"DJANGO"
reż. Sergio Corbucci
Włochy-Hiszpania 1966
Kultowy spaghetti western, pełen brudu, pesymizmu i przemocy, w dodatku
nakręcony przez włoskiego lewaka, weterana zaangażowanych politycznie
filmów o meksykańskiej rewolucji.
Tytułowy bohater to podróżujący pieszo i ciągnący ze sobą trumnę weteran
wojny secesyjnej. Trafia on do przygranicznego miasteczka, nękanego
przez ludzi Majora Jacksona - prawdziwy Ku Klux Klan na Dzikim
Zachodzie! Django poczatkowo unika angażowania się w konflikt białych
rasistów i meksykańskich rewolucjonistów , ale szybko zmienia zdanie i
przyłącza się do rebeliantów...
"Django" to kwintesencja spaghetti westernu - wyjÄ…tkowego gatunku
filmowego, nastawionego na brutalnÄ… destrukcjÄ™ sztandarowego gatunku
kina amerykańskiego. Nie ma tu pozytywnych bohaterów, dzielnych
szeryfów, bandytów o gołebim sercu - jest za to cynizm, brud,
okrucieństwo i wszechobecne złoto. Podczas gdy klasyczny western był
apologią wyrosłego z protestanckiego etosu kapitalizmu oraz
amerykańskiego imperializmu, to jego włoska odmiana ukazywała krach
rządzy pieniądza i władzy kapitału. Amoralni, brudni awanturnicy
wybijają się nawzajem tylko po to, by zawłaszczyć jedyną realną wartość
na "bardziej realnym niż rzeczywistość" Dzikim Zachodzie - złoto. To
skrajny wariant kapitalistycznej atrofii uczuć: w filmach Antonioniego
bohaterowie nie potrafili ze sobą rozmawiać, w "Django" i innych
spaghetti westernach każdy myśli nad tym jak drugiego człowieka oszukać,
sprzedać, zabić i co najważniejsze - dobrze na tym zarobić. W tle mamy
meksykańską meksykańską rewolucję i amerykańską wojnę secesyjną, przy
czym twórcy tych filmów na ogół stawali po stronie rebeliantów i
żołnierzy Południa lub negowali sens jakichkolwiek wojen.
Dodaj komentarz