Hinduski student pobity w Poznaniu

Hinduski student pobity w Poznaniu

  • Alicja Lehmann via Gazeta Wyborcza Poznań
  • piątek, 31 marzec 2017
Hinduski student został w środę wieczorem pobity przy Rynku Jeżyckim w Poznaniu. Sprawę bada policja, ale zawiadomienie przyjęła dopiero w czwartek, bo funkcjonariusze, który przyjechali na miejsce pobicia, nie mówili po angielsku. – Było ok. godz. 19. Umówiłem się z przyjacielem, że do mnie przyjdzie. Czekałem na niego, gdy zadzwonił, że został pobity – opowiada Sharon. Pochodzi z Indii i na stałe mieszka w Poznaniu. Jego przyjaciel również pochodzi z Indii, ale studiuje na Łotwie. Do Poznania przyjechał na studia w ramach programu Erasmus.

– Dotarcie do Rynku Jeżyckiego zajęło mi tylko chwilę. Kiedy przybiegłem, mój przyjaciel był cały zakrwawiony. Pomagali mu przechodnie, którzy widzieli, co się stało - mówi Sharon.

Napastnik z niebieskim plecakiem

Z relacji pobitego studenta, który nie chce, by podawać jego imię, bo boi się zemsty napastnika, wynika, że wysiadł z tramwaju i szedł w kierunku mieszkania przyjaciela.

– Nagle poczuł, że ktoś go popycha od tyłu. Wtedy jeszcze myślał, że to ja robię sobie żarty. Ale w momencie, kiedy się odwrócił, dostał pięścią w twarz – opowiada Sharon. – Mocno krwawił. Ma rozciętą głowę, bo po uderzeniu przewrócił się na kant straganu. Ma też poranione ręce.

Sharon pokazuje mi zdjęcia zakrwawionego chodnika, fragmentu drewnianego straganu ze śladami krwi, zakrwawione chusteczki i zdjęcie karetki pogotowia.

Medyków i policję wezwał jeden z przechodniów. – Byłem jakieś sto metrów dalej i widziałem, że ten chłopak został uderzony, choć samego początku pobicia nie zanotowałem. Sprawca uciekł i nie zdążyłem mu się dokładnie przyjrzeć – opisuje świadek. – Ale w tym miejscu jest kamera. Powinna była nagrać całe zdarzenie.

Inni świadkowie mówią, że sprawca miał na oko 20 lat, był lekko pucułowaty, miał niebieski plecak i czerwoną torbą. Uciekł w kierunku ul. Strzałkowskiego.

Policjanci nie rozumieli pobitego

Policja potwierdza, że zajmuje się sprawą pobitego studenta. Ale zawiadomienie od poszkodowanego oficjalnie przyjęła dopiero w czwartek po południu. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce pobicia, nie mogli porozumieć się ze studentem, bo ten nie mówi po polsku. Bez problemu porozumiewa się jednak po angielsku.

Sharon: – W środę złożenie zeznań nie było możliwe. Policjanci nic nie rozumieli.

Policja sytuację przedstawia inaczej. – Funkcjonariusze próbowali się porozumieć, jednak nie można było tego zaprotokołować.W związku z tym zaproponowali, że sprowadzą biegłego tłumacza, lecz na niego trzeba było długo czekać. Wspólnie uzgodnili, że poszkodowany przyjdzie na komisariat na drugi dzień. Ze swoim tłumaczem – mówi Maciej Święcichowski z biura prasowego wielkopolskiej policji w Poznaniu. Poszkodowany zeznania złożył w czwartek po południu.

Funkcjonariusze skierowali chłopaka do Zakładu Medycyny Sądowej. – W piątek rano pójdę do szpitala. Dziś jestem za bardzo obolały. Biorę leki przeciwbólowe – mówił w czwartek poszkodowany student.

Jeśli okaże się, że obrażenia zagoją się szybciej niż po siedmiu dniach, pobity student będzie musiał sam ścigać sprawcę, składając prywatny akt oskarżenia. A jeśli będą mu dokuczały dłużej, policja podejmie ściganie z urzędu.

Obrażenia nie miałyby znaczenia, gdyby policja zakwalifikowała pobicie jako napaść na tle rasistowskim. Na razie nie ma jednak na to dowodów.

Pobity student nie zna bowiem powodu, dla którego został pobity: - Ten mężczyzna krzyczał coś do mnie, ale nie rozumiałem co. Nie pamiętam jego słów, bo sam wołałem o pomoc. Ale nikt nie przychodził. Potem on uciekł.

To kolejne pobicie cudzoziemca w Poznaniu

W Poznaniu to nie pierwszy przypadek pobicia obcokrajowca. W listopadzie 2015 r. w centrum miasta trzech mężczyzn pobiło Syryjczyka. Dwóch z nich dobrowolnie poddało się karze. Trzeci został skazany w osobnym procesie.

Krótko po tym wydarzeniu, w połowie grudnia 2015 r., na Starym Rynku pobity został tancerz Victor Baeza z Chile. Z kolei w maju ubiegłego roku czterech mężczyzn pobiło Palestyńczyka. Obrzucali go przy tym wyzwiskami „Arab, ty ch...”. Policja umorzyła sprawę, bo mimo nagrań z kamer monitoringu nie udało się ustalić sprawców pobicia.

 

Źródło:  Gazeta Wyborcza Poznań

Ludzie czytają....

Business as usual

21-10-2019 / Poznań

W poprzedni weekend postanowiliśmy przypomnieć o roli banku PKO BP, w inwestycji która będzie mieć katastrofalny wpływ na nasz klimat...

Wspieraj Rozbrat poprzez Patronite!

28-10-2019 / Rozbrat zostaje!

W związku z koniecznością obrony Rozbratu uruchomiliśmy możliwość wspierania naszych inicjatyw poprzez platformy Patronite i Patreon. Zachęcamy zarówno do wspierania...

Nie dla Tureckiej inwazji! Nie dla czystek etnicznych!

18-10-2019 / Świat

Sytuacja po ataku z 9 października, wojsk Tureckich na obszar północnej Syrii zmienia się niezwykle dynamicznie. Atak ten nie był...

„Precz z tyranem Erdoganem” - relacja z pikiety solidarnościowej

20-10-2019 / Poznań

W sobotę w samo południe – pod Konsulatem Turcji na Starym Rynku przy Pałacu Działyńskich – odbył się kolejny protest...