niedziela, 07 czerwiec 2009 15:04

Komitet "Wolny Kaukaz" - Poznań, 23.02.2000

23 lutego 2000 roku pod placówką konsularną Federacji Rosyjskiej w Poznaniu odbyła się pikieta przeciwko ludobójczej interwencji wojsk rosyjskich w republice Iczkerija, znanej na świecie jako Czeczenia. Pikieta została zorganizowana przez poznański oddział Komitetu "Wolny Kaukaz". Organizacja ta prowadziła wówczas swą działalność w kilku polskich miastach. W Poznaniu Komitet w ramach "sojuszu ponad podziałami" utworzony został przez środowiska związane z Federacją Anarchistyczną sekcja Poznań, Akcję Alternatywną "Naszość" oraz Socjaldemokratyczną Alternatywę (b. Federacji Młodych Unii Pracy). Pikietę zorganizowano jako symboliczny gest solidarności w 56. rocznicę deportacji ludności czeczeńskiej dokonanej przez stalinowski reżim. W wyniku nieoczekiwanego zbiegu okoliczności, kilkoro manifestujących przedostało się na teren placówki. Tego typu wydarzenia dla rosyjskiego Konsulatu w Poznaniu nie są nowością. Podobny przebieg miała manifestacja w 1991 roku po wkroczeniu wojsk rosyjskich na Litwę, uczestniczył w niej m.in. obecny wiceprezydent miasta Poznania M. Frankiewicz. Tym razem jednak w Rosji odbywały się przygotowania do wyborów prezydenckich. Poznańska manifestacja (ochrzczona przez media mianem "Incydentu Poznańskiego") natychmiast wykorzystana została w cynicznej i ksenofobicznej kampanii W. Putina. W sukurs przyszli mu również polscy politycy oraz tzw. "intelektualiści" i wszelkiej maści "moralne autorytety", po raz kolejny pokazując "wysoki" poziom swej publicystyki. Dzięki temu, cel pikiety, a więc nagłośnienie sprawy czeczeńskiej, został osiągnięty w rozmiarach jakich nikt się nie spodziewał.