rozbrat.org

sobota, 29 styczeń 2011 22:42

Berlin: Demonstracja w obronie Liebig 14

Liebig 14 to jeden z najdłużej działających niezależnych projektów mieszkaniowych, od ponad 20 lat będący zarówno przestrzenią dla kolektywnego życia jak i społecznej i politycznej organizacji. Po czteroletnim procesie prawnym właściciele w końcu dostali legalne pozwolenie na przeprowadzenie eksmisji domu. Liebig 14 został zajęty krótko po upadku muru, w opuszczonej dzielnicy Berlina Wschodniego. Próba jego eksmisji jest oznaką galopującego procesu gentryfikacji, który gwałtownie wypiera uboższych mieszkańców z centrum i rozdziera podstawową infrastrukturę miejską.
wtorek, 25 styczeń 2011 13:46

Galeri@

Galeria @ jest miejscem, w którym mogą realizować się różne projekty. Galeria nabiera charakteru będącego wypadkową cech osób ją tworzących. Grupa zaangażowana w to miejsce jest otwarta na nowe pomysły i osoby, dlatego propozycje współpracy są mile widziane. Galeria ma na celu promocję kultury niezależnej, bezkompromisowej, wolnej od rasizmu, nacjonalizmu, seksizmu, homofobii i gatunkowizmu. Działalność Galerii @ opiera się na zasadach wywodzących się z hasła DIY (Zrób to sam). Działamy bez sponsorów, dotacji i kontroli instytucji. Chcemy tworzyć to miejsce dla siebie, jak i umożliwić innym realizację własnych projektów. W świecie, który ulega ciągłej komercjalizacji, gdzie wszelkie wartości i działalności są przeliczane na pieniądze chcemy mieć przestrzeń dla siebie. Miejsce, które jest z dala od władzy kapitału i układów. Galerię, w której o wystawach nie decydują kuratorzy ani autorytety, tylko grupa ludzi, która je tworzy. Przestrzeń, w której będą miały szansę zaistnieć ważne dla nas idee i interesująca sztuka. Zapraszamy do współpracy wszelkiej maści artystki i artystów, aktywistki i aktywistów!! "Możemy w pełni zaangażować się w sztukę, tylko bowiem traktując ją poważnie jesteśmy w stanie zobaczyć dokąd nas ona prowadzi i czego nas uczy"*. Galeria @ jest miejscem, w którym mogą realizować się różne projekty. Galeria nabiera charakteru będącego wypadkową cech osób ją tworzących. Grupa zaangażowana w to miejsce jest otwarta na nowe pomysły i osoby, dlatego propozycje współpracy są mile widziane. Galeria ma na celu promocję kultury niezależnej, bezkompromisowej, wolnej od rasizmu, nacjonalizmu, seksizmu, homofobii i gatunkowizmu. Działalność Galerii @ opiera się na zasadach wywodzących się z hasła DIY – Do It Youself (Zrób to sam). Działamy bez sponsorów, dotacji i kontroli instytucji. Chcemy tworzyć to miejsce dla siebie, jak i umożliwić innym realizację własnych projektów. W świecie, który ulega ciągłej komercjalizacji, gdzie wszelkie wartości i działalności są przeliczane na pieniądze chcemy mieć przestrzeń dla siebie. Miejsce, które jest z dala od władzy kapitału i układów. Galerię, w której o wystawach nie decydują kuratorzy ani autorytety, tylko grupa ludzi, która je tworzy. Przestrzeń, w której będą miały szansę zaistnieć ważne dla nas idee i interesująca sztuka. Zapraszamy do współpracy wszelkiej maści artystki i artystów, aktywistki i aktywistów!! kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. *Paweł Mościcki
niedziela, 23 styczeń 2011 22:08

Izraelski apartheid – spotkanie na Rozbracie

W niedzielny wieczór 23 stycznia, na Rozbracie odbyło się spotkanie z brytyjskim dziennikarzem, zajmującym się tematyką izraelsko-palestyńską, którego książkę „Apartheid izraelski. Przewodnik dla początkujących” opublikowało w zeszłym roku wydawnictwo „Książka i Prasa”.  W spotkaniu wzięło udział ok. 40 osób, przygotowane pomieszczenie Klubu Anarchistycznego, pękało więc w szwach.Główną tezą, wokół której White koncentrował swoje wystąpienie był fakt prowadzenia przez państwo Izrael planowej polityki apartheidu, zarówno na terytorium państwa jak i terenach okupowanych.
W odpowiedzi na apel rosyjskich środowisk anarchistycznych i antyfaszystowskich, pod Konsulatem Federacji Rosyjskiej w Poznaniu, odbyła się pikieta solidarnościowa w drugą rocznicę śmierci adwokata Stanisława Markielowa i dziennikarki Anastazji Baburowoj (oboje byli związani z ruchem anarchistycznym). Pikietę zorganizowała lokalna sekcja Federacji Anarchistycznej i Komisja Międzyzakładowa Inicjatywy Pracowniczej, trzymano transparenty w języku polskim (Solidarność to zbrodnia, której popełniania nigdy się nie wyrzekniemy) i rosyjskim (Pamiętać znaczy walczyć). Konsulat obstawiony był przez kilkudziesięciu funkcjonariuszy policji. Demonstranci próbowali złożyć w konsulacie list do władz rosyjskich, jednak odmówiono ich wpuszczenia, mimo że konsulat był otwarty. List pozostawiono w skrzynce przy bramie.  
Poniżej prezentujemy wywiad  ze związkowczyniami z zakładów Greenkett w podpoznańskim Stęszewie. Został on przeprowadzony w grudniu 2010 r. przez redakcję Biuletynu Inicjatywy Pracowniczej.  "Fundusz Socjalny powstał w oparciu o dobro pracownika, co się nie podoba pracodawcy. Właściwe cokolwiek komisja związku nie zrobi, to nie odpowiada to pracodawcy. Dyrektor publicznie, przed brygadzistami i przed komisją związkową oświadczyła, że ona nie będzie wnikała, na co my te pieniądze przeznaczamy. I nie dotrzymała słowa. Domagamy się po prostu wypłaty naszych pieniędzy, na zasadach opartych w regulaminie. My nie łamiemy regulaminu, tak jak kierownictwo. Należą nam się pieniądze na urlop i pieniądze, którymi możemy rozdysponować do końca roku. Teraz jest to kwota 41 tys. dla pracowników, którym się to należy według kryterium podanego w regulaminie. Regulamin podoba się wszystkim, poza kierownictwem – zgodnie z nim 400 zł ma dostać osoba samotnie wychowująca dzieci, 380 zł rodzina z dziećmi na wychowaniu i 360 zł osoba bezdzietna. Dotyczy to 86 osób, łącznie pracowników produkcyjnych i biurowych. Na zakładzie każdy ma świadomość, że toczy się spór o to i jeśli ktoś jest zainteresowany to może zawsze spytać się członków komisji. Ostatnio też wszystkim dostarczaliśmy wzory wniosków o zapomogi, które niemal wszyscy złożyli. Będziemy walczyć o nie do skutku, bo to są nasze pieniądze. Ludzie i tak są wkurzeni, że wypłat nie ma na czas, że jest zimno na hali, po prostu każdemu jest obojętnie, wiec może dołączą do pikiety albo nawet do strajku. Jak dalej tak potrwa, ludzie są gotowi stanąć. Nie boją się też zwolnień, bo ile może pracodawca zwalniać, wszystkich nie zwolni, a wkrótce nie będzie miał kto stanąć przy maszynach."
W poniedziałek, 17 stycznia, cała zmiana, która miała zacząć pracę o 6 rano, odmówiła stanięcia przy maszynach. Strajk był spowodowany gniewem pracownic z powodu opóźniającej się trzeci miesiąc z kolei wypłaty. Styczniowej wypłaty załoga 18 stycznia jeszcze nie miała na swoich kontach, choć powinna być na nich od 8 dni. Po blisko czterech godzinach dyrektorzy fabryki zaczęli rozmawiać z pracownikami, pokazując im ksero przelewu pieniędzy z Hiszpanii (gdzie korporacja Greenkett ma siedzibę) na konto polskiej firmy. Z jednej strony przekonywali, że pieniądze wpłynął wkrótce na konta pracowników, z drugiej zaczęli wymagać od pracowników złożenia indywidualnych deklaracji, że tego dnia nie przystąpili do pracy. Większość załogi mimo to odmówiła pracy do końca zmiany i zapowiedziała, że jeśli we wtorek nie zobaczy pieniędzy, zdeterminowana jest kontynuować strajk w środę. Inicjatywa Pracownicza będzie rozważać wejście w spór zbiorowy z pracodawcą.  
niedziela, 16 styczeń 2011 22:44

Dziewiątka z Reykjaviku

Tydzień od 10 do 16 stycznia 2011 r. został ogłoszony tygodniem solidarności z tzw. Dziewiątką z Reykjaviku, dziewięcioma działaczami anarchistycznymi i lewicowymi, którym za próbę odczytania odezwy w parlamencie grozi kara… dożywotniego więzienia.8 stycznia 2008 r. grupa trzydziestu osób próbowała wejść do budynku parlamentu, aby przerwać obrady i odczytać oświadczenie dotyczące protestu. Wchodząc do parlamentu zostali jednak zatrzymani przez policję i pracowników ochrony. Dziewięć osób otrzymało zarzuty ataku na parlament, za co grozi od roku więzienia do dożywocia.
5 stycznia w Gdańsku odbyła się wystawa zdjęć i debata na temat osiedli kontenerowych zorganizowana przez Federację Anarchistyczną (FA) i Inicjatywę Pracowniczą (IP) z Trójmiasta i Poznania oraz gdańską Grupę Inicjatywną „Nic o Nas Bez Nas”. Trwający od dłuższego czasu spór pomiędzy środowiskiem anarchistycznym w Gdańsku, a władzami tego miasta, dotyczący polityki mieszkaniowej, szeroko relacjonowany przez lokalną prasę, spowodował, iż na debatę wstawiło się blisko 100 osób. Świetlica „Krytyki Politycznej”, w której odbyło się spotkanie, pękała w szwach.  Przyszli działacze różnych organizacji (obok wyżej już wymienionych np. Młodzi Socjaliści), radni PiS i SLD, przedstawiciele organizacji pozarządowych, pracownicy ośrodków pomocy społecznej i zwykli lokatorzy związani z „Nic o Nas Bez Nas”, a także regionalna prasa, która dziś relacjonuje szeroko to wydarzenie.
wtorek, 04 styczeń 2011 09:30

Oddolnie na rzecz budżetu partycypacyjnego

Od pewnego czasu odbywają się w Poznaniu cykliczne spotkania dotyczące budżetu miasta. Cykl spotkań wyszedł ze strony środowiska organizacji pozarządowych, ale uczestniczą w nich również politycy, działacze społeczni (w tym przedstawiciele Federacji Anarchistycznej i Rozbratu).Spotkania są próbą stworzenia forum dyskusji wokół najważniejszej politycznie kwestii lokalnej - budżetu miasta. Ma być to przejście z pozycji klijentyzmu na pozycje radykalnej demokracji. Jak okazuje się po kolejnych wyborach znowu dochodzimy do miejsca gdzie politycy próbują zagnać nas do pracy, a sami chcą decydować o tym ile nam z tę pracę dadzą. Dziś, w czasie kryzysu, budzi się świadomość współuczestniczenia w tej chucpie i odwaga by powiedzieć dość.
Dziś przez centrum handlowym „Stary Browar” dziesięcioosobowa grupa działaczy Inicjatywy Pracowniczej i Federacji Anarchistycznej zorganizowała akcję pod hasłem „Solidarni z pracownikami handlu i usług”. Rozdano kilkaset ulotek, w których przeczytać mogliśmy, że okres przedświąteczny to wzmożony ruch w sklepach i punktach usługowych zatem, szczególnie trudny dla pracownic i pracowników tego typu placówek, kiedy normy prawa pracy są często łamane.