ROZBRAT

historia
skłot

kolektyw

biblioteka
galeria

INICJATYWY
ACK
Antywojenna
Obiadki filmowe
FC Rozbrat
Jedzenie Zamiast Bomb

Oficyna "Trojka"

Pracownicza
Region

Rowerowa
Samba
SIS "Ulica"
ARCHIWUM

kalendarium
relacje imprezy
foto.rozbrat
.org
przegląd prasy
publicystyka
ulotki
wydawnictwa

HURTOWNIA
KONTAKT
LINKI











katalog i informacje







główna
zapowiedzi
english

policja rasizm represje SIS ulica wojny wolny Kaukaz wybory

DOŚĆ REPRESJI ZA POGLĄDY!

W ostatnich tygodniach w Polsce doszło do szeregu przypadków bezprzykładnej brutalności policji. W Krakowie 26 stycznia 2005 r. podczas pokojowej demonstracji zorganizowanej prze ruch anarchistyczny i Komitet Wolny Kaukaz (przeciwko wizycie prezydenta Rosji W. Putina) doszło do interwencji policji, podczas której zostało poturbowanych kilka osób. 28 osób zatrzymano. W kilka dni póˇniej policja wtargnęła (z nieznanych dotąd przyczyn) na teren warszawskiego skłotu Fabryka, gdzie w sposób niezwykle brutalny potraktowano tamtejszych mieszkańców. (Wcześniej w listopadzie 2004 roku do podobnego zdarzenia doszło na skłocie w Częstochowie).


W niedawno opublikowanym raporcie (z dnia 21 grudnia 2004 roku) Federacja Anarchistyczna i Anarchistyczny Czarny Krzyż zwróciły uwagę na fakt, iż "od kilku lat działania różnych grup politycznych i społecznych, które otwarcie protestują przeciwko prowadzonej w Polsce polityce, są poddawane coraz większym restrykcjom, do czego wykorzystuje się policję i aparat sądowniczy". Zjawisko to ma charakter nie incydentalny, ale masowy. Przez ostatnie trzy lata przed sądem postawiono setki działaczy ruchu anarchistycznego, radykalnej lewicy, antywojennych, związkowych. Na potwierdzenie prawdziwości tez naszego raportu nie musieliśmy niestety długo czekać. Wydarzenia w Krakowie i Warszawie dowodzą, że fala represji się utrzymuje.

Działania policji wobec aktywistów wolnościowych są niezgodne z prawem i dowodzą, że w tym systemie wolność wyrażania poglądów dotyczy tylko przypadków, kiedy nie zagraża to społecznej legitymizacji władzy


Największy nasz protest budzą praktyki mające na celu uzasadnienia brutalnych interwencji policji. Powszechnym jest, że policja bezzasadnie oskarża protestujących o agresywność czy napaść, a sądy przeważnie dają wiarę policji ponieważ przyjmują, że zgodnie z założeniem służby porządkowe działają bezstronnie. Opinia publiczna nie zawsze jest informowana o represyjnych metodach działań policyjnych. Same media niekiedy ulegają iluzji "Państwa Prawa" i dają wiarę tłumaczeniom rzeczników policji i prokuratury.

To oczywisty absurd i przykład jak założenia prawne mijają się ze społecznymi realiami. Jest to efekt prowadzonej przez władze polityki, której ogólnym założeniem jest wzrost represyjności aparatu przymusu pod pozorem konieczności walki z przestępczością. Nad policją roztacza się parasol ochronny, choć coraz częściej dochodzi do nadużyć, gdzie cierpią zwyczajni obywatele i podstawowe swobody demokratyczne.

DOŚĆ REPRESJI ZA POGLADY!
PRZECIW BRUTALNOŚCI POLICJI !

Federacja Anarchistyczna s. Poznań
Anarchistyczny Czarny Krzyż

Tekst zamiesczony w TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 16,
Luty 2005 r.


14 grudnia- wtorek- godz. 14
ul. Półwiejska, obok pomnika Starego Marycha

PIKIETA solidarnościowa ze skłotersami z Częstochowy
PRZECIW BRUTALNOŚCI POLICJI!

W sobotę 11 grudnia grupa uzbrojonej po zęby policji, wtargnęła bez jakichkolwiek podstaw prawnych na teren częstochowskiego ośrodka kultury - Skłotu Elekromaryjka, pacyfikując muzyczną imprezę. Interwencja była kierowana przez wysokich oficerów komendy miejskiej, a udział w niej wzięły oddziały prewencji z całego miasta.

Bezprecedensowa interwencja ma miejsce nad ranem. Ludzie w atmosferze szykan wywlekani są z budynku i podawani "rutynowej kontroli". Opieszałych przywołuje się do porządku popychaniem i biciem. Gdy okazuje się że nikt z nich nie pasuje do scenariusza policyjnej interwencji, bez zgody mieszkańców, ani ich obecności przeszukiwane są pomieszczenia skłotu. Bez protokołu rewizji, rekwirowany jest sprzęt komputerowy i elektroniczny. Giną pieniądze. Aby uzasadnić akcję, funkcjonariusze "znajdują" jakieś narkotyki. Policja zatrzymuje 15-stu wyrwanych z tłumu uczestników imprezy. 11-stu stawia zarzuty (paragrafy 48 i 42 - posiadanie i przemyt narkotyków), 3 osoby oddaje do dyspozycji prokuratury, 3 cudzoziemców (wszyscy oskarżeni o przemyt). Mieszkańcy skłotu, jak i ich goście, stają się kolejnymi ofiarami policyjnej "antynarkotykowej" nagonki. Bo to właśnie pod pretekstem walki z narkomanią dochodzi do tego zajścia. Tym razem policja znajduje kuriozalny powód - by pokazać, kto jest "panem" przestrzeni publicznej.

Częstochowski skłot od trzech lat stanowi swoiste centrum młodzieżowej kultury alternatywnej miasta i regionu. W tym czasie na jego terenie odbyło wiele imprez kulturalnych, koncertów, prelekcji i wykładów. Od dwóch lat środowisko skupione wokół tego miejsca w ramach akcji "Jedzenie Zamiast Bomb" rozdaje darmowe obiady bezdomnym i innym potrzebującym - nie korzystając przy tym z państwowych ani samorządowych dotacji. To właśnie rozbita przez policję impreza miała zasilić konto tej inicjatywy.

Mimo wartościowej społecznie działalności, częstochowski ośrodek jest inwigilowany od samego początku istnienia. Osoby uczestniczące w animacji tego miejsca były szczególnie poddane czynnościom (godnych nazwania esbeckimi) rozpracowania ruchu alterglobalistycznego, w ramach wspólnej akcji "Szczyt", przeprowadzonej w tym roku przez Policję i ABW. Miało to miejsce przed Europejskim Forum Społecznym w Warszawie. Trzeba zaznaczyć że szykany dotyczyły również środowiska związanego z poznańskim skłotem Rozbrat. Bezpodstawne nachodzenie, wzywanie na komisariat, "wywiady środowiskowe" w szkołach i miejscach pracy - to tylko niektóre, bardziej lub mniej oficjalne sposoby działania Policji w tej dziedzinie.

Po raz kolejny mamy okazję obserwować spektakularny atak na wolności obywatelskie w naszym kraju. Szczególnie rzucają się w oczy nader częste szykany ruchu alternatywnego i wolnościowego w Polsce. Władza delegalizuje demonstracje ograniczając konstytucyjne prawo do zgromadzeń, jak w przypadku Komitetu Wolny Kaukaz. Kiedy pozwala demonstrować, wprowadza w społeczeństwie atmosferę zbiorowej psychozy i strachu przed nastawionymi pokojowo demonstrantami (patrz: Europejski Sczyt Ekonomiczny w Wraszawie w kwietniu b.r.). Bez żadnej odpowiedzialności, wykorzystuje wszystkie dostępne środki do kryminalizacji wszelkich form krytyki panującego systemu. Kiedy nie skutkują te rzekomo "prewencyjne" działania i ludzie nadal domagają się swoich praw, upominają się o prawdę i prawo głosu, stawiani są przed sądem pod pretekstem "nielegalnego zgromadzenia" lub "zakłócania porządku publicznego" - zarzutami, które świetnie pamiętamy z minionej epoki. Częstochowski atak na miejsce spotkań ruchu alternatywnego to kolejna odsłona tak pojmowanego "państwa prawa". Za pretekst tym razem służy walka z narkotykami.

Solidaryzujemy się z częstochowskimi anarchistami i skłotersami i upominamy o zaprzestanie policyjnych szykan. Jako wolni ludzie, domagamy się respektowania prawa które jest przecież fundamentem państwa. Dawno przestaliśmy wierzyć w taką konstrukcję stosunków społecznych, jednak skandal, że urzędnicy, którzy mają stać na straży prawa i obowiązujących procedur, łamią je, lub nadużywają swych uprawnień do uprzedmiotowienia społeczeństwa. Frazesy o bezpieczeństwie wykorzystuje się w celach ograniczania wolności. Dość cynizmu władzy.

Federacja Anarchistyczna
Anarchistyczny Czarny Krzyż
Kolektyw Rozbrat
Poznań , 14 grudnia 2004


Piętnaście lat po transformacji ustrojowej w Polsce ponownie znalezliśmy się w sytuacji, w której policja i służby bezpieczeństwa wymknęły się spod jakiejkolwiek kontroli społeczeństwa. Służby w założeniu mające społeczeństwo wspierać i ochraniać skierowały broń przeciw niemu, stanowiąc narzędzie w rękach biznesu (Ożarów), polityki (Warszawa) lub najzwyklejszej głupoty własnych funkcjonariuszy (Poznań, Łódz). Nie świadczy to najlepiej o stanie naszego kraju, ani o jakości demokratycznych przemian, o których emfatycznie krzyczą politycy. Przede wszystkim jednak nie wystawia pozytywnej oceny samemu społeczeństwu, które taki stan rzeczy akceptuje, godząc się na beztroskie rozdawanie policji nieograniczonych niemal uprawnień i wierząc, że rozwiąże to problem rosnącej fali przestępczości. Bardzo szybko okazało się, że wypuszczenie na ulice uzbrojonych po zęby szaleńców w mundurach problemu nie rozwiązuje, a stwarza tylko nowe zagrożenia. Zmierzamy ku absurdalnej sytuacji, w której wychodząc na spacer nie tylko obawiać się będziemy rozboju, czy kieszonkowca ale i policyjnych kul świszczących nad głowami. Nie możemy mieć nawet pewności, że będą to kule gumowe...
Smutne, że dopiero śmierć trzech niewinnych osób rozpoczęła publiczną debatę nad problemem przekraczania kompetencji przez funkcjonariuszy policji. Tymczasem problem wcale nie jest nowy. Jeszcze przed nowelizacją ustawy o policji nagminnie zdarzały się przypadki lekceważenia procedur lub jawnego łamania prawa przez policję oraz jej absolutnej bezkarności. W styczniu 2002 w Krakowie policja zaatakowała młodzież bawiącą się na Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Oficjalnie pretekstem do interwencji było to, że któryś z uczestników koncertu napadł na wolontariusza (póˇniej okazało się to kłamstwem). Na materiałach wideo kręconym przez świadków tych wydarzeń można zobaczyć absurdalność całej interwencji. Wobec nieuzbrojonych młodych ludzi, którzy przyszli na koncert policja używa środków niemal ostatecznych - broni gładkolufowej. Jej używanie jest niezgodnie z procedurami, na materiale wideo widać jak strzela się do leżących ludzi z odległości 5 metrów. Obezwładnionych ludzie w tym dziewczyny poniża się i bije. Efekt interwencji… 34 osobom postawiono zarzut m.in. czynnej napaści na policjanta. Jednocześnie zaledwie jeden policjant który kopie i wlecze po ziemi, za włosy 16 letnie dziewczyny staje przed sądem. To tylko z tego powodu, że kamera zarejestrowała jego twarz. Sąd orzeka jednak "niską szkodliwość społeczną" jego czynu, a policjant wraca do pracy w stopniu nadkomisarza. W tym samym roku w podwarszawskim Ożarowie, podczas strajku załogi fabryki kabli policja wspomaga prywatne biuro ochrony "Impel" w brutalnej pacyfikacji legalnej pikiety pracowników i mieszkańców miasteczka. Przez cały czas trwania protestu policja ochraniała, używając wszelkich środków, interesy prywatnego właściciela, nie zwracając uwagi, kto i do czego ją powołał. Pacyfikacja legalnej pikiety stanowiła poligon; protestujący, w tym także osoby starsze, były bite i kopane, w wyniku czego wymagały one hospitalizacji. Osoby zatrzymane były zastraszane, bite i molestowane seksualnie. I znów żaden z funkcjonariuszy nie został pociągnięty do odpowiedzialności, podczas gdy procesy kilkunastu uczestników protestu toczą się przed obliczem warszawskich sądów. Konsekwencji nie ponieśli też policjanci strzelający do rolników podczas blokad dróg wiosną 2003 roku. Jeden z rolników stracił wtedy oko. Całkowicie zignorowano także protesty aktywistów ruchu alterglobalistycznego, którzy byli nielegalnie inwigilowani i zastraszani przez policję przed, i w trakcie Alternatywnego Forum Ekonomicznego w kwietniu tego roku. Zastraszani byli też właściciele lokali w Warszawie, gotowi na współpracę z alterglobalistami. Jednocześnie ponad 13,5 tysięcy policjantów, opłacanych za publiczne pieniądze ochraniało prywatną imprezę bankierów i polityków w hotelu Wiktoria w Warszawie...
Prawdopodobnie na niczym spełznie śledztwo w sprawie śmierci ostatnich ofiar policyjnych "akcji" w Poznaniu i Łodzi. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że nawet w znowelizowanej ustawie o policji, dającej funkcjonariuszom szersze uprawnienia przy posługiwaniu się bronią, istnieją wciąż pewne procedury i obostrzenia obowiązujące policjantów. Dotyczą one m. in. tego, że nie wolno strzelać ani nawet celować z broni gładko lufowej (a co dopiero z ostrej) w głowę i górne partie ciała. Tymczasem dwie, z trzech ofiar z Łodzi i Poznania poniosło śmierć w wyniku postrzału w głowę. W Poznaniu policjanci strzelali tak, by zabić, nie by zatrzymać samochód. W Łodzi natomiast jest to, co najmniej, dowód na ewidentne lekceważenie obowiązujących procedur i całkowite nieliczenie się z bezpieczeństwem publicznym. Mimo tak oczywistych dowodów po raz kolejny jesteśmy świadkami przebiegłej kampanii prowadzonej przez dowództwo policji. W Poznaniu rzecznik prasowy policji, po trzech dniach intensywnych dochodzeń, z dumą obwieścił, że w krwi zabitego nastolatka wykryto śladową ilość narkotyku. Każde tego typu informacje, mogące odciągnąć zainteresowanie opinii publicznej od sedna problemu, są wykorzystywane by zrzucić odpowiedzialność z policji. W Łodzi zaś winą obarczono młodą policjantkę, tłumacząc, że nie potrafiła ona odróżnić amunicji gumowej od ostrej. To ewidentny brak kompetencji, ignorancja i manipulacja społeczeństwem. Te żenujące próby mydlenia oczu i odwracania uwagi opinii publicznej są tylko kolejnym dowodem na arogancję władz policji i polityków odpowiedzialnych za tzw. "bezpieczeństwo" publiczne. Arogancję, która nie zmieniła się po 89 roku, i która zapewne nie zmieni się nigdy. Jak zwykle okazuje się, że urzędnicy państwowi i ich bojówki stoją ponad prawem; żądają dla siebie kolejnych uprawnień, które zawsze oznaczają ograniczenie praw obywatelskich. A na końcu tej drogi znajduje się państwo policyjne...

Tekst zamiesczony w TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 14


Poznań, dnia 15.03.2002 r.

Oświadczenie

DOŚĆ REPRESJI ZA POGLADY! PRZECIW BRUTALNOŚCI POLICJI !

Dzień 15 marca uznawany jest przez środowiska wolnościowe na całym świecie jako Międzynarodowy Dzień Walki z Brutalnością Policji ( The International Day Against Police Brutality). Po raz pierwszy obchodzony był w 1997 roku, z inicjatywy Black Flag Collective ze Szwajcarii, dla upamiętnienia rocznicy brutalnego pobicia przez szwajcarską policję dwójki dzieci w wieku 11 i 12 lat. 13 stycznia 2002 roku również w Polsce doszło do bezprecedensowego zdarzenia jakim była interwencja policji na krakowskim finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, kiedy dokonano brutalnej pacyfikacji uczestników legalnie zorganizowanej imprezy. Do dziś dnia są więzione osoby, których jedyną winą jest to, iż stanęły w obronie osób bitych i poniżanych przez policję podczas krakowskich zajść.

Po serii zamachów terrorystycznych z 11 września hasło obchodzonego dziś dnia, nabiera nowego znaczenia. Zarówno w USA, jak w Europie i Polsce, każdy przejaw nonkonformistycznego sposobu myślenia i działania, napotyka na represje. Aktywiści ruchów wolnościowych i antyglobalizacyjnych, traktowani są jak poplecznicy islamskich fanatyków. Na przykład włoskie służby specjalne czynią starania, aby na liście organizacji terrorystycznych umieścić organizacje anarchistyczne, a niektórzy z policyjnych notabli twierdzą, że grupy anarchistyczne mają charakter "proto-terrorystyczny", bez definiowania co to konkretnie oznacza. Obecnie na całym świecie atakowane i zamykane są centra alternatywne, coraz więcej osób trafia do więzień pod pretekstem "wspierania terroryzmu". Jedynie 18 września 2001r. we Włoszech doszło do 100 "rajdów" na wolnościowe obiekty w 20 miastach, których dokonały oddziały policji politycznej. Tortury na komisariatach, w celu wymuszenia zeznań (szczególnie w USA, Hiszpanii i Włoszech) stają się codziennością. Tworzone w pośpiechu ustawy antyterrorystyczne coraz bardziej ograniczają prawa obywatelskie. Na przykład amerykańska ustawa uchwalona 25 paˇdziernika 2001 ("USA Patriot Act" ) stwierdza, że nawet osoby legalnie przebywające w Stanach Zjednoczonych podejrzane o wspieranie terroryzmu będą sądzone przez tajne trybunały wojskowe, które będą miały prawo do orzekania nawet wyroków śmierci.

Również w Polsce ruch antyautorytarny i wolnościowy jest celem ciągłych ataków ze strony aparatu państwowego. Pokojowe wiece i demonstracje kończą się interwencjami policji, a czasami postawieniem w stan oskarżenia jej uczestników. W niektórych przypadkach następują nawet aresztowania. Oskarżani przed sądem są wydawcy niezależnych pism, jak na przykład robotniczego biuletynu "Stoczniowiec" ukazującego się w Szczecinie (patrz załączony Raport). Odmawia się prawa do zgromadzeń czego przykładem była sprawa Komitetu "Wolny Kaukaz" z 17 stycznia 2001, a kiedy zezwolenia są wydane, policja potrafi je zignorować i nie respektować. Spokojnie przebiegające pokojowe zgromadzenia, kończą się rekwirowaniem sprzętów, inwigilacją czyli np. rejestrowaniem na taśmach przebiegu zgromadzeń przez policję (dotyczy to także zgromadzeń legalnych) i represjami. Policja chwyta się nawet najbanalniejszego pretekstu, aby skierować sprawę do sądu.

Bezprawne działania policji w Polsce dotykają nie tylko osoby zaangażowanych w niezależną działalność polityczną i społeczną. Jest to problem szerszy, dotyczący wszystkich obywateli. Represje są bardziej odczuwalne dla osób biednych nie mogących korzystać z usług dobrze opłaconych adwokatów.

Najczęściej stosowanymi przez aparat represji praktykami są m.in.:

ˇ nadużywanie przemocy przez funkcjonariuszy policji (podczas zatrzymania i na komisariacie) zdarza się jeśli nie nagminnie, to bardzo często (wg. Raportu Komitetu Helsińskiego co 10 zatrzymany skarżył się na pobicie lub poniżanie ze strony funkcjonariuszy, tymczasem statystyki KG Policji podają, iż za podobne czyny zwolniono lub zawieszono w 2001 r. jedynie 65 policjantów),
ˇ śledztwa wszczęte przeciw policjantom, są najczęściej umarzane przez prokuraturę, przeważnie z irracjonalnych przyczyn (w 2001 r. wszczęto 844 postępowań karnych w stosunku do funkcjonariuszy policji, wydano jedynie 77 wyroków skazujących. ˇródło: KG Policji),
ˇ "natrętne" osoby, które usiłują założyć sprawy brutalnym funkcjonariuszom, napotykają najczęściej na kontroskarżenia z paragrafów o czynną napaść na funkcjonariusza lub opór przy aresztowaniu (nawet jeśli sprawa nie zakończy się skazaniem, jest to bardzo dobry sposób na zastraszenie, a także na wytłumaczenie obecności obrażeń),
ˇ w sądzie policyjni świadkowie są uprzywilejowani w stosunku do osób, którym stawia się zarzuty : "policja nie ma żadnego interesu, aby służyć złym czynom, a jej założeniem jest chronić obywateli" (oryginalny cytat z sentencji jednego z wyroków),
ˇ podczas interwencji, w których udział bierze większa liczba funkcjonariuszy (np. podczas imprez masowych) są oni całkowicie anonimowi. Nagminne jest nieokazywanie i ukrywanie numerów służbowych;
ˇ niejasne uregulowania dotyczące używania przez policję broni gładkolufowej, w praktyce oznaczają, że nad zasadnością jej użycia, czy ilością oddanych strzałów, nikt nie ma kontroli (patrz załączony Raport - interwencja podczas WOŚP). Rzecznik Praw Obywatelskich wysunął wątpliwości co do zgodności tych unormowań z aktami prawa międzynarodowego dot. stosowania środków przymusu.
ˇ legendarna już "solidarność zawodowa" pracowników wymiaru sprawiedliwości, pozwala na tuszowanie bezprawnych działań funkcjonariuszy, szczególnie kiedy świadkami zdarzenia są jedynie poszkodowani i policjanci.,
ˇ statystyki policyjne dość wyraˇnie wskazują na spadek karalności funkcjonariuszy (wg. ˇródeł KG Policji od 9 lat zaobserwować można systematyczny spadek wymierzonych kar w stosunku do stanu zatrudnienia, przy jednoczesnym utrzymaniu się podobnej liczby zanotowanych przewinień).

Opinia publiczna nie jest informowana o represyjnych metodach działań policyjnych. Same media niekiedy ulegają iluzji "Państwa Prawa" i dają wiarę tłumaczeniom rzeczników policji i prokuratury. Niektóre z wymienionych przez nas represyjnych działań zostały udokumentowane w wspomnianym wyżej raporcie Komitetu Helsińskiego "Policjanci i ich klienci. Prawo w działaniu". Do oświadczenia dołączamy także raport sporządzony przez ACK (Anarchistyczny Czarny Krzyż). ACK jest międzynarodową siecią grup anarchistycznych zajmujących się pomocą więˇniom i osobom represjonowanym za antyautorytarne przekonania i działalność społeczno-polityczną.

Nie wystąpiliśmy do władz lokalnych o pozwolenie na tę demonstrację. Nie zgadzamy się na administracyjną dowolność w przyznawaniu prawa do prowadzenia protestów, a także protestujemy przeciwko kompetencjom policji, która w świetle obowiązującego prawa samowolnie może decydować o legalności bądˇ nielegalności protestu społecznego. Ponadto doświadczenia z ostatnich miesięcy pokazały, że nawet wydanie pozwolenia przez władze administracyjne na manifestacje nie oznacza, że policja będzie to pozwolenie respektować.

Federacja Anarchistyczna sekcja Poznań


Poznań, 4 maja 2001 r.

Federacja Anarchistyczna
sekcja Poznań

INFORMACJA PRASOWA

Pobity przez policję działacz warszawskiej sekcji Federacji Anarchistycznej, organizator manifestacji 1 maja trafił do szpitala.
Organizator legalnej i pokojowej demonstracji 1 maja w Warszawie, Piotr Rachwalski z organizującego manifestację Komitetu M1 po brutalnym pobiciu przez policję trafił do szpitala. Krótko po skatowaniu przez kilku policjantów Piotr
Rachwalski stracił przytomność, policja nie udzieliła mu pomocy, pogotowie ratunkowe, zostało wezwane przez uczestników demonstracji.
Lekarz sądowy w obdukcji stwierdził m.in. liczne rany i krwiaki na głowie i szyi, podejrzenie złamania kości żeber po stronie prawej, liczne siniaki na obu nogach, podejrzenie wstrząsu mózgu. Stwierdził on także naruszenie czynności ciała powyżej siedmiu dni (art. 157 p. 1).
Rany i obrażenia powstały w wyniku niezgodnych z prawem uderzeń pałką policyjną, kopnięć oraz uderzania głową o asfalt.
Obecnie poszkodowany po wypisaniu ze szpitala, na własną prośbę (nie jest ubezpieczony, nie stać go na szpitalne leczenie), kontynuuje rekonwalescencję w domu.
Przeciwko stołecznej policji zostanie złożony wniosek o wszczęcie postępowania karnego i ukaranie policjantów winnych pobicia, a także zostanie złożony wniosek cywilny o odszkodowanie przeciwko szefowi
zabezpieczenia demonstracji.
Piotr Rachwalski jako absolwent Helsińskiej Szkoły Praw Człowieka, były radny i wieloletni działacz organizacji społecznych zajmował się prawną i porządkową stroną organizacji demonstracji 1 maja.
Pobity został kiedy próbował wynegocjować z policją wypuszczenie poza kordon osób które zasłabły podczas demonstracji.
Demonstracja pierwszomajowa w Warszawie zorganizowana została przez Federacje Anarchistyczną, Lewicową Alternatywę, Związek Pracowników IWW, organizacje feministyczne i inne grupy zrzeszone w Komitecie M1.Odbywała się pod hasłem "Zmowa Powszechna Przeciwko Rządowi" i miała wyrażać nasz sprzeciw wobec antyspołecznej polityki władz.
Organizatorzy manifestacji otrzymali zgodę na jej przwprowadzenie i zajęcie pasa ruchu, od poczatku jednak policja utrudniała jej przebieg a demonstrantów traktowano jak najgorszych przestępców.
Bez powodu używano gazu łzawiącego uczestnicy demonstracji byli przez policjantów obrażani,popychani,kłuci pałkami.Zaraz po rozpoczęciu manifestacja otoczona została szczelnym kordonem poza który nie wypuszczano nikogo, osoby które mimo wszystko próbowały opóścić miejsce demonstracji gdyż np.żle się poczuły, były bite (często w głowę) i wpychane z powrotem.Organizatorzy kilkukrotnie wzywali policje o zaniechanie prowkacji apele te jednak nie przyniosły skutku a ignorancja dowodzącego akcją omalże nie ddoprowadziła do tragedi.Dziennikarze którzy rejestrowali niezgodne z prawem działania policji narażeni byli na szykany i próby zniszczenia sprzętu.
Widać że pomimo zmiany ustroju władza nadal boi się niezależnych od oficjalnych partyjnych szopek 1 majowych manfestacji a odpowiedzią na słuszne rządania jest jak zawsze policyjna pałka.

PRECZ Z POLICYJNA PRZEMOCA!!!
PRECZ Z WŁADZA I KAPITALIZMEM !!!
Z poważaniem
Federacja Anarchistyczna
sekcja Poznań



25.03.1999 r.
OŚWIADCZENIE

Chcielibyśmy wyrazić nasze głębokie oburzenie postawą poznańskiej policji podczas happeningu przeciwko planom wprowadzenia przez Radę "Miasta zakazu spożywania napojów alkoholowych w miejscach publicznych. Happening zorganizowany przez Federację Anarchistyczną s. Poznań odbył się dnia 25.III.99 r. ok. godz. 20.00 na Starym Rynku. Happening ten polegał na zaimprowizowanym przyjęciu towarzyskim - 10 osób ubranych w stroje wieczorowe siedziało przy nakrytym białym obrusem stole, racząc się szampanem, dobrym winem i winogronami. Do happeningu spontanicznie przyłączyli się mieszkańcy Poznania zgromadzeni na rynku. Po ok. godzinie sielską atmosferę pikniku przerwała brutalna interwencja policji. Jak twierdzą "stróże porządku" rudzie biorący udział w happeningu uczestniczyli w nielegalnym zgromadzeniu i nie posiadali "zezwolenia na posiadanie stołu" (!!!). Kilkudziesięciu osobowa grupa policjantów użyła wobec stosujących bierny opór ludzi pałek i gazu łzawiącego. Wiele osób, w tym kobiety zostało poturbowanych (np. uderzenia pałką w twarz, gazem łzawiącym w oczy). Jedna osoba została odwieziona (w mocno zaciśniętych kajdankach na rękach) do szpitala. Policja zachowała się irracjonalnie i po chamsku. Policjanci po mimo nalegań nie chcieli ujawnić swoich numerów służbowych (do czego są zobowiązani). Zatrzymano na kilka godzin 11 osób (Komenda Rejonowa Policji - Poznań Stare Miasto). Ta brutalna i bezsensowna akcja policji spotkała się z głośną dezaprobatą przechodniów. Policja zapowiedziała skierowanie wniosków do Kolegium d.s. Wykroczeń.

Policja jak zwykle zamiast ścigać prawdziwych przestępców, woli wyładowywać swoją frustrację (spowodowaną brakiem efektów swojej pracy) na nie wadzących nikomu ludziach.
DOŚĆ BRUTALNOŚCI POLICJI !!!
Federacja Anarchistyczna - sekcja Poznań


Anarchistyczny Czarny Krzyż - Organizacja Pomocy Więˇniom i Osobom Represjonowanym


Poznań maj/czerwiec 1998 r.

DOSC KRYMINALIZACJI MŁODZIEŻY!
6 x P - Przeciwko Przemocy Policji - Porozumienie Ponad Podziałami

PPPPPP zostało powołane z inicjatywy środowisk o odmiennych zapatrywaniach ideowych i poglądach politycznych.
Celem powstania porozumienia jest wspólny sprzeciw wobec narastającej w ostatnim czasie brutalności policji oraz nasilającym się represjom skierowanym wobec niezależnych środowisk młodzieżowych. Powołaliśmy PPPPPP ponieważ nie wierzymy w to, by problem przemocy i bezkarności policji rozwiązali politycy z głównych działających w Polsce partii politycznych - zarówno z lewicy, prawicy ani centrum.
Wobec pogarszania się w ostatnich latach w Polsce stanu bezpieczeństwa społeczeństwo domaga się radykalnej jego poprawy. Jak dotychczas jednak jedyną odpowiedzią na te żądania ze strony policji jest wzrost brutalności w stosunku
do młodzieży, prowadzący w skrajnych wypadkach do zabijania dzieci oraz widoczne - szczególnie w ostatnich miesiącach - nasilenie represji stosowanych wobec niekonformistycznych wobec władzy grup młodzieżowych. Młodzież, zwłaszcza ta
działająca jawnie, otwarcie wyrażająca swoje poglądy i przekonania stała się łatwym celem dla spragnionej "sukcesów" policji. Łatwiej jest "wykazać się" zatrzymując i bijąc plakaciarza czy uczestnika pokojowej demonstracji, niż walczyć ze sprawcami pobić, gwałtów czy kradzieży. Do kryminalizacji młodzieży wykorzystywane są metody charakterystyczne dla państw totalitarnych - faszystowskich i komunistycznych.
W związku z tym PPPPPP domaga się:
- natychmiastowego zaprzestania kryminalnej, przestępczej działalności policji w stosunku do młodzieży (bicia, lżenia, poniżania, bezprawnych zatrzymań);
- zaniechania represji wobec niezależnych organizacji młodzieżowych;
- rezygnacji z akcji "MAŁOLAT", będącej bezprawnym ograniczeniem wolności obywatelskich i ograniczającej prawa rodziny na rzecz państwa reprezentowanego przez łamiącą prawo policję;
- rozdzielenia władzy wykonawczej od sądowniczej poprzez likwidację Kolegiów d/s Wykroczeń, jako instytucji będącej pozostałością systemu totalitarnego, nie dającej szans na obronę i sprawiedliwy wyrok, przestarzałej i służącej do represjonowania niezależnych środowisk młodzieżowych;
- zaniechania akcji mających na celu ograniczenie wolności obywatelskich (np. planowane w Poznaniu zakazy picia piwa na Starym Rynku czy w parku pod operą - zamiast tego wystarczy przestrzegać istniejących przepisów porządkowych);
- zakazu używania przez policję kul gumowych podczas widowisk sportowych i muzycznych (kibic piłkarski z Krakowa niezaangażowany w żadne zajścia stracił od takiej kuli oko - w warunkach imprez masowych kule takie są zagrożeniem dla przypadkowych widzów);
- likwidacji przyspieszonego trybu karania przed kolegiami i sądami, jako nie gwarantującego obywatelowi prawa do nie stronniczego procesu, obrony i sprawiedliwego wyroku;
- ukarania milicjantów winnych zbrodni sprzed 1989 roku, bezkarnych na skutek decyzji elit politycznych ustalonych przy okrągłym stole" (między innymi ukarania nadal bezkarnych zabójców zamordowanych w Poznaniu P. Majchrzaka, W. Cieślewicza, o. H. Kowalczyka, J. Ziółkowskiego) ;
- ukarania policjantów winnych zabójstwa i nieudzielenia pomocy Przemkowi Czai oraz sprawców pozostałych zbrodni i przestępstw dokonanych przez funkcjonariuszy po 1989 roku;
- ukarania policjantów winnych rozbijania w ostatnich latach pokojowych manifestacji i wydalenia ich ze służby bez możliwości powrotu do pracy w policji;
- usunięcia z policji i wymiaru sprawiedliwości wszystkich osób, które kiedykolwiek brały udział w represjonowaniu ludzi za poglądy, wygląd, kolor skóry czy przekonania;
- wymuszenie na policjantach stosowania się do ustawy o policji wymagającej od funkcjonariuszy przystępujących do interwencji podania podstawy prawnej oraz okazania legitymacji służbowej (z nr służbowym, nazwiskiem i komisariatem);
. zniesienie przymusowego poboru, uwolnienie więzionych pacyfistów i zaniechanie stawiania przed wojskowymi sądami ludzi, których przekonania nie pozwalają służyć w armii;

PPPPPP zamierza także prowadzić działalność na rzecz:
- wzajemnego informowania się przez różniące się poglądami niezależne środowiska młodzieżowe o stosowanych wobec nich represjach;
- informowanie opinii publicznej o przypadkach łamania prawa przez policję;
- wspólne wytaczanie procesów sądowych (karnych bądˇ cywilnych) przeciwko łamiącym prawo policjantom;
- organizowanie pomocy dla osób represjonowanych, więˇniów sumienia itp;
- organizowanie zbiórek pieniędzy dla osób ukaranych grzywnami za głoszone przez nich poglądy;
- upowszechnianie wiedzy prawnej, umożliwiającej obronę przed represjami stosowanymi przez policję i aparat (nie) sprawiedliwości (wynajęcie prawnika reprezentującego nasze interesy);
- promocja telefonu - NIEBIESKIEJ LINII PRZECIWKO PRZEMOCY POLICJI
- organizowanie manifestacji przeciwko bezprawnym działaniom policji pod komisariatami, a także mieszkaniami łamiących prawo policjantów;

Dość brutalności i bezkarności Policji!
Precz z zasłanianiem literą prawa bandytyzmu państwowych funkcjonariuszy!

PPPPPP utworzyły /w kolejności alfabetycznej/:
Federacja Anarchistyczna - Poznań
Ruch Młodzieżowy "NASZOSC"
Socjaldemokratyczna Alternatywa (SODA)


13.02.98 r.
Kto obroni nas przed policjantem?

Spotkaliśmy się tu dziś by uczcić śmierć młodego człowieka zamordowanego przez ZOMO. Sprawa przemocy i bezkarności policji dotyczy nas wszystkich, dlatego też spotkaliśmy się dziś tu bez zwracania uwagi na podziały ideologiczne, polityczne czy światopoglądowe. Skłóconymi łatwiej rządzić dlatego też pokażmy dziś że są sprawy, które potrafią nas połączyć.
Zbrodniarze z ZOMO mający z lat 80' tych na swym koncie liczne zabójstwa i pobicia nie zostali ukarani, co więcej często nadal pracują w policji.
DOMAGAMY SIĘ ICH UKARANIA!
Jednak przemoc i bezkarność "strażników porządku" nie była tylko domeną poprzedniego systemu zakłamania i terroru. Oto poniżej przedstawiamy przypadki łamania prawa przez policję z ostatnich 2 lat. (Nie jest to pełna lista - są to tylko co niektóre przypadki spraw nagłośnionych przez media)
Bezmyślne zabójstwo 19-1atka w komisariacie policji w Łomazach.
"Przypadkowe" postrzelenie kierowcy przez policjantów w Konstancinie.
Młoda dziewczyna zastrzelona przez pijanego policjanta na służbie w Łapach.
Gwałty na nieletnich dokonywane przez funkcjonariuszy na komisariacie w Bytomiu.
Warszawa - pobicie dwóch osób przez pijanych policjantów w sklepie nocnym na warszawskiej Pradze; inny policjant strzela do przechodniów na przystanku - są ofiary; bestialskie pobicia młodych ludzi pod klubem Remont oraz w pubie Merlyn. Członkowie elitarnego oddziału GROM zajmują się przemytem i wymuszeniami.
Wrocław - napad policjantów w przebraniach na nocny klub REDUTA w celu wymuszenia haraczu; policjanci strzelają do młodego chłopaka na ulicy, raniony umiera; czerwiec'97 - kilkudziesięciu policjantów w środku nocy bez powodu wdziera się na teren prywatnej posesji i brutalnie bije, poniża i obraża śpiących mieszkańców domu.
Rzeszów - niepełnosprawny Przemek zostaje pobity przez policjantów w czasie demonstracji.
Końskie - policja brutalnie pacyfikuje młodych ludzi wracających z koncertu.
Gdynia -funkcjonariusze policji biją i poniżają kibiców.
Kórnik -policjanci obrażają I biją zatrzymywanych i przesłuchiwanych;
Słupsk -13-letni Przemek zostaje zamordowany przez policjanta...
Publiczną tajemnicą jest bicie osób zatrzymywanych na komisariatach (tylko w latach 1993-94 około 340 takich przypadków ujawnionych przez służbę więzienną. żaden policjant nie został ukarany), podobnie jak w przytłaczającej większości powyższych przykładów. Prokuratura nie dopuszcza do rozpraw w sądzie, a jeśli już do nich dochodzi policję reprezentują wysoko opłacani prawnicy, a wobec świadków notorycznie stosuje się zastraszanie polegające na oskarżaniu o czyny niebyłe - tylko i wyłącznie na podstawie zeznań policjantów - typu: napaść na funkcjonariusza itp. Kto kiedykolwiek miał bezpośrednią styczność z brutalnością policji na pewno potwierdzi fakt totalnej bezsilności i niemocy wobec tej brutalnej machiny (nie)sprawiedliwości.
Wszystko to zmusiło nas do wyrażenia naszego protestu przeciwko brutalności i bezkarności policji.
Policja, jako instytucja powiązana z władzą państwową tworzy wśród funkcjonariuszy przeświadczenie o swojej dominacji nad społeczeństwem, co prowadzi do arogancji w kontaktach ze zwykłym człowiekiem (tzn. takim, który nie ma dużej ilości pieniędzy czy też stanowiska) który nie jest dla tych panów żadnym autorytetem. Każdy, kto zetknął się z policją (np. był zatrzymany lub przesłuchiwany) mógł odczuć na własnej skórze przemoc psychiczna i fizyczną (bezzasadne stosowanie gazu, pałki czy pięści). Odnosi się to przede wszystkim do ludzi młodych. Pozbawienie społecznej kontroli, zmilitaryzowanie i skoszarowanie oddziałów byłego ZOMO, obecnie prewencji, wpływa deprawująco na ludzi, którzy w wyniku służby zmieniają się w rozjuszoną bandę do pałowania (niesławni "stróże prawa" z Taborowej są tu najlepszym przykładem). Mamienie ludzi rzekomymi złymi warunkami pracy i płacy uważamy za nadużycie. Sądzimy, że poparcie jakiego udzielało się policji w czasie zw. czarnych marszów utwierdza funkcjonariuszy w arogancji i poczuciu wyższości i bezkarności .w prostej linii prowadzi do takich tragedii lak ta w Słupsku.
Jak na razie prawdziwe jest przekonanie że "z policją nie wygrasz". "Państwo prawa" to tylko slogan wyborczy. BEZKARNOŚĆ POLICJI JEST FAKTEM! Poznańska policja celuje w rozpędzaniu pokojowych demonstracji, a tajemnicą publiczną jest np. gang Chomika ściągający haracz od wszystkich barów w centrum miasta... Ich Jednak się nie rusza, nie robi się nic z dresami i kopytkarzami - bo Ich wybryki są policji na rękę - pozwalają żądać zwiększenia uprawnień i uposażeń. Policja i złodzieje to jedna banda.

Federacja Anarchistyczna sekcja Poznań


Poznań dn. 03.04.97 r.

Inicjatywa Na Rzecz Powszechnego
Bojkotu Produktów Chińskich - Poznań

OŚWIADCZENIE
Dnia 24 stycznia bieżącego roku o godzinie 15.30 pod rondem Kaponiera odbyła się zorganizowana przez Inicjatywę Na Rzecz Powszechnego Bojkotu Produktów Chińskich, pikieta informacyjna. Celem pikiety było uświadomienie mieszkańców Poznania w kwestii łamania praw człowieka w Chińskiej Republice Ludowej. Tematem przewodnim była sprawa obecności na naszym rynku dużej ilości towarów pochodzenia chińskiego, których znaczna część została wyprodukowana przez więˇniów, funkcjonujących w Chinach obozów pracy LAOGAI. Dlatego też chcemy przekonać ludzi do nie kupowania tychże produktów, uznając formę powszechnego bojkotu za jedyny, będący w naszej dyspozycji skuteczny środek nacisku na władze Chińskie, a co za tym idzie, wymuszenia na nich zmian politycznych w Chinach.
Pokojowo przebiegająca pikieta została przerwana brutalną interwencją policji z KRP Jeżyce (policja interweniowała dopiero po opuszczeniu miejsca pikiety przez większość poznańskich mediów). Działanie policji było całkowicie nieuzasadnione i irracjonalne (pikieta dobiegała właśnie ku końcowi). Może dziwić również duża ilość biorących udział w interwencji policjantów, których część zachowywała się w sposób niezgodny z przepisani (brak umieszczonych w widocznym miejscu numerów identyfikacyjnych, "niezbyt uprzejme" reakcje na zdecydowane żądanie ich okazania...).
W wyniku interwencji zatrzymano 5 osób celem skierowania wobec nim wniosków do Kolegium .ds. Wykroczeń.
W związku z powyższym, chcemy zdecydowanie zaprotestować przeciwko bezprawnym naszym zdaniem działaniom policji, która działając za pieniądze z naszych podatków, powinna zajmować się zwalczaniem i zapobieganiem przestępczości, a nie rozbijaniem pokojowych, nie szkodzących nikomu inicjatyw społecznych (cieszących się zresztą poparciem większości społeczeństwa).

do wiadomości poznańskich mediów