ROZBRAT

historia
skłot

kolektyw

biblioteka
galeria

INICJATYWY
ACK
Antywojenna
Obiadki filmowe
FC Rozbrat
Jedzenie Zamiast Bomb

Oficyna "Trojka"

Pracownicza
Region

Rowerowa
Samba
SIS "Ulica"
ARCHIWUM

kalendarium
relacje imprezy
foto.rozbrat
.org
przegląd prasy
publicystyka
ulotki
wydawnictwa

HURTOWNIA
KONTAKT
LINKI











katalog i informacje







główna
zapowiedzi
english


TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 24, marzec 2007 r.

Temat numeru: NIE CHCEMY BYĆ TARCZĄ USA!

Zobacz tekst

>>> POBIERZ PLIK PDF (177 KB)

 

 

 

 


TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 23, marzec 2007 r.

Temat numeru: 20 MARCA - DZIEŃ SPRZECIWU WOBEC MILITARNEJ POLITYKI WŁADZ.

Zobacz tekst

>>> POBIERZ PLIK PDF (117 KB)

 

 

 

 


TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 22, listopad 2006 r.

Temat numeru: JEDZENIE ZAMIAST BOMB

>>> POBIERZ PLIK PDF (149 KB)

 

 

 

 

 


TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 21, czerwiec 2006 r.

Temat numeru: PRZECIW SZCZYTOWI G8 W PETERSBURGU

>>> POBIERZ PLIK PDF (239 KB)

 

 

 

 



TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 20

Temat numeru: W sprawie edukacji opartej na chrześcijańskich wartościach

>>> POBIERZ PLIK PDF (206 KB)

 

 

 

 



TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 19, styczeń 2006 r.

Temat numeru: Oświadczenie w sprawie łamania praw związkowych

Zobacz tekst

>>> POBIERZ PLIK PDF (244 KB)

 

 

 



TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 18, listopad 2005 r.

Temat numeru: Prawo i sprawiedliwość?

>>> POBIERZ PLIK PDF (260 KB)

 

 

 

 

 


TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 17, październik 2005 r.

Temat numeru: BOJKOT WYBORÓW PREZYDENCKICH!

Zobacz tekst

>>> POBIERZ PLIK PDF (228 KB)

 

 

 



TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 16

Temat numeru: DOŚĆ REPRESJI ZA POGLĄDY!

Zobacz tekst

>>> POBIERZ PLIK PDF (267 KB)

 

 

 




TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 15

Temat numeru: Wojna stop!

Zobacz tekst

BRAK PLIKU PDF


TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 14

Temat numeru: Więcej uprawnień dla policji?

Zobacz tekst

BRAK PLIKU PDF


TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 13, październik 2003 r.

Temat numeru: McDonald's łamie prawa pracownicze!

Zobacz tekst

>>> POBIERZ PLIK PDF (147 KB)

 

 

 



TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 12, maj-czerwiec 2003 r.

Temat numeru: UNIA EUROPEJSKA czy istnieje inna droga?

Zobacz tekst

>>> POBIERZ PLIK PDF (168 KB)

 

 

 



TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 11, marzec 2003 r.

Temat numeru: AROGANCJA WŁADZY NIE ZNA GRANIC!

Zobacz tekst

>>> POBIERZ PLIK PDF (59 KB)

 

 

 



TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 10

numer specjalny
Wystawa w Teatrze Ósmego Dnia 15 lutego 2003 r.

Temat numeru: "Ludzie są ważniejsi niż zyski"

Zobacz tekst

>>> POBIERZ PLIK PDF (270 KB)

 




TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 9, listopad 2002 r.

numer specjalny.
Wykład Rafała Górskiego.

Temat numeru: ODBIERZMY WŁADZĘ LOKALNYM KACYKOM!

Zobacz tekst

BRAK PLIKU PDF


TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 8

numer specjalny,
19-20 września 2002 r.
Wystawa "Arbeitsdisziplin" na Rozbracie

Temat numeru: WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI, CZY CENZURA?

Zobacz tekst

>>> POBIERZ PLIK PDF (242 KB)

 



TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 7

numer specjalny
FESTIWAL SOLIDARNOŚCI Z MEKSYKAŃSKIMI INDIANAMI Z CHIAPAS.
VIVA ZAPATA!, Poznań, 7-9 czerwca 2002

Temat numeru: Viva Zapata! - od zbrojnego powstania do społecznej autonomii

Zobacz tekst

>>> POBIERZ PLIK PDF (204 KB)


 


TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 5 i 6, wiosna 2002 r.


Temat numeru: WIELKOPOLSKA I ELASTYCZNY KODEKS PRACY

Zobacz tekst

>>> POBIERZ PLIK PDF (162 KB)

 

 

 



TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 4, zima 2001 r.

Temat numeru: UWAGA HIPERMARKET!!!

Zobacz tekst

>>> POBIERZ PLIK PDF (266 KB)

 

 

 




TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 3
, jesień 2001 r.

Temat numeru: WOJNA STOP!!!

Zobacz tekst

>>> POBIERZ PLIK PDF (262 KB)

 

 

 




TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 2,
wiosna/lato 2000 r.

Temat numeru: Eksmisje stop!

Zobacz tekst

>>> POBIERZ PLIK PDF (107 KB)

 

 

 




TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 1,
wiosna 2000 r.

Numer pierwszy - artykuł wstępny

Tekst poniżej

>>> POBIERZ PLIK PDF (109 KB)

Serwowane nam od lat zmiany gospodarcze, a co za tym idzie, i polityczne, nie tworzą przyjaznej atmosfery ani dla społeczności lokalnych, ani dla każdego z osobna.
Korekty prawa i zasad funkcjonowania instytucji coraz bardziej zmniejszają obszar wolności, na co dzień zaś oznaczają, że jesteśmy coraz lepiej kontrolowani i coraz bardziej eksploatowani. Dzięki mediom mamy złudzenie swobody, choć wybór drogi, jaki się nam pozostawia, sprowadza się tylko do tempa w jakim przetworzy się nas w stado nieodpowiedzialnych i pracowitych konsumentów.
Aby wola wytwórców nawozu i śmieci nie była dla nas zbyt uciążliwa, otrzymujemy szansę brania udziału w wielkich akcjach charytatywnych. Bezosobowo - obcy. W czym uczestniczą oczywiście specjaliści, wysoko opłacani, wmawiający nam, że są potrzebni, by te wielkie akcje stały się choć w małym stopniu skuteczne. Piękne złudzenie i szlachetne działanie: oddając swoje nadwyżki, których często i tak nie jesteśmy w stanie skonsumować, nic tak naprawdę nie zmieniamy, bo akcje charytatywne nie likwidują przyczyn. Przy ich pomocy rosną tylko kapitały inicjatorów - finansowe i polityczne, utrwalają się postawy bierności i wyczekiwania - wygodnie jest być ofiarą. Dzięki tym akcjom ci, którzy na co dzień oszukują i wyzyskują swych pracowników, mogą zaprezentować się jako społeczni milusie... Obszary nędzy, które takie akcje mają likwidować, bardzo by się skurczyły, gdyby tak wiele dziedzin i aspektów życia nie było tak zinstytucjonalizowanych i tak sformalizowanych: zmiana stosunków do prawa własności, pozwalająca na zajmowanie przez bezdomnych porzuconych domów i mieszkań, pozwoliłaby ograniczyć odwieczny problem mieszkaniowy. Gdzie domy nie byłyby przedmiotem spekulacji władz przyjmujących obłudną maskę samorządu, czy różnej maści hochsztaplerów nieliczących się z mieszkającymi nieraz od kilku pokoleń ludzmi. Wiele aktywności pojedyńczych osób oraz grup rozbija się o kawałek terenu czy przysłowiowego kąta by mogły realizować własne zainteresowania czy żyć po swojemu nie przeszkadzając innym. No, ale w naszym mieście i po mału na całym świecie, zgodnie z obowiązującą normą globalnej wioski, liczy się tylko "święte" prawo własności i stosunki międzyludzkie oparte na zysku. Taki stan rzeczy oraz pulchniejąca biurokracja nie pomogą w rozwoju samodzielności, zdolności do rozwiązywania jednostkowych problemów.
Coraz częściej ludzie odczuwają, iż pełne półki sklepowe nie starczają by żyć godnie. Niedość, że wielu nie stać na zaspokojenie podstawowych potrzeb, to miejsca, w których żyjemy stają się nam obce, na co niemamy wpływu.

Świadczą o tym chociażby nowe inwestycje, które wcale nie służą mieszkańcom tylko wybranej grupie uprzywilejowanych ( banki, hotele, centra biznesu). Oni nie liczą się i na pewno nie będą się liczyć z charakterem i swojskością miasta i mieszkańców (architekturą, gwarą poznańską i przywiązaniem do miejsca). Eksperymenty te, przypominają do niedawna stosowany socreal tylko ładniej opakowany. Z drugiej strony wzrastająca liczba eksmisji (nie tylko rodzin patologicznych, jak się to przedstawia), ciągłe podwyżki czynszy i innych opłat, czy za niedługo szykowane nam uwolnienie opłat za wynajem związane z przystąpieniem Polski do UE.

Wciąż jednak nasze wybory nie muszą ograniczać się tylko do sposobu zarabiania pieniędzy i ich wydawania. Wciąż mamy dość sił i chęci, by samemu tworzyć swe życie. Kiedy ktoś decyduje za ciebie o tym, czego ci trzeba i co ci się należy, osiąga w ten sposób swoje cele (finansowe, polityczne ) - osiąga w sposób niekontrolowany przez ciebie. Ale nikt tak dobrze jak ty nie wie, czego ci trzeba, a jeśli sam nie dajesz sobie rady z problemem, zawsze możesz sam wybrać do pomocy tego, z kim praca będzie przyjemnością. Życie jest łatwiejsze, kiedy bardziej lubisz swojego sąsiada niż państwo, w którym żyjesz. Dopóki nie spróbujesz sam załatwiać swoich spraw, sam albo z przyjaciółmi, dotąd łatwo ci będzie wmówić, że tego się nie da zrobić bez pomocy instytucji. Wspólnoty tworzone przez zainteresowanych dla załatwiania konkretnych spraw - od samopomocy po samoobronę - dają większe prawdopodobieństwo uporania się z problemami : bezpośrednio zainteresowani mają silną motywację do realizacji inicjatyw i usuwania problemów.

Zapraszamy do wspólnego poszerzania obszarów wolności, do tworzenia szerokiego ruchu społeczeństwa alternatywnego, bez uszczęśliwiania i korygowania innych na siłę, jeśli oni nam tego nie robią. Zapraszamy do włączania się w sieć społecznych kas pomocy wzajemnej, do tworzenia wspólnot sąsiedzkich, pracowniczych, studenckich i innych. Czas powiedzieć stop dla ignorancji tak rządów z Warszawy, jak i tych z własnego podwórka (zostawmy ich sobie samym i tak dla nich liczą się jedynie partyjne rozgrywki), które po mimo pozorów samorządności, dbania o rozwój i dostatek służą utrzymaniu darmozjadów przy żłobie. Uważamy, iż samozorganizowane społeczeństwo w małych społecznościach w miejscach zamieszkania, zakładach pracy, czy we wszelkiego rodzaju stowarzyszeniach skupiających fascynatów, jest w stanie wiedzieć lepiej jak żyć. Gdzie każdy ma możność współdecydować o tym, co jest mu bliskie, począwszy od dobrowolnych podatków na konkretne cele, a skończywszy na zieleni przed wejściem do własnego domu. Zacznijmy już teraz, gdyż za niedługo nie wiele będziemy mogli zrobić. Kiedy manipulacja społeczeństwem osiągnie niepokojące rozmiary, co staje się już faktem, w połączeniu z prawem i przepisami, które nie dość, że niezrozumiałe dla zwykłego "szaraka", to na pewno jemu nie służą ( chroniąc bogatych i polityków), możemy obudzić się z ręką w nocniku, a wtedy będzie za póˇno. Opór wobec takiemu stanowi rzeczy już trwa, a zarazem powstają elementy oddolnie tworzonego społeczeństwa. Zapraszamy do czynnego udziału, bo jeśli nie dziś to kiedy. Pomożemy dzieląc się swoimi doświadczeniami - ale niczego nie zrobimy bez ciebie i niczego nie zrobimy za ciebie. Czas zacząć samemu tworzyć swoje życie.