami. Do tego każda z inej planety (UFA 1. stolica dawnej Republiki Baszkirskiej; 2. rzeka w Eurazji, ujście w Ufa; 3. ugupowanie feministyczno-anarchistyczne; 4. bliski kontakt z kosmosem; 5. głębokie zaufanie; 6. (...); 7. (...) Oświadczenie Inicjatywy 8 Marca Manifestacja z okazji Dnia Kobiet w Poznaniu w dniu 8 marca 2006 r.
Manifa, czyli przemarsz i wiec zaplanowany na 8 marca 2006 r. jest kontynuacją odbywających się w Poznaniu od dwóch, a w Polsce od pięciu lat, manifestacji z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet. Jest to oddolna inicjatywa osób, które występują przeciw wszelkim formom dyskryminacji, a zwłaszcza ze względu na płeć i orientację seksualną. Co roku Manifa porusza inne problemy kobiet, których istnieniu zaprzecza się lub marginalizuje, uważając za nieistotne. Pierwszy raz święto 8 marca obchodzono w Stanach Zjednoczonych w 1908 roku odwołując się do wydarzeń z 1857 r., kiedy to w nowojorskiej fabryce bawełny szwaczki zorganizowały strajk po to, by domagać się krótszego dnia pracy, ubezpieczenia zdrowotnego i wyrównania zarobków z pensjami mężczyzn. 8 marca 1913 r., uczestniczki przemarszu, z których największą grupę stanowiły robotnice przemysłu tekstylnego, protestowały przeciwko nieludzkim warunkom pracy, 12- godzinnemu dniowi pracy i głodowym stawkom. Z hasłami "Chleba i Róż!" domagały się prawa do godnego życia. Głównym celem tegorocznej Manify w Poznaniu jest powrót do korzeni Międzynarodowego Dnia Kobiet- zwrócenie uwagi na problemy socjalne kobiet, na czynniki uniemożliwiające im aktywny udział w życiu publicznym oraz na traktowanie kobiet na rynku pracy jako płci drugiej kategorii. Kobiety zarabiają mniej, rzadziej awansują, częściej są dotknięte trwałym bezrobociem, pracują w gorszych warunkach, często nie mają możliwości powrotu do pracy po urlopie macierzyńskim, otrzymują niższe emerytury. Praca w sfeminizowanych zawodach np. nauczycielek czy pielęgniarek ma niski prestiż społeczny, a prawa pracownic sfeminizowanych zakładów pracy- np. supermarketów, zakładów przemysłu spożywczego, są nagminnie łamane. Zbyt wiele kobiet nie otrzymuje godnej płacy za swoją ciężką pracę. Uelastyczniany kodeks pracy ignoruje potrzeby pracownic i pracowników przyczyniając się do zubożenia ogółu, podczas gdy bogaci się uprzywilejowana mniejszość. Coraz większa część społeczeństwa podlega coraz mocniejszej presji ekonomicznej. Do tego dochodzi fakt, że kobiety pracują na dwa etaty (dodatkowy bezpłatny w domu). Tradycyjny podział ról zrzuca na kobiety niemal cały ciężar pracy w domu oraz racy opiekuńczej. Te zaś wciąż uważane są za mniej ważne, choć bez nich społeczeństwo nie mogłoby normalnie funkcjonować. Wysokie ceny przedszkoli oraz tendencja do ich likwidowania utrudniają kobietom powrót do pracy. Pogorszeniu ulega sytuacja samotnych matek. Po likwidacji Funduszu Alimentacyjnego wiele z nich znalazło się w sytuacji tragicznej. Powoduje to, że kobiety mają problemy z pogodzeniem życia zawodowego i rodzinnego, oraz prowadzi do ich eliminacji ze sfery życia publicznego. W
Polsce od lat trwa walka o prawo kobiet do decydowania o swoim życiu
- o prawo do bezpiecznej aborcji, edukacji seksualnej, refundacji
środków antykoncepcyjnych. Jest to walka o podstawowe prawa człowieka.
Nie znamy wszystkich tragicznych skutków funkcjonującej obecnie ustawy,
media informują o przypadkach skrajnych, które trzeba powiązać z tą
ustawą, o porzucanych na śmietnikach noworodkach, o śmierci młodej
dziewczyny z Sędziwojewa po przeprowadzeniu nielegalnej aborcji czy
kobiety z Piły, która zmarła, gdyż lekarze odmówili jej badań i leczenia
ze względu na ciążę. Podkreślamy, że manifestacja jest wydarzeniem politycznym, ale bezpartyjnym i nie chcemy, żeby w tłumie pojawiły się transparenty, tablice, flagi na których widnieją loga lub nazwy partii politycznych, stowarzyszeń, organizacji. Wszystkie osoby z takimi banerami będą proszone o ich zwinięcie lub opuszczenie przemarszu. Przemarsz pod hasłami: "Równość płac, wolność wyboru", "Równy głos, równe płace", "Solidarne przeciw dyskryminacji", "Otwartej debaty, godnej wypłaty" rozpocznie się o godz. 17 na ul. Półwiejskiej (przy pomniku Starego Marycha), skąd ulicą Podgórna, alejami Marcinkowskiego oraz ul. Paderewskiego dojdziemy z pochodniami do Starego Rynku, gdzie o godz. 18 w pobliżu Pręgierza odbędzie się wiec oraz rozdawane będzie darmowe jedzenie.
Nie - dla dyskryminacji, niższych płac, ograniczania praw pracowniczych!
Inicjatywa 8 Marca
STOIMY
W CISZY, PONIEWAŻ ŻADNE SŁOWA NIE SA W STANIE WYRAZIĆ TRAGEDII, JAKIE
NIOSA WOJNY I NIENAWIŚĆ. LECZ NASZA CISZA JEST SŁYSZALNA.
Stoimy w tym miejscu w ciszy w imieniu WSZYSTKICH ofiar wojen...Na całym świecie są miliony zapomnianych ofiar konfliktów. Stoimy by przypomnieć o nich. Stoimy w imieniu każdego cywila i żołnierza, ofiary dalekiej czy bliskiej wojny. Jesteśmy matkami, żonami i córkami. Solidaryzujemy się z kobietami na całym świecie- z bezbronnymi ofiarami wojen. Chcemy przypomnieć o ich cierpieniu. KOBIETY W CZERNI to międzynarodowy ruch kobiet przeciwko wojnie, zbrojeniom i innym formom przemocy. To niepartyjna sieć kobiet, które nie wierzą, że przemoc zapobiega dalszej przemocy. To nie jest organizacja, ale zrzeszenie kobiet, które stojąc w czerni na ulicach miast całego świata, chcą przypomnieć wszystkim, że na świecie ciągle toczą się wojny, w których giną setki czy nawet tysiące kobiet i dzieci. Gwałty, przymusowa prostytucja czy wykorzystywanie seksualne kobiet i dzieci to codzienna rzeczywistość wojny, która utrzymuje się na wysokim poziomie nawet po jej zakończeniu. 80% uchodˇców wojennych to właśnie kobiety i dzieci, handel kobietami i dziewczętami jest potwierdzony w 85 % strefa konfliktowych. Masowe gwałty są używane systematycznie jako broń wojenna. Na dodatek w czasie konfliktu kobiety są fizycznie i finansowo zmuszane do podjęcia pracy jako prostytutki, czasem aby zaspokoić podstawowe potrzeby rodziny. Wojna wpływa na kobiety także w inny sposób - kobiety i dzieci stanowią większość uchodˇców i przesiedlonych osób. Zaledwie kilka teraˇniejszych przykładów wojen czy konfliktów: ˇ Trwający od ponad pięciu lat konflikt zbrojny w Republice Czeczenii charakteryzuje się naruszeniami praw człowieka i międzynarodowego prawa humanitarnego, popełnianymi na szeroką skalę przez obie strony konfliktu. Władze Federacji Rosyjskiej pod pretekstem walki z terroryzmem przeprowadzają pozasądowe egzekucje, "zaginięcia" i tortury, w tym gwałty i morderstwa. Od czasu wybuchu jesienią 1999 r. drugiego konfliktu w Czeczenii "zaginęły" tam tysiące Czeczenów. W pierwszym okresie obecnego konfliktu zbrojnego udokumentowano kilka przypadków Czeczenek, które były przez członków sił zbrojnych torturowane, gwałcone, brutalnie traktowane lub "zaginęły". ˇ W Iraku wciąż trwa wojna! Codziennie ginie 50 cywili w wyniku działań wojennych. Mimo sprzeciwu blisko 70% obywateli polscy żołnierze uczestniczyli w wojnie w Iraku. Obecnie nie bacząc na koszty (blisko 30 mln dolarów) nasze wojska nadal tam stacjonują. Polska wielokrotnie w historii doświadczona przez rozbiory i okupacje, teraz sama jest okupantem. Z państwa objętego kryzysem gospodarczym, dużym bezrobociem, borykającego się z narastającymi problemami społecznymi, mamy stać się "mocarstwem" odbudowującym Irak. Raczej należało by powiedzieć "eksploatującym" Irak. Żadne działania wojenne nie służą poprawie sytuacji na świecie. W Iraku od kwietnia 2003 co najmniej zostało zgwałconych 400 kobiet i dziewczynek w wieku od 8 lat. ˇ
Zabójstwa, uprowadzenia i gwałty to codzienność konfliktów zbrojnych
w Demokratycznej Republice Konga, Somalii, Sudanie i Ugandzie. W Sudanie
(region Darfur), ponad 1,65 miliona ludzi zostało siłą przesiedlonych,
a więcej niż 50.000 zostało zabitych, gdy grupy zbrojne rozpoczęły protest
przeciwko marginalizacji pozycji ludzi osiadłych w rejonie zachodniego
Sudanu. W Republice Demokratycznej Kongo w rejonie Uvira kobiece stowarzyszenie
potwierdziło od paˇdziernika 2000 roku 5 000 przypadków gwałtu, co daje
średnią 40 gwałtów dziennie. W krajach Azji i Afryki ponad pół miliona
chłopców i dziewcząt do 14 roku życia walczy jako żołnierze. Liberia
(Kongo) jest zamieszana w wojnę domową od 15 lat. Ponad 800.000 ludności
jest w obozach dla uchodzców. Co 14 dni jedna kobieta w Kolumbii jest
ofiarą wymuszonego "zaginięcia"...
Oświadczenie w sprawie Marszu Równości Środowisko anarchistyczne i wolnościowe w Poznaniu kategorycznie domaga się respektowania prawa do wolności zgromadzeń i wypowiedzi. Ewentualne zdelegalizowanie Marszu Równości zaplanowanego na 20 listopada uznamy za zamach na podstawowe prawa człowieka i spotka się ono z naszą zdecydowaną odpowiedzią. Nie mamy zamiaru dalej tolerować samowoli urzędników i lokalnych polityków reglamentujących wolność według swojego widzimisię. Ostrzegamy też polityków, którzy starają się wykorzystać - wzorem niedawnych wydarzeń krakowskich - ugrupowania nazistowskie i skrajnie prawicowe do rozprawy z osobami o odmiennym światopoglądzie: siejąc nienawiść będziecie osobiście odpowiedzialni za ataki na demonstrantów, a jeżeli ucierpi choć jedna osoba, to do tej odpowiedzialności zostaniecie pociągnięci. Federacja Anarchistyczna - choć sama nie jest organizatorem Marszu - jeżeli zajdzie taka potrzeba, czynnie będzie się starać zagwarantować bezpieczeństwo demonstrantom. Poznań, 9 listopad 2004 Federacja Anarchistyczna s. Poznań
KOBIETY
kontrATAKUJA Problem
dyskryminacji kobiet istnieje, a co gorsze, istnieje często wewnątrz nas
i stanowi problem zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. Budowanie zamkniętych
grup, barier i okopów, atak, czy forsowanie wyższości którejkolwiek płci
nic nie zmieni - potrzebna jest integracja i budowanie od nowa partnerskich
więzi. Po prostu robienie czegoś wspólnie i inspirowanie się nawzajem-
tym razem do tego "PANIE PROSZˇ PANÓW- I INNE PANIE"- do wspólnej
zabawy, dyskusji i nauki.
"Nikt
tak nie wygląda. To nawet nie jest zdrowe. Jednak miliony kobiet malują
się, głodzą, decydują na operacje plastyczne by sprostać społecznemu standardowi
piekna. Kto ustala te normy? My. (...)" |
|
|||