rozbrat.org

Marcel Szary, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza działającego na terenie zakładów H. Cegielski - Poznań oraz jednocześnie delegat załogi do prac w zarządzie firmy, został pozbawiony w sposób nielegalny możliwości kontaktu z załogą Cegielskiego.
wtorek, 10 czerwiec 2008 21:32

Drodzy Pocztowcy!

Nie zostawiajcie samotnych w walce strajkujących kolegów i koleżanek. Nie czas teraz na spory i żale. Nie czas teraz prać brudów, za to co było dawniej, czy ze względu na stanowiska i poglądy. Nie możemy dać się podzielić i oszukać nieuczciwemu pracodawcy jakim jest kierownictwo Poczty Polskiej. To solidarność międzyludzka teraz jest najważniejsza!
Skłot Rozbrat odwiedzili komornik i rzeczoznawca. Przyszli sporządzić wycenę terenu. Bank, do którego należy działka z Rozbratem, planuje zlicytować ją w ciągu trzech miesięcy. Na skłocie mieszka ok. 20 osób. Kilkudziesięciu aktywistów prowadzi tam jedyne w Poznaniu centrum kultury niezależnej z prawdziwego zdarzenia. Organizują koncerty, wystawy, imprezy, dyskusje. Teren skłotu to, według szacunków anarchistów, pół hektara, na którym stoi 6 budynków. Działkę przy ul. Pułaskiego skłotersi zajęli w 1994 r. Wcześniej działała tam hurtownia i firma Darex. Zostały po niej długi, które przejął Mazowiecki Bank Regionalny i Zrzeszone Banki Spółdzielcze. Bank planuje zlicytować teren, ale jego przedstawiciele nie chcą rozmawiać z mediami. - Jesteśmy profesjonalnym bankiem, nie udzielamy informacji każdemu. Proszę wysłać pytania faksem. Ale dziś na nie i tak nie odpowiemy - mówi Jacek Bagiński, naczelnik wydziału wierzytelności trudnych.
poniedziałek, 19 styczeń 2009 13:13

Rytmy oporu w Poznaniu

Poznańska grupa samby powstała jesienią 2005 r. w oparciu o niezależne centrum kultury Rozbrat. Był to pierwszy w Polsce zespół działający w ramach międzynarodowej sieci Rhythms of Resistance (Rytmy Oporu). Pękające bębenki, SięSypie, Szał Pał – nazwy zespołu zmieniały się jak pory roku. W końcu stanęło na „Samba Hałastra”. Jeszcze szybciej zmieniał się skład zespołu. Przeglądając fotografie, aż dziw bierze, jak to możliwe, że pomimo tak dużej rotacji osób tworzymy tak zgrany zespół, rozwijamy się o nowe rytmy i zdobywamy nowe instrumenty. Aktualnie Hałastra liczy sobie jakieś kilkanaście osób, z których zawsze da radę sklecić zespół na próbę raz w tygodniu lub na akcję. Punktem zwrotnym dla naszego zespołu było międzynarodowe spotkanie Rhythms of Resistance w Amsterdamie w czerwcu 2006 r., w którym udział wzięła nasza reprezentacja. Spotkaliśmy się z niezwykle miłym przyjęciem i zainteresowaniem, uzyskaliśmy również wsparcie finansowe. Jako dopiero początkujący, zostaliśmy szybko wprowadzeni zarówno w podstawy muzyczne jak i ideologiczne. Kulminacją była wówczas demonstracja przeciwko polityce rządu holenderskiego, dotyczącej zmian w prawach własnościowych mieszkań, co również odbiło się na popularnym w Holandii skłotingu. Niesamowicie wyglądało 120 osób grających sambę!
sobota, 17 styczeń 2009 13:01

Muzyczna akcja bezpośrednia

Samba Hałastra jest częścią międzynarodowej sieci zespołów perkusyjnych Rhythms of Resistance (RoR) – Rytmy Oporu. Można nas zobaczyć i usłyszeć na demonstracjach i akcjach ulicznych. Wszędzie tam naszą muzyką wspieramy bezpośrednio tych, którzy walczą z dyskryminacją, wyzyskiem i uciskiem, wierząc, że inny-lepszy świat jest możliwy. Nasza taktyka wypływa z inspiracji karnawałową frywolnością. Gramy głównie rytmy afro-brazylijskie, a samba jest dla nas formą politycznego działania. Korzenie RoR sięgają lat siedemdziesiątych, gdy w Salwador da Bahia w Brazylii w protestach czarnych najbiedniejszych mieszkańców kraju uczestniczyć zaczęły zespoły perkusyjne. Skutecznie podgrzewały one atmosferę i mobilizowały protestujących, stając się silnikiem napędowym tych akcji. Tego typu formę działania przeszczepiono na grunt europejski przeszło dwadzieścia lat później.
sobota, 17 styczeń 2009 12:58

Sytuacja prawna Rozbratu

Sytuacja prawna Rozbratu przez lata obrosła w wiele mitów. Niby wszyscy wiedzieli jak jest, ale tak naprawdę powtarzano jedynie zasłyszane historie i opierano się o domysły. Przez lenistwo obrana została opcja "defensywnego" nasłuchiwania. Przez lata istnienia Rozbratu było kilka alarmów. Wszystko jednak miało charakter doraźny, kiedy okazywało się, że nie jest tak zle emocje opadały i wszystko wracało do stanu poprzedniego... skłot to znaczy przecież przycupnąć, przeczekać...
sobota, 17 styczeń 2009 12:55

Krótka historia Rozbratu

Mieszkania to towar strategiczny w naszym kraju. Przez nie (a właściwie ich brak) wygrywa się wybory, stanowią ulubiony temat macherów od polityki... Kryzys budownictwa - słyszymy to od lat! Wystarczy jednak rozejrzeć się wokoło ile jest pustostanów. Istnieje dość spora grupa ludzi, którzy prowadzą malwersacje na rynku budowlanym; brak mieszkań powoduje spekulacyjny, nie powiązany z rzeczywistą wartością wzrost cen mieszkań. Warto więc skupować tanie mieszkania i trzymać puste, by nie zbić ceny, budować mało, ale za to drogo... Dopiero po powodziach nawiedzających nasz kraj okazało się, że można budować szybko i tanio, a metr mieszkania wcale nie musi kosztować kilkunastu tysięcy złotych... Na razie jednak bardzo dużo mieszkań stoi pustych! To malwersacja i barbarzyństwo.
Policja na razie nikomu nie przedstawiła zarzutów w związku z zajściem w Auli UAM, do jakiego doszło w środę wieczorem. Jednak większość uczestników zastanawia się, kto zawinił - organizator czy policja?W środę, w trakcie gali wręczenia medali Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, kilku alterglobalistów wystąpiło z transparentem "Dość rzezi w Gazie". Za protestem stoi poznańska sekcja Federacji Anarchistycznej skupiona wokół skłotu Rozbrat.
piątek, 16 styczeń 2009 16:20

GW: Skutki poznańskiej bójki o Strefę Gazy

- To nie przysłuży się wizerunkowi Izraela - ocenia politolog dr hab. Tadeusz Wallas. Podczas wręczenia medalu Sprawiedliwy wśród Narodów Świata w Auli UAM izraelski dziennikarz rzucił się na anarchistów demonstrujących poparcie dla Palestyńczyków.
środa, 14 styczeń 2009 12:55

Komornik znowu na Rozbracie

Dziś rano przed bramą Rozbratu ponownie pojawił się komornik z rzeczoznawcą i ślusarzami w asyście policji. Po negocjacjach z grupą skłotersów rzeczoznawca został w końcu wpuszczony na teren skłotu aby dokonać ponownej wyceny gruntu, nie pozwolono mu jednak wchodzić do żadnych budynków. Jak się okazało wycena dokonana rok temu jest już nieaktualna i należy wykonać ją ponownie.