W piątek 13 marca na poznańskim Rozbracie odbyło się spotkanie z wiceprezydentem Poznania Maciejem Frankiewiczem z mieszkańcami skłotu i działaczami organizacji działających w jego oparciu. Spotkanie dotyczyło działań jakie gotowe jest podjąć miasto w przypadku likwidacji tego miejsca.
Podczas 1,5 godzinnej rozmowy poruszono min. kwestie własności terenów Rozbratu, które kiedyś należały do skarbu państwa i w niejasnych okolicznościach zostały przejęte przez prywatnych właścicieli; problem mieszkań dla osób, które w przypadku ewikcji mogą stracić dach nad głową oraz przede wszystkim działań Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, która przygotowała plan zagospodarowania przestrzennego, będący de facto wstępem ewikcji skłotu. Dyskusja toczyła się również wokół szerokiego wachlarza problemów socjalnych i polityki władz miasta.
Od prezydenta Frankiewicza, skłotersi nie usłyszeli niewiele ponad zbiór liberalnych frazesów i rozkładania rąk. Dla prezydenta nie ma nic złego w tym, że kilkadziesiąt osób może stracić dom na rzecz budowy ekskluzywnych willi, gdyż w takiej okolicy mogą mieszkać jedynie bogaci, biedni, jeżeli w ogóle, powinni wynieść się gdzieś na peryferie miasta. Problem mieszkaniowy traktowany jest jedynie w kategoriach dobroczynności - brak polityki komunalnej w zakresie budownictwa, która mogłaby stanowić alternatywę wobec absurdalnych cen za wynajem czy zakup mieszkania, jest czymś normalnym gdyż "miasto powinno działać jak firma".